pocalujta_wujta
09.09.10, 15:12
Bzdury pleciecie. Przeszukiwanie odbywa sie w wyjatkowych wypadkach. Ja przekraczam granice USA gdzie mieszkam i nigdy mi jeszcze nie szperali po nosnikach... a woze cala fure urzadzen elektronicznych z nosnikami od telefonu zaczynajac.
Widocznie niektorzy podpadaja swoim zachowaniem na granicy. A to jest polska norma, bo wielu polskich turystow nie potrafi zamknac japy w czasie odprawy dokumentow i przeszukan i podporzadkowac sie wszystkiemu o co prosza grzecznie. Jesli sie czlowiek podporzadkuje to raczej nie kontroluja dokladnie a jesli juz sie zdecyduja to jest im przykro i przepraszaja po kilka razy.
Stawianie sie tylko pogarsza sprawy na granicy.
(Z USA... od 15 lat... Polak)