anxiety3
27.12.06, 23:40
Dla mnie spotkania z tymi, których tu na co dzień nie ma, a którzy na Święta
zjeżdżają do domu.
Co było nadzwyczajne w te Święta > to, że moja rodzina - jej najbardziej
skłócona część zasiadła przy jednym stole i nie wybuchła żadna kłótnia
A czy coś dla Was było w te Święta przełomem?