Gość: Kolo@hopsex.net IP: *.dizinc.com 22.11.04, 15:38 Google sie rozwija... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: antyzrzynacz koniez zrzynania:) IP: *.cable.inet.fi 22.11.04, 16:14 moze to być ciekawa sprawa szczególnie jak profesorowie bedą z teog korzystali i będą wpisywali jakieś częśći tekstu, które sami napisali i odkryją że ktoś bez ich zgody użył ich tekstów:) bardzo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NAUKOWIEC Na razie ten Scholar to kiepsciutki jest... IP: *.azvu.nl 22.11.04, 16:34 Tradycyjny Google wykazuje okolo 40 moich publikacji naukowych dostepnych w internecie. Scholar wykazal jedna (!). Cos nietego. Pomowienia, ze pozostale moje prace sa niewystarczajacym stopniu naukowe zdecydowanie odrzucam! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu o k~~wa , zaje~~~``ście !!! IP: 213.141.161.* 22.11.04, 18:06 w końcu słowo ciałem sie stało !!!!!! Jakl ja kocham te polskie pozytywne komentaże ... Potrafią najlepsze rzeczy zdusić w zarodku ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: farmaceuta "na internecie" to byle smutny wal moze publikowac IP: *.com 22.11.04, 18:43 Dostep do baz danych zawierajacych teksty opublikowane w czasopismach naukowych kosztuje dziesiatki (setki) tysiecy dolarow rocznie (abonament), albo kilkanascie dolarow za kazde zapytanie. Koszt sprowadzenia odbitki jednej pracy (w pdf) to zwykle ~$30. Ta wyszukiwarka Google'a moze pomoc co najwyzej licealiscie w komponowaniu wypracowan domowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: "na internecie" to byle smutny wal moze publi IP: *.cs.ubc.ca 22.11.04, 21:01 "smutny wal" ??? Moze w farmacji. Gratuluje tez wyczucia i kultury osobistej. Jesli chodzi np o informatyke, to bez problemu moge sciagnac wiekszos potrzebnych mi publikacji ze stron domowych autorow. Zgodnie z zasdami wiekszosci czasopism, autorzy moga umieszczac na swoich stronach ostania robacza wersje poprzedzajaca ta publikowana. Dziesiatki i setki tysiecy dolarow - no i co z tego, i tak taniej niz kupowanie wersji papierowych zasopism. Porzadny uniwersytet zapewnia swoim naukowom dostep do wiekszosci czasopism. Na razie citeseer jest lepszy niz Google scholar ale pewnie za jakis czas przegraja rywalizacje. J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: farmaceuta drogi Smutny Wale (ktorym zapewne jestes skoro IP: *.com 22.11.04, 23:01 sie tak obruszyles): > wersje poprzedzajaca ta publikowana. Dziesiatki i setki tysiecy dolarow - no i > co z tego, i tak taniej niz kupowanie wersji papierowych zasopism. A gdzie napisalem, ze tak nie jest? > Porzadny > uniwersytet zapewnia swoim naukowom dostep do wiekszosci czasopism. Ktory POLSKI uniwerek spelnia ten warunek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma Standing on the shoulders... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.04, 20:29 jaki Izaak Newton... To przeca bracia Gallaghery napisali... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lech X Re: Google uruchamia wyszukiwarkę dla naukowców IP: 195.117.200.* 22.11.04, 20:45 Nie Izaak Newton, a Gerwazy z Tilbury. Jeśli ta wyszukiwarka jest tak bezbłędna jak autor tego materiału, to przyszłość widzę jasną i szeroką. Odpowiedz Link Zgłoś