Gość: Koles
IP: 91.198.118.*
22.10.09, 11:17
Mam windows 7 od 3 miesiecy. Na dzien dobry zjada mi 800-900 MB ramu. Swieza
instalka zjada ok 500-600MB. Cena tego systemu to porazka, ponad 1100 zł za
pełna wersję. Do tego jest prawie pusta, jesli chodzi o jakies pakiety
multimedialne, do zdjec, obrobki filmow, office, projektowanie stron www itd.
Przegladarka zdjec to porazka taka sama jak w XP, nawet nie odwraca zdjęc.
Movie maker to taka sama porazka jak w kazdym innym windowsie, klienta poczty
trzeba sciagnac przez update nie ma tego w systemie, porazka.
Troche jest nie na miejscu mowienie, ze jest lepszy od visty, przeciez vista
to porazka. A 7 to posprzatana, naprawiona vista. N 7-ce ciagle bedziecie
ciagle czuli ze to windows, to ciagle ta sama technologia, niebieskie ekrany,
rejestr, dllki, pełno śmieci po kilkunastu instalkach jakiś programów,
stopniowe zamulanie sie systemu, wiele podobnych irytujacyhc swinstw jak w
kazdym windowsie. A na wersji 64bit ciagle sa kiepskie sterowniki. Do tego nie
wszystko bedzie chodzic, dlatego zrobili tryb XP, smieszne to jest, troche jak
by do zakupionego nowego auta dawali stare zebys mogl gdzies wjechac gdzie nie
wjedziesz nowym.
Ja przesiadam sie w krotce na MAC-a z OSX ( kupuje uzywanego albo z UK bo w
polsce to racja ze jest za drogo ) a windowsa zostawie sobie do gier. System
Mac OSX, za 799 zł daje mi pełną wersje systemy(zreszta oni tylko taka maja a
nie jak windows 6 wersji) w tym jest pakiet multimedialny iLife 09 i applowski
office iWork09. Jeśli miałbym mieć coś takiego na jakims pececie z windows 7
to zapłaciłbym w sumie ponad 2.5 zł. I kto mi powie ze Macki ( z wyjatkiem
polski) sa drozsze od PC ?.