kufel78
28.03.11, 17:10
Generalnie MEN nie ma za bardzo pojęcia w temacia. Zamiast inwestować w netbooki, mogliby wyposażyć porządnie szkoły i zrobić więcej zajęć, na których dzieciaki mogłyby się uczyć korzystania z komputera, i przede wszystkim sieci. Bo tam czyha na nie wiele zagrożeń. Dziś nawet szkoły w największych miastach mają góra dwie pracownie komputerowe, a dzieciaki i tak siedzą przy komputerach po dwie osoby. Do tego informatycy nie radzą sobie z podstawowymi problemami software/hardware. Jeszcze inną bajką jest oprogramowanie dostarczane razem z książkami w ramach nauczania zintegrowanego. Mimo, że są to głównie aplikacja flash'owe, to i tak odpalenie ich na nie windowsowym komputerze wymaga cudów.
Podsumowując, MEN nie radzi sobie z informatyzacją dzieciaków. Nie przeznaczy więcej kasy na merytoryczne szkolenia i sprzęt w szkołach a nie bawi się w rozdawnictwo.
blog.ku-fel.com