Egzoszkielet w służbie motocyklistów

25.03.10, 11:36
to co dekadę temu było science fiction, dziś wchodzi do użytku i co najważniejsze jest w zasięgu większości portfeli.

blog.ku-fel.com
    • and_nowak Re: Egzoszkielet w służbie motocyklistów 25.03.10, 14:48
      Tłumaczenie z polskiego na nasze: rękawica z usztywniaczami. Coś, z czym narciarze mają do czynienia od dawna ...tyle że na nogach. Ile to naprawdę jest warte przekonamy się, jak zaczną to produkować Chińczycy. Na razie trzeba płacić za bełkot o egzoszkielecie i technologiach.
    • swan_ganz Re: Egzoszkielet w służbie motocyklistów 25.03.10, 17:05
      @ Nowak

      A teraz chwilke pomysl; jakas firma w wyniku badań cos skonstruowała i teraz chciałaby pewnie zbilansowac sobie koszty które juz ponieśli i zarobic kase na kolejne programy badawcze... A tu nagle okazuje sie, że podróbki sa dwa albo i trzy razy tańsze więc przerózne nowaki nie sa przeciez frajerami by przepłacać cwaniaczkom i kupia porządne, chińskie produkty w rozsądnej cenie...
      I problem polega tylko na tym, że jeśli ta firma nie odkuje sie bo im chińczycy wspomagani nowakami przeszkodzą to nie będzie rozwoju tego produktu bo z reguły ludzie, którzy sa skłonni podejować ryzyko zwiazane z finansowaniem badań nie sa idiotami by robic to za friko...
      Tak więc kupuj dalej chińskie podróbki aż Twoim pra-prawnuczkom wyrosna ogony, przy pomocy których na powrót podciagna sie na gałęzie..
      • and_nowak Re: Egzoszkielet w służbie motocyklistów 26.03.10, 09:13
        Masz rację. Zmartwiłeś mnie spostrzeżeniem, że klonerzy żerują na cudzych
        pomysłach. To bardzo smutne ;-)
        A na poważnie: WSZYSCY KLONUJĄ. Kiedyś czytałem opracowanie nt. przemysłu
        fotograficznego w Japonii - 70% działów R&D pracowało nad rozpracowaniem i
        wdrożeniem CUDZYCH rozwiązań, najlepiej bez konieczności płacenia licencji za
        patenty. Smutne? Może.

        Czy będę kupował podróbki? Ależ oczywiście! Inaczej się nie da. Ty też kupujesz,
        nawet jeśli o tym nie wiesz. Mam tu na myśli legalne produkty, a nie buty z logo
        Adidasa. To nie podcina żadnej gałęzi, to nakręca ludzi do działania - do
        ucieczki W PRZÓD, do dalszego rozwoju. Gdyby nie to, to do dziś ród wynalazcy
        koła żyłby dostatnio, a reszta odkładałaby na wóz drabiniasty.


        Aha, cała twoja uwaga i moja riposta są NIE NA TEMAT. Bo ta firma guzik wynalazła.
    • 4g63 Re: Egzoszkielet w służbie motocyklistów 25.03.10, 19:40
      #@swan_ganz nie martw się, w polsce jeszcze długo będzie bieda i przeciętnego zjadacza chleba na nic nie będzie stać, jednak na zachodzie ludzie zarabiają w innych proporcjach, u nas ta rękawica to pensja miesięczna nie jednego kowalskiego, na zachodzie to jakiś ułamek pensji przeciętnego zjadacza, nie martw się, jak polska osiągnie odpowiedni poziom cywilizacyjny to i my będziemy kupować oryginalne rzecz, z przyjemnością, nie martw się i tak będą ten produkt kupować na zachodzie, oryginalny i firma będzie się dalej rozwijać
    • smutas Re: Egzoszkielet w służbie motocyklistów 25.03.10, 20:40
      @and_nowak

      Pan myli pojecia, panie Nowak. Usztywniacz jest w 100% biernym urzadzeniem, gdy egzoszkielet oprocz usztywnien i ochrony to rowniez aktywne wspomaganie miesni. Co zreszta jasno jest napisane w art.

      Ciekawe tylko jak takie rekawice sciagnac z poszkodowanego jesli jednak dojdzie do zlaman dloni? Nozyczkami chirurgicznymi chyba nie da rady ciac kewlarow, tytanow itp. wynalazkow...
      • and_nowak Re: Egzoszkielet w służbie motocyklistów 26.03.10, 09:18
        Wierzysz w pierdoły. Jakie aktywne? Co to według ciebie znaczy?
        Aktywne - to może znaczyć w uproszczeniu "sprężynki i gumki" - i z tym mamy do
        czynienia.
        Aktywne - zwykle znaczy zdolne do ruchu, ergo posiadające siłowniki/silniki,
        ergo ZASILANE.

        Aktywne - to jedno ze słów chętnie używanych przez speców od marketingu, to
        właśnie takimi słowami tłumaczą dlaczego masz wydać 5 x więcej za coś co jest
        dobrej jakości i ładnie wygląda, ale funkcjonalnie niewiele się różni do
        zwykłego wyrobu. Dodaj jeszcze kevlar, włókna węglowe, oddychające przepony i
        będziemy w domu.
        • smutas Re: Egzoszkielet w służbie motocyklistów 26.03.10, 15:02
          Ale synku trujesz :-)

          Masz racje; hydraulicznych silownikow to te rekawice nie maja. Jednak wciaz to
          nie sa zwykle ochraniacze / usztywniacze. Tak jak napisales maja "gumki i
          sprezynki", ktore mozna dostosowac do wlasnych preferencji. Te "sprezynki"
          pomagaja w swobodnym ruchu tam, gdzie normalny usztywniacz ta swobode by ograniczal.

          Jasne, ze to marketing. Ale dzieki temu marketingowi "bikers" sa bezpieczniesi.
          A porownywanie dzisiejszych ochraniaczy z tymi narciarskimi sprzed 40 lat jest
          co najmniej nieporozumieniem. Tamte ochraniacze przenosily obciazenia / kontuzje
          na silniesze czesci ciala. Co powodowalo w razie wypadku, skomplikowane zlamania
          kolan i kosci udowych (w przypadku butow). Stalowe uszytywniacze w rekawicach
          rowniez nie byly takie bezpieczne. Nie chronily np. przed zgnieceniami.
          Zobacz co ta firma robi, jak to robi, pogadaj z bikerami. Szczegolnie tymi,
          ktorzy mieli jakis powazny wypadek.

          www.youtube.com/planetknox#p/a/u/0/gP6hMNkk8S0
Pełna wersja