Google przyłapane na oszustwie?

10.03.05, 15:07
Totalny bełkot, nic nie rozumiem, poza tym, że google oszukuje. Fakt, nie jestem informatykiem, ale może ktoś mógłby to wyjaśnić po polsku? Przecież to gazeta ogólna, a nie publikacja specjalistyczna, autor mógłby trochę się wysilić i przybliżyć maluczkim mechanizm przekrętu.
    • Gość: Seo man SEO - zamknięte koło IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 15:14
      Od dawna wiadomo, że SEO to ciągłe naginanie "legalnych" metod a zarazem
      stałe dodawanie nowych pozycji do listy niedopuszczalnych praktyk.
      Dzisiaj coś jest odkrywcze i sprytne, jutro - dzieki miejscu na "Indeksie" -
      zapewnia tylko drogę do zbanowania z listy rezultatów.

      I tak w koło Macieju :)
    • Gość: | Re: Google przyłapane na oszustwie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 15:45
      Nothing for you to see here, please move along.
    • Gość: kivi Re: Google przyłapane na oszustwie? IP: *.jgsullivan.com 10.03.05, 15:49
      czytaj uwaznie,
      serwer wyswietlajacy strone (a wlasciwie to aplikacja po stronie serwera)
      sprawdza czy zadanie wyswietlenia strony przyszlo od wyszukiwarki czy tez od
      zwyklego uzytkownika. Jesli wyszukiwarka to aplikacja zwraca strone zawierajaca
      artykul ze slowami kluczowymi. Jak ty tam wejdziesz to nie zobaczysz tego co
      szukasz (slow kluczowych) tylko cos bardziej ogolnego.
    • Gość: mk Re: Google przyłapane na oszustwie? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 16:39
      "traffic estimator", "traffic estimates" -
      to świadczy tylko o zgniliźnie moralnej na zachodzie (domyslam się, ze to
      jakies świństwa).
      • marcin.lepicki Re: Google przyłapane na oszustwie? 10.03.05, 17:11
        nie no trzymajcie mnie bo nie wytrzymam :| poziom znajomości języków jednak
        utknął w martwym punkcie................
        a traffic estimator to taksator natężenia ruchy, w tym wypadku w sieci
      • Gość: dr Atanazy Wstrętni zboczeńcy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.05, 21:57
        Tak, jak też uważam, że tych "panów" z Googla powinno się pozamykać. Takie
        świństwa publikować, wstyd!
Pełna wersja