lambert77 03.01.07, 13:00 moja żona właśnie mi zapowiedziała, że będziemy się hmmmm wiecie sami zabrzmiało groźnie zero romantyzmu Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:01 Nie mów, że kolanka Ci drżą na samą myśl o tym? Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:03 wiesz radość mojej żony kiedy mi o tym zakomunikowała spowodował nie tylko drżenie kolan ale i serca ja nie wiem jak ja to przeżyję Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:05 Tak, w Twoim wieku może to być zgoa niebezpieczne.;-PP Hmmm...co do innych objawów tego komunikatu...może lepiej nie wstawaj teraz zza biurka?? Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:06 mam ciasne gacie to by wyjaśniało czemu nie mogę się na niczym skupić bo mi coś mózg uwiera Ale miło wiedzieć co Cię wyciąga na światło dzienne Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:09 Tak, jak tylko wspomni ktoś o ciasnych gaciach Lamberta, to Asiunia zaraz wypełza z norki;-PP Megalomanie Ty!!!;-PP Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:11 to już sobie nawet posłodzić nie mogę ???? Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:15 Od słodzenia masz własną żonę, mordo Ty;-DDD Ja jestem skromna i w ogóle nie kumam, o co Ci chodzi;-DD Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:16 jasne a ja jestem dziewicą maluta Czasami człowiek musi rzucić w przestrzeń hasło jestem wspaniały i liczyć na to że ktoś mu odpowie tak tak taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak ohhhhh yeeeeee taaaaaaaaaaaaaak Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:22 Poddajesz w wątliwość moje słowa??? Wstydź się, zboczeńcu paskudny)) Rzuć takie hasło na forum Kobieta - baby Cię zjedzą żywcem, jak nic) Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:24 kobiety czy te sfrustrowane niezaspokojone feministki masturbantki ;, które często się tam wypowiadają ??? Zjedzony żywcem przez kobiety DDDDDDD ma to swój urok chociaż osobiście na starość chciałbym wykorkować w pozycji 69 z jakąś pielęgniareczką no ale teraz jestem żonaty to może z żoną i jakąś ładną pielęgniareczką DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:26 Marzenia...Problem w tym, czy naprawdę chcesz, aby się spełniło, czy tylko aby pozostało w sferze marzeń? Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:29 nie no marzenia są po to żeby je mieć postaram się żyć tak długo jak da radę i gonić za marzeniem ale tak, żeby zawsze było krok przede mną Będe najdłużej żyjącym człowiekiem na świecie wykończę jeszcze nie jedną pielęgniarke Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:32 Zważywszy na to, że rodzimych pielęgniarek mamy coraz mniej, najpewniej wykończysz jakąś Białorusinkę lub Ukrainkę Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:34 mnie tam wszystko jedno moja złośliwość jest kosmopolityczna Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:06 Lambert, żebyś się arytmii nie dorobił I do tego ten wysiłek poźniej.. Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:07 kurde straszne doszło do tego, że boję się własnej żony Odpowiedz Link
eleni80 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:08 i do tego ten wiek.... staruszkowaty Odpowiedz Link
wojtek56 A po co Ci romantyzm? 03.01.07, 13:06 Z żona to już pozytywizm, kochanieńki, codzienna, systematyczna praca... Odpowiedz Link
lambert77 Re: A po co Ci romantyzm? 03.01.07, 13:07 ja tam lubię pracę u podstaw i tego rodzaju wolontaryzm Odpowiedz Link
wojtek56 praca u podstaw 03.01.07, 13:08 a żebyś wiedział, że masaż stóp przynosi nieprawdopodobne efekty! Odpowiedz Link
lambert77 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:10 wiem wiem .... no nic będę mężczyzną "stanę" na wysokości zadania Odpowiedz Link
lambert77 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:12 czego się nie robi dla kochanej kobiety nawet się ogolę na tę okazje w sumie mamy co świętować narazie drugiego dziecka nie będzie Odpowiedz Link
asiunia311 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:18 Cóż za poświęcenie; jestem pod wrażeniem;-DD Zapiszą to w annałach - Lambert ogolony? ( nie uściślam, gdzie, choć mnie korci;-PP ). A z dziecięciem, nie mów hop - może dziś?)) Odpowiedz Link
lambert77 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:19 tfu tfu tfu to odnośnie drugiego dziecka Ogolę na pysku nigdzie indziej się nie golę bo to by wyglądało śmiesznie pozatym mógłbym coś obciąć i by była żałoba w narodzie Odpowiedz Link
wojtek56 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:21 asiunia311 napisała: > Cóż za poświęcenie; jestem pod wrażeniem;-DD Zapiszą to w annałach - Lambert > ogolony? ( nie uściślam, gdzie, choć mnie korci;-PP ). Asiuniu, dziecko drogie, mężczyźni golą sie na ogół w łazience. A jeżeli miałaś na myśli golenie jajek, to jest ono równie romantyczne, jak golenie goleni. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:23 Ach, jak miło, że ktoś mnie nazwał jeszcze dzieckiem Nawet nie wiesz, jak mi to humor poprawiło. Wielkie dzięki. Odpowiedz Link
wojtek56 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:25 Słowo honoru, że była w tym sama słodycz i tylko cipuńka zgryźliwości Odpowiedz Link
asiunia311 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:28 Nie dało się tego ukryć ALe lubię wredne poczucie humoru Odpowiedz Link
wojtek56 A "cipuńka"? 03.01.07, 13:29 Tak sobie przeszła, niezauważona? Cóż za znieczulica... Odpowiedz Link
asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:31 Nie przeszła, zapewniem Cię Staram się nie dopatrywać we wszystkim wieloznaczności, bo potem ludzie patrzą na mnie dziwnie Ciekawe, ile wytrwam w postanowieniu? Odpowiedz Link
lambert77 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:31 powinieneś połączyć cipuńke ze zwrotem ciasne gacie lamberta zaraz by zauważyła Odpowiedz Link
asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:33 Komuś się w łepetynie na starość przewraca;-PPP Odpowiedz Link
lambert77 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:36 jakby ciało trzeba było myć to po co by wymyślono wody toaletowe i inne świństwa zapachowe ;PPPPPPPPPPPPPP Odpowiedz Link
asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:42 No, toś wymyślił Ale chociaż może zeskrob nieco?;-PPP Odpowiedz Link
wojtek56 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:37 Też idę sie przewietrzyć. Najwyższy czas. Asiu, wybacz staremu! Odpowiedz Link
asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:40 Idźcie się przewietrzyć, to wam może te głupoty z głów ulecą Odpowiedz Link
wojtek56 Lambert, a po co? 03.01.07, 13:35 Asina "cipuńka" i Twoje "ciasne gacie" same lgną do siebie jak pszczoła do miodu Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 13:37 O przepraszam, cipuńka była Twoja, więc to Wy chyba lgniecie do siebie?;-PP Już się tak nie wypierajcie... Odpowiedz Link
lambert77 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 13:37 za daleko idące wnioski zaraz pójdzie plotka że mam z asiunią romansa Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 13:38 No właśnie - ktoś jego żonie doniesie i mi pysk kobieta obije) A jam niewinna!!! Odpowiedz Link
lambert77 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 13:48 tobie jak tobie ale jak mi żona pysk obije i wprowadzi embargo na seks to co będzie??? Odpowiedz Link
lambert77 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 14:10 w życiu jak sobie pomyślę o życiu bez seksu to aż mnie dreszcze przechodzą Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:15 dla mnie stwierdzenie - Będziemy sami dzisiaj wieczorem...to sam romantyzm...i drżenie, ale karoserii autka pędzącego żeby zdążyć przed wieczorem Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:17 nie no sami nie będziemy Jak mam mieć normalnego niezboczonego syna skoro rodziców ma jakich ma DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
wojtek56 I to jest clou! 03.01.07, 13:24 Jak przekonac dziecko, że ma NORMALNYCH rodziców?! Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 03.01.07, 23:56 nie czy żyje..ale czy jeszzce używa! czy już mu...hmmm się zasnęło;-P Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 03.01.07, 23:59 pomarzyć dobra rzecz..tzn ja sobie mogę pomarzyć też zaraz do łóżka zmykam... trochę przyjemności trzeba z życia mieć miałam na myśli , że kocham spać... Odpowiedz Link
eleni80 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:02 w takim razie miłej nocy.... bo miłych marzeń to chyba nie wypada życzyć ? ))) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:04 liczę, że będą miłe marzenia nocne ) wzajemnie > miłej nocy . Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:18 ja też żyję marzeniami...ale spać mi się nie chce, jeszzce nie teraz.. Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:19 a ja już ledwie siedzę... mam jakieś sadystyczne skłonności, żeby się tak katować, powinnam już leżeć na moim łóżeczku....mmmm..) Odpowiedz Link
eleni80 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:25 anxiety3 napisała: > a ja już ledwie siedzę... mam jakieś sadystyczne skłonności, żeby się tak > katować, powinnam już leżeć na moim łóżeczku....mmmm..) > uważaj na siebie, bo zzieleniejesz i zsiniejesz jak ja ) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:29 nie grozi mi to... będę tylko się wtulać w kołdrę, przeciągać się i mruczeć..a potem pójdę spać... nie...zaraz. wróc. przeciąganie i mruczenie to rano. generalnie rano aczkowiek nie jest to regula ;0)) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:26 pożyczyć Ci mój biczyk z haczykami? ale dopiero jak sam skończę na dzisiaj..;-P Odpowiedz Link
eleni80 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:27 jacko1971 napisał: > pożyczyć Ci mój biczyk z haczykami? ale dopiero jak sam skończę na dzisiaj..;-P kolejny sadomaso? ) Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:30 a masz takie łóżko z kolcami? Bo u siebie nie mogę nigdzie dostać, chyba że na zamowienie, ale i tak trzeba trochę czekać ;-/ Odpowiedz Link
eleni80 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:31 anxiety3 napisała: > a masz takie łóżko z kolcami? > Bo u siebie nie mogę nigdzie dostać, chyba że na zamowienie, ale i tak trzeba > trochę czekać ;-/ > może skombinuj sobie jeża Mordki mają przyjemne Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:32 > może skombinuj sobie jeża > Mordki mają przyjemne Eleni...A są gdziezw Twojej okolicy jeże giganty??? ) Wiem, ze fajne . Kiedyś jednego znalazłam i zabrałam go do domu...Ja w ogóle różne rzeczy znosiłam ) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:38 sado nie...samo maso...;-P Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 07:44 żyję mam się dobrze wszystko na swoim miejscu Seksu nie było nasz kochany syn krew z krwi miał inne plany co do nas tego wieczoru Postanowił ot tak sobie, że zaśnie dopiero koło 22 i radośnie sobie gulgał ponad dwie godziny mały potwór. A kiedy on już zasnął a ja wróciłem z łazienki w seksownej bieliźnie żona już spała . Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 09:40 Pogratulować dziecięciu wyczucia czasu!! Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 09:53 to po co było do tej łazienki wychodzić? ;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 09:55 Wiesz, ja rozumiem, że siedzenie w łazience do oporu i przeciąganie wieczornych ablucji ponad miarę to jeden ze sposobów kobiet, żeby uśpić napalonego faceta, ale żeby właśnie chłop stosował tę metodę?...Cuda i dziwy w przyrodzie się dzieją...)) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:04 i jaki zdziwiony co zastał po powrocie, no nie?;-P w tym wieku i takie taktyki....;-P Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:06 najważniejsze, że działa i że żyję Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:07 Czyli z tym drżeniem kolanek to była jedna ściema? A idź!! Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:09 he he nie no seks miał być ale cóż dzieci mają swoje własne zdanie w tym temacie a żona była padnięta. Przecież takiej śpiącej nie wywlokę za włosie z wyra i nie zgwałce Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:13 I tak piękne plany obracają się w gruzy, dzięki zapobiegliwości progenitury )) Ale nic to, co się odwlecze, to nie uciecze, prawda? Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:35 oczywiście, że nie ale pewnie będe musiał poczekać ... dzisiaj żona coś nie w humorze bo nasz kochany syn postanowił pokazać akurat dziś, że potrafi płakać i mieć zły dzień. Pewnie jak wrócę do domu rykoszetem za coś mi sie oberwie ja się zamkne w sobie jak to czynie zazwyczaj, żona też odrazu nie przeprosi ehhh życie rodzinne Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 11:43 Zwyczajne życie...Skąd ja zna takie humorki...U nas też się zdarza to dosyć często - np. jestem wściekła jak osa, puszczam tradycyjną wiązankę przekleństw ( tak mi jest łatwiej się otrząsnąć z nerwów ),a wtedy mój najdroższy chłop mówi mentorskim tonem: "nie klnij". Oczywiście, zaraz mi para uszami idzie, że jemu bardziej zależy na tym, bym nie klęła, niż nie denerwowała się, dostaje mu się, niekoniecznie za swoje...W najlepszym wypadku oburczy się i nie oddzywa się, przeważnie też mi nawtyka i przez jakąś godzinę boczymy się przykładnie na siebie. Potem albo jedno nie wytrzymuje ze śmiechu i w ten sposób rozładowuje się atmosferę, albo, gdy sprawa jest grubszego kalibru, trzeba przełąmać swoją cholerną dumę i przyznać się do błędu ( przeważnie ja, niestety...). Jedno mogę powiedzieć - kłótnia kłótnią, czasami bardzo oczyszcza atmosferę, ale nienawidzę obrażania się i nieoddzywania całymi dniami. Lepiej coś powiedzieć od razu, co leży na wątrobie, niż chować urazy w sobie. Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 11:50 nie jesteś aby siostrą bliźniaczką mojej żony ??? Ona klnie ja mówię, że będzie oki spokojnie i wtedy ho ho to mi się obrywa w sumie na własne życzenie ponieważ kiedyś po kolejnym oberwaniu za niewinność żona przeprosiła a ja głupi zamiast powiedzieć żeby mi to było ostatni raz powiedziałem że nic się nie stało w końcu po to między innymi jestem ... no to od czasu do czasu obrywam za niewinność bo zupa za słona bo ktoś coś powiedział bo pokłóciła się z opiekunką własnie o to wczoraj się na mnie boczyła. Pokłóciła się z opiekunką ta prawie rzuciła pracę i żona mi mówi, że ona jej nie ufa kurde kobieca logika dwa miesięce ufała i raptem przestaje. Poprosiłem o spokój no i oberwałem Czasami powinienem się naprawdę zamknąć i nie odzywać. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 12:04 Bliźniakiem jestem, ale tylko zodiakalnym, ale miło wiedzieć, że nie tylko ja miewam takie napady))) Pozdrówka dla małżonki Wiesz, ja w takiej sytuacji irracjonajnie chcę, żeby mj chłop mi przyznał rację, nieważne, ze po prostu czasami jej nie mam - a on usiłuje mi logicznie przemówić do rozsądku, co mnie wk...denerwuje niemożebnie Jak emocje opadają, jestem w stanie rozmawiać rozsądnie, ale biada komuś, kto natknie się na chodzącą furię w ataku, czyli mnie)) Twoja konkluzja, że powinieneś się zamknąć i nie oddzywać, jest dobra, ale obawiam się, że wtedy małżonka mogłaby się doczepić, że "ona się denerwuje, a Ciebie to g...obchodzi" Każdy powód jest dobry Chyba po prostu trzeba to przeczekać, a potem się ładnie pogodzić)) A jak skończyła się sprawa z opiekunką? Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 12:32 jeszcze nie wiem narazie ma przyjść w poniedziałek - zostawiła swoje kapcie - więc może nie będzie tak źle. W sumie to mi na początku kobieta nie odpowiadała przemawiało za nią tylko i wyłącznie doświadczenie pracy w żłobku i to że polecili ją znajomi jako osobę zaufaną. Z wyglądu bez obrazy dla nikogo wygląda na troszkę steraną życiem i jakby troszkę popijała sobie. Ale okazało się, że mały ją uwielbia krzywda mu się nie dzieje praca nie jest ciężka 4 godziny dziennie z tego dwie na spacerze kiedy mały śpi pieniądze może nie są oszałamiające rencistka więcej nie ma co się spodziewać. A pokłóciły się o to że podobno nikt jej nie powiedział, że żona na urlopie po sylwestrze będzie no i jedną i drugą poniosło troszkę. Nie chciałbym teraz zmieniać małemu opiekunki tylko dlatego, że się kobiety pokłóciły. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 12:42 No cóż, wyglada na to, że panie sobie z lekka do oczu skoczyły. Może żona jest ciut zazdrosna, że mały darzy uwielbieniem całkiem obcą osobę? Czasami o to chodzi, ale nie wypowiadam się autorytarnie, bo mogę się zwyczajnie mylić. Miejmy nadzieję, że opiekunka się jednak pojawi, a żona do tego czasu przemyśli sprawę. Skoro - najważniejsze - młodemu z nią dobrze, to może warto dojść do porozumienia? No, chyba, że sprawa będzie postawiona na ostrzu noża, to wtedy nie podkładaj się, co? Bo obrażenia murowane Odpowiedz Link
lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 12:52 Wiesz jakby teściowa nie była "inwalidką" to nie byłaby potrzebna opiekunka. Niestety mamusia na dzień dobry zapowiedziała, że ona nie da rady zajmować się małym cały dzień za to świetnie sobie radzi z plotkowaniem na telefonie i wymienianiem się przepisami z nianią. Napewno jednym z problemów jest to że mały się przywiązał do niani ale żona doskonale wiedziała że tak będzie a nie mieliśmy wyjścia. Póki w totka nie wygram nie ma szans na wychowawczy urlop. Nie mam zamiaru się podłożyć tylko chciałbym, żeby żona jeżeli już o czymś zadecyduje to żeby się tego trzymała. Ja zawsze stanę za nią nawet jak będe miał wątpliwości niestety często moje wątpliwości stają się wyznacznikiem pewnych decyzji i klops. Nie mam zamiaru umierać za Nicee seks mi nadal miły Odpowiedz Link
lambert77 Re: Chicken :P 04.01.07, 14:57 młody siedź cicho będziesz miał rozpuszczoną żonę to wtedy pogadamy Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:30 ale się chwali !;-p zona rozpuszczona , a właściwie zona z puszczonymi wodzami fantazji to zona marzenie Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:17 ha ha ha Bleman dzięki podręcznikowi wyostrzył dowcip!;-P Odpowiedz Link
bleman Znaczy ze lubi kozaczki :> ? 04.01.07, 15:22 www.biond.it/images/home.jpg www.floosieshoe.com/516-Lexi-200%5B1%5D.jpg Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Znaczy ze lubi kozaczki :> ? 04.01.07, 15:36 też lubię kozaczki ale nie takie!....to pierwsze lepsze czy Twoje ulubione? ;-P Odpowiedz Link
lambert77 Re: Znaczy ze lubi kozaczki :> ? 04.01.07, 15:37 u lalala dobra idę do domu DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
anxiety3 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:31 o so hozi z tym podręcznikiem? Blem dostał książkę, ktora uczyniła go szczęsliwym? Kamasutra?? ) Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:42 nie, od mamy dostał...gdzieś w wątkach jest link do okładki ;-P jak zaraz znajdę to wkleję;-P Odpowiedz Link
jacko1971 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:46 www.lideria.pl/img_big/93966.jpg to ten tytuł - jak widać powyżej to działa!!!!;-P Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Chicken :P 04.01.07, 16:25 Zgłodniałeś czy zbawienna kniżka Mamusi zaczęła działać? Już mamy zacząć się śmiać? Odpowiedz Link