Boję się wrócić do domu

03.01.07, 13:00
moja żona właśnie mi zapowiedziała, że będziemy się hmmmm wiecie sami
zabrzmiało groźnie big_grin zero romantyzmu smile
    • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:01
      Nie mów, że kolanka Ci drżą na samą myśl o tym?wink
      • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:03
        smile wiesz radość mojej żony kiedy mi o tym zakomunikowała spowodował nie tylko
        drżenie kolan ale i serca smile ja nie wiem jak ja to przeżyję big_grin
        • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:05
          Tak, w Twoim wieku może to być zgoa niebezpieczne.;-PP Hmmm...co do innych
          objawów tego komunikatu...może lepiej nie wstawaj teraz zza biurka??wink
          • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:06
            smile mam ciasne gacie big_grin to by wyjaśniało czemu nie mogę się na niczym skupić bo
            mi coś mózg uwiera big_grin
            Ale miło wiedzieć co Cię wyciąga na światło dzienne wink
            • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:09
              Tak, jak tylko wspomni ktoś o ciasnych gaciach Lamberta, to Asiunia zaraz
              wypełza z norki;-PP Megalomanie Ty!!!;-PP
              • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:11
                smile to już sobie nawet posłodzić nie mogę big_grin????
                • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:15
                  Od słodzenia masz własną żonę, mordo Ty;-DDD Ja jestem skromna i w ogóle nie
                  kumam, o co Ci chodzi;-DD
                  • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:16
                    jasne smile a ja jestem dziewicą smile maluta wink
                    Czasami człowiek musi rzucić w przestrzeń hasło jestem wspaniały big_grin i liczyć na
                    to że ktoś mu odpowie tak tak taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak smile ohhhhh yeeeeee
                    taaaaaaaaaaaaaak smile
                    • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:22
                      Poddajesz w wątliwość moje słowa??? Wstydź się, zboczeńcu paskudnywink))
                      Rzuć takie hasło na forum Kobieta - baby Cię zjedzą żywcem, jak nicwink)
                      • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:24
                        smile kobiety czy te sfrustrowane niezaspokojone feministki masturbantki ;, które
                        często się tam wypowiadają wink???
                        Zjedzony żywcem przez kobiety big_grinDDDDDDD ma to swój urok chociaż osobiście na
                        starość chciałbym wykorkować w pozycji 69 z jakąś pielęgniareczką smile no ale
                        teraz jestem żonaty to może z żonąbig_grin i jakąś ładną
                        pielęgniareczką big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                        • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:26
                          Marzenia...Problem w tym, czy naprawdę chcesz, aby się spełniło, czy tylko aby
                          pozostało w sferze marzeń?wink
                          • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:29
                            nie no marzenia są po to żeby je mieć smile postaram się żyć tak długo jak da radę
                            i gonić za marzeniem smile ale tak, żeby zawsze było krok przede mną wink
                            Będe najdłużej żyjącym człowiekiem na świecie smile wykończę jeszcze nie jedną
                            pielęgniarke big_grin
                            • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:32
                              Zważywszy na to, że rodzimych pielęgniarek mamy coraz mniej, najpewniej
                              wykończysz jakąś Białorusinkę lub Ukrainkęwink
                              • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:34
                                mnie tam wszystko jedno smile moja złośliwość jest kosmopolityczna smile
        • anxiety3 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:06
          Lambert, żebyś się arytmii nie dorobił smile
          I do tego ten wysiłek poźniej..smile
          • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:07
            kurde straszne big_grin doszło do tego, że boję się własnej żony big_grin
          • eleni80 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:08
            i do tego ten wiek.... staruszkowaty wink
    • wojtek56 A po co Ci romantyzm? 03.01.07, 13:06
      Z żona to już pozytywizm, kochanieńki, codzienna, systematyczna praca...
      • lambert77 Re: A po co Ci romantyzm? 03.01.07, 13:07
        smile ja tam lubię pracę u podstaw smile i tego rodzaju wolontaryzm big_grin
        • wojtek56 praca u podstaw 03.01.07, 13:08
          a żebyś wiedział, że masaż stóp przynosi nieprawdopodobne efekty! smile
          • lambert77 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:10
            wiem wink wiem .... no nic będę mężczyzną "stanę" na wysokości zadania big_grin
            • asiunia311 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:11
              Jak mus, to mus, no nie??;-DD
              • lambert77 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:12
                czego się nie robi dla kochanej kobiety big_grin nawet się ogolę na tę okazje smile
                w sumie mamy co świętować smile narazie drugiego dziecka nie będzie wink
                • asiunia311 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:18
                  Cóż za poświęcenie; jestem pod wrażeniem;-DD Zapiszą to w annałach - Lambert
                  ogolony? ( nie uściślam, gdzie, choć mnie korci;-PP ). A z dziecięciem, nie mów
                  hop - może dziś?wink))
                  • lambert77 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:19
                    tfu tfu tfu smile to odnośnie drugiego dziecka smile
                    Ogolę na pysku big_grin nigdzie indziej się nie golę bo to by wyglądało śmiesznie
                    pozatym mógłbym coś obciąć i by była żałoba w narodzie
                  • wojtek56 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:21
                    asiunia311 napisała:

                    > Cóż za poświęcenie; jestem pod wrażeniem;-DD Zapiszą to w annałach - Lambert
                    > ogolony? ( nie uściślam, gdzie, choć mnie korci;-PP ).

                    Asiuniu, dziecko drogie, mężczyźni golą sie na ogół w łazience.
                    A jeżeli miałaś na myśli golenie jajek, to jest ono równie romantyczne, jak
                    golenie goleni.
                    • lambert77 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:22
                      amen bracie smile
                    • asiunia311 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:23
                      Ach, jak miło, że ktoś mnie nazwał jeszcze dzieckiemwink Nawet nie wiesz, jak mi
                      to humor poprawiło. Wielkie dzięki.
                      • wojtek56 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:25
                        Słowo honoru, że była w tym sama słodycz i tylko cipuńka zgryźliwości smile
                        • asiunia311 Re: praca u podstaw 03.01.07, 13:28
                          Nie dało się tego ukryćwink ALe lubię wredne poczucie humorusmile
                          • wojtek56 A "cipuńka"? 03.01.07, 13:29
                            Tak sobie przeszła, niezauważona? Cóż za znieczulica...
                            • asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:31
                              Nie przeszła, zapewniem Cięwink Staram się nie dopatrywać we wszystkim
                              wieloznaczności, bo potem ludzie patrzą na mnie dziwniewink Ciekawe, ile wytrwam
                              w postanowieniu?
                            • lambert77 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:31
                              powinieneś połączyć cipuńke ze zwrotem ciasne gacie lamberta smile zaraz by
                              zauważyła smile
                              • asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:33
                                wink Komuś się w łepetynie na starość przewraca;-PPP
                                • lambert77 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:34
                                  tongue_outPPPPPPPPPPPPPPP idę przewietrzyć ciało
                                  • asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:35
                                    Ciało się myje, a nie wietrzy!!!;-PPPP
                                    • lambert77 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:36
                                      jakby ciało trzeba było myć to po co by wymyślono wody toaletowe i inne
                                      świństwa zapachowe ;PPPPPPPPPPPPPP
                                      • asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:42
                                        No, toś wymyśliłwink Ale chociaż może zeskrob nieco?;-PPP
                                        • lambert77 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:46
                                          no dobra big_grin
                                  • wojtek56 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:37
                                    Też idę sie przewietrzyć. Najwyższy czas.

                                    Asiu, wybacz staremu!
                                    • asiunia311 Re: A "cipuńka"? 03.01.07, 13:40
                                      Idźcie się przewietrzyć, to wam może te głupoty z głów ulecąsmile
                              • wojtek56 Lambert, a po co? 03.01.07, 13:35
                                Asina "cipuńka" i Twoje "ciasne gacie" same lgną do siebie jak pszczoła do miodu smile
                                • asiunia311 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 13:37
                                  O przepraszam, cipuńka była Twoja, więc to Wy chyba lgniecie do siebie?;-PP
                                  Już się tak nie wypierajcie...wink
                                  • wojtek56 moja "cipuńka"? 03.01.07, 13:39
                                    no tom do końca ocipiał sad
                                • lambert77 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 13:37
                                  smile za daleko idące wnioski zaraz pójdzie plotka że mam z asiunią romansa big_grin
                                  • asiunia311 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 13:38
                                    No właśnie - ktoś jego żonie doniesie i mi pysk kobieta obijewink) A jam
                                    niewinna!!!smile
                                    • lambert77 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 13:48
                                      tobie jak tobie ale jak mi żona pysk obije i wprowadzi embargo na seks smile to co
                                      będzie???
                                      • asiunia311 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 14:08
                                        A tego byś nie zniósł, prawda?wink)
                                        • lambert77 Re: Lambert, a po co? 03.01.07, 14:10
                                          w życiu smile jak sobie pomyślę o życiu bez seksu smile to aż mnie dreszcze
                                          przechodzą big_grin
    • jacko1971 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:15
      dla mnie stwierdzenie - Będziemy sami dzisiaj wieczorem...to sam romantyzm...i
      drżenie, ale karoserii autka pędzącego żeby zdążyć przed wieczorem
      • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:17
        nie no sami nie będziemy big_grin
        Jak mam mieć normalnego niezboczonego syna smile skoro rodziców ma jakich
        ma big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • wojtek56 I to jest clou! 03.01.07, 13:24
          Jak przekonac dziecko, że ma NORMALNYCH rodziców?!
          • lambert77 Re: I to jest clou! 03.01.07, 13:25
            w tym przypadku się nie da smile
    • itsnotme Re: Boję się wrócić do domu 03.01.07, 13:23
      big_grin
    • eleni80 Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 03.01.07, 23:49

      • jacko1971 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 03.01.07, 23:56
        nie czy żyje..ale czy jeszzce używa! czy już mu...hmmm się zasnęło;-P
        • anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 03.01.07, 23:59
          pomarzyć dobra rzecz..tzn ja sobie mogę pomarzyć smile też zaraz do łóżka zmykam...
          trochę przyjemności trzeba z życia mieć wink
          miałam na myśli , że kocham spać...smile
          • eleni80 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:02
            w takim razie miłej nocy.... bo miłych marzeń to chyba nie wypada życzyć ? wink)))
            • anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:04
              liczę, że będą miłe marzenia nocne smile)
              smile
              wzajemnie > miłej nocy .
          • jacko1971 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:18
            ja też żyję marzeniami...ale spać mi się nie chce, jeszzce nie teraz..
            • anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:19
              a ja już ledwie siedzę... mam jakieś sadystyczne skłonności, żeby się tak
              katować, powinnam już leżeć na moim łóżeczku....mmmm..smile)
              • eleni80 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:25
                anxiety3 napisała:

                > a ja już ledwie siedzę... mam jakieś sadystyczne skłonności, żeby się tak
                > katować, powinnam już leżeć na moim łóżeczku....mmmm..smile)
                >

                uważaj na siebie, bo zzieleniejesz i zsiniejesz jak ja wink)
                • anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:29
                  nie grozi mi to... będę tylko się wtulać w kołdrę, przeciągać się i mruczeć..a
                  potem pójdę spać...
                  nie...zaraz. wróc. przeciąganie i mruczenie to rano. generalnie rano smile
                  aczkowiek nie jest to regula ;0))
              • jacko1971 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:26
                pożyczyć Ci mój biczyk z haczykami? ale dopiero jak sam skończę na dzisiaj..;-P
                • eleni80 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:27
                  jacko1971 napisał:

                  > pożyczyć Ci mój biczyk z haczykami? ale dopiero jak sam skończę na dzisiaj..;-P

                  kolejny sadomaso? wink)
                  • anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:30
                    a masz takie łóżko z kolcami?
                    Bo u siebie nie mogę nigdzie dostać, chyba że na zamowienie, ale i tak trzeba
                    trochę czekać ;-/
                    • eleni80 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:31
                      anxiety3 napisała:

                      > a masz takie łóżko z kolcami?
                      > Bo u siebie nie mogę nigdzie dostać, chyba że na zamowienie, ale i tak trzeba
                      > trochę czekać ;-/
                      >

                      może skombinuj sobie jeża
                      Mordki mają przyjemne wink
                      • anxiety3 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:32
                        > może skombinuj sobie jeża
                        > Mordki mają przyjemne wink

                        Eleni...A są gdziezw Twojej okolicy jeże giganty??? smile)

                        Wiem, ze fajne . Kiedyś jednego znalazłam i zabrałam go do domu...Ja w ogóle
                        różne rzeczy znosiłam smile)
                  • jacko1971 Re: Ciekawe czy Lambert jeszcze żyje ;) 04.01.07, 00:38
                    sado nie...samo maso...;-P
    • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 07:44
      smile żyję mam się dobrze smile wszystko na swoim miejscu big_grin Seksu nie było nasz
      kochany syn krew z krwi miał inne plany co do nas tego wieczoru smile Postanowił
      ot tak sobie, że zaśnie dopiero koło 22 i radośnie sobie gulgał ponad dwie
      godziny mały potwór. A kiedy on już zasnął a ja wróciłem z łazienki w seksownej
      bieliźnie żona już spała big_grin.
      • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 09:40
        Pogratulować dziecięciu wyczucia czasu!!wink
      • jacko1971 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 09:53
        to po co było do tej łazienki wychodzić? ;-P
        • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 09:55
          Wiesz, ja rozumiem, że siedzenie w łazience do oporu i przeciąganie wieczornych
          ablucji ponad miarę to jeden ze sposobów kobiet, żeby uśpić napalonego faceta,
          ale żeby właśnie chłop stosował tę metodę?...Cuda i dziwy w przyrodzie się
          dzieją...wink))
          • jacko1971 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:04
            i jaki zdziwiony co zastał po powrocie, no nie?;-P w tym wieku i takie
            taktyki....;-P
            • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:06
              smile najważniejsze, że działa big_grin i że żyję
              • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:07
                Czyli z tym drżeniem kolanek to była jedna ściema?wink A idź!!wink
                • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:09
                  he he smile nie no seks miał być ale cóż dzieci mają swoje własne zdanie w tym
                  temacie smile a żona była padnięta. Przecież takiej śpiącej nie wywlokę za włosie
                  z wyra i nie zgwałce wink
                  • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:13
                    I tak piękne plany obracają się w gruzy, dzięki zapobiegliwości progenitury
                    wink)) Ale nic to, co się odwlecze, to nie uciecze, prawda?wink
                    • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 10:35
                      oczywiście, że nie ale pewnie będe musiał poczekać smile... dzisiaj żona coś nie w
                      humorze bo nasz kochany syn postanowił pokazać akurat dziś, że potrafi płakać i
                      mieć zły dzień. Pewnie jak wrócę do domu rykoszetem za coś mi sie oberwie ja
                      się zamkne w sobie jak to czynie zazwyczaj, żona też odrazu nie przeprosi ehhh
                      życie rodzinne smile
                      • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 11:43
                        Zwyczajne życie...Skąd ja zna takie humorki...U nas też się zdarza to dosyć
                        często - np. jestem wściekła jak osa, puszczam tradycyjną wiązankę przekleństw
                        ( tak mi jest łatwiej się otrząsnąć z nerwów ),a wtedy mój najdroższy chłop
                        mówi mentorskim tonem: "nie klnij". Oczywiście, zaraz mi para uszami idzie, że
                        jemu bardziej zależy na tym, bym nie klęła, niż nie denerwowała się, dostaje mu
                        się, niekoniecznie za swoje...W najlepszym wypadku oburczy się i nie oddzywa
                        się, przeważnie też mi nawtyka i przez jakąś godzinę boczymy się przykładnie na
                        siebie. Potem albo jedno nie wytrzymuje ze śmiechu i w ten sposób rozładowuje
                        się atmosferę, albo, gdy sprawa jest grubszego kalibru, trzeba przełąmać swoją
                        cholerną dumę i przyznać się do błędu ( przeważnie ja, niestety...wink).
                        Jedno mogę powiedzieć - kłótnia kłótnią, czasami bardzo oczyszcza atmosferę,
                        ale nienawidzę obrażania się i nieoddzywania całymi dniami. Lepiej coś
                        powiedzieć od razu, co leży na wątrobie, niż chować urazy w sobie.
                        • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 11:50
                          nie jesteś aby siostrą bliźniaczką mojej żony ??? smile
                          Ona klnie ja mówię, że będzie oki spokojnie i wtedy ho ho to mi się obrywa big_grin w
                          sumie na własne życzenie ponieważ kiedyś po kolejnym oberwaniu za niewinność
                          żona przeprosiła a ja głupi zamiast powiedzieć żeby mi to było ostatni raz
                          powiedziałem że nic się nie stało w końcu po to między innymi jestem smile... no
                          to od czasu do czasu obrywam za niewinność bo zupa za słona bo ktoś coś
                          powiedział bo pokłóciła się z opiekunką własnie o to wczoraj się na mnie
                          boczyła. Pokłóciła się z opiekunką ta prawie rzuciła pracę i żona mi mówi, że
                          ona jej nie ufa kurde kobieca logika dwa miesięce ufała i raptem przestaje.
                          Poprosiłem o spokój no i oberwałem big_grin Czasami powinienem się naprawdę zamknąć i
                          nie odzywać.
                          • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 12:04
                            Bliźniakiem jestem, ale tylko zodiakalnym, ale miło wiedzieć, że nie tylko ja
                            miewam takie napadywink))) Pozdrówka dla małżonkiwink

                            Wiesz, ja w takiej sytuacji irracjonajnie chcę, żeby mj chłop mi przyznał
                            rację, nieważne, ze po prostu czasami jej nie mam - a on usiłuje mi logicznie
                            przemówić do rozsądku, co mnie wk...denerwuje niemożebniewink Jak emocje
                            opadają, jestem w stanie rozmawiać rozsądnie, ale biada komuś, kto natknie się
                            na chodzącą furię w ataku, czyli mniewink))

                            Twoja konkluzja, że powinieneś się zamknąć i nie oddzywać, jest dobra, ale
                            obawiam się, że wtedy małżonka mogłaby się doczepić, że "ona się denerwuje, a
                            Ciebie to g...obchodzi"wink Każdy powód jest dobrywink
                            Chyba po prostu trzeba to przeczekać, a potem się ładnie pogodzićwink))
                            A jak skończyła się sprawa z opiekunką?
                            • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 12:32
                              jeszcze nie wiem narazie ma przyjść w poniedziałek - zostawiła swoje kapcie -
                              więc może nie będzie tak źle. W sumie to mi na początku kobieta nie odpowiadała
                              przemawiało za nią tylko i wyłącznie doświadczenie pracy w żłobku i to że
                              polecili ją znajomi jako osobę zaufaną. Z wyglądu bez obrazy dla nikogo wygląda
                              na troszkę steraną życiem i jakby troszkę popijała sobie. Ale okazało się, że
                              mały ją uwielbia krzywda mu się nie dzieje praca nie jest ciężka 4 godziny
                              dziennie z tego dwie na spacerze kiedy mały śpi pieniądze może nie są
                              oszałamiające rencistka więcej nie ma co się spodziewać. A pokłóciły się o to
                              że podobno nikt jej nie powiedział, że żona na urlopie po sylwestrze będzie no
                              i jedną i drugą poniosło troszkę. Nie chciałbym teraz zmieniać małemu opiekunki
                              tylko dlatego, że się kobiety pokłóciły.
                              • asiunia311 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 12:42
                                No cóż, wyglada na to, że panie sobie z lekka do oczu skoczyły. Może żona jest
                                ciut zazdrosna, że mały darzy uwielbieniem całkiem obcą osobę? Czasami o to
                                chodzi, ale nie wypowiadam się autorytarnie, bo mogę się zwyczajnie mylić.
                                Miejmy nadzieję, że opiekunka się jednak pojawi, a żona do tego czasu przemyśli
                                sprawę. Skoro - najważniejsze - młodemu z nią dobrze, to może warto dojść do
                                porozumienia? No, chyba, że sprawa będzie postawiona na ostrzu noża, to wtedy
                                nie podkładaj się, co?wink Bo obrażenia murowanesmile
                                • lambert77 Re: Boję się wrócić do domu 04.01.07, 12:52
                                  Wiesz jakby teściowa nie była "inwalidką" to nie byłaby potrzebna opiekunka.
                                  Niestety mamusia na dzień dobry zapowiedziała, że ona nie da rady zajmować się
                                  małym cały dzień za to świetnie sobie radzi z plotkowaniem na telefonie i
                                  wymienianiem się przepisami z nianią.
                                  Napewno jednym z problemów jest to że mały się przywiązał do niani ale żona
                                  doskonale wiedziała że tak będzie a nie mieliśmy wyjścia. Póki w totka nie
                                  wygram nie ma szans na wychowawczy urlop.
                                  Nie mam zamiaru się podłożyć tylko chciałbym, żeby żona jeżeli już o czymś
                                  zadecyduje to żeby się tego trzymała. Ja zawsze stanę za nią nawet jak będe
                                  miał wątpliwości niestety często moje wątpliwości stają się wyznacznikiem
                                  pewnych decyzji i klops.
                                  Nie mam zamiaru umierać za Nicee wink seks mi nadal miły big_grin
    • bleman Chicken :P 04.01.07, 14:56

      • lambert77 Re: Chicken :P 04.01.07, 14:57
        młody siedź cicho będziesz miał rozpuszczoną żonę to wtedy pogadamy big_grin
        • anxiety3 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:30
          ale się chwali !;-p
          zona rozpuszczona , a właściwie zona z puszczonymi wodzami fantazji to zona
          marzenie smile
          • bleman o to to :) 04.01.07, 15:47

      • jacko1971 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:17
        ha ha ha Bleman dzięki podręcznikowi wyostrzył dowcip!;-P
        • lambert77 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:19
          smile młody nam zaczyna kozaczyć wink
          • bleman Znaczy ze lubi kozaczki :> ? 04.01.07, 15:22
            www.biond.it/images/home.jpg
            www.floosieshoe.com/516-Lexi-200%5B1%5D.jpg
            • jacko1971 Re: Znaczy ze lubi kozaczki :> ? 04.01.07, 15:36
              też lubię kozaczki ale nie takie!....to pierwsze lepsze czy Twoje ulubione? ;-P
            • lambert77 Re: Znaczy ze lubi kozaczki :> ? 04.01.07, 15:37
              u lalala big_grin
              dobra idę do domu big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • anxiety3 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:31
          o so hozi z tym podręcznikiem?
          Blem dostał książkę, ktora uczyniła go szczęsliwym? Kamasutra?? smile)
          • lambert77 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:35
            prędzej bym się spodziewał dmuchanej lalki wink
          • jacko1971 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:42
            nie, od mamy dostał...gdzieś w wątkach jest link do okładki ;-P jak zaraz
            znajdę to wkleję;-P
            • jacko1971 Re: Chicken :P 04.01.07, 15:46
              www.lideria.pl/img_big/93966.jpg

              to ten tytuł - jak widać powyżej to działa!!!!;-P
      • asiunia311 Re: Chicken :P 04.01.07, 16:25
        Zgłodniałeś czy zbawienna kniżka Mamusi zaczęła działać? Już mamy zacząć się
        śmiać?wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja