eleni80
11.12.06, 15:12
Śpieszył się jak mógł, a jak się już spostrzegł, że nie zdąży mi przebiec drogi, to wdrapał się na drzewo, z drzewa zeskoczył na murek i przedefilował dumnie, (spoglądając z ukosa, czy na pewno go widzę) po murku stojącym za koszem, gdzie wrzucałam śmieci

)))