Stopienie rdzenia to nie koniec świata

14.03.11, 20:19
SCRAM - Super-Critical Reactor Axe Man coined during the original testing of reactor design using graphic bricks as a moderator. In the event of a highly supercritical reaction, the axe man would cut the ropes causing the rods to be fully inserted and supress the neutron flux and thereby drastically reduce the fission rate and rate of heat production.

Obudowa reaktora 1 w Fukushima wygląda tak:
imgur.com/r74pH
imgur.com/5mRev
    • sdlghsdghhsidhfg Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 14:53
      (Boiling Water Reactor - reaktor wodny wrzący) - OMG!
      zrobiłeś właśnie Bohatera Ostatniej Akcji :)
    • lech-123 Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 14:53
      Warto sobie uświadomić, że w trzęsieniu ziemi i tsunami zginęło kilka tysięcy ludzi, ostateczny bilans strat może być jeszcze wyższy...
      A ile osób zginęło w związku z awarią elektrowni?
    • czat_elnik Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 14:54
      A więc jaką mają radę ci specjaliści?
    • pan_zielony Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 15:29
      @flexibleautomation

      Jakie fakty? Co Ty bredzisz?!
    • mrotom Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 15:33
      @flexibleautomation

      Poczytaj lepiej ile osób rocznie umiera przez choroby wywołane zatruciem środowiska spowodowanym przez elektrownie węglowe.

      Ta elektrownia ma 40 lat! Fakt, że przetrzymała taki kataklizm tylko mnie do tej techonologii przekonuje. Dzisiaj budowane są o niebo bardziej wytrzymałe, wydajne i bezpieczne.

      Im więcej czytam, tym bardziej ufam.
    • part_of_the_game Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 16:02
      Wreszcie jakiś normalny artykuł!
    • zewszad_i_znikad Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 16:02
      Dodać można, że w Polsce nie ma takiego zagrożenia, jak w Japonii - nasze trzęsionka ziemi mogą co najwyżej stłuc szklankę. Inna sprawa, że u nas dojść mogą inne niebezpieczeństwa w rodzaju postkomunistycznej tradycji brakoróbstwa, więc trzeba rozważyć wszelkie za i przeciw, zanim się zdecyduje na budowę elektrowni jądrowej w Polsce. Tyle że konsultacje społeczne trzeba prowadzić z głową. Większość ludzi nie zna się na takiej technologii, bo i po co ma się znać? Z drugiej strony kierowanie się wyłącznie argumentami naukowców to też jakiś populizm - uleganie grupie, która ma swój interes w powstaniu elektrowni. (Nie, nie jest moim zamiarem oczernianie naukowców, tylko pokazanie, że nie istnieje "obiektywny punkt widzenia" - każde stanowisko, w tym promowanie pojęcia obiektywizmu, wiąże się z interesami różnych grup.)
      W każdym razie jestem coraz bardziej przekonana, że rachunek wypada na plus dla elektrowni jądrowych. Odnawialne źródła energii nie zawsze są takie znowu przyjazne dla środowiska - w szczególności elektrownie wodne łączą się z regulacją rzek i budową stopni wodnych, a jakie są złe skutki prostowania i betonowania rzek, można było zobaczyć zeszłego lata... Wygląda na to, że to właśnie demonizowana technologia jądrowa jest najmniej szkodliwa dla środowiska.
    • na100procent Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 16:04
      technologia na 100% bezpieczna, ojtam
    • szaalony Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 16:05
      A na zdjęciu... RBMK-1000, chyba z Sankt Petersburga. Oczywiście uaktywnili się wielcy przeciwnicy energetyki jądrowej, którzy zapominają że największe dawki otrzymują pracownicy elektrowni węglowej i górnicy, ze względu na obecność Ra, Rn, izotopów K, i innych w głębokich kopalinach i wodach dołowych. W Polsce najwyższe tło jest wzdłuż Wisły (niesie wody dołowe), a maksimum jest zwykle w Krakowie lub Gdańsku - około 100nSv/h. Dlaczego ? Bo składowane są tam na hałdach duże ilości węgla, rud, popiołów, i innych kopalin (np. fosforyty w gdańsku). A są na świecie miejsca gdzie tło jest 25x wyższe niż w polsce mimo że nie było tam działalności człowieka. Wystarczy mieć chińskie kafelki w łazience. Polskie też zresztą podnoszą tło, taka natura minerałów. Krakowski łęg jest małą elektrownią i przepala w grzewczym 2000 ton na jedną zmianę. Wiesz ile syfu z tego jest ? Mieliśmy do żarnowca gotowe WWER-440 (Skoda) to poszły po cenie złomu m.in na Węgry i pracują do dziś. Wystarczyło by dobudować compartment wg standardów USA czy Francji. Ale w Polsce wolimy wywalić kasę w błoto.
    • flexibleautomation Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 16:15
      mrotom

      Jedz do Czernobyla albo to Fukushimy i tam mieszkaj.
      Daj Bog zebym nie mial takiego "madrego" sasiada.
      Zyje juz duzo wiecej niz 40sci lat, glownie dlatego ze nie bylo w mojej okolicy elektrowni atomowych a teraz juz jest i to jedna z najwiekszych na swiecie.
      Wszystko jest super ale mieszkajac nawet 40 mil od tego high-tech kociolka do parzenia wody, zauwazam brak szpakow na dzrewach czeresniowych. Ciebie to nie dziwi poniewaz podniecasz sie tylko wzorami a kobiete najchetniej mialbys cybernetyczna, zawsze sliska od ST40.
      Wyprowadzam sie na polnoc, tam sa szpaki jak plaga na drzewach czeresniowych. Dzieki Bogu!
    • misarah Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 16:45
      Mieszkam na północy i trafie mnie cholera, bo muszę strzelać do szpaków :P
    • szaalony Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 16:48
      Nie jest możliwe żeby przyczyną braku szpaków było promieniowanie, bo taka elektrownia bo nie podnosi tła w zauważalny sposób. Za to w Bełchatowie czy Białym ługu - jak pięknie ! Dym z pieców wali z dwustumetrowych kominów chmurą na kilka kilometrów średnicy, codziennie osadzają się tony pyłu na filtrach workowych i elektrycznych, wokół księżycowy krajobraz odkrywki, w studniach nie ma wody, potoki płyna innymi korytami, hałda jest największym wzniesieniem w województwie, drzewa uschłe od stężenia SO2 i tlenków azotu. Mimo dobrej instalacji odsiarczającej. Samo zdrowie! A lignitu starczy nie dłużej niż do 2038.
    • misarah Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 16:48
      flexibleautomation - chłopie (chyba) jesteś już dużym chłopcem a takim głupim...
    • ggrdl Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 17:09
      Zapytajmy "opinię publiczną" co sądzi nt. bezpieczeństwa elektrowni atomowych. Wprawdzie publika g.wno się na tym zna, ale przecież powinniśmy ich zapytać!

      Ja się ostatnio pytałem Skublińskiej czy lepsza jest plazma, czy może LCD. Skublińska ma CRT i -8 dioptrii, ale powiedziała wyraźnie, że obie technologie wpływają negatywnie na jej nioski!
    • flexibleautomation Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 17:28
      misarah

      Bardzo sie ciesze, ze sie denerwujesz-to znaczy myslisz. Gratuluje!
      W ciagu wielu lat pracy z flexibel automation numerically contolled doszedlem do takich samych wnioskow jak ty intuicyjnie w ciagu mikrosekund.
      Dopoki luk naciagne to bede chlopcem z dala od technologii i electrowni atomowych. Zobacz czy ciebie tez na stac?
      Zawsze kiedy sprawdza sie bezbledna wiedze naukowa w praktyce dochodzi do katastrofy. W zaleznosci od dziedziny na rozna skale. Atomistyka juz sie wykazala.
      Zamieszkaj kolo duzej electrowni atomowej a po kilkunastu latach kiedy government service bedzie liczyl na kalkulatorze ile konczyn maja twoje dzieci, opublikuj ich zdjecia bedziemy szczerze ci wspolczuli.
      Nie odpisuj bo wychodze na narty. Trzymaj sie zdrowo.
    • p.luczak1 Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 17:57
      ok, widać na gołe oko, że w artykule brakuje konkluzji. Wcześniej wszystko ładnie opisane, a na koniec nagle ucięte - brakło weny autorowi czy wolał przemilczeć z czym mamy do czynienia?!
    • gregpyp Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 18:18
      a nie mogliby budowac tych reaktorow w podziemnych bunkrach? Wrazie stopienia rdzenia zalaloby sie wszystko ładnie betonem i juz.
    • pedersdorfer Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 18:40
      Ta katastrofa jest groźniejsza od CZARNOBYLA tylko Lobby Atomowe i złodziejski rząd wciska kit ze to nie groźne.Informuje was ze Japonia szybko się podźwignie z tej Katastrofy ,i dalej będzie się szybko rozwijała ,będzie potęga w Świecie .Polska sie rozwija 66-lat od zakończenia wojny i nie może byc liczącym sie krajem w Europie.Jak by taka tragedia przydazyła w Polsce to tylko uciekać z tej ziemi kto ŻYW o odbudowaniu nie było by mowy ,po ostatnich powodziach nie ma kto powodzianom pomóc ,a co przy takim dramacie ,Dlaczego jesteśmy tak Okradani i Okłamywani/
    • imsocool Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 18:58
      Dzięki! W końcu sensowny artykuł. :) Autor pewnie niehumanista... ;D
    • dragoonkiler Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 21:07
      flexibleautomation mieszkam w Gdańsku i jestem jak najbardziej za EA. Ludzie którzy mieszkają w okolicy Żarnowca też nie mają. Tylko niewykształcona rzesza Polaków uważa że nie potrzebuje prądu.
    • wuzuwela Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 21:18
      Jeśli nie uda się schłodzić przegrzanych reaktorów, może dojść do stopienia rdzenia. Wówczas radioaktywna lawa może przepalić obudowę reaktora i wyląduje w basenie przechwytującym, gdzie będzie stygła. Budynek zniszczonego reaktora trzeba będzie zamknąć na wieki.


      czyli do sarkofagu czarnobylskiego dołączą ze cztery z tej Japońskiej Fuku...coś tam!:)))Najwyraźniej zachód przebija we wszystkim ZSRR i Rosję:)))i co tu lepsze,dżuma czy cholera?
    • mok999 Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 21:27
      Kampanię na rzecz energii atomowej w polsce powinno się zacząć od odczarowania katastrofy w czarnobylu.
      Ciekawe jaki procent ludzi ma pojęcie o prawdziwych przyczynach katastrofy -tzn o totalnej głupocie ludzi wówczas nim sterujących
    • el_hobbito Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 21:30
      Pijemy wodę dezynfekowaną toksycznym chlorem, wdychamy tlenki węgla i siarki wydobywających się z tysięcy kominów, nasze jedzenie pełne jest przetworzonej ropy naftowej, przez nasze ciała non stop przepływa strumień fal radiowych, a jakoś średnia życia ciągle rośnie. Elektrownie atomowe? Przecież jesteśmy nimi otoczeni i jakoś jeszcze żyjemy.
    • galaktycznypulpet Re: Stopienie rdzenia to nie koniec świata 15.03.11, 21:43
      Para wytwarzana w reaktorze nie jest puszczana na turbiny. Inaczej by świeciły jak żarówki. Służy do grzania innego obiegu, który dopiero napędza turbiny. Jak już piszemy to bez uproszczeń, proszę.
Pełna wersja