dawaj.flaszkie
08.05.12, 17:50
Internet ze Sferii stoi praktycznie od 5 dni (od piątku, 4.05.2012). W piątek nie szło dodzwonić sie do BOKu. Czekałem chyba 30 min. Jak już było połączenie, to paniusia wyrecytowała, że wszystko jest w porządku, a ja mam prawdopodobnie wirusa. Chyba każdemu klientowi to powtarzają, ludzie uwierzyli i przestali dzwonić (później już łatwiej było się skontaktować z BOK). Najlepszy numer odwalił gość dzisiaj rano.
- Jaka jest lokalizacja? - zapytał.
- Piaseczno, ul. Wajska.
- Piaseczno, Rajska. Ja tu mam wszystko w porządku. Resetował pan modem?
- Resetowałem, wiele razy. Ma pan wszystko w porządku na Rajskiej.
- Tak.
- Ale w Piasecznie nie ma ulicy Rajskiej, więc jak pan może mieć wszystko w porządku?
- No tak, rzeczywiście nic mi się tu nie wyświetliło.
- To po co pan kłamie, że jest w porządku?
- Bo nie mamy innych zgłoszeń.
- Panie, w piątek to nie szło się do was dodzwonić, tyle było zgłoszeń. Wmówiliście wszystkim klientom, że to wina ich komputerów, dlatego teraz nie dzwonią. Tymczasem bambol jest gdzieś u was.
- Niech pan sprawdzi komputer antywirusem, zrobi scan systemu,...
- Ja zrobiłem coś zupełnie innego. Podłączyłem modem do czystego laptopa spoza mojej sieci. Objawy były dokładnie takie same.
- W takim razie to na pewno wina modemu. Niech pan przyjedzie do serwisu, to sprawdzimy. Robił pan test transmisji?
- Robiłem, wiele razy. Za każdym razem wychodzą inne wartości od 100 do 1500.
- To w porządku, jak jest powyżej 100. Niestety, nie gwarantujemy maksymalnej transmisji w sposób ciągły. Zależy od liczby użytkowników, warunków w eterze, a nawet pogody.
- Ja to rozumiem. Rozumiem, że raz może być szybciej, a raz wolniej. Ale żeby transmisja była tak niestabilna, to się wcześniej nie zdarzało. Owszem raz było wolniej, raz szybciej, ale nigdy nie skakała jak wykres EKG podczas orgazmu. Chrzani się gdzieś u was na serwerach, albo nadajnikach. Widocznie ktoś grzebał w piątek i zostawił na weekend rozbabrane.
- Pan przywiezie modem do serwisu, to w razie czego wymienimy na nowy.
Oczywiście w/w ulice są lekko zmienione na potrzeby tego postu. Ale w oryginale zachowane są pierwsze litery, które ludzie mylą.
Rozumiem, że może się coś schrzanić, to są tylko urządzenia. Ale żeby nie mieć odwagi przyznać się do prawdy, zaoszczędzić ludziom czasu, a nie wmawiać im bzdury i napuszczać na jałowe testy i robotę. To śmierdzi komuchami, pewnie Sferia ma PRL w korzeniach.