eleni80 05.01.07, 15:25 podważa tę oczywistość... Prawda czy fałsz? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lambert77 Re: Mówienie o rzeczach oczywistych... 05.01.07, 15:33 nie to oznaka zestarzenia się i bycia marudnym Odpowiedz Link
itsnotme Re: Mówienie o rzeczach oczywistych... 05.01.07, 15:35 eleni80 napisała: > > Prawda czy fałsz? zalezy to tak jak z powiedzeniem, że wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe. Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Mówienie o rzeczach oczywistych... 05.01.07, 16:31 podważa, ale niekoniecznie dla obu stron, ani nie zawsze podważa skutecznie i trwale. Z drugiej strony bywają tez przypadki że nie podważa samej oczywistości, ale wskazuje na niepewność jednej strony czy coś co jest dla niej oczywiste jest też oczywiste dla strony drugiej, chociaż moze się okazac że jest. na pewno nie podwaza prawdziwości, o ile prawdziwość w danym przypadku zachodzi. Odpowiedz Link
wojtek56 Re: Mówienie o rzeczach oczywistych... 05.01.07, 23:54 Po wykładzie Hultaja aż strach się odezwać! Ale wtrącę swoje trzy grosze. Co to znaczy "rzeczy oczywiste"? Bez kontekstu mogłoby znaczyć "powszechnie uznane za prawdziwe". Mówienie o rzeczach powszechnie uznanych za prawdziwe rzeczywiście może budzić niepokój, że albo mówiący ma zamiar podważyć ową "prawdę", albo - co gorsza - "prawda" nie do końca prawdziwa być musi. Dlatego za tzw. socjalizmu (tak, tak, pamiętam...) zarówno najgorliwsi poplecznicy jak i przeciwnicy ustroju byli pod szczególną opieką służby bezpieczeństwa, bo i ci i ci mówili o ustroju za dużo i ludzie mogli zacząć myśleć po swojemu. Jeżeli natomiast, Eleni, miałaś na myśli rzeczy oczywiste tylko dla osób biorących udział w rozmowie, to raczej przyjąłbym, że wówczas może zachodzic jeden z następujących przypadków: a) "zmęczenie" rozmówcy (mniejsza o przyczynę tego zmęczenia), b) nadmierną gadatliwość ("mówię, więc jestem"), c) celowy zabieg socjotechniczny (na przykład omijanie niewygodnego tematu), d) narcyzm rozmówcy ("o czymkolwiek nie mówię, to i tak jest ciekawe"), e) podleganie emocjom ("- Ależ pani jest piękna! - powiedział nie odrywając wzroku od jej dekoltu."), f) podleganie szczytowym emocjom ("- O ja pieprzę! - powiedział, gdy ogarnął go paroksyzm w miłosnym uścisku."). Przypadków pewnie dałoby się wyróżnić i więcej, ale na tym poprzestanę, bo od samego początku moja wypowiedź spełnia punkty a)- d), świadomość ciągnie do e), a podświadomośc marzy o f). Odpowiedz Link
hultaj78 Re: Mówienie o rzeczach oczywistych... 06.01.07, 17:55 buahahahaha!!!!! ))))))))))) kocham tego gościa )))) masz u mnie kolejkę )) Odpowiedz Link
eleni80 Re: Mówienie o rzeczach oczywistych... 07.01.07, 19:12 Cóż za ciekawe wypowiedzi! Właściwie to nie miałam na myśli niczego konkretnego... To było jedno z nielicznych zapamiętanych przeze mnie zdań na pewnym wykładzie, dotyczącym oczywiście zupełnie innego tematu Podobno kobiety lubią być zapewniane o nieustającym uczuciu, urodzie i innych rzeczach umilających życie. Ale to by było sprzeczne z tą teorią o nie mówieniu o rzeczach oczywistych... Odpowiedz Link