Rok kobiet:)

05.01.07, 10:40
Przed chwilą słuchałem audycji o tym, że nadchodzi rok kobiet. Jeden z
tygodników opiniotwórczych też wywalił na okładkę takie hasło.
Dowiedziałem się, że kobiety są mądrzejsze, patrzą na świat realniej, bardziej
rzeczowo, a do tego dokładają swoją empatię, plus całą masę innych zalet i
cnót których nie spamiętałem, bo Pani wymieniała je sprawniej, niż one do mnie
docierały wink
Pani Gretkowska tworzy partię kobiet, ponoć odcina się od feminizmu, więc
mogłaby faktycznie reprezentować płeć w całej rozciągłości.

Ciekawe, czy kobiety uporządkują nasz świat, jednocześnie go uwrażliwiając, a
partia bedzie istotnym głosem w walce o prawa kobiet, zwłaszcza na wsiach i
prowincjach. Czy może wprowadzą emocjonalne zawirowania, a w miarę pojawiania
się coraz większej ilości dam, kłótnie ulegną niespotykanemu dotąd nasileniu?smile

I gdzie w tym wszystkim ma być mężczyzna. Partnerem, czy może wrogiem, któremu
należy się mniej praw i którego trzeba odsunąć od władzy.

wiedźmy, mamy się Was bać, czy dacie nam żyć w nowym porządku świata?smile
    • eleni80 czy to jakieś porównanie do chińskiego roku świni? 05.01.07, 10:47
      wink
      • itsnotme Re: czy to jakieś porównanie do chińskiego roku ś 05.01.07, 10:53
        ktoś już zdążył tak to porównać na fm, nie to miałem na myślismile
        takie tam pitolenie, co będzie jak kobiety przjemą władzęwink
        • eleni80 Re: czy to jakieś porównanie do chińskiego roku ś 05.01.07, 14:53
          itsnotme napisał:

          > ktoś już zdążył tak to porównać na fm,

          tak? a myślałam, że tylko ja jestem taka zabawna wink)


          nie to miałem na myślismile
    • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 10:51

      I gdzie w tym wszystkim ma być mężczyzna. Partnerem, czy może wrogiem, któremu
      należy się mniej praw i którego trzeba odsunąć od władzy.

      do tej pory większość urzędów, partii i wysokich stanowisk byla i właściwie
      jest zdominowana przez mężczyzn > zwyczajnie procenotowy udział obu płci, to
      mam na myśli.
      Ale odkąd zrobiono wiele hałasu o równouprawnienie i słusznie , kobiety zaczęły
      się dobijac do tych miejsc. Dzis jest ich więcej niź kiedyś. Czy są lepsze?
      Inne, moze bardziej emocjonalne > kwestia hormonow, ale też nie pozbawione
      zdroworozsądkowego myślenia. Z drugiej strony mężczyźnie mogą łatwiej wpaść w
      złość i zachowywać się agresywnie, co nie zawsze wychodzi im na dobre.
      Ja już jestem z pokolenia, które uważa, że to naturalne, ze mozemy zajmować,
      jakie chcemy stanowiska, choć byćmoże ktoś na naszej drodze będzie faworyzował
      mężczyzn. Intelektualnie kobiety i mężczyźni mają równe możliwosci smile nie
      jestesmy mniej inteligentne, bo mam mniejsze muski smile)


      wiedźmy, mamy się Was bać, czy dacie nam żyć w nowym porządku świata?smile

      My też chcemy tylko żyć i miec równe możliwości nie tylko w swietle prawa, ale
      i miec z tym do czynienia w życiu.
      • skorpionica11 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 10:54
        Kobiety sa lepiej zorganizowane ,i napewno lepiej rzadziły by Polska wink)
        • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 10:57
          Znam wiele osób lepiej zorganizowanych ode mnie, ale ja mam za to więcej
          pomysłów, i nie chwaląc się, dobrych pomysłow.
          Najlepiej byłoby , gdyby wspołpracujące osoby, się wzajemnie uzupełniały smile)
          A czy to kobiety, czy mężczyźni >> patrzyłabym na indywidualne zdolności.
        • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 11:01
          skorpionica11 napisała:

          > Kobiety sa lepiej zorganizowane ,i napewno lepiej rzadziły by Polska wink)

          Polską to nawet przedszkolaki by lepiej rządziłysmile
          Generalnie nie podoba mi się Twoje zdanie, powiem nawet gówno prawda, Kalata,
          Beger, Jakubowską i kilka innych masz na przykład.
          • skorpionica11 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 11:09
            itsnotme napisał:

            >
            > Polską to nawet przedszkolaki by lepiej rządziłysmile
            > Generalnie nie podoba mi się Twoje zdanie, powiem nawet gówno prawda, Kalata,
            > Beger, Jakubowską i kilka innych masz na przykład.

            tych kobiet napewno nie mialam na mysli ,tylko mlode osoby -kobiety wink)
            np. takie jak ja ;P
            a najlepiej bylo by tak jak w Stanach , osoby ktore maja jakis dorobek (swoj
            biznes) i nie musza dorabiac sie "przekretami" , takie osoby powinny rzadzic
            Polska wink
            • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 11:21
              skorpionica11 napisała:


              > tych kobiet napewno nie mialam na mysli ,tylko mlode osoby -kobiety wink)
              > np. takie jak ja ;P
              znaczy się siebie miałaś na myśli po prostutongue_out

              > a najlepiej bylo by tak jak w Stanach , osoby ktore maja jakis dorobek (swoj
              > biznes) i nie musza dorabiac sie "przekretami" , takie osoby powinny rzadzic
              > Polska wink
              biznes rządzi polityką, nie miej złudzeń, partie nie piszą ustaw. Ale to inny temat.
              Takie osoby, nie tylko kobiety?smile
              • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:07
                Zgadzam się, ludzie, którzy dysponują konkretnymi własnymi pieniędzmi, mogą
                bezinteresownie oddawać się polityce, ale mogą też dbać przede wszystkim o
                interesy własne, a nie wyborców, poprzez politykę.
                Stany są właśnie dobrym przykładem, ale na pewno nie pozytywnym > oni nie muszą
                zyć z diet, Bush i inni nafciarze smile) mają rózne koneksje, to, co przedostaje
                się na światko dzienne to pewnie czubek góry lodowej. A polityka daje im po
                prostu władzę większą niż dają im same pieniądze.

                Ale nie demonizujmy ludzie bogatych zajmujących się polityką smile Zdarzają się
                perełki, szkoda, ze tak rzadko smile
              • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:13
                Oczywiście, że wielki biznes rządzi polityką, nie ma co do tego wątpliwości.
                Krąży przecież cennik, ile można dostać za konkretny paragraf, ile za
                rozporządzenie, a ile za ustawę. Zresztą, gdyby było inaczej, co lobbyści
                mieliby do roboty?

                Polską powinni rządzić FACHOWCY, obojętne jakiej płci. Na razie mamy ludzi
                typu "Staszka ( Podkańskiego ), który chciał się sprawdzić w biznesie" i został
                prezesem dużej spółki Skarbu Państwa. Obawiam się, że w II PRL to są tylko moje
                pobożne życzenia.
          • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:02
            Kalata,
            > Beger, Jakubowską i kilka innych masz na przykład.

            Te panie wraz z resztą rządu nadają się do wymiany.
            Polska ma rząd populistów.
            Mam pomysł na nowe zajęcie dla Marcinkiewicza > zróbmy go kosmonautą > na pewno
            się nadaje, może nawet NASA zaprosi go do współpracy smile
      • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 10:58
        anxiety3 napisała:

        > do tej pory większość urzędów, partii i wysokich stanowisk byla i właściwie
        > jest zdominowana przez mężczyzn > zwyczajnie procenotowy udział obu płci, t
        > o
        > mam na myśli.
        > Ale odkąd zrobiono wiele hałasu o równouprawnienie i słusznie , kobiety zaczęły
        >
        > się dobijac do tych miejsc. Dzis jest ich więcej niź kiedyś. Czy są lepsze?
        > Inne, moze bardziej emocjonalne > kwestia hormonow, ale też nie pozbawione
        > zdroworozsądkowego myślenia. Z drugiej strony mężczyźnie mogą łatwiej wpaść w
        > złość i zachowywać się agresywnie, co nie zawsze wychodzi im na dobre.
        zawsze mi się wydawało, że kobiety tak mają, nie my?

        >
        > My też chcemy tylko żyć i miec równe możliwości nie tylko w swietle prawa, ale
        > i miec z tym do czynienia w życiu.
        >
        W sumie nie mam z czym dyskutować. Właściwie tak to smutno zabrzmiało, że dałbym
        Ci z miejsca urząd prezydentasmile
        A czujecie, że w świetle prawa dostajecie mniej?
        • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 11:08
          > zawsze mi się wydawało, że kobiety tak mają, nie my?

          Może kobieta przechodzi od mowy na zwykłym poziomie do pisków o kilka rejestrów
          wyżej, jak ją adrenalina ściśnie smile ale męska furia to moze być coś gorszego smile
          Z resztą nie ma się, co licytować, kto jak ma, bo osobiscie znam przypadki,
          które temu zaprzeczają smile haha, chyba ze potwierdzają tym samym regułę smile

          > W sumie nie mam z czym dyskutować. Właściwie tak to smutno zabrzmiało, że
          dałby
          > m
          > Ci z miejsca urząd prezydentasmile

          Zacznę od założenia partii MiSiów smile)

          > A czujecie, że w świetle prawa dostajecie mniej?

          Tak, najoczywistsza jest sprawa zarobków kobiet > niższych niż meżczyzn i dla
          wielu pokutujący jeszcze stereotyp kobiety czekającej w posprzątanym domu z
          obiadkiem dla męzusia, tylko malo kto patrzy wtedy na fakt, ze spędziła podobną
          ilosc godzin, co on , w pracy smile, ale to juz inna kwestia smile W domu wyrabia
          drugi etat smile > tam tez potrzebne jest tez rownouprawnienie i wzięcia
          indywidualnych zdolnosci pary pod uwagę >>> Tylko proszę mężczyzn MiSiowych,
          żeby się nie obruszali, to nie jest kierowane do Was z zarzutem.
          Was możnaby za przykład wrećż stawiac smile))
          • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 11:19
            anxiety3 napisała:

            >
            > Z resztą nie ma się, co licytować, kto jak ma, bo osobiscie znam przypadki,
            > które temu zaprzeczają smile haha, chyba ze potwierdzają tym samym regułę smile

            smile))


            > Zacznę od założenia partii MiSiów smile)
            Wszystkim misiom bym urzędu nie dałtongue_out

            >
            > > A czujecie, że w świetle prawa dostajecie mniej?
            >
            > Tak, najoczywistsza jest sprawa zarobków kobiet > niższych niż meżczyzn i d
            > la
            > wielu pokutujący jeszcze stereotyp kobiety czekającej w posprzątanym domu z
            > obiadkiem dla męzusia, tylko malo kto patrzy wtedy na fakt, ze spędziła podobną
            >
            > ilosc godzin, co on , w pracy smile, ale to juz inna kwestia smile W domu wyrabia
            > drugi etat smile > tam tez potrzebne jest tez rownouprawnienie i wzięcia
            > indywidualnych zdolnosci pary pod uwagę >>> Tylko proszę mężczyzn M
            > iSiowych,
            > żeby się nie obruszali, to nie jest kierowane do Was z zarzutem.
            > Was możnaby za przykład wrećż stawiac smile))

            Anx, zgadzam się i nie.
            Masz rację co do pracy w domu. Moim zdaniem jest bardziej wartościowa, niż
            stanowisko kierownicze, pilnowanie dziecka to katorga...
            Nie zgadzam się z tym, że odpowiedziałaś na moje pytaniesmile Jeśli kobieta dostaje
            mniej, czy to wina unormowań prawnych, czy kierownictwa firmy i ogólnego
            postrzegania kobiet. Chodzi mi o to, czy coś trzeba zmieniać w prawie?
            • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:00
              > Wszystkim misiom bym urzędu nie dałtongue_out

              wiem, że jak Asia przyjdzie, to będzie się z miejsca ubiegała o skarbnika tongue_out Z
              resztą przedyskutujemy ich udział i rolę w partii smile

              Masz rację co do pracy w domu. Moim zdaniem jest bardziej wartościowa, niż
              > stanowisko kierownicze, pilnowanie dziecka to katorga...

              Miałam na myśli co innego, niż wychowywanie dzieci, a mianowicie > gotowanie,
              pranie, sprzątanie. Do wychowania dzieci podchodzę inaczej i , o ile mnie
              sytuacja nie zmusi, to chcę przynajmniej rok zostać w domu z dzieckiem. Wiem,
              jak ważny to dla dziecka okres, a i sama nie chcę gubić tylu ważnych momentów w
              jego życiu.
              A w poźniejszym wieku wychowanie moim zdaniem powinno byc tak samo udziałem
              obojga.
              Inną sprawą jest, kiedy kobieta czuje się spełniona w domu, tj własnie przez
              opiekę nad dziećmi i dbanie o dom, i męza. Tylko...Dzieci po +/- 20 latach
              wyfruwają z domu i wtedy w zyciu takiej kobiety pojawia się pustka > ma ściany,
              zeby nad nimi czuwac.
              Ja nie potrafilabym siedziec w domu i cieszyc się tylko tym, potrzeba mi więcej
              własnej aktywnosci niezwiązanej z moją rodziną, a tylko mojej własnej. Rozwoju
              też.




              Nie zgadzam się z tym, że odpowiedziałaś na moje pytaniesmile

              przepraszam, już nie będę smile

              Jeśli kobieta dostaj
              > e
              > mniej, czy to wina unormowań prawnych, czy kierownictwa firmy i ogólnego
              > postrzegania kobiet. Chodzi mi o to, czy coś trzeba zmieniać w prawie

              Prawo nie faworyzuje literalnie mężczyzn i nie pretenduje ich do wyższych
              zarobków, ale też najwyraźniej jest w prawie pracy taka luka, która pozwala na
              niższą płacę za tę samę pracę, np jeśli wykonuje ją kobieta. Trudno mi się
              zagłębiać w szczególy, ponieważ w tym momencie przydałby się jakiś prawnik, lub
              ktoś , kto w tym temacie ma większą wiedzę niż ja smile
              • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:14
                anxiety3 napisała:

                > wiem, że jak Asia przyjdzie, to będzie się z miejsca ubiegała o skarbnika tongue_out Z
                > resztą przedyskutujemy ich udział i rolę w partii smile
                ona to będzie kilka stanowisk chciałasmile

                >
                > Miałam na myśli co innego, niż wychowywanie dzieci, a mianowicie > gotowani
                > e,
                > pranie, sprzątanie. Do wychowania dzieci podchodzę inaczej i , o ile mnie
                > sytuacja nie zmusi, to chcę przynajmniej rok zostać w domu z dzieckiem. Wiem,
                > jak ważny to dla dziecka okres, a i sama nie chcę gubić tylu ważnych momentów w
                >
                > jego życiu.
                > A w poźniejszym wieku wychowanie moim zdaniem powinno byc tak samo udziałem
                > obojga.
                > Inną sprawą jest, kiedy kobieta czuje się spełniona w domu, tj własnie przez
                > opiekę nad dziećmi i dbanie o dom, i męza. Tylko...Dzieci po +/- 20 latach
                > wyfruwają z domu i wtedy w zyciu takiej kobiety pojawia się pustka > ma ści
                > any,
                > zeby nad nimi czuwac.
                > Ja nie potrafilabym siedziec w domu i cieszyc się tylko tym, potrzeba mi więcej
                >
                > własnej aktywnosci niezwiązanej z moją rodziną, a tylko mojej własnej. Rozwoju
                > też.
                Gotowanie pranie itd też jest cenne, po prostu wychowanie jako skrajnośc
                podałem. Sporo facetów przejmuje opiekę nad dzieckiem po powrocie z pracy, to
                też ważne, że potrafią.
                Wspólne relacje, to kwestia wyboru partnera. Facet pełni ważną rolę w wychowaniu
                dzieci, wspieraniu żony (w rozwoju zawodowym też), domowych obowiązkach. To
                działa w obie strony, to kwestia wyboru odpowiedniej połówki. Można rzec,
                widziały gały co brały.


                > Jeśli kobieta dostaj
                > > e
                > > mniej, czy to wina unormowań prawnych, czy kierownictwa firmy i ogólnego
                > > postrzegania kobiet. Chodzi mi o to, czy coś trzeba zmieniać w prawie
                >
                > Prawo nie faworyzuje literalnie mężczyzn i nie pretenduje ich do wyższych
                > zarobków, ale też najwyraźniej jest w prawie pracy taka luka, która pozwala na
                > niższą płacę za tę samę pracę, np jeśli wykonuje ją kobieta. Trudno mi się
                > zagłębiać w szczególy, ponieważ w tym momencie przydałby się jakiś prawnik, lub
                >
                > ktoś , kto w tym temacie ma większą wiedzę niż ja smile
                >
                Oksmile Moim zdaniem też prawo nie faworyzuje facetów.
                Luka jest, ale nie widzę sposobu jej załatania, bo nie da się wszystkiego
                uregulować. Jeśli wprowadzisz literalny zapis o tym, że kobiety nie moga
                zarabiać mniej i być dyskryminowane, to wtedy dyskryminujesz facetów (są zawody,
                gdzie i oni są dyskryminowani).
                • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:20
                  > Gotowanie pranie itd też jest cenne, po prostu wychowanie jako skrajnośc
                  > podałem. Sporo facetów przejmuje opiekę nad dzieckiem po powrocie z pracy, to
                  > też ważne, że potrafią.
                  > Wspólne relacje, to kwestia wyboru partnera. Facet pełni ważną rolę w
                  wychowani
                  > u
                  > dzieci, wspieraniu żony (w rozwoju zawodowym też), domowych obowiązkach. To
                  > działa w obie strony, to kwestia wyboru odpowiedniej połówki. Można rzec,
                  > widziały gały co brały.

                  Tak. To jest kwestia indywidualnych rozwiązań pary i wspierania się. W tym
                  momencie uwazam, ze to koniec dyskusji na ogólnikach, bo dalej mogłaby ją
                  rozwijac para między sobą smile

                  Oksmile Moim zdaniem też prawo nie faworyzuje facetów.
                  > Luka jest, ale nie widzę sposobu jej załatania, bo nie da się wszystkiego
                  > uregulować. Jeśli wprowadzisz literalny zapis o tym, że kobiety nie moga
                  > zarabiać mniej i być dyskryminowane, to wtedy dyskryminujesz facetów (są
                  zawody
                  > ,
                  > gdzie i oni są dyskryminowani).

                  Jeśli jest luka, z której istnienia zdaje się sprawę, to należy coś z nią
                  zrobić. Może nie przez taki zapis, ale jakąś zmianę nalezaloby wprowadzić,
                  tylko ,ze to juz byłaby domena naszego szacownego sejmu smile , zeby sobie zadali
                  trud pracy nad taką poprawką smile
                  Chyba ,ze czujesz się takim orędownikiem, ze zajmiesz się tym z pozycji
                  inicjatywy obywatelskiej smile
                  • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:28
                    anxiety3 napisała:
                    To jest kwestia indywidualnych rozwiązań pary i wspierania się. W tym
                    > momencie uwazam, ze to koniec dyskusji na ogólnikach, bo dalej mogłaby ją
                    > rozwijac para między sobą smile
                    smile


                    > Jeśli jest luka, z której istnienia zdaje się sprawę, to należy coś z nią
                    > zrobić. Może nie przez taki zapis, ale jakąś zmianę nalezaloby wprowadzić,
                    > tylko ,ze to juz byłaby domena naszego szacownego sejmu smile , zeby sobie zadali
                    > trud pracy nad taką poprawką smile
                    > Chyba ,ze czujesz się takim orędownikiem, ze zajmiesz się tym z pozycji
                    > inicjatywy obywatelskiej smile
                    >
                    Zawsze się znajdzie inna luka. Jeśli przyciśniesz pracodawców, wyniosą się, nikt
                    im łaski nie robi. Wtedy kobiety wyjdą na tym najgorzej.
                    • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:36
                      Zawsze się znajdzie inna luka. Jeśli przyciśniesz pracodawców, wyniosą się, nikt
                      im łaski nie robi. Wtedy kobiety wyjdą na tym najgorzej.

                      Jesli pracodawcy w ten sposób wprowadzają oszczędności, czemu w polskich
                      warunkach prawnych> podatkowych, gdzie panstwo skubie podatnika, a tego ktory
                      zarabia więcej w jeszcze wiekszym stopniu + nakłada szereg innych opłat i
                      generalnie ma wiele dziur, które np nie zachęcają zagranicznych kontrahentów do
                      inwestycji w Polsce w takim stopniu, jak powinno > nie nalezy się nadmiernie
                      dziwic. Jedyne co moge zaproponowac, to gruntowne przestudiowanie naszych
                      zapisów prawnych i szersze zmiany... Z resztą musi w końcu coś się zmienić,
                      inaczej będą mieli coraz większy problem z ludzmi opuszczającymi Polskę smile
                      nie będzie kogo skubać smile a i ktoś musi zarabiać na emerytów smile
                      • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:39
                        Tak, prawie napisałaś jakie rozwiązania prawne bym zaproponował.
                        Wywalił większość regulacji socjalnych i pracowniczychsmile
                        • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:05
                          I horrendalne składki na ubezpieczenie społeczne. Państwo zabiera prawie połowę
                          płacy, a i pracodawca musi też dołożyć do pracownika. W rezultacie, płace są
                          kiepskie - ale ktoś musi utrzymać tę rzeszę rencistów i "pomostowych" emerytów
                          smile))
                          • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:11
                            > I horrendalne składki na ubezpieczenie społeczne. Państwo zabiera prawie
                            połowę
                            >
                            > płacy, a i pracodawca musi też dołożyć do pracownika. W rezultacie, płace są
                            > kiepskie - ale ktoś musi utrzymać tę rzeszę rencistów i "pomostowych" emerytów
                            > smile))

                            dołóż do tego, ze jak przyjdzie co do czego, to i tak idziesz prywatnie do np
                            ginekologa , dentysty > a to tylko pierwsze, co przyszlo mi na mysl > co to w
                            ogóle jest? gdzie ta `dobra` panstwowa słuzba zdrowia, na którą ludzie płacą?
                            Skoro i tak muszą pozniej ponownie zaplacic, bo ze skierowaniem musza pol roku
                            czekac na jakies badanie, albo pani dr sobie nieustannie urlop przedluza, a
                            pacjenci stoją pod drzwiami gabinetu, to jak smią jeszcze brać za to pieniądze?!
                            kpina.
                            • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:18
                              Lekarze, adwokaci, radcy prawni to oddzielna kwestia i kpina w żywe oczy z
                              szarego podatnika. Uprzywilejowane kosztem innych grupy zawodowe, nie do
                              ruszenia. Zwykły przedsiębiorca, który przekroczy magiczną kwotę 39200 zł,
                              staje się płatnikiem podatku VAT i ma obowiązek zainstalowania kasy fiskalnej.
                              Ale lekarze i prawnicy są od tego zwolnieni i płacą zryczałtowany podatek
                              dochodowy. To również temat na inną dyskusję, więc nie będę tego rozwijaćwink)
                              • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:31
                                Chodźcie na piwobig_grin
                                • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:33
                                  Piwa nie pijęwink Fundnę se wińskowink
                                  Lepiej byście mi pomogli sprzątać, do cholery!!! Anx się wymigała, ten się
                                  piwem wykręca...Boże, co za podły świat...;-DDD
                                  • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:36
                                    to piwo to z przyzwyczajenia i tak zawsze coś innego pijęsmile
                                    U sibie nie mogę posprzątać, a Tobie mam pomagać...phismile
                                    • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 20:20
                                      itsnotme napisał:

                                      > to piwo to z przyzwyczajenia i tak zawsze coś innego pijęsmile

                                      Ale mnie piwo nie przeszkadza, byle by mikt mnie nie zmuszał do picia tego
                                      syfuwink


                                      > U sibie nie mogę posprzątać, a Tobie mam pomagać...phismile


                                      Zapamiętam to sobie i będę wypominać przy każdej okazji, o!!wink))
    • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:06
      Czy to będzie rok kobiet? Jestem sceptycznie nastawiona do tego pomysłu. To
      tylko takie hasło - coś w stylu "Bacerowicz musi odejść". Zakładanie partii
      kobiet porównałabym do Polskiej Partii Przyjaciół Piwa; ale skoro taka partia
      dostała się do parlamentu, to pewno i ta ma szanse. Pomysł jest kuriozalny -
      nie tędy droga, by zwiększać udział kobiet w życiu publicznym. Ale czasami z
      najśmieszniejszych pomysłów wychodzą całkiem dobre rzeczy. Zobaczymy.

      Czy kobiety są bardziej wytrwałe, mają większe pokłady empatii, są bardziej
      zdeterminowane w chęci osiągnięcia wiedzy? Z reguły tak, jest to jednakże duże
      uogólnienie. Ale, by mówić o problemie jako całości, trzeba czasem uogólnić.
      Zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach kobiety mają dużo większe możliwości
      rozwijania siebie ( nie tylko jako wycieraczki pana męża wink niż nasze babki,
      nie mówiąc już o kobietach żyjących 100 lat temu i wcześniej. Problem jest nie
      w kwestii złych unormowań prawnych, bo te uważam za wystarczające, ale -
      jeszcze pokutującego, niestety, czasami - stereotypu, że praca zawodowa kobiety
      jest tylko dopełnieniem jej prawdziwego powołania - macierzyństwa. A przecież
      te dwie kwestie nie muszą się wykluczać, a wręcz przeciwnie - kobiety pracujące
      zawodowo i mające własne rodziny z reguły ( kolejne uogólnienie, ale trudno )
      mają lepiej zorganizowany czas, są bardziej żądne wiedzy i podnoszenia swoich
      kwalifikacji.

      Teraz się zastanawiam...Czy zwiększenie udziału w życiu publicznym kobiet nie
      zaowocuje pojawieniem się kolejnych pań Błochowiak, Beger, Hojarskiej czy
      Łyżwińskiej? Miejmy nadzieję, że mimo wszystko, będzie to krótkotrwały koloryt
      lokalny. Inną sprawą jest też fakt, że to czasam kobiety potrafią jak nikt
      podcinać skrzydła tym odważnym, które odważyły się zrobić krok w innym
      kierunku. To nie mężczyźni deprecjonują wartość takich kobiet ( nie mówimy tu o
      śmiesznych ludziach w stylu Cymańskiego czy Kurskiego, dla którego
      to "kobietony" ). Kobiety pptrafią być o wiele bardziej okrutne w tych
      kwestiach; bardzo rzadko zdarza się wśród nas tzw. solidarność babska.
      Wystarczy zwrócić uwagę na komentarze posłanek Samoobrony na wieść o ujawnieniu
      afery rozporkowej. A czy niektóre dziennikarki były lepsze?...jeśli już o tym
      mowa...parę lat temu czytałam wywiad z bodajże Gilowską w jakimś dzienniku i do
      głownych zainteresowań pani redaktor należało, co Zyta gotuje mężowi na obiad,
      jak łączy pracę zawodową z obowiązkami rodzinnymi. Na litość boską...Wiem, że
      odbiegam od zasadniczego tematu, ale musiałam to napisać, wybaczcie więcsmile





      > I gdzie w tym wszystkim ma być mężczyzna. Partnerem, czy może wrogiem, któremu
      > należy się mniej praw i którego trzeba odsunąć od władzy.


      Cóż, i mężczyźni muszą przewartościować swoje poglądy, bo tradycyjna rola
      żywiciela rodziny nieco straciła na wartości. Oczywiście, zarobki kobiet są
      nadal dużo mniejsze niż płace mężczyzn z tym samym wykształceniem i zajmujących
      to samo stanowisko. Myślę, mam nadzieję!, że to wszystko kwestia czasu, bo
      młode pokolenia inaczej już patrzą na tę sprawę niż te starsze. Mężczyzna
      powinien być partnerem, zarówno w rodzinie, jak i w pracy - zresztą, najlepiej
      pracują zespoły złożone z kobiet i mężczyzn, a nie "jednopłciowe". Każda płeć
      ma inne spojrzenie na daną kwestię i każda wskazówka przy rozwiązywaniu
      problemów jest cenna.


      > wiedźmy, mamy się Was bać, czy dacie nam żyć w nowym porządku świata?smile

      "Seksmisja" to był TYLKO film...świetny, rzecz jasna, ale film. Z drugiej
      strony, kto wie, co zrodzi się w umysłach niektórych wiedźm?wink))


      No, dawno tyle się nie nastukałam. KONIEC!!! Pobudka!!!wink))
      • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:14
        Teraz się zastanawiam...Czy zwiększenie udziału w życiu publicznym kobiet nie
        > zaowocuje pojawieniem się kolejnych pań Błochowiak, Beger, Hojarskiej czy
        > Łyżwińskiej?

        analogicznym zjawiskiem jest pojawianie się troli rodzaju męskiego z polityce,
        którzy bardziej niż wyglądem straszą tym, co mają w głowie.

        Nie podpisując się pod każdym z Twoich zdań, bo to za dużo miejsca zajmie,
        stwierdzam, że prezentujemy bardzo podobne ( nie chce pisac, ze takie same, bo
        to wymagałoby dłuzszej dyskusji smile poglądy .

        Bardzo prawdziwe jest to, co napisałas, o podcinaniu skrzydeł kobietom przez
        inne kobiety...To jest dopiero ciekawe. Albo widzą w nich zero szans na
        powodzenie w danej dziedzinie, uwazają za niewystarczająco dobre, albo robią to
        z... No wlasnie > dlaczego one to robią? Słyszałam rózne wypowiedzi, począwszy
        od tych ,ze bronią swojego miejsca w grupie mężczyzn i nie dopuszczają z tego
        powodu innych kobiet, albo funkcjonują jak królowa w ulu smile)) etc.

        Co o tym myślisz, Asiu? smile
        • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:26
          anxiety3 napisała:

          > Bardzo prawdziwe jest to, co napisałas, o podcinaniu skrzydeł kobietom przez
          > inne kobiety...To jest dopiero ciekawe. Albo widzą w nich zero szans na
          > powodzenie w danej dziedzinie, uwazają za niewystarczająco dobre, albo robią to
          >
          > z... No wlasnie > dlaczego one to robią? Słyszałam rózne wypowiedzi, począw
          > szy
          > od tych ,ze bronią swojego miejsca w grupie mężczyzn i nie dopuszczają z tego
          > powodu innych kobiet, albo funkcjonują jak królowa w ulu smile)) etc.
          >
          > Co o tym myślisz, Asiu? smile
          >
          nie martwcie się, my też rywalizujemy. byznes ys byznes, w relacjach prywatnych,
          to rzeczywiście macie gorzejwink
        • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:35
          anxiety3 napisała:


          > analogicznym zjawiskiem jest pojawianie się troli rodzaju męskiego z
          polityce,
          > którzy bardziej niż wyglądem straszą tym, co mają w głowie.


          Zauważ jedno - tych "męskich trolli", jak ich trafnie nazwałaś, jest całe
          mnóstwo w polityce, poczynając na La Morda Solare z Samoobrony ( choć, nie
          ukrywajmy, Tymochowicz zrobił kawał robotywink), a kończąc na Giertychu,
          Gosiewskim czy Farfale. O Kaczyńskim nie wspominam, bo za to w II PRL się ma
          proces karny. Ale jakoś nie straszą oni tak, jak wypowiedzi niektórych kobiet.
          Czy może chodzi o to, żeby podkreślić - uwypuklając często śmieszną i żenującą
          wypowiedź danej posłanki - że baby się do polityki nie nadają? Wiem,
          demonizuję, ale czasem mam takie wrażenie.





          Chyba różne są przyczyny, dla których jedne kobiety podcinaja skrzydła innym.
          Może właśnie chęć obrony własnego stanowiska? Może czasem zwykła ludzka zawiść,
          która - nie ukrywajmy - u kobiet pewnego pokroju przybiera demoniczne rozmiary.
          Różne są powody, to zależy od człowieka.

          Ale przypomniało mi się stwierdzzenie pewnej mojej znajomej. To osoba
          przebojowa, pewna siebie, potrafiąca umiejętnie bronić swoich racji. I w
          trakcie dyskusji jedna z jej oponentek nazwała ją zołzą. Nie, żeby ją to
          zabolało, ale potem ona zauważyła, że gdyby była mężczyzną, nazwano by ją
          agresywną. Chodzi o to, że w dalszym ciągu pewne cechy charakteru są przypisane
          do płci - i kobieta absolutnie nie powinna być "agresywna", ponieważ odziera ją
          to z kobiecości. Po prostu to tkwi jeszcze w umysłach wielu ludzi, takie a nie
          inne postrzeganie kobiet w biznesie czy w życiu publicznym.


          Dobra, Anx, Ty mnie tu nie zagaduj, bo ja teraz idę się spełnić i wysprzatać
          całą tę moją halastrę...wink) I na pewno przy tym nie relaksuję się, psiakrew!!
          wink Jest kto chetny do pomocy???
          • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:49
            Zauważ jedno - tych "męskich trolli", jak ich trafnie nazwałaś, jest całe
            > mnóstwo w polityce,

            bo tez proporcjonalnie jest więcej mężczyzn.

            poczynając na La Morda Solare z Samoobrony

            wink))))))) "dałaś czadu" ;-p nie słyszałam tego !!!! hahahaha

            ( choć, nie
            > ukrywajmy, Tymochowicz zrobił kawał robotywink), a kończąc na Giertychu,
            > Gosiewskim czy Farfale. O Kaczyńskim nie wspominam, bo za to w II PRL się ma
            > proces karny. Ale jakoś nie straszą oni tak, jak wypowiedzi niektórych
            kobiet.
            > Czy może chodzi o to, żeby podkreślić - uwypuklając często śmieszną i
            żenującą
            > wypowiedź danej posłanki - że baby się do polityki nie nadają? Wiem,
            > demonizuję, ale czasem mam takie wrażenie.

            Możliwe, ze i dziennikarze czasem mają tendencję do ukazywania wpadek płci
            pięknej częściej niż to się dzieje w przypadku mężczyzn, porównując ich liczbę
            w polityce. Z drugiej ztrony panie w mniejszości są też , paradoskalnie,
            bardziej na widoku smile i mają zdecydowanie mniej doradców smile) niz nasi panowie
            politycy.


            > Ale przypomniało mi się stwierdzzenie pewnej mojej znajomej. To osoba
            > przebojowa, pewna siebie, potrafiąca umiejętnie bronić swoich racji. I w
            > trakcie dyskusji jedna z jej oponentek nazwała ją zołzą. Nie, żeby ją to
            > zabolało, ale potem ona zauważyła, że gdyby była mężczyzną, nazwano by ją
            > agresywną. Chodzi o to, że w dalszym ciągu pewne cechy charakteru są
            przypisane
            >
            > do płci - i kobieta absolutnie nie powinna być "agresywna", ponieważ odziera

            >
            > to z kobiecości. Po prostu to tkwi jeszcze w umysłach wielu ludzi, takie a nie
            >
            > inne postrzeganie kobiet w biznesie czy w życiu publicznym.
            >
            Mnie, Asiu, literalnie zamurowało, kiedy moja matka powiedziała mi ,ze jestem
            osobą dominującą w stosunku do innych ludzi, narzucającą własne racje
            innym..fakt, mam własne zdanie i go bronię, ale na tyle demonicznie zabrzmialo
            to w jej ustach, ze az przyjaciela wypytałam, `co o mnie myśli? jaka jestem w
            kontaktach z innymi? jakby to okreslił...` zna mnie na tyle, powinien znac
            obiektywnie prawdziwą odpowiedz, a i tez moc w razie czego powiedziec mi tę
            straszną prawdę o mnie smile))
            Nie usłyszałam nic podobnego, jakobym na tyrankę rosla smile))
            gdzie jest granica między asertywnoscią i względną niezależnoscią a postawą
            agresywną?? wydaj mi się, ze granica moze byc bardzo cienka...

            > Dobra, Anx, Ty mnie tu nie zagaduj, bo ja teraz idę się spełnić i wysprzatać
            > całą tę moją halastrę...wink) I na pewno przy tym nie relaksuję się, psiakrew!!

            powodzenia! Wróc do nas kiedys jeszcze smile))

            > wink Jest kto chetny do pomocy???

            chcesz mnie zabic? wykonczyc psychicznie? co jaci zrobiłam ???wink))))
            • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 20:17
              anxiety3 napisała:


              > Mnie, Asiu, literalnie zamurowało, kiedy moja matka powiedziała mi ,ze jestem
              > osobą dominującą w stosunku do innych ludzi, narzucającą własne racje
              > innym..fakt, mam własne zdanie i go bronię, ale na tyle demonicznie
              zabrzmialo
              > to w jej ustach, ze az przyjaciela wypytałam, `co o mnie myśli? jaka jestem w
              > kontaktach z innymi? jakby to okreslił...` zna mnie na tyle, powinien znac
              > obiektywnie prawdziwą odpowiedz, a i tez moc w razie czego powiedziec mi tę
              > straszną prawdę o mnie smile))
              > Nie usłyszałam nic podobnego, jakobym na tyrankę rosla smile))
              > gdzie jest granica między asertywnoscią i względną niezależnoscią a postawą
              > agresywną?? wydaj mi się, ze granica moze byc bardzo cienka...


              Cóż, dla pewnych osób "kobieta powinna mieć swoje zdanie, zgodne ze zdaniem
              mężczyzny"wink))) Widzisz, Ty potrafisz bronić własnych poglądów i śmiało je
              wygłaszać i dzięki temu dla niejednego ( i niejednej ) jesteś dominująca,
              władcza, agresywna? Czemu te cechy charakteru, w zależności od tego, czy
              opisujemy kobietę czy mężczyznę, nabierają całkiem innego znaczenia? Masz
              rację, linia demarkacyjna pomiędzy niezależnością i asertywnością a postawą
              dyktatora jest niewyraźna i cienka. Ważne jest, by żyć w zgodzie z samym sobą i
              swoim sumieniem. A co ględzą inni ludzie...jak mówią, to znaczy, że jeszcze
              żyjeszwink)))




              > powodzenia! Wróc do nas kiedys jeszcze smile))


              Już jezdem!!! Najgorszemu wrogowi nie życzę takiej katorgi. Sprzątałam 4
              godziny, a zazwyczaj robię to 1,5 - ale jak się co kwadrans przysiada w fotelu
              z książką w ręku...?wink)





              > chcesz mnie zabic? wykonczyc psychicznie? co jaci zrobiłam ???wink))))

              Zaraz zabić i psychicznie wykończyć. Tylko wykorzystać i wyrzucićwink))) Jakie
              te ludzie dziś nieużyte...wink
      • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:24
        asiunia311 napisała:

        > Czy to będzie rok kobiet? Jestem sceptycznie nastawiona do tego pomysłu. To
        > tylko takie hasło - coś w stylu "Bacerowicz musi odejść". Zakładanie partii
        > kobiet porównałabym do Polskiej Partii Przyjaciół Piwa; ale skoro taka partia
        > dostała się do parlamentu, to pewno i ta ma szanse. Pomysł jest kuriozalny -
        > nie tędy droga, by zwiększać udział kobiet w życiu publicznym. Ale czasami z
        > najśmieszniejszych pomysłów wychodzą całkiem dobre rzeczy. Zobaczymy.
        Partia kobiet może zaktywizować piekną płeć w Polsce. Wszelka forma aktywizacji
        jest dobra, moim zdaniem. Potem pojawią się różnicę, podział na feministyczną i
        tradycyjną partię, ale generalnie chyba można jakieś pozytywne strony dostrzec.
        Chyba że Panie stracą zapał, jak nie przekroczą progu wyborczego.


        >
        > Czy kobiety są bardziej wytrwałe, mają większe pokłady empatii, są bardziej
        > zdeterminowane w chęci osiągnięcia wiedzy? Z reguły tak, jest to jednakże duże
        > uogólnienie. Ale, by mówić o problemie jako całości, trzeba czasem uogólnić.
        > Zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach kobiety mają dużo większe możliwości
        > rozwijania siebie ( nie tylko jako wycieraczki pana męża wink niż nasze babki,
        > nie mówiąc już o kobietach żyjących 100 lat temu i wcześniej. Problem jest nie
        > w kwestii złych unormowań prawnych, bo te uważam za wystarczające, ale -
        > jeszcze pokutującego, niestety, czasami - stereotypu, że praca zawodowa kobiety
        >
        > jest tylko dopełnieniem jej prawdziwego powołania - macierzyństwa. A przecież
        > te dwie kwestie nie muszą się wykluczać, a wręcz przeciwnie - kobiety pracujące
        >
        > zawodowo i mające własne rodziny z reguły ( kolejne uogólnienie, ale trudno )
        > mają lepiej zorganizowany czas, są bardziej żądne wiedzy i podnoszenia swoich
        > kwalifikacji.
        Racja, racja. Tylko jedna uwaga, jak ktoś uważa, że wszystko jest dopełnieniem
        macieżyństwa to ja do niego nic nie mam i ni widzę tego jako złą rzecz.



        >
        > Teraz się zastanawiam...Czy zwiększenie udziału w życiu publicznym kobiet nie
        > zaowocuje pojawieniem się kolejnych pań Błochowiak, Beger, Hojarskiej czy
        > Łyżwińskiej? Miejmy nadzieję, że mimo wszystko, będzie to krótkotrwały koloryt
        > lokalny. Inną sprawą jest też fakt, że to czasam kobiety potrafią jak nikt
        > podcinać skrzydła tym odważnym, które odważyły się zrobić krok w innym
        > kierunku. To nie mężczyźni deprecjonują wartość takich kobiet ( nie mówimy tu o
        >
        > śmiesznych ludziach w stylu Cymańskiego czy Kurskiego, dla którego
        > to "kobietony" ). Kobiety pptrafią być o wiele bardziej okrutne w tych
        > kwestiach; bardzo rzadko zdarza się wśród nas tzw. solidarność babska.
        > Wystarczy zwrócić uwagę na komentarze posłanek Samoobrony na wieść o ujawnieniu
        >
        > afery rozporkowej. A czy niektóre dziennikarki były lepsze?...jeśli już o tym
        > mowa...parę lat temu czytałam wywiad z bodajże Gilowską w jakimś dzienniku i do
        >
        > głownych zainteresowań pani redaktor należało, co Zyta gotuje mężowi na obiad,
        > jak łączy pracę zawodową z obowiązkami rodzinnymi. Na litość boską...Wiem, że
        > odbiegam od zasadniczego tematu, ale musiałam to napisać, wybaczcie więcsmile
        >
        Bez dwóch zdań, pojawią się różne kobiety. I dobre i złesmile



        > > I gdzie w tym wszystkim ma być mężczyzna. Partnerem, czy może wrogiem, kt
        > óremu
        > > należy się mniej praw i którego trzeba odsunąć od władzy.
        >
        >
        > Cóż, i mężczyźni muszą przewartościować swoje poglądy, bo tradycyjna rola
        > żywiciela rodziny nieco straciła na wartości. Oczywiście, zarobki kobiet są
        > nadal dużo mniejsze niż płace mężczyzn z tym samym wykształceniem i zajmujących
        >
        > to samo stanowisko. Myślę, mam nadzieję!, że to wszystko kwestia czasu, bo
        > młode pokolenia inaczej już patrzą na tę sprawę niż te starsze. Mężczyzna
        > powinien być partnerem, zarówno w rodzinie, jak i w pracy - zresztą, najlepiej
        > pracują zespoły złożone z kobiet i mężczyzn, a nie "jednopłciowe". Każda płeć
        > ma inne spojrzenie na daną kwestię i każda wskazówka przy rozwiązywaniu
        > problemów jest cenna.
        Z czasem wszystko się zmieni. Za przykłąd podam, że w mojej kilkuletniej
        karierze zawodowej, jeszcze nie spotkałem się z dyskryminacją kobiet, mogę
        powiedzieć nawet, że w obecnym miejscu zatrudnienia wręcz przeciwniesmile


        > > wiedźmy, mamy się Was bać, czy dacie nam żyć w nowym porządku świata?smile
        >
        > "Seksmisja" to był TYLKO film...świetny, rzecz jasna, ale film. Z drugiej
        > strony, kto wie, co zrodzi się w umysłach niektórych wiedźm?wink))
        No właśnie... kiedyś czytałem forum feminizm. Potrafią się zrodzić chore rzeczy.


        >
        >
        > No, dawno tyle się nie nastukałam. KONIEC!!! Pobudka!!!wink))
        smile)
        • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:53
          itsnotme napisał:



          > Partia kobiet może zaktywizować piekną płeć w Polsce. Wszelka forma
          aktywizacji
          > jest dobra, moim zdaniem. Potem pojawią się różnicę, podział na feministyczną
          i
          > tradycyjną partię, ale generalnie chyba można jakieś pozytywne strony
          dostrzec.
          > Chyba że Panie stracą zapał, jak nie przekroczą progu wyborczego.

          Tak jak powiedziałam, może i coś pozytywnego z tego wyniknie. Na razie to tylko
          hasło, a i pani Gretkowska nie jest dla mnie zbyt poważną osobą. Ale -
          zobaczymywink




          > Racja, racja. Tylko jedna uwaga, jak ktoś uważa, że wszystko jest dopełnieniem
          > macieżyństwa to ja do niego nic nie mam i ni widzę tego jako złą rzecz.


          Oczywiście, że nie - to wybór każdego człowieka. Chodziło mi tylko o
          podkreślenie, że nie każda kobieta pragnie mieć dzieci, ale niekoniecznie musi
          być od razu uważana za "kobietona" czy jakąś niedojrzałą dziwaczkę. Może źle to
          ujęłam...a zresztą, nieważne. To nie jest tematem tej rozmowy.




          > Z czasem wszystko się zmieni. Za przykłąd podam, że w mojej kilkuletniej
          > karierze zawodowej, jeszcze nie spotkałem się z dyskryminacją kobiet, mogę
          > powiedzieć nawet, że w obecnym miejscu zatrudnienia wręcz przeciwniesmile

          Wręcz przeciwnie? Czyżby to panowie czuli się dyskryminowani? Żarty żartami -
          zjawisko nadal istnieje i ma się całkiem dobrze. Pozostaje wierzyć, że, tak jak
          napisałeś, czas przyniesie zmiany. Szczególnie w mentalności.




          > No właśnie... kiedyś czytałem forum feminizm. Potrafią się zrodzić chore
          rzeczy.


          Właśnie dlatego już tego nie czytujęwink Jestem umiarkowaną feministką ( o ile
          można tak to nazwać ), ale czytając niektóre wypowiedzi, byłam naprawdę
          zażenowana. Wstydziłam się za inne kobiety.
          • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:56
            asiunia311 napisała:

            > Tak jak powiedziałam, może i coś pozytywnego z tego wyniknie. Na razie to tylko
            >
            > hasło, a i pani Gretkowska nie jest dla mnie zbyt poważną osobą. Ale -
            > zobaczymywink
            też jej nie znam, wariatka jakaśsmile



            > Oczywiście, że nie - to wybór każdego człowieka. Chodziło mi tylko o
            > podkreślenie, że nie każda kobieta pragnie mieć dzieci, ale niekoniecznie musi
            > być od razu uważana za "kobietona" czy jakąś niedojrzałą dziwaczkę. Może źle to
            >
            > ujęłam...a zresztą, nieważne. To nie jest tematem tej rozmowy.
            ok, załapałem.


            > Wręcz przeciwnie? Czyżby to panowie czuli się dyskryminowani? Żarty żartami -
            > zjawisko nadal istnieje i ma się całkiem dobrze. Pozostaje wierzyć, że, tak jak
            >
            > napisałeś, czas przyniesie zmiany. Szczególnie w mentalności.
            Ja się czujęsmile zarabiam mniej niż kobiety, które robią to samo co jasmile Ale się
            stąd wynoszęsmile


            > Właśnie dlatego już tego nie czytujęwink Jestem umiarkowaną feministką ( o ile
            > można tak to nazwać ), ale czytając niektóre wypowiedzi, byłam naprawdę
            > zażenowana. Wstydziłam się za inne kobiety.
            smile
          • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:57
            Wstydziłam się za inne kobiety.

            Trochę podobnie jak niedawno pani Beger . Ona wstydziła się, że jest kobietą.
            A męzczyzni jakos nie mają problemow z tym, ze np Hitles był męzczyzną albo
            Clinton jakies nędzne przedstawienia przez kamerami robil, kiedy się kajał
            przed narodem etc smile)
            • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:01
              Nie o to chodziło - wstydzę się zawsze, kiedy jakaś osoba palnie coś
              idiotycznego publicznie. Niezależnie, czy to mężczyzna czy kobieta. To jakieś
              zboczenie na tym punkcie, ale cóż, tak mam - to silniejsze ode mniewink)
              • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:07
                Nie o to chodziło - wstydzę się zawsze, kiedy jakaś osoba palnie coś
                > idiotycznego publicznie. Niezależnie, czy to mężczyzna czy kobieta. To jakieś
                > zboczenie na tym punkcie, ale cóż, tak mam - to silniejsze ode mniewink)

                Moze lepsze takie zboczenie, niz niektore inne, ale...moze warto tez nad nim
                popracowac smile za swoje slowa i czyny smile jestes odpowiedzialna przede
                wszystkim,a z glupotą ludzką dookola czasem trzeba po prostu zyć :-p nie kazdy
                jest tak genialny, jak my smile wiedzmy smile)))))
                • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:12
                  Oczywiście, że jestem odpowiedzialna przede wszystkim za swoje czyny i słowa i
                  staram sie tak postępować, by wychodzić z podniesionym czołem z opresji, ale to
                  zażenowanie, które się kluje we mnie w środku, kiedy słyszę lub widzę czyjeś
                  żałosne zachowanie...Nie jestem Don Kichotem, raczej bliże mi do Sancho Pansy w
                  tym względzie, więc nie zamierzam walczyć z wiatrakamiwink)


                  No ba, Anxiu...genialność wiedźm nie podlega dyskusji;-DDD
                  • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:21
                    No ba, Anxiu...genialność wiedźm nie podlega dyskusji;-DDD

                    Tak podbudowana, wracam do swoich zajęc smile)
    • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:40
      ale dłuuuugie wątki!!!!
      hmm jestem męskim trollem! bez wątpienia męskim ;-P ...
      • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:51

        > hmm jestem męskim trollem! bez wątpienia męskim ;-P ...

        haha smile ale nadal trollem smile a my trolli nie lubimy ;-p
        • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:17
          to by wyjaśniało Twoja oschłość w stosunku do mojej osoby ;-P
          • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:22
            jaa?????

            Jacku...

            ;-**

            Nie wiem, co też Ci po głowie chodzi wink
            • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:29
              i lepiej nie wiedzieć ha ha ha ... zgorszyłabyś się, zaplątała w gąszczu marzeń
              a potam stanęłabys z rozdziawiona buzią pod obeliskiem mojej wiary w to co
              piękne, wspaniałe, czyste i idealne..i nie chcialabyś się ruszyć konając z
              głodu&pragnienia

              hmm ja mam dzisiaj jakiś dzień....
      • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:53
        jacko1971 napisał:

        > ale dłuuuugie wątki!!!!
        > hmm jestem męskim trollem! bez wątpienia męskim ;-P ...
        dasz radę, skup sięsmile
        • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:19
          ja niedawno zasnąłem i wogóle szybko wstałem...nie mam do tego głowy...zostawię
          to na dłuuugie zimowe wieczory...tzn. na takie prawdziwie zimowe - zez
          śniegiem ;-P
      • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:55
        jacko1971 napisał:

        > ale dłuuuugie wątki!!!!
        > hmm jestem męskim trollem! bez wątpienia męskim ;-P ...

        Wiedziałamwink Jednak wyłazi ta kosmiczna różnica pokoleńwink)))))
        • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:22
          trolle też są wielopokoleniowe;-P jak z Ciebie troll żeński wylezie to sama
          zobaczysz...;-P
    • modrooka Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:56
      > wiedźmy, mamy się Was bać, czy dacie nam żyć w nowym porządku świata?smile

      My wiedźmy nie potrafimy żyć bez was mężczyzn co widać na kazdym kroku. A te
      kobitki w seksmisji były bardzo nieszczęśliwe
      • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 12:59
        > My wiedźmy nie potrafimy żyć bez was mężczyzn co widać na kazdym kroku

        My ich chcemy trochę potrzymać w niepewności, a Ty od razu tak z fanfarami smile))
        • modrooka Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:00
          Ups sory. Nie przeczytałam całego wątku a chciałam się trochę podlizać smile
          • anxiety3 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:00
            wink))
          • itsnotme Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:01
            modrooka napisała:

            > Ups sory. Nie przeczytałam całego wątku a chciałam się trochę podlizać smile

            <kwiaty>
            big_grin
            • modrooka Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:02
              I za to dostałam kwiatki smile
              Warto było
      • asiunia311 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:02
        Coś Ty, zaraz nieszczęsliwewink) Miay przecież automacik "weź pigułkę"!!!!wink))
      • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:24
        ..was mężczyzn....och biorę to dosłownie jakiem mężczyzna (troll też, ale o tym
        już było)..nie możesz beze mnie zatem żyć? mmmmm i niebo rozświetliła iskierka
        nadziei...

        dobra, a teraz do rzeczy - Witaj Modra wink
        • modrooka Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:29
          > ..was mężczyzn....och biorę to dosłownie jakiem mężczyzna (troll też, ale o
          tym
          >
          > już było)..nie możesz beze mnie zatem żyć? mmmmm i niebo rozświetliła
          iskierka
          > nadziei...

          Jak chcesz to brać persobalnie to proszę bardzo smile

          > dobra, a teraz do rzeczy - Witaj Modra wink
          Witaj Jacko, wszystkiego naj w nowym roku
          • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:33
            i nawet personalnie mogę???? no weź! to zbyt piekne żeby było prawdziwe...Modra
            ale jak przez Ciebie potem spadne z chmurek na doopkę to w szpitalu Ty mi
            podajesz basen (czy tam kaczkę, na filmach tak gadają;-P)

            Wzajemnie...jak było w górach?;-P
            • modrooka Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:35
              Modra
              >
              > ale jak przez Ciebie potem spadne z chmurek na doopkę to w szpitalu Ty mi
              > podajesz basen (czy tam kaczkę, na filmach tak gadają;-P)

              Nie jestem matką miłosierdzia smile

              > Wzajemnie...jak było w górach?;-P
              Hmmm intensywnie smile
              • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:40
                ale hipotetycznie sprawczynia upadku! za grosz poczucia winy!;-P

                po minie widze że zadowolona, nareszcie się buzia cieszy!smile
                • modrooka Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 14:01
                  > ale hipotetycznie sprawczynia upadku! za grosz poczucia winy!;-P

                  No niestety, będziesz musiał sobie radzić sam wink

                  > po minie widze że zadowolona, nareszcie się buzia cieszy!smile
                  Chwilowo
                  • jacko1971 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 14:05
                    sam, sam, sam....zawsze sam....czemu mnie to juz nie dziwi? uncertain

                    oj, chyba nie masz nic przeciwko temu żeby ta chwila trwała jak najdłużej?wink
    • anxiety3 os. widze, ze Twoj wątek ma na FK powodzenie...:) 05.01.07, 13:12

    • lambert77 Re: Rok kobiet:) 05.01.07, 13:14
      wiesz jak na dzień dobry nie wezmą się za kudły big_grin to powinno być wporządku ale
      biorąc pod uwagę, że kobiety w większym gronie stanowią same dla siebie
      zagrożenie smile to się nigdy nie uda wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja