Gość: quest
IP: *.tktelekom.pl
12.02.12, 23:58
Czytając opis Ubuntu Studio zastanawiam się czy to, aby na pewno to samo co pobrałem i zainstalowałem. Obraz iso był dosyć ciężki bo 1.8GB. Na dodatek instalacja na netbooku z pena przygotowanego za pomocą unetbootin ciągle kończyła się niepowodzeniem, chociaż inne dystrybucje Linuksa instalowały się dobrze. Na szczęście z pomocą przyszedł win32imager. Po udanej instalacji widok niezbyt ciekawy, przypominał system MS w ustawiony na jak największą wydajność. Oprogramowanie natomiast to tragedia. Do przeglądania zdjęć służy Mozilla, żadnych programów graficznych czy też biurowych poza Nano, którym wiadomo co można sobie otworzyć, multimedia też lichutko. System tą swoją początkową niechęć do niego rekompensuje bardzo dobrą konfiguralnością i to mi wystarcza w zupełności. Zastanawiam się, tylko czemu tak dużo zajmuje obraz. W zupełności wystarczyłoby go w 1/4 wielkości. Może podczas instalacji coś przeoczyłem, w końcu jestem tylko człowiekiem.