fymek80 30.01.05, 23:35 dla mnie bomba... creative tension - zapamiętam ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Kanadol Re: Szanuj się i promuj IP: 209.183.2.* 31.01.05, 03:16 No wlasnie czekam na to, mam nadzieje ze sie doczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania dobre-szkoda tylko, że tak urządziliśmy kraj,że .. IP: *.238.101.147.adsl.inetia.pl 31.01.05, 11:42 aktualne jest tylko w Warszawie. centralizm zdusił energię w innych miastach. Ich potencjał leży odłogiem, gdy wwa kwitnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robbie WĄTPIĘ CZY TYM Z ZACHODU CHCE SIĘ NAPIĘĆ WOKÓŁ SIE IP: 212.182.7.* 31.01.05, 12:43 bie. Czy ich pociąga kraj, w którym co krok są jakieś napięcia, opory, trudności ... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek z wwy Re: dobre-szkoda tylko, że tak urządziliśmy kraj, IP: 147.210.85.* 31.01.05, 15:49 Ten kraj jest tak urzadzony,ze wawa oddaje 88 procent zarobionych pieniedzy do budzetu centralnego,czyli tez dla twojego lezacego odlogiem poznania. Najpierw poznaj fakty,potem tworz teorie. Jak chcesz kraj zdecentralizowac? Zmuszac firmi sila?Pacalac prezydencki przeniesc do Poznania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luc Re: dobre-szkoda tylko, że tak urządziliśmy kraj, IP: 134.93.52.* 31.01.05, 19:37 no widze, ze drugi Lepper nam wyrasta. Jak juz szafujesz liczbami to przybliz nam moze twoja definicje "zarobione przez wawe pieniadze". Co miales na mysli i jak to obliczyles Pitagorasie:D Odpowiedz Link Zgłoś
konrad_myslik Serwus Tomek 01.02.05, 10:34 Pałac Prezydencki to dobry przykład. Wystarczy przywrócićmu stosown ą rolę, a nie sadzićsięna Pałac Elizejski. To po pierwsze. Warszawa oddaje 88%? Może. Nie wiem. Wiem natomiast, że 80% WSZYSTKICH POLSKICH PIENIĘDZY znajdujęsie w Warszawie. I że jej centralna i centralistyczna ideologia przetrwała od Gierka do dziś. Nietknięta. Jak to robić? Ano popatrz na Niemcy, na świadomą decentralizację najistotniejszych instytucji: Urząd Ochrony Konstytucji w Wiesbaden, Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe, Archiwum Fedralne w Koblencji, Giełda we Frankfurcie, Mercedes w Stuttgarcie, BMW w Monachium, a port w Hamburgu. A Reichstag i siedziba Prezydenta w Berlinie. Sądzisz, że Polska ma gorszwe tradycje dzielnicowe, niż Niemcy? Chwila zastanowienia.OK? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebo Dobry początek IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.01.05, 10:01 Myśl jest przednia. Przecież nikt inny nas nie wypromuje, bo i po co. Creative tension to dobre oddanie naszego charakteru: pozorny chaos i walka sprzeczności są żywiołem nieobliczalnym a genialnym, zdolnym do tworzenia. To nas wyróżnia. Postęp cywilizacyjny tworzyli poszukiwacze perpetuum mobile i kamienia filozoficznego, a nie księgowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buba Re: Przecież UE zabrania narodowych promocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luigi Re: Przecież UE zabrania narodowych promocji IP: 213.199.197.* 31.01.05, 11:07 UE zabrania promowania produktów z użyciem kryterium kraju pochodzenia (w rodzaju "dobre bo polskie" - czeskie czy irlandzkie może być tak samo dobre, więc to żadne kryterium). "Czysta" promocja kraju/narodu jest jak najbardziej dopuszczalna - zwróc choćby uwagę na kampanie turystyczne, których u nas pełno na billboard'ach - Węgry, Turcja, Tunezja itp. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luigi Re: Przecież UE zabrania narodowych promocji IP: 213.199.197.* 31.01.05, 11:10 OK, Turcja i Tunezja to może nie najlepszy przykład, ale Węgry w UE są jak najbardziej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muka! Re: Przecież UE zabrania narodowych promocji IP: *.aster.pl 31.01.05, 17:39 Spoko, są też reklamy Malty i Grecji. Reklamują się też regiony, jak na przykład Sycylia i Andaluzja. Ale to głównie reklamy dotyczące turystyki. Tu chyba chodzi o coś innego... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 nie marki nam trzeba ale normalności 31.01.05, 10:28 Problem nieciekawego postrzegania ma w pierwszej linii wiele wspólnego z ogólnym wrażeniem jakie nasz kraj robi na cudzoziemcach i to od momentu przyjazdu. No bo co widzi, powiedzmy mieszkaniec Kanady czy USA, lądujący w Warszawie? Jakieś badziewiaste baraczki na lotnisku i o wiele wyższy poziom ma u siebie i to nawet nie w stolicy ale na prowincji. A jak przybędzie morzem ze Szwecji i zobaczy np.Nowy Port w Gdańsku? Albo zapuści się gdzieś na Orunię? Albo przejedzie z Niemiec szeroką autostradą i po paru metrach asfaltu natknie się po polskiej stronie na popegeerowskie bloczki oflagowane kalesonami? A jeszcze potem zechce może pójść na spacer. Dobrze jak nie zostanie okradziony, napadnięty itp. No koment. Nie marki nam trzeba ale normalności. Odpowiedz Link Zgłoś
witaschek Re: nie marki nam trzeba ale normalności 31.01.05, 13:14 A co widzi Polak w Kanadzie czy USA. Jakies budynki jednowymiarowe z odmalowanym frontem. Obejdziesz taki budynek od drugiej strony a tam alejka w ktorej stoja smiecie i jakies typki na zgracialych rowerach nurkuja w te smiecie. A jak lecisz samolotem nad tymi preriami zima to widzisz tylko zamarzla ziemie. Slowem Syberia. Chcesz wejsc do pubu na preriach a tam wita cie tabliczka: "Zadnych nozy". Podloga w takim pubie zapluta, kreca sie jakies typki z tlustymi wlosami w kraciastych koszulach i dzinsach nie pranych od stuleci. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 masz rację ale to kwestia proporcji - w Ameryce 31.01.05, 13:43 musisz ten buden obejść z drugiej strony a w Polsce syf jest i od frontu. Prosty przykład: ile jest autostrad w Polsce? Powiedzmy, że 3 a i te nie do końca. A w Ameryce? 203? Jest różnica prawda? Oszczędźmy dlaszych przykładów, wlnijmy się w piersi i weńmy do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jej E ! Cieniacy ! "Not Forgot Poland" Hasło suuper ! IP: *.pl 31.01.05, 17:17 Jest nawet strona promocyjna ! www.youforgotpoland.com/ Więc , po co wymyslać , hasło znane , lubiane :) Koszulki , dresy , majtasy , "Made in Not Forgot Poland " ! Wiem, wiem , mogę robic Cool !!! kasiore w marketingu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: nie marki nam trzeba ale normalności IP: 193.29.205.* 31.01.05, 20:50 To właśnie jedna z dróg do normalności. Poczucie wspólnego celu, jakaś idea, z którą można się identyfikować, - od tego zaczynają się prawdziwe zmiany, zmiany w mentalności. Nie od wlepiania mandatów, nie od krytyki. Poza tym turystyka to tylko jedna z dróg; co z eksportem, co z inwestycjami zagranicznymi? To te dwie dziedziny pomogą nam nabrać rozpędu i unicestwić "kalesony". A bez wizerunku na świecie mamy znacznie mniej szans na sukces. Zastanawiałem się przez jakiś czas jakiego określenia trzeba użyć na wyrażenie naszej narodowej tożsamości. 'Creative tension' to coś, co mnie przekonuje. Dużo w Polakach energii, witalności, hardości. Potrafimy sobie radzić w trudnych sytuacjach, mnóstwo w nas mobilizacji. Wiele się dzieje, wiele się zmienia. Najwyraźniej potrzeba nam było kogoś, kto potrafi na nas spojrzeć z zewnątrz, wyciągnąć wnioski i podpowiedzieć nam, co mamy "narodowo" cennego. Popieram!!! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Sory ale albo nie byłeś nigdzie na świecie 01.02.05, 14:55 Sory ale albo nie byłeś nigdzie na świecie Albo ładujesz tu czystą propagandę polskiego sukcesu. „Dużo w Polakach witalności, energii, ...” itp.itd. Gdzie pytam? Podałem przykład autostrad i go rozwinę. Ile potrafiliśmy ich zbudować od roku 1989? Niemal pokolenie minęło a my jakieś mapki smarujemy na wytłuszczonym papierze i gdyby nie UE to nawet tego byśmy nie mieli co mamy. Gdzie ta energia w rozwiązywaniu problemów. Jak wygląda nasza służba zdrowia? O tak, radzimy sobie „w trudnych sytuacjach”, umiemy brać i dawać łapówki – od policjanta do lekarza i nauczyciela. A taki Fin czy Nowozelandczyk to fajtłapa, bo nie wie jak to się robi. A jak wygląda bezpieczeństwo? Brak bezpieczenstwa to powazny problem w Polsce. Ilez energii z tym zwiazanej idzie na malo produktywne dzialania. Moze poszedlbym wieczorem do kina lub teatru albo zainwestowal w dobra kolacje gdzies na miescie ale nakladam sam na siebie godzine policyjna, bo ktos moze mi wieczorem dac pala w leb. Pogapie sie w telewizor, nie wydam tych pieniedzy, gospodarka bedzie sie wolniej krecic. Moze zbudowalbym dom ale nie chce w nim spac ze strachem, przy zapalonych swiatlach i czujnymi psami. Nie chce sie bac co zastane w moim mieszkaniu kiedy wroce z urlopu. A wiec wydaje sam sobie zakaz budowy. Nie biore kredytu, nie buduje domu, gospodarka bedzie sie wolniej krecic. Moze pojechalbym w odwiedziny do innego miasta ale boje sie wsiasc "do pociagu bylejakiego" gdzie moga mnie obrabowac. Wydaje sobie zakaz opuszczania mojej miejscowosci. Nie kupuje biletu, kolej traci klienta, kola PKP beda sie wolniej krecic. Moze kupilbym sobie samochod ale boje sie, czy go zastane na parkingu przed domem nastepnego ranka. Wystawiam sobie odmowe "przydzialu" pojazdu. Sprzedawcy mniej zarobia. Bezrobocie wzrosnie. Ta wyliczanke mozna dlugo ciagnac. Brak bezpieczenstwa to powazny problem w Polsce. Ilez energii z tym zwiazanej idzie na malo produktywne dzialania zamiast przyczyniac sie do rozwoju. To mają być te zalety? W sąsiedniej Austrii czy Niemczech towar leży w koszach na ulicach i nie kradnie się samochodów na potęgę ale oni przecież nie mają tej „hardości” co my prawda? Polak potrafi. Krzyczmy tak dalej i więcej a potem tylko patrzmy jak nas świat podziwia nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pasta "Twórcza Gotowość" IP: *.p.lodz.pl 31.01.05, 10:53 to moja propozycja tłumaczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibir Re: "Twórcza Gotowość" IP: *.kig.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:24 Nareszcie coś zaczyna się dziać. Mam nadzieję, że projekt ruszy "na całego" - jest to możliwe oczywiście pod warunkiem, że najwyższe czynniki w państwie rozumieją doniosłość sprawy i marka POLSKA jest dla nich czymś pierwszoplanowym, a nie piątym kołem u wozu. Jeśli chodzi o nazwę idei przewodniej, to bardzo dobrze odzwierciedla stan emocjonalny Polaków. Może też być "twórczy niepokój" - taki odczuwają artyści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Tworcze Pobudzenie? IP: *.61-193-211.ppp.wakwak.ne.jp 31.01.05, 15:05 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: Tworcze Pobudzenie? IP: 193.29.205.* 31.01.05, 20:56 Twórcze pobudzenie - z samego pobudzenia nie będzie efektu; Twórcza gotowość - jak wyżej, musi być bardziej dynamicznie Twórczy niepokój - zbyt dużo negatywnych implikacji, za dużo niepewności Twórcze napięcie jest jak na razie najtrafniejsze, tym bardziej że ma kontekst w naukach o zarządzaniu. Jest pozytywne, podskórnie czuje się, że działanie podjęte w wyniku twórczego napięcia będzie uwieńczone sukcesem. A poza tym, to idea przewodnia, a nie slogan reklamowy. Na slogany zaraz nadejdzie czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: Szanuj się i promuj IP: *.hrk.pl 31.01.05, 10:59 A może "Polnische Wirtshaft"? Ja nie kpię! Gdyby tym hasełkiem opisywać NA PRAWDĘ dobre polskie produkty, nie wiem, jakieś IT, czy generalnie z kręgu technologii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrewB Byle szybko! IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 12:18 Inicjatywa jak najbardziej sluszna.Wlasnie mialem okazje bywac na Miedzynarodowych Targach we Frankfurcie i Dusseldorfie.Wystawiaja sie tam polskie firmy i ich towary maja naprawde jakosc porownywalna z zachodnimi i o wiele wysza niz azjatyckie.To z czym mamy jednak problem to wlasnie promocja.Polskie firmy wystawiaja sie osobno i anonimowo jesli chodzi o pochcodzenie.Dopiero po glebszym wpatrywaniu sie mozna dostrzec,ze firma pochodzi z Polski.Niestety,te stoiska "gina" w sasiedztwie nie tylko duzych zachodnich firm,ale takze tzw. stoisk narodowych.Polega to na tym, żr kilkanaście do nawet kilkudziesieciu i wiecej firm z danego kraju (Turcja,Hiszpania) wynajmuje wspolnie powierzchnie targowa i promujac sie pod swoja flaga panstwowa,reklamuja nie tylko swoja dzialalnosc,ale takze swoj kraj. Wedlug mnie to genialny przyklad na znaczenie promocji - potencjalni klienci widza firme,jej produkty i utozsamiaja ja z krajem.Jesli sa wysokiej jakosci,moze skorzystac na tym takze wizerunek kraju. Jesli chodzi o dzialalnosc Instytutu Marki Polskiej i tym podobnych,jakis rok temu czytalem podobny artykul o tym jak kapitalne znaczenie ma promocja marki narodowej.Minal rok i jedyne co widzialem w telewizji to reklamy Malezji, Turcji, Tunezji, Egiptu i Czech.Moim zdaniem pewnie za rok ukaze sie kolejny artykul,z ktorego nic nie wyniknie,poniewaz panstwo ma wazniejsze wydatki niz promocja (przynajmniej edlug naszych wlodarzy) i na niej najlatwiej sie oszczedza, a niestety nasi konkurenci (Wegrzy, Czesi itd.) nam uciekaja.Podsumowujac: jesli ma rozpoczac sie promocja marki narodowej to nie liczylbym w tej dziedzinie na panstwo,zwlaszcza w roku wyborczym.Politycy juz nie raz pokazywali,ze przedsiebiorca to dla nich bardziej potencjalny oszust i zlodziej niz lokomotywa wzrostu gospodarczego.Niemalze jak w PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: Byle szybko! IP: 193.29.205.* 31.01.05, 21:03 Nie zgodzę się na fragmenty dotyczące roli polityków w promowaniu. Oni (na szczęście) nie wymyślają koncepcji promocji, oddali to w ręce specjalistów w dziedzinie. A ci potrzebują czasu, żeby powstała spójna koncepcja, nie przypadkowa i doraźna, ale na lata. Wystarczy porównać, że kampanie marek komercyjnych też przygotowywane są przez miesiące, a nawet przez lata. A ryzyko jest mniejsze - nie ta marka, to inna, nie to hasło, to lepsze. Kraj takiej szansy nie ma, jak narobimy błędów z pośpiechu albo z niewiedzy, jeszcze trudniej to będzie wyprostować. Zgadzam się, że czas nagli, ale myślę, że teraz coś się zacznie dziać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noname Re: Szanuj się i promuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:27 Szkoda kasy na promowanie opakowania jeżeli zawartość to szambo. Lepiej wydać kasę na zaprowadzenie w kraju porządku i ładu, by ludzie żyli przyzwoicie, a nie wegetowali. Wtedy sami się wypromujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miecio Re: Szanuj się i promuj IP: *.acn.waw.pl 31.01.05, 14:10 No tak, dwa tomy ujęte w "creative tension" które nie za bardzo ma polski odpowiednik. Ciekawe ile nas podatników kosztował ten 1 etap? I co, dalej, zmienią nam flagę narodową i godło? Myslą że to zmieni naszą narodową tożsamość i nasz wizerunek? Ten artykuł może i jest prawdziwy, ale dla firmy a nie narodu. To rozdmuchanie zagadnienia związanego z tworzeniem lub zmianą marek daleko poza możliwe do osiągnięcia rezultaty. Tu działaja zupełnie inne siły. Ten kraj po prostu musi znormalnieć. Wydawanie (pewnie masy) kasy nic tu nie da, choć niektórzy pewnie na tym nieźle zarobią ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marc Re: Szanuj się i promuj IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 14:49 ....oczywiście kraj musi znormalnieć. A co to dokładnie znaczy? Włóżmy wszyscy ręce do kieszeni i czekajmy cierpliwie może sie coś poprawi? Chyba nie tedy droga? Zmiana godła i flagi? Nie o to tutaj chodzi, właśnie godło i flaga są częścią marki narodowej. A co do tożsamości narodowej i wizerunku, to przy tworzeniu hasła "creative tension" nie chodziło o żadne zmiany tylko o możliwie zwięzłe, hasłowe, symboliczne ukaznie naszego wizerunku. Wydawanie kasy na promocję marki narodowej jest jak najbardziej uzasadnione. Aby liczyć się na świecie, być rozpoznawalnym, przyciągać inwestorów. Wystarczy zwrócić uwagę ile pieniedzy na promocje swoich marek wydają wielkie firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydzi rzadza a co robily "elity"przez ostatnie 15 lat ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 14:55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cruyff Zwłaszcza polska piłka nożna jest przykładem IP: *.client.comcast.net 31.01.05, 17:31 To jest dopiero marka! I w ogóle cały ten polski sport. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Szanuj się i promuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 18:50 "Wbrew temu, co o sobie sądzimy, okazało się, że jesteśmy dużym i ważnym krajem europejskim." Autor tego artykułu nie widział chyba mapy Europy skoro myśli, że Polska nie jest dużym i ważnym krajem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: Szanuj się i promuj IP: 193.29.205.* 31.01.05, 21:06 Autor tego postu albo ma zaniżone poczucie własnej wartości albo od miesięcy nie ogląda żadnych wiadomości ze świata. Bez obrazy, ale naprawdę nie musimy się kulić - nie jesteśmy szaraczkami Europy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: entuzjasta Re: Szanuj się i promuj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 18:52 Bardzo się cieszę, że Instytut Marki Polskiej podjął się tej inicjatywy. Zbudowanie silnej, atrakcyjnej marki i łatwo rozpoznawalnego znaku graficznego da bardzo wiele nam wszystkim. Pomoże w ściągnięciu do Polski wartościowych inwestycji , wzmocni gospodarkę, zwiększy eksport, rozrusza turystykę, wzmocni rangę naszych artystów zagranicą, ale także dopomoże w tym byśmy uwierzyli w siebie samych i zaczęli się więcej szanować Koncepcję "Creative Tension", czy też "Twórcze Napięcie" uważam za ze wszech miar udaną ponieważ jest: 1. Unikalna, trudno ją pomylić z inną marką narodową 2. Abstrakcyjna, nie nawiązuje do historii czy geografii 3. Zrozumiała, jest co prawda abstrakcyjna, ale nie nieczytelna, zagmatwana 4. Inspirująca, można ją interpretować na wiele sposobów 5. Atrakcyjna, terminy "kreatywny", "twórczy" mają chyba wszędzie na świecie bardzo pozytywne konotacje. Stworzy pozytywny obraz Polaków 6. Nowoczesna, w świecie gdzie największym bogactwem kraju przestały być surowce naturalne, czy też przemysł ale informacja i myśl człowieka, koncepcja ta walczy z obrazem Polski jako kraju zacofanego 7. Dynamiczna, termin "Napięcie" ma w sobie dużo dynamiki, jest zaprzeczeniem statyczności, apatii, bezruchu, status quo 8. Powszechnie Akceptowalna, czyli taka z którą chyba każdy będzie się utożsamiał; nie tylko naukowiec, wynalazca, artysta czy biznesman, ale i osoby bezrobotne, ubogie, czy samotnie wychowujące dzieci zapytane czy czują, że same są kreatywne niewątpliwie powiedzą, że tak gdyż potrzeba wiele nowatorskiego i niekonwencjonalnego myślenia aby pokonać trudnosci życiowe i związać koniec z końcem. Podsumowując - koncepcja ta ma duże szanse być zaakceptowaną i uznaną za swoja przez samych Polaków, a równocześnie zbudować atrakcyjny, dynamiczny i nowoczesny wizerunek naszego kraju i narodu za granicą. Entuzjasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: Szanuj się i promuj IP: 193.29.205.* 31.01.05, 21:24 Witam w klubie entuzjastów. Gratuluję trafności podsumowania, zgadzam się w pełni. pozdrawiam, ryba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Szanuj się i promuj IP: *.netcologne.de 31.01.05, 20:33 zacznijmy od tolerancji dla innych nacji , wyznan, subkultur nieszkodliwych obyczajowo,grup etnicznych jak tez tolerancji plci, nauczmy sie zyc z soba w zgodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geo Wielbłąd, to koń wymyślony przez komisję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:33 Marka narodowa powstaje tylko i wyłącznie poprzez sukces marek poszczególnych firm działających w danym kraju lub kojarzonych z danym krajem. A do tego droga jest jedna: praca, praca, praca - im bardziej wykwalifikowana tym lepiej, no i oczywiście przy założeniu, że nikt owoców tej pracy nie będzie nam kradł. Im szybciej sobie to uświadomimy, tym szybciej nadrobimy dystans. Śmieszne jest przekonanie, że można to załatwić jakimś logo czy hasłem (ciekawe ile wzięli ci hochsztaplerzy za swój pomysł?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: Wielbłąd, to koń wymyślony przez komisję. IP: 193.29.205.* 31.01.05, 21:20 > Marka narodowa powstaje tylko i wyłącznie poprzez sukces marek poszczególnych > firm działających w danym kraju lub kojarzonych z danym krajem. Droga/drogi geo, Nie zgodzę się, że marka narodowa powstaje "wyłącznie" poprzez sukces marek produktowych, bo często jest odwrotnie. Weźmy np. Nową Zelandię - bez wątpienia wyrobiła sobie markę narodową, a trudno wymienić jakieś przedsiębiorstwo czy markę komercyjną z tego kraju, które byłyby powszechnie znane. Chodzi o to, żeby przedsiębiorstwa i państwo działały na zasadzie sprzężenia zwrotnego: dobra reputacja produktów wzmacnia wizerunek kraju, a reputacja kraju przekłada się na powodzenie marek komercyjnych. Wtedy jest najlepszy efekt i do tego powinniśmy dążyć. Jeszcze jedno: sama ciężka praca nie daje gwarancji powodzenia, trzeba ją jeszcze umieć skierować na zewnątrz, czyli przekonać świat, że jest w jakimś sensie lepsza od ciężkiej pracy innych. A skoro nawiązujesz do kwestii wynagrodzenia: za dobre pomysły i dobrą pracę się ono jak najbardziej należy. My sami, jak widać, przez dłuśzy czas nie byliśmy w stanie się określić. Nie ma się tez czemu dziwić, myślisz że nad sednem hiszpańskości czy norweskości pracowali sami Hiszpanie czy Norwegowie? I na koniec: marka to nie tylko logo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rav182 Re: Szanuj się i promuj IP: *.lodz.mm.pl 01.02.05, 15:26 bardzo trafna koncepcja - twórcze napięcie, cała dyskusja na forum potwierdza że tacy rzeczywiście jesteśmy:)i to od nas zależy czy inni też tak nas będą widzieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mała Mi Re: Szanuj się i promuj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 16:45 Koncepcja jest trafna i pojemna. Można w niej odnaleźć jasne i ciemne strony podobnych cech - naszą przedsiebiorczość i kreatywność, ale też skłonność do małych i wiekszych krętactw. Opisuje dobre i złe storny Polaków i polskości. Każdy moze znaleźć pod hasłem twórcze napięcie coś, co jest mu bliskie. Moze takie ujęcie idei przewodniej nauczy nas rozmawiać o naszych cechach narodowych bez zacietrzewienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żubr Re: Szanuj się i promuj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 16:54 Idea twórczego napięcia jest dokładnie taka jak być powinna: prawdziwa (!!!), niebanalna, wyróżniająca, ekscytująca, dająca wiele możliwości interpretacji i pozwalająca na odnalezienie w niej elementów własnej tożsamości - tworzy niezwykłą markę "Polska", wyraża sedno polskości i naszego szumnie mówiąc "ducha narodowego". Ma więc wszytskie cechy, które dobra marka powinna mieć na starcie. Niedowiarkom polecam lekturę W Olins o Marce, a także zaprzyjaźnienie się z Instytutem Marki Polskiej, który na temat marki Polska wie bardzo dużo i z otwartymi ramionami czeka na wszystkich "twórczo napiętych", także tych nieprzekonanych (ja już to zrobiłam). A co do pieniędzy biednego podatnika - odpowiedź brzmi: na polską markę narodową podatnik wydał 0,00 PLN (i to jest informacja wiążąca). Widać są jeszcze ludzie, którzy gotowi są zainwestować trochę własnych środków dla idei (nomen omen). Pozdrawiam zwolenników i przeciwników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek za czyje pieniądze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 08:53 Mam w d... promocję polskiego brandu, która nie ma odpowiednika w polskim języku! Chcę wiedzieć, za czyje pieniądze działa ten Instytut i dlaczego z moich podatków. Żądam obniżenia podatków. Niech promocją zajmą się firmy lub zrzeszenia, a nie urzędnicy. Urzędnik nie może decydować o przepływie pieniędzy, ponieważ takie funkcjonowanie państwa rodzi korupcję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tees Re: za czyje pieniądze? IP: 213.199.197.* 03.02.05, 10:25 Spokojnie... Z tego co wiem, na ten projekt a tym bardziej na Instytut nie poszedł nawet grosz z twoich pieniędzy. IMP to nie "rządówka", tylko fundacja, która w odróżnieniu od wielu polskich "fundacji" nie załatwia swoich spraw za państwowe pieniądze. Załatwia sprawy którymi nie chce się zająć państwo, za pieniądze zebrane przez siebie wśród prywatnych sponsorów. Rozumiem o co Ci chodziło, ale akurat tutaj teksty o "urzędnikach darmozjadach" mają tyle sensu co w odniesieniu do Fundacji Batorego czy PAH-u... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Bąk TWÓRCZE NAPIĘCIE i cichy pogrzeb LATAWCA IP: *.icpnet.pl 11.03.05, 21:13 Z szpalt gazet i iternetu zniknęły zachwyty nad LATAWCEM. A jeszcze parę miesięcy temu... Cóż jak to mówią "za psie pieniądze psie mięso jedli". Autor latawca gotów był oddać projekt za 1 zł, dla sławy. Pan Olins zażyczył sobie za swoje opracowanie 1,4 miliona zł. (podobno...) Cóż, zobaczymy kto i co zaproponuje jako graficzne wyobrażenie TWÓRCZEGO NAPIĘCIA. A z tym może być gorzej, bo odnosząca aktualnie światowe sukcesy firma ?Wolff Olins?, gdzie istotnie pracował Pan Wally Olins w latach dziewięćdziesiątych, a nawet ją założył, to nie to samo. ?Wolff Olins? to zespół młodych projektantów. Gdyby nie to, że Pan Boruc pomylił firmę... Wychodząc naprzeciw potrzebom promocji narodowego produktu, który istotnie w krajach Unii nie może być promowany hasłem narodowym, a jest promowany BARWĄ NARODOWĄ, zdążyłem przedstawić tą problematykę w momencie przyjmowania ustawy o "zmianie ustawy o godle, barwie i hymnie RP" z dnia 20 lutego 2004 r. Dz.U. Nr 49, poz.467. Korespondując z każdym przedstawicielem Senatu i następnie Sejmu, przedstawiając zestawienia logo narodowych firm, zapoznałem ustawodawców z problemem i dzięki temu zapisali brzmienie Art. 16.2: " Dozwolone jest umieszczanie na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego godła lub barw Rzeczypospolitej Polskiej w formie stylizowanej lub artystycznie przetworzonej." Brak takiego zapisu stwarzałby konieczność uzyskiwania każdorazowo zgody Wojewody na zastosowanie barwy narodowej jako wyróżnika producenta, tak jak to robią producenci wszystkich krajów Europy, co w efekcie utrudnień zaważyłoby na konkurencyjności. Zachęcam do rozpropagowania tej wiadomości i stosowania w promocji polskich produktów, polskich producentów, płacących podatki w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś