wylicytowalem przedmiot ale chce z niego

23.06.13, 21:10
Witam
jakieś 3 dni temu zalicytowalem telefon za 305zł z myślą a raczej pewnością że i tak mnie ktoś przebije (normalnie teleofon chodzi od 500zl w gore) wysłałem kilka pytan sprzedawcy ktory odpisal dopiero po 3 dniach oprócz tego ze nie powiedzial mi jak dlugo telefon byl uzywany to na inne pytania udzielil bezsensownej odpowiedzi na pytanie jakie ślady uzytkowania posiada telefon odpowiedzial tak: "telefon uzywany jak kazdy posiada znaki uzytkowania fotki sa real wiec mozesz sobie zobaczyc , a jak oczekujesz nowki to zapraszam do sklepu nokii" a zdjęcie wyglada tak img28.imageshack.us/img28/2739/20...162232.jpg a na drugim zdjeciu jest inny telefon img14.allegroimg.pl/photos/orygin...3323025647
nie chce kupowac tego telefonu bo pewnie cos przedemną ukrywa, poza tym gosc siedzi w UK wiec moze nie bedzie mu sie chcialo sądzic
dodam jeszcze ze przed zakonczeniem aukcji pisalem mu o tym ze niczego sei nie dowiedzialem z jego odpowiedzi i prosze o odwolanie mojej oferty... ale nie odwołał chociaz druga oferta byla tylko o 5zl gorsza
... tak wiem mogłem nie licytowac
napisać coś do niego czy czekać aż on sie odezwie?[sonda=]

ps: dokładnie to ta aukcja allegro.pl/show_item.php?item=3323025647
[/sonda]
    • manhu Re: wylicytowalem przedmiot ale chce z niego 24.06.13, 13:36
      > jakieś 3 dni temu zalicytowalem telefon za 305zł z myślą a raczej pewnością że i tak mnie ktoś przebije
      Czyli jesteś oszustem i dostaniesz w pełni zasłużonego negatywa. Licytuje się jak chce się kupić, a nie żeby podbić cenę. Równie dobrze mogą się tłumaczyć oszuści którzy okradli WOŚP licząc, że ktoś (inny żartowniś) ofertę na miliony przebije.

      Co do uczciwości sprzedawcy to ma bardzo potężnego negatywa więc nic bym u niego nie kupił (ani nie licytował), jedyne co przemawia za nim to brak odwetu za ten negatyw.
Pełna wersja