Dodaj do ulubionych

Oto 10 faktów dotyczących cyfrowych aparatów i ...

IP: 62.89.77.* 16.12.09, 18:39
Steve Jobs nie pracował w Apple, kiedy QuickTake 100 wszedł na rynek. Nie
pracował też, kiedy wszedł na rynek QT 150. Po QT 150 oryginalna linia
aparatów Apple została zastąpiona robionymi jako OEM przez Kodaka aparatami
QuickTake 200. To te aparaty - jak wszystko, co nie było komputerem Macintosh
- zostały w 1997 i 1998 "zabite" przez powracającego Steve Jobsa.
Obserwuj wątek
    • Gość: x Oto 10 faktów dotyczących cyfrowych aparatów i ... IP: *.xdsl.centertel.pl 16.12.09, 18:39
      Eee w 1989 na egazminie na PP z anglika był tekst do analizy o
      aparacie Mavica prod. SONY. Zapisywał NTSC na dyskietki - i to już w
      1981 r.
    • hens Oto 10 faktów dotyczących cyfrowych aparatów i ... 16.12.09, 23:46
      Odnośnie punktu 8. to ta przystawka foto 0,3 Mpix wystąpiła z telefonem
      Ericsson T 39m. Mam cały komplecik.
    • Gość: dD Fakty srakty - nie do końca tak było... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 00:45
      Pkt 6 to nieporozumienie. Pierwszym aparatem opartym o taką
      konstrukcję (w formacie micro 4/3) był Panasonic DMC-G1! TO JEST
      PIERWSZY KOMPAKT Z WYMIENNĄ OPTYKĄ I PRZETWORNIKIEM WIELKOŚCI JAK Z
      LUSTRZANKI). To, że Olympus P1 wygląda bardziej na kompakt, niż G1,
      nie znaczy, że czymkolwiek się te koncepcje różnią, poza wielkością
      obiektywu (który pasuje również do G1!) i wyglądem obudowy! Ba,
      Olympus był w tym segmencie wręcz mocno spóźniony a konstrukcja P1
      niedopracowana (krótko po tym pojawił się P2). Jeśli już chcecie
      mówić o jakimś mocnym przełomie, to należy wspomnieć, że pierwszym
      aparatem, który miał duży przetwornik w kompaktowej obudowie był
      Sigma DP1 (tyle, że nie miał wymiennych obiektywów). Na dodatek Sigma
      DP1 ma przetwornik całkowicie innej konstrukcji, niż wszystkie
      pozostałe (brak siatki Bayera, przetwarzanie sygnału w kolejnych,
      głębszych warstwach krzemu).
      • Gość: poohutch Nie pochwalam formy ale zgadzam się z treścią... IP: *.opi.org.pl 17.12.09, 09:12
        ...Twojej wypowiedzi. Tekst jest obrzydliwą reklamówką olympusa, próbującą
        wmówić ludziom, że cyfrowy pen jest konstrukcją przełomową. To jest ładny
        aparat, robiący wrażenie gadżet, ale kosztujący nieproporcjonalnie dużo do
        swoich możliwości, i w przeciwieństwie do tego, co sugeruje autor artykułu,
        wcale nie był pierwszą tego typu konstrukcją.
    • Gość: ziuzia jeszcze jeden fakt - kilka lat bajerowania IP: 94.254.173.* 17.12.09, 04:37
      w epoce analogowej marketingowcy krzyczeli że technologia cyfrowa polepszy
      jakość obrazu (zapowiadali wierniejsze, bezstratne kopiowanie). ale jeszcze
      niemal 10 lat po premierach pierwszych cyfrowych kamer, filmy z nich miały
      jakość gorszą od VHS :)
      z aparatami było ciut lepiej tzn wydruki zrównały się jakością z fotografiami
      nieco wcześniej. ale i tak miliony konsumentów buliły kupę forsy za "lepsze"
      kamery o gorszej jakości obrazu. no, ale cyfrowego :))) w dodatku co do
      bezstratnego kopiowania mediów - DRM pojawiło się gdy tylko cyfra stała się
      realnym konkurentem analogu
      • Gość: asddfa Re: jeszcze jeden fakt - kilka lat bajerowania IP: 217.147.104.* 17.12.09, 07:45
        DRM nie przeszkadza ci nijak w kopiowaniu materiałów własnych. I w
        przypadku cyfry, rzeczywiście odbywa się to bezstratnie. To samo
        dotyczy dłogotrwałego przechowywania - jeśli samego nośnika szlag
        nie trafi, no ale tu jest ratunek w postaci robienia kopii od czasu
        do czasu (bezstratnej).
        Co do jakości, to pierwsze cyfrówki vga albo nawet qvga rzeczywiście
        były tylko gadżetem - ale cóż, bogaci musieli sfinansować roswój
        technologii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka