stukam_kopytkami 15.12.06, 12:48 Też tak macie? Czy to życie tak "narzuca" czy ze mną coś się dzieje pozytywnego... Mam swoje cele i marzenia, ale wystarcza też to, co mam z rzeczy materialnych Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anxiety3 Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 15.12.06, 12:56 Ja czuję się szczęsliwa. Tez mam cele i marzenia, a takze jakies problemy etc, ale wydaje mi się, ze odczuwanie szczęscia na co dzień to kwestia usposobienia, sposobu odbierania świata.. I wygląda na to, ze TY nalażysz do posiadających ją szczęśliwców Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 15.12.06, 13:11 Tak, inaczej potrzegam świat i inaczej się zachowuję. Już nie raguję na problemy nerwowo, tylko z uśmiechem na ustach. I tak powinno być. Nawet jak coś nie wychodzi, to jest w tym jakiś cel i bez sensu się denerwować. Odpowiedz Link
eleni80 Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 15.12.06, 16:19 stukam_kopytkami napisała: > Tak, inaczej potrzegam świat i inaczej się zachowuję. Już nie raguję na problem > y > nerwowo, tylko z uśmiechem na ustach. I tak powinno być. Nawet jak coś nie > wychodzi, to jest w tym jakiś cel i bez sensu się denerwować. > Brawo, oby tak dalej Może po prostu jesteś coraz szczęsliwsza, dlatego wydaje Ci się, że coraz mniej potrzebujesz Odpowiedz Link
mmagi Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 15.12.06, 23:57 no starzejesz sie,po prostu)))))) Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 16.12.06, 00:14 Hmm, jak tak wygląda starzenie się to bosko ! Odpowiedz Link
mmagi Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 16.12.06, 00:35 no niestety,potem to juz ciepla strawa,cieple papcie i pampers)))))) Odpowiedz Link
stukam_kopytkami Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 16.12.06, 00:54 mmagi napisała: > no niestety,potem to juz ciepla strawa,cieple papcie i pampers)))))) Jak dla kogo i jak patrzeć? Bo jak stereotypowo...to gratuluję braku myślenia Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 16.12.06, 02:53 mam tak samo...tylko materialnie...hmmm to zupełnie nie przedklada sie na szczęście, ale wystarcza mi ... Odpowiedz Link
candycandy a ja coraz wiecej;P 16.12.06, 13:59 czesciej, szybciej, mocniej, dluzej teraz;PPPP Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 16.12.06, 15:12 ja dziś też co gorsza dalej przejawiam niepozytkowana energie do pracy ) Obawiam sie,ze to moze byc jakis wirus i moge z tego wyzdrowiec Odpowiedz Link
candycandy Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 16.12.06, 16:03 latwo cie z tego wylecze - wpadnij do mnie; zrobisz generalne porzadki przedswiateczne;PP Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Coraz mniej do szczęścia potrzebuję. 16.12.06, 16:57 hehe )) O to, niech Twoje głowa będzie spokojna U mnie też porządki czekają, ale chyba one tez nie odbiorą mi tego czegos...Cokolwiek to jest ) Odpowiedz Link