Internet w Play - porażka

25.01.10, 10:35
Czy w Playmobile jest tanio? Jest. Czy są duże pakiety? Są. Czyli
powinno być super? Otóż nie jest. Skusiłem się i kupiłem - w końcu
nowa sieć, nowa infrastruktura więc powinno śmigać, zwłaszcza że nie
mieszkam na końcu świata ale w Warszawie. I co? zamiast cieszyć się
tanim netem odliczam dni do końca umowy. Co z tego że mam limit
kilku GB do ściągnięcia skoro nie mam jak ani gdzie? Żeby złapać
zasięg muszę latać po mieszkaniu a naczęściej łączę się przy oknie w
kuchni. To nie o taką mobilność mi chodziło:)))

Zastanawiam się nad zerwaniem umowy. Wiem co podpisywałem i jakie są
warunki ale widzę też że nie jestem sam z problemami.

www.chip.pl/artykuly/porady/2010/01/zamrozony-play
To znam osobiście. Zakładając że uda mi się złapać zasięg.

technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,7485507,Masz_iPhone_w_Play__Pilnuj_rachunku.html

A tego nie, iphone ciągle kosztuje za dużo jak dla mnie.

Czytając takie artykuły i skargi innych użytkowników zastanawiam się
czy taki poziom świadczenia usług nie może być podstawą do zerwania
umowy. W końcu jedna osoba może mieć problemy z netem Playa ale jak
jest ich ocraz więcej to coś jest na rzeczy.

Macie jakieś doświadczenia z Playem i umową? Jak to rozegrać? W
sumie można z tym iść do UKE ale w pojedynkę szanse marne. Na
forach "playowych" jedynym rezultatem moich pytań była agresja ze
strony fanów sieci, na Blogu gruszki takie sprawy zaś pozostają bez
odpowiedzi.
    • Gość: kkk Re: Internet w Play - porażka IP: *.toya.net.pl 25.01.10, 11:43
      Ja mam net mobilny w play na kartę i czasem zamraża ale niezbyt często
      a zasięg mam ok i to nawet na wiosce, może można rozwiązać umowę na
      podstawie takiej że mapa zasięgu mówi że powinien byc u ciebie w
      chałupie a nie ma
    • Gość: Gość Re: Internet w Play - porażka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.01.10, 11:25
      U mnie co prawda nie zamraża ale fakt że zasięg jest beznadziejny.
      pomogłoby przełączanie na nadajniki plusa tak jak przy rozmowach ale
      niestety tego nie ma.
Pełna wersja