Szeptany marketing ma własny kodeks

IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 13.02.05, 19:41
Gdyby któryś z moich kumpli upadł tak nisko i namawiał mnie na jakis produkt
nie ujawniając że jest przedstawicielem jakiejś firmy to automatycznie
przestałby być moim kumplem. Raklama to zło konieczne ale powinna być objeta
jakąś etyką.
    • Gość: mm GW też mogłaby informować, że coś promuje IP: *.icpnet.pl 13.02.05, 20:03
      Tak było z iPodami i setką innych produktów - może by tak zacząć zamieszczać
      informacje, że "piszemy o tym, bo nam za to płacą"

      mm
      • Gość: mendoza Tak samo, gdy piszą o zalewie złomu na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 15:54
        i o złych Polakach, którzy okradają budżet nie płacąc nielegalnej w EU akcyzy
    • Gość: Manager Re: Szeptany marketing ma własny kodeks IP: 212.38.193.* 14.02.05, 12:20
      Skoro produkty są takie dobre to powinno się o nich mówic głośno...tylko
      kiepskie produkty nie są chwalone wiecej o tym
      www.bancom.pl
    • Gość: Genowefa Chyba ktos na glowe upadl! IP: *.crowley.pl 14.02.05, 12:32
    • Gość: DOKTOR MUREK tylko zakompleksiony malolat sie na to nabierze IP: 195.205.132.* 14.02.05, 14:16
      im latwiej wmowic, ze trzeba robic to i tamto, by byc trendnym
    • Gość: Tom K. I jeszcze po pysku by dostał... IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.02.05, 14:49
      ...gdyby był zbyt nachalny :)
    • doroti1983 Re: Szeptany marketing ma własny kodeks 05.08.08, 10:52
      nie rozumiemy jeszcze ideii marketingu szeptanego...
      najważniejsze to mieć pomysł na kontetnt, jeśli będzie on faktycznie dobry,
      ciekawy, warty uwagi, to nie ważne czy produkt będzie dobry... ludzie będą o nim
      mówić w powiązaniu z kontentem.
      A kto mówi, że należy rozsiewać pozytywne plotki?
      Źle? Dobrze? Ważne żeby mówili!
      • Gość: jargh faktycznie nie rozumiemy.. IP: *.icpnet.pl 06.08.08, 21:29
        a przynajmniej ja nie widze czemu mialbym SWOJ czas i SWOJA energie poswiecac na
        cos co MI nie przyniesie pozytku. prowadze swoj maly biznesik i nie znam nikogo
        kto chcialby za friko mi pomoc - ksiegowa bierze kase, za reklamy place, za
        sprzet place.
        dla mnie to szczyt chamstwa i cwaniactwa - ktos zarabia na czyms ale kaze (w
        podstepny sposob) innym pracowac na to. no wez...
        reklama to zlo (nie wiem czy konieczne) za ktore i tak placi klient/konsument,
        ale kazac mu jeszcze, oprocz zaplaty przesadzonej (dzieki marketingowi!) ceny,
        gardlowac o czyms to chamstwo.
        ja tego nie rozumiem i nie zamierzam rozumiec.
        nara cwaniaki, trendsetterzy, menedzerkowie z papierem kupionym na prywatnej
        uczelni z "handlem" w nazwie, sami se przekazujcie durne hasla i trendy :/
      • Gość: Realista Re: Szeptany marketing ma własny kodeks IP: *.acn.waw.pl 06.08.08, 22:40
        > A kto mówi, że należy rozsiewać pozytywne plotki?
        > Źle? Dobrze? Ważne żeby mówili!

        Bzdura powtarzana od dosyć dawna - dziwię się, że jeszcze niektórzy się na to
        dają nabrać. Ot taki Constar - rozumiem, że byli zadowoleni, że mówiono o nich w
        świetle przeterminowanych i zepsutych wędlin? No bo przecież o nich "się mówiło"
        - a to w jakim kontekście to już nie ważne ...
    • Gość: lady1010 Jak się nie ma o czymś pojęcia to łatwo jest coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 15:46
      krytykować. Radziłabym najpierw zrozumieć ideę marketingu szeptanego a potem się wypowiadać. Każdy z nas, w większości nie zdając sobie z tgo sprawy codziennie bierze udział w rozmowach o produktach czy usługach, a te są niczym innym jak marketingiem szeptanym (word of mouth!!!)
Pełna wersja