l2m
17.11.04, 09:19
Czy nie będzie ktoś łaskaw mi pokrótce powiedzieć, jak to naprawdę jest
z "namierzeniem" IP? Szczególnie interesuje mnie, w jakich przypadkach da się
to zrobić, a w jakich jest to trudne lub niemożliwe.
Bo właściwie zostałam oskarzona o szpiegowskie intencje ;) i nie bardzo wiem,
jak mam zareagować.
Otóż zamieściłam na pewnym forum (nazwijmy to forum A) zaproszenie do
dyskusji na innym forum (niech to będzie forum B). Po krótkim czasie na forum
A pojawiło się ostrzeżenie przed pisywaniem na forum B; dosłownie to brzmiało
tak:
"W proponowanym guestbooku fiksuje się IP użytkówników, wobec czego radzę
pomyśleć przed pisaniem tam czegokolwiek".
No, fiksuje się faktycznie, na to nic nie mogę powiedzieć. Ale coś mi się
wydawało, że "namierzenie" czyjegoś IP w ogóle nie jest szczególnym
problemem, jeżeli "namierzający" wie, jak się do tego zabrać. Szczególnie -
jeżeli chodzi o "namierzenie" przez policję (bo jeśli gościu faktycznie jest
tym, na kogo pozuje, to właśnie policji powinien się najbardziej obawiać, a
nie mnie lub admina forum B, czy w ogóle kogokolwiek z nas). Jeśli mam rację -
to całe to wystąpienie jest zwykłą demagogią i chęcią dokopania nam. Ale
licho to wie, może wcale tej racji nie mam, a gość faktycznie się boi...
Chociaż, swoją drogą, to on właściwie nie ma czego się bać – bo przecież
można pisywać na rozmaitych forach dowolne głupstwa, co wcale nie może służyć
za realny dowód winy. Oto mogę sobie napisać, że jestem bin Laden – i o czym
to będzie świadczyć? Już widzę, jak idę z tym jego IP na policję, i wyobrażam
sobie, co tam usłyszę :D
A najśmieszniejsze w całej historii jest to, że są powody, dla których to
akurat mnie jest bardzo łatwo zidentyfikować w realu, nie zaś jego...