samurajbush 09.03.05, 02:09 W jaki sposób można coś załatwić u nas przez internet, skoro nawet osobiście w urzędzie nie sposób... Proponuję najpierw wziąć się za uproszczenie biurokracji, a dopiero później za jej internetyzację (czy jak to tam zwą) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zen-on Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic 09.03.05, 02:42 Osobiście coś w końcu załatwisz. Przy odrobienie szczęścia twoja kolejka nadejdzie przed zamknięciem urzędu. Przy kolejnej odrobinie szczęścia okaże się, że stałeś w dobrej kolejce. Następnie, że nie zaczyna się właśnie przerwa, że załatwisz wszystko w jednym okienku/pokoiku, że odpowiedź dostaniesz w tym samym roku, że odpowiedź będzie prawidłowa, że nic nie musi potwierdzać twoja żona/mąż/rodzic/dziecko/sąsiadka/ inny urzędnik/żona innego urzędnika/ktoś inny, że masz akurat przy sobie znaczki skarbowe, o których nigdy wcześniej nikt ci nie powiedział, że nie zmieniło się wczoraj prawo, że wypełniłeś właściwe 1927 formularzy, że masz kopię dowodu, paszportu, aktu urodzenia, potwierdzenie zameldowania, badania moczu i jeszcze parę dokumentów, że urzędnik ma akurat dobry humor, że twoje dokumenty nie spadną z biurka, że nie zginą podczas leżakowania (nabierania mocy urzędowej), że nie zgubi ich poczta, że nie zginą w czasie przenoszenia ich między wszystkimi pokojami urzędu, że w międzyczasie nikt ich kawą nie zaleje, że nie trafią po drodze do tego miejsca, które jest w kazdym urzędzie, a które ma wejście, zaś nie ma wyjścia, skąd dokumenty nie wracają. Fakt, jak te odrobiny szczęścia zsumować, warto jednocześnie zagrać w totolotka. Trafienie piątki w "dużym" raczej gwarantowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poseł dopoki w spolkach miejskich... IP: 81.210.69.* 09.03.05, 08:31 dopoki w spolkach miejskich... bedzie kwitla korupcja a rzadzic bedzie nimi czerwona pospzpr-owska nomenklatura jak Beniu Stiler czy Bazy Tyszkiewicz to temat internetu bedzie tematem tabu. DEKOMUNIZACJI NAM TRZEBA !!!!! inaczej ten kraj zejdzie z psow na szczury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ma-ryja Dac w lape przez internet sie nie da IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.05, 16:31 wiec dlatego nie mozna nic zalatwic. A poza tym ma to do czynienia z wysokoscia poziomu uslug i mentalnoscia - w Polsce bezposredni kontakt jest wazniejszy niz pisemny. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzina_adamsow a ja myślałem naiwnie że to "S"olidaruchy.... 09.03.05, 16:32 .. opanowały urzedy ze swoja republika kolesi :) Kogo ty chcesz dekomunizować? Kilku 70-cio letnich starców, którzy sa juz na etam=pi kaszki ryzowej ? GA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wami4 POLSKI ZASCIANEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 13:20 Zalatwisz cos przez internet? Nic,nikt ci nie odpowie na pytania,reklamacje, nie odpisze na list bo puka jednym palcem w klawiature i zabierze mu to cala noc. Jak juz ktos ma dostep do internetu to otwiera go raz w tygodniu(ze wzgledu na koszt dostepu)albo kiedy przychodza dzieci albo wnuki. Ot taki polski zascianek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polaczek Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.tac.net 09.03.05, 16:31 W Kanadzie mozna zalatwic 100% spraw przez Internet. Biurokracja zabija Polske. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wicurpix Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 19:34 Nie przesadzaj. tak rózowo tez nie jest w Kanadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staraola BO NIE MOZNA DAC LAPOWKI PRZEZ INTERNET IP: 81.15.254.* 09.03.05, 03:10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ebribing Re: BO NIE MOZNA DAC LAPOWKI PRZEZ INTERNET IP: 217.153.90.* 09.03.05, 03:18 Zaraz zaraz...ale to się zmieni bo coraz więcej banków ma usługi internetowe...Proponuję to wszystko odpowiednio połączyć i stworzyć specjalnie dla Polski i podobnych krajów tzw. e-bribing...Jak nasz pomysł chwyci, to może podbijemy nim Europę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: user "10 lat za Polakami"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 03:18 Ostroznie z tym punktem odniesienia... Odpowiedz Link Zgłoś
polf Re: 10 lat za Murzynami 09.03.05, 10:29 Idiotyczne porownanie.... I jakie rasistowskie. Brak poziomu i wiedzy czuc... Estonio najlepiej stoi z yechnologia elektroniczna wszelka z nowej 15. Ty kolego jesli wypowiadajac sie mowisz "10 lat za Murzynami" pokazujesz ze jestes 200 lat w rozwoju czlowieka.... Jak ty sie uchowales? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Negr Re: 10 lat za Murzynami IP: *.jjs.pl 09.03.05, 10:48 ale jaja, polityczna poprawność po polsku! Myślałem, że to niemożliwe, ale praca u podstaw wybiórczych redaktorów robi swoje! Jeszcze użal się nad nietolerancją! Odpowiedz Link Zgłoś
polf Re: 10 lat za Murzynami 09.03.05, 10:55 Moge sie jedynie uzalic nad Toba... I nad Twoimi kompleksami... Ale co tam, to sa Twoje problemy. Ja Ci nie pomoge. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: 10 lat za Murzynami 09.03.05, 12:10 Hehehe kolego Polf, nam z kolei b. przykro z powodu kolegi drewnianego poczucia humoru, hiperpoprawności politycznej i nieznajomości polskiej frazeologii ;) No i matematyki.. No bo skąd inaczej koledze Polfowi wyszłaby ta "nowa 15". To Unia ma teraz 30 członków? Dziwy, dziwy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Negr dziś prawdziwych Romów już nie ma... IP: *.jjs.pl 09.03.05, 15:06 bo czy waaarto po świecie się tłuc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Corvus Re: 10 lat za Murzynami.( nie obrazac Murzynow)! IP: *.bredband.skanova.com 09.03.05, 11:03 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Murzyn Re: 10 lat za Murzynami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 10:36 Nie obrażaj murzynów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sloneczko Re: 10 lat za Murzynami IP: *.onlink.net 09.03.05, 16:00 nie obrazajcie Murzynow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenza Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 203.162.3.* 09.03.05, 04:32 Problemem jest oczywiscie niedouczenie polskich urzedasow. Podejrzewam ze przynajmniej 80% z nich nie umie obslugiwac komputera. Najlepiej wyslac ich wszystkich na renty (upsledzenie umyslowe) i zatrudnic mlodych ludzich. Wymienic ich wszystkich to moze sie troche poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziad Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 10:44 heh,całkowita racja.Widziałem kiedyś jak w jednym z urzędów urzędniczce zwiesił się komputer.Trzeba było zawołac pana Miecia-złota rączkę,speca od nadzoru całego systemu i zarazem czołowiego informatyka.Wszystko byłoby pieknie gdyby pam Mieciu nie posługiwał sie wyłącznie kciukami przy wklepywaniu czegoś do komputera.I niech mi nikt nie pisze ze może go pozostałe palce bolały!Czasem wchodząc do jakiegos urzedu mam nieodparte wrażenie że bardzo przeszkadzam tym panią w piciu kolejnej kawki,choć raz,musze przyznac,trafiłem chyba na przerwę między kawami,panie musiały być bardzo znudzone a zarazem podudzone kofeiną bo niemalże wyrwały mi kartkę z rąk i ochoczo zaczeły szukać,dzwonic(nie musiałem odwiedzać 10 pokoi by wrócić w końcu do tego samego)-i byłoby ślicznie,byłoby pieknie lecz problem panie przerósł i wysłały mnie do innego urzędu.To tyle,nie chce słyszeć że jestem jakimś malkontetnem czy "agentem wrogiego wywiadu siejącego zamęt"-sytuacja w polskich urzedach jest fatalna,kumoterstwo,drobne łapówkarstwo,chamstwo i przepełnienie,tak jakby sie komuś zapomniało że to urzędnik dla obywatela a nie obywatel dla urzednika.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 04:47 Polska jest w tej dziedzinie zapozniona w gdyz pokutuje tu jeszcze komunistyczne podejscie do ograniczania Polakom dostepu do informacji. Np.dotychczas z niewiadomych powodow Polak wykupujacy stale lacze internetowe musi podpisac umowe ze nie podlaczy do niego drugiego komputera. Podobnie wykupujac kabel telewizyjny ze podlaczy tylko jeden telewizor. Jest taki drugi kraj na swiecie? To jest przeciez tworzenie sztucznych zlodziei. Polacy godza sie na to bo wydaje im sie ze to normalne. Dostawca internetu natomiast nabijajac w butelke ludzi kazac im placic dodatkowo za podlaczenie drugiego komputera do tego samego lacza. Nie ponoszac dodatkowych kosztow czy pracy ma dodatkowe pieniadze. Efektem tego jest to ze w przecietnej polskiej rodzinie tylko jeden komputer jest podlaczony do internetu a zona i dorastajace dzieci czekaja w kolejce. Tymczasem organizacje informatykow w Polsce zamiast zabiegac o zmiane tego stanu, zajmuja sie propagowaniem niszowych systemow operacyjnych i do nich oprogramowania albo walka o nie wprowadzanie ochrony dla tworcow patentow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jik Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.cable.mindspring.com 09.03.05, 05:58 W ktorym jeszcze kraju placisz za dodatkowe komputery na tym samym laczu? W Stanach :) Nie spiesz sie az tak z ferowaniem ocen ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek CO ????! IP: *.tampfl.dsl-w.verizon.net 09.03.05, 06:31 Cos takiego? Zainstalowalem sobie router i hey! Nie wiedzialem ze za moje trzy dodatkowe computery (2 servery) i laptop musze placic dodatkowo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 07:36 Waść głupoty gadasz. Nikt Ci nie zabrania podłączać drugiego,trzeciego komputera do Twojego łącza?(sa takie urzadzenia nazywa sie router) Jeżeli chcesz płacić takiemu beznadziejnemu dostawcy to Twoja sprawa. A co do niszowych systemow ... poczekaj jak wprowadzą patenty to zaplacisz za oprogramowanie inne niż M$ 5x tyle ... ale co tam Ty i tak tylko do GG potrzebujesz ;) Ps. Wskazana lepsza orientacja w branży informatycznej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: maciej IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 08:04 Tylko ze modem ktory dostarcza dostawca ma wyjscie tylko na USB i do niego zadnego routera nie podlaczysz. Mozesz podac przyklad, ktory dostawca w Polsce nie zabrania podlaczenia drugiego komputera bez dodatkowej oplaty? A co do patentow to spodziewam sie duzo wiecej lepszego oprogramowania po wrowadzeniu ochrony wynalazcow. Chyba o to chodzi, Sznowny Panie. A ze trzeba za ta prace placic to chyba nie ulega kwesti. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: maciej 09.03.05, 09:57 > Tylko ze modem ktory dostarcza dostawca ma wyjscie tylko na USB i do niego > zadnego routera nie podlaczysz. Ruterem moze byc komputer. Mozna tez kupic modem juz z ruterem. Cena niewiele wieksza od samego rutera. Tak czy siak, jakiegokolwiek sposobu nie uzyles - i tak zlamiesz podpisana przez siebie umowe. > A co do patentow to spodziewam sie duzo wiecej lepszego oprogramowania po > wrowadzeniu ochrony wynalazcow. A jakim cudem? Mozesz mi to wyjasnic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: maciej IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 10:27 Rozumiesz slowo motywacja? Dam ci przyklad. Jakas malo istotna firma Rumunska napisala program (algorytm) na skuteczne wykrywanie spywares. Wielka firma wykupila ten pomysl za naprawde duze pieniadze. Korzysc z tego maja ci co ten program napisali i my w postaci swietnego programu ktory zostal nad dany przez ta duza firme za darmo. Ty jak rozumiem jestes zwolennikiem podbierania czyis pomyslow i nie placenia za to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leśny Dziod to jeszcze nic - CZYTOJCIE DALEJ! IP: *.jjs.pl 09.03.05, 10:31 Prawdziwym mistrzostwem świata jest napisanie mętnego, niedopracowanego i wadliwego systemu operacyjnego (mowa oczywiście o M$), o z gruntu złej architekturze i prowizorycznych rozwiązaniach. Oczywiście wszelakie wirusy lęgną się w nim masowo i co się dzieje? Coraz więcej firm (także producent!!!!) oferuje za ciężkie pieniądze oprogramowanie antywirusowe!!!!! Przecież to jest totalna paranoja, całkowicie niemożliwa w innych dziedzinach techniki. Patenty tylko ugruntowują takie patologie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: to jeszcze nic - CZYTOJCIE DALEJ! IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 10:46 To jest typowa teria spiskowa. Ciekawy jestesm czy ty od siebie tez tyle wymagasz? Nic nie powstaje odrazu idealne. Szczegolnie to ma zastosowanie w oprogramowaniu. Wogle czy jest mozliwe aby program komputerowy byl kiedykolwiek idealny? Windows jest najlepszy co wcale nie swiadczy, ze jest doskonaly. Przy tym mala dygresja. Czytalem 5 lat temu przepowiednie informatykow polskich ze za trzy lata 50% komputerow na swiecie bedzie wyposazanych w ten system. Nie sprawdzila sie przepowiednia. Ludzie wybrali ten potwornie drogi tylko dlatego ze jest dla nich lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: to jeszcze nic - CZYTOJCIE DALEJ! 09.03.05, 13:31 > Windows jest najlepszy co wcale nie swiadczy, ze jest doskonaly. Nie dla wszystkich jest lepszy. > Nie sprawdzila sie przepowiednia. Ludzie wybrali ten potwornie drogi tylko > dlatego ze jest dla nich lepszy. Ponadto niektórych zmuszono ustawowo do płatnika i tym samym do systemu operacyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: maciej 09.03.05, 10:50 > Rozumiesz slowo motywacja? > Dam ci przyklad. To ja Ci dam ten sam przyklad, tylko w innej perspektywie. Pewna rumunska firma opracowala pewien algorytm do wykrywania i usuwania spyware. Jednak go nie opatentowala, bo nie miala do tego srodkow (analitkow, prawnikow, kasy). Jakis gigant z tej samej branzy podkupuje jednego z pracownikow tej rumunskiej firmy, ktory sprzedaje im tylko "sposob" (know-how, nawet nie kod) - gigant go patentuje. I tym sposobem rumunska firma traci prawa do wlasnego i pomyslu i co wiecej kodu, bo bazuje on na opatentowanym juz przez kogos innego algorytmie. To ze teraz gigant wykupuje cala firme a nie tylko jednego jej pracownika wynika nie z prawa patentowego ale prawa autorskiego - ono chroni lepiej i dostatecznie. Teraz sobie zadaj pytanie o "motywacje". > Korzysc z tego maja ci co ten program napisali i my w postaci > swietnego programu ktory zostal nad dany przez ta duza firme za darmo. Za darmo? Hyhyhyhyhy tom sie usmial :) Ktos kiedys zrobil zartobliwe porownanie Linuxa i Windowasa98 i wyszlo, ze i ten produkt i ten sa darmowe (wowczas MS- DOS byl juz przez MS udostepniany za darmo). W przypadku Windows98 placilismy wiec za nakladke graficzna i troche dodanego softu. W tym kontekscie Twoje "za darmo" brzmi doprawdy - zabawnie ;) > Ty jak rozumiem jestes zwolennikiem podbierania czyis pomyslow i nie placenia > za to. Pobieranie czyis pomyslow i nie placenie za to, gdy ktos tego nie udostepnia na zasadach freewaru, jest kradzieza. Tylko tu sie klania znajomosc prawa autorskiego i praw pokrewnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: maciej IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 11:00 Prawa autorskie to za malo. Napisalem na poczatku slowo motywacja ale widze ze nie zlapales mojej mysli. Dlatego wyjasniam. Motywacja to najczesciej pieniadze, nieraz slawa. Tu nie chodzi tylko o to ze ktos ukradnie pomysl. Przed tym latwo sie mozna uchronic samemu. Wystarczy ze dokladny opis rozwiazania i przyklady zastosowania zakleisz w kopercie i wyslesz na swoj adres. Majac to, zawsze mozesz udowodnic, ze to twoj pomysl i co za tym idzie miec udzial w zyskach. A przyklad dalem z zycia. Chodzi o program Antispy ktory MS daje za darmo. Notabene wysmienty program. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: maciej 09.03.05, 11:19 Prawo autorkie to za malo? Pokaz mi wiec przyklad gdy zastosowanie tego prawa nie uchronilo tworcy kodu/algorytmu przed jego zawlaszczeniem przez kogos innego. Zalapalem mysl co do motywacji. Tak sie sklada, ze slawnych/bajonsko bogatych informatykow/matematykow moze byc kilku, kilkunastu. Reszta, ktora pracuje na rozwoj opragramowania, srednio wynagradzana, to cale tysiace ludzi, ktorzy tez potrzebuja motywacji - ze z ich pracy nie beda wycyckani przez kilku dobrze oplaconych prawnikow. > Tu nie chodzi tylko o to ze ktos ukradnie pomysl. > Przed tym latwo sie mozna uchronic samemu. Wystarczy ze dokladny opis > rozwiazania i przyklady zastosowania zakleisz w kopercie i wyslesz na swoj > adres Hy hy hy. I bedziesz mial srodki finansowe na ciagnace sie miesiacami i latami procesy sadowe? Tak sie sklada ze MS wykradl kilka takich pomyslow (chronionych nota bene prawem autorskim a nie patentowym) a wieloletnie procesy konczyly sie ugodami, a nie przegrana MS. Tym bardziej, ze cala rzesza analitykow zatrudniona przez duzy koncern bedzie pracowala tylko nad tym aby udowodnic, ze Twoj algorytm zawiera w sobie rozwiazania (podalgorytmy) juz opatentowane... przez kogo? A tego to juz sie domysl. > A przyklad dalem z zycia. Chodzi o program Antispy ktory MS daje za darmo. > Notabene wysmienty program. Co ciekawe zainteresowanie MS programami antyspywarewymi, antywirusowymi i firewallami rozpoczelo sie gdy na fali ostatniej lawiny wirusow alalitycy MS zauwazyli realne zagrozenie wynikajace z pozwow firm, ktore poniosly straty w wyniku zastosowania przez te wirusy niezalatanych przez MS dziur w systemie. Tak na marginesie - jestem programista WSPIERAJACYM jednen z produktow MS (produkt znalazl sie w portfelu MS oczywiscie przez wykupienie firmy, ktora go stworzyla :), wiec wiem jak wyglada wspolpraca z MS. Nawet najprostsza instrukcja funkcjonalna opisujaca najmniejszy przebieg w tym produkcoe, wydana przez MS, jest opatrzona klauzulom "Wszelkie prawa zastrzezone, kopiowanie, powielanie (bla bla bla). MS NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOSCI za straty (bla bla bla) wynikajace z zastowawania powyzszego opisu" - koniec cytatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: motywacja IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 11:34 Boje sie ze nie zyjesz jeszcze w systemie kapitalistycznym. Zeby ta masa programistow miala prace musi byc ktos wielki kto zainwestuje swoje pieniadze ich zatrudni. Niestety Polacy ciagle jeszcze zyja w socjalizmie. Nie lubia bogatych i oczekuja ze panstwo im powinno cos dac czy zapewnic. Dyskusja z takimi do niczego nie prowadzi. A co do wirusow, spywares to pisane sa one na windows tylko dlatego ze on jest najbardziej popularny. I nie mniej za zle MS ze zwiekszyl swoje zaintersowanie tym tematem i chce ochronic swoich klientow. Daje to takze za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: motywacja 09.03.05, 11:54 > Boje sie ze nie zyjesz jeszcze w systemie kapitalistycznym. Zeby ta masa > programistow miala prace musi byc ktos wielki kto zainwestuje swoje pieniadze > ich zatrudni. Gdybys slyszal moje dyskusje z szowinistycznymi przeciwnikami MS, to bys moze mial odmienne zdanie. Jak juz napisalem - sam jestem programista wpierajacym ich obecny produkt - pisze poprawki, lokalizacjie, zmiany przebiegow w celu dostosowania duzego produktu do pewnych specyfik poszczegolnych jego odbiorcow. Statystyki mowia, ze okolo 70% programistow w Europie jest zwiazanych z produktami MS. W niektorych krajach wskaznik ten jest nawet wyzszy. Ja doskonale zdaje sobie sprawe ile MS jako calosc (taki walec drogowy) zrobil dla popularyzacji komputeryzacji (nie mylic z informatyka). Wiem jakie to niesie konekwencje dla rynku pracy itd. Z tym, ze sukces MS to nie tylko sila jego programow, ale calej srategii - marketingowej, koncepcji rozwoju (z podkupywaniem mniejszych z ich pomyslami wlacznie). Ja sie na MS nie obrazam!!!! Ja tylko twierdze, ze ten MS przestanie sie tez rozwijac, gdy prawo patentowe stanie sie obligatoryjne. Teraz wlasnie MS czerpie najwieksza innowacyjnosc z Europy i Indii - krajow gdzie patenty na algorytmy nie istnieja. Juz to powinno Ci dac sporo do myslenia. Musisz zrozumiec, ze dokonania w tej dziedzinie chronione przez prawo autorskie chronia IMPLEMENTACJE! Prawo patentowe bedzie natomiast chronilo li tylko idee lub czynnosc. Prosty przyklad "zlap i upusc" - w implementacji "DragAndDrop" MS moze byc chronione - why not, ale do tego wysrarczy w zupelnosci prawo autorskie. Opatentowanie samego pomyslu "przeciagniecia i upuszczenia", ktory bazuje na naturalnym ludzkim adruchu, jest KURIOZUM! Wymyslonym wcale nie przez informatykow broniacych swych praw do dokonan intelektualnych, ale przez prawnikow, ktorym takie prawo stwarza gigantyczne pole do popisu. Juz teraz jest zauwazalna sytuacja, ze to nie dzialy programistyczne rozrastaja sie w firmach ale dzialy prawnicze, a wiec ten biedny koder, ktory nawet wpadnie na genialny pomysl godzien opatentowania, wcale nie bedzie czerpal z tego korzysci - on zapracuje na tych, ktorzy sie nim "zaopiekuja" prawnie - z tym, ze ta opieka zaczyna co raz bardziej przypominac opieke gangow, ktore podzielily juz strefy wplywow w miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: motywacja IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 12:12 W wielu momentach tej ostatniej twojej wypowiedzi sie z toba zgadzam. Popatrz jednak szerzej. Popatrz na inne dziedziny zycia. Zauwazasz ze tam patenty nie szkodza, ze nie hamuja rozwoju, ze nie tworza bezrobocia? Zauwaz ze tylko nieliczni potrafia wymyslec wynalazek. Jednak korzysci z tego maja wszyscy. To nie jest tak ze kazdy informatyk jest programista albo ze kazdy programista musi byc wynalazca. Chodzi jednak o to aby byla silna motywacja do takiej wytezonej pracy z ktorej w efekcie powstanie wynalazek. Bez tej motywacji ich nie bedzie wogle albo bedzie niewiele. W efekcie straci postep. My wszyscy stracimy. Ludzie w Polsce czesto narzekaja na to ze jest bieda, bezrobocie a nieliczni sie nadmiernie bogaca. Ja uwazam ze to bardzo dobrze ze sie bogaca. Dzieki nim powstana nowe zaklady pracy i dzieki nim zniknie bezrobocie. Dzieki nim ta biedna Polska stanie sie zamozniejsza. Przeciez oni tych miliardow nie przejedza, oni musza inwestowac. A monopole? Nie zawsze one sa szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: motywacja 09.03.05, 12:22 > Chodzi jednak o to aby byla silna motywacja do takiej > wytezonej pracy z ktorej w efekcie powstanie wynalazek Nie. "Wynalezek" taki staje sie wlasnoscia firmy, dla ktorej pracowales. Jesli opatentuje ona "wszystkie" rozwiazania w dziedzinie na ktorej sie znasz (np. jestes programista przelacznikow sieciowych), to bez zagrozenia ze strony konkurecji (ta nie ma patentow, jest uzalezniona), firma przestaje miec interez w rozwijaniu oprogamowania do przelacznikow sieciowych. Co za tym idzie - wybitni specjalisci, ktorzy rozwijali ten kod ida na zielona trawke, firma zatrudnia zwyklych (nieinnowacyjnych) inzynierow za mala kase tylko w celu "utrzymania ruchu" - to wystarcza. Rozwoj jest wiec zahamowany. A co z motywacja? Zwolniony informatyk jest raczej slabo zmotywowany do zycia wogole - nie moze pojsc do konkurencji i rozwiajac/udoskanalac swoich pomysly - bo konkurencja jest ograniczona prawem patentowym do jego wlasnych produktow. Czyli musi zaczynac wszystko od poczatku - nowe srodowisko programistyczne, nowe specyfikacje, niska pensja. Znajdz mi tu choc odrobine motywacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: motywacja IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 12:31 > > Chodzi jednak o to aby byla silna motywacja do takiej > > wytezonej pracy z ktorej w efekcie powstanie wynalazek > Nie. "Wynalezek" taki staje sie wlasnoscia firmy, dla ktorej pracowales. Tylko wtedy gdy jestes zatrudniony do wymyslania wynalazkow. Np pracownicy naukowi. We wszystkich innych przypadkach wynalazek jest twoj. Mimo tego ze zaklad zlecil ci zrobienie tego oprogramowania. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: motywacja 09.03.05, 12:37 Przyznaje, nie wiem co mowi kodeks pracy/karny (prawa pracy jako takiego chyba w USA nie ma) w Stanach. Wiem natomiast, ze w wiekszosc krajow europejskich umowa o prace, jesli dodatkowe klauzule nie przewiduja inaczej, gwarantuje pracodawcy pelnie praw autorskich do wytworow intelektu swoich pracownikow. Popatrz na wytwornie plytowe - dorobek artystow stanowi w przewazajacej czesci wlasnosc wytworni. Wiem, ze tam sa zindywidualizowane umowy, tantiemy itp ale mechanim podobny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: motywacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 13:38 Jezeli tworzysz oprogramowanie i jestes pracownikiem firmy to każdy produkt jest własnością firmy w ktorej pracujesz(przerabiałem na własnej skórze (kodeks cywilny,prawo pracy)), co do Twoich poprzednich postów to : nie jestem przeciwnikiem patentow i jestem kapitalistą ;) - masz prawo dzielić łącze w lokalu w którym mieszkasz(np w TPSA),są routery DSL na USB i Ethernet (do wyboru ... troche poszukac, jak nie znajdziesz to napisz ...sprzedam Ci jeden ;)) - bede popierał prawo patentowe które np obowiązuje w Polsce (chyba jedeny dobry produkt prawny ;)) - jestem przeciwnikiem durnoty patentowej istniejącej np w USA(klikniecie myszka, odnosnik na stronie www)gdzie prawo pozwala na opatentowanie koła - składam wniosek patentowy na słowa: IF, IP,WHILE,DO,THEN,MAIN,FOR,oraz litery: abcdefghijklmnoprstuwz wraz z ich modyfikacjami (starożytni nie złożyli wniosku wiec ja bede miał z tego profity) Jezeli chodzi zas o programy to skutecznie chroni je prawo autorskie Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: motywacja 09.03.05, 13:44 Jesteś pracownikiem z działu propagandy MS lub prawnikiem, dla którego patenty stałyby się niewyczerpanym źródłem pracy. Taka się konkluzja nasuwa przy założeniu, że nie jesteś totalnie ograniczonym umysłowo ignorantem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: maciej IP: 212.160.143.* 09.03.05, 11:15 Patenty zawsze zatrzymują rozwój myśli technicznej! Co zrobisz jak ktoś opatentuje rozpoczynanie marszu prawą nogą? Dotychczasowy błyskawiczny rozwój informatyki był możliwy głównie dzieki swobodzie wymiany pomysłów. Jeżeli firmy będą tracić swą energię na bzdurne walki prawne, to długo nie pociągną. Ciekawe jak wyglądało prawo patentowe w epoce kamienia łupanego :) Coś mnie się widzi, że go nie było, bo pewnie musiał bym tę wiadomość wybębnić :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gobi Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 03:14 Te "niszowe systemy" pozwalają do jednego kompa podłączyć dwie i więcej kart graficznych, klawiatur i myszy :-) Każdy wtedy robi swoje, pod warunkiem, że nie walczy w CounterStrike'a. I to jest właśnie zapóźnienie - bałwochwalczy stosunek do rzeczy, usługodawców i wiodących producentów oprogramowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OldBruno Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.aster.pl 09.03.05, 06:16 Do wiadomości parlamentarzystów dzięki którym właśnie obciążono 22% podatkiem połączenia internetowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poko Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 08:22 Jeśli ma spaść korupcja dzięki załatwianiu spraw w urzedach przez internet , to jest już gwarancja ,że taki stan rzeczy potrwa jeszcze długo ,długo..Temu ma też służyć VAT na usługi internetowe co by zanadto nie przyspieszyć zmian . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 212.160.143.* 09.03.05, 08:30 Polskie prawo zabrania podłączania sieci komputerowych urzędów do sieci publicznej i nic nie można zrobić bez łamania prawa. Od kilku lat próbujemy jakoś rozwiązać ten problem ale bez połączenia on-line nie ma to sensu. Swoją drogą jak ma zadziałać podpis elektroniczny w urzędach bez połączenia z serwerami certyfikacyjnymi????? Usiłowałem dowiedzieć się czegoś w MSWiA ale mnie w końcu zniechęcili (czytaj "olali"). W tej chwili jesteśmy w stanie w ciągu bardzo szybko "udostępnić" nasz urząd w internecie. Mamy elektroniczny system obiegu dokumentów, dobre łącza, wiedzę i chęci ale nie podejmiemy działań niezgodnych z polskim prawem. Oto list otrzymany z Biura Administracyjno-Gospodarczego MSWiA ds Łączności i Informatyki. (Próbowałem przedyskutować rozwiązanie podłączenia on-line było to w lutym 2003r.). " Witam Pana, Otrzymałem Pańskie zapytanie odnośnie informcji "Jak zapewnić Internet dla urzędników" Panie Robercie - jako informatyk dobrze Pan wie , że ukrywanie adresów za pomoca metod wymienionych pzrez Pana jak " usługa NAT, kontrola ruchu we/wyj przez proxy , nadzorowanie ruchu przez ACL routerów to wszytko jest ok. tylko żaden z systemów nie pozwala na pełną kontrole ustawionego poziomu bezpieczeństwa bez systemów klasy IDS oraz wyseparowania segmentów sieci urzędu na DMZ i MZ , gdzie odpowiednie porty usług będa wykolejkowane i specyfikowane do otwarcia lub zamknięcia. Rozwiązanie powinno pzrewidywać również stosowanie serwerów pułapek dla poczty wejściowej i wyjściowej oraz oprogramowanie filtrujace otwieranie usług na systemach masztn wewnętrzych przy realziacji dostępu do stron WWW i analizowanie ich prawidłowości procesów , czy juz nie jest za późno ! Urządzęnia o kórych mówimy , by zapewnić wysoki poziom bezpieczeństwa to kilkadziesiąt tysięcy złotych w jednym zakupie oraz bardzo wysoko postawiona poprzeczka dla zatrudnionych z kwalifikacjami informatyków - nie ludzi przyucznych lub pozyskanych za 1800,00 zł bo kiedyś położyli jedną sieć na zlecenie lub urychomili rutowanie IP na PC za pomoca Linuxa . To skomplikowany mechanizm wdrożonych procedur bezpieczeństwa .!!! i ich pzrestrzeganie !!! Czy posiadacie Państwo takie systemy i taka możliwość przyciągniecia w XXXXXX - odpowiedniej klasy Informatyków ? Jeśli tak - to ok! Jeśli nie - to lepiej dla dobra urządu i danych w nim obsługiwanych pozostańcie przy rozporządzeniu z 1999 roku. Będzie to bezpieczniejsze i tańsze. A nie każdy urzędnik musi pracowac na internecie On-Line . To mała pzresada - nawet w UE nie mają takie komfortu - byłem i widziałem . Urząd to nie firma komercyjna ! A nawiasem - Czy macie Państwo w urzędzie spisane i opublikowane Szczególne Warunki Bezpieczeństwa - dla systemów informatycznych urzedu ??? Od tego bym zaczął ..... Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów w dalszej informatyzacji urzędu . " ...I co wy na to??? Na kilka następnych listów nikt nie odpowiedział. Próbowałem dzwonić w różne miejsca. Niektórzy byli bardzo zdziwieni, że taki zakaz istnieje! A poniżej nasz kwiatek prawny: ROZPORZĄDZENIE PREZESA RADY MINISTRÓW z dnia 22 grudnia 1999 r. w sprawie instrukcji kancelaryjnej dla organów gmin i związków międzygminnych paragraf 54 punkt 5: "Korzystanie z dostępu do światowych sieci informatycznych (typu Internet) jest możliwe wyłącznie w wydzielonych i nie podłączonych do wewnętrznej sieci informatycznej urzędu stanowiskach komputerowych." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 212.160.143.* 09.03.05, 10:02 Dla ścisłości post od Gość:informatyk z godz.9.20 jest nie mój. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic 09.03.05, 10:15 Sliczne :) A zapytales tego pana z ministerstwa czy urzednicy obecnie przerzucajacy papiery maja wydane certyfikaty bezpieczenstwa i dostepu do informacji niejawnych przez ABW? :) Jak mozna stawiac niebotycznie wyzsze wymagania wobec systemu online w stosunku do obecnej siermieznej rzeczywisctowci? Normy bezpieczenstwa IDS? A co ja mam w urzedzie gminy Pentagon???? Moze zle sformuowales pytanie do pana w ministerstwie - propomuje takie: ile trzeba dac zeby w koncu byla mozliwosc pracy online? A swoja droga ciekawe co by urzednik ministerialny powiedzial na takie rozwiazanie: udostepniamy na wydzielonym laczu klaster dwoch serwerow przetwarzajacych "zapytania" z sieci naplywajace online. Periodycznie, jeden z serwerow bylby odpinany od wezla sieci publicznej i podpinany do wezla sieci wewnetrznej aby przekazac "zapytania" do systemow wewnetrznych, ktore po ich "obrobce" zwracalyby "odpowiedzi" i serwer z tak juz zmodyfikowana baza zapytan i odpowiedzi ponownie wracalby do klastra, nastepowalaby synchronizacja danych z drugim serwerem klastra i tak dalej i tak dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 212.160.143.* 09.03.05, 10:54 Obecnie testuję jedną maszynę z VMware (linux + linux). Jeden serwer + dwie karty do dwóch sieci. Na wspólnej partycji plik bazy danych do wymiany zapytań. Ciekawe co powiedzą na takie "niepodłączenie". Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic 09.03.05, 11:03 Ha, zawsze ta maszyna wirtualna chodzi jednka na jednym systemie. Czyli de facto oba linuxy maja fizycznie dostep do tych samych zasobow sprzetowych (pamiec operacyjna na przyklad). Jesli wiec VMware nie ma certyfikatu IDS na wywlaszanie zasobow, to pan Ci ten pomysl oleje tak jak kazdy inny (chociaz dobry!) Odpowiedz Link Zgłoś
polf Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic 09.03.05, 10:47 Do problemu bezpiecpieczenstwa nalezy podejsc bardzo powaznie. Choc z drugiej strony w szpitalach ratuja nasze zycie na przestarzlym sprzecie i slabo oplacani ludzie nie za 1800 netto a za 1000 i jakos ministerstwo nie robi problemow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 212.160.143.* 09.03.05, 11:08 Jak najbardziej, ale skoro w innych krajach działa, znaczy że "da się". Ustawodawca powinien tak ważny obecnie problem już dawno rozważyć i wskazać metodologię podpięcia on-line. Od patrzenia na zegarek w pełnym słońcu można oślepnąć, ale to nie znaczy, że trzeba zabronić używania zegarków. :) Odpowiedz Link Zgłoś
polf Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic 09.03.05, 11:19 Ustawodawca twierdzi ze internet jest po to by ogladac pornografie... I tak sam robi. Opracowanie metodologii przerasta mozliwosci ustawodawcy, a poza tym ma on teraz na glowie inne rzeczy. Komisje sledcze no i chce sie nam ustawodawca sam rozwiazac.... To co wazne dla kraju i obywateli ustawodawca przeoczyl juz niejeden raz. Nie nalezy sie spodziewac niczego dobrego po naszm Sejmie.... Najlepsza odpowidzia jest zawsze brak odpowiedzi, bo jesli miala by byc to brzmialaby "nie bo nie"... Taka to retoryka... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic 09.03.05, 12:40 Gość portalu: informatyk napisał(a): > Jak najbardziej, ale skoro w innych krajach działa, znaczy że "da się". > Ustawodawca powinien tak ważny obecnie problem już dawno rozważyć i wskazać > metodologię podpięcia on-line. **************************** Problem leży ciągle w mentalności urzędników (urzędnik-petent), a nie w metodach realizacji. Po co szukać nowych metod, skoro istnieją już sprawdzone. Choćby karty kodów jednorazowych używanych przez banki. Przeciętny obywatel ma jedną lub dwie sprawy w roku. Więc mu wystarczy do weryfikacji. Od przesyłania oryginalnych dokumentów lub przedmiotów jest poczta. Po co mam stać dwa razy, żeby zarejestrowac samochód, skoro nikt go nie ogląda, a moja obecność w urzędzie również jest zbędna? To samo z deklaracjami podatkowymi. Nie widzę potrzeby organizowania sobie podpisu elektronicznego, skoro spraw jest niewiele. Ale to na razie s-f. A na dziś wystarczą takie proste rozwiązania, jak pobranie formularza ze strony urzędu. Ale, na miłość boską, nie samego pdf-a, który będę musiał wydrukować i wypełniać ręcznie. Dodatkowo: rtf. Dobra publikacja informacji na stronach urzędów. Dziś urzędy tworzą strony z cyklu: co autor miał na myśli? Dlaczego urząd skarbowy nie jest w stanie do mnie zadzwonić (lub wysłać e-maila, a ja oddzwonię, bo i tak wyjdzie to taniej, niż wizyta w urzędzie), choć ma moje numery telefonów i uzgodnić pewnych rzeczy, tylko na dzień dobry wybiera kilkunastkrotnie droższą usługą pocztową za potwierdzeniem zwrotnym w kwestii nadpłaty w kwocie 2 złotych i 37 groszy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.ericsson.net 09.03.05, 11:23 Nie rozumiem, dostałeś odpowiedź na swój list która w pełni wyczerpuje problem. Odpowiedziano Ci w 100% jak powinna wyglądać sieć aby zapewnić bezpieczeństwo. Zwrócono Ci także uwagę iż nie pomyślałeś o ruchu wychodzącym. Proponuję się nie obrażać i doczytać w literaturze fachowej. Sprzęt który spełnia wymogi bezpieczeństwa jest bardzo drogi, do tego trzeba wiele wiedzieć aby go poprawnie skonfigurować. Ludzie którzy posiadają taką wiedzę naprawdę się cenią i za 1800pln pracować nie będą. Jeśli jesteś administratorem sieci to pomyśl, że odpowiadasz karnie za wszelkie wycieki tajnych informacji, włamania do sieci itp. Na twoim miejscu bym się tylko cieszył z oddzielenia sieci w Twoim miejscu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 212.160.143.* 09.03.05, 12:13 Ja to wszystko mogę zrobić i nie potrzeba do tego kosmicznych pieniędzy i pouczania. Nie dano mi natomiast PODSTAWY PRAWNEJ do takich działań!!!!!!!!!! "Nie podłączać" to "nie podłączać" i już. Mam zię narażać na odsiatkę! > Ludzie którzy posiadają taką wiedzę naprawdę się cenią i za > 1800pln pracować nie będą. ...a ja i moi koledzy jakoś pracujemy.... > Jeśli jesteś administratorem sieci to pomyśl, że odpowiadasz karnie za wszelkie > wycieki tajnych informacji, włamania do sieci itp. Na twoim miejscu bym się > tylko cieszył z oddzielenia sieci w Twoim miejscu pracy. ...a podatnicy płacą mi za tę wątpliwą uciechę. Fajnie. Prawo mamy do D...PY, a w ministerstwie uważają tak: > Jeśli jesteś administratorem sieci to pomyśl, że odpowiadasz karnie za wszelkie > wycieki tajnych informacji, włamania do sieci itp. Na twoim miejscu bym się > tylko cieszył z oddzielenia sieci w Twoim miejscu pracy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.ericsson.net 09.03.05, 13:16 1800 to jakieś 1200 na rekę. Kurs CISCO z pierwszego poziomu to cos koło 2000pln za semestr (nie trzeba go kończyć, można zdać sam egzamin certyfikacyjny). Co do drugiego poziomu to nie wiem ile kosztuje. Wydaje mi się, że jest to mniej więcej poziom wiedzy pozwalający na prawidłowe zaprojektowanie i zarządzanie siecią spełniającą wymogi bezpieczeństwa. Jeśli masz taką wiedzę to radzę zdać egzamin certyfikacyjny. W wawie takim ludziom płacą 5-8 tysięcy na wejście. Teraz rozumiesz dlaczego autor odpowiedzi uznał 1800 zl za zbyt niskie pieniądze? Wcześniej czy później w Polsce wszystkie urzędy zostaną zsieciowane (nie tylko one: banki, policja, wopiści, itp., był na ten temat artykuł w Polityce). Na razie odkładane jest to ad acta. Wtedy Twój urząd byłby słabym punktem (pewnie jednym z wielu) i stąd takie wysokie wymogi bezpieczeństwa. Nieważne co byś zrobił to i tak cały czas będziesz się zastanawiał czy coś ważnego nie wyciekło. W moim rodzinnym mieście jedna z pracownic wysłała pocztą tajną recepturę produktu. Od tej pory zakład ten nie tylko wyłączył co się tylko da, ale jeszcze zatrudnił ludzi od czytania poczty. Co do pouczania to ja na Twoim miejscu bym się nie obrażał tylko postarałbym się tak poprawić projekt aby spełniał wymogi. Tylko tyle, że jak wspomniałem osoby posiadające odpowiednią wiedzę bardzo się cenią i za darmo to Ci nie pomogą (sam projekt jest pewnie warty grubo więcej niż 10 tysięcy, no ale skoro markowy ruter posiadający odpowiednie możliwości to równowartość samochodu). Do tego pewnie dzień po udanym wdrożeniu wszyscy zostalibyście podkupieni przez konkurencję (pewnie dostalibyście 2x tyle na wejście ile zarabiacie teraz). Na wasze miejsce pewnie by przyszli ludzie nie mający pojęcia czemu się zdecydowaliście na takie rozwiązania a nie inne. Czym to się zwykle kończy nie muszę chyba tłumaczyć. A co do podatników to nasi "kochani" politycy interesują się nimi tylko raz na 4 lata (sami przecież nimi nie są). Gdzie ich (nas) mają w pozostałe dni to sam się chyba domyślasz. PS Ja też jestem człowiekiem który podlega pod kategorię: bo kiedyś położyli jedną sieć na zlecenie lub uruchomili rutowanie IP na PC za pomoca Linuxa Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic 09.03.05, 11:32 Gość portalu: informatyk napisał(a): Polskie prawo zabrania podłączania sieci komputerowych urzędów do sieci publicznej i nic nie można zrobić bez łamania prawa ***************************** ZUS raczej działa on-line. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 212.160.143.* 09.03.05, 12:01 Widocznie nielegalnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic 09.03.05, 12:02 Faktycznie, interesujace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tammis Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 217.244.15.* 09.03.05, 08:32 Polak przez internet skomentuje artykul. I tyle jego;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziomal A jak przez Internet dac lapowke? IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 09.03.05, 08:41 chyba ze przelac na eKonto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 08:49 Co z tego ze moglibyśmy miec lepiej zinformatyzowane użędy i mozna by bylo wszystko zalatwic online, jeśli cena podłączenia i utrzymania łącza jest dla lepiej zarabiających obywateli, a co z ludzmi ktorych na NETA nie stac. Podniesienie opłat za net wyklucza szybki rozwoj internetu od strony klienta. Teraz rząd zacznie pewnie wprowadzac nowe mozliwości zalatwiania spraw przez net ale co z tego jesli jakies 30% społeczeństwa nie będzie miało do niego dostępu. Proponuje wybić polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Patenty na oprogramowanie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 09.03.05, 09:20 Mamy kilka problemów: 1. urzędasy nie wiedzą co to internet. 2. nawet ci co wiedzą potrzebuja oprogramowania (strony WWW tez muszą byc oprogramowane) Oprogramowanie to z regulu musi byc pisane "pod" konkretne zastosowanie. Oprogramowanie takie moze zostac napisane przez firme polska albo zagraniczna. Jednakże w świetle faktu, iż polski rząd (celowo piszę małą literą) przyzwala na to by w komisji europejskiej przeszła dyrektywa zezwalająca na patenty na oprogramowanie, może okazać się że zagraniczne giganty informatyczne będą chciały od nas opłat licencyjnych za "klikanie myszką" i kilka innych genialnych patentów w posiadaniu takich firm jak Microsoft, IBM, Unisys, etc. To spowoduje UPADEK wszystkich polskich firm informatycznych i koniecznosc KUPOWANIA calego oprogramowania (nawet takiego dla administracji publicznej) u zagranicznych dostawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: Patenty na oprogramowanie IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 10:08 To jest wlasnie to czym zaimuja sie Polscy informatycy. Propaganda, wrozenie z fusow i mydlenie oczu publice. Ci informatycy tak bardzo boja sie konkurencji i odciecia od mozliwosci kopiowania innych, ze wymyslaja katastroficzne scenariusze dla przyszlosci polskich firm informatycznych. Tymczasem niemal wszystkie panstwa 25-tki (Unii) sa za wprowadzeniem ochrony wynalazcow i nie boja sie dominacji obcych firm czy upadku swoich. Dlaczego? Bo wierza, ze to przyniesie im korzysci. Niedobrze robi sie jak czyta sie takie komentarze pseudo informatykow ktorzy nigdy w zyciu nie napisali samodzielnie oprogramowania. To oni skloni sa nas przekonac ze wszystkie rzady Unii sa przekupione przez Microsoft. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leśny Dziod krytyczny poziom bredni przekroczony IP: *.jjs.pl 09.03.05, 10:11 polemika niemożliwa i niecelowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miller spadaaa Mi8 Janosik vs Płatnik IP: *.jjs.pl 09.03.05, 10:06 to jest przykład jak mogłoby być, a jak jest. Kilku młodych ludzi napisało otwarty program lepszy od płatnika, z dostępnym kodem i o ogromnych możliwościach rozbudowy. Gdyby umożliwić im wdrożenie tego systemu, kosztowałoby to może 1% kwot przekazywanym małemumiękkiemu, rysiowi z prokomu i innym przyjaciołom. Tak samo z innymi wdrożeniami. Nie da się łatwo naprawić gigantycznej zapaści w dziedzinie infrastruktury - kolei, dróg... Ale łatwo możnaby popierać nowatorskie rozwiązania, to by bardzo poprawiało polski wizerunek w świecie. Przecież są tu ludzie, którzy utworzyli dystrybucję linuksa PLD, kadu, janosika... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Janosik vs Płatnik 09.03.05, 11:51 Gość portalu: Miller spadaaa Mi8 napisał(a): > to jest przykład jak mogłoby być, a jak jest. Kilku młodych ludzi napisało > otwarty program lepszy od płatnika, z dostępnym kodem i o ogromnych > możliwościach rozbudowy. ***************************** Tylko bez demagogii. To, czy Janosik jest lepszy czy gorszy od Płatnika jest sprawą całkowicie wtórną. Problem leży w monopolu rudego Rysia na sposób przesyłania danych między Płatnikem, a ZUS-em. Gdyby to był sposób jawny, to każdy system F-K przekazywałby dane bezpośrednio, a nie przez Płatnika. Po co mi Janosik na Linuksie, skoro cały system F-K mam na Windows? Zbędny jest Płatnik, a potrzebny jawny standard przesyłania danych do ZUS. Co do możliwości polskich informatyków, to podzielam Twoją opinię. Ale to tylko możliwości. Rozwój PLD jest nieprzywidywalny wobec braku środków lub systemu podatkowego umożliwiającego sponsorowanie tego typu rozwiąń. I nad tym należy ubolewać. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: Janosik vs Płatnik 09.03.05, 12:12 Bingo. Az zaczynam podejrzewac jakas prowokacje, bo sie za czesto zaczynam z Toba zgadzac hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
polf Przyczyna 09.03.05, 10:25 Przeciez internet to jest wrog polskiego urzedasa!!! Przez internet nie da sie dac koperty z lapowka!!! To jest cala tajemnica.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eurofobia Załatwianie przez internet promocją zatrudnienia? IP: *.net-serwis.pl 09.03.05, 11:10 Co za bzdura - nie po to zakłada się banki on-line, infomaty i umożliwia klientowi dokonywanie samodzielnie operacji poprzednio wykonywanych przez urzędnika lub panienkę w okienku,zeby stworzyć miejsca pracy, tylko po to, zeby je zlikwidować. Strategia lizbońska to stek bzdur - w rezultacie poziom życia w krajach strefy Euro jest nizszy niz w Stanach o 30 %. Urzednicy Komisji Europejskiej to banda kretynow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JP Re: Załatwianie przez internet promocją zatrudnie IP: *.dsl-verizon.net 09.03.05, 11:22 Pozornie masz racje ale tylko pozornie. Powiem ci ze mieszkam od wielu lat w US i naprawde wiele spraw z urzedem moge zalatwic przez internet. Nie ruszajac sie z domu. Powiem ci tez w zaufaniu ze zatrudienie w tutejszych urzedach ciagle wzrasta. Ostatnio moj miejski urzad przeniosl sie do nowych budynkow i pomieszczen, wyposazonych w najnowszy sprzet elektoroniczno-komputerowy i jednoczescie przeczytalem w lokalnej prasie ze podjal decyzje o zatrudnieniu dodatkowych kilkudziesieciu pracownikow. Na to oczywiscie potrzebuje zwiekszonych srodkow na place. Daje glowe za to ze biurakracja w USA jest wieksza niz w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a nic Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 11:27 ..i jeszcze na ulicy oberwie w mordę od niezidentyfikowanych osobników w mundurach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moze moze Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: 193.0.68.* 09.03.05, 11:51 Jak to nie można dać łapówki przez internet. Nic prostszego. Wpłacasz na konto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lisek2005 WYDATKI NA BADANIA I ROZWÓJ - POLSKA AUTSAJDEREM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 12:37 psz.pl/content/view/1036/2/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brak kompleksow Niemcy tylko polowe?? buhahahahaha IP: *.ramtel.com.pl 09.03.05, 14:03 ...a wydawaloby sie jaki rozwiniety kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrowiec CHYBA NIE DOROŚLIŚMY DO INTERNETU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 14:04 Prowadzę sklep internetowy i wysyłam dużo maili z ofertami mojego sklepu (oczywiście są to maile zamówione a nie SPAM) I co? Na 100 wysłanych listów odpowiadają 1 - może 2 osoby. Ludzie po prostu nie czytają internetowej korespondencji. A jeśli ją czytają - to nie mają w zwyczaju na nią odpowiadać. Po prostu zaścianek - brak jakiś nawyków, brak umiejetności korzystania z czegoś takiego jak internet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s SPAM JEST KARALNY!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 09.03.05, 14:26 To ty nie dorosles krtynie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muuu!!! co to są maile zamówione? IP: *.jjs.pl 09.03.05, 15:07 "brak odpowiedzi uznamy za zgodę na rozsyłanie ofert"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tubu5000 Internetu sie zachcialo IP: *.atrema.deloitte.com / *.dtce.net 09.03.05, 14:09 Nie mowcie o internecie, przeciez ten pomysl dopiero pare lat temu powstal. W naszym urzedzie przez telefon tez nic nie zalatwisz, fax tez nie, w ogole nie da sie tak naprawde, chyba ze ma sie 2 dni czasu w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marko DOPELNIACZ TO TAKI PRZYPADEK JEST IP: *.rz / *.basf-ag.de 09.03.05, 14:23 Nie nic a Nieczego nie zalatwi, dopelniacz to taki przypadek jest. W jezyku polskim rYdakcjo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruumun Re: Komisja Europejska: Polak przez internet nic IP: *.karwiny.net / 80.51.240.* 09.03.05, 14:29 poniekąd można te problemy próbować zrozumieć, jeśli weźmie się pod uwagę, że urzędom brakuje funduszy a urzędnikom umiejętności i chęci. ale najgorsze w tym wszystkim jest to, ze często nie da się nawet nic załatwić w firmach prywatnych, którym powinno przecież zależeć na relacjach z klientami bądź potenacjalnymi klientami. nieodpowiadanie na maile jest karygodne, obrażające i zraża taką firmę do siebie. bo cóż daje obecność w internecie, jeśli nie jest on wykorzystywany do kontaktu ze światem zewnętrznym? bardziej fair byłoby wtedy niepublikowanie adresu e-mail, a nie robienie nadziei, że da się coś załatwić... Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redaktor Polska mysl techniczna IP: 213.88.140.* 09.03.05, 15:29 Wozy drabiniaste, ogóras kiszony wizerunek Polski w swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Jestes zakompleksionym dupkiem IP: *.crowley.pl 09.03.05, 15:48 Taki wizerunek propaguja jedynie takie zakompleksione dupki jak ty. Jesli porpozmawiasz z ludzmi na poziomie na zachodzie to wiedza wiecej niz ty debilu. Zeby wymienic tylko ostanie: -niebieski laser, IIIm w swiecie UW pod wzgledem poziomu informatyki, Wolszczan, Chomczynski (serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,1923978.html?as=4&ias=4) itp itd... ale trzeba interesowac sie swiatem a nie biadolic pod budka z piwem-dupku!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daro Ale o ile bezrobocie wzrośnie... IP: *.robbo.pl / *.robbo.pl 09.03.05, 15:50 jak internet przejmie obsługę petentów, zwłaszcza wśród krewnych i znajomych różnych lokalnych kacyków, bo przecież informatyków wśród nich raczej nie uwidzisz. Trudno sobie wyobrazić Panią Zosię, bratową burmistrza, jak nadzoruje system komputerowy w urzędzie gminnym :-). I na kim się Pani Zosia wyżyje jak jej stary ją opieprzy z rana za zbyt słoną zupę? na internecie? Odpowiedz Link Zgłoś