Kronika Chip-a: Lustrzanki

    • Gość: Smola Beznadziejny Artykuł. IP: *.as.kn.pl 07.02.10, 12:00
      Ten "artykuł" nic nie wnosi, został napisany na siłę. Jeśli celem autora było przelecenie po kilku ważniejszych datach i zakończenie na tym, oczywiście bez większego polotu, to gratuluję gazecie,że obniża loty swoich artykułów zatrudniając pismaków z FAKT-u.
      • rade-men Re: Beznadziejny Artykuł. 07.02.10, 14:45
        Nie pismaków a stażystów. Robią za darmo (w końcu Agora to organizacja
        charytatywna) albo za marną wierszówkę i piszą co się da by zarobić 10 zł za
        depesze. Pismacy, którzy mieli pojęcie o tekstach siedzą na kuroniówce. Nie
        zauważyłeś Smola, że od roku nie ma o czym czytać na papierze i w necie?
    • Gość: Wasz Komentator DO AUTORA IP: 188.33.84.* 07.02.10, 15:37
      Drogi Autorze. Zaleta cyfrowych lustrzanek nie jest spogladanie w
      celownik. Matryce w lustrzankach generuja o wiele mniej szumow,
      poniewaz poza czasem robienia zdjecia NIE SA OSWIETLONE. Zalete diabli
      biora gdy uzywa sie trybu Live View. (nie dotyczy Olympusa) Polecam
      lepsze poznanie tematu (rodzaje matryc i generowany przez nie szum)
      • Gość: Piotr Re: DO AUTORA IP: *.ttk209.sta.nsm.pl 07.02.10, 16:26
        Kolejny popisujący wyjątkowo marną wiedzą a zgrywający experta. Sam sie lepiej zapoznaj z tematem i nie pisz głupot. Zdjęcia robione współczesnymi lustrzankami w trybie live view sa nie do odróżnienia od zdjęć robionych "tradycjnie". I dotyczy to nie tylko olympusa ale także aparatów innych marek.
      • Gość: sese Re: DO AUTORA IP: 194.9.79.* 08.02.10, 08:30
        Aparat w trakcie wykonywania migawki w trybie LV podnosi lustro, więc zdjęcie jest dokładnie tej samej jakości, co przy robieniu go tradycyjną metodą.
    • dorsai68 Panie red. Sikorski, 07.02.10, 17:11
      czy potrafi pan uzasadnić związek pomiędzy zmianą materiału, na którym utrawlia sie obraz, a końcem technologii urządzenia w którym ten proces się odbywa?

      Całkowicie absurdalny wniosek, na dodatek zupełnie nie wiadomo skąd się wziął.
    • jan-marian69 Kronika Chip-a: Lustrzanki 07.02.10, 23:52
      Osobiście po prostu LUBIĘ robić zdjęcia lustrzanką i to nie tą najprostszą...
      Artykuł faktycznie dyletancki z reklamą olka na koniec ;)... Pominięto firmę
      pentacon i pogląd głębi ostrości tak jakby rozwój fotografii był związany
      tylko z elektryką a nie optyką i mechaniką. Tego wiele ludzi nie rozumie i nie
      musi... Dla nich są kompakty i hybrydy (jeśli ktoś używa lustrzanki tylko w
      trybie auto + af to kompletne nieporozumienie wg. mnie). Pewnie lustrzanki
      będą kiedyś bardziej niszowe a już analogowe szczególnie.
    • spodeck Kronika Chip-a: Lustrzanki 08.02.10, 10:23
      Ręce opadają. Ale jak się temat za płytko potraktuje to niestety łatwiej
      sięgnąć dna. Tak naprawdę nie wiadomo do końca o czym jest ten artykuł. Autor
      skupił się na mechanizmie samopowrotnego lustra jakby była to jedyna rzecz,
      która wyróżnia lustrzankę.

      Tak więc nie ma się co dziwić, że wyszedł miszmasz o wszystkim i o niczym.
      Rzetelne podejście do tematu wymagałoby przynajmniej porównania wad i zalet
      mechanizmu lustro + pryzmat oraz wizjera EVF. Należałoby podkreślić, że w
      przypadku tradycyjnego lustra też występują spore różnice w technologii i
      jakości, lustra vs pryzmat, jasność samej matówki, procent pokrycia kadru,
      etc. Może jako ciekawostkę przytoczyć stare już rozwiązanie Canona w EOS 1N RS
      z nieruchomym lustrem. W przypadku EVF napisać cokolwiek o jakości obrazu w
      wizjerze, o problemie ciągłej pracy matrycy, czy to jest problem czy może nie
      - jakoś się określić w tym temacie, a nie podsumować artykuł poglądowym
      przekrojem bebechów Panasonica i lakonicznym stwierdzeniem, że jakość
      wyświetlaczy w EVF zadecyduje o przyszłości mechanizmu lustra.

      Poza tym póki co lustrzanka, to nie tylko sam mechanizm lustra, ale też:
      - szybki AF z detekcją fazy (działający od min. -1 EV), przy detekcji
      kontrastu i małej głębi ostrości czas ustawiania AF to pomyłka, chyba że
      mówimy o kompakcie, gdzie ze względu na milimetrowe ogniskowe przejazd całego
      ich zakresu zajmuje ułamek sekundy, a głębia ostrości jest i tak na tyle duża
      (krótka odległość hiperfokalna), że margines błędu jest i tak ogromny,
      - wymienna optyka wysokiej jakości,
      - duża matryca zapewniająca niższy poziom szumów oraz poprzez dłuższe
      rzeczywiste wartości ogniskowych większe możliwości operowania głębią ostrości
      (już nawet APS-C, DX, czy nawet 4/3 robi różnicę, o FF nie wspomnę),
      - podgląd głębi ostrości - nie wiem jak dobrej jakości powinien być wizjer
      elektroniczny, żeby ta funkcja działała równie dobrze jak na rzeczywistym
      obrazie z pryzmatem i jasną matówką,
      - ...i pewnie jeszcze kilka mniej lub bardziej istotnych cech.

      Może faktycznie kiedyś uda się wyeliminować mechanizm lustra. Jednakże wydaje
      mi się, że nie może się to odbyć kosztem funkcjonalności, które dla osób
      parających się fotografią zawodowo, czy nawet dla zaawansowanych amatorów, są
      po prostu niezbędne. Jeżeli któryś z producentów uzna, że nadszedł już
      właściwy czas i zaproponuje rozwiązanie, które zadowoli rynkowy "target"
      lustrzankowy, to pewnie dalszy rozwój technologiczny pójdzie w tym kierunku.
      Jeżeli rzecz się nie przyjmie, to czy ktoś będzie ryzykował? Wszak pieniądze,
      którymi za to przyjdzie zapłacić póki co znajdują się w naszych kieszeniach.

      Spodek.
    • Gość: Grądziel Tragedia poznania czyli nie pchaj się na afisz IP: 213.192.66.* 08.02.10, 11:41
      Autor powyższych wypocin, p. Mateusz Sikorski, dał jeszcze jeden
      popis tandety dziennikarskiej w obrazowaniu historii fototechniki :
      galimatias pospiesznej kompilacji faktów "autentycznych" (np. Kine
      Exakta) z niewłaściwymi obrazkami i datami.
      Gołym okiem dostrzegam ściekowy wpływ internetu na rozpaczliwe
      starania autora w dziedzinie intratnie ambitnego tworzenia NOWEJ
      historii fotografii.
      GRĄDŹL
    • Gość: amrik To pisal jakis debil IP: *.belf.cable.ntl.com 09.02.10, 09:31
      "Lustrzanki analogowe i cyfrowe mają jedną wspólną cechę: są przeznaczone
      raczej dla wymagających fotografów."

      Nieprawda - jedyna wspolna cecha to to, ze maja pryzmat pentagonalny no i
      wymienna optyke. Mozna by mnozyc takie kwiatki. Jak ktos sie nie zna to nie
      powinien zabierac glosu. Produkujac tekst dla debili raczej sie uwlacza
      czytajacym, bo autorowi juz i tak nic nie pomoze.
    • Gość: ern Kronika Chip-a: Lustrzanki IP: 88.220.167.* 04.03.10, 23:25
      Myślę że problem leży gdzie indziej, mianowicie - fotografując przez lustro,
      widzisz jak wygląda fotografowany obiekt i masz nadzieję że, matryca w twoim
      aparacie "widzi" go tak samo. A co by się stało, gdybyś dokładnie widział to
      co matryca i mógł na podglądzie wszystko płynnie korygować (barwy, kontrast
      itp.) jeszcze przed zrobieniem zdjęcia?
Pełna wersja