prawdziwy.nieuk
14.09.10, 00:29
Jakoś obecnie żaden operator mnie nie przekonuje. Tak szczycą się pokryciem, że chyba nie wiedzą jak jest w rzeczywistości. W wielu miejscach kraju dostęp do internetu jest możliwy tylko z najwyższego komina w domu i to jeszcze z anteną na kiju. Prędkości akie się rzeczywiście osiąga to do 7 KB/s (słownie do siedmiu kilobajtów na sekundę) w miejscowości oddalonej 15 km od dużego miasta.
Zaraz usłyszę, że anomalia. Niestety z doświadczenia wiem, że w wielu miejscach tak jest.
Najlepszy przykład, gdzie szczena opada jak zasięgu nie ma to Warszawa Stadion Legii.
Póki się nie przekonam, że coś działa, nie uwierzę, że jakieś LTE czy sre te te będzie rewolucją. Pomijam centra dużych miast, gdzie w dostawcach można przebierać. Dla mnie coś będzie super rewolucją jak wyjadę na wieś lub małego miasta i będzie stabilne połączenie.
W takich miejscach nawet komórki mają ledwo kreskę lub dwie zasięgu (tylko gsm). Jednym słowem nędza.