kufel78
29.01.10, 21:35
to jest wlasnie nasza smutna Polska. Jest ustawa, sa uwagi, premier odpowiedzialny za ustawe wychodzi z propozycja debaty. Przy okazji pewnie zdobywa pare punktow.
Chwile potem budzi sie z zimowego letargu maly czlowiek i stara sie cos dla siebie ugrac. Na sile. Bo jesli jest jedna debata, to jedna a nie na osobki. To wlasnie Polska nasza :(