Dodaj do ulubionych

Nieprzyjemna sytuacja z allegro :(

07.12.10, 23:56
Starajac sie byc wzorowa obywatelka jeszcze nigdy mi sie cos takiego nie przydarzylo ;) dlatego nie za bardzo wiem co mam teraz zrobic. Najwyrazniej zawsze musi byc ten pierwszy raz. Lekko ponad miesiac temu sprzedalam uzywany sprzet agd, swiecie przekonana, ze ok. 2,5 letni (wczesniej byl kupiony od osoby, ktora jak zapewniala uzywala go niecaly rok, najwyrazniej bylo to wiecej). Jak sie okazuje sprzet ma 5 lat i osoba, ktora go kupila ma teraz pretensje, wydawaloby sie, ze sluszne, ale: dlaczego daje mi o tym znac po miesiacu, kiedy juz myslalam, ze wszystko jest w porzadku? Poza tym podalam w aukcji konkretny model, odbior byl osobisty, przyjechali, wzieli i po miesiacu dostaje maila z pretensjami. Kobieta pyta sie, co ma zrobic, skoro wprowadzilam ją w blad - nie wiem, co moglabym jej zaproponowac? Nie wiem tez, czy musze cos proponowac - z jednej strony nie lubie takich numerow i zle sie z tym czuje, z drugiej strony dala mi znac po miesiacu - tylko nie wiem, czy to ma jakies znaczenie? Zakup odbyl sie w drodze licytacji.
Obserwuj wątek
    • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 00:00
      acha, w aukcji nie podalam roku produkcji bo nawet go nie znalam, napisalam jedynie ile sprzet byl uzywany (przeze mnie + przez ta osobe wczesniej). Sprzet sprawny, w dobrym stanie. Co prawda pozniej dostalam maila od tej osoby, ktora wygrala aukcje z pytaniem, z ktorego jest roku, ale zapytala sie o to juz po wygraniu aukcji... eh :(
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 00:04
      Byłaś jak najbardziej fair. Nie można ci nic sensownego zarzucić, bo miejsce na bezsensowne zarzuty zawsze się znajdzie.

      Produkt był opisany jako używany, bez podanego wieku, z podanym okresem użytkowania. Po miesiącu użytkowania coś kupcowi nie pasuje? Caveat emptor
      • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 00:11
        nie wiem, czy ona go uzywala przez miesiac, mozliwe, ze np dala do serwisu aby sprawdzic date produkcji i tyle to trwalo, ze dala mi znac teraz, nie wiem, jakby nie bylo, dala znac po miesiacu. Przy sprzedazy prosilam zeby dala znac czy wszystko ok, przyjechali, wzieli sprzet i nie slyszalam nic przez miesiac wlasnie, sadzilam wiec, ze wszystko ok (czasem ludzie nie daja znac bo najzwyczajniej im sie nie chce). Tak, na aukcji bylo napisane ze rzecz byla uzywana, przez ile uzywana, podany byl model i zdjecie, tyle. Wydaje mi sie ze pozniej po wygraniu aukcji kobieta zapytala sie konkretnie o rok produkcji (z aukcji wywnioskowala, ze sprzet 2letni bo byl uzywany ok 2 lata), napisalam ze dwuletni - tu ewidentnie wprowadzilam ją w blad, powinnam czytac maile kilka razy zanim odpisze ;) nie mniej jednak to juz sie stalo po zakonczeniu aukcji. Teraz tylko czekac na grozby :/
      • lampka_nocna5 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 00:14
        PS. Jak chcę coś nowego, to zaznaczam, że nowe w wyszukiwarce. Jak używane, to się nie czepiam, że porysowane albo skrzypi. Chyba, że się zepsuło, ale cokolwiek to by nie było, to raczej żaden producent nie daje gwarancji na więcej niż 3 lata, a jeśli nadal obowiązuje, to się przekazuje papier kupującemu.
          • lampka_nocna5 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 00:25
            Ludzie się dzielą na czepliwych o pierdoły i takich, których to wali jeśli sprzęt działa (i potem jeszcze przez 20 lat działa). Jesteś czysta, skoro jak piszesz, nie było wzmianki w ofercie o roku produkcji - napisz im to wyraźnie. Nie ponosisz konsekwencji za ich wybór. Wiedzieli, co kupują, a jak mieli wątpliwości, to mogli zapytać przed licytacją o szczegóły, których brak było w ofercie.
      • elenapierce Re: odwrocenie sytuacji ;)) 08.12.10, 00:14
        jestem ciekawa co by bylo gdyby posta napisala tamta osoba, napisalaby pewnie ze kupila sprzet a teraz dowiedziala ze ze sprzedawca ją oklamal, w tak sformulowanym poscie pewnie twierdzilibyscie, ze to ona ma racje, eh ;)
    • 0ion Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 00:26
      Istotne jest, że o wiek kupująca zapytała się po aukcji.
      Po drugie towar używany ogląda się przy zakupie.
      Jeśli działałaś w dobrej wierze to ok. ale jak chcesz się dobrze poczuć weź z powrotem minus prowizja.
      Często jednak sprzedawcy świadomie unikają jednoznacznych opisów lub wręcz oszukują.
      • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 00:33
        gdyby syt. finansowa mi na to pozwalala, wzielabym z powrotem aby miec spokoj... Kobieta pewnie bedzie chciala mi zarzucic, ze zataiłam info i ze ją oszukalam... natomiast nie pytala sie o rok produkcji przed zakonczeniem aukcji, zapytala o to juz po i to dopiero jak w ktoryms mailu z kolei napisalam, ze urzadzenie stalo jakis czas nieuzywane (wtedy pewnie zaswiecila sie jej lampka, ze na aukcji bylo napisane, ile bylo uzywane, a stac powiedzmy moglo 10 lat ;) ). Przed zakonczeniem aukcji nie mialam od niej zadnych pytan o sprzet, najwyrazniej dla niej czas uzywania=rok produkcji
    • gwen75 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 00:35
      Wytłumacz im spokojnie, w ugodowym tonie z czego wynikło nieporozumienie. Zaznacz, że pytanie o datę produkcji zadali już po wygraniu aukcji, gdy mieli obowiązek produkt kupić. Nie miałaś więc motywacji, aby ich świadomie wprowadzać w błąd. Przeproś za nieporozumienie, ale jednocześnie nie obiecuj żadnego zadośćuczynienia. Myślę, że słownie można ich obłaskawiać ;)
      Prawnie i tak Ci nic nie grozi, najwyżej negatywny komentarz.
      • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 06:35
        wyslalam maila z prosba o przeslanie mi calej naszej korespondencji dot. sprzedazy, kobieta stwierdzila ze calej juz nie ma, jedynie jej pytanie o date prod. i moja odpowiedz - co ciekawe, w tych dwoch mailach nie ma podanej daty, tak jakby zostala specjalnie skasowana - jest tylko "od" (i jej mail) "do" (i moj mail), bez daty. Co ciekawe, ja mam zachowana korespondencje (pewnie moja prosba dala jej do myslenia, ze nie mam) i tam jest napisane, ze jej pytanie bylo juz po zakonczeniu aukcji. Sprawdzilam tez jak wygladaja maile, ktore sie wysyla za pomoca "odpowiedz" lub "przeslij dalej" i w obu przypadkach pokazuje sie data... Napisala tez, ze odzywa sie dopiero po miesiacu bo miala problemy zdrowotne z sercem (nie wnikam czy to prawda, natomiast takie pytanie ma moim zdaniem na celu zmiekczenie mnie...). Rok produkcji zauwazyl mechanik i zrezygnowala z montazu sprzetu.
    • chersona Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 06:50
      Dlatego ja, po kilku smutnych doświadczeniach, nie kupuję używanych rzeczy. A kupując, liczyłam się z ryzykiem i rzeczywiście zawsze był jakiś feler, który wyszedł od razu lub po czasie. I odwrotnie. Nie sprzedaję używanych rzeczy, bo to żaden biznes. Łóżeczko dziecka - sosnowe i bejcowane, z dobrym kokosowym materacem i nakładką poszło za 25 złotych, kilkadziesiąt par body za 10 złotych, itp., itd. Nie nadajemy się z mężem do handlu, bo to też wymaga trochę zachodu. Sosnowe meble, praktycznie niezniszczone, wystawiliśmy z mężem koło śmietnika, zniknęły w trymiga, zanim przyjechał 'wywóz gabarytów' a na allegro pewnie stałyby, stały i poszły za grosze.
      Zostaw tę sprawę, tak jak jest.
      • pompeja Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 12:49
        Trzeba zbudować "ładną" aukcję, dobrze opisać towar (nie mówię o jakiś przekrętach tylko o stylistyce i odpowiednio dobranych słowach) i masz jak w banku, że ciuszek pójdzie - wiem, bo to robię. Opłaca się, bo do wprawy można dojść bardzo szybko, a potem robi się wsjo mechanicznie, a wystawienie co tydzień 40 aukcji, tak jak wcześniej zajmowało dwa dni, tak obecnie to kwestia 2-3h.
    • pompeja Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 06:57
      Słuchaj - możliwe, że sprzęt był używany naprawdę przez waas (ty i poprzedni właściciel) tylko 2,5 roku, zaś wcześniejsze 2,5 przeleżał w sklepie/magazynie, dlatego też widnieje na nim taka data produkcji. Dla przykładu podam Ci swoją sytuację: sprzedałam wózek dziecięcy za dość wysoką cenę (unikaty), który używałam przez ponad 4 lata, zaś łącznie gondola ma lat 6, bo data produkcji jest z 2004 roku. Kupujący widział datę produkcji i był na tyle rozgarnięty, by to pojąć.
    • rosa_de_vratislavia mam inne zdanie niż reszta... 08.12.10, 07:17
      elenapierce napisała:

      >sprzedalam uzywany sprzet agd
      > , swiecie przekonana, ze ok. 2,5 letni (wczesniej byl kupiony od osoby, ktora j
      > ak zapewniala uzywala go niecaly rok, najwyrazniej bylo to wiecej). Jak sie oka
      > zuje sprzet ma 5 lat i osoba, ktora go kupila ma teraz pretensje,

      Odwrotnie niż reszta wypowiadającyh się, uważam,że powinnaś zaproponowac oddanie kobiecie części pieniędzy - tej, która odpowiada róznicy wartości między sprzętem dwuletnim a pięcioletnim.
      W opisie aukcji było coś innego niż w rzeczywistości.
      Przy odbiorze ci ludzie nie usieli o nic pytać - byli zadowoleniz zakupu dwuletniego sprzętu. Obejrzeć go uważniej mogli po miesiącu.
      To,że nie dopytywali lub nie zgłaszali zastrzeżen - nie ma znaczenia.
      Też czułabym się oszukana:(

      Na drugi raz przed wystawieniem czegoś nie zaniedbuj RZETELNEGO obejrzenia i dokładnego opisania sprzętu - nie będzie takich sytuacji.

      www.KrainaKsiazek.pl
      • elenapierce Re: mam inne zdanie niż reszta... 08.12.10, 07:26
        w opisie aukcji nigdzie nie napisalam jaki byl ROK PRODUKCJI sprzetu, czas uzytkowania a rok produkcji to dwie rozne sprawy. Nie moja wina ze osoba kupujaca myslala, ze jesli cos bylo uzywane np. przez dwa lata, to znaczy, ze jej data produkcji to dwa lata wstecz. Mogla sie zapytac w trakcie licytacji, nie bylo w ogole od niej zadnych pytan odnosnie sprzetu - po prostu wylicytowala; jeslibym pomylila sie w dacie jeszcze przed koncem aukcji, to bylaby moja wina, ale pytanie nastapilo dwa dni po zakonczeniu aukcji! rozumiem ja ale kazdy ma tu swoja racje.
      • kasiaczek181987 Re: mam inne zdanie niż reszta... 08.12.10, 07:27
        w opisie było że sprzęt jest UŻYWANY, NIE BYŁO DATY PRODUKCJI- czytaj ze zrozumieniem.

        Prawda jest taka,ze na twoja korzysc przemawia to że zapytali o date produkcji dopiero po zakończeniu aukcji gdy mieli obowiazek go kupić. Nie wiem jak allegro odnosi sie do zwrotu uzywanego sprzętu ale mi sie wydaje,że nie ma takiego czegoś jak reklamacja uzywanej rzeczy.

        Reasumując: w razie sprawy w sądzie masz ą wygrana. Ina by była sprawa gdybys napisała w allegro nieprawidłową datę lub przed zakonczeniem aukcji odpowiedziala błędnie na pytanie.

        RADA:
        Napisz , podpierając się regulaminem allegro że nie ma czegoś takiego jak zwrot używanego sprzętu ( o ile taki przepis jest) i że zapytali o date dopiero po zakonczeniu aukcji, gdy mieli obowiazek dokonać zakupu. Dodaj że jest ci przykro z powodu zaistnialej sytuacji ale niestety nie mozesz nic zrobic. Nie wdawaj sie w dyskusje bo może to babka wykorzystac przeciwko tobie i zatrzymaj korespondencje.

        Z drugiej strony interesuje mnie jak oni okreslili wiek sprzętu i czemu zajęlo im to az miesiac:P
      • uleczka_k Re: mam inne zdanie niż reszta, ALE... 08.12.10, 07:52
        Ja się przyłączam do tej opinii. W opisie przedmiotu określono czas używania sprzętu przez sprzedającego. Rozumiemy, że nie musi się to równać z datą produkcji. Uważam, że w opisie powinna znaleźć się informacja, że sprzęt wyprodukowano wcześniej niż sprzedający go nabył oraz dopisek, że nie znamy dokładnej daty. Mimo to, nie uważam, że autorka powinna zwracać różnicę w cenie pomiędzy nowym a używanym sprzętem. Kupujący mógł się zastanowić i zapytać przed zakupem o datę produkcji. Dodatkowo, jeśli odbiór był osobisty. Teraz to już po ptokach.
    • kokoryczko Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 08:41
      I jedyny zarzut allegrowiczki to starsza data produkcji, niż się spodziewała?
      O sprzęcie, jego działaniu coś mówiła?
      Ja bym grzecznie, ale stanowczo jej wyjaśniła, że sama sobie zawiniła, bo sprzedaż została już zawarta, a wszelkie pytania zadaje się w ogóle, zanim się zalicytuje przedmiot...
      Może laikiem jestem, ale co tego ,że sprzęt ma 5 lat a nie 2,5? Chyba istotniejszy jest jego stopień "zużycia"; jak dobrze działa, to w czym problem?
      Czuje, że allegrowiczce trochę znudził się zakup i za wszelką cenę węszyła, jak by tu go zwrócić.
      A w kłopoty sercowe jej nie wierze, mogła zadzwonić albo poprosić kogoś by to załatwił w jej imieniu (tak, mam na uwadze, że czasem jest jednak trudna sytuacja).
      • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 08:51
        o dzialaniu nie napisala nic, bo jak jej mechanik powiedzial, ze sprzet ma 5 lat to nawet go nie podlaczyla. Nie wiem czy to prawda z tymi problemami sercowymi, niech nawet i bedzie prawda - uzyla ich jako usprawiedliwienia sie, dlaczego daje znac po miesiacu. Jak napisala, "zbierala sily" - tylko ze przez miesiac i po to, aby napisac maila? Moze tak sie zlozylo ze nie miala czasu i mechanik gdzies byl u niej niedawno i niedawno sie o wszystkim dowiedziala, jakby nie bylo dla mnie uplynal miesiac. Plus zwrocilo moja uwage to, ze swojego maila z pytaniem o rok produkcji przeslala do mnie (ponownie) bez daty. Pewnie sadzila, ze ja juz tej korespondencji nie mam. Dzieki temu ze mam widze, ze pytanie o rok produkcji zadala dwa dni po zakupie. To mnie w sumie troche wkurzylo (to skasowanie daty, bo przeciez zawsze widac jesli prowadzimy ciągłą korespondencje na zasadzie "odpowiedz" lub "przeslij wiadomosc dalej" kto wyslal, do kogo, widac date i temat wiadomosci. A to co mi wyslala mialo w info tylko od kogo i do kogo. Cale szczescie, ze nie pozbylam sie wiadomosci po miesiacu !!
    • venettina Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 09:38
      Wprowadzilas ja w blad, co prawda bylo to "w dobrej wierze", czyli niechcacy, ale jest to faktem. Klient nie ma obowiazku sprawdzania wg modelu roku produkcji, ma prawo Ci zaufac, zatem blad i wina lezy po Twojej stronie. Nie ma wyjscia albo jej zaproponuj zwrot pieniedzy (ona zwraca sprzet) albo ustalacie znizke, ktora obie strony zaakceptuja.

      Rzecz w tym, ze sprzet AGD z kazdym rokiem traci na wartosci, np. jak ubezpieczysz mieszkanie i cos sie stanie, to inna kwote dostaniesz za sprzet dwuletni, a inna za piecioletni. Roznica wyniesie ok. 20-40% w zaleznosci od ubezpieczyciela.
      • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 09:47
        jak to wprowadzilam ja w blad? na aukcji nie bylo ani slowa o ROKU PRODUKCJI, to cos innego niz czas uzywania rzeczy. Pani nie pytala sie o nic podczas licytacji, nie wysylala zadnych pytan dot. sprzetu. Ot wylicytowala i odezwala sie dopiero po fakcie. Moim zdaniem (a upewnily mnie osoby z tego forum) dokonala nieprzemyslanego zakupu, a za to wine ponosi kupujacy. Mogla sie wypytac o wszystko przed koncem aukcji, jesli wtedy bym pomylila uzytkowanie z produkcja musialabym zwrocic jej pieniadze, ale tak ? Nie pytala o nic, kupila i po miesiacu ma pretensje.
      • kokoryczko Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 10:33
        A wcale nie musi zaufać!

        Mądry kupujący o wszystko się pyta sprzedającego - a nie na zasadzie "jak Bóg da", "bo myślałam/em". Guzik prawda, sam charakter sprzedaży - aukcja - powinna wyczulić uwagę kupującego; kupujesz gdy Ci odpowiada. No sorry, ale to winna tej pani, co kupiła. Może się bujać.
      • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 10:03
        w sumie racja, sprzedawalam taki sprzet po raz pierwszy, napisalam o nim wszystko, co wiedzialam, najistotniejszy wydawal mi sie czas uzywania, nie mialam pojecia o czyms tak wydawaloby sie oczywistym jak rok produkcji. Z drugiej strony, kobieta go kupila tez sie o niego nie pytajac. Kupila to co bylo napisane w aukcji - uzywany przez ok 2 lata. Konkretnie o rok produkcji zapytala 2 dni po fakcie, jak juz wylicytowala, pretensje ma po miesiacu.
      • kokoryczko Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 10:40
        Po co się bulwersujesz? Sprzedałam mnóstwo sprzętu na allegro, używanego , z dokumentacją bądz nie,np telefony, tablet, głośniki. I nigdy nie podałam daty produkcji, nigdy nie miałam takiego zarzutu, że nie podałam -
        jak ktoś wie, czego szuka, to będzie wiedział odkąd jest produkcja danego modelu, a jakby szczególnie mu na tym zależało - to bym się już dowiedziała.

        Dlaczego mam nie kupować używanego sprzętu? Na niektóre rzeczy nie chce wydawać kupę kasy, bo podchodzę do takiego zakupu jako test - czy dana rzecz mi będzie odpowiadała w użytkowaniu, wtedy jak sobie zechcę, to kupie nowy - bo sprawdzony.
        • pompeja Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 13:05
          Dokładnie tak jak pisze kokoryczko.

          Wczoraj sprzedałam używane kino domowe za pośrednictwem tego serwisu. Mnie się wydawało, ze narzucam wysoką cenę, jednak z braku porównania (na allegro stał tylko jeden taki komplet), a w sprzedanych była jedna pozycja. Odrazu po wystawieniu zgłosiło się 3 zainteresowanych, co bardzo mnie zdziwiło - kino miało przerysowane podstawki, pilot odłamaną tylną klapkę i jeden głośnik był pozaciągany przez kocura, w dodatku pod suba wylała się woda z miseczki kotów i spadło mi pudło na niego, co spowodowało odłamanie kawałka okleiny. Wszystko to oczywiście dokładnie opisałam i potwierdziłam ostrymi zdjęciami (dałam ich chyba 25). Po 4 dniach przyjechał Pan obok z miejscowości, po długim mailowaniu i kupił bez problemu (kino ma jeszcze rok gwarancji sklepowej, więc ja swojej nie daję, tylko taką, że w domu sobie włączy i odpali). Cenę mu zniżyliśmy, bo aż głupio było tyle brać, ale nawet bez tego chcieli je wziąć. Wczoraj zadzwonił, po dobie od zakupu i powiedział mi, że pilot jest nie od tego kina, daliśmy mu zły. Ha, sprawa jest taka, że dostaliśmy zły kupując kino i nawet o tym nie wiedzieliśmy. No i wiecie co zrobił ten Pan - powiedział "no to trudno, nie wiedzieliście sami, a ja to zobaczyłem po numerach na obudowach, bywa." - sam mnie zaskoczył :)
            • pompeja Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 13:32
              No to tak:

              kupiliśmy je za 900zł, wartość rynkowa 1800zł, po roku wystawiłam je za 500zł (inne zmasakrowane totalnie stało za 550), sprzedałam za 450zł. Chciałam je wystawić za 300zł i tak tylko dałam te 500, co okazało się dobrym posunięciem ;)

              wózek dla dzieci kupiłam za 2000zł (stelaż, gondola, spacerówka, fotelik - ściągnięte z Niemiec) w lipcu 2006 roku. Używałam przy dwójce dzieci (nawet naraz, kilkakrotnie przewoziłam 3 dzieci, używany był łącznie 4,5 roku), uszkodzeniu uległa jedynie kierownica, która została powtórnie zespawana (aluminium). Sprzedałam go w listopadzie za 1000zł. Nie było porównania - na allegro stał tylko mój. Zguglałam - nie ma ich nawet na rynku wtórnym, a jak są to szybko znikają. Szczerze - nie chciałam go sprzedawać, bo liczyłam na powiększenie rodziny, a wózek to genialny produkt i jestem prawie pewna, że w razie WU nie znajdę takiego, a nawet podobnego ;) Jednak drugi rodzic niedoszłego dziecka odmówił współpracy ;)


              kupiłam na córkę kombinezon używany za 24,50. Sprzedałam go na allegro za lekko ponad 80zł. Synowi kupiłam sweterek za 2zł - sprzedałam za 20zł, bluzkę za 1,50zł - sprzedałam za 18zł, itepe, itede.
    • sweet_pink Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 10:35
      Raz to wydrukuj sobie maile, żeby Ci nie zginęły.
      Odpisujesz pani uprzejmie, ze sprzęt miałaś z drugiej ręki, i że byłaś przekonana, że ma tyle i tyle. Że bardzo ją przepraszasz, że w mailu nieświadomie wprowadziłaś ja w błąd. I na tym uprzejmie kończysz maila ( z poważaniem takie tam)
      Jak kobieta się będzie się pruła, to jej jeszcze bardziej uprzejmie odpowiadasz, że na aukcji nie było podanego roku produkcji i że sprzęt który otrzymała jest zgodny z opisem aukcji, którą wygrała. I z poważaniem i bla.
      Jak dalej się będzie pruła (albo wystawi Ci negatywa) to odsyłasz ją do mechanizmu rozwiązywania sporów, który jest na allegro (allegro moim zdaniem na 100% Tobie przyzna rację). Tyle.
      • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 10:51
        ok dzieki za odpowiedzi. Podniosly mnie na duchu, bo zdenerwowalam sie ogolnie sytuacja (i nie lubie takich sytuacji ;)). Musze poczytac o tym mechanizmie rozwiazywania sporow - czy jesli z jakiegokolwiek powodu allegro nie przyznaloby mi racji, wtedy: zostaje negatyw i tyle, czy transakcja ulega uniewaznieniu i bawimy sie w zwroty? Mimo ze wiem ze to ja mam racje to przyjelabym zwrot bez ceregieli, ale nie pozwala mi na to ani syt. finansowa, ani nie mam gdzie tego sprzetu trzymac w moim malym mieszkaniu - to byl w sumie glowny powod sprzedazy, bo gdybym miala duze pomieszczenie, uzywalabym sprzetu bo byl dobry.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 10:55
          elenapierce napisała:

          > ok dzieki za odpowiedzi. Podniosly mnie na duchu, bo zdenerwowalam sie ogolnie
          > sytuacja (i nie lubie takich sytuacji ;)). Musze poczytac o tym mechanizmie roz
          > wiazywania sporow - czy jesli z jakiegokolwiek powodu allegro nie przyznaloby m
          > i racji, wtedy: zostaje negatyw i tyle, czy transakcja ulega uniewaznieniu i ba
          > wimy sie w zwroty?

          Nie ma podstaw aby allegro przyjęło taki spór. Sprzedałaś sprawny sprzęt zgodny z opisem..
    • happy_time Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 11:02
      Nic jej nie musisz proponować. Z Twojej strony wszystko jest ok. Przecież rok produkcji może się znacznie różnić od daty zakupu. Wystarczy, że został wyprodukowany pod koniec roku 2006 i dopiero na początku 2007 został przewieziony do sklepu. Tam, też mógł trochę poleżeć i już ma 1,5 roku. Później kupiła go osoba, która Ci go sprzedała. Postawiła w garażu bo dopiero zaczynała remont domu i zanim zamontowała minęło kilka miesięcy. I mamy nie używany sprzęt, który ma 2 lata :) Tak jest z większością sprzętów, które kupujemy w sklepie. pralka czy lodówka to nie samochód.
      Napisz pani, że nie wprowadziłaś jej w błąd. Sprzęt był używany tyle ile podałaś w aukcji, a o rok produkcji kupujący nie pytał w czasie licytacji więc wszystko jest zgodne z regulaminem.
      • elenapierce Re: takiego oto maila dostalam od tej pani 08.12.10, 14:18
        "Stąd moje dopytywanie się, że podając "używana" można ukryć faktyczny wiek. Przytaczałam nawet anegdotę. I pisałam, że to dla mnie bardzo ważne. I zwracałam uwagę na róznicę pomiędzy rokiem produkcji a czasem uzywania. Nie jest więc tak, że o tym nie pomyślałam, tylko że dostałam nieprawdziwą odpowiedź.

        Daty w przytoczonej korespondencji nie tyle są usunięte dla potrzeb obecnej naszej korespondencji, ile skopiowałam to, co miałam zapisane w folderze "suszarka" jako notatki. Mogę całość znaleźć w Wysłanych, ale to zdecydowanie bardziej czasochłonne a pisałam o godz. 4 w nocy.
        Nie wydawało mi się to istotne, bo ja nie pytałam o nowe informacje, których by opis aukcji nie zawierał a jedynie upewniałam się, że opis nie wprowadzał w błąd.
        I takie zapewnienie otrzymałam w odpowiedzi. Oczywiście, że pytanie nastąpiło po zakończeniu aukcji i wynika to z przytoczonej przeze mnie treści. Szukanie dat nic w tej sprawie by nie wnosiło, oprócz dodatkowego zmęczenia.
        Pytanie sprowadzało się do upewnienia, czy mam organizować kosztowny transport w celu odebrania dokładnie tego, co w opisie, czy też opis prawdziwy jednak nie był. Uściśliłam w kolejnym mailu: "to z którego ona jest roku?? " i odpisała Pani "Tak jak bylo napisane na aukcji, dwuletnia".

        To trochę jak teraz z korespondencją - wczoraj pisała Pani "Czy moglaby Pani przeslac do mnie cala korespondencje dot. sprzedazy, jesli jeszcze ją Pani ma? Chcialabym przypomniec sobie okolicznosci w jakich zostala zawarta" a dzisiaj okazuje się, że "Ja jestem w posiadaniu całej korespondencji z której jasno wynika,.. "
        Hmmm

        Nie wątpię, że użytkownicy Allegro zadawali rózne pytania - ja nie, bo dane techniczne znalazłam sobie w internecie a to, co było dla mnie szczególnie ważne znajdowało się w opisie. Kupowałam to, co było w opisie i upewniałam się jedynie, że opis nie wprowadził w błąd, aby niepotrzebnie nie ponosić kosztów odbierania rzeczy z ofertą niezgodnej.

        Przebieg korespondencji wskazuje, że była ona prowadzona po zakończeniu aukcji, że zwróciłam uwagę na róznicę pomiędzy rokiem produkcji a czasem ewentualnego używania, na to, że opis nie zawierał informacji o tym, że stała nieużywana a Pani potwierdziła prawdziwość informacji zawartych w opisie.
        Problem właśnie w tym, że tak opis, jak informacje w sprawie opisu a udzielone po zakończeniu aukcji, przed odbiorem, nie były prawdziwe a suszarka NIE jest dwuletnia, tylko ponad pięcioletania. To, że jest Pani kolejnym właścicielem też ostało zatajone.
        Informacja teraz, że była Pani skłonna anulować aukcję, gdyby coś się przy odbiorze nie podobało, jest miła, tyle, że osoby odbierające to humanista i pomocnik i nie miały żadnej możliwości sprawdzenia prawdziwości opisu. Dlatego tak się upewniałam PRZED organizacją odbioru.

        To nie jest tak, że umowa została zawarta i przepadło. Umowa została zawarta na podstawie dokładnie podanych informacji, potwierdzenia, że nie powstało nieporozumienie w pojmowaniu opisu i dotyczyło przedmiotu wyłącznie posiadającego podane w opisie cechy. W opisie!! A tak nie jest>

        Zadanie pytania w trakcie aukcji, czy opis jest prawdziwy i zadanie po zakończeniu a przed odbiorem ma ten sam skutek: "to z którego ona jest roku?? " i odpisała Pani "Tak jak bylo napisane na aukcji, dwuletnia".

        NIE jest to prawda, pomimo zapewnień! Zatajona też została informacja, iż miała ona kolejnych uzytkowników.

        Nie chodzi więc o to, czy mi model odpowiada, czy nie, czy ma gwarancję, lub instrukcję, czy nie, czy wygląda jak ta ze zdjęcia - bo to wszystko można było sprawdzić.

        Chodzi o wprowadzenie w błąd tak w opisie, jak i w zapewnieniu po zakończeniu aukcji, "Tak jak bylo napisane na aukcji, dwuletnia".

        I tu ja nie miałam się co więcej upewniać, bo po pierwsze obowiązkiem sprzedającego za pośrednictwem internetu jest umieszczenie w opisie wszystkich istotnych i zgodnych z prawdą cech produktu, ze szczególnym uwzględnieniem tych mających wpływ na cenę (wiek, kolejni uzytkownicy, fakt nieużywania ), co wynika i z Kodeksu Cywilnego i z Regulaminu Allegro a po drugie dodatkowo Pani potwierdziła, że zwarła w opisie informacje prawdziwe i jednoznaczne.

        Zawarta umowa dotyczyła nie czegoś o określonej nazwie, tylko dwuletniej, używanej suszarki do której Pani nie ma już gwarancji a nie piecioletniej, do której poprzedni własciciele nie mieli juz gwarancji i która może była uzywana a moze gdzieś stała. Nie mogłam upewnić się bardziej, że opis nie wprowadza w błąd w kwestiach o których pisałam, niz ufając w jego w prawdziwość i przyjmując zapewnienie pisemne, że rzeczywistość jest taka, jak w opisie a rozumienie terminów jednoznaczne.

        I powtórzę, bo to znamienne dla sposobu informowania:
        To trochę jak teraz z korespondencją - wczoraj pisała Pani "Czy moglaby Pani przeslac do mnie cala korespondencje dot. sprzedazy, jesli jeszcze ją Pani ma? Chcialabym przypomniec sobie okolicznosci w jakich zostala zawarta" a dzisiaj okazuje się, że "Ja jestem w posiadaniu całej korespondencji z której jasno wynika,.. "

        Zasugerowane, zatajone... Nie mam już przekonania o jednozncznych intencjach.

        W tej sytuacji, zgodnie z Kodeksem Cywilnym, wobec niemożności polubownego załatwienia sprawy (np, obniżenia ceny proporcjonalnie do ujawnionych wad ), odstępuję od umowy zawartej pod wpływem wprowadzenia w błąd i domagam się zwrotu zapłaconej ceny za zwrotem niezgodnego z ofertą i zapewnieniem produktu. Jednoczesnie zwracam uwagę, że zgodnie z Kodeksem przysługuje mi również zwrot poniesionych m.in. kosztów transportu."

        Hmmmm poradzicie cos? Bo ja juz nie wiem co mam zrobic ;)
          • elenapierce Re: takiego oto maila dostalam od tej pani 08.12.10, 14:43
            w regulaminie allegro znalazlam taki punkt "Opis Towaru powinien być rzetelny i kompletny oraz nie może wprowadzać w błąd innych Użytkowników, w szczególności co do właściwości Towaru, takich jak: jego jakość, pochodzenie, marka czy producent. Opis Towaru powinien być zgodny z wymogami prawa, w szczególności powinien zawierać wymagane w określonych okolicznościach informacje, w tym informacje wskazane w obowiązujących przepisach dotyczących ochrony konsumentów. Użytkownik ponosi pełną odpowiedzialność za treści umieszczone przez siebie w opisie Aukcji, w tym jest odpowiedzialny za wszelkie błędy lub nieścisłości takiego opisu.". Bosz, ze tez trafilam na taka babe :/
            • rosa_de_vratislavia jak brzmiał opis? 08.12.10, 15:10
              elenapierce napisała:

              > w regulaminie allegro znalazlam taki punkt "Opis Towaru powinien być rzetelny i
              > kompletny oraz nie może wprowadzać w błąd innych Użytkowników,


              To wklej ten opis - jak brzmiało sormułowanie dotyczące czasu użytkowania suszarki? Czy nie sugerowało,że to jej "wiek"? Jeśli nie - opis był rzetelny i nie wprowadzałw błąd.
              • elenapierce Re: jak brzmiał opis? 08.12.10, 15:14
                opis brzmial "mam do sprzedania używaną suszarkę do ubrań marki ... Nie posiadam już do niej gwarancji i instrukcji; suszarka była używana przez ok. 2 lata.
                UWAGA! Nie zapewniam transportu, odbiór osobisty na terenie Warszawy".
                Kobieta kupila, dwa dni po fakcie pyta sie mnie o rok produkcji. Ponadto uwaza, ze w aukcji powinnam podac cala historie towaru, czyli ze jestem wlascicielka nr 2 i ze chwile sprzet stal wolno, nieuzywany.
                • rosa_de_vratislavia Re: jak brzmiał opis? 08.12.10, 15:21
                  elenapierce napisała:

                  > Kobieta kupila, dwa dni po fakcie pyta sie mnie o rok produkcji. Ponadto uwaza,
                  > ze w aukcji powinnam podac cala historie towaru, czyli ze jestem wlascicielka
                  > nr 2 i ze chwile sprzet stal wolno, nieuzywany.

                  Opis nie jest kłamliwy, ale rzeczywiscie można go uznać za"cwany" - wypadało napisać,że jesteś drugą użytkowniczką i że sprzęt stał nieużywany.
                  Pewnie,że możesz spuścić kobietę na drzewo, ale sama chyba czujesz,że nie jesteś fair.
                  Dla świętego spokoju zaproponowałabym oddanie np. 100 zł - oczywiscie korespondując z poczty allegro - żeby mieć dowód w razie czego, że masz czyste intencje i nic nie kombinujesz.
                  A czego tapani żąda?
                  Anulowania transakcji? Bo to byłaby lekka przesada.
                • usunelamkonto Re: jak brzmiał opis? 08.12.10, 15:33
                  jesli uzytkowalas ten sprzet i w miedzy czasie tez stal to nie musisz sie tlumaczyc z tego faktu, bo byl twoja wlasnoscia przez ten czas, a co z nim robilas to inna historia, moglas np srac na niego non stop, przeciez widac wszystko na zdjeciach :)

                  w sumie moglas dopisac ze kupilas ten produkt od kogos

                  na moim przykladzie telefonu, jesli bym kupowala telefon 3 letni, a kupiony byl w salonie w 2007 r to nie pytalabym sie o wlascicieli ktorzy go uzytkowali w miedzy czasie ale ocenilabym go czy dziala
                    • pompeja Re: jak brzmiał opis? 08.12.10, 15:43
                      Minął kochana miesiąc - może go wysadzić przy pomocy bomby i nic nie zdziała. Takie coś zgłasza się duuużo szybciej. Uspokój się, wiem, że jesteś zdenerwowana i przestraszona - co skutecznie udało się tej kobiecie.
                    • usunelamkonto Re: jak brzmiał opis? 08.12.10, 15:51
                      ogolnie to wg mnie jest jakis czas na sprawdzenie sprzetu, np ona sprawdza przy tobie czy dziala, ale moze pompeja tobie odpisze

                      ja sprzedawalam telefon z salonu, data wystawienia byla kilka dni po zakupie, telefon byl uruchomiony w salonie w i domu w celu sprawdzenia i nikt nie zglaszal za miesiac czy za ile ze nie dziala.

                      kupujacy musi miec swiadomosc ze cos moze sie popsuc i ponosi to ryzyko. nowa rzecz ze sklepu tez moze sie popsuc

                      gdyby tak bylo jak ty to nikt by nie chcial sprzedawac i kupowac uzywanego sprzetu bo byloby posadzenie ze sprzedawcza albo klient cos popsul


                      placilam kiedys za kosmetyki w rosmannie i przyszla kobieta z pretensjami ze odswiezacz nie mial jakiegos elementu, ona przyszla pare godzin po zakupie zadajac zwrotu pieniadzy, na co osbluguja powiedziala ze jest jej przykro ze taka sytuacja ma miejsce ale ona nie moze udowodnic tego ze tego elementu nie ma w srodku a ta klienta nie wyciagnela tego elementu i nie wrocila sie mowiac ze go nie ma. chyba odeslala ja z kwitkiem
        • usunelamkonto Re: takiego oto maila dostalam od tej pani 08.12.10, 14:47
          jesli ja chce kupic telefon komorkowy i widze ze byl uzywany przez 3 lat, zakupiony byl w komisie/w salonie w 2007 roku to nie pytam sie jaki jest produkcji, patrze czy jest sprawny, dostaje dokumentacje, okablowanie i inne rzeczy i go biore jesli mi odpowiada. mam swiadomosc ze moze sie popsuc w kazdej chwili i zaniose go do serwisu.
          pytanie na logike : co daje mi inf o roku produkcji? produkt moze miec pol roku i mozna go tak rozwalic ze nie naprawi sie go albo bedzie trzeba wszystko (albo wiekszosc) wymienic w nim

          a mozna miec odkurzacz 20 letni i moze charczec ze tralala

          co za debil sie pyta o rok produkcji przy sprzecie ktory jest uzywany i sprawny?

          chyba chcesz sie czuc winna. miesiac czasu to moze sobie slome w buty w sadzic. pewnie chce sie go pozbyc bo jej sie znudzil albo nie wiem
          • mis_spokojny termin zgloszenia wady i roszczen 11.12.10, 08:34
            ciekawy wątek, ale skąd ty bierzesz pomysł, że minął miesiąc i może sobie w buty wsadzić?
            Art. 563. § 1. Kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia, a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należytej staranności mógł ją wykryć
            Art. 564. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym utrata uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie następuje mimo niezachowania terminów do zbadania rzeczy przez kupującego i do zawiadomienia sprzedawcy o wadach, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją.
            Art. 568. § 1. Uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne wygasają po upływie roku, a gdy chodzi o wady budynku - po upływie lat trzech, licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana.

            Udzielaj rad z sensem, bo to pytająca zapłaci za twoje wydaje się"
        • pompeja Re: takiego oto maila dostalam od tej pani 08.12.10, 15:27
          Odpisz, że niech nie pierdaczy tak, bo przestraszyć to może dzieciaka z aktywacją konta przez rodzica, a nie dorosłą kobietę. A na chłodno - odpisz, że o dacie produkcji mogła zapytać przed kupnem, gdyż dla większości użytkowników nie jest to istotne - jest to sprzęt UŻYWANY! Od umowy nie może odstąpić, gdyż produkt nie ma ŻADNYCH wad, jak to on napisała.

          KOSZTY TRANSPORTU - ABSOLUTNIE nie może żądać zwrotu kosztów transportu! Tak więc sama oszukuje w mailach!


          Laska nie przejmuj się - są popaprańcy, którzy przyczepią się do tego, że w instrukcji brakuje jednej strony ;)
            • pompeja Re: takiego oto maila dostalam od tej pani 08.12.10, 15:40
              Jestem pewna, gdyż mój mąż firmowo prowadzi sprzedaż sprzętu również wysyłkowo. Dla uspokojenia proponuje Ci zapytać również w googlach oraz w pomocy Allegro - tu możesz czekać na maila dwa dni więc się nie stresuj :)

              Na odczepnego opuściłabym cenę tej kobiecie o 50zł, bo widać, że będzie się pierdaczyć z tym jak ze sraczką. No niestety, takie ludzie też są ;) Jeśli nie masz obecnie na to funduszy - oddaj jej za miesiąc, tak jak to ona zrobiła ze zgłoszeniem wymyślonej usterki.

              Uwierz mi - w sklepie nikt by nie przyjął tej kobiecie sprzętu, bo jej nie odpowiada rok produkcji! To nie ma takiego znaczenia, liczy się czas używania, nie data wypuszczenia na rynek. Co najwyżej posłuchaliby jej, a później na zapleczu przez kolejny tydzień mieli ubaw po pachy.
            • usunelamkonto Re: takiego oto maila dostalam od tej pani 08.12.10, 15:43
              no sory, co to za czlowiek ktory kupuje sprzet uzywany zeby go odstawic w kat i zeby sprawdzac jaka ma date produkcji

              ona ulomna jest jakas czy co?

              kupila to niech go ma, i zgodze sie z pompeja, pyta sie przed zakupem a nie po. to tak jakbym kupila prostownice, i zapytala za tydzien potem czy ma regulacje temperatury bo go jeszcze nie otworzylam z pudelka.

              ja wielokrtonie zagadywalam do ludzi prze kupnem i pytalam sie o odbior czy jest mozliwy, a po zakupie czekalam na odp czy moge odebrac osobiscie czy wysla i mimo ze wyslali to sie nie czepialam.

              mialam taka przykra sytuacje, ze kupilam jakas pierdołe, napisalam w mejlu ze odbiore towar osobiscie i zaplace przy odbiorze, nie bylo zadnej wiadomosci od sprzedajacego albo byla wstepna odp ze sie zgadza (nie pamietam, ale w opisie bylo ze mozna osobiscie). nie bylo odezwu w sprawie odbioru, kilka dni potem przyszedl listonosz z paczka za pobraniem a ja odmowilam bo nie na to sie zgadzalam. zrezygnowalam z zakupu i wystawilam negatywa, a sprzedajacy wystawil mnie negatywa z tym samym co ja napisalam ale ze to ja sie rozmyslilam kiedy on mi wysylal za pobraniem. potem zadal anulowania ale nie zgodzilam sie, zawinil to niech poniesie konsekwencje. jesli jest nie uchwytny to niech nie pisze nr telefonu czy nie pisze ze mozna odebrac osobiscie. idiota
              • elenapierce Re: moja odpowiedz do tej kobiety 08.12.10, 15:50
                wiec co sadzicie o jej mailu do mnie? juz nie wiem co jej napiac, w sumie sie powtarzam, moj poprzedni mail byl podobny: "Ależ proszę się nie denerwować bo nikt nie chce Pani oszukać. Jestem otwarta na pertraktacje i po prostu zastanawiam się, co zrobić, ponieważ taką sytuację mam po raz pierwszy. Co do maili poprosiłam Panią od razu po otrzymaniu wiadomości od Pani o te maile gdyż byłam pewna, że po takim czasie nie mam już ich, że albo sama wyrzuciłam, albo skasowały się automatycznie. Jednak pogrzebałam w skrzynce i znalazłam całość korespondencji, ponieważ była utrzymywana w formie ciągłej.

                Jedyne co mnie dziwi to to, że pisze Pani, iż po wylicytowaniu sprzętu, gdyby Pani się dowiedziała o roku produkcji po fakcie, nie zdecydowałaby się Pani na jego odbiór. Otóż ja nie wyobrażam sobie sytuacji, w której kupuję od kogoś towar i dopiero po tym fakcie dopytuję się o szczegóły i rezygnuję z transakcji - takie rzeczy robi się przed licytacją.

                Opis aukcji brzmiał: "mam do sprzedania używaną suszarkę do ubrań Ariston A 36V. Nie posiadam już do niej gwarancji i instrukcji; suszarka była używana przez ok. 2 lata". Opis nie wprowadzał w błąd ponieważ nie było napisane, że suszarka została wyprodukowana dwa lata temu. Jeśli chodziło Pani konkretnie o datę produkcji, dlaczego nie zapytała Pani o to w czasie trwania aukcji?

                To nie jest tak jak Pani pisze, że decyzja o kupnie i odbiorze towaru następuje po wygraniu aukcji, bo jest wręcz odwrotnie. Sytuacja, w której odbierający nie mógł stwierdzić daty produkcji bo był humanistą, była Pani wyborem, podobnie jak wzięcie udziału w aukcji.

                I proszę się nie denerwować, bo ta sytuacja jest nieprzyjemna zarówno dla Pani, jak i dla mnie.".

                Co sadzicie o tym calym "odstapieniu od umowy" i wyodami o kodeksie cywilnym?

                • pompeja Re: moja odpowiedz do tej kobiety 08.12.10, 16:01
                  Ewidentnie kobieta chce Cię przestraszyć i wyłudzić pieniądze za zwrot.

                  Napiszę Ci coś:

                  mój mąż jest kierownikiem serwisu, specjalizuje się w serwisie notebooków, dodatkowo elektronik programista - tak więc "wie, co robi". Sprzedawaliśmy na allegro mojego notesa, bo przyniósł mi nowego. Cenę daliśmy niższą o jakieś 100-200zł, żeby się szybciej sprzedał. Ktoś tam kupił, wysłaliśmy. Po tygodniu dostaliśmy maila z wyrzutami, że sprzęt nie działa i takie tam. Poprosiliśmy o odesłanie go w celu sprawdzenia usterki. Koleś pultał wręcz, że jest prawnikiem (większość na allegro to prawnicy hahaha), że był w superserwisie i tam mu powiedzieli, że to my wysłaliśmy "rozyebanego" notebooka. Otrzymaliśmy go i co się okazało - ten jego pseudoserwis połamał obudowę, a sam allegrowicz włączył go odrazu po otrzymaniu, gdzie na dworze panowały minusowe temperatury, co spowodowało trwałe uszkodzenie czegoś tam. Mąż wtedy wyleciał na kanary, a ten idiota wypisywał takie maile, że się popłakałam, bo szlag mnie trafiał, jak czytałam nieprzyjemności na temat męża, które były rzecz jasna kłamstwem. Wkońcu nie wtrzymałam i odpisałam mu, żeby się opanował i sam zyebał sprzęt, a obraża męża. Zamknął się. Kasę mąż mu zwrócił, bo on sobie tego notesa sprzedał na części (naprawa była już nie opłacalna niestety i stracił na wartości). Mój mąż jest taki niestety, ja bym za cholerę pieniędzy nie oddała, a w dodatku zgłosiła oczernianie i zniesławienie.
                  • elenapierce Re: moja odpowiedz do tej kobiety 08.12.10, 16:06
                    heh :) u was jednak sytuacja byla taka, ze to tamten zepsul notebooka, a tu kobieta sie rzuca o "zatajanie informacji". Czy ona ma racje ze juz po wylicytowaniu - dopiero wtedy pyta sie o szczegoly i uwaza, ze jak cos jej nie podpasuje, to moze zrezygnowac z odbioru? chyba powinno byc odwrotnie - wypytuje sie o rozne rzeczy przed zakupem, ewentualnie po zglasza sie reklamacje jak cos nie dziala.
                    Wg niej to nie jest tak, ze jak cos wylicytowala, to "klamka zapadla"
                    • pompeja Re: moja odpowiedz do tej kobiety 08.12.10, 16:11
                      Opisz sprawę w mailu do Allegro, a kobiecie napisz, że sprawę zgłosiłaś do serwisu i tyle, nic więcej. Niech oni rozwiążą spór - mają doświadczenie. Każą oddać Ci kasę to oddaj, trudno (choć szczerze w to wątpię, by tak się zakończył spór). Zwrotu kosztów nie ma! ale o to też zapytaj w mailu zgłaszającym spór. Pamiętaj - napisz go bez emocji, rzeczowo. W ciągu 48h Ci odpowiedzą i wtedy będziesz wiedziała co zrobić.
                      • elenapierce Re: moja odpowiedz do tej kobiety 08.12.10, 16:24
                        opisalam, czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz.
                        Naprawde jestem w szoku ze mozna nie pytajac o nic w trakcie aukcji, wylicytowac rzecz i po miesiacu stwierdzic, ze sie rezygnuje, na dodatek kiedy byl odbior osobisty. Ta kobieta jakos smiesznie sie tlumaczy, ze osoba ktora odbierala nie mogla stwierdzic daty produkcji bo jest humanista; tlumaczy, ze przeciez napisala mi "anegdote" o tym, jak kupila kiedys sprzet uzywany 2 lata ale okazalo sie, ze byl sprzed stu lat bo przestal w piwnicy i o tym nikt jej nie poinformowal - to sa jej argumenty, na dodatek pisane w dwa dni po wygraniu aukcji. Na dodatek zamiast, nauczona pierwsza porazka, dmuchac na zimne i wypytac mnie o szczegoly sprzetu, to wziela wylicytowala i teraz ma pretensje. Ona uwaza, ze w aukcji powinnam opisac cala historie sprzetu - inaczej to zatajanie info. Ma racje? Czekam na odpowiedz od allegro, doczekac sie nie moge.
                        • pompeja Re: moja odpowiedz do tej kobiety 08.12.10, 16:29
                          Ja i mój mąż jesteśmy zdania, że Ty jesteś czysta. Prowadzimy długoletnią i co najważniejsze intensywną sprzedaż nówek i używek poprzez ten serwis. Poczekaj na maila od serwisu, będziesz wiedziała, co zrobić. Pamiętaj, jeśli każą oddać Ci kasę, niech ona pierw odda sprzęt, ty go sprawdź i dopiero oddaj. Sprzedałaś sprawny, nie przyjmuj uszkodzonego - nawet jeśli będzie to jedna rysa :) - poważnie!
                          • elenapierce Re: moja odpowiedz do tej kobiety 08.12.10, 16:37
                            ciesze sie w takim razie, mam nadzieje, ze nie przedwczesnie :] co do sprawdzenia sprzetu - to oczywistosc i koniecznosc, ale nie ma u mnie w mieszkaniu takiej mozliwosci :/ do tej suszarki potrzebna jest rura do odprowadzania wilgoci (ktora kupuje sie sobie za grosze w castoramie). Kiedy suszarka byla odmontowywana, rure sie odkrecalo i ladowala w koszu - przy zakupie nowych modeli rowniez takowej rury nie ma w pakiecie, to odrebna czesc. Ani nie mam rury, ani u mnie w tym mieszkaniu suszarka ta nie byla nigdy zamontowana - byla w poprzednim, nieco wiekszym. Najgorsze wlasnie jest to ze gdybym miala na nia miejsce, to bym jej uzywala i miala z glowy rozwieszanie prania, a tak sprzedalam i uzeram sie teraz :/ :)
                  • bimota Re: moja odpowiedz do tej kobiety 09.12.10, 12:44
                    Co ty powiesz... Twoj genialny maz zainstalowal w nim termometr rejestratorem ? Bo nie wiem na jakiej innej podstawie tak doglebna analiza przyczyn usterki...

                    Usterki mechaniczne mogly powstac w transporcie. Przy drozszych rzeczach warto pomyslec nad opcja sprawdzania stanu przy kurierze. Moim zdaniem za transport odpowiada wysylajacy.
          • mis_spokojny koszty transportu 11.12.10, 08:38
            Inieważniłaś kodeks cywilny tylko na potrzeby tego wątku, czy masz większe doświadczenie?
            To obowiązuje:
            Art. 566. § 1. Jeżeli z powodu wady fizycznej rzeczy sprzedanej kupujący odstępuje od umowy albo żąda obniżenia ceny, może on żądać naprawienia szkody poniesionej wskutek istnienia wady, chyba że szkoda jest następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności. W ostatnim wypadku kupujący może żądać tylko naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady; w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów.
    • bimota Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 16:06
      1. Odpowiedz czy wprowadzilas w blad. Czym innym jest data produkcji, czym innym uzytkowania. Czym innym jest powiedzenie "poprzedni wlasciciel uzywal 2 lata", czym innym "poprzedni wlasciciel twierdzil, ze uzywal 2 lata".
      2. JEsli tak to kiedy wprowadzilas w blad (przed czy po aukcji).

      Jesli wprowadzilas w blad przed zakonczeniem aukcji to nalezy sie rekompensata. Jesli po, to jest to kwestia twego sumienia, ale nie ma wplywu na cene towaru. Warto tez spytac o dowod, ze wlasnie taka jest data produkcji. Bo nie musi nim byc stwierdzenie "mechanika". Data na jakiejs czesci tez nie, raczej data na obudowie.

      Postaw sie w jej sytuacji i sama sie zastanow czy nalezy sie rekompensata. Jesli tak to zaproponuj jakas kwote (raczej groszowa). Jesli nie to przepros...
        • happy_time Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 16:45
          Tak jak już wcześniej ktoś radził napisz do allegro i zacytuj maila od niej. Moim zdaniem jej pretensje są nieuzasadnione. Napisz jeszcze do niej skąd zna rok produkcji. Mam w domu mnóstwo sprzętów i nigdy nie zwracałam uwagi na rok produkcji. Przecież to nie ma żadnego znaczenia. Może napisz/zadzwoń do producenta (albo polskiego odziału firmy) i zapytaj o rok produkcji, jeżeli znasz model.
            • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 16:58
              heheheh, nie chce nikogo uszczesliwiac na sile. Dalabym sobie spokoj i nawet pogodzila sie z nieslusznym negatywem gdyby nie jej ostatni mail do mnie - ten o odstepowaniu od umowy i kodeksach, jakich to ona nie ma praw. Nie bedac prawnikiem wzbudza to we mnie niepokoj, kto chce z powodu 300zl paletac sie po sadach - bo kobieta widac, ze ostro idzie ;)) napisalam do allegro, czekam.
          • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 16:56
            rok produkcji zna od mechanika, ktory mial jej to zamontowac. Powiedziala, ze najprawdopodobniej nie zwrocilby jej na to uwagi gdyby nie fakt, ze jakis czas temu pozbyla sie zmywarki (oddala za darmo do serwisu) z dokladnie tego samego roku produkcji, bo nie oplacalo sie jej naprawiac bo wszystko by sie juz w niej psulo. Mnie jednak bardziej obchodzi to jak mozna tak bezmyslnie cos kupic - w sensie w ogole nie kontaktowac sie ze sprzedajacym i nie wypytywac go o interesujace nas sprawy - i miec pretensje, po miesiacu!
            • happy_time Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 08.12.10, 17:11
              heh wiek sprzętu nie ma tu nic do rzeczy. Może się zapsuć zaraz po upływie gwarancji, a może działaś bezawaryjnie przez 15 lat. Ale jak kupuje się coś używanego to takie jest ryzyko. Wygląda na to, że pani kupująca jak dowiedziała się, że suszarka, która jej sprzedałaś jest z tego samego rocznika co jej zepsuta zmywarka rozmyśliła się. Śmieszne to trochę. Ja bym napisała jej tylko, że sprawę wyjaśni serwis allegro i, że poinformujesz ją o wyjaśnieniu.
              • elenapierce Re: kolejna odpowiedz pani :) 08.12.10, 17:52
                sorry ze mecze was tymi mailami, sa dlugie i srednio skladne. Dla mnie sytuacja jest jasna, ze nie wprowadzilam jej w blad poniewaz w aukcji nie bylo napisane, ze suszarka byla wyprodukowana 2 lata temu, a ze byla uzytkowana przez 2 lata. Oto, co napisala:
                "Na razie odniosę ( z pośpiechu ) się tylko do jednego fragmentu: "Jedyne co mnie dziwi to to, że pisze Pani, iż po wylicytowaniu sprzętu, gdyby Pani się dowiedziała o roku produkcji po fakcie, nie zdecydowałaby się Pani na jego odbiór. Otóż ja nie wyobrażam sobie sytuacji, w której kupuję od kogoś towar i dopiero po tym fakcie dopytuję się o szczegóły i rezygnuję z transakcji - takie rzeczy robi się przed licytacją."

                Transakcja jest umową dwustronną - sprzedający oferuje do sprzedaży dokładnie to, co opisuje zgodnie prawdą, zawierając wszystkie istotne dla oceny wartości cechy a kupujacy kupuje dokładnie ten towar, oferując cenę adekwatną do podanych cech.
                Jeżeli cechy się nie zgadzają, opis nie jest zgodny z rzeczywistością, istotne cechy nie zostały podane, to transakcja zostaje zawarta pod wpływem wprowadzenia w bład a to ma istotne konsekwencje prawne.

                Ja kupowałam dwuletnią zmywarkę (w opisie nie było informacji, o kolejnym włascicielu, o przechowywaniu itd, po zakończeniu licytacji otrzymałam jednoznaczne potwierdzenie, że jest ona dwuletnia - pytałam o rok produkcji!) a okazało się, ze zapłaciłam za towar i transport towaru, który ma cechy w opisie podane nieprawdziwie, lub nieujawnione - pięcioletnia, kolejny właściciel...

                Nabywca nie ma obowiązku śledzić przebiegu całej aukcji - może ją zobaczyć w ostatniej chwili. Podstawą decyzji jest niewprowadzajacy w błąd i nie zatajający istotnch cech produktu opis. Zostało to jednoznacznie potwierdzone w orzecznictwie sądowym i jest poza dyskusją. Obowiązki sprzedającego w kwestii rzetelności i kompletności opisu oferowanego za pośrednictwem internetu do licytacji są dokładnie opisane i w kodeksie cywilnym i w regulaminie Allegro i w innych przepisach. Pytania więc w rodzaju dlaczego w czasie trwania aukcji nie dopytywałam się, czy opis nie został tak skonstruowany, aby sugerować sytuację nieprawdziwą, czy w czasie aukcji by Pani udzieliła innej odpowiedzi niż po jej zakończeniu ( z którego roku ona jest?? - Tak jak bylo napisane na aukcji, dwuletnia ) są ciekawe psychologicznie, ale dla prawnej sytuacji bez znaczenia.

                Ja się nie podaję jako podstawę uznania transakcji jako zawartej na podstawie błędu innych cech, niż podane w opisie. Nie zachodzi więc sytuacja, w której np. najpierw kupiłam a póxniej zaczęłam się dopytywać jakiej ona jest klasy energetycznej i jednak nie chcę, bo myślałam, że AA, lub o inne cechy techniczne.... Jeśli np. nie zapytałam o sposób podlączenia, w internecie występują Ariston 36 V i wywyiewowe i kondensacyjne, to nie reygnuję z zakupu, bo ja myślałam, że ona się podłącza inaczej. Nie zapytałam, to mój poblem.
                Ja piszę wyłącznie o zgodności z ofertą! Ta suszarka NIIE jest zgodna z ofertą.

                Dla porównania: czym innym jest gdy kupowany "kaszmirowy sweter" okazuje się z poliestru a czym innym, gdy był to sweter, który na zdjęciu wyglądał jak z kaszmiru i kupujący myślał.... Czym innym jest, gdy miał podane niezgdne z rzeczywistością wymiary a czym innym, gdy okazał się za mały. W pierwszym przypadku jest wprowadzenie w błąd, w drugim nie ma.

                Obowiązki sprzedaży w sprzedaży za pośrednictwem internetu są dokładnie opisane.

                Nabywca zawiera wiążącą prawnie umowę kupna towaru o określonych cechach, za cenę ustaloną na podstawie podanych cech. Nie jest tak, że sprzedający może podać nieprawdziwe informacje a kupujący musi wynająć rzeczoznawcę, aby stwierdzić, że sprzedający podał informacje nieprawdziwe a w przeciwnym razie to musi kupić kota w worku.

                JEst tak, że decyzja o kupnie i odbiorze towaru następuje po wygraniu aukcji i dotyczy to sytuacji, w której decyzja o kupnie i odbiorze została podjęta na podstawie wprowadzenia w błąd.

                Tak, jak sprzedający może sądownie dochodzić zapłaty i odbioru towaru wygranego, czyli wywiązania się z zawartej umowy i będzie to skuteczne, jesli towat jest zgodny z ofertą a opis zawierał wszelkie potrzebne dla oszacowania rzeczy informacje , tak nabywca może skutecznie dochodzić odstąpienia od umowy, zwrotu ceny i wszelkich nakładów plus odszkodowań i też wygra, jeśli towar z opisem zgodny nie jest. I nie piszę tu o oszustwie, czyli sytuacji gdy np. sprzedający tak skonstruował ofertę, aby dla podniesienia ceny w bład wprowadzić.

                Piszę jedynie o odpowiedzialności sprzedającego za wady rzeczy sprzedanej (art. 556 i następne kodeksu cywilnego ) i przysługujących mi z tego tytułu prawach.
                • pompeja Re: kolejna odpowiedz pani :) 08.12.10, 18:01
                  Odpisz jej, że spór został zgłoszony do rozstrzygnięcia przez pracowników Allegro i o jego wyniku poinformujesz ją drogą mailową.


                  Ewidentnie kobieta pierdaczy, daj se spokój. Ja się zaczynam już denerwować i bym Ci napisała, że pyerdoli jak mało kto, w kółko to samo.

                  Wyluzuj, poczekaj, sraj na to, co ona pisze, bo wałkuje 3 zdania przestawiając tylko słowa.

                  Jak znów napłodzi taką beznadzieję o jakiś kaszmirach czy coś (ja nie kumam po co o tym pisze, równie dobrze mogłabyś jej napisać, że wczoraj w zieleniaku kupiłaś kiwi, bo myślałaś, że to pyry) to jej odpisz: "Proszę o wstrzymanie się od wszelakiej dalszej korespondencji do momentu, gdy uzyskam odpowiedź od pracowników serwisu w tej sprawie, o czym Panią poinformuję. Kolejne tego typu maile potraktuję jako natręctwo z Pani strony."
                  • elenapierce Re: kolejna odpowiedz pani :) 08.12.10, 18:11
                    pompeja, masz racje. Z calym szacunkiem nie rozumiem, co ta kobieta do mnie pisze...
                    ostatnie pytanie: jak sadzisz, czy jest tak, ze kupujacy moze po wygraniu aukcji stwierdzic, ze nie bedzie jednak bral towaru, bo cos mu sie nie podoba (nie ma usterki, przykladowo ta data produkcji) - mnie sie wydaje, ze ta kobieta nie ma racji, rozumuje na opak - jesli licytuje, to znaczy, ze jest zdecydowana kupic, a nie, jak twierdzi, wygrala aukcje i dopiero stwierdzi, czy kupi.
                    • pompeja Re: kolejna odpowiedz pani :) 08.12.10, 18:14
                      Ty masz rację. Gdybyś wystawiła ją od złotówki i ktoś kupiłby za tę złotówkę to musiałabyś to sprzedać i koniec - tu zabezpieczeniem może być "cena minimalna", w waszym przypadku zabezpieczeniem dla tej kobiety byłoby zapytanie przed licytowaniem. Tak to działa, wsjo jest jasne.
    • mazda25 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 10:06
      Niezupelnie wszystko jest w porzadku.Jezeli nie podalas prawdziwej daty uzywania,to prawdopodobnie wzielas zawyzona cene.2.5 roku a 5 lat to jednak jest duza roznica w czasie..Wyobraz sobie,ze kupilas dwuletni samochod,a po miesiacu okazalo sie,ze ma tylko 5lat i jestes jego trzecim wlascicielem.Czy to by cie nie zirytowalo? Uwazam,ze powinnas wyjsc z inicjatywa rozwiazania tego problemu,tym bardziej ,ze jednak jest w tym troche twojej winy.To,ze nie wiedzialas ile sprzet ma naprawde lat wcale cie nie usprawiedliwia.Kupujacy moze miec watpliwosci co do twojej uczciwosci.A tlumaczenie sobie i innym,ze dopiero po miesiacu zglosil reklamacje niczego tutaj nie zmienia. Tym bardziej,ze uwazasz siebie za wzorowa obywatelke.
      • usunelamkonto Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 11:20
        przedmioty byl licytowany, wiec ona nie mogla wziac zawyzona cene. cene nabijaja zainteresowani. nie wiem jak to tam dziala dokladnie ale sprzedajacy ustala jakas tam cene minimalna

        widzialam idiotkow ktorzy kupowali uzywane telefony komorkowe za cene wyzsza niz kup teraz a gdzie model byl nowy. no lapalam sie za glowe. ze telefon uzywany xxx byl drozszy od xxx nowszego ale tak sobie nabili cene zainteresowani

        ale ona jest sobie winna. opis brzmial : mam do sprzedania uzywana suszarke, nie ma gwarancji itp. okres uzytkowania - 2 lata


        czy zapytala o szczegoly? nie bo po co

        gdy ja kupuje telefon uzywany nie pytam sie o date produkcji, tylko czy jest sprawny i ile byl uzytkowany - 3 lata ok


    • ojca Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 11:10

      Opis towaru nie wskazuje bezpośrednio na datę produkcji, lecz jeżeli faktycznie kupująca posiada maila gdzie napisałaś, że suszarka jest dwuletnia, to może ona się powołać na KC art 564 (który odnosi się do 30 dniowego terminu z tytuły rękojmi art 563).
        • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 12:42
          czekam na odpowiedz od tej kobiety, mam nadzieje, ze nie wymysli zwrotu 150zl, bo nawet na to mnie nie stac. Allegro jeszcze nie odpisalo, ale ich przychylna opinia nie mialaby wiekszego znaczenia gdyby kobiecie chcialo sie bawic w sady. Ona swiecie uwaza, ze ja ja oszukalam i jakby co to ma na mnie kilka przepisow. A to, ze moje wprowadzenie jej w blad mialo miejsce po zakonczeiu aukcji, nie ma wg niej znaczenia. Do odbioru suszarki musiala wynajmowac przyczepe i ponosic koszty, a gdyby sie dowiedziala po aukcji ze rzecz jest 5letnia to by z niej zrezygnowala, a ja bym pisala o zwrot prowizji. Powoluje sie na moj nierzetelny opis aukcji, na ktorym powinno wszystko byc czarno na bialym: rok produkcji, to ze stala jakis czas nieuzywana i ze byl poprzedni wlasciciel bo to wszystko wplywa na jakosc i cene. Ja podalam tylko model i ile byla uzywana. Moze tu miec racje ze opis byl kiepski. Tak czy owak, rozwalila mi kobieta aukcje :/ Czy allegro zwroci mi czesc prowizji jesli ja jej zwroce czesc pieniedzy ??
          • ojca Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 13:16

            To jak opisujesz swoja aukcje to twoja sprawa, przecież nie możesz telepatycznie wiedzieć jakich informacji oczekuje nabywca. Kobieta może się powołać na art 564 gdyby miała maila gdzie napisałaś, że suszarka jest dwuletnia...lecz w art jest wyraźnie napisane, że to działanie musiałoby być "podstępne"

            art 564(...)jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją(..)

            Ty oczywiście możesz tłumaczyć, że to działanie nie było celowe, ani podstepne bo sama nie wiedziałaś ile ta suszarka ma lat.
            Pozatym zastanawiałbym się czy wiek suszarki może być uznany za wadę w przypadku gdy ta suszarka jest sprawna. Kupująca miała 10 dni na sprawdzenie i ewentualny zwrot towaru bez podania przyczyny, nie zrobiła tego.
            • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 13:25
              Ojca widzisz, co osoba to mowi co innego - niektorzy uwazaja ze to 10 dni tyczy sie transakcji z firmami, a nie z osobami prywatnymi. Kupujaca zas twierdzi, ze ma ona czas na oddanie mi sprzetu miesiac PO wykryciu wady i twierdzi, ze odezwala sie do mnie w zwiazku z tym nawet wczesniej, niz powinna.
              Ojca, a jak sadzisz czy jesli kobieta nie zechce obnizki a zechce zwrocic towar, mam obowiazek oddac jej cala sume pieniedzy i koszty jakie poniosla wynajmujac przyczepe? Ona twierdzila, ze tak, bo przez to ze wprowadzlam ja w blad (tlumaczylam jej dziesiatki razy, ze nieswiadomie i nikt nie chcial jej oszukac, ale mniejsza z tym) poniosla koszty przyczepy. Na dodatek zeby rzecz zwrocic pewnie musialaby wynajac ja jeszcze raz (o ile nie kaze mi samej przyjezdzac po ta rzecz - co w tej sytuacji? Mam prawo jej powiedziec ze odwiezienie rzeczy nalezy do jej powinnosci, czy to ja z podkulonym ogonem powinnam oddac kase z nawiazka, pojechac po rzecz i "blagac o przebaczenie"? ;) )
              • ojca Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 14:04
                W przypadku osoby prywatnej nie mają zastosowania przepisy o umowie zawartej na odległość i nie ma podstaw prawnych do zwrotu towaru. Mają natomiast przepisy KC o rękojmi. Jeżeli jednak kupująca powiadomiła cię o wadzie towaru po 30 dniach od daty zakupu (odebrania towaru) to raczej nic nie zrobi. Pozatym nie jestem pewien czy kupująca nie powinna powiadomić cię listem poleconym o wadliwym towarze (tutaj nalezałoby sprawdzić, bo w sądzie wydruk maila może mieć nikłą wartość dowodową- do maila może mieć dostęp wiele osób).

                Pozatym podejrzewam, że jakby ów kupująca opisała swój problem jakiemuś prawnikowi to odpowiedziałby "nie kupuj na aukcji" lub "oglądaj dokładnie towar zanim odbierzesz".
                • kupujaca356 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 10.12.10, 18:39
                  mylisz się. Przepisy o sprzedaż konsumenckiej na odległość nie mają tutaj żadnego zastosowania (mp. oddaję w ciągu 10 dni bez podania przyczyny ) natomiast przepisy kodeksu cywilnego jak najbardziej.
                  W tym przede wszystkim: Art. 556
                  § 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).
                  Art. 560
                  § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. /.../
                  Art. 563
                  § 1. Kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia , a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należnej staranności mógł ją wykryć. (! )
                  Art. 564
                  W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym utrata uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie następuje mimo niezachowania terminów do zbadania rzeczy przez kupującego i do zawiadomienia sprzedawcy o wadach, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją.
                  Art. 566
                  § 1. Jeżeli z powodu wady fizycznej rzeczy sprzedanej kupujący odstępuje od umowy albo żąda obniżenia ceny, może on żądać naprawienia szkody poniesionej wskutek istnienia wady, chyba że szkoda jest następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności. W ostatnim wypadku kupujący może żądać tylko naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady; w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów.

                  itd

                  I wszystkie te przepisy dotyczą osób fizycznych, które sprzedają cokolwiek!
                  W przypadku przedsiębiorców są dodatkowe przepisy a i kodeks cywilny wprowadza rozróżnienie.

            • bimota Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 14:35
              > To jak opisujesz swoja aukcje to twoja sprawa

              Nie, w regulaminie jest napisane, ze ma opisac towar jak najdokladniej

              Jeli napisala, ze byla uzywana 2 lata, a nie wspomniala, ze jest kolejna uzytkowniczka to jest to zatajenie i wprowadzenie w blad.
              • ojca Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 14:53
                bimota napisał:

                > Nie, w regulaminie jest napisane, ze ma opisac towar jak najdokladniej
                >
                > Jeli napisala, ze byla uzywana 2 lata, a nie wspomniala, ze jest kolejna uzytko
                > wniczka to jest to zatajenie i wprowadzenie w blad.

                Nie napisała daty prod suszarki bo jej nie znała , napisała lata użytkowania, model.

                Czy nie napisanie, tego, ze się jest kolejnym właścicielem kwalifikuje to do "podstępnego zatajenia wady" ? Wg mnie, nie.
                • bimota Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 15:19
                  Doslownie nie, ale mozna bylo tak zrozumiec, nie tylko ja tak twierdze.

                  Czy podstepne ? Moge sie zalozyc, ze zastanawiala sie czy napisac o poprzednim wlascicielu, ale nie zrobila tego bojac sie, ze uzyska nizsza cene. Dla mnie podstepne...

                  No i raczej poprzedni wlasciciel nie kupij jej w celach kolekcjonerskich. Byla uzywana dluzej niz 2 lata.

                  To wlasnie ta "wada"...
                  • ojca Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 15:54
                    forum.gazeta.pl/forum/w,16,119624703,119684857,Re_Nieprzyjemna_sytuacja_z_allegro_.html
                    Zatem wnioskuje, że autorka używała rok suszarkę i nie znając daty jej produkcji podała w sumie cały okres jej użytkowania. To, ze poprzedni sprzedawca wprowadził ją w błąd nie sprawia, że podstępnie wprowadziła w błąd kupującego. Szczególnie, że kupująca wyraźnie podkreśla, że to data produkcji,a nie liczba właścicieli jest problemem.
                    • kupujaca356 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 10.12.10, 20:16
                      Zatajona liczba właścicieli również - ma istotny wpływ na stan techniczny towaru.
                      Może nie doczytał Pan, bo wątek bardzo rozbudowany, że już i w postach pojawia się informacja sprzedającej, że używała 2,5 roku a istotne jest też, że to w ogóle inny model, niż na zdjęciu, które w aukcji umieściła.

                      To zdecydowanie bardziej rozbudowany problem.

                      Np. tego, czy to urządzenie w ogóle jest sprawne, to do dzisiaj nie wiadomo, bo sprzedająca nie umożliwiła sprawdzenia (sprzęt przygotowany do wyniesienia ) i do dzisiaj podłączona nie została. Jest to jednak bez znaczenia wobec wszystkich innych wad, nieprawdziwych zapewnień, informacji itd.
            • kupujaca356 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 10.12.10, 20:42
              skąd jakies 10 dni? to w przypadku sprzedaży konsumenckiej na odległość można firmie odesłać towar bez podania przyczyny w ciagu 10 dni.

              Tu ani firma, ani zwrot.

              Tu przepisy są jednoznaczne: Art. 563
              § 1. Kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia, a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należnej staranności mógł ją wykryć.

              I to czy podstępnie, czy z innych przyczyn nie ma znaczenia dla zasadności roszczenia
              Art. 556
              § 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).
              Art. 560
              § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.

              A to czy zataił podstępnie, czy z innego powodu, to w przypadku postępowania cywilnego ma tylko takie znaczenie:
              Art. 564
              W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym utrata uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie następuje mimo niezachowania terminów do zbadania rzeczy przez kupującego i do zawiadomienia sprzedawcy o wadach, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją.

              Bowiem w przypadku zatajenia podstępnego ważniejsze stają się przepisy kodeksu karnego.

              Nie zajmujmy się więc podstępnością, tylko transakcją zawartą pod wpływem wprowadzenia w błąd i wynikającymi z tego obowiązkami i prawami.
          • kupujaca356 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 10.12.10, 17:42
            I odpowiedź kupującej, która właśnie po odkryciu, że DODATKOWO sprzęt jest blisko 6-letni a nie 2 letni, napisała, w pierwszym mailu że sytuacja jest nieprzyjemna i oczekuje propozycji sprzedającej.

            Ja dokładnie wiem, co mam robić, ale chciałam sprawę załatwić polubownie. Dopiero kolejne maile sprzedającej, która w rożnych kwestiach zaprzeczała swoim wcześniejszym słowom i jej podkreślanie, że jej nie obowiązują przepisy Kodeksu Cywilnego doprowadziły do stanowiska jednoznacznego: powiadomiłam 7.12. br, że odstępuję od umowy zawartej pod wpływem wprowadzenia w błąd.

            A teraz po kolei na czym to wprowadzenie w błąd polegało.
            1. Aukcja o treści: Witam, mam do sprzedania używaną suszarkę do ubrań Ariston A 36V. Nie posiadam już do niej gwarancji i instrukcji; suszarka była używana przez ok. 2 lata.
            UWAGA! Nie zapewniam transportu /../
            Aukcja ilustrowana była zdjęciem suszarki.

            Przedmiotem sprzedaży była więc suszarka ze zdjęcia, już bez gwarancji i instrukcji obsługi, ale używana 2 lata, której trzeba zorganizować transport.

            2. Obowiązki sprzedającego na Allegro dokładnie określa Regulamin, m.in.: Opis Towaru powinien być rzetelny i kompletny oraz nie może wprowadzać w błąd innych Użytkowników, w szczególności co do właściwości Towaru, takich jak: jego jakość, pochodzenie, marka czy producent. Opis Towaru powinien być zgodny z wymogami prawa, w szczególności powinien zawierać wymagane w określonych okolicznościach informacje, w tym informacje wskazane w obowiązujących przepisach dotyczących ochrony konsumentów. Użytkownik ponosi pełną odpowiedzialność za treści umieszczone przez siebie w opisie Aukcji, w tym jest odpowiedzialny za wszelkie błędy lub nieścisłości takiego opisu.

            3. Dodatkowo obowiązki sprzedającego za pośrednictwem internetu a więc w sposób, w którym podstawą oceny wartości towaru są zapewnienia sprzedającego reguluje nie tylko zwykła ludzka rzetelność i uczciwość, ale i inne przepisy.

            4. Kupowałam więc, to co w opisie, dodatkowo sprawdzając w internecie parametry techniczne, co umożliwiała mi znajomość nazwy i zdjęcie.

            5. Nie obserwowałam całego przebiegu aukcji, gdyż zobaczyłam ją w przeddzień, wieczorem, ale za pośrednictwem linku zadaj pytanie sprzedającemu zapytałam o stan techniczny i rok produkcji. Odpowiedzi nie dostałam.
            Bywa, że korespondencja nie dociera. Później, niezależnie, sprzedająca pisała, że internet ma na razie tylko w pracy.

            6. Uzgadniając odbiór (sprzedająca zażyczyła, aby do wyniesienia było 2 mężczyzn ) ponownie przede wszystkim zapytałam o stan i wiek, dodatkowo argumentując, ze dopiero co zrezygnowałam z naprawy 5-letniej zmywarki, bo z racji wieku zaraz zaczną wymiany wymagać po kolei elementy gumowe i plastikowe.

            Sprzedająca zapewniła: "Tak jak było napisane na aukcji, dwuletnia, nie używałam jej od ok. półtora miesiąca, ale nie ma żadnego powodu dla którego sprzęt miałby być niesprawny"

            7. Suszarka została odebrana przez 2 mężczyzn wyposażonych w wypożyczoną przyczepę.

            8. Okazało się, że sprzedająca umieściła zdjęcie skopiowane ze strony Suszarka kondensacyjna Hotpoint-Ariston A 36 V , czyli oferowała suszarkę kondensacyjną . Po przywiezieniu okazało się, że jest to suszarka wywiewowa i trzeba podłączyć do komina. Inaczej wyglądają panele, inna jest liczba programów, inny sposób montażu ! To praktycznie dwa rózne sprzęty, choć tej samej firmy.

            9. Udzielając rzetelnych odpowiedzi na pytania sprzedająca mogła zapobiec tak nieprzyjemnej sytuacji, jak i ponoszeniu kosztów transportu rzeczy niezgodnej z ofertą.

            10. W pierwszym odruchu wystawiłam sprzęt do odsprzedaży z ceną, za jaką kupiłam, ale już ze zdjęciem rzeczywistym. W przeznaczonym dla niej miejscu nie mieściło się nie tyle samo urządzenie, co konieczne podłączenie do komina, którego się na podstawie oferty nie spodziewałam. We wszelkich opisach, które uważnie prześledziłam, sprzedający zaznaczają, gdy sprzedają suszarkę wywiewową. Oczywiście wiek też podają rzetelnie a jeśli nie znają, bo są kolejnymi właścicielami, to o tym też piszą. Ta oferta była skonstruowana specyficznie.

            Chciałam jednak zakończyć sprawę przy jak najmniejszym nakładzie czasu i energii, tracąc koszty transportu, wystawiania... Wówczas nie miałam świadomości, że niezgodności jest zdecydowanie więcej a stan zdrowia akurat nie pozwalał mi na analizowanie i wielkie zamieszanie.

            11. Sprzedająca mogła zapobiec organizacji transportu i nie potwierdzać konsekwentne, że "Tak jak było napisane na aukcji, dwuletnia " a także zatajać kolejnych właścicieli.
            Nie poinformowała o kolejnych użytkownikach sprzętu, co jest istotne dla oceny stanu technicznego. Oczywiście, powinna również umieścić zdjęcie właściwego modelu.

            12. Ponieważ nikt nie wykazał zainteresowania odkupieniem, to najszybciej, jak to było możliwe chciałam ją zamontować w innym miejscu, co już wymagało pomocy fachowca. Wówczas specjalista powiadomił mnie, że sprzęt nie jest dwuletni, tylko z marca 2005 roku.

            13. Niezwłocznie powiadomiłam więc, że transakcja została zawarta pod wpływem wprowadzenia w błąd.

            14 Sprzedająca odpisała, ze jej nie obowiązują przepisy Kodeksu Cywilnego, bo jest to sprzedaż prywatna, że to ja pomyliłam rozumienie używana 2 lata i dwuletnia, itd (np. że internet ma tylko w pracy, ale jest bezrobotna i nie stać jej właściwie na nic ) aż wreszcie stwierdzenie, że powinnam rozumieć, że ona mogła się pomylić (na mój koszt?? ) sprawiły, że zgodnie z obowiązującym prawem ODSTĄPIŁAM OD UMOWY ZAWARTEJ NA PODSTAWIE WPROWADZENIA W BŁĄD ( niezgodność towaru z ofertą ) i domagam się zwrotu zapłaconej ceny i pokrycia kosztu transportu, na jaki mnie naraziła, choć dysponowała pełną wiedzą, aby temu zapobiec ( w tym znała moją ocenę sprzętu 5- letniego )

            Uważam, że kondensacyjna a wywiewowa, dwuletnia a blisko sześcioletnia, od nowości w rękach jednego użytkownika a nie wiadomo jakiego pochodzenia, to kompletnie co innego. Dodatkowo świadome zapewnienia wprowadzające w błąd i utrwalające trwanie w błędnym przekonaniu przed organizacją transportu i poniesieniem na to dodatkowych nakładów to już nie jest taka sobie pomyłka. Zresztą pomyłki sprzedającego nie mogą się odbywać na koszt kupującego w dobrej wierze.

            Jeśli zaś chodzi o terminy, bo widzę, że w wątku występuje poplątanie rożnych pojęć, to odpowiedzialność sprzedającego za wady towaru sprzedanego trwa rok i nabywca ma obowiązek powiadomić w ciągu miesiąca od chwili, gdy się o nich dowiedział. Ja o faktycznym wieku (blisko 6 lat ) dowiedziałam się w tym tygodniu. Jeżeli zaś sprzedająca wiedziała o wadach, ale je zataiła, to odpowiedzialność ta ulega znacznemu wydłużeniu a i zakres odpowiedzialności się zmienia.

            • six_a Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 10.12.10, 21:32
              zapraszamy z tym kramikiem do sądu!

              najpierw kupiłaś, a potem się pytałaś. a potem jeszcze chciałaś sprzedać dalej, a jak się nie udało, to straszysz kodeksami.

              no przyzwoitości trochę

              suszarka w końcu jest 6-letnia? jeszcze parę postów i się okaże, że to antyk sprzed wojny.
        • ojca Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 13:09
          bimota napisał:

          > PRzy kupnie od osoby prywatnej ??

          Pojęcie sprzedaży nie odnosi się tylko do firm. (Art. 535. Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.)

          >Ten mail byl juz po zawarciu umowy...

          W art 564 nie ma mowy o tym, że sprzedający musiałby wprowadzić przed sprzedażą w błąd.
            • kupujaca356 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 10.12.10, 19:59
              nie było możliwości sprawdzenia, czy działa (była odłączona, przygotowana do wyniesienia ) i dlatego, że odbierało 2 mężczyzn nie będących nabywcami (organizacja transportu ) to tak obszerna korespondencja i liczne pytania przed odebraniem.

              Niezgodności jest wiele, o których sprzedająca wie a forum nie jest najlepszym miejscem do analizowania wszystkich.
            • kupujaca356 Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 10.12.10, 20:08
              to nie jest kwestia oddania w takim rozumieniu, o jakim piszesz ( nie będzie pasowało, nie spodoba się, na monitorze inny kolor itd ), to jest kwestia odpowiedzialności jednoznacznie wynikającej z przepisów i dotyczy wszystkich sprzedających cokolwiek:
              Art. 556
              § 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).
              Art. 560
              § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie.
              Art. 563
              § 1. Kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia, a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należnej staranności mógł ją wykryć.
              Art. 564
              W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym utrata uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie następuje mimo niezachowania terminów do zbadania rzeczy przez kupującego i do zawiadomienia sprzedawcy o wadach, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją.
              Art. 566
              § 1. Jeżeli z powodu wady fizycznej rzeczy sprzedanej kupujący odstępuje od umowy albo żąda obniżenia ceny, może on żądać naprawienia szkody poniesionej wskutek istnienia wady, chyba że szkoda jest następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności. W ostatnim wypadku kupujący może żądać tylko naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady; w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów.

              • elenapierce Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 15:01
                ale czy data produkcji to wada?? Sama kupujaca przyznala, ze z zwenatrz suszarka wyglada bez zarzutu. Co do dzialania - jak ja jej uzywalam, dzialala. Kupujaca jej jeszcze nie podlaczyla, wiec o "konkretnych" wadach jescze nic nie wiemy. Tylko ta data produkcji. Kobieta uwaza ze to jak najbardziej jest wada bo zaniza wartosc produktu, jego jakosc i takie tam.
    • mumia_ramzesa Re: Nieprzyjemna sytuacja z allegro :( 09.12.10, 15:09
      Rany, 5 dni zawracania glowy taka pie...!
      Opis aukcji moze byc uznany za celowe wprowadzenie w blad, bo wiedzialas, ze sprzet mial poprzedniego wlasciciela, wiec prawdopodobnie byl przez niego uzywany. Napisalas o uzytkowaniu przez 2 lata, nie informujac, ze tyle byl uzywany przez Ciebie. Uczciwy opis aukcji przynajmniej to powinien zawierac.
      Poza tym twierdzisz, ze gdyby nie mniejsze mieszkanie to bys go nie sprzedawala a jednoczesnie twierdzisz, ze Cie nie stac na zwrot pieniedzy. To w koncu z jakiego powodu go sprzedalas?
      Pozdrowienia dla wzorowej obywatelki.
        • elenapierce Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 17:08
          zostawmy juz ten temat w spokoju. Zaproponowalam kobiecie obnizke ceny i czekam caly dzien na jej odpowiedz. Co ciekawe, chcac sie zorientowac ile moge spuscic ogladam suszarki na allegro i nigdzie, doslownie nigdzie nie widzialam aby ktos podal jaki jest rok produkcji suszarki - a przegladam oferty suszarek uzywanych. Ludzie tylko podaja model, wymiary i pisza, ze 100% sprawna - nawet nie pisza, jaki czas suszarka byla uzywana!! Najwazniejsze info to to ze uzywane i ze dziala. Mnie sie wydawalo, ze czas uzytkowania jest bardzo istotny i podalam go i teraz mam taka uzerke. Co lepsze pytam ludzi, jaka jest data produkcji suszarki ktora oferuja i jedna osoba mi juz odpisala, ze na programatorze widac 2002 ale to nie znaczy, ze suszarka jest z 2002. Ludzie sami nie wiedza co sprzedaja... pozniej ktos to kupi i jesli jest upierdliwy, bedzie zwracal (i teraz juz wiem, ze ma do tego prawo)...
          • six_a Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 17:13
            >(i teraz juz wiem, ze ma do tego prawo)...

            że hę?
            nie ma prawa. rok produkcji nie jest wadą. a jeśli nie był podany w aukcji, a dla kupującego był istotny, to kupujący mógł nie licytować albo dopytać sprzedającego PRZED KUPNEM. wylicytowanie towaru oznacza konieczność zapłaty i odbioru.
            • elenapierce Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 17:22
              opisalam sytuacje na forum prawniczym i tam mi ktos konkretnie odpowiedzial, ze w takiej sytuacji grozby tej pani o kodeksie karnym sa przesada i nie sa zasadne, ale ze stosuje sie tu przepisy kc, konkretnie te 563-577 o ile nie myle. Wiec jednak...
              • elenapierce Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 17:24
                acha, i w przypadku zwrotu towaru mam obowiazek pokryc wszystkie koszty, czyli tez wynajmu przyczepy i to razy 2, bo w te i we wte. Czyli sprzedalam cos w dobrej wierze a w takiej sytuacji nawet nie wychodze na zero, a jestem wrecz stratna.
                • kokoryczko Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 17:46
                  Wspólczuje, niektórzy ludzie szukają problemu na siłę (allegrowiczka). Heh, jak uczeń, który olewa swoje obowiązki, ale przed wymagającym nauczycielem zasłania się prawami ucznia:)
                  Głupia, głupia. W d.upie mialabym to, że ktoś sobie po czasie sprawdził stan przedmiotu .. Za drogo jej? I tak można na okrągło gadać. B y ł o z g ł o w ą kupować. Nie powinnaś jej ustępować. Ona teraz Ciebie na straty naraża :) nie łatwiej jej samej sprzedać ten sprzęcik? Po co ta fatyga? A w ogole tak spytać ją i przedstawić przykłady z aukcji, że nikt nie pisze o roku produkcji, więc co, też by kupiła ,a po kupnie się dziwiła?? Sprawa mnie nie dotyczy,ale już mnie podminowała ta osoba :>

                  Heh, mojej siostrze też taka cwaniara się trafiła, z tym że, na szafa.pl. Siostra czekała na wpłatę za przedmiot i nic;
                  laseczka z uporem maniaka pisała, że zapłaciła, potem się gmatwała w zeznaniach, a w końcu zaczęła straszyć policją i wyzywać. Siostra prosiła o podanie danych konta , z którego miały być pieniądze, siostra zgłosiła to do banku o weryfikacje i okazało się ,że dane są nieprawdziwe ;) i znaki życia od cwaniaczki zniknęły.
                  Wiem, że nie na temat, ale warto wziąć pod uwagę ew chytrość tych "pokrzywdzonych" kupujących.
                  • kokoryczko Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 17:50
                    A tak ogólnie jaką masz pewność, że ta suszarka wg słow tej pani ma taki wiek?
                    Co z tego ze niby mechanik ją sprawdził? Jakiś dowód na to niech pokaże! Zdjęcie tych numerów z urządzenia i sama się dowiedz czy tak jest. Może ma racje, ale niech to udowodni, podpieranie swoich argumentów "rzekomymi" fachowcami to jeszcze nie dowód, że tak w istocie jest.
                      • kasiaczek181987 Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 18:17
                        ja dalej twierdze,że autorka wątku NA SIŁĘ szuka problemu. Mjaąc na uwadze wszytskie mozliweo prawa do zwrotu towaru to i tak juz jest po wszystkim. Z tego co wiem, to towaru uzywanego nie mozna zareklamowac czy zwrócić ale nawet jakby to ONA JUZ NIE MA DO TEGO PRAWA.

                        AUTORKO WĄTKU odpowiedz mi
                        Po co sie wdajesz w dyskusje z ta babką ? Bo ja tego nie rozumiem..... Chce ci wystawić negatywny komentarz ? To jej tez wystawisz coś w stylu : towar był zgodny z opisem, zainteresowanym udostepnie korespondencje mailową z ta osobą

                        Nie wiem , po co z nią w ogole gadasz? Nie masz innych zajęc to zgłoś sie do mnie bo ja ledwo wyrabiam
                • six_a Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 18:43
                  wiesz co, ja stwierdzam po tych całych dwóch wątkach, że Ty to chyba sobie jaja robisz.
                  to jest niemożliwe wręcz co wypisujesz.
                  ty organizowałaś transport? koszty wszelkich zwrotów i reklamacji ponosi kupujący, czyli odesłania towaru do sprzedawcy ponosi KUPUJĄCY.
                  jak słowo daję, że łykasz wszystko, co ta kobita ci napisze. więc OK. oddaj jej pieniądze za wszystko i bądź sobie stratna plus głupia, bo się boisz negatywa czy nie wiem czego.
                  • niebieski_lisek Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 22:10
                    > koszty wszelkich zwrotów i reklamacji ponosi kupujący, czyli odesłania towaru do
                    > sprzedawcy ponosi KUPUJĄCY.

                    Koszt odesłania w przypadku zwrotu ponosi owszem kupujący, bo to on się rozmyślił, natomiast w przypadku reklamacji - i o tym mało kto wie - koszt przesyłki powinien ponosić sprzedający, bo kupujący ma prawo oczekiwać, że towar będzie sprawny i nie powinien ponosić dodatkowych kosztów. Piszę tu o sklepach stacjonarnych i internetowych, nie wiem czy to prawo ma zastosowanie gdy sprzedawcą jest osoba prywatna, która sprzedaje używany sprzęt.
                    • six_a Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 22:50
                      raczej nie ma to zastosowania do aukcji prywatnych, gdzie sprzedawcą jest osoba prywatna.

                      rękojmia z kodeksu cywilnego odnosi się do kupna-sprzedaży (firma firmie). jeśli firma sprzedaje osobie prywatnej, stosuje się ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.

                      żadne z powyższych nie dotyczy sprzedaży osoba prywatna osobie prywatnej.

                      imo, jakiekolwiek zmiany czy ceny czy warunków, po wylicytowaniu mogą wynikać wyłącznie z dobrej woli stron. chyba że przedmiot jest niezgodny z opisem. ale w tym przypadku kobieta odebrała towar i nie miała zastrzeżeń, a wadą nie jest to, że sprzęt był starszy, niż jej "się zdawało".
                      • elenapierce Re: uwaga uwaga! ;) 09.12.10, 22:56
                        a na tamtym forum "prawniczym" napisano mi, ze te przepisy kc odnosza sie wlasnie do mojej sytuacji. I badz tu madry :P ok, zamykam sie juz, dzieki wszystkim za odpowiedzi !!!
                  • kupujaca356 Re: uwaga uwaga! ;) 10.12.10, 23:42
                    nieznajomość prawa jest PORAŻAJĄCA.
                    Zgoda na oszustwa jest PRZERAŻAJĄCA.

                    Tobie się myli prawo do odesłania towaru bez podania przyczyny w terminie do 10 dni, gdy sprzedającym jest firma a zakup był w cenie ustalonej przez sprzedającego. A i tu koszty odesłania obciążające nabywcę zostały przez UOKiK zakwestionowane.

                    Natomiast ten wątek dotyczy sprzedaży przez osobę prywatną towaru niezgodnego z ofertą i to regulują poniższe przepisy:

                    Art. 556
                    § 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne).
                    Art. 560
                    § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
                    Art. 563
                    § 1. Kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia, a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należnej staranności mógł ją wykryć.
                    Art. 564
                    W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym utrata uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy nie następuje mimo niezachowania terminów do zbadania rzeczy przez kupującego i do zawiadomienia sprzedawcy o wadach, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją.
                    Art. 566
                    § 1. Jeżeli z powodu wady fizycznej rzeczy sprzedanej kupujący odstępuje od umowy albo żąda obniżenia ceny, może on żądać naprawienia szkody poniesionej wskutek istnienia wady, chyba że szkoda jest następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności. W ostatnim wypadku kupujący może żądać tylko naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady; w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów.
                    • six_a Re: uwaga uwaga! ;) 10.12.10, 23:56
                      >nieznajomość prawa jest PORAŻAJĄCA.
                      >Zgoda na oszustwa jest PRZERAŻAJĄCA.

                      ta, a chęć wyłudzenia pieniędzy od sprzedawcy, gdy samemu się sprzęt wystawiło i sprzedało, jest czym? dużymi literami mi to napisz.

                      wpienił mnie ten wątek autentycznie. sama sprzedaję na allegro od czasu do czasu i żeby nie trafić na takie mendy, dorobię sobie odpowiedni disclaimer.