no wiec.... czyli watek kinowy

09.12.06, 21:33
daje sie wyciagnac do kina - na Borata. co do ktorego mam duze obawy. co
poziomu i rodzaju humoru ofkors. albo bede sie dobrze bawic albo ze zlosci
wchlone wiaderko zelkow a potem pogryze sasiadowwink oby wyszlo na to pierwsze.
jednakwink
    • bleman Film momentami obrzydliwy, ale pieknie 09.12.06, 22:45
      demaskujacy wady wielu amerykanow wink
      • candycandy Re: Film momentami obrzydliwy, ale pieknie 10.12.06, 21:21
        no, nie bylo tak zle - momentami smiesznie nawetwink
        te obrzydliwe momenty to sie domyslam te gdy Borat przylapal swego kumpla z
        pamela, tak?wink typowo meskie odczucia bo imho ta cala dluga scenka byla jedna
        ze smieszniejszych;PPP ciala oblesne fakt ale sam zamysl smieszny bo niby
        dlaczego wfilmach bo korytarzach maja zawsze biegac panny z golym cycem?? -
        moga tez faceciwink
        aha, ciekawe, czy tam prawdziwa pamela wystapila (chodzi mi o scene z
        kazachskim slubem) - jesli tak i jesli nie byla wkrecona tylko zagrala to
        szacuneczek dla tej pani bo nie podejrzewalam jej o poczucie humoruwink)
    • lambert77 Re: no wiec.... czyli watek kinowy 11.12.06, 11:02
      Borata jeszcze nie widziałem smile ale oglądałem wcześniej Ali G in da House więc
      wiem czego mogę się spodziewać smile Za to wczoraj obejrzałem Clerks 2 i tak jak
      lubię Smitha tak mam mieszane uczucia smile. Czy film mi się podobał czy jednak
      nie bo wyrosłem już z pewnych rzeczy smile
Pełna wersja