Gość: Stanley IP: 188.33.169.* 18.12.09, 12:19 mnie zabijają ludzie którzy wszystkie swoje zdjęcia, filmy, muzyka i co się tylko da umieszczają na pulpicie podczas gdy ich pozostałe wielogigowe partycje pozostają całkowicie puste... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: 31337 noobs IP: *.12.rev.vline.pl 18.12.09, 13:14 a mnie rozbijają ludzie który umieszczają zdjęcia, obrazy czy dokumenty w przeznaczonych do tego folderach systemowych... a potem się dziwią ze po corocznym formacie nie mają danych... Nie wiedzą że po to są partycje żeby z nich korzystać, a na dysku C: nie wolno umieszczać niczego ważnego, bo Windows w każdej chwili może pierdyknąć tak że tylko format pomaga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domichal Re: noobs IP: 84.203.121.* 18.12.09, 15:53 mnie rozwalaja ci ktorzy uwazaja sie za fachowcow a robia format nie kopiujac wczesniej danych na te wlasnie wolne partycje czy tez zewnetrzne nosniki, po czym maja pretensje do niedoswiadczonego usera, ze nie zachowal ich gdzies indziej :) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: noobs 19.12.09, 15:59 Gość portalu: domichal napisał(a): > mnie rozwalaja ci ktorzy uwazaja sie za fachowcow a robia format nie > kopiujac wczesniej danych na te wlasnie wolne partycje ***************************** Spora część "formatów" jest ściśle związana z sytuacją uszkodzenia partycji systemowej, systemu plików Windows bądź bad sectora właśnie na partycji, na której jest system. Dlatego warto przekierować "Moje dokumenty" na inną partycję. Wtedy nawet "nieprofesjonalny" format nie niszczy najcenniejszych danych. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty.strzal Re: noobs 21.12.09, 11:55 Gość portalu: 31337 napisał(a): > a mnie rozbijają ludzie który umieszczają zdjęcia, obrazy czy dokumenty w przez > naczonych do tego folderach systemowych... a potem się dziwią ze po corocznym f > ormacie nie mają danych... Nie wiedzą że po to są partycje żeby z nich korzysta > ć, a na dysku C: nie wolno umieszczać niczego ważnego, bo Windows w każdej chwi > li może pierdyknąć tak że tylko format pomaga? Umieszczam zdjęcia, obrazy i dokumenty w przeznaczonych do tego folderach systemowych i po formacie dalej te dane zostają, bo /home jest na innej partycji. Oszukałam system? ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domichal Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... IP: 84.203.121.* 18.12.09, 15:50 trudno uwierzyc, ale to autentyk, rzecz dzieje sie w sklepie PC WORLD w Irlandii: klientka (k) - odtwarzacz mp3 mi nie dziala, chce zwrocic pomoc techniczna (t) - prosze pokazac, zobaczymy (...trwa testowanie, wlozenie baterii, wrzucanie i zrzucanie muzyki, odtwarzanie itp...) (t) sprawdzilem, wszystko dziala (k) nie mozliwe, w domu nie dzialal (t) mozliwe, prosze spojrzec, odtwarza, stopuje, robi glosniej, ciszej, przy okazji wyswietla informacje na ekranie (k) nie mozliwe, musieliscie cos z nim zrobic, moj ojciec ROBI (ang 'make', tak tak, tego slowa uzyla) komputery, brat ROBI komputery, oni sprawdzali i to nie dziala (t) alez pokazuje pani, ze dziala (k) widze, ale dlaczego wczesniej nie dzialal (t mysli i po chwili pyta niepewnie nie chcac robic z kobiety debila) a wlozyla pani baterie? (k) to to jest na baterie?! ... jak widac wcale nie trzeba bylo nikogo z niej robic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaX Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... IP: *.proxnet.pl 18.12.09, 22:50 Najbardziej mnie irytują ludzie dla których lekarstwem na każdą usterkę softu jest format, mam system już 7 lat bez formatu i dzięki optymalizacji oraz temu, że nie instaluje śmieci chodzi na 5+. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Komputery dla opornych - czyli pięć błędów po 21.12.09, 14:48 Najbardziej mnie irytują ludzie, których wszystko irytuje, bo przecież oni są najlepsi i u nich wszystko najlepiej działa. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Komputery dla opornych - czyli pięć błędów po 21.12.09, 15:42 A mnie denerwują ludzie, którzy piszą, że nie robią od siedmiu lat formatu i system dobrze działa. A jaki system, to już bez znaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.12.09, 04:51 ja też jestem takim niedoukiem komputerowym-usunęłam sterowniki-program domagał się miejsca na dysku - zasugerował oczyszczenie dysku-oczyściłam-super-chi chi-głupota czasem jest nieunikniona-tu winię i siebie i system-skoro każe robić miejsce na dysku-powinien sam usuwać stare pliki z lat co najmniej 2-gość Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Czary komputerowe 19.12.09, 16:30 "Typowe dla takich ludzi są dwa zachowania: po pierwsze, nigdy przenigdy nie umieszczą zdjęć, obrazów czy dokumentów w przeznaczonych do tego folderach systemowych. Nie, oni muszą stworzyć własne. I po drugie - gdy już narozrabiają, za nic w świecie nie przyjmą do wiadomości, że to ich wina." ************************ Czyżby redakcja "Wired" znała jakąś tajemnicę, o której nie wiedzą inni - a dotyczącą mniejszego prawdopodobieństwa uszkodzenia folderów domyślnych? Dla przypomnienia: to właśnie twórcy systemów z Redmond proponowali tyleż zaskakujące, co niebezpieczne miejsca przechowywania dokumentów. Obecny "Documents and Settings" w Windows NT nazywał się "Profiles"(?) i umieszczony był w katalogu systemu operacyjnego "Winnt". Pierwsze wersje MS Office umieszczały swoje dokumenty w katalogu programów - odpowiednikach obecnego "Program Files". Na przykład w Windows XP domyślnym miejscem przechowywania specyficznych ustawień aplikacji jest profilowy podfolder "Dane aplikacji", dokumentów użytkownika podfolder "Moje dokumenty". Wszystko? Skądże znowu - MS nie byłby sobą, gdyby dla swoich programów pocztowych "MS Outlook" i "Outlook Express" nie zaproponował innych podfolderów dla gromadzenia wiadomości. Jeżeli nadmiar głupoty wśród jest problemem, to należy się zastanowić, gdzie jest jej centrum. Twierdzę, że głupota promieniuje przede wszystkim z takich miejsc, jak "Wired", "Chip", "PCWorld" i podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_demicanadian Ale autor artykułu nie widział peceta na oczy... 21.12.09, 16:11 Uni tam wszystkie ma makach! Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek Łoranyboskie! Ale bełkot - w dodatku mało śmieszny 21.12.09, 13:14 Poprawiliście sobie samoocenę? Ale głupki na tym świecie - prawda? W końcu nie ma to jak pośmiać się z tych, którzy wiedzą mniej. Ale rura by wam pewnie zmiękła jakbyście dowiedzieli się, że np: mechanicy samochodowi tak samo kpią z Was - znawców informatyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grenzoid Re: Łoranyboskie! Ale bełkot - w dodatku mało śmi IP: *.chello.pl 21.12.09, 13:56 A ty masz jakiś problem z ludźmi, co ? Ja tam o tych mechanikach wiem i nie przeszkadza mi, że śmieją się ze mnie - laika. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Łoranyboskie! Ale bełkot - w dodatku mało śmi 21.12.09, 15:44 A jak się księża naśmiewają w laikatu :D Odpowiedz Link Zgłoś
yellowschweppes Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... 21.12.09, 13:29 Kobieta - u mnie nie działają filmy i dźwięk a u sąsiadki już tak. Konsultant Neostrady - A jaki ma pani system? Kobieta - Ja mam media markt Autentyczna rozmowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
patman Słyszałem kiedyś taką historię 21.12.09, 13:30 Pan miał problemy z zapisywaniem plików na twardym dysku. Wezwał informatyka. Ten stwierdził, że nie ma już miejsca na twardzielu, ale w koszu jest pełno plików. Klik, kosz wyczyszczony, jest pełno miejsca. Jakie było zdziwienie, gdy użyszkodnik stwierdził, że zniknęły wszystkie jego dokumenty, które trzymał w folderze systemowym... Kosz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas Re: Słyszałem kiedyś taką historię IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.12.09, 22:24 A niby jak ten "uzyszkodnik" otwieral te dokumenty? Dwukilkiem sie nie da. No i kolejna rzecz - kosz domyslnie zajmuje tylko 10% dysku, wiec ratunek pana informatyka byl raczej watpliwej jakosci. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... 21.12.09, 14:15 A mnie najbardziej wkurzają ludzie, którzy zamiast uruchomić logiczne myślenie traktują komputer jak jakieś magiczne urządzenie, które ma swoje fumy i fochy. Zwykle są to kobiety. W efekcie kobieta, która nie ma wykształcenia informatycznego, ale ma mózg i go używa korzystając z komputera, jest traktowana jak ufoludek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andres Re: Komputery dla opornych - czyli pięć błędów po IP: 80.54.39.* 22.12.09, 03:25 hahaha, to jest prawda i szczerze pojąć tego nie potrafię, jak można traktować komputer w sposób jak opisałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARC To nie problem komputerow, ale myslenia IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 14:21 Kiedys, jak ejszcze prowadzilem szkolenia komputerowe, ktore obejmowaly DOS, to mialem taki przypadek: Zajmowalismy sie komendami DOSa, wiec zmiana dysku, zmiana katalogu, zalozenie katalogu, usuniecie, wyjscie z katalogu itp. No to przechodze do polecenia wyjscia do katalogu nadrzednego: CD .. Mowie wiec 'CD spacja i dwie kropki', ale widze ze jest jakas konsternacja. Moment zastanowienia i slysze pytanie, dlaczego one sa poziomo, jak na klawiaturze sa pionowo. No to zabieram sie za wyjasnianie, ze dwukropek, to nie to samo co dwie kropki. Pokazuje, ze dwukropek uzywa sie przeciez w poleceniu zmiany dysku, a tutaj w zmianie katalogu uzywa sie dwoch kropek. Calkiem wiec zadowolony z siebie po tym wywodzie otrzymalem nastepne pytanie: 'Ale jak, skoro tu jest tylko jedna kropka?...' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andres Re: To nie problem komputerow, ale myslenia IP: 80.54.39.* 22.12.09, 03:27 miałeś do czynienia z d e b i l a m i, myślę ze przy obsłudze innych urządzeń, a zwłaszcza przy najzwyklejszym czytaniu mają nie mniej problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... 21.12.09, 14:21 Wyjątkowo beznajdziejny i chamski artykuł. Naprawdę nie wszyscy na wszystkim muszą się znać. Jestem za komputerami jako tako za pan brat (bardziej software'owo niż sprzetowo), ale to co przeczytalem i te aroganckie dopiski, ze "rece opadaja". No coz... Skad kto ma wiedziec, ze Wifi to nie internet? Nie rozumiecie, ze to jest naprawde wysoki poziom abstrakcji dla ludzi, ktorzy nie siedza w tym od x lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARC WiFi to nie Internet IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 14:40 tak samo, jak pilot od telewizora, to nie telewizja. Ja uwazam, ze nei nalezy przechodzic nad tego typu niewiedza do porzadku dziennego, bo inaczej dajemy przyzwolenie na niewiedze, a to zadnemu spoleczenstwu nie wyjdzie na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nazuz Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... IP: 194.146.120.* 21.12.09, 14:57 Poczułam sie conajmniej urażona tym artykułem. Śmieszne to jest jak się nie włacza wtyczki, nie wkłada baterii, nie włącza monitora itp.itp. autora zapraszam do specjalisty innej branży wymagającej fachowej wiedzy, to może i on sie pośmieje z wypowiedzi dla niego idiotycznych i głupkowatych a dla autora niezwykle istotnych. Sama jestem użytkownikiem komputera i wiedza szczegółowa nie jest mi do niczego potrzebna, podobnie jak przy samochodzie. I dwoich informactykw zawsze uprzedzam "ale ty mów do mnie tak, żebym zrozumiała" Bo nie sztuka jest wymądrzac sie zawodowym slangiem, o potrafi każdy fachowiec. Sztuką jest tak wytłumaczyć prostym i przystępnym językiem zeby wszyscy zrozumieli. Odpowiedz Link Zgłoś
bercik38 Re: Komputery dla opornych - czyli pięć błędów po 21.12.09, 16:11 Gość portalu: nazuz napisał(a): > Poczułam sie conajmniej urażona tym artykułem. Śmieszne to jest jak > się nie włacza wtyczki, nie wkłada baterii, nie włącza monitora > itp.itp. autora zapraszam do specjalisty innej branży wymagającej > fachowej wiedzy, to może i on sie pośmieje z wypowiedzi dla niego > idiotycznych i głupkowatych a dla autora niezwykle istotnych. Sama > jestem użytkownikiem komputera i wiedza szczegółowa nie jest mi do > niczego potrzebna, podobnie jak przy samochodzie. To po co chcesz żeby Ci tłumaczyć prostym językiem, kiedy nie zawsze się da. I dwoich > informactykw zawsze uprzedzam "ale ty mów do mnie tak, żebym > zrozumiała" Bo nie sztuka jest wymądrzac sie zawodowym slangiem, o > potrafi każdy fachowiec. Sztuką jest tak wytłumaczyć prostym i > przystępnym językiem zeby wszyscy zrozumieli. Większość i tak nie rozumie co się do nich mówi, nie rozumieją nawet pisma obrazkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astronom Niewiedza komputerowa to nic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 16:13 E tam, niewiedza komputerowa. To jest nic. Ja, jako astronom, to mam dopiero ubaw! Rozmawiałem z ludźmi, którzy nie odróżniają cefeid od lacertyd, bersterów gamma od bersterów rentgenowskich, a są nawet tacy, co mylą białe karły z czerwonymi karłami! ;) PS. Jakby kto nie załapał, to to był żart pokazujący, że nie każdy inteligenty człowiek zmusi znać się na wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: Niewiedza komputerowa to nic! IP: 94.75.67.* 21.12.09, 16:52 Gość portalu: astronom napisał(a): > PS. Jakby kto nie załapał, to to był żart pokazujący, że nie każdy inteligenty > człowiek zmusi znać się na wszystkim. Racja, ale astronomia to nie jest coś potrzebne większości z nas na codzień. Natomiast komputery - tak. Podobnie jak samochody. Pani, która tego wszystkiego używa, ale odmiawia "znania się" sama sobie robi krzywdę. Nikt nie każe jej orientować się w regulacjach wtrysków, ale gdzie jest gaz i hamulec a także, gdzie i po co są klocki hamulcowe - musi wiedzieć. Podobnie z komputerem. Czy są wśród nas tacy, co odmówili wiedzy z zakresu ślusarstwa i nie potrafią otworzyć kluczem drzwi? Przecież są tak różne klucze. Odpowiedz Link Zgłoś
0x0001 Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... 21.12.09, 16:43 Ludzie, którzy narzekają na artykuł pod kątem rzekomego traktowania prostych użytkowników "z góry", mają trochę racji. Nie każdy musi znać się na wszystkim, chociaż nieznajomość podstawowych zagadnień z dziedziny informatyki to jednak trochę wstyd. Odniosę się tu do tego fragmentu: "Ok, to nie jest coś, co wymaga interwencji specjalisty, ale zawsze doprowadza mnie do szału patrzenie na ludzi, którzy dwukrotnie kilkają w odnośniki na stronach WWW. Dlaczego? DLACZEGO???" No właśnie, DLACZEGO!?!? :) Mnie to też doprowadza do szewskiej pasji. I nie jestem wcale z IT, tylko managerem w logistyce i wymagam po prostu sprawnego operowania środowisku Win XP oraz używanym przez moją firmę systemie ERP. Dwuklik wszędzie tam, gdzie wystarczy jedno kliknięcie. Nieznajomość skrótów klawiaturowych. A tam, gdzie trzeba kliknąć dwa razy, to klikają raz na pliku, a potem jadą myszą na "Open" i oczywiście ten przycisk klikają dwa razy. AAARGH!!! :P Takie nawyki ciężko wykorzenić, a sprawiają, że pracownicy są nieefektywni. Potem natomiast narzekają, że zamiast skupiać się na pracy, to spędzają pół dnia w systemie. Staram się edukować - ale z niektórymi osobnikami to jak grochem o ścianę. Odpowiedz Link Zgłoś
bogucjusz Od kiedy to zdjęcia i dokumenty mają "przeznaczony 21.12.09, 17:00 " folder systemowy??? IMHO autor tegoż artykułu osiągnął pełnoletniość przy premierze Windows 95? "My Documents" is my castle? Ech, dzieciaki, dzieciaki, kiedyś (wyobraźcie sobie) nie było "folderów", tylko katalogi, a o rozszerzenie pliku nie trzeba było się łaskawego systemu dopytywać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dinozaur Podwójne kliknięcie - w czym problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 17:54 Dwa kliknięcia w przypadku, kiedy wystarczy jedno, są rzeczywiście niepotrzebne, ale zwykle wielkiego nieszczęścia nie czynią. Strata czasu też jest zaniedbywalnie mała. Sam się łapię na tym, że czasem klikam podwójnie, kiedy nie trzeba. Jako komputerowy dinozaur pamiętam czasy, gdy systemem były windows 3.11. Wtedy trzeba było kliknąć na wszystko dwa razy. Właśnie z okresu windows 3.11 został mi stary nawyk, którego niełatwo się pozbyć, ale który w sumie nie pociąga za sobą nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... 22.12.09, 05:02 Komputer jest jak kobieta,należy go dobrze poznać,wtedy będzie nam dostrczał dużo przyjemnych chwil...i mało kłopotów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waluszek Komputery dla opornych - czyli pięć błędów pope... IP: 79.98.145.* 23.12.09, 13:23 Witajcie jako że na co dzień spotykam się z różnymi odmianami głupoty ludzkiej, przytoczę jeden z najśmieszniejszych przypadków jakie miałem a mianowicie, trafił mi się klient który przyszedł bo zniknęły mu ważne dokumenty z komputera i stwierdził że ma jakiegoś potwornego wirusa, poprosił dzień wcześniej jakiegoś swojego kolegę który odrobinę wiedział o co chodzi aby aby przyspieszył mu komputer bo koszmarnie wolno chodzi. Ten jak się później okazało pierwszą rzeczą jaką zrobił zaczął czyścić system czyli foldery tymczasowe kosz!!! i tym podobne, odpalił antywirusa i takie tam. Nie zgadniecie co okazało się w trakcie odzyskiwania danych. A no właśnie klient trzymał dokumenty księgowe i inne pliki firmowe a także prywatne pliki (o zgrozo) w KOSZU systemowym. Skutków nie muszę przedstawiać dalsza część jest w tekście powyżej Pozdrawiam i Wesołych świąt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas Re: Kosz????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.12.09, 20:12 A teraz ladnie nam wytlymacz jak taki jegomosc, ktory wie o kopmuterach mniej niz nic, byl w stanie OTWORZYC jaki kolwiek plik z tego kosza? Wiem, zycie nie musi byc logiczne, ale twoj przyklad jest po prostu wyssany z palca. plus - powtarzasz sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waluszek Re: Kosz????? IP: 79.98.145.* 26.12.09, 18:05 Nie mam zielonego pojęcia jak on te dokumenty będące w koszu otwierał stwierdziłem tylko fakt że w trakcie odzyskiwania dokumenty zostały przywrócone do foldera docelowego z którego je skasowano. jak się łatwo domyśleć z tekstu tym folderem był kosz systemowy P.S Historyjka nie jest wyssana z palca i nie wiem o co koledze "smutas" chodziło odnośnie tego że się powtarzam, racja tekst nie jest napisany zbyt zgrabnie ale to nie powód do posądzania od razu o bajkopisarstwo Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas Re: Kosz????? IP: *.dsl.bell.ca 26.12.09, 22:45 To jest bajka. Bardzo mozliwe, ze ktos ci po prostu wcisnal "kit", a ty w to uwiezyles. Jesli wspomniany w opowiadaniu delikwent ma znikome pojecie o podstawowej obsludze komputera to raczej nie bedzie w stanie otworzyc dokumentu przechowywanego w koszu. Nie musisz sie za bardzo denerwowac, takich bajeczek krazy w sieci wiecej niz duzo :-) Kiedys czytalem o tym jak ktos z pomocy technicznej probowal pomoc klientowi majacemu klopoty z internetem Klient - Internet mi nie dziala. Pomoc techniczna - Jak to sie przejawia? K - Ekran jest czarny, klikanie mysza nie pomaga... Skonczylo sie na tym, ze na osiedlu nie bylo pradu... Tu by nawet nie chodzilo o brak znajomosci komputerow ale o zwykla i nieograniczona glupote. Niestety, takie zeczy sie zdarzaja. Sam mialem podobny przypadek w 2003 roku, kiedy 1/3 Stanow i polodniowa czesc Kanady stracila zasilanie. Wtedy pracowalem jeszcze jako zwykly technik dla firmy kablowej. Instalowalem internet dla goscia w basemencie. Okien brak, ciemno jak u murzyna w d., prace wykonalem swiecac latarka :-) Siec kablowa w wypadku braku zasilania "napedzana" jest z akumulatorow, czyli sygnal dalo sie zmierzyc. Mowie wiec klientowi, ze wszystko bedzie OK, jak tylko wroci zasilanie. A gosc na to, ze chcialby sprawdzic internet w tej chwili... I tak jak w komentowanym artykule - rece mi opadly. cheers Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas Re: Kosz????? IP: *.dsl.bell.ca 26.12.09, 22:46 forum.gazeta.pl/forum/w,48,104536712,104658250,Slyszalem_kiedys_taka_historie.html to jest post o prawie identycznej traesci co twoj. I wyglada jak twoj... :-) Odpowiedz Link Zgłoś