z kompem jak z dzieckiem, nie można go...

14.12.06, 10:25
... zostawić na dłuższy czas bez opieki...
Zepsuł się uncertain .... "My nawet go nie dotykaliśmy wink" - powiadomili mnie rodzice przez telefon, mówiąc,że zapachniało spalenizną w moim pokoju i od tego momentu nie da się go uruchomić uncertain
    • itsnotme Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 10:48
      Od dzisiejszego dnia wiesz, że w komputerze najważniejsze są dobry zasilacz i
      listwa, która go łączy z siecią pełną przepięćsmile
      Następny krok to stabilna płyta główna i ciche wentylatorkismile
      Potem monitor i jak najlepszy dysk twardy, a potem jakieś tam procesory,
      pamięci, grafiki i inne nikomu niepotrzebne pierdoły zwiększające wydajnośćsmile
      • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 11:02
        itsnotme napisał:
        > Od dzisiejszego dnia wiesz, że w komputerze najważniejsze są dobry zasilacz i
        > listwa, która go łączy z siecią pełną przepięćsmile

        Listwa wcale nie była najgorszej jakości uncertain A zmiana napięcia musiała być gigantyczna... licznik prądu też się przepalił...
        • itsnotme Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 11:13
          Listwa niestety niewiele pomaga, bo takie dobre to kilkaset złotych pewnie
          kosztują, ale warto ją mieć dla wygody.
          Jak poszedł licznik prądu.. nie znam się, ale to chyba poważny skok byłsmile
          Dobry zasilacz powinien się sam spalić, nie puścić napięcia na resztę
          podzespołów, niestety przy zakupie komputera mało kto na to zwraca uwagę... jak
          był dobry, to go wymienisz i po problemie.
          • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 13:32
            itsnotme napisał:

            > Jak poszedł licznik prądu.. nie znam się, ale to chyba poważny skok byłsmile

            Szczęście w nieszczęściu: reszta sprzętu RTV/ AGD podłączona była do innej fazy... bo jak by się okazało , że do wymiany jest też TV, lodówka, pralka itp, to Święta nie byłyby już tak Wesołe wink
            • jacko1971 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 22:10
              cofnelibyscie sie do innej epoki...żywa choinka, świeczki, nastrojowo prawda?
              hm pranie w rzece, spanie z kurami...dobra, dość tych żartów, na świeta masz
              przynajmniej liste prezentów tych najbardziej praktycznych wink
              • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 22:17
                jacko1971 napisał:

                > cofnelibyscie sie do innej epoki...żywa choinka, świeczki, nastrojowo prawda?
                > hm pranie w rzece, spanie z kurami...dobra, dość tych żartów, na świeta masz
                > przynajmniej liste prezentów tych najbardziej praktycznych wink

                big_grinDDDD z tym spaniem z kurami to już przesada wink))))
                • jacko1971 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 22:44
                  to ile byście chcieli te swieczki po nocach palić? wiesz jakbyscie sie
                  przyczyniali do globalnego podniesienia temperatury na Ziemi ?;-P
                  • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 12:25
                    jacko1971 napisał:

                    > to ile byście chcieli te swieczki po nocach palić? wiesz jakbyscie sie
                    > przyczyniali do globalnego podniesienia temperatury na Ziemi ?;-P

                    big_grinDDD

                    A słyszałeś,że najbardziej szkodliwe dla środowiska jest zbieranie makulatury i
                    przerabianie na papier "ekologiczny"
                    Ten proces przeróbki ponoć bardziej szkodzi naszej planecie niż wyrąb lasów
                    wink))))))))))
                    • jacko1971 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 02:47
                      hmmm a wiesz że o tym nie wiedziałem....wszystko przez procesy technologiczne i
                      chlorki zdaje sie, ale sam w sobie sposób na ratowanie lasów głupi nie jest wink
    • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 11:38
      Zepsuł się z tęskonoty wink

      Przynajmniej tak się tłumaczyła moja siostra, kiedy spaliła mi Ami500 (ech,
      przyjaciółko!) i pierwszego "PieCa".
      • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 13:30
        hultaj78 napisał:

        > Zepsuł się z tęskonoty wink

        Oj tak... nie zostawiłam go na tak długo od paru dobrych lat...
        Pewnie mu brakowało dotyku moich rąk na klawiaturze... o przycisku Power już nie wspominając wink

        >
        > Przynajmniej tak się tłumaczyła moja siostra, kiedy spaliła mi Ami500 (ech,
        > przyjaciółko!) i pierwszego "PieCa".

        A miałeś może Atari? wink
        • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 11:03
          > Oj tak... nie zostawiłam go na tak długo od paru dobrych lat...
          > Pewnie mu brakowało dotyku moich rąk na klawiaturze... o przycisku Power już
          > nie wspominając wink

          Ja myślę że lubił jak się z nim bawiłaś myszką wink

          > A miałeś może Atari? wink

          No wiesz! Jestem stara gwardia ale ta z drugiej strony barykady. C-64 wink))
          A Ty miałaś? Może Spectrum albo Amstrad? wink
          • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 12:14
            > Ja myślę że lubił jak się z nim bawiłaś myszką wink

            big_grin

            > No wiesz! Jestem stara gwardia ale ta z drugiej strony barykady. C-64 wink))
            > A Ty miałaś? Może Spectrum albo Amstrad? wink

            Miałam, chyba Atari 2600 się to zwało... podłączało się do TV wink) nawet gdzieś
            jeszcze leży w pudełku i nawet działa , bo kilka lat temu sprawdzałam...
            Przywiozłam z Niemiec w 1986. W czasach gdy w Polsce nie było niczego wink))
            Pamiętam bardzo dobrze tamten mój pierwszy wyjazd do wujka. I chyba wtedy
            dotarło do mnie, że nie podoba mi się w Polsce.
            No i w ten oto sposób zostałam maniakiem czterech gierek telewizyjnych w wieku 6
            lat.... to możesz sobie wyobrazić w co to się przeobraziło gdy po kolejnych 6
            latach miałam już PC wink)
            • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 12:58
              Haha! A wiesz jakie lata temu było popularne w "społeczności" powiedzenie? "Nie
              cierpię uprzedzeń i Atarowców" wink
              Ja mój pierwszy kom dostałem w wieku 10ciu lat za wyniki w nauce. Oczywiście z
              wykluczeniem oceny ze sprawowania wink
              Kiedyś się umówimy na partyjkę Kłejka albo jakieś Grand Prix wink
              • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 15:53
                hultaj78 napisał:

                > Haha! A wiesz jakie lata temu było popularne w "społeczności" powiedzenie? "Nie
                >
                > cierpię uprzedzeń i Atarowców" wink

                ahhaha Pierwszy raz coś takiego słyszę wink

                > Ja mój pierwszy kom dostałem w wieku 10ciu lat za wyniki w nauce. Oczywiście z
                > wykluczeniem oceny ze sprawowania wink
                > Kiedyś się umówimy na partyjkę Kłejka albo jakieś Grand Prix wink
                >

                Kłejk to już nie moja działka wink
                • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 01:36
                  > ahhaha Pierwszy raz coś takiego słyszę wink

                  Bo Atarowcy pewnie mieli inne. "Nie cierpię uprzedzeń i Commodore'owców"wink
                  • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 01:37
                    > Bo Atarowcy pewnie mieli inne. "Nie cierpię uprzedzeń i Commodore'owców"wink

                    smile)

                    Ja nie byłam żadnym atarowcem!!! W Smerfy grałam, pacmana i jeszcze takie tam wink
                    • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 01:42
                      > W Smerfy grałam, pacmana i jeszcze takie tam wink

                      Ja grałem w "Samantha Fox Strip Poker Deluxe"...
                      wink
                      • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 01:51

                        > Ja grałem w "Samantha Fox Strip Poker Deluxe"...
                        > wink

                        A ja też w coś takiego grałam... chyba brat miał coś takiego wink
                        • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 01:53
                          Musiał!
                          Na świecie nie istnieje komputer osobisty nalezący do faceta, na którym nie ma
                          lub przynajmniej nie było gołych panienek wink
                          • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 02:06
                            a co z kompami gejów ? wink
    • inseg Re: trochę z życia :) 14.12.06, 12:00
      Jestem w gościach .Mały Ivo mówi chodz pokaże ci jaką mama mi
      kupiła grę . Idziemy , instalujemy .Nagle komp się zacina .
      Mały Ivo synek koleżanki ,nie wytrzymuje i wali w obudowe kompa .
      - Co robisz, pytam. A on na to - Bo jest durny !
      Hm...
      - A jak dostaniesz po głowie, to uważasz ,że bedziesz mądrzejszy ?
      pytam .... smile)
      • eleni80 Re: trochę z życia :) 14.12.06, 13:33

        > - A jak dostaniesz po głowie, to uważasz ,że bedziesz mądrzejszy ?
        > pytam .... smile)

        Na dzisiejsyz stan wiedzy to nie, ale co wie, co się okaże za 50 lat wink
        • inseg Re: trochę z życia :) 14.12.06, 13:35
          Jeśli ta mamusia nie powstrzyma tego typu agresji za 50 lat .. może
          zostać pomylona z kompem i co wtedy ?
    • lambert77 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 13:18
      moje kondolencje. Moja droga wiem co czujesz. Mojego przed ostatniego kompa
      musiałem potraktować jak rannego konia i dobić smile.
      Kiedy odbędzie się pogrzeb???
      • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 13:27
        lambert77 napisał:

        > moje kondolencje. Moja droga wiem co czujesz. Mojego przed ostatniego kompa
        > musiałem potraktować jak rannego konia i dobić smile.
        smile

        > Kiedy odbędzie się pogrzeb???
        Pogrzeb? Nie dobijaj mnie wink Może się go uda naprawić...
        • lambert77 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 13:28
          znaczy chcesz mu zrobić transplantacje smile
          Pani dr Frankenstein smile
    • anxiety3 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 14:13
      Niby to takie pudło i niby nie potrzebne mu uczucia, bo tam tylko analityka i
      racjonalnosc mają zastosowanie z logiką na przodzie, a widzisz, co sie dzieje,
      kiedy zostawić go bez odrobiny czułości, obecnosci...

      Po prostu facet ;P
      • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 14.12.06, 14:20
        anxiety3 napisała:

        > Niby to takie pudło i niby nie potrzebne mu uczucia, bo tam tylko analityka i
        > racjonalnosc mają zastosowanie z logiką na przodzie, a widzisz, co sie dzieje,
        > kiedy zostawić go bez odrobiny czułości, obecnosci...
        >
        > Po prostu facet ;P

        hmmmm wink muszę to zapamiętać wink


        >
        • anxiety3 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 11:59
          hmmmm wink muszę to zapamiętać wink

          taaak....to było głębokie wink))
          • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 12:26
            > taaak....to było głębokie wink))
            >

            a nie? wink
            • anxiety3 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 12:27
              a nie? wink

              Porownanie mężczyzny do komputera czy to,ze nie mozna ich zostawiac bez
              opieki ? wink))
              • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 12:35
                anxiety3 napisała:

                > a nie? wink
                >
                > Porownanie mężczyzny do komputera czy to,ze nie mozna ich zostawiac bez
                > opieki ? wink))
                >

                To, że nie można zapomnieć o czułości ( oczywiście względem facetów a nie kompów
                wink))
                • anxiety3 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 12:59
                  > To, że nie można zapomnieć o czułości ( oczywiście względem facetów a nie
                  kompó
                  > w
                  > wink))

                  Ach to...To akurat przypadkiem mi się udało wink))
                  • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 13:07
                    A nam sie dziwicie ze traktujemy nasze bryczki jak nasze dziewczyny wink
                    • anxiety3 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 13:09
                      > A nam sie dziwicie ze traktujemy nasze bryczki jak nasze dziewczyny wink

                      Ja akurat dziwię się czemu innemu, ale to temat na inną rozmowę smile
                      • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 01:38
                        Oooo, to intrygujace! Nie krepuj się, załóż wątek "Anx zdziwiona", bedzie
                        fajnie! wink
                        • anxiety3 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 16:29
                          Następnym razem, kiedy coś mnie w Tobie zdziwi, założę wątek :
                          " Co mnie zdziwiło w Hultaju"
                          smile
                    • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 15:56
                      hultaj78 napisał:

                      > A nam sie dziwicie ze traktujemy nasze bryczki jak nasze dziewczyny wink
                      >


                      Ale my z Anx mówimy o traktowaniu facetów wink A Ty tu z jakąś bryczką wyjeżdżasz wink))))))))))
                      • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 01:41
                        A nie o traktowaniu kompów?
                        Bo moje koleżanki to i kompowi i monitorowi i nawet skanerowi i drukarce
                        ponadawały imiona. Jakieś Zenki, Stefany, Miski były...
                        Pierwszy raz jak to usłyszałem to się zakrztusiłem herbatą. Bo powiedziała:
                        "Stefan mi wczoraj się powiesił! Sprawdisz mi dlaczego?". A wtedy jeszcze nie
                        wiedziałem kto/co to jest Stefan wink
                        • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 16.12.06, 01:53
                          hultaj78 napisał:

                          > A nie o traktowaniu kompów?

                          Zaczęło się wprawdzie od kompa, ale póżniej zaczęłyśmy o czymś innym wink

                          > Bo moje koleżanki to i kompowi i monitorowi i nawet skanerowi i drukarce
                          > ponadawały imiona. Jakieś Zenki, Stefany, Miski były...

                          buahahahahahahha
                          pewnie jakieś... niedopieszczone te koleżanki wink
                  • eleni80 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 15:55
                    > Ach to...To akurat przypadkiem mi się udało wink))

                    całkiem nieźle Ci to wyszło wink
      • hultaj78 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 11:03
        > Po prostu facet ;P

        Z myszką??? ;P
        • anxiety3 Re: z kompem jak z dzieckiem, nie można go... 15.12.06, 11:59
          > > Po prostu facet ;P
          >
          > Z myszką??? ;P

          I kabelkiem..wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja