Dodaj do ulubionych

Czy Płocczanki są sexi ?

06.06.09, 17:16
Jak uważacie czy płockie kobiety i dziewczyny na tle innych pań z Polski bądź
z zagranicy seksownie prezentują się na ulicach i w innych miejscach naszego
miasta ? Pozdrawiam wszystkie panie! :)
Obserwuj wątek
    • Gość: wuwuon Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 21:10
      Prezentują się porownywalnie do mieszkanek innych miast jesli chodzi
      o urode,styl ubierania sie i to czy i jak bardzo są zadbane.
      Natomiast w kwestii mentalnosci..Plocczanki w wiekszosci,bo nie ma
      tez co uogolniac,ale jednak w wiekszosci to rozkapryszone
      krolewny,ktore uwazaja sie za 8 cud swiata.Do tego zdecydowana
      wiekszosc nie spojrzy na kogos normalnego,kto nie ma duzej kasy na
      koncie i super fury,albo tez kto nie ma tzw "plecow" w miescie,czyli
      roznej masci kumpli z ktorymi sie "buja". Wielu Plocczankom imponuja
      faceci w stylu dresiarza albo kryminalisty,a tlumaczenie jest
      takie:"bo czuje sie przy nim tak bezpiecznie".No fakt,i jeszcze
      wpier...potrafi dac,jak to na faceta przystalo.Gdzie tam zwracac
      uwage na spokojnych,wyksztalconych...przeciez to nuda z takim
      byc.Takie w wiekszosci sa Plocczanki.I uwierzcie mi,w innych
      miastach TAAKICH kobiet jest proporcjonalnie mniej.
    • Gość: pępek Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: *.019.c79.petrotel.pl 07.06.09, 09:19
      Są wprost prze-seksi w swych złotych, plecionych paskach, białych kozaczkach,
      spalone na skwarkę lub ze słabo rozprowadzonym podkładem trzy tony ciemniejszym
      niż ich skóra, oczami usmolonymi jakimś czarnym mazidłem i jadące na kilometr
      tanimi kwiatowymi 'perfumami'.

      Ubrane a'la 'burdelmama' w oczojebne bluzeczki z "Rembiela", bądź też z Taygera
      (i modnie i tanio!), na to wszechobecna czarna "skórka". Rurki które obciskają
      wszystko co da się obcisnąć, a czego obcisnąć się nie da- wychodzi boczkami.

      Z paznokciami niczym szpadle, ozdobione kwiatkami, gwiazdkami, serduszkami,
      mysimi cipkami i innymi cudami. Stanowczo zaniedbanymi i zbyt długimi.

      Ale to nie jest jeszcze najgorsze.
      Najgorsze są nieskończone pokłady pustki pod tlenioną mózgoczaszką.
      Infantylny śmiech na całą ulicę lub rozmowy ('kto kogo gdzie i dlaczego" tudzież
      rozpoczynające się od słów "ale się naj****am w piątek"), z przekleństwami jako
      znaki interpunkcyjne, których świadkiem jest cały autobus.

      Na partnerów wybierają barczystych dresów, wożących się golfem 3(których z
      czasem zmieniają na panów w BMW-WPL), którzy najczęściej intelektem nie
      przerastają swoich partnerek.

      Nie mówię, że wszystkie są takie, ani, że to źle tak wyglądać. Po prostu mi
      osobiście nie podoba się taki typ kobiety, styl bycia, ubierania. Co kto lubi.
      Oczywiście można spotkać mądrą, ciekawie, albo po prostu ładnie ubraną
      dziewczynę, ale w Płocku, który jest miastem dresów nikt takich nie szuka.
    • Gość: wuwuon Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 16:31
      Jak w temacie "Czy w Płocku sa fajni i warci poznania faceci? "-
      wystarczy poczytac niektore teksty.
      Jak juz nie masz wlasnej chaty a na stancje cie nie stac i mieszkasz
      przy rodzicach a masz po 30tce albo okolo,a do tego malo zarabiasz,a
      czasem i nie masz pracy,bo tak to niestety bywamnawet mimo
      wyksztalcenia,to juz chłopie jestes nikim,nic nie wartym,ktory
      chcialby tylko "przyjsc na gotowe"
      Ale tepaki,lowelasy,dresy i inne łobuzy sa takie slodkie
      chlopaczki,oni z pewnoscia nie ida na gotowe.Biora od razu co ich,i
      sa tacy cool i wogole mescy i "zaradni".prawda drogie Panie?Wlasnie
      takich cwaniaczkow szukacie,znajdujecie a potem placzecie ...
        • Gość: XXX Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: 195.242.183.* 16.06.09, 19:08
          Taaa,a świstak zawija sreberka..
          Wy wszystkie szukacie YntelYgętnych,spokojnych menszczyzn,a jak się
          okazuje każda zapiepsza w 20letniej BMce pod pachą świerzba w
          skórce (dresiki są już passe ),zaczynając dzień od przebieżki
          po galeriach,potem pół godziny biturbo na solo,a kończąc na kolacji
          przy halogenach w Mc'Tusku.hehehe
            • Gość: XXX Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: 195.242.183.* 16.06.09, 21:03
              Gość portalu: wiolka napisał(a):
              > kogos tu chyba cos bardzo boli..
              > jakies nieprzyjemne doswiadczenia :>
              Owszem,czuję się doskonale ze swoją obecną "lepszą" połową,ale ona
              nie jest z Płocka..:)

              Gość portalu: sylwia napisał(a):
              > nie oceniaj kobiet na podstawie tych, z ktorymi Ty masz do
              czynienia
              > na codzien.

              "Cięta" riposta w stylu poprzednich wpisów i zarazem pobożne
              życzenia:) Na szczęście na co dzień nie mam do czynienia z kobietami
              Twojego pokroju,ani z chłopami mogącymi być Twoimi chłopami :)

              • Gość: sylwia Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: *.plock.mm.pl 16.06.09, 21:27
                nie znasz mnie, wiec nie oceniaj, jak widac to ty masz dziwne
                doswiadczenia z dziwnymi panienkami, skoro tak dobrze wiesz ze ich
                codziennosc to lazenie po galeriach, solarium i jedzenie smieci :)
                ja takowych przyzwyczajen nie mam i znajomych ktorych codziennosc
                tak by wygladala, wiec daruj sobie takie teksty. a z takimi
                kobietami jak ja nigdy nie bedziesz mial do czynienia, za niski
                poziom kultury reprezentujesz i co widac z twych wypowiedzi twoim
                towarzystwem byly wspomniane przez ciebie solary, ktorych jedyna
                rozrywka jest lazenie po sklepach w poszukiwaniu zlotych bucikow :).
                Nie wrzucaj ludzi do jednego worka chlopczyku, bo sam mozesz
                wyladowac w takim z dresikami :)
                • Gość: XXX Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: 195.242.183.* 16.06.09, 21:50
                  Gość portalu: sylwia napisał(a):
                  > nie znasz mnie, wiec nie oceniaj, jak widac to ty masz dziwne
                  > doswiadczenia z dziwnymi panienkami, skoro tak dobrze wiesz ze ich
                  > codziennosc to lazenie po galeriach, solarium i jedzenie smieci :)
                  Wszystkiego trzeba w życiu doświadczyć,żeby nabrać odpowiedniej
                  perspektywy:)

                  twoim
                  > towarzystwem byly wspomniane przez ciebie solary, ktorych jedyna
                  > rozrywka jest lazenie po sklepach w poszukiwaniu zlotych bucikow :)

                  Ooo,tu mię zaskoczylaś! Nic nie wiedziałem o złotych bucikach:-/
                  Powiadasz teraz to jest "dżezi" na dyskotekach? :-D

                  > Nie wrzucaj ludzi do jednego worka chlopczyku, bo sam mozesz
                  > wyladowac w takim z dresikami :)
                  Straszenia kolegami to sie akurat po tobie mogłem spodziewać ,hehe
                  Poza tym ,jak sama zauważylaś moje doświadzcenie nie predestynuje
                  mię do miana "chłopczyka"
                  Muszę ci mimo wszystko podziękować za kardynalną poprawę humoru i
                  zabicie nudy w pracy:) Nic nie robi tak dobrze,jak widok zaperzonej
                  galerianki o przerośniętym ego,które właśnie zostało podrażnione:-D
                  Postawiłbym ci za to piwo,ale jak słusznie zauważylaś raczej nie
                  będziemy mieć ze są do czynienia:) SALUT!
                    • Gość: sylwia Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: *.plock.mm.pl 16.06.09, 23:17
                      widac ten chlopczyk nie zrozumial o czym jest watek, wrzucil kobiety
                      tu piszace do jednego wora z tandetnymi panienkami, ktore tu wlasnie
                      sa krytykowane przez chlopakow, nie zauwazyl ze my tu piszemy ze
                      wlasnie nie jestesmy takie chodzace jarmarki, ze nie interesuja nas
                      faceci w zlomach z zachodu, ze nie interesuja nas
                      cwaniaczki,kryminalisci itp dno, ze interesuja nas madrzy faceci,
                      nie napakowani, nie opaleni w solarium, ktorzy maja cos do
                      powiedzenia i cos pozytywnego soba reprezentuja. w swoim poscie az
                      kipi od jadu, widac za taka cekiniara sie uganial a ona wybrala
                      dresa :) w koncu wie jak czas spedzaja takie lale czyli mial z
                      takimi do czynienia ;)
                      • joanna1082 Smiać mi się chce z was 17.06.09, 09:03
                        i z waszego rozumowania.Jedno oskarża drugiego, wogóle się nie
                        znając.Widocznie oboje mają coś na sumieniu.Mi to nie przeszkadza,
                        jak kto się ubiera, jak spędza czas, a was co to obchodzi.Nie
                        rozumiem.Zaraz ja będę oskarżana , że należę do pokroju tych
                        panienek.Otóż muszę nie których rozczarować, mam męża , dziecko i
                        nie mam BMW, chociaż jak bym nawt miała to nic komu do tego.Czy do
                        solarium chodzą tylko puste lale?i na zakupy też? dziwi mnie wasze
                        rozumowanie.A co do mężczyzn , to sami szukacie dziewczyn w stylu
                        BARBI(nie wszyscy), więc o co chodzi.
                        • Gość: sylwia Re: Smiać mi się chce z was IP: *.plock.mm.pl 17.06.09, 11:29
                          wiesz, to faceci zaczeli ten watek i oni zaczeli opisywac co dla
                          nich jest wstretne u plocczanek i co nie jest sexi. mnie tez nie
                          obchodzi jak ktos sie ubiera, brak gustu to jego problem, ale
                          poprostu pstrokato,kiczowato i tandetnie ubieraja sie te, ktore maja
                          siano w glowie, ktore nie moga zablysnac niczym innym
                          niz "cekinami",gdyby nie cekiny nikt by ich nie zauwazyl, bo bylyby
                          zwyklymi szarymi nudnymi myszami, a tak to teczowe kolorki, tipsy z
                          brokatem zlote buty paski- wybacz ale daleko temu do klasycznej
                          elegancji. niech sobie zyja takie "Damy" , z papierochem w ustach,
                          sypiace wulgaryzmami, swiecace na kilometr, przy nich kazda normalna
                          babka wyglada jak krolowa elegancji i dobrego smaku :) Nikt tu
                          nikogo nie obrazal poki sie nie pojawilo to cos zarzucajace ze
                          wszystkie latamy tylko po galeriach :) zakupy kazdy z nas robi, ale
                          tu chodzi o lale, ktore sie "lansuja" lazac po galeriach, usiada
                          przy malej coli i szpan :) widac takie indywidua niestety, a w
                          plocku najbardziej, bo dla takich lal galeria to nowosc i łyk
                          zachodu :))))))))))))))) bywam w galeriach w calej polsce bo czesto
                          podrozuje ale takich tandetnych lal jak w plocku nigdzie nie
                          widzialam, wszyskie ten sam styl, jakby od jednego fryzjera i jednej
                          kosmetyczki- i to od kiepskiej. na solarium-no coz-oprocz barbie
                          chodza tam chyba tez ktore chca miec raka skory :) ale mi nic do
                          tego, obojetne mi jest zdrowie obcych ludzi zupelnie :)
                          najwazniejsze ze mi nikt nie moze zarzucic przynaleznosci do
                          obsmiewanej czesci plocczanek, paznokcie mam wlasne i piekne, cere
                          mam sniada z natury, wlosy naturalnie krecone i oryginalne, nie
                          pale, nie bluznie, nie nosze sie jak barbie, na zakupy wpadam na
                          chwile i to tylko te spozywcze, ubrania kupuje w innych miastach i
                          zagranica no i zaiteresowania mam totalnie odlegle od lalek
                          barbie :) Dresiarzy nie mam wsrod znajomych, nie imponuja mi bo nie
                          maja czym :) mi imponuje czlowiek ktory ma cos madrego do
                          powiedzenia, ktory jest kulturalny, oczytany, ktory sie nie obija i
                          nie mowie to o zarabianiu pieniedzy, ale ktory ma zainteresowania,
                          ktory nie lazi i nie narzeka, tylko cos robi by caly czas sie
                          rozwijac, obojetne czy gruby czy chudy, czy nosi okulary czy ma
                          piegi, ma byc fajnym normalnym madrym czlowiekiem,ktory potrafi
                          smiac sie z siebie i jest zakrecony a nie kolek typu dres.
                          • Gość: XXX Re: Smiać mi się chce z was IP: 195.242.183.* 17.06.09, 16:57
                            URZEKŁA MNIE TWOJA HISTORIA!!! :-D

                            Problem w tym,że najczęściej takie piękne i przydługie peany na swój
                            temat piszą właśnie tak wyśmiewane przez ciebie przedstawicielki
                            tzw.płci "pięknej", a prawda o nich z reguły jest zgoła odmienna:)
                            Poza tym jednak wbrew temu co piszesz interesuje cię wyglad
                            innych,skoro z taką pasją zwiedzasz polskie galerie,przyglądasz sie
                            i opisujesz szwędającą się tam rogaciznę porównując ją w dodatku z
                            tubylczą(czyt. płocką)
                            • Gość: sylwia Re: Smiać mi się chce z was IP: *.plock.mm.pl 17.06.09, 17:58
                              ale ty denny jestes :) wybacz ale z tandeciarami nie mam nic
                              wspolnego :) a galerii nie "zwiedzam" tylko bywam na kontrolach w
                              sklepach, no ale co ty mozesz o tym wiedziec :) ja prawdziwych,
                              eleganckich kobiet nigdy bym nie wysmiala, wysmiewam kicz i
                              tandetyzm, sztucznosci itp. nie posiadam sztucznych pazurow,
                              doczepianych wlosow, sztucznych rzes i biustu :) wszystko mam
                              wlasne :))))))))))))))))))) nie nosze rozowych, blekitnych
                              bluzeczek, cekinow, swiecidelek z jarmarku :) wiec daruj sobie
                              porownywanie mnie ze swoimi kolezankami :) , ktore ledwo pokonczyly
                              technika i ich rozrywka jest lazenie po imprezkach i podrywanie
                              lalusiow bez mozgu. nie osmieszaj sie wiecej dziecko :) idz cos
                              poczytaj, poogladaj dobre filmy, o ile je zrozumiesz :)
                              • Gość: poprostu facet Re: Smiać mi się chce z was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 19:59
                                "tandetyzm, sztucznosci itp. nie posiadam sztucznych pazurow,
                                doczepianych wlosow, sztucznych rzes i biustu :) wszystko mam
                                wlasne :))))))))))))))))))) nie nosze rozowych, blekitnych
                                bluzeczek, cekinow, swiecidelek z jarmarku :) "

                                To co powyzej+ to z Twojego wczesniejszego
                                wpisu.....Sylwio,normalnie jestes idealna kobieta,jesli chodzi o
                                rozumowanie,bo wygladu oceniac nie moge z prostej przyczyny.Ale i
                                tak jesli osobowosc bogata,to wyglad nienajwaznieszy...
                                Chcialbym,tak myslaca kobiete poznac...
                                • Gość: sylwia Re: Smiać mi się chce z was IP: *.plock.mm.pl 17.06.09, 22:18
                                  idealy nie istnieja, na szczescie :) czy bogata osobowosc-tak sadze
                                  po tym co mowia o mnie znajomi,poza tym sama nie uwazam sie za nudna
                                  osobe ;) jak kazdy mam gorsze dni (szczegolnie "te" dni ;)))) ) ale
                                  ogolnie to chyba jestem dosc fajna i pokrecona. niestety podobno mam
                                  czasem poglady z "kosmosu", co ja akurat odbieram jako komplement ;)
                                  niestety jestem szczera do bolu, co w dzisiejszych czasach jest
                                  dziwnie odbierane, jako gre, poze, smieszne to, bo szczerosc to
                                  podstawa,prawdziwa szczerosc ;) mowie ludziom co o nich mysle, ale
                                  nie mam tez problemu by rozmawiac o sobie, swoich wadach,
                                  potknieciach czy problemach. Co do wygladu to mam pewne zastrzezenia
                                  ale nie spedzaja mi one snu z powiek ;) ogolnie poprostu lubie i
                                  akceptuje siebie taka jaka jestem :) a facetow lubie tych, ktorzy
                                  rozsmiesza mnie do lez :)
                                  • Gość: XXX Re: Smiać mi się chce z was IP: 195.242.183.* 18.06.09, 10:11
                                    BUEHEHE, NIE PRZESTAJESZ MNIE BAWIĆ:-)
                                    CORAZ BARDZIEJ PRZYPOMINASZ TE,KTÓRE TAK POTĘPIASZ I
                                    WYŚMIEWASZ.POWTARZASZ JUŻ KTÓRY RAZ TE PEŁNE NIEZROZUMIAŁYCH DLA
                                    CIEBIE FRAZESÓW ELABORATY O SWOJEJ OSOBIE,KTÓRE WCZEŚNIEJ
                                    PODPATRZYLAŚ W 20 TYS. ANONSÓW PODOBNYCH CI KOBIET,KTÓRE JEDNA
                                    SPISAŁA OD DRUGIEJ.JAKBY TO FORUM BYŁO ODPOWIEDNIM MIEJSCEM DO
                                    ZNALEZIENIA SOBIE ŚWIERZBA,I JAKBY TO,CZY MASZ POGLĄDY Z "KOSMOSU"
                                    (CZYLI Z PRÓŻNI),CZY KIEDY MASZ 'GORSZE' DNI KOGOKOLWIEK OBCHODZIŁO
                                    I COŚ WNOSIŁO DO DYSKUSJI.
                                    I RZECZYWIŚCIE NIEWIELE WIEM O KONTROLACH W SKLEPACH,PÓKI CO NA
                                    WSZYSTKO MNIE STAĆ,WIĘC KONTROLE MNIE NIE DOTYCZĄ:) ŻEGNAM OZIĘBLE.
                                    • Gość: sylwia Re: Smiać mi się chce z was IP: *.plock.mm.pl 18.06.09, 11:13
                                      Dziecko,przestan sie osmieszac :) zyj sobie ze swoimi lalami w
                                      cekinach i sie odczep od normalnych ludzi. elaboratow nie napisalam
                                      ale ty oczywiscie nie rozumiesz tego co czytasz, wspolczuje
                                      falszywie :)))))))))))))))) ja z toba nie dyskutuje i nie pisalam o
                                      sobie do ciebie kolku z marginesu, tylko do "poprostu_facet" i nie
                                      szukam niczego na forum,tylko rozmawiam-bo do tego ono sluzy, poza
                                      tym nikt ciebie nie zmusza do czytania tego, co ja napisalam :)
                                        • Gość: wuwuon Re: Smiać mi się chce z was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 12:19
                                          Ty XXX to chyba jestes jakis wybitnie skrzywdziony przez los
                                          (kobiety),rowniez na rozumie i psyche...A moze ty jestes gej
                                          jakis,co?
                                          Ja tez wypowiedzialem sie dosc radykalnie,ale nie generalizuje ze
                                          wszystkie "babki" sa takie jak ty piszesz.
                                          Opanu sie chlopie,bo pokazujesz swoje prostactwo albo inaczej piszac
                                          swoje "dresiarstwo i cekiniarstwo" umyslowe.Wstyd mi za ciebie.
                                          • Gość: XXX Re: Smiać mi się chce z was IP: 195.242.183.* 18.06.09, 13:00
                                            I JESZCZE MAŁE "POST MORTEM":

                                            Gość portalu: wuwuon napisał(a):
                                            > Ja tez wypowiedzialem sie dosc radykalnie,ale nie generalizuje ze
                                            > wszystkie "babki" sa takie jak ty piszesz.

                                            TYMCZASEM:

                                            Autor: Gość: wuwuon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 21:10
                                            Wielu Plocczankom imponuja
                                            faceci w stylu dresiarza albo kryminalisty,a tlumaczenie jest
                                            takie:"bo czuje sie przy nim tak bezpiecznie".No fakt,i jeszcze
                                            wpier...potrafi dac,jak to na faceta przystalo.Gdzie tam zwracac
                                            uwage na spokojnych,wyksztalconych...przeciez to nuda z takim
                                            byc.Takie w wiekszosci sa Plocczanki.I uwierzcie mi,w innych
                                            miastach TAAKICH kobiet jest proporcjonalnie mniej.

                                            ORAZ:
                                            Autor: Gość: wuwuon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 16:31

                                            Ale tepaki,lowelasy,dresy i inne łobuzy sa takie slodkie
                                            chlopaczki,oni z pewnoscia nie ida na gotowe.Biora od razu co ich,i
                                            sa tacy cool i wogole mescy i "zaradni".prawda drogie Panie?Wlasnie
                                            takich cwaniaczkow szukacie,znajdujecie a potem placzecie ...

                                            I KTO TU JEST,KOLEGO,POKRZYWDZONY? :-D
                                            WIĘC ZANIM ZACZNIESZ SZERMOWAĆ ARGUMENTAMI W STYLU
                                            GENERALIZOWANIA,POWIELANIA STEREOTYPÓW ETC. SPOJRZYJ NAJPIERW W
                                            SWOJE PODWÓRKO .PZDR.




                                              • Gość: XXX Re: Smiać mi się chce z was IP: 195.242.183.* 18.06.09, 13:14
                                                TO,ŻE NIE "WSZYSTKIE" TAKIE SĄ TO CHYBA AKSJOMAT NIE WYMAGAJĄCY
                                                DYKUSJI...NIE WSZYSCY POLACY SĄ BIALI,TO CHYBA TEŻ OCZYWISTE..
                                                TRZEBA TO PODKREŚLAC PRZY KAŻDEJ OKAZJI,MÓWIĄC,ŻE STUDENCI
                                                MŁOTKOWICA TO MŁOTKI TRZEBA ZAWSZE WCISNĄĆ BANAŁ: "ALE NIE
                                                WSZYSCY,CERTAINLY"
                                                I JUŻ JESTEM USPRAWIEDLIWIONY?
                                                WYJEŻDZANIE Z GENERALIZOWANIEM I STEREOTYPAMI TO ZAWSZE ULTIMA
                                                RATIO
                                                LUDZI,KTÓRZY ZGRALI JUŻ WSZYSTKIE ATUTY I NIE MAJĄ NIC DO
                                                POWIEDZENIA :-D
                                                  • Gość: XXX Re: Smiać mi się chce z was IP: 195.242.183.* 18.06.09, 13:47
                                                    BUEHEHE, "BAWISZ MNIE" TO JUŻ OZNAKA DESPERACJI W SWEJ GŁUPOCIE:)
                                                    ZAPUKAŁAŚ W DNO OD SPODU,WIĘC JUŻ MOŻESZ SPOKOJNIE KONTROLOWAĆ DALEJ
                                                    SKLEPY MIĘSNE:D
                                                    "NIUNIE"- PO TYM MOŻNA POZNAĆ TWOJE POCHODZENIE Z KWIATKA
                                                    ALBO "SŁODKICH" CO NAJWYŻEJ
                                                    I NA KONIEC-NIE TOBIE DECYDOWAĆ CO MOGĘ ROBIĆ,CZEGO NIE
                                                  • Gość: sylwia Re: Smiać mi się chce z was IP: *.plock.mm.pl 18.06.09, 13:57
                                                    dnem to ty jestes i mowie do ciebie jezykiem ktorego dno uzywa,zebys
                                                    zrozumial. zawiode cie bardzo, nie pochodze z kwiatka ani ze
                                                    slodkich, nie pochodze w ogole z
                                                    plocka :)))))))))))))))))))))))))))))))) ty za to prezentujesz
                                                    prostactwo rodem z radziwia :). dostaniesz blokadke na forum za
                                                    pisanie z capsem :), sklepy miesne to odwiedza twoja panienka, zeby
                                                    kupic ochlapy na obiad, ja nie jadam moich przyjaciol i sklepy
                                                    miesne omijam z daleka :):) nie wiesz z kim masz do czynienia to sie
                                                    nie wymadrzaj robolku za psi grosz :) Żegnam, nie bede staczac sie
                                                    na dno by tobie odpisywac. nie wart tego jestes prostaku :)
                                                  • Gość: XXX Re: Smiać mi się chce z was IP: 195.242.183.* 18.06.09, 14:16
                                                    Gość portalu: sylwia napisał(a):
                                                    nie wiesz z kim masz do czynienia to sie
                                                    > nie wymadrzaj robolku za psi grosz :)

                                                    :D:D:D
                                                    ZWYKLE NIE ROZMAWIAM O WYNAGRODZENIACH,ALE MÓJ "PSI GROSZ" TY
                                                    MOGŁABYŚ ZAROBIĆ PRAWDOPODOBNIE TYLKO W JEDNYM ZAWODZIE..CHOCIAŻ TAM
                                                    TEŻ WYMAGAJĄ PRZYNAJMNIEJ MINIMUM ELOKWENCJI:)
                                                    BEZ ODBIORU.
                                                  • Gość: sylwia Re: Smiać mi się chce z was IP: *.plock.mm.pl 18.06.09, 14:36
                                                    widac jestes obeznany w interesach spod ciemnej gwiazdy, teraz
                                                    wiadomo gdzie poznales swoja lale :)))))))))))))) zawiode cie bardzo
                                                    bardzo az mi przykro strasznie, ale twoje zarobki to dla mnie psi
                                                    grosz :) . widac twoim zdaniem kobieta moze duzo zarobic tylko w
                                                    jeden sposob, znasz to z autopsji w koncu :))))) ja naleze do osob
                                                    ktore nie musza sie narobic by zarobic :) wiec daruj sobie wklejanie
                                                    mnie w zawod twojej panienki :) jeszcze w zyciu takiego chama jak ty
                                                    nie czytalam, widac mocno panny ci rogi przyprawialy ze tak jadem
                                                    tryskasz :) az mi ciebie zal, biedny chlopczyk :) wszystkie baby
                                                    takie okropne :)))))))))))))) wez idz pobiegaj, zrob sasiadce zakupy
                                                    a nie siedzisz na forum i obrazasz kobiety za swoja nieudolnosc,
                                                    znalazles swoja lale,-to jej pilnuj, najgorsze sa
                                                    te "porzadne" "cicha woda brzegi rwie" wiec mozesz znowu sie
                                                    zawiesc :))))))))))))))))))))))))))))). przykre ze takie chamstwo
                                                    mieszka w takim spokojnym i sennym miescie.
                                                  • Gość: XXX Re: Smiać mi się chce z was IP: 195.242.183.* 18.06.09, 16:34
                                                    Gość portalu: pier(du) napisał(a):
                                                    MUAHAHAHAHA,PRZEDSTAWIŁAŚ SIĘ Z IMIENIA,GRATULUJĘ ODWAGI

                                                    > Ale twoje elkowentne BURACTWO wyprowadzilo sie z Plocka wraz toba
                                                    > elokwenciku.
                                                    > Coz,z wiesniaka zawsze wiesniak(cham) wyjdzie...choc akurat nie ma
                                                    > co obrazac ludzi ze WSI.
                                                    > Bo ludzie ze WSI to nie wiesniaki.Wiesniaki to mowi sie wlansie na
                                                    > takich buraczkow jak ty XXX.Nawet tych urodzonych w miescie.

                                                    A TU WYpierDZIAŁAŚ MORALITET PRZECZYTANY NA FORUM :)

                                                    "SYLWIA" TO JEST TYLKO TWÓJ ROBOCZY PSEUDONIM? :D
    • Gość: sylwia Netykieta IP: *.plock.mm.pl 18.06.09, 14:02
      -"Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że
      krzyczysz. Nie nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić
      jakieś słowo lub zdanie, możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_ "

      widac niektore trolle tu piszace nie znaja zasad uzywania forum :)
      ale to w koncu trolle,czegoz od nich wymagac
    • Gość: Dla Dziewczyn Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 23:01
      Sexy są dziewczyny które wiedzą że większość facetów kręcą stopy
      oraz nogi odziane w czarne rajstopy.
      Na mieście można zobaczyć niekiedy fajne dziewczyny wystarczą nawet
      rybaczki nie mówiąc o spódniczkach i do tego czarne rajstopy i fajne
      buty najlepiej z odkrytymi palcami.
      Bardzo sexowne są również szpilki do jeansów i wzmocnienia palców
      rajstop częściowo wystające za szpilkę na stopę.
      Szkoda że tak mało dziewczyn wie że to tak bardzo kręci facetów i że
      tak mało facetów przyznaje się że ich to bardzo kręci.
        • Gość: dałos płocczanka = Polka ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 13:27
          Normalnie uśmiać się można, jak się czyta to co tu wypisujecie. Miało być o seksowności a wyszło o guście pań.
          Płocczanki nie odbiegają od norm krajowych. Nie są ani mniej ani więcej seksowne od reszty Polek. Wszędzie znajdziecie i te seksowne i te "baby Jagi".
          A tak postrzegają Polki - obcokrajowcy. To wg mnie oddaje rzeczywisty obraz naszych kobiet.
          "Polki zawsze były łakomym kąskiem dla obcokrajowców – twierdzi psycholog prof. Zbigniew Nęcki. - Cudzoziemców kusi uroda naszych pań, ale nie tylko – zastrzega. Jego zdaniem Polki są pracowite, inteligentne, emocjonalnie wrażliwsze, bardziej gospodarne i na tle ich zachodnich rówieśniczek stanowią „wzór cnót”. – Wdzięk motyla z pracowitością pszczoły – tak podsumowuje atrakcyjność Polek prof. Nęcki."

          partnerstwo.onet.pl/1561623,4838,,byc_zona_bossa,artykul.html
          Więcej krzyżówek motyla z pszczółką i będzie OK :-)
      • Gość: lili Re: Czy Płocczanki są sexi ? IP: *.029.c76.petrotel.pl 25.06.09, 21:39
        Sexy są dziewczyny które wiedzą że większość facetów kręcą stopy
        > oraz nogi odziane w czarne rajstopy.

        a skąd te statystyki? lol

        czarne rajstopy i fajne
        > buty najlepiej z odkrytymi palcami.

        rajstopy i buty z ODKRYTYMI palcami????? ja cie kręcę zadna KOBIETA by tak sie
        nie zestroiła!!!

        najzabawniejsze jest to jak jedna osoba z pewnymi upodobaniami przypisuje swe
        upodobania calemu rodzajowi meskiemu
        brawo
        ale smiesznie bylo
        nie ma co:P
    • Gość: lili a czym sie roznia plocczanki od nie plocczanek??? IP: *.188.c84.petrotel.pl 23.06.09, 19:51
      w ramach paracy czesto zdarza mi sie wyjezdzac do innych miast w kraju, a nawet
      w swiecie, nie zauwazylam zbytniej roznicy miedzy płocczankami, a dziewczynami z
      innych miast.

      generalnie moda na tandete wsrod mlodych dziewczyn chcacch sie wyroznic kroluje
      nie tylko w Płocku, a mowienie ze- te- sa gorsze bo sa mieszkankami danego
      miasta, swiadczy dobitnie o frustracji, nie spelnieniu i odrzuceniu spolecznym
      wypowiadajacych te slowa, szcegolnie o odrzuceniu przez kobiety:)...

      inna kwestia jest natomiast chcec zablysniecia w innym miescie, miejscu,
      szczegolnie jesli zycie licealne bylo malo udane- w przypadku studentek, ale tak
      maja nie tylko plocczanki, ale rowniez warszawianki, krakowianki, wrocławianki,
      itd...

      co do facetow w Plocku zupelna analogia jw., ja znam swietnych Płocczan i
      wyjatkowe Płocczanki, ale jak to sie mowi z kim przystajesz takim sie stajesz...
      wiec narzekanie na konkretnych mieszkancow miasta najlepiej zaczac od siebie,
      skoro wszyscy w kolo nie pasuja to chyba jednak nie z nimi cos nie tak...
            • Gość: wujek dobra rada Re: a czym sie roznia plocczanki od nie plocczane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 13:26
              Gość portalu: joaśka napisał(a):

              >"joaśka, Ty nigdy nie znajdziesz tu faceta, bo oni nie
              > maja dobrego gustu, sama widzisz z jakim typem kobiet prowadzaja >sie faceci". wiec gdzie spotkac Tych fajnych, normalnych, >skromnych i ciekawych?




              Szukaj w ZOO w klatkach z okazami. Jesteś tak wybredna czy tak zadufana w sobie ? Książę z bajki się śni. Zejdź na ziemię i najpierw przyjrzyj się sobie - królowo barów mlecznych :-)))
              • Gość: joaśka Re: a czym sie roznia plocczanki od nie plocczane IP: *.plock.mm.pl 25.06.09, 14:33
                alez sie usmialam, wybrednosc to twoim zdaniem wada? ty lubisz
                bylejakosc? ja nie, ksiezniczka nie jestem, tym bardziej barow
                mlecznych, nie wiem z jakiej racji mnie obrazasz. wiesz, mnie nie
                interesuja faceci w sportowych koszulkach ze stylonu lub nazelowani
                lalusie, wole facetow w powyciaganym t-shircie, jeansach lub
                bojowkach i trampkach :) no i z mozgiem w glowie a nie miedzy nogami.
                Nie obrazaj kogos, kogo nie znasz :)
                • Gość: K Re: a czym sie roznia plocczanki od nie plocczane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 20:20
                  Mam 29 lat i uważam, że jestem normalny. Jestem sam bo właśnie puste plastykowe
                  barbie mnie nie interesują. Ale jeśli, jak piszesz, nie noszę powyciąganych
                  t-shirtów, bojówek i trampek to znaczy, że jestem, a raczej że wyglądam na
                  takiego, którego interesują tylko puste laleczki? I nie warto nawet się takim
                  zainteresować. Trochę przesadzasz.
                  A wtedy błędne koło się zamyka, bo ktoś podobny do mnie oceni Ciebie gorzej niż
                  zasługujesz i nadal będziemy tylko narzekać na forum, że nikogo interesującego w
                  Płocku nie ma. Ani kobiet ani mężczyzn.
                    • Gość: K Re: a czym sie roznia plocczanki od nie plocczane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 23:10
                      Bo w tym temacie, o ile mnie pamięć nie myli, to w większej mierze jest mowa o
                      wyglądzie. Przepraszam było coś jeszcze o skrajnych zachowaniach typu plucie i
                      bluźnierstwa. Ja rozumiem skrajności typu napompowany mięśniak, żel na włosach,
                      dres, a u kobiet: zamiast jedną rzecz/część garderoby wyróżnić, to cała "świeci
                      się" jak choinka.
                      Nie wariujmy na temat tego wyglądu, bo w przeciwnym razie, my krytykujący, nie
                      będziemy się pod względem różnić od tych, których krytykujemy.
                      • Gość: "badacz" Re: a czym sie roznia plocczanki od nie plocczane IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.09, 22:31
                        Z moich "studiów porównawczych" wynika, że w Europie Polki
                        wyróżniają się zdecydowanie in plus urodą, wdziękiem, zaradnością,
                        inteligencją, wykształceniem - mają dobrą renomę i często są
                        poszukiwane jako kandydatki na żony.Znam wielu Włochów, Francuzów,
                        Niemców, Szwedów, Brytyjczyków, Holendrów, Greków, Hiszpanów, którzy
                        ożenili się z Polkami.
                        Rozumiem ich wszystkich doskonale.
                        Nie bedę robił porównań urody, wdzięku, elegancji, zaradności
                        Polek, z Niemkami, Brytyjkami, Holenderkami itp, bo ..... i nie chcę
                        im robić przykrości.
                        Polki lepiej wypadają również w porównaniu z kobietami z południa
                        Europy - mało tam zgrabnych, ładnych - strasznie szybko się
                        starzeją, są na ogół słabo wykształcone.
                        (Nie rozwijam tego wątku, bo wyszłaby bardzo długa rozprawa oraz by
                        nie narazić się na zarzut szowinizmu).
                        Z czego to wynika?
                        Polska to teren, gdzie od stuleci mieszała się krew polska,
                        wschodnia (rosyjska, litewska, ukraińska, tatarska, ormiańska),
                        żydowska, turecka, węgierska,czeska, austriacka niemiecka, włoska,
                        szwedzka, francuska i jeszcze parę innych. Klimat umiarkowany.
                        Wszystko to razem poprawia krew, zdarzają się różne typy urody i
                        karnacjii, ich mieszanki, nie ma chowu wsobnego i degenaracji w
                        przeciwieństwie np do południa Hiszpani, południa Włoch, Portugali,
                        Grecji, Turcji.
                        Długotrwała bieda nauczyła nas zaradności (tę mają rozwiniętą
                        najbardziej ludzie ze wschodu Europy i Amerykanie), pomysłowości,
                        improwizacji, elastyczności i kreatywności, stąd np zdolność Polek
                        do bycia atrakcyjnie i gustownie a nawet czasem elegancko ubranymi
                        przy kiedyś kiepskim (właściwie żadnym)zaopatrzeniu sklepów.
                        Tak to postrzegam na poziomie ogólnym. Oczywiście są odstępstwa w
                        górę i dół, wszędzie są damy i są tłumoki.
                        Przeciętnie młode panienki, nawet dwudziestokilkuletnie, choć często
                        bardzo urodziwe, mają tak mało w głowie, że się to przekłada na złe
                        zachowanie, wygląd i strój - idzie to często w parze ze słabym
                        wykształceniem. Gorzej gdy z tego wyrastają. Ale widzę to samo w
                        Europie (może trochę mniej we Włoszech i Francji - tam młode panny
                        mają większe poczucie estetyki i dobrego gustu, nic dziwnego
                        otoczone są pięknem karjobrazu i starej cywilizacji i kultury), USA,
                        Brazyli, byłym ZSRR oraz Azji płd-wsch. Afryki nie klasyfikuję - po
                        prostu nie da się porównywać rzeczy nieporównywalnych.
                        A Płocczanki w konkurencji sexi i elegancja przeciętnie troszkę
                        odstają od poziomu większych polskich miast, ale to też chyba norma.
                        Wyjątki od reguły oczywiście są. Niemniej jednak nie miałem
                        problemu ze znalezieniem w Płocku kobiety odpowiedniej dla siebie.
      • Gość: moi Re: Pilnie potrzebna pomoc dla skatowanego kotka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.09, 08:20
        ale wy dziewczyny macie narabane w tych glowach
        zadufanie w sobie buta i uwazam ze wcale nienajlepsze samopoczucie az z was bije
        boli ze cekiniara z chlopakiem lazi po miescie a sama siedzisz w domu?
        to zmien swoje podejscie do ludzi bo jak oceniasz kogos po tym co zalozy albo
        jak wyglada to bedziesz niedlugo miec 50 lat i sluchac radia maryja

        moze te laleczki ubieraja sie w tanie ciuchy bo je nie stac na "Solara" albo
        jakies inne pseudo modne marki
        wyglad to nie wszystko ale do takich wnioskow dochodzi sie jak sie dorosnie
        • Gość: badacz Re: Pilnie potrzebna pomoc dla skatowanego kotka IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 09:06
          znana dobrze w marketingu zasada: > przy wyborze towaru kierujemy
          się jego wyglądem, musi on nas zainteresować < jest doskonale
          uświadamiana na codzień zarówno przez kobiety jak i mężczyn. I
          zasadzie tej podporządkowują się prawie wszyscy w większym lub
          mniejszym stopniu, nawet abnegaci też coś demonstrują dla zwócenia
          uwagi na siebie.
          Chodzi tylko o poczucie dobrego smaku i to co jest w danym
          środowisku normą i dpouszczalne. Np na poludniu Hiszpani sexappeale
          dla kobiet jest tak ważny, że zrobią bardzo dużo aby zwrócić na
          siebie uwagę, być trendy, że jest to śmieszne a nawet wulgarne -
          razi to ludzi z troszkę chłodniejszej częsci Europy. Do tego
          dochodzi jeszcze brak dojrzałości i najzwyklejsza wg mnie głupota.
          Podobnie rzecz wygląda w USA - tam to jest dopiero masakra.
          W Polsce i w Płocku też to występuje, ja odnieram to z niesmakiem.
          Doskonale widać to np. u "gwiazd" z TV. Ostatnio była w Płocku taka
          eks "gwiazda TV", prywatnie nimfomanka, która nie rozumie, że już
          nie ma dwadzieścia kilka lat a nosi się i zachowuje jakby miała
          naście. Każdy jej zachowanie, ruch i gest mówi "weź mnie", choć
          efekt jest odwrotny od zamierzonego, obawiam się, niestety. Jest
          taka subtelna rzecz jak dobry smak, ma on swoje granice, których
          przekraczać nie wolno. Obserwuję tę panią od pewnego czasu z odrazą.
              • Gość: badacz Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 12:44
                Gość portalu: joaśka napisał(a):
                > Milo ze znalazles kobiete dla siebie w naszym miasteczku, na
                > szczescie nie wszystkie z nas sa fankami stylu rodem z jarmarku ;)

                Czy ja użyłem terminu "styl z jarmarku" albo jarmarczny styl lub
                gust? Czy ja w ogóle napisałem choć jedno słowo, a do tego jeszcze
                niepochlebne, o jarmarku?
                NIE, bo mi to przez myśl i gardło nie przeszło - jestem fanem
                jarmarków i bywam na nich jak mam okazję, bo to doskonałe miejsced
                do moich obserwacji i studiów etnograficznych nad róznymi kulturami.
                Ilekroć nadarza się okazja, to korzystam z niej, pozwala mi to
                dostrzegać wiele ciekawych i czasem pięknych rzeczy. Przykład z np z
                Płocka? Proszę bardzo: kilka lat temu w ramach obchodów tzw dni
                Płocka był na St.Rynku jarmark z cepeliadą i stoiskami tzw. twórców
                ludowych. Zwróciłem uwagę na stoisko z rzeźbami i starszego
                człowieka na nim. Ten człowiek zaintrygował mnie a jego rzeźby od
                razu spodobały mi się - kupiłem kilka małych rzeczy. Dowiedziałem
                się, że jest z Włocławka. Okazało się, że to jeden z najbardziej
                autetycznych, wrażliwych i wybitnych polskich artystów - taki
                Nikifor rzeźby. Później jego dzieła spotykałem w kilku muzeach i
                galeriach sztuki w Europie.
                Na jarmarkach bywam chętnie w Europie, Azji, Afryce - można tam
                spatkać wiele ciekawych pięknych rzeczy poczynając od etnicznej
                biżuterii, poprzez tradycyjne zabawki z materiałów naturalnych po
                przedmioty użytkowe i dzieła sztuki. Jest tam też sporo kiczu,
                czasem aż piękny w swej brzydocie.
                Dla mnie JARMARK nie oznacza czegoś złego, wstydliwego i do
                wzgardzenia, czego należy się wystrzegać i zarzekać (jak żaba
                błota). Używam tego słowa z rozmysłem.
                • Gość: joaśka Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.plock.mm.pl 10.07.09, 13:12
                  Hej, mi chodzilo o kolory jarmarkow,takich
                  wejskich,pstrokatycznych,odpustowych,trabka bombka i organki,kicz
                  cekiny i plastik,, nie zrozumiales o czym ja napisalam ;). rowniez
                  bylam na dniach plocka i zapewniam ze nie o taki jarmark mi
                  chodzilo ;) mialam na mysli panienki w zlotych butach,paskach,platik
                  w uszach,cekiny wszedzie,lacznie ze sztucznymi pazurami, ja jestem
                  wielbicielka klasycznej elegancji z elementami etno,mam swoj
                  wyrrobiony indywidualny styl i ciagle slysze za niego pochwaly,
                  domyslam sie ze Twoja zona to elegancka, madra kobieta a nie
                  chodzaca choinka jak niektore plocczanki ;) dodam ze baaaaaaaardzo
                  lubie czytac to co napisales ;) czysta prawda
                  • Gość: badacz Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.09, 17:09
                    A widzi kuma, to się rozchodzi o te insze jarmarki, wiecej takie
                    jajby odpustowe, o takie co to sprzedają tam różne, różniste i
                    nadzwyczaje rzeczy, jak takie medalion na syje przez któren semafor
                    nigdy nie zabije albo takie specjalne coś co to same z siebie:
                    goli, pi--ooli, krawaty wiąże, usuwa ciążę,
                    ostrzy noże, nożyczki, halabardy, pilnicznki.
                    Tera to już rozumię, o oco się rozchodzi.
                    Ale takich jarmarków coraz mniej, albo i nie ma wcale
                      • Gość: badacz Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.09, 19:34
                        Na ulicach, z definicji, widać przede wszystkim ulicznice (ang.
                        street girls), one spędzają tam najwięcej czasu (taka praca) spośród
                        wszystkich i z powodów czysto statystycznych oraz rachunku
                        prawdopodobieństwa one muszą tam być najczęściej zauważane.
                        Natomiast te osoby, które jeszcze nie uzyskały tego stopnia
                        wtajemnioczenai lub zaawansowania w ulicznictwie, mają spore szanse
                        odrobić te zaległości spędzając czas na szlifowaniu ulicznych
                        bruków. Wg mojej oceny nie jest to najlepiej wykorzystany czas.
                        Styl ulicznic na ogół jest najczęściej prymitywny i wulgarny.
                        Doskonały i przystępnie opowiedzainy wykład na czym polega styl
                        ulicznic (zero klasy, zero gustu, zero elegancji) ale też i jego
                        przeciwieństwo można znaleźć w moim ulubionym filmie pt. "Preaty
                        Woman" z Julią Roberts i Richardem Geary w rolach głównych.
                        Inny wykład na temat pewnych elementów elegancji (kto, kiedy, gdzie
                        i jakie nossi futra oraz komu, kiedy i jak się daje kwiaty i jakie
                        to są kwiaty) można obejrzeć na takim dość starym francuskim
                        filmie "Glina czy łajdak " z Jean Paul Belmondo. Przykład kobiety ze
                        stylem i elegancją można znaleźć np w innym starym filmie francuskim
                        pt "Piękność Dnia". Oczywiście takich doskonałych "wykładów"
                        filmowych na yemat styl, klasa, elegancja jest bardzo dużo.
                        W bardzo wielu postach na tym wątku, autorstwa kobiet (sądąc po
                        nickach) przewija się temat ubioru - widać jak wielką wagę kobiety
                        do niego przywiązują. Zadziwiające, że już mniej obchodzi je np.
                        wygląd, nie mówiąc o innych, co najmniej równie ważnych sprawach.
                        W Płocku już od dawna zauważam wielkie "nabożęństwo" do ciuchów tzw
                        oryginałów i markowych. Mam taką jedną znajomą, która nawet ocet w
                        kuchni musi mieć najlepszy na świecie, nie mówiąc o butach(z
                        najlepszej włoskiej firmy) czy bieliźnie (wg niej Triumph) i tym co
                        na wierzchu. Kłopot w tym, że nie wiadomo jaka jest najlepsza włoska
                        firma obuwnicza, nie ma bezwzgędnie najlepszego ocru ()jeden jest
                        dobry do tego inny od innego),natomiast bezsornie wiadomo, e Triumph
                        bynajmniej nie jest najlepszą marką - to bardzo pospaolita marka,
                        kiedyś, gdy w sklepach za złotówki brakowało wszystkeigo, dostępna w
                        Pewex'ie. Nawet telewizor miała najlepszej na świecie marki choć był
                        to zwykły sharp. Znam wielu ludzi z Płocka wychowanych w
                        przekonaniu, że w Pewex'ie można było nabyć ciuchy z najwyższej
                        półki światowej, podczas gdy w rzeczywistości sprzedawano tam zwykłe
                        badziewie specjalnie tylko dla tego odbiorcy produkowane. Ale ludzie
                        wierzyli, że mają doskonale markowe rzeczy i byli z tego dumni i
                        szczęśliwi. Do dziś niektórym to jeszcze zostało a to takie
                        anachroniczne. Pamiętam, jak obserowałem w Mediolanie paniusie
                        wynoszące z najdoższych butików w cenrum miasta zakupy zapakowane w
                        w pudła i owinietę firmowe w papiery ze znanymi markami,\ podczas
                        gdy często na tej samej ulicy ale o 150-200 m dalej można kupić tak
                        samo dobre rzeczy, nie podróki, ale z bez marki i za 1/3 lub nawet
                        1/4\ porzedniej ceny. Ale są tacy, że jak nie ma z najwyższej półki,
                        albo nie może pokazać lub udawać że ma, to jest nieszczęśliwy> ale
                        jest też śmioeszny - vide przykład posłanka PiS ze swoją podróbkową
                        torebką.

                        Ubieranie się a nie wygląd. Ja bym raczej powiedział: wręcz
                        przebieranie się jak na maskaradę i wygląd często taki, że nie daj
                        boże jak żeby od patrzenia na te cudaki bolą.
                        Mam takie doświadczeni: czekam na lotnisku w jakiejś afrykańskiej
                        stolicy swój samolot do Europy. Ten samolot przylatuje np Z Londynu
                        (ale tak samo było z Rzymu, Paryża, Madrytu, Amsterdamu czy Zurichu)
                        i wysypują się z niego Afrykanie powracający po dłuższym lub
                        krótszym pobycie w Europie. Nie mogę do dziś nadziwić się jak oni
                        byli cudacznie poprzebierani, czwego to na siebie i jak nie
                        potrafili włożyc, wcisnąć, wciągnąć i jak twórczo zadaptować i
                        połączyć. A ile oni mieli na sobie złota, im grubsze tym tym lepiej,
                        i innych ozdób. A jak to towarzystwo było sperfuwane - tylko
                        Arabowie i Hindusi mogą im w tym dorównać. Zabawę miałem niesamowitą
                        za każdym razem w podobnych okolicznościach, chociaż i "ból żebów
                        też". W Płocku da się zauważyć podobną tendencję. Ludzie np noszą
                        marynarkę czy żakiet z doszytą na wierzchu rękawa metką - mnie w
                        zupełności wystarczyłaby ta metka wszyta jak bóg przykazał w środku.
                        Z mętką na wierzchu czułbym się jak przebieraniec (taki ja te na
                        lotnisku) lub manekin na wyatwie sklepowej.
                        I to byłoby tyle na dziasiaj, choćn o przebierańcach z Płocka można
                        jeszcze bardzo długo .



                        • Gość: joaśka Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.plock.mm.pl 12.07.09, 23:37
                          :) duuuuuuuzo czytania mialam, fajnie :) tak napisze tylko ogolnie,
                          ze ja np nie jestem "wielbicielka rzeczy z metkami",nie cierpie nazw
                          firm w widocznych miejscach jesli juz musza byc. Ciuchy kupuje
                          raczej nie w Plocku, raczej w sklepach nie sieciowych,tylko raczej
                          male sklepy z pojedynczymi egzemplarzami lub zagranica bo nie lubie
                          wzgladac tak jak wiekszosc. lubie buty dobrej jakosci ale dlatego,ze
                          sie nie rozpadaja , triumph to koszmarna firma, beznadziejna
                          rozmiarowka i brzydkie fasony, jada na "slawie" z czasow
                          Pewexu,rozbawil mnie ten ocet ;) ja wole pieniadze przeznaczac na
                          moje i bezdomne zwierzaki, moje oczywiscie nie sa "markowe" czyli
                          nie rasowe tylko uratowane przed smiercia piekne dachowce
                          • Gość: badacz Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.09, 09:22
                            Gość portalu: joaśka napisał(a):
                            > Ciuchy kupuje raczej nie w Plocku, raczej w sklepach nie
                            > sieciowych, tylko raczej male sklepy z pojedynczymi egzemplarzami
                            > lub zagranica bo nie lubie wzgladac tak jak wiekszosc.

                            Ja nie pytałem, gdzie kupujesz i czym się kierujesz przy zakupach
                            ciuchów.
                            A co jest złego wyglądać normalnie, dobrze, elegancko? Wtedy wygląda
                            się podobnie do innych - elegancja jest na ogół spokojna, stonowana,
                            niewydziwiona. Elegancja to zaprzeczenie ekstrawagancji, ma swoje
                            kanony i są one raczej zachowacze.

                            Niechcący podsunęłaś mi temat dzisiejszego "felietonu". Opowiem taką
                            anegdotę z płockiego życia wziętą, prwdziwą w 100%, niestety, a
                            potem garść adekwatnych refleksji "badacza" tajników duszy kobiety.

                            Mam znajomą, która ceni tylko zagraniczne, nawet dzisiaj, gdy
                            większość tzw. zagranicznych towarów produkowana jest albo w Polsce
                            albo w Chinach lub innym podobnym kraju przez firmy i jest to
                            produkowane za pomocą nowoczesnej technologii na wysokim poziomie
                            jakościowym.
                            Otóż ta znajoma (i jej mąż zresztą też), ludzie nawet wykształceni,
                            wierzy, że pomagają tylko lekarstwa zagraniczne, nalepiej
                            amerykańskie - zastrzyki lepiej niż tabletki. Wierzy ona również, że
                            w Ameryce mają na ból dużego palca u lewej nogi jest jedno lekarstwo
                            a na ból małego palca u drugiej nogi inne. Ale jej się w głowie nie
                            morze zmieścić, że większość tych amerykańskich koncernów
                            farmaceutyczneych ma swoje fabryki również w Polsce.

                            Weźmy teraz buty. np zagranicznej firmy BATA. Firmę tę założył w na
                            początku XX wieku w Gotvaldovie na Morawach w Czechosłowacji szewc
                            Bata wprowadzając tanią taśmową (jak Ford w Detroit w fabryce
                            samochodów) metodę masowej produkcję obuwia. W fabrykach takich
                            powstaje masówka i tak zostało do dzisiaj. Firma ta ma swoje fabryki
                            między innymi w Brazyli, Portugali, Hiszpanii, Afryce (nie wiem czy
                            w Polsce też) i produkują one-oględnie mówiąc-średniej jakości
                            masówkę. A ile "włoskich" marek powstaje w Polsce w takim samych
                            fabrykach. I obuwioe to jest cenione bo "zagraniczne". Tak samo jest
                            w czarnej Afryce - istnieje tam wiele fabryk wywarzających
                            "oryginalne włoskie obuwie", które sprzedaje się dobrze i drogo bo
                            kobiy dostają to ci lubią - ZAGRANICZNE i do tego Z NAJLEPSZEJ
                            WŁOSKIEJ firmy (jak u tej mojej znajomej)
                            Większość markowych firm produkuje swoje ciuchy w krajach z tanią
                            siłą roboczą, do niedawna była to również Polska. Ludzie byli
                            zaskoczeni, przywożąc z zachodu ciuchy, a takie same można było
                            kupić w sklepach z tzw. końcówkami serii, niesprzedanymi nadwyżkami.
                            Obecnie są to Chiny, Tajlandia, Filipiny, Kambodża, Laos - wiele
                            polskich marek ciuchów produkowana jest tam. Prfodukty znanych marek
                            (gdy jest to ważne dla kogoś) można tam kupić za 1/10 europejskiej
                            ceny.
                            Jadąc w sobotę samochodem Kolegialną widziałem przed Urzędem Stanu
                            Cywilnego towarzystwo oczekujące na ślub. Byłoby normalnie, gdyby
                            nie "wystrojone" w suknie-kreacje jednakowego koloru i fasonu
                            druchny panny młodej (koloor był jaskrawy i dawał ostro po oczach) -
                            druchów nie zdążyłem wyłowić wzrokiem, w jadącym samochodzie miałem
                            na to za mało czasu.
                            Postępująca nahalanie tęsknota za bycia za wszelką cenę innym, aż do
                            śmiesznej burakowatej "chamerykanizacji" włącznie. Żenada, żałosna
                            parafiańszczyzna, prowincja, zaścianek.


                            Notabene: Ja od bardzo dawna mam kota "dachowca", ale nie jest to
                            temat wątku i w związku z tym nic o zwierzętach pisał na razie nie
                            będę.
                            • Gość: joaśka Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.plock.mm.pl 13.07.09, 13:12
                              Hej :)
                              na temat strojow slubnych panstwa mlodych jak i swiadkow (druhen)
                              nie bede sie nawet wypowiadac, bo Płock jest w tym temacie miastem
                              koszmarnym, przenosza ludki mode z tandetnych amerykanskich
                              romansidel, holdujac przy tym staropolskiej zasadzie "zastaw sie a
                              pokaz sie" :). Owszem, elegancja to przede wszystkim prostota ale u
                              mnie okraszona jest "smaczkiem" pasujacym do mego pokreconego
                              charakterku :) . co do lekow polskich i zagranicznych to powiem
                              Tobie , ze roznie bywa, ale sa zagraniczne zamienniki polskich lekow
                              duzo bardziej "czyste" i dopracowane, mam na mysli pare konkretnych
                              lekow, przeciwbolowe wszystkie sa takie same-siejace spustoszenie ;)
                              mam sporo do czynienia z lekami wiec wiem o czym mowie.
                              • Gość: badacz Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.09, 22:53
                                Dla pewności wyjaśnię, że mój felieton nie był o lekach, ale o
                                fetyszu tego co zagraniczne. Ten przykład z lekami, podobnie jak i
                                pozostałe wzięte z życia, miał tylko zilustrować, jakie absurdalny i
                                śmieszny jest ten fetysz "najlepsze jest tylko zagraniczne".
                                Wymieniłaś leki antybólowe, no masz parę przykładówe takiego absurdu:
                                Wielu osobom pomaga tylko droższy APAP, natomiast absolutnie nie
                                służy im tańszy Paracetamol, chociaż oba leki to dokładnie ten sam
                                składnik aktywny, właśnie paracetamol. Apap jest produkowany przez
                                koncern zagraniczny a Paracetamol przez Polfę.
                                Są tacy co wierzą tylko w Aspirynę firmy Bayer, nie pmaga im
                                np.Polopiryna - produkt polski. Oba leki zawierają ten sam skład
                                aktywny kwas acetylosalicylowy. Powiem więcej, był taki czas, że
                                Bayer kupował od Polfy rzeczony super czysty (po krystalizacji jeśli
                                coś Ci to mówi) kawas acetylosalicylowy luzem w beczkach i
                                konfekcjonował go w tabletki.
                                Dodam, że Rosji też do niedawna uważali i w ich przypadku, całkiem
                                zasadnie, że zagraniczne .... są dużo lepsze niż ich własne. Ale
                                oni mieli na myśli właśnie polskie leki, mkosmetyki, ubrania ale też
                                polskie wędliny, ważywa, owoce a nawet zwyczajne ziemniaki.
                                I mógłbym tak dalej, ale to nie ma być o lekach, ale o ludzkiej
                                głupocie i śmieszności.
                                  • Gość: joaśka Re: O kobitkach z Płocka i nie tylko IP: *.plock.mm.pl 18.07.09, 11:36
                                    nie bardzo teraz rozumiem o co Tobie chodzi? "trafiles w sedno" bo
                                    ja sie nie odezwalam po Twoim wpisie i uwazasz, ze skoro sie nie
                                    odezwalam to naleze do debilek uwazajacych ze wszystko co
                                    zagraniczne jest lepsze? blad-wcale tak nie mysle, wiec mnie nie
                                    wrzucaj do worka z pustakami,debilami i "blond". nie odpisalam bo
                                    zwyczajnie mi sie nie chcialo :) poza tym ten temat jest juz nudny i
                                    za bardzo sie rozrosly wpisy. co do mnie sie mylisz, nie jestem
                                    fanka "amerykanizacji", polskie produkty uwazam za bardzo dobre, a
                                    co do lekow normalnie dostepnych to oczywiscie masz racje, ale
                                    niektore leki specjalistyczne i nie mowie o antybiotykach sa
                                    niestety lepsze zagraniczne. podam przyklad glupiego
                                    niespecjalistycznego żelaza,ktore kiedys musialam przyjmowac, zadnen
                                    polski mi sie nie wchlanial, zwyczajnie przeze mnie przelatywal a
                                    zagraniczny przyjmowal sie super. a to tylko żelazo. bardzo Cie
                                    prosze bys darowal sobie komentarze typu "trafilem w sedno" pod moim
                                    adresem, bo akurat ja nie jestem przedstawicielka idiotek negujacych
                                    wszystkiego co polskie, poza tym tez nie jestem przedstawicielka
                                    cekiniar,rozowych bluzeczek, sztucznych szponow,wlosow itp. ubieram
                                    sie elegancko i w "swoim stylu", jestem proekologiczna, nie jadam
                                    miesa i bialego pieczywa :) nie wygladam jak choinka, mam wlasne
                                    paznokcie,wlasne wlosy, wlasne rzesy, wlasny biust,nienawidze
                                    sztucznosci i tandety :) no i nade wszystko kocham zwierzeta.
            • Gość: bad acz Re: ....:) IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 22:49
              Zachęcony ciepłym przyjęciem "pomądrzę" się jeszcze trochę na temat
              kobitek w Płocku i na świecie.
              Kobiety palące - to coś strasznego i niesamowita głupota. Ani to
              piękne, ani estetyczne, ani przyjemne, ani zdrowe, ani tanie. Zacznę
              od tego, że młodzieńcza uroda kobiety trwa krótko, a papierosy
              wysuszają cerę i skórę i po kilku latach taka palaczka wygląda jak
              stara Cyganka albo Indianka - ma paskudną ziemistą skórę szarego
              koloru obciągniętą na kościach jak na spreparowanej(węzenie w dymie)
              główce obciętej ofierzae przez Indian z Amazonii - można obejrzeć w
              muzeum etnograficznym w Toruniu oraz na ulicach w Płocku.
              Wpuścić taką palaczkę (tak samo jak palacza) do pokoju albo do
              samochodu, to gwarantowany smród porównywalny w intensywności i
              uciążliwości z tym, jaki wnosi ktoś ze świerzym g...em na butach.
              Firanki, zasłony, wykładzina do prania.
              Pocałować czy zbliżyć się do czegoś takiego się nie da, bo
              przyjemność jak z popielniczką - palaczka nawet najpiękniejsza jest
              dla mnie odrażająca.
              Jeśli kobieta pali, bo wierzy że to ogranicza apetyt i pomaga nie
              tyć, to tylko dowodzi niewiedzy i głupoty. Nie pomaga. Tylko dużo
              ruchu i jedzenie z umiarem zapewni dobrą figurę.
              Jeszcze na początku XX wieku palenie na ulicy i w innym miejscu
              publicznym degradowało kobietę do poziomu rynsztoka - po prostu to
              nie uchodziło. Jeszcze po wojnie w Europie nie było to w dobrym
              tonie i żadko widywało się kobiety palące, w eleganckim świecie
              nadal coś z tego zostało.
              Obecnie wydaje się, że pali więcej kobiet - zwłaszcza młodych i
              bardzo młodych - niż mężczyzn. Wyzwolenie i równouprawnienie
              pojmowane bardzo prymitywnie, po bolszewicku.
              Kobieta pijana to zupełna tragedia, wygląda to strasznie,
              obrzydliwe - całe szczęście, że u nas zjawisko to nie jest to
              jeszcze tak powszechne jak w Rosji i na Ukrainie. Tam wiązałbym to z
              biedą, przeciętnie słabym wykształceniem, życiem na zadupiu, słabą
              znajomością świata, brakiem nadzieji na poprawę losu i małymi
              szansami na taką zmianę. Drugim czynnikiem może być przewaga
              liczebna kobiet i brak szans dla wielu na zamążpójscie czy
              znalezienie sobie mężczyzny.
              Jako ciekawostkę podam, że w Chinach z kolei jest deficyt kobiet
              (wynik polityki demograficznej państwa, straszliwej biedy wsi i
              bezwzględnej, wręcz barbarzyńskiej ekonomizacji życia i pewnych
              starych uwatunkowań kulturowych)- mężczyźni szukają żon w krajach
              sąsiednich: Tajlandii, Kambodży, Laosie, Wietnamie, Filipinach gdzie
              z kolei występuje deficyt mężczyzn, nie zawsze łatwy do wyjaśnienia.
              Żony te w pewnym sensie kupują.
              Kupowanie żon: w krajach muzułmańskich to normalka. W jednym z
              krajów nad Zatoką Perską, ledwo uszedłem z życiem, gdy do szpitala,
              gdzie byłem służbowo, wpadło kilku z kałachami i rozpętało ostrą
              strzelaninę do przebywjąch w tym momencie w tym szpitalu mężczyzn z
              innego klanu, bo się im nie zgadzał rachunek owiec, kóz, wielbładów
              i złota za sprzedane narzeczone.
              W Afryce zachodniej z kolei kwitnie wieolżeństwo, miewają nawet po
              15-20 żon - duża liczba żon świadczy o zamożności i podnosi status
              społeczny mężczyzny. Taki chłop często jest ojcem ponad steki dzieci-
              - na pytanie czy zna ich imiona, odpowiedział, że nie wszystkich.
              Podobnie odpowiedział mi jeden ze średnich synów o imiona
              przyrodniego rodzeństwa, że tylko tych starszych, ale ten już
              wyszedł z domu i rzadko bywał u ojca na wsi. Opowiedzialęm tę
              historię po to by na koniec popwiedzieć, że te wszystkie żony są
              szczęśliwe i na ogół nie kłócą się ze sobą. Ale to dziwny i
              całkowicie inny świat i zupełnie odmienna kultura i cywilizacja,
              zwyczaje i system wartości.
              W Europie kobiet robią sobie tzw. trwałą by mieć "loki"\czy afro a
              tam wydają pieniedze na trwała by rozpostować włosy i bardzo chronią
              te fryzury przed desczem (a leje codziennie prze dużą część roku),
              żeby im się nie skręciły spowrotem. Z tego samego powodu włosy myją
              raczej rzadko no i .....przechlapane.
              Zauważyłem,że dość daleko zaszedłem przez te kiolejne dygresje
              porównawcze. Możnaby dalej prowadić te porównania egzotyczne, gdyż
              pomaga to lepiej zobaczyć nas samych w naszym miejscu, ale trzeba
              kończyć, niestety, zrobiło się późno a jutro rano do pracy jak
              codzień trzeba iść i chleb czrny wykuwać młotem, jak powiedział
              bodajże W. Majakowski.





            • Gość: badacz Re: ....:) IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.09, 21:00
              Gość portalu: Kartaginka napisał(a):

              > odrazu wszytskie forumowe mądrale sie pochowały :)

              Z perspektywy czasu doskonale widać, jak prorocze słowa (te
              zacyowane powyżej) napisałaś - dzisiaj wiem też, że powinnaś raczej
              napisać BLONDYNKI, bo to określenie zdecywanie lepiej opisuje
              zabierające głos na tym forum dyskutantki, z tą najbardziej wytrwałą
              włącznie, zwłaszcza ją.
              Konstatacja tego stanu rzeczy bynajmniej nie porawia mi humoru, nie
              jest mi z tym bynajmniej dobrze.
              Parafrazując stary żydowski szmonces: sama widzisz z kim ja tu
              muszę pracować
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka