eleni80 02.01.07, 22:15 Tak, w tym wątku można klnąć do woli. Jeśli ktoś też się czuje osaczony, do dupy albo zniechęcony, to niech się tu wpisuje. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
asiunia311 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 02.01.07, 22:19 Na rany, nie mogę...przeczytałam i myślałam, że Kramba daje czadu, a to Eleni puszcza wiązankę, aż miło) Na razie tak się nie czuję...ale może wywrzeszcz się, wyklnij...? Mnie to czasem pomaga Odpowiedz Link
jacko1971 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 02.01.07, 22:28 dzisiaj jest mi dobrze, ale jak bedzie mi tak jak powyzej to rozwine ten watek postowo w trybie póxniejszym... a tak wogóle..co się stało? Odpowiedz Link
eleni80 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 02.01.07, 22:45 jacko1971 napisał: > dzisiaj jest mi dobrze, ale jak bedzie mi tak jak powyzej to rozwine ten watek > postowo w trybie póxniejszym... > a tak wogóle..co się stało? Nie znoszę "życzliwych" chcących nieść światełko prawdy, ani Wujków Dobra Rada. Zwłaszcza, jeśli oceniają mnie po pozorach. Zwłaszcza, jeśli życząc mi dobrze, to tak naprawdę chcą się zemścić... Odpowiedz Link
eleni80 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 02.01.07, 23:04 > Nie znoszę "życzliwych" chcących nieść światełko prawdy, ani Wujków Dobra Rada. > Zwłaszcza, jeśli oceniają mnie po pozorach. > Zwłaszcza, jeśli życząc mi dobrze, to tak naprawdę chcą się zemścić... Czy jest tu jakiś lekarz, bo czuję, że zaraz zacznę gadać z samą sobą albo przeniosę się na forum Kobieta z zapytaniem dlaczego muszą być takie "życzliwe" wobec osób, których nawet nie znają.... Jednak nie można pochopnie podawac nr telefonu. W ciągu kilku ostatnich miesięcy, to już trzecia osoba, która nadużywa zalet telefonii komórkowej wobec mnie... Czas na zmianę karty sim? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 00:27 trzecia, naduzywa?...a w jakim celu do Ciebie dzwoni? chyba się spóxniłem z odpowiedzią ale...nie mozej powiedziec jej wprost że radzisz sobie sama? Odpowiedz Link
eleni80 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 11:18 jacko1971 napisał: >...nie mozej powiedziec jej wprost że > radzisz sobie sama? ale tu chodzi o coś więcej niż rady czy życzenia, ale chęć wzbudzenia poczucia winy Odpowiedz Link
jacko1971 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 12:04 ale Ty wiesz swoje!!! nie ma chyba argumentów które by Ciebie skłoniły do zmiany zdania? jeżeli wszystko zrobiłaś jak należy i w niczym nie zawiniłas celowo to się tego trzymaj i nie daj wrzucać kamyków do swojego ogródka... Odpowiedz Link
eleni80 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 12:14 jacko1971 napisał: > ale Ty wiesz swoje!!! nie ma chyba argumentów które by Ciebie skłoniły do > zmiany zdania? jeżeli wszystko zrobiłaś jak należy i w niczym nie zawiniłas > celowo to się tego trzymaj i nie daj wrzucać kamyków do swojego ogródka... A co jeśli dwie osoby mają inne argumenty? a ja znałam tylko te Jego... aż tu nagle okazuje się, że nie pytana o zdanie swoje argumenty przedstawia jakaś Ona? Odpowiedz Link
itsnotme Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 08:21 eleni80 napisała: > > Czy jest tu jakiś lekarz, bo czuję, że zaraz zacznę gadać z samą sobą albo > przeniosę się na forum Kobieta z zapytaniem dlaczego muszą być takie "życzliwe" > wobec osób, których nawet nie znają.... > Wolisz na kozetkę, czy badanie organoleptyczne? Odpowiedz Link
lambert77 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 08:26 a ten by się tylko organami przylepiał Odpowiedz Link
itsnotme Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 08:44 lambert77 napisał: > a ten by się tylko organami przylepiał a ten pierwszy, który się dopatrzył, że można coś skojarzyć Odpowiedz Link
lambert77 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 08:48 lubię grać w skojarzenia a że mi się wszystko z jednym kojarzy cóż ja na to poradzę kobiety i tak mnie kochają Odpowiedz Link
itsnotme Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 09:18 lambert77 napisał: > lubię grać w skojarzenia a że mi się wszystko z jednym kojarzy cóż ja > na to poradzę kobiety i tak mnie kochają lepiej nic na to nie radź Odpowiedz Link
jacko1971 Re: O żesz kurwa, ale mi się humor zjebał 03.01.07, 00:24 nic z tego nie rozumiem....ale ale..Wujek Dobra Rada miał niezłe pomysły! No nie? Motyla noga!;-P Odpowiedz Link
eleni80 Życie jest żałosne 03.01.07, 11:42 I niech mnie ktoś przekona, że tak nie jest. Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 11:45 eeeeeeeeeeeee tam zaraz żałosne wolę twierdzić, że życie to dziwka i lubi się pierdolić .... Co to za marudzenie następną trzeba na kozetke ładować??? Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 11:46 lambert77 napisał: > eeeeeeeeeeeee tam zaraz żałosne wolę twierdzić, że życie to dziwka i lubi > > się pierdolić .... )))) > Co to za marudzenie następną trzeba na kozetke ładować??? jaką następną? przecież to ciągle ja marudzę w tym wątku.... Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 11:56 może w tym wątku akurat ty ale ostatnio albo Kramba albo Bleman na zmiane Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 11:51 Sama się musisz przekonać, nikt tego za Ciebie nie zrobi. A co się w ogóle stało? O tego faceta chodzi? Mnie też jakoś humor dziś przygasł. Za mało światła?? To jeden z tych dni, kiedy muszę wszystko wziąć na przeczekanie. Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 11:56 jakiego faceta ??? jestem nie w temacie Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:00 rycerz na białym rumaku, który, jak to Jacenty ujął, przelatywał ostatnio Polski Gród i Eleni się nim zauroczyła, czy jakies inne czary na nią rzucili... Trudno stwierdzić Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:03 znaczy ona nieszczęśliwie zakochana trzeba było tak odrazu Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:08 anxiety3 napisała: > no przecież to włanie napisałam DD > okazało się, ża jest przyssana jakaś poprzednia królewna.... i przeze mnie jej życie jest skończone.... dodatkowo jest skończone życie mojego byłego... Powinni mnie powiesić, za podwójne morderstwo.... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:14 okazało się, ża jest przyssana jakaś poprzednia królewna.... do tupy z takimi królewami ;-( i przeze mnie jej > życie jest skończone.... Tak, i Koralgola pewnie też. dodatkowo jest skończone życie mojego byłego... > Powinni mnie powiesić, za podwójne morderstwo.... <głask, głask>..będzie lepiej. Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:15 > <głask, głask>..będzie lepiej. > dzięki A Koralgol nie żyje???/ chlip chlip nieszczęścia to jednak chodzą trójkami Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:20 eeee tam pieprzenie moja droga skoro królewicz na białym koniu się dostawiał a miał przytroczoną do siodła jakąś królewne poprzednią to znaczy że ten jego koń taki biały do końca nie był a to znaczy, że co najwyżej on jest winien. A dlaczego miałabyś być winna morderstwa na swoim byłym?? Tyle razy powtarzam nie trzyma się lodówce żadnych trofeów ( kurde jak się to odmienia ?? ) to i nie będzie dowodów Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:32 lambert77 napisał: > eeee tam pieprzenie moja droga skoro królewicz na białym koniu się dostawiał > > a miał przytroczoną do siodła jakąś królewne poprzednią to znaczy że ten jego > koń taki biały do końca nie był a to znaczy, że co najwyżej on jest winien. > A dlaczego miałabyś być winna morderstwa na swoim byłym?? Tyle razy powtarzam > nie trzyma się lodówce żadnych trofeów ( kurde jak się to odmienia ?? ) to i > nie będzie dowodów Dlaczego? bo w momencie, gdy powiedział, że nie wyobraża sobie życia z kimś innym, ja mu powiedziałam, że już nie chciałby ze mną być, bo (...) Na dodatek powiedziałam to przed samymi Świętami. Ohydne, co nie? Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:36 eeeeeee tam ochydne. Wszystko zależy dlaczego się rozeszliście dlaczego on chce wrócić. Czasami zimny prysznic to dobra rzecz najwyżej Cię znienawidzi. Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:37 > Dlaczego? bo w momencie, gdy powiedział, że nie wyobraża sobie życia z kimś > innym, ja mu powiedziałam, że już nie chciałby ze mną być, bo (...) > Na dodatek powiedziałam to przed samymi Świętami. Ohydne, co nie? Na pewne wiadomości nie ma dobrej pory. Lepiej czułabyś się, gdybyś czekała całe Święta, żeby mu powiedzieć `po`? Sama wiesz, że to obiektywnie nie ma znaczenia, przykra sprawa, ale i tak bywa... Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:44 > Na pewne wiadomości nie ma dobrej pory. Lepiej czułabyś się, gdybyś czekała > całe Święta, żeby mu powiedzieć `po`? > Sama wiesz, że to obiektywnie nie ma znaczenia, przykra sprawa, ale i tak > bywa... > tylko nie wiem po co mu powiedziałam o pojawieniu się rycerza.. nie chciałam mu sprawić przykrości.. ale nie chciałam też, żeby ciągle myślał nad powrotem do mnie jako do idealnej księżniczki, która miała na niego czekać... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:50 ale nie chciałam też, żeby ciągle myślał nad powrotem do mnie jako do idealnej > księżniczki, która miała na niego czekać... To zadanie wykonałaś, właśnie tym : tylko nie wiem po co mu powiedziałam o pojawieniu się rycerza.. > nie chciałam mu sprawić przykrości.. Jak już napisał Lambert, może ten zimny prysznic mu pomoże. Na prawdę. Jeśli nie widzisz dla Was powrotu, to im szybciej on to zrozumie, tym lepiej. Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:56 amen faceci są dziwni wiem to po sobie. Nie ma co się rozstrząsać nad tematem takie rzeczy dla jego i twojego dobra eleni należy załatwiać szybko zdecydowanie i brutalnie. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:51 Eleni, powiem Ci coś z własnego doświadczenia. Do pewnego okresu czasu, całkiem jeszcze niedawno, uważałam, żeby czasem nikogo nie zranić swoim zachowaniem czy słowami. A byo to trudne, bo charakterek mam, jaki mam. Myślisz, że wiele osób to obchodziło? Żerowali na mnie bez żadnych obiekcji, bo nie śmiałam nigdy powiedzieć "dość". Ten Twój były to typowy przykład wampira emocjonalnego; zresztą chyba Ci już to pisałam. Może po prostu parę razy rozłącz się, kiedy on dzwoni, może dotrze do zakutego łba?? Na pewien rodzaj ludzi nie działają subtelne sposoby powiedzenia "nie". Po prostu. Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:05 asiunia311 napisała: > Eleni, powiem Ci coś z własnego doświadczenia. Do pewnego okresu czasu, całkiem > > jeszcze niedawno, uważałam, żeby czasem nikogo nie zranić swoim zachowaniem czy > > słowami. Ja też tak mam. Nikogo nie chcę urazić. Były przestał dzwonić i mówić, że nie wie czego chce. Teraz mam problem z byłą Rycerza ona dzwoni i mówi, że WIE czego chce albo raczej kogo... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:07 I nią się przejmujesz? Wyluzuj!! Skoro dziewucha ma tyle tupetu, by dzwonić do Ciebie z tak żenującymi wynurzeniami, to Ty też miej tupet i olej ją. Nie warto wdawać się w dyskusję z debilami, mówię Ci. Powodzenia Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:09 a nie możesz jej powiedzieć, żeby wzieła sobie tego rycerza z powrotem bo jest cieńki w łóżku Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:10 lambert77 napisał: > a nie możesz jej powiedzieć, żeby wzieła sobie tego rycerza z powrotem bo jest > cieńki w łóżku buahahaha hmmmmm problem w tym, że mnie strasznie podnieca Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:13 ehhh kobiety kobiety ale przecież cię robił w balona z tą swoją królewną więc że tak powiem weź też zimny prysznic i się nie śliń napewno jest kiepski w łóżku Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:18 lambert77 napisał: > ehhh kobiety kobiety > ale przecież cię robił w balona z tą swoją królewną więc że tak powiem weź > też zimny prysznic to nie tak jak myślisz, I hope >i się nie śliń jakoś nie mogę przestać >napewno jest kiepski w łóżku skąd ta pewność? próbowałeś? niee... a możeeee... LAmbert, Ty coś wiesz Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:21 jeżeli facet mając jedną królewnę dobiera się do następnej znaczy szuka potwierdzenia swojej męskości a to znaczy, że nie jest jej pewien, a to znaczy że ma jakieś kompleksy co prowadzi do tego, że jest kiepski w łóżku . A jego królewne olej powiedz jej żeby się od Ciebie łaskawie odpierdoliła bo złożysz doniesienie na policji i będzie miała sądowy zakaz zbliżania się do Ciebie Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:23 lambert77 napisał: ale Lambert, Ty ciągle pomijasz czytając słowo "była"... to "była" królewna była... zresztą już przeprosiła, więc nakaz nie będzie mi potrzebny Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:27 przeprosiła??? i tak bym nie ufał babie może coś kombinuje.... ja tam nie wiem ja się nie znam Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:00 przeczekanie.....siedzisz, lezysz, myslisz....i nic nie mozesz zrobic....uwielbiam to Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:02 > przeczekanie.....siedzisz, lezysz, myslisz....i nic nie mozesz > zrobic....uwielbiam to Tak...Tyle, że muszę się zaraz zabrać do pracy, bo na jutro ma być gotowe. A co u Ciebie? Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:08 a ja przeczekuję i...kompletuję papiery...udało mi się uniknąc obmacywania przez pana lekarza, i inne swistki i pisma znalazłem w kompie lub podesłałay mi życzliwe osoby...sam bym zginął marnie zatopiony w rozmyslaniach Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:12 > a ja przeczekuję Dopiero od dziś.. i...kompletuję papiery... Tak, już buszowałam po stronach menu i innych, i będę dokonywala autorskich zamachów na nasz system edukacji i nie tylko. udało mi się uniknąc obmacywania > przez pana lekarza Mnie nie... , i inne swistki i pisma znalazłem w kompie lub podesłałay mi > > życzliwe osoby... sam bym zginął marnie zatopiony w rozmyslaniach Przechodzimy jednak przez coś podobnego... Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:21 ...ale wierzymy w szczęśliwe zakończenie prawda? Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:32 Tak, to jakieś przejściowe > wiesz, nie można wiecznie chodzić uśmiechniętym od ucha do ucha, albo nmnie do Tworek(Tworków??) w końcu odeślą ) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:09 widzisz...oboje tak sobie chodzilismy...jednak wolałbym chodzic juz tak do końca życia, te przejsciowe wytrącaja mnie i dezorientują...i na odległość nigdy nie mozna tego bez słów załatwić... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:39 i na odległość nigdy nie mozna tego bez słów załatwić... To jest dzisiaj temat tabu. Nie chce mi się o tym mysleć. Idę malować, pierwszy raz mam ochotę zamalować po prostu na czarno farbą wszystko, tzn zrobić z tego otchłań> czarno- granatowo-purpurową (ale tej czerwieni b malo). Jest jednak jeden problem, ja do tej pory nie malowalam czernią, nawet nie mam takiego koloru farby w domu, bo dla mnie to "nie-kolor". W ogóle nie używałam, aż tu nagle... Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 16:43 a co ja mam zrobić? nie mam żadnej farby... Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 17:00 chcesz moje? dzis mozesz nawet za mnie prace zrobic i jakikolwiek efekt uzyskasz, będzie zadowalający juz mnie nie obchodzi , co na tym będzie. Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 19:23 zapodawaj...misio mi może pomóc? on lubi wszelkie prace plastyczne;-P a ciocia Anxia za to po malowaniu posprząta Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 19:29 Ciocia Anxia jest własnie w połowie działań wojennych , bo druga bitwa jeszcze czeka, a jakos nie mam odwagi jej zacząć, ale kto będzie potem sprzątał te zgliszcza, tego nie wiem.. Odpowiedz Link
lambert77 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:02 zawsze można się upić pożygać potem upić znowu i pożygać w międzyczasie mieć kaca giganta kolejne pociągnięcie za spłuczke i patrzenie w otwór kibla nieprzytomnym wzrokiem pozwala nam osiągnąć pewien dystans do problemu Życie przestaje być żałosne za to zastanawia nas skąd u licha w kiblu wzieła się fasolka a nie przypominamy sobie żebyśmy jedli takową Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:10 tylko, że ja mam na dodatek za kilka dni egzamin... i jak tu teraz żygać? Odpowiedz Link
itsnotme Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:23 jak już we dwoje zaczęliście, to jednak napiszę. RZygać. Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 12:27 itsnotme napisał: > jak już we dwoje zaczęliście, to jednak napiszę. RZygać. też nak myślałam.... ale jakoś mi w umyśle zostało to, co było napisane wyżej Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:13 nie jest. wydaje się czasami być, ale tak naprawdę to nie jest. Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:22 hultaj78 napisał: > nie jest. > wydaje się czasami być, ale tak naprawdę to nie jest. > hmmm Odpowiedz Link
wojtek56 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:18 "... a baby są głupie." To są płaskie stereotypy! Życie jest CUDOWNE, a kobiety to najpiękniejsza życia okrasa, proszę Eleni. I niech mnie ktoś przekona, że jest inaczej Odpowiedz Link
eleni80 Re: Życie jest żałosne 03.01.07, 13:21 wojtek56 napisał: > "... a baby są głupie." To są płaskie stereotypy! bo baby są głupie ))) > > Życie jest CUDOWNE, a kobiety to najpiękniejsza życia okrasa, proszę Eleni. > I niech mnie ktoś przekona, że jest inaczej yyy brakuje mi argumentów jakoś...) Odpowiedz Link
lambert77 Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 14:55 ho ho ho pióra odzyskałaś ??? Odpowiedz Link
krambambulia Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 14:58 Mam pióra czarne 2 metry piór DDDDDDDD Odpowiedz Link
krambambulia Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 15:13 mam Cię połaskotać? gligligligligliglgilgi... DDDDDDDD Odpowiedz Link
lambert77 Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 15:18 DDDDDDDDDDDDDDDDDDD nie gilgaj mnie Odpowiedz Link
krambambulia Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 15:20 gliglgigliglgigligligliggiligilgigligiligiligiligli DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Ty masz łaskotki!!!! Odpowiedz Link
lambert77 Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 15:22 jaaaaaaaaaa???? a skąd ja nie mam łaskotek i tej wersji będę się trzymał Odpowiedz Link
eleni80 Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 15:45 już przeszło.... na Wojtka56, teraz On ma kiepski humor Odpowiedz Link
krambambulia Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 16:06 blemanienie jest zaraźliwe Odpowiedz Link
eleni80 Re: Bleman oddał swoje blemanienie Tobie? nt :D 03.01.07, 18:22 krambambulia napisała: > blemanienie jest zaraźliwe Może po przeczytaniu swojego prezentu będzie nas zarażał optymizmem )) Odpowiedz Link
wojtek56 Coś wisi w powietrzu... 03.01.07, 13:02 Też mam humor nietęgi. Robota się nie klei, zęby bolą, żona narzeka, dziecko dojrzewa, a do tego kaloryfery zimne. Mimo wszystko jestem pełen optymizmu i Wam życzę tego samego dystansu do wszystkiego, co staje nam na przekór. Odpowiedz Link
eleni80 Re: Coś wisi w powietrzu... 03.01.07, 13:25 Najgorsze to te zęby ) A ja dziś na dodatek zapomniałam powiedziec dentyście, że przecież bez znieczulenia to ja nie przeżyję.. no i jakoś żyję dalej )) Odpowiedz Link
wojtek56 Re: Coś wisi w powietrzu... 03.01.07, 13:28 Nie wiem, Eleni, co dziś będziesz w zębach trzymać, ale znieczulenie niewątpliwie pomniejszyłoby Twoją wrażliwość. Może więc nie ma tego złego... Odpowiedz Link
wojtek56 Re: Coś wisi w powietrzu... 03.01.07, 13:31 E, chyba i mi się humor zjebał... Odpowiedz Link
eleni80 Re: Coś wisi w powietrzu... 03.01.07, 13:35 wojtek56 napisał: > E, chyba i mi się humor zjebał... Dlaczego akurat teraz? hmmmmmmmmmmmmmmmmm... Musiało to na kogoś przejść i padło na Ciebie... ...bo mi sie właśnie poprawił!! Odpowiedz Link
eleni80 ale nie widzę tu takiej opcji... Można tylko dodać 03.01.07, 15:47 do ulubionych )))))))))))))))0 Odpowiedz Link
anxiety3 Blem, burzę wywołałeś, to się odezwij, co Ty o tym 03.01.07, 19:27 na prawdę myślisz Odpowiedz Link
jacko1971 Re: A wez spierdalaj z takim wątkiem :P 03.01.07, 19:44 ha ha ha i to ma być powód usunięcia wątku? no weź! mnie tytuł postu rozśmieszył;-P i to autor miał pewnie na myśli Odpowiedz Link