eleni80 18.12.06, 12:09 ...był cudowny poranek, taki rześki i słoneczny, zauważyliście to? Mieliście kiedyś wrażenie, że jesteście na drugim krańcu świata, pomimo tego, że tak faktycznie, to nie wyjechaliście nawet aż tak bardzo daleko? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
asiunia311 Re: A w sobotę... 18.12.06, 12:26 W sobotę??? U mnie wiało jak, nie przymierzając, w kieleckim. Za to niedziela, o dziwo, była w miarę znośna, choć dziś zaczął, ku mojej rozpaczy padać drobny śnieg. Cała nadzieja w tym, że to zaraz się rozpuści Pytasz o wrażenie? Miałam niejednokrotnie, nie zawsze wiązało się to z pozytywnymi przezyciami Wystarczy, że pójdę na spacer do mnie w górę, na pewną polanę, szczególnie latem. Widok na Żar i jezioro. Wtedy nic mi do szczęścia nie potrzeba. No, może za wyjątkiem jakiejś smakowitej książki Odpowiedz Link
eleni80 Re: A w sobotę... 18.12.06, 12:47 > śnieg. Cała nadzieja w tym, że to zaraz się rozpuści Cała nadzieją w tym, że może do Świąt trochę zostanie > Pytasz o wrażenie? Miałam niejednokrotnie, nie zawsze wiązało się to z > pozytywnymi przezyciami A dlaczegoż to? pogoniły Cię na tej polanie jakieś zwierzęta? ) >Wystarczy, że pójdę na spacer do mnie w górę, na > pewną polanę, szczególnie latem. Widok na Żar i jezioro. Wtedy nic mi do > szczęścia nie potrzeba. No, może za wyjątkiem jakiejś smakowitej książki ) Odpowiedz Link
asiunia311 Re: A w sobotę... 18.12.06, 12:54 eleni80 napisała: > Cała nadzieją w tym, że może do Świąt trochę zostanie Juz się rozpuścił, hurra!!!)) Tylko, psiakrew, muszę znowu myć auto...;-/// > A dlaczegoż to? pogoniły Cię na tej polanie jakieś zwierzęta? ) Te akurat przeżycia nie były związane z ową polana, a z bytnoscią w pewnej miejscowości pod Poznaniem, podczas zjazdu na studiach. Tam naprawdę czas zatrzymał się na epoce Gierka Odpowiedz Link
jacko1971 Re: A w sobotę... 19.12.06, 02:51 chciałbym byc na drugim krańcu świata....i nigdy juz tu nie wracać! Odpowiedz Link
jacko1971 Re: A w sobotę... 22.12.06, 01:32 hmmm odpowiem sobie...w sobotę jak dojade będe na krańcu wnet świata, za to z jedyną myślą - wrócić jak najszybciej Odpowiedz Link
eleni80 Re: A w sobotę... 22.12.06, 11:45 > hmmm odpowiem sobie... Anx miała mi napisac , co to znaczy wg Junga, gdy odpowiada się samemu sobie jak wreszcie mi napisze, to dam Ci znać ))) w sobotę jak dojade będe na krańcu wnet świata, za to z > jedyną myślą - wrócić jak najszybciej coś szybko zmieniasz zdanie ))) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: A w sobotę... 22.12.06, 22:18 dobrze, czekam zatem na diagnozę nie, bo poprzednio chodziło o jazdę w innym kierunku Odpowiedz Link
anxiety3 Re: A w sobotę... 22.12.06, 12:19 Pamiętam ostatnia sobote..Pamiętam, jak się czułam > bardzo dobrze i byłam pelna energii i pomysłow, ale nie pamietam, jaki był poranek..przespałam go ) Odpowiedz Link
hultaj78 Re: A w sobotę... 22.12.06, 12:57 Chyba wiem o czym mówisz też mi się tak zdarzyło Odpowiedz Link
eleni80 Re: A w sobotę... 22.12.06, 13:23 hultaj78 napisał: > Chyba wiem o czym mówisz > też mi się tak zdarzyło > Fajnie zobaczyć wschód słońca, nawet jeśli słońce jest juz wysoko i zobaczy się tylko jego skrawek między budynkami zaledwie przez sekundę Odpowiedz Link