Równanie matematyczne

26.12.06, 23:59
Gdy człowiek nie skupi się na liczeniu, dodając tą samą liczbę w identycznym
wierszu, całe równanie pada w gruzach.
Zaczynam coś bredzić, ale przez pewien okres czasu miałam wrażenie, że się
zakochałam. Czym jest wrażenie? intuicją? czy wierzyć wrażeniu mówiącemu, że
facet chce poderwac na ten sam numer kolejną?
Czy takie rzeczy można wyczuć?
    • konrado80 Re: Równanie matematyczne 27.12.06, 00:38
      to zalezy od danej osoby, bo kazdy jest inny i kazdy innaczej reaguje,
      podchodzi do roznych spraw, tak wiec nie ma na to jakiejsc recepty
      to trzeba przezyc i nauczyc sie samemu, zeby umiec odczytywac intencje innych

      > Czym jest wrażenie?
      wrazenie to jest cos co nam sie wydaje ze tak jest, ale nie zawsze jest tak jak
      bysmy to chcieli, jak sobie wyobrazamy

      > intuicją?
      intuicja to jest mozliwosc przewidywania czy daje intencje sa dla nas dobre czy
      nie


      > czy wierzyć wrażeniu mówiącemu, że facet chce poderwac na ten sam numer
      > kolejną?
      to juz zalezy od Ciebie i od tego jak naprawde jest
      • eleni80 Re: Równanie matematyczne 27.12.06, 01:04
        konrado80 napisał:

        > to trzeba przezyc i nauczyc sie samemu, zeby umiec odczytywac intencje innych

        nie miałam z tym kiedyś kłopotu... czasami obserwując innych można sie o nich
        więcej dowiedzieć, niż wiedzą oni sami o sobie...
        tylko dlaczego nagle mam z tym problem?

        >
        > > Czym jest wrażenie?
        > wrazenie to jest cos co nam sie wydaje ze tak jest, ale nie zawsze jest tak jak
        >
        > bysmy to chcieli, jak sobie wyobrazamy
        >
        > > intuicją?
        > intuicja to jest mozliwosc przewidywania czy daje intencje sa dla nas dobre czy
        >
        > nie
        >

        No to jaka jest różnica? w pierwszym i drugim wypadku tylko się nam coś wydaje
        wink przecież ta "możliwość przewidywania" to żaden pewnik wink
        • konrado80 Re: Równanie matematyczne 27.12.06, 01:41
          a moze Tobie tylko sie wydawalo ze kiedys mialas takie umiejetnosci??

          tak, bo nie wiemy tak dokladnie czy to co nam sie wydaje, co mowi nasza
          intuicja, jest prawda

          taka ze intuicja to cos co podpowiada nam nasz umysl i moznaby powiedziec ze
          nie mamy na to wplywu (cos jak sen), a wyobrazenie to juz my sami tworzymy
          obraz czegos
    • wojtek56 Ja, jako matematyk trzeźwo myślący, ... 27.12.06, 15:47
      stwierdzam autorytatywnie: Eleni, ani chybi zakochałaś się!
      • eleni80 Re: Ja, jako matematyk trzeźwo myślący, ... 27.12.06, 18:29
        wojtek56 napisał:

        > stwierdzam autorytatywnie: Eleni, ani chybi zakochałaś się!

        big_grin
    • stukam_kopytkami Re: Równanie matematyczne 28.12.06, 23:33
      eleni80 napisała:

      > Gdy człowiek nie skupi się na liczeniu, dodając tą samą liczbę w identycznym
      > wierszu, całe równanie pada w gruzach.

      Prawda.

      > Zaczynam coś bredzić, ale przez pewien okres czasu miałam wrażenie, że się
      > zakochałam.

      Cudne uczucie i nawet jak nieszczęśliwie to polecam. Całkiem inaczej do tego
      podchodzę jak kiedyś. Teraz już nie boli.

      > Czym jest wrażenie?

      pl.wikipedia.org/wiki/Wra%C5%BCenie
      > intuicją?

      darknesrose.fm.interia.pl/intuicja.htm
      >czy wierzyć wrażeniu mówiącemu, że
      > facet chce poderwac na ten sam numer kolejną?

      A czy należy wierzyć takiemu mężczyźnie, jeśli wiesz z pewnych źródeł, że to
      taki typ? Czy może zmienić się i przestać tak postępować, bo spotkał w końcu tą
      'jedyną'? Nie mam zdania...

      > Czy takie rzeczy można wyczuć?

      Tak. Ale trzeba mieć rozwiniętą intuicję smile
    • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 01.01.07, 21:26
      wrażenie ze sie zakochałaś to chyba juz samo uczucie, za to obawy z tym numerem
      to intuicja...

      pytanie czy takie rzeczy mozna wyczuć adresowałas zapewne do kobiet, wiec one
      powinny cos powiedzieć, ja sam nie podrywam więc nie powiem ci nawet jak to
      jest z drugiej strony...a numer? hmmm dlaczego facet podrywa kobietę na numery?
      żeby się z nią przespać? przecież to sensu nie ma...
      • eleni80 Re: Równanie matematyczne 01.01.07, 22:51
        jacko1971 napisał:

        > ..a numer? hmmm dlaczego facet podrywa kobietę na numery? żeby się z nią
        przespać? przecież to sensu nie ma...

        Tak, faktycznie, to sensu nie ma... spanikowałam trochę....
        A to wszystko prze te seriale! które wpajają kobietom, że mężczyźni są be i chcą
        je tylko wykorzystać, a kobiety nie nadają się do niczego więcej, niż do bycia
        obiektem tego wykorzystania wink
        • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 11:14
          no a poza tym kobiety też mogą wykorzystać facetów..a czy Twoja intuicja nie
          podpowiada Ci że on się w Tobie zakochał?
          • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 12:24
            jacko1971 napisał:

            > no a poza tym kobiety też mogą wykorzystać facetów..

            owszem, mogą...

            >a czy Twoja intuicja nie podpowiada Ci że on się w Tobie zakochał?

            Intuicja zanika u ludzi z prędkością wprost proporcjonalną do rozwoju
            techniki.... tak samo jak węch, smak i bystry wzrok wink
            Rzadko kiedy kierowałam się w życiu intuicją, dlatego teraz mam z nią teraz taki
            problem wink
            • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 12:42
              masz już w tym jakies doświadczenie?


              a nie widzisz u niego żadnych objawów? no cos musi sugerować taki
              stan...technika nie ma na to wpływu, raczej ludzie którzy zarzucają poza
              techniczne pojmowanie świata i sami gotują sobie taki los ;-P Jak nie liczysz
              na ituicję to spójrz na czas...on da odpowiedź, najczęsciej po czasie ale
              zawsze;-P..pewnośc to dobra rzecz prawda? w takich sprawach oszczędza nam wiele
              chwil rozważań, domysłów, obaw.
              • hultaj78 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:41
                > a nie widzisz u niego żadnych objawów? no cos musi sugerować taki
                > stan...

                No właśnie. Staje mu na Twój widok, czy nie bardzo? wink))
                • asiunia311 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:47
                  hultaj78 napisał:


                  > No właśnie. Staje mu na Twój widok, czy nie bardzo? wink))
                  Na rany, Hultaj z tą swoją bezceremonialnością!!wink) Zamiast delikatnie wypytać
                  o sedno sprawy, to ten wyskakuje jek filip z konopiiwink) Może to ma być, jak
                  chce nasz wieszcz: "sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga"?wink Gdzie tu subtelnośc
                  i deikatnośc!?!wink))


                  Doooobra, pośmiałam się, mogę wracać do tego kieratu...Niech już będzie 20
                  stycznia...będzie ktoś tak miły i zmieni kalendarz?wink
                  • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:53
                    jaki 20sty?> Co najmniej 24ty smile) albo pozniej, bo nie znam jeszcze dat
                    wszystkich zaliczen i egzaminow smile)
                  • hultaj78 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:11
                    Oj tam! Jestem subtelny i delikatny jak płatek kurde róży, ale prywatnie. A
                    teraz są godziny pracy wink))

                    A ja prosze o niebycie dwudziestego stycznia. Uprzejmie. Prawie subtelnie
                    nawet wink
                • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:53
                  eeee taki objaw to nie objaw;-P
                  • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:54
                    aaa, Ty się akurat znasz :-p
                    To jaki w zamian objaw zaproponujesz, żeby mogła wywiad środowiskowy
                    przeprowadzić? smile))
                    • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:09
                      no ja? ja to jestem expertem! mam wszystkie podręcznikowe objawy! smile

                      wywiad? prędzej środowiskową obserwację trochęczasuterminową...nie powiem nic
                      bo za mondra będziesz ;-P
                      • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:11
                        obserwację trochęczasuterminową...nie powiem nic
                        > bo za mondra będziesz ;-P

                        rozumieme...sama to rozgryzę tongue_out, albo lepiej zęby schowam smile))
                        A ile czasu te objawy mają występować panie wszechwiedzący montralo? wink))
                        • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:27
                          pisac po sobie?
                          niektóre okresowo (nie mylić z okresem;-P) nie tylko na początku ale w związku
                          z perypetiami powtarzaja się czasami, inne całyczas

                          rozgryzuj powoli..ścięgna i skórę oraz kości zostawiaj na boku ;-P gryż samo
                          miekkie i dluuugo ziuj ;-P
                          • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:31
                            rozgryzuj powoli..ścięgna i skórę oraz kości zostawiaj na boku ;-P gryż samo
                            > miekkie i dluuugo ziuj ;-P

                            TY się za dużo Harris`a naczytałeś smile))
                            • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:33
                              ...a kto to?;-P
                              • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:35
                                Thomas Harris , ten od `milczenia owiec` i `Hannibala` etc
                                Moja ulubiona książka Harrisa to `Czerwony smok` smile
                                • asiunia311 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:38
                                  Lepsiejszy dla mnie jest Kellerman, jeśli mogę słowko wtrącićsmile
                                  Szczególnie "Bomba zegarowa" i "Cicha wspólniczka"smile
                                  • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:39
                                    ... nie znam ;-/
                                • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:39
                                  no to ograniczony jestem tylko do Milczenia owiec ;-P
                      • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:56
                        > wywiad? prędzej środowiskową obserwację trochęczasuterminową...nie powiem nic
                        > bo za mondra będziesz ;-P

                        czas jest więc dobry na wszystko? wink
                        • jacko1971 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 19:39
                          tak, tylko że trzeba go w międzyczasie mądrze spożytkować wink oczywiście
                          najfajniej jest trwać w uczuciu, patrzeć jak się ono rozwija i...dostrzegac to
                          samo po drugiej stronie...z czasem wszystko rosnie w siłę i obrasta w kolejne
                          przyjemne rzeczy rozbudowując kolejne poziomy...i tak trwa do wieczności
                • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:29
                  hultaj78 napisał:

                  > > a nie widzisz u niego żadnych objawów? no cos musi sugerować taki
                  > > stan...
                  >
                  > No właśnie. Staje mu na Twój widok, czy nie bardzo? wink))
                  >


                  A cóż to za pytanie?
                  Czy normalnemu, zdrowemu facetowni nie stanie na widok każdej niezwykle
                  seksownej i młodej dziewczyny? I to nie znaczy,że jest zakochany w każdej z
                  nich, czyż nie? wink
    • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 09:38
      Zaczynam coś bredzić, ale przez pewien okres czasu miałam wrażenie, że się
      zakochałam. Czym jest wrażenie? intuicją? czy wierzyć wrażeniu mówiącemu, że
      facet chce poderwac na ten sam numer kolejną?
      Czy takie rzeczy można wyczuć?

      Jak ja to kocham i nienawidzę!

      Nie wiem... Wrażenie odbierasz od razu, np. ze skutkiem : on podoba mi się smile
      A intuicja to nic innego jak suma Twoich doświadczeń, na podstawie której `coś`
      Ci mówi, ze może być inaczej niż wygląda etc...

      Ps. A czemu ma nie podrywać na ten sam nr kolejnej, jeśli z poprzednimi mu się
      udało? wink
      • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 10:10
        anxiety3 napisała:

        > Jak ja to kocham i nienawidzę!

        A ja tylko nienawidzę wink


        > Ps. A czemu ma nie podrywać na ten sam nr kolejnej, jeśli z poprzednimi mu się
        > udało? wink

        Gdybym była naukowcem, zajęłabym się badaniem kobiecego umysłu i wykryłabym ten
        kawałek odpowiedzialny za manię prześladowczą wink

        Jakoś nie lubię stwierdzenia "a czemu nie" - w odniesieniu do wszystkiego...
        Teraz tylko muszę skuteczniej unikać tego, czego nie lubię wink


        • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 10:13
          eleni80 napisała:

          >
          > Gdybym była naukowcem, zajęłabym się badaniem kobiecego umysłu i wykryłabym ten
          > kawałek odpowiedzialny za manię prześladowczą wink
          >
          a boisz się może dotykać poręczy i klamek w środkach komunikacji miejskiej w
          obawie przed wirusami?smile
          • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 10:33
            O nerwicę natręctw Eleni podejrzewasz? tongue_out
            eeech, ja bardziej o jakiś `zespół Casanovy` wink))
            • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 10:55
              anxiety3 napisała:

              > O nerwicę natręctw Eleni podejrzewasz? tongue_out

              to by się zgadzało, jak zacznie mi po głowie chodzic jakaś piosenka, to nie mogę
              się jej pozbyć wink

              > eeech, ja bardziej o jakiś `zespół Casanovy` wink))

              aż taką podrywaczką nie jestem wink zadowolę się setkami, a nie tysiącami wink
            • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 10:56
              anxiety3 napisała:

              > O nerwicę natręctw Eleni podejrzewasz? tongue_out
              ja mam to może i ona mabig_grin

              > eeech, ja bardziej o jakiś `zespół Casanovy` wink))
              >
              zespół Casanovy jest chyba łatwo zaspokajalny, tyle się tego wala po forach i
              ulicach, tylko wybieraćsmile
              • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 11:02
                > ja mam to może i ona mabig_grin

                jesteś moim zagubionym bratem bliźniakiem ? wink

                > zespół Casanovy jest chyba łatwo zaspokajalny, tyle się tego wala po forach i
                > ulicach, tylko wybieraćsmile

                Też oglądałeś Don Juan z Johnym Deepem wink)))))
                • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 11:05
                  eleni80 napisała:

                  >
                  > jesteś moim zagubionym bratem bliźniakiem ? wink
                  >
                  zagubiłaś brata bliźniaka?smile jeśli to ja, to niech tylko Cię dorwę...wink


                  >
                  > Też oglądałeś Don Juan z Johnym Deepem wink)))))

                  Yyyy, nie oglądałem, ale skoro mi wmawiasz, to sobie ściągnęsmile
                  • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 11:25
                    itsnotme napisał:

                    > zagubiłaś brata bliźniaka?smile jeśli to ja, to niech tylko Cię dorwę...wink


                    nie uderzyłbyś siostry wink

                    > Yyyy, nie oglądałem, ale skoro mi wmawiasz, to sobie ściągnęsmile

                    ciekawe, czy wykiełkuje u Ciebie jakaś mania.. wink))
                    • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 11:28
                      eleni80 napisała:

                      >
                      > nie uderzyłbyś siostry wink
                      >
                      chyba żartujeszsmile jak miałem kilka lat regularnie się ze starszą siostrą prałemsmile

                      >
                      > ciekawe, czy wykiełkuje u Ciebie jakaś mania.. wink))
                      >
                      wydaje mi się, że na love story z johny deppem zasnę, ale kto wiesmile
                      • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 12:12
                        itsnotme napisał:

                        > chyba żartujeszsmile jak miałem kilka lat regularnie się ze starszą siostrą
                        prałem smile

                        a ona dawała Ci wygrać? wink


                        > wydaje mi się, że na love story z johny deppem zasnę, ale kto wiesmile

                        to raczej nie jest love story wink można się trochę pośmiać
                        Wytrwaj do końca, puenta jest naprawdę niezła.
                        • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 12:16
                          eleni80 napisała:

                          >
                          > a ona dawała Ci wygrać? wink
                          >
                          raczej niesmile właściwie to pamiętam jeden taki przypadek, jak ją raz uderzyłem,
                          pobiegła po posiłki do rodziców, a ja jak na mnie krzyczeli to udawałem, że śpięsmile


                          > to raczej nie jest love story wink można się trochę pośmiać
                          > Wytrwaj do końca, puenta jest naprawdę niezła.
                          >
                          oksmile
                          • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 12:19
                            itsnotme napisał:

                            > raczej niesmile właściwie to pamiętam jeden taki przypadek, jak ją raz uderzyłem,
                            > pobiegła po posiłki do rodziców, a ja jak na mnie krzyczeli to udawałem, że śpi
                            > ęsmile

                            ....."I od tej pory jesteś dla niej sprytnym gówniarzem" wink))))))))))
                            • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 12:29
                              eleni80 napisała:

                              >
                              > ....."I od tej pory jesteś dla niej sprytnym gówniarzem" wink))))))))))
                              >

                              skąd to cytat?smile
                              Siostra by mnie nie nazwała gówniarzemtongue_out
                              • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:52
                                > skąd to cytat?smile

                                ze scenariusza do filmu o Was wink

                                > Siostra by mnie nie nazwała gówniarzemtongue_out

                                to dobrze, ja też bym tak nie nazwała brata wink
              • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:26
                > eeech, ja bardziej o jakiś `zespół Casanovy` wink))
                > >
                > zespół Casanovy jest chyba łatwo zaspokajalny, tyle się tego wala po forach i
                > ulicach, tylko wybieraćsmile


                Nie sprecyzowałam..."Zespół Casanovy", czyli podejrzewa innych ( w tym
                mężczyznę, o którym wspominała) o nagminne podrywanie i uwodzenie ( jak
                Casanova smile na dodatek tym samym sposobem wink
                • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:32
                  anxiety3 napisała:

                  >
                  > Nie sprecyzowałam..."Zespół Casanovy", czyli podejrzewa innych ( w tym
                  > mężczyznę, o którym wspominała) o nagminne podrywanie i uwodzenie ( jak
                  > Casanova smile na dodatek tym samym sposobem wink
                  >
                  asmile
                  to się nie znamsmile
                  • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:42
                    ja też nie, ja cierpię na inny syndromwink
                    • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:59
                      anxiety3 napisała:

                      > ja też nie, ja cierpię na inny syndromwink
                      >
                      zrobię ten krok w kierunku piekła i zapytam jaki?smile
                      • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:03
                        znasz dowcip wg którego piekło dawno juz zamarzło i teraz wszyscy idą do
                        nieba?smile

                        syndrom...niedotulenia albo pustej poduszki smile) Fajne nazwy wymyślam, co? smile)
                        • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:12
                          anxiety3 napisała:

                          > znasz dowcip wg którego piekło dawno juz zamarzło i teraz wszyscy idą do
                          > nieba?smile
                          >
                          nie przypominam sobie, możesz opowiedzieć?

                          > syndrom...niedotulenia albo pustej poduszki smile) Fajne nazwy wymyślam, co? smile)
                          >
                          Ujmującesmile lubię angielskie określenie "touching"smile
                          Wspominałaś gdzieś o wyobrażeniach po przebudzeniu. Chyba każdy ma trochę tego
                          syndromu, jeśli jest samsmile
                          • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:13
                            > nie przypominam sobie, możesz opowiedzieć?

                            Był raczej długi, jeśli go znajdę, to wkleję smile)

                            > Ujmującesmile lubię angielskie określenie "touching"smile
                            > Wspominałaś gdzieś o wyobrażeniach po przebudzeniu. Chyba każdy ma trochę tego
                            > syndromu, jeśli jest samsmile

                            To mam szanse na uleczenie!!!
                            Dziękuję, Doktorze wink
                            • itsnotme Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:21
                              anxiety3 napisała:

                              > Był raczej długi, jeśli go znajdę, to wkleję smile)
                              oksmile

                              >
                              > To mam szanse na uleczenie!!!
                              > Dziękuję, Doktorze wink
                              >
                              Ty nie będziesz miała z tym żadnego problemusmile
                              Proszęsmile
                              • anxiety3 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:27
                                Ty nie będziesz miała z tym żadnego problemusmile
                                > Proszęsmile

                                Nie tylko doktor, ale jeszcze dobra wrózka smile dzięki smile
    • hultaj78 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 11:41
      > Gdy człowiek nie skupi się na liczeniu, dodając tą samą liczbę w identycznym
      > wierszu, całe równanie pada w gruzach.

      Poddaję się, już chyba wolę całki potrójne... wink

      > Zaczynam coś bredzić,

      Nie bedę polemizował wink

      > ale przez pewien okres czasu miałam wrażenie, że się zakochałam.

      No wiesz?! A co z nami, Misiami?! Jestem zazdrosny!
      Foch! Jak stopiździesiont! ;P

      > Czym jest wrażenie? intuicją? czy wierzyć wrażeniu mówiącemu, że
      > facet chce poderwac na ten sam numer kolejną?

      Na 69? wink))

      > Czy takie rzeczy można wyczuć?

      Ja mam słaby węch to nie wiem...
      • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 12:09
        > Poddaję się, już chyba wolę całki potrójne... wink

        Na ich wzór można przynajmniej wieszaczki porobić wink

        > Nie bedę polemizował wink


        No proszę, czasami jednak ja mam rację? wink))

        > No wiesz?! A co z nami, Misiami?! Jestem zazdrosny!
        > Foch! Jak stopiździesiont! ;P

        Przecież wiesz, że Misie są poza wszelkimi rankingami pierszeństwa wink

        > Na 69? wink))

        buaauauahha Tak! to świetny numer, na który można poderwać...
        ....hmmmm.... chyba sobię przyprasuję taki numer na koszulkę.... jakąś taką
        przylegającą... trochę przykrótką... i z dużym dekoltem..... Myślę,że ten NUMER
        będzie pasował i działał wink))))


        > Ja mam słaby węch to nie wiem...

        No to muszę zapytać o to jakiegoś psa chyba....
        • hultaj78 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 13:38
          > Na ich wzór można przynajmniej wieszaczki porobić wink

          Mi się zawsze kojarzyły z paragrafami. Bo wsadziłbym na dozywocie gościa który
          je wymyślił wink

          > No proszę, czasami jednak ja mam rację? wink))

          A wiesz, co robi ten, co ma rację wink

          > Przecież wiesz, że Misie są poza wszelkimi rankingami pierszeństwa wink

          No! To pamiętaj! ;P

          > > Na 69? wink))
          >
          > buaauauahha Tak! to świetny numer, na który można poderwać...
          > ....hmmmm.... chyba sobię przyprasuję taki numer na koszulkę.... jakąś taką
          > przylegającą... trochę przykrótką... i z dużym dekoltem..... Myślę,że ten
          > NUMER będzie pasował i działał wink))))

          Niewątpliwie!
          Myslisz, że jak ja tez tak zrobie to też podziała? wink

          > No to muszę zapytać o to jakiegoś psa chyba....

          O Bogusia Lindę wink
          • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:36
            hultaj78 napisał:

            > Mi się zawsze kojarzyły z paragrafami. Bo wsadziłbym na dozywocie gościa który
            > je wymyślił wink

            A kto to był ? może już nie żyje wink

            > A wiesz, co robi ten, co ma rację wink

            Co takiego wink? lubię mieć rację, nawet często wink

            > Niewątpliwie!
            > Myslisz, że jak ja tez tak zrobie to też podziała? wink

            na umięśnionych facetów na pewno wink
            • hultaj78 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:42
              > A kto to był ? może już nie żyje wink

              Jego szczęście! wink

              > > A wiesz, co robi ten, co ma rację wink
              >
              > Co takiego wink? lubię mieć rację, nawet często wink

              Stawia.
              (Na) kolację wink

              > > Niewątpliwie!
              > > Myslisz, że jak ja tez tak zrobie to też podziała? wink
              >
              > na umięśnionych facetów na pewno wink

              Nareszcie! Bo do tej pory podrywali mnie tylko jakieś chuchraki, na
              intelektualną gadkę wink
              • eleni80 Re: Równanie matematyczne 02.01.07, 14:51
                > Stawia.
                > (Na) kolację wink

                Kurcze, to niedobrze. Bo ja byłam przekonana, że na deser wink


                > Nareszcie! Bo do tej pory podrywali mnie tylko jakieś chuchraki, na
                > intelektualną gadkę wink
                >

                Widzisz, wystarczy zapytać kobietę! wink))))
    • krambambulia A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 13:49

      • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 13:52
        Jak to?! Nie słyszałaś?!!
        Gnał przez Polskę ostatnio dzielny rycerz na białym rumaku...wink))
        • krambambulia Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 13:59
          O Jezu, nic nie wiem?!
          • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:03
            eee, bo Ty w lesie byłaś smile)
          • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:04
            no i przeleciał przez tę Polskę jak zgniła kapusta przez nisko babę;-P a Ty w
            lesie była i straciła ;-P
            • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:08
              tzn ma sie cieszyc, ze jej nie przeleciał? smile)
              jej okolicy , oczywiscie smile
              • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:15
                a tego to nie wiem...Kramba byłaś na to gotowa? wystarczyło tylko bys w
                przelatywanej okolicy i wypiąć poopę...i uważac żeby nie trafic pod księcia,
                nie rumaka ;-P
                • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:18
                  i uważac żeby nie trafic pod księcia,
                  > nie rumaka ;-P

                  buauaahahahahhaha
                  Jacku.... nie wiem, czy ktoś Cię dziś `przebije` tongue_out Nawet ta dzida rycerze się
                  przy tym tępa wydaje ;-ppp
                  • hultaj78 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:22
                    > Jacku.... nie wiem, czy ktoś Cię dziś `przebije` tongue_out

                    Myślę ze Jacko nie byłby zadowolony, nawet gdyby go przebił sam książe, nie
                    rumak... wink
                    • asiunia311 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:25
                      Rany...hahahahahaha@!!wink)))

                      Ale, Anx, pamietasz??? Twój kolega miał Jackowi przeczyścić i preładować jego
                      brońwink)) Może by się jednak ucieszył?wink))
                      • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:26
                        > Ale, Anx, pamietasz??? Twój kolega miał Jackowi przeczyścić i preładować jego
                        > brońwink)) Może by się jednak ucieszył?wink))

                        Coś świta, ale kiepsko po Sylwestrze kojarzę smile))
                      • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:34
                        no no no...kolegom broni nie daję;-P zreszta zarzuciłem pomysł tak samo jak
                        otoczaka ;-P
                    • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:26
                      Dobrze...nie pokona Jacka smile Tak brzmi lepiej?
                      • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:29
                        tak;-P
                        • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:30
                          hehe, chcesz, zeby Cię rozłożył na łopatki, tak? smile))
                          • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:32
                            książe? nie! rumak? też nie! księżniczka...niech rozkłada mnie księżniczka ;-P
                            • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:34

                              > książe? nie! rumak? też nie! księżniczka...niech rozkłada mnie księżniczka ;-P

                              Widziałeś kiedyś księżniczkę, która kogoś rozkłada...Pewnie jeszcze na rękęwink)
                              • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:38
                                oj, sam bym sie rozłozył, najchętniej na łózku i dał....no dałbym sie i
                                rozłozył;-P
                      • hultaj78 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:33
                        > Dobrze...nie pokona Jacka smile Tak brzmi lepiej?

                        No, dla Jacka na pewno wink
                    • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:31
                      książe? nieeee, ale księżniczka? ta moja? czemu nie ;-P
                      no niech zaatakuje mnie pazurkami, byłbym zadowolony, tylko nie po oczach, nie
                      po oczach...;-P
                      • krambambulia Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:32
                        a ząbkami? smile
                        • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:36
                          też!.. a jak zapytasz czy muszelką ...odpowiadam że też;-P
                          • krambambulia Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:38
                            A potem? Będziesz się bronił dogłębnie? wink
                            • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:41
                              postawie dzidę na sztorc i bede odpierał ataki...tak długo jak dam radę...potem
                              zrobie podstęp, udam że juz po wszystkim odpoczne chwile i...znowu będe
                              odpierał...;-P
                              • krambambulia Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:42
                                Dzielny rycerzyk smile
                                • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:53
                                  dzielny, gibki i wytrzymaly ;-P i lubiacy swój fach! o!
                                  • krambambulia Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:56
                                    ooooo czyli wynajem jest mozliwy? smile
                                    • jacko1971 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 19:42
                                      wynajem? gdyby to była rzecz rodem z sexshopu przyczepiana tylko w odpowiednich
                                      momentach to ewentualnie bym rozwazył...;-P jednak ten egzemplarz jest do
                                      wyłącznej dyspozycji mojej księżniczki wink
                • krambambulia Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:27
                  A mi by było usio adno smile zresztą mam chcice na blondynów, a ten rycerz jak jest
                  do Gable'a podobny to ja nie chcę! smile
            • krambambulia Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:10
              O rety, rety! Opowiedzcie, bo umrę z ciekawości!
              Ale w tym lesie było fajnie smile i fcale sie nie nudziłam wink
              • asiunia311 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:11
                O rany!! Zapierdzielał, ino buczało!!wink) Aż mu ta dzida podskakiwała!!wink)
                • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:12
                  Aż mu ta dzida podskakiwała!!wink)

                  Chyba stała i obwieszczała jego przybycie!! wink))
                  • krambambulia Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:15
                    Kuuurdeee czy ja się kiedyś wreszcie czegoś porządnie dowiem?!
                    • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:16
                      Zapomnij...wink)))
                  • asiunia311 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:15
                    anxiety3 napisała:


                    > Chyba stała i obwieszczała jego przybycie!! wink))
                    To znaczy była postawiona na sztorc i w pełnej gotowościwink)

                    • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:17
                      > To znaczy była postawiona na sztorc i w pełnej gotowościwink)

                      I rynsztunku?
                      hahahaha...
                      • krambambulia A ja dalej nie wiem kto to ten rycerz! :( nt 02.01.07, 14:19

                        • anxiety3 A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, ale 02.01.07, 14:21
                          pewnie wyglądał jak Clark Gable i Sean Connery w jednym smile)
                          • krambambulia Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:21
                            A fuj! smile
                            • asiunia311 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:23
                              Się tam znaszwink)
                              Anx dobrze gada, dać jej wódkiwink)
                              • krambambulia Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:25
                                Nie dać! Ja wszystką wypiłam smile wczoraj smile
                                • anxiety3 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:29
                                  A ja nie mam głowy do picia ze studentami AGHu, tzn. ja się bawiłam, tańczyłam
                                  etc , a oni wlewali w siebie...ja poszłam spac pierwsza smile)
                              • anxiety3 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:28
                                > Anx dobrze gada, dać jej wódkiwink)

                                A kysz kobieto ! Ty mnie alkoholu nie proponuj smile))
                                • asiunia311 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:31
                                  No, nie mogę, bo Kramba wszystko wychlała, pazera jednawink)) Dla Ciebie została
                                  tylko zwietrzała oranżadawink Od ust odjęta!!wink)
                                  • anxiety3 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:33
                                    oranżady też piła nie będę ! dalej czekam na tę pepsi wink)
                                    • asiunia311 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:35
                                      Coś podejrzanie nalegasz na tą pepsiwink)) Jesteś pewna, że wszystko dobrze
                                      naoliwione, przesmarowane i przeładowane?wink)
                                      • anxiety3 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:36
                                        no do jasnej....Mam Ci próbną jazdę zaproponować czy co, zeby uwierzyła?!
                                        hahahahahaha wink)))))
                                        • asiunia311 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:39
                                          A fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj!!!wink
                                          Anx, ładna z Ciebie dziewczyna, ale stanowczo mnie nie podniecaszwink))
                                          • anxiety3 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:41
                                            no coś TY?
                                            Ja Ci chciałam mój rower pokaza...W ostateczności rollki wink)
                                            • asiunia311 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:42
                                              Taaaa...te ROLKI mnie zaintrygowaływink) Pokazowuj, ale jużwink))(
                                              • anxiety3 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:43
                                                wiedziałam, ze tak się skończy..wink))
                                                • asiunia311 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:46
                                                  Na pokazywaniu?wink))
                                                  Przecież trzeba wszystko pooglądać, a nie łapu-capu kupować kota w workuwink
                                                  • anxiety3 Re: A po co Ci to? Przyłbicy nie chciał zdjąc, al 02.01.07, 14:52
                                                    asiunia311 napisała:

                                                    > Na pokazywaniu?wink))
                                                    > Przecież trzeba wszystko pooglądać, a nie łapu-capu kupować kota w workuwink

                                                    to Ty chcesz moje rollki kupic?
                                                    Z czystej sympatii Ci poradzę > kup sobie nowe smile , bo moje juz troche
                                                    przeszły smile)
                                                    Wiesz , kup takie fajne z kauczukowymi kułkami i w ogóle wink))
              • anxiety3 Re: A w kim, jeśli wolno spytac? :) nt 02.01.07, 14:11
                > Ale w tym lesie było fajnie smile i fcale sie nie nudziłam wink

                Leśne licho Cię nie dopadło? smile)
    • eleni80 Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:34
      Trzeba było ugryźć się w język... wink
      • krambambulia Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:36
        Eleni, mów o kogo chodzi!
        • eleni80 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:37
          krambambulia napisała:

          > Eleni, mów o kogo chodzi!
          No o rycerza! Przecież królewną jestem, nie wspomniałam o tym do tej pory?
          • krambambulia Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:38
            Wiedźma i księżniczka? Tego za wiele smile
            • eleni80 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:40
              krambambulia napisała:

              > Wiedźma i księżniczka? Tego za wiele smile

              Królewna za dnia, a Wiedźma nocą.... yyy czyżby Fiona??? ;P
              • krambambulia Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:42
                Jezu, masz zieloną twarz?!
                • anxiety3 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:44
                  nie..Przefarbowała się na rudo wink))
                  • eleni80 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:48
                    anxiety3 napisała:

                    > nie..Przefarbowała się na rudo wink))
                    >

                    A co jeśli jedno i drugie? wink
                    • asiunia311 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:51
                      A nicwink Na drugi raz proponuję nie trzymać tak długo maseczki na twarzywink))
                      • eleni80 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:53
                        asiunia311 napisała:

                        > A nicwink Na drugi raz proponuję nie trzymać tak długo maseczki na twarzywink))

                        Przyschnęła i nie mogę jej zdjąć
                        A w świetle księżyca robi się jeszcze bardziej zielona wink)
          • anxiety3 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:38
            tłumaczyłam juz Krambie, ze to ten, który przez Polskę ostatnoio przelatywał,
            ale wierzyć nie chce...wink)
            • eleni80 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:41
              anxiety3 napisała:

              > tłumaczyłam juz Krambie, ze to ten, który przez Polskę ostatnoio przelatywał,
              > ale wierzyć nie chce...wink)
              >

              Kobieta małej wiary? wink
              • anxiety3 Re: Ale macie ubaw z BB 02.01.07, 14:44
                sama nie wiem...Może nie podobała jej się jego zbroja albo rumak...wink)
Pełna wersja