emeraldboy5
10.05.11, 00:18
Chciałbym stanowczo rozczarować jednych i ucieszyć drugich. Nikt nigdy nie dojdzie, kto jest autorem dowolnego wpisu lub działania w Internecie. Jak to możliwe? Już tłumaczę.
Wszystkie środki informatyczne, którymi straszy nasza cudowna "polycja" psu na budę się zdają. I pomijam kwestię kafejek internetowych. Cała identyfikacja po IP i tak dalej i tak dalej - nie jestem informatykiem, ale nie o to chodzi. Otóż wszystkie te narzędzia są skuteczne, owszem, jeżeli chodzi o namierzenie komputera, z którego dokonano wpisu. Potem drobiazgiem jest już ustalenie numeru telefonu, adresu nazwiska - jasne.
Jest tylko jeden drobny szczegół - w ten sposób można zidentyfikować właściciela komputera, z którego dokonano wpisu, włamania, itp. itd. A właściciel komputera - czy też raczej osoba płacąca rachunki za Internet - nie musi być jedyną osobą korzystającą z tego komputera. Nie ma absolutnie żadnego sposobu, żeby dojść, kto fizycznie siedział przed monitorem i stukał w klawiaturę. Proste. Może imprezka była i mój kolega to wpisał. Może sąsiad zajrzał na chwilę i to zrobił. A może walcie się na ryj, panowie pieski, bo ty wy musicie udowodnić mi winę, a nie ja wam niewinność.
Prosta analogia: w przypadku, gdy ktoś spowoduje wypadek samochodowy, karzemy właściciela pojazdu, czy kierującego? Hmm?
Nie wierzcie więc idiotom, którzy wmawiają wam, że anonimowość w sieci jest złudna. Anonimowość w sieci jest doskonała. Nikt was nigdy nie odkryje. A teraz kończę ten wpis i wychodzę z kafejki... Albo mówię kumplowi, że idę już do domu... A może jednak pisałem to ze swojego komputera... Kto wie...