Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w int...

02.05.05, 04:25
Spróbujcie sobie w Japonii załatwiać sprawy w urzędzie miasta przez
internet :)
    • nemoque Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 02.05.05, 10:52
      A to Polska właśnie!!!!!!!
      • kopcik Jestem urzędnikiem zajmującym się BIPem 03.05.05, 18:41
        Ustawa o dostepie do informacji publicznej i zarządzenie na temat BIPu to jedno.
        Wykoananie tego zarządzenia i ustawy okazuje sie o wiele trudniejsze.
        1. Kłopoty z firmami informatycznymi. W moim przypdaku urząd podpisal umowę o
        umieszzanie BIPu na serwerze firmy prywatenj i obsluge techniczna. Firma nie
        wywiazuje sie z umowy.
        2. Niezrozumienie władz, jeśli chodzi o BIP. Nikt nie pytal mnei jaka umowe
        powinno sie podpisac. Nikt tak naprawde nie chce , zeby informacje znajdowaly
        sie na BIPie. Ogolnie ejst ciezko.
        3. Jesli chodzi o e-uslugi. Skonstruowanie projektu dzieki , ktoremu bylby
        rzeczywisty dostep do internetu obywateli po jest:
        a) kosztowny
        b) niesamowicie trudny
        i mysle, ze pospiech w tej dziedzinie jest rzecza bardzo ale to bardzo niedobra.
        Ja chcac przygotowac dobrze projekt musze miec okolo poltora roku czasu. Poza
        tym chce zeby bylo to dofiannsowane ze srodkow unijnych wiec trzeba czekac na
        nastepny okres finansowania 2007-13.

        Wiec mysle, ze tak naprawde perspektywa e-urzedow to kwestia najblizszych 5 lat.
        Ale mowie, nie ma sie co spieszyc bo to naprawde bardzo cierzkie przedsiewziecie.

        P.K.
        mgr specjalizacji Metody Ilosciowe i Systemy Infoemacyjne
        praca magiserska "Wrota Polski- swiadczenie elektronicznych usług publicznych"
        • gobi03 prawo nie pojawia się z dnia na dzień 03.05.05, 20:26
          Niby magister, a pisać nie umie. Brak pliterek, interpunkcja a nawet ortografia...
          1. Kłopoty z firmami informatycznymi w ogóle się nie liczą, tak samo, jak nie
          liczą się kłopoty z dostawą prądu albo transportem urzędników do pracy.
          2. Żeby informacje znajdoway się w BIPie powinna chcieć OPOZYCJA. To jest siła
          polityczna, która patrzy na ręce ludziom u władzy. Chyba, że ta opozycja, to są
          analfabeci, jak u nas.
          3. Sposób na tanie oprogramowanie? Open Source - Wolne Oprogramowanie - ma tylko
          jedną wadę: nie ma kto dawać łapówki urzędnikom! Określić jasne reguły i
          pozwolić na stosowanie konkurencyjnych rozwiązań. Precz z PROKOMEM!
          • kopcik Re: prawo nie pojawia się z dnia na dzień 03.05.05, 22:39
            Umie pisać, umie. Pisałem to szybko i nie sprawdzałem. Poza tym, w liceum byłem
            najlepszy w klasie z ortografii, z której zawsze mialem piątki, więc nie wiem o
            co chodzi.
            Jeśli chodzi o kwestie kluczowe.
            1. Oj tak mój panie. Kłopot z firma informatyczna jest następujący. Ktoś
            podpisuje umowę z kimś. ten ktoś się nie wywiązuje z umowy. I przy takim czymś
            jak BIP pojawia sie problem. Umowę ciężko zerwać bo na serwerze mają wszytskie
            dokumenty wprowadzane przez okres około 2 lat. Jest więc z tym problem.
            2. Jaka jest opozycja, każdy widzi. Szczególnie u nas.
            3. Sposób na tanie oprogramowanie. Open Source. Oczywiście, tylko jest jedno
            ale. Ja nie jestem Prezydentem, ani Naczelnikiem.
            Podsumowując...
            łatwo jest się mądrować, nie będąc insiderem. Z pewnościa, nie pracujesz w
            administracji i nie wiesz, że dobre rozwiązania mogą byc tylko przy dobrym
            kierowaniu urzędem. A kierownika gminy wybieraja wyborcy. Ergo, powinni mieć
            pretensje do samych siebie. Demokracja to wymysł dla dojrzałych społeczeństw.
            • gobi03 Re: prawo nie pojawia się z dnia na dzień 03.05.05, 23:58
              Przepraszam, że tak się czepiam. Teraz to czyta się dużo wygodniej.
              1. Problem z jednym serwisem BIP to drobiazg - wszak chodzi nam o dobro Kraju.
              2. Co do opozycji, to jestem dobrej myśli - kształcą się, zdają nawet matury ;-)
              Bo przecież te największe partie chodzą względem siebie na paluszkach.
              3. Rzeczywiście, nie mam nic wspólnego z administracją i łatwo mi się wymądrzać.
              O Wolnym Oprogramowaniu piszę tylko z nadziei na lepsze jutro. Może ktoś to
              nawet przeczyta?
            • Gość: Piotr Tomaszewski Re: prawo nie pojawia się z dnia na dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 22:26
              Witam
              zacznę od uszczypliwości: 'pisałem szybko i nie sprawdzałem' to znaczy, że
              właśnie pisanie nie wychodzi, bo bez sprawdzania są błędy :) Do rzeczy: jak to
              się stało, że prywatna firma może robić co chce z dokumentami urzędu a urząd nie
              ma nawet kopii? To skąd ta firma ma te dokumenty? Zerwałbym najpierw umowę z
              informatykiem, który do tego dopuścił, a potem z firmą. Natomiast 'mądrować' się
              należy, i to na forum, bo dzięki temu ktoś może następnym razem wybierze innego
              wójta. Ten z kolei może wybierze zaradniejszego 'insidera'...

              Piotr Tomaszewski
        • dawid.kingloff nie no, stary... 04.05.05, 07:00
          pisze ze stanow i uwazam, ze jezeli jakiejs sprawy nie da sie zalatwic przez
          internet lub telefon to znaczy, ze jest nie do zalatwienia. a ty cos piszesz o
          roku 2013. pewnie, ze czesto za pierwszym razem trzeba przyjsc osobiscie do
          urzedu, zeby wiedzieli kto jest kto. np. jak rejestrowalem samochod. teraz
          odnawiam przez siec, poczta lub przez telefon (przeciez to tylko medium wiec
          nie ma roznicy) a naklejki dosataje poczta. dla chcacego nic trudnego. mnie to
          tak naprawde malo obchodzi, ze macie problemy, bo kazdy je ma. jak uwazasz, ze
          jest ciezko to zmien prace, moze bedzie ktos bardziej odpowiedni na twoje
          stanowisko.

          dr mgr dawid :)
          • jkammer Re: nie no, stary... 04.05.05, 10:28
            Np. pozwolenia na budowę nie załatwisz przez telefon lub internet choćby
            dlatego, że musisz dostarczyć dokumentację projektową. I pewnie długo tak będzie
            (jak sądzę e-Urząd nie będzie chciał dokumentacji w postaci cyfrowej ze względu
            na mnogość formatów danych oraz problemy z ich odczytem - szczególnie AutoCAD)
            ale to nie znaczy że jest to sprawa nie do załatwienia.
          • Gość: kopcik Re: nie no, stary... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 18:14
            Hehehe... No kolejny brak zrozumienia. Czy Ty myslisz, ze j bym nie chcial
            zalatwiac tego przez internet. Nie jestem prezydentem ani naczelnikiem, wiec
            ciezko jest wszytsko rozsadzac od srodka. :P
    • soren Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 03.05.05, 03:23
      ech, tragedia :/
    • paulatreides Obieg dokumentów, podpis elektroniczny 03.05.05, 10:51
      Nic dziwnego, że w urzędach w większości nie ma możliwości załatwiania spraw
      przez internet: 1. Systemy obiegu dokumentów i elektronicznej archiwizacji
      niezbędne w takiej działalności są droższe niż 6 tyś. euro (próg przetargu
      publicznego), koszt rzeczywistych systemów dostępnych na rynku wielokrotnie tę
      kwotę przekracza (np.: DOXiS SER Solutions, Documentum, FileNet, HummingBird,
      IXOS) 2. W Polsce nie ma STANDARDU podpisu elektronicznego każda firma (np.
      Signet) udostępniająca podpis cyfrowy kwalifikowany (tzw 1 klasy) ma swój własny
      format 3. Podpis elektroniczny kosztuje, ok 200zł rocznie od osoby 3. Ponieważ
      koszt systemu przekracza 6 tyś euro musi być rozpisany przetarg publiczny, a
      urzędy generalnie nie mają doświadczenia w przygotowywaniu Specyfikacji
      Istotnych Warunków Zamówienia (tzw SIWZ) (no może oprócz NIKu - przetarg na
      system ESOD), efekt jest taki że czasem (szczególnie kiedy w urzędzie są leniwi
      informatycy) SIWZ urzędowi sugeruje preferowany dostawca (widać w niektórych
      przetargach) 4. Przyznanie pieniędzy na tak duże zakupy zależy od temperatury
      politycznej przez co przetargi i postępowania ciągną się miesiącami a czasem
      latami 5. Wdrożony system elektronizacji papierowych dokumentów, ich
      archiwizacji i obiegu zapewnia przejrzystość i uwalnia zbędne etaty co może nie
      być porządane 6. Taki system całkowicie zmienia zarządzanie urzędem i wymaga
      dużej współpracy zleceniodawcy z dostawcą systemu po to by inwestycja w ogóle
      przyniosła zauważalny efekt w pracy urzędu 7. W Polsce znacznie mniej niż połowa
      dużych komercyjnych firm posiada takie systemy 8. Jeśli ktoś uważa, że 1-2
      informatyków w urzędzie jest w stanie stworzyć w urzędzie infrastrukturę
      e-urzędu to po prostu śni na jawie
      Osoba z branży
      • soren Re: Obieg dokumentów, podpis elektroniczny 03.05.05, 11:10
        czy potrafisz zaproponować jakieś sposoby rozwiązania problemu?
        • paulatreides Re: Obieg dokumentów, podpis elektroniczny 03.05.05, 12:25
          Prostego rozwiązania nie ma jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy.
          Bardzo wiele zależy od otwartości kierownictwa urzędu do zmian, to oni muszą
          mieć wizję usprawnienia działania swojej organizacji i do tej wizji powinni
          dobierać konkretne rozwiązanie informatyczne.

          Jeśli chodzi o wybór systemu informatycznego to zleceniodawca musi bardzo
          uważnie konstruować specyfikację do przetargu: powinna ona wymagać kluczowej
          funkcjonalności i jednocześnie nie powinna być przeładowana funkcjonalnością
          żeby przetargu nie zabić ceną rozwiązania. Niezbędne jest rozpoznanie
          istniejących rozwiązań na rynku i konsultacje z kilkoma potencjalnymi dostawcami
          systemu.

          Jeśli chodzi o rozwiązania systemowe to przydałby się ogólnokrajowy standard
          zapisu/odczytu/interpretacji plików podpisanych elektronicznie. Rozsądne byłoby
          rozpisanie przetargów na czytniki, karty i oprogramowanie do elektronicznego
          podpisu na poziomie województw -> podatnik płacący podatek powyżej pewnego
          poziomu mógłby za niewielką opłatą otrzymać taki zestaw. Dla tak dużego
          zamówienia firmy oferujące podpis elektroniczny mogłbyby znacznie obniżyć cenę.

          Przy rozwiązaniach elektronicznego obiegu dokumentów i archiwizacji, przetarg
          powinno tworzyć wspólnie kilka urzędów (zgrupowanych terytorialnie) po to by:
          dostawać system o dużych możliwościach i dla takiej liczby użytkowników że
          opłaca się go kupić, obniżać koszty obsługi systemu -> jedno centrum
          informatyczne dla kilku urzędów, mieć lepszą wizję systemu i lepszą specyfikację
          do przetargu.
          Przydałyby się być może takie modelowe SIWZ'y przygotowane wspólnie przez
          kompetentnych urzędników i dostawców rozwiązań, by ułatwić przeprowadzanie
          przetargów. W tej chwili jest tak że jeden urząd przygotowuje SIWZ nie znając
          SIWZ'ów przygotowywanych do podobnych potrzeb przez inne urzędy czy firmy.
          Potrzebna jest edukacja urzędników co do możliwości współczesnych systemów
          obiegu dokumentów, archiwizacji, podpisu elektronicznego. Taką edukację mogłyby
          prowadzić wspólnie Urząd ds Informatyzacji i Dostawcy rozwiązań, którym zależy
          na poszerzeniu rynku.
          • pdemb Re: Obieg dokumentów, podpis elektroniczny 03.05.05, 13:22
            Potrzebny jest standard. Jak wszędzie.
        • lpalosz Re: Obieg dokumentów, podpis elektroniczny 03.05.05, 12:30
          Sam jestem urzednikiem w administracji samorzadowej. Uwazam, ze nie bedzie tak
          zle jak to opisuje autor. BIP jednak wszedl w zycie i dosc dobrze funkcjonuje.
          Uswiadomiony klient urzedu moze znalesc tam wiele interesujacych go informacji.
          Mam nadzieje ze zalatwianie spraw przez internet tez w niedlugim czasie bedzie
          dobrze funkcjonowac. Ulatwi to prace urzednikom i powinno skrucic czas
          zalatwiania sprawy.
          Faktycznie problemem jest brak powszechnosci podpisu elektronicznego oraz
          wnoszenie oplaty skarbowej.
        • pdemb Re: Obieg dokumentów, podpis elektroniczny 03.05.05, 13:17
          Widzę, że Koleżanka/Kolega uczęszczała na kurs MBA :>
        • gotrek Reportaż jak reportaż... 04.05.05, 08:26
          ... widzę tu pewną fascynację "interwencją dziennikarską" w stylu
          nieśmiertelnego Janusza Weissa z Radia ZET.

          Warto by było jednak poszperać i sprawdzić, czy rzeczywiście nie ma prac na
          rzecz standaryzacji i uporządkowania całej sytuacji. Niedawno weszła nam
          szcześliwie w życie ustawa o informatyzacji podmiotów publicznych która jest
          znacznie ważniejszym czynnikiem standaryzującym niż sławna ustawa o podpisie.
          Oczywiście w nazwie nie ma chwytliwego słówka "podpis elektroniczny" albo
          internet, ale polecam lekturę tego aktu prawnego i wynikających z niego
          konsekwencji...

          Przy okazji, istnieje w Polsce jedna instytucja państwowa, która na naprawdę
          masową skalę przyjmuje dokumenty podpisywane elektronicznie. Przy wszystkich
          uwagach co do stosowanych rozwiązań i ich ograniczeniach, system działa od
          ponad 5 lat i ma się nieźle...
      • kociubrysek Re: Obieg dokumentów, podpis elektroniczny 03.05.05, 18:44
        Brawo.
        Wreszcie ktoś zauważył, że ktoś taki jak "informatyk" w urzędzie nie jest kimś na posyłki i od pisania pisemka pani Zosi.
        Niestety, tak w większości urzędów jesteśmy traktowani (pracuję w jednym z nich). I powiem coś jeszcze - żeby zabezpieczyć dane z dnia pracy, muszę błagać na kolanach o płytę CD (ileż mozna ich kupować za własne pieniądze???), jednolitego programu antywirusowego nie mam do dziś, nie mówiąc o innych sprawach.
        Jestem jak najbardziej za tym, bym mógł wszędzie załatwić sprawy przez internet, ale jestem też realistą - niekompetencja urzędników na wszystkich szczeblach, lenistwo, olewactwo (wynikające z niekiedy skandalicznych uposażeń - wiem coś o tym, zarabiam 835 zł) nie zostaną naprawione przez system informatyczny tak szybko.
    • pdemb Chodzi oczywiście o pieniądze. 03.05.05, 13:04
      Dostarczenie internetu do każdej gminy to ogromny wydatek. A jeśli chodzi o urzędników, to sprawa wygląda lepiej: w większości urzędów pracuje wystarczająco dużo młodych ludzi znających się wystarczająco dobrze na obsłudze komputera, a także znających uregulowania prawne dot. podpisu elektronicznego, żeby dość szybko zmodernizować infrastrukturę.

      Powtórzę jeszcze raz: Internet w każdej gminie (nie mówiąc już o każdym urzędzie) to kwestia ogromnych pieniędzy
      • borosm1 Re: Chodzi oczywiście o pieniądze. 03.05.05, 13:29
        ...eeee.. Na drogi to chyba juz placimy czy mi sie wydaje ????
      • trevik Re: Chodzi oczywiście o pieniądze. 03.05.05, 17:39
        Stawianie sprawy koniecznosci budowy dobrej obslugi informatycznej w urzedach w
        ten sposob, czyli zadajac pytanie, czy obywatele chcieliby wydac pieniadze na
        nowoczesna infrastrukture teleinformatyczna jest z gruntu niewlasciwe.

        Gdyby takie pytania (czy wiekszosc sobie zyczy) przy podejmowaniu decyzji
        zadawano sobie w przeszlosci, to jezdzilibysmy glownie po drogach kamieniastych
        (a obywatele nie zadawaliby sobie pytania, czy wydac pieniadze na drogi), prad
        bylby w co dziesiatym budynku i zamiast jako-tako wyedukowanego spoleczenstwa
        bylabo kilku wyksztalconych z elity w morzu ciemnoty. Sa sprawy o ktorych
        wiadomo, ze sa sluszne - mozna tego dowiezc a demokracja bezposrednia sama w
        sobie nie zapewnia zadnych wlasciwych decyzji - oprocz naprawde najprostszych
        kwestii.
        • pdemb Re: Chodzi oczywiście o pieniądze. 03.05.05, 18:21
          > Stawianie sprawy koniecznosci budowy dobrej obslugi informatycznej w urzedach w
          > ten sposob, czyli zadajac pytanie, czy obywatele chcieliby wydac pieniadze na
          > nowoczesna infrastrukture teleinformatyczna jest z gruntu niewlasciwe.

          Inaczej: czy lepiej jest pielęgnować i poprawiać to, co mamy, czy pakować środki w coś o czym jeszcze ani my, ani nikt inny nie ma za bardzo zielonego pojęcia jak się sprawdza w działaniu.
          • trevik Re: Chodzi oczywiście o pieniądze. 14.05.05, 13:03
            Mozna dowiezc, ze przejrzystosc i efektywnosc pracy urzedow ma bardzo duze
            plusy, mozna rowniez dowiezc, ze ich wlasciwa informatyzacja moze jedno i drugie
            (przejrzystosc i efektywnosc) poprawic. Tyle, ze informatyzacja musi byc
            wlasciwa - nie jest informatyzacja wlasciwa postawienie przed kazda urzedniczka
            zamiast maszyny do pisania zawodnego pc'ta z wordem z zawodna drukarka, ktorego
            koszty obslugi sa 100x wieksze, niz tej maszyny do pisania a przez awarie
            srednie tempo pracy urzedniczki z pc'tem jest porownywalne do tempa pracy
            urzedniczki z maszyna do pisania. Najpierw musi byc wlasciwe spojrzenie na
            problemy pracy urzedow, strategia ich rozwiazania, wyliczenia kosztow i
            symulacje poprawy efektywnosci dzialania i przygotowany na ich podstawie
            kompletny system informatyczny - to sie wtedy splaca. Ta inwestycja jest na 100%
            splacalna, jesli bedzie sie postepowalo majac na mysli obiektywne kryteria, choc
            tez w Polsce zawsze istnieje ryzyko, ze polityczny koniunkturalizm (aby chronic
            stolki i uklady) zaowocuje tym, ze te systemy albo beda mialy defekty w
            dzialaniu, albo ktos stwierdzi kluczem politycznym, ze do ich obslugi trzeba
            wiecej ludzi, niz faktycznie potrzeba. Jednak te czynniki nie swiadcza przeciwko
            samej idei zinformatyzowanych urzedow a przeciwko slabosci polskiej demokracji i
            koniukturalizmie politykow.

            Piszesz, ze nikt nie ma pojecia, jak sie te systemy sprawdzaja w dzialaniu - to
            nieprawda. Sa kraje (jak np. Niemcy w ktorych sam mieszkam) gdzie urzedy sa
            totalnie skomputeryzowane, istnieja bardzo spojne bazy danych, itd. itp. Jak cos
            w tych bazach z toba jako obywatelem nie gra, czy sa jakies watpliwosci,
            problemy momentalnie idzie sygnal do urzednikow, ci sprawdzaja, wciskaja knefel,
            idzie korespondencja automatyczna do Ciebie i sie sprawy prostuje. Jak Ty masz
            interes do urzedu, wystarczy jeden telefon, podajesz swoje dane a babka na
            ekranie widzi wszystko czarno na bialym i gdzie masz problem i jak nie trzeba
            twojej interwencji w urzedzie osobiscie, to sama to zalatwia i wysyla Tobie
            poczte z potwierdzeniem.

            Takiej obslugi w urzedzie (przede wszystkim szybkiej, bo wszystko pozostale
            mogliby teoretycznie urzednicy zalatwic, z tym, ze wolniej i trzebaby do tego
            wiecej urzednikow) przy metodach konwencjonalnych nie da sie osiagnac. Dobra
            informatyzacja urzedow to 100% interes dla calego panstwa.
    • borosm1 Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 03.05.05, 13:23
      Wbrew pozoromu tu nie chodzi o Internet... TU chodzi o zalatwienie prostych
      spraw w urzedach!!! Podem jeden przyklad. Mieszkam obecnie w Zurychu. Tu w ciagu
      1,5h zalatwilem karte stalego pobytu, zalozenie konta w banku i ubezpieczenie
      zdrowonte. To nie jest kawal - w 1,5 godziny.... 90 minut. I to w dodatku z
      dojazdem 6-cioma tramwajami... Nic przez Internet, wszystko osobiscie. O to tu
      chodzi drodzy czytelnicy, zeby mozna bylo wszystko zalatwis szybko. Pan podajacy
      sie za inwalide pewnie nie musialby czekac w kolejce gdyby przyjechal wozkiem...
      ale chodzi o to, zeby mogl wyciecie drzewa zatatwic od reki, albo przynajmniej
      za jednym wybraniem sie do urzedu. Powinnismy probowac rownac do tych, ktorzy
      sobie jakos z tym poradzili. Co to da, ze zloze wniosek przez Internet skoro na
      decyzje bede czekal pol roku? TO ja wole poleciec samolotem (choc to drogo) do
      Zurychu (3 godziny z pzesiadka w Warszawie) i stracic 1,5 h na zalatwienie w
      miescie tego sco trzba (poruszajac sie tramwajem). Zmiencie ludzie podejscie do
      drugiego czlowieka a nie do internetu. Internet nikogo nie zbawi, a zyc byloby
      latwiej gdyby wiekszosc byla kompetentna na swoich stanowiskach i nie odsylala
      do kolegi, albo sie tlumaczyla, ze jest w zastepstwie.... Jak dzialaja urzedy w
      Polsce chyba nie trzeba tlumaczyc nikomu - podobnie jak autostrady. Sa odcinki,
      gdzie sa i dzialaja ale w wiekszosci wypadkow jest inaczej. Pomyslcie, jestesmy
      krajem tranzytowym, w sercu Europy, na drodze z UE do ROsji i nie mamy autostrad
      (czyt. sprawnych urzedow). Co z ta Polska???? Pozdrawiam i zycze cierpliwosci w
      codziennej walce.
      • mamuut Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 04.05.05, 10:38
        ŚWIĘTE SŁOWA!
        Brawo Kolego
        Usprawmy drogi, a nie wydawajmy kasy na internet w urzędach.
        Wystarczy żeby te urzędy miały sprawną sieć i organizację wewnętrzną i żebym
        mógł załatwić sprawę w kilkanaście minut - zawsze znajdę chwile na wypad do
        urzędu - gorzej jeśli trzeba jeździć po ośmiu urzędach i na koniec się
        dowiedzieć - że może za trzy-cztery miesiące! - co z tego że bym nie jeździł
        tylko robił to przez internet, skoro i tak trwałoby to o wiele za długo!
        Wyruwnajmy do poziomu UE, a nie próbujmy od razu być "hop do przodu"
        Niech urzędasy zmienią swoje myślenie i organizację.
        Pozdrawiam
    • xed Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 03.05.05, 13:51
      I tutaj mamy blad. Internet nie jest rozwiazaniem czegokolwiek. Nalezy przeciez
      rozpoczac od spojnych procedur operacyjnych, spojnych i znormalizowanych
      repozytoriow danych, jasno zdefiniowanych procesow decyzyjnych itd. Pociaga to
      za soba istotne zmiany organizacyjne - totez z punktu widzenia niekompetentnych
      urzednikow lepiej to wszystko torpedowac - moze okazac sie ze przynajmniej
      niektorzy sa nieprzydatni. Efektem takich zmian bylby sprawnie dzialajacy urzad
      - tak jak pisze moj przedmowca - zalatwiamy sprawe np. w ciagu 1 godziny i nie
      musimy wypelniac rozmaitych formularzy, w ktorych powielane sa te same informacje.

      Dopiero wtedy pewne elementy funkcjonowanie urzedu mozna 'wystawic' do internetu.

      A tak z balaganu zbudowany zostanie balagan skomputeryzowany - nie zyskujemy
      tutaj nic.


    • sylwiastep Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 03.05.05, 13:52
      Daleko Polsce do porzadnego e-government, oj daleko.
    • zilbert Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 03.05.05, 14:25
      jeśli komuś się wydaje że może złożyć wniosek o wycięcie jakiegokolwiek drzewa
      przez internet i załatwić to w 1,5 godziny to nie zna realiów polskiego
      ustawodawstwa w tym zakresie. Poza tym co by to było gdyby urzędnicy
      podejmowali decyzje o wycince drzew w tak nieodpowiedzialny sposób?
      • borosm1 Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 03.05.05, 16:22
        nie chodzi mi owyciecie drzewa w 1,5 h czy zallatwienie sprawy tylko o to zeby
        dzialali urzednicy tak jak powinni - czyli zgadzam sie z 'xed'
        • megas1 Ktoś jednak próbuje .. 03.05.05, 17:47


          www.wrotamalopolski.pl/root_Cyfrowy_urzad_procedury/Strona+glowna/Wprowadzenie/
          www.wrotamalopolski.pl/root_Aktualnosci/Informacje/2005/02/wniosek+zporr+umwm.htm
          • xed Re: Ktoś jednak próbuje .. 03.05.05, 20:25
            A rzeczywiscie - swiatelko w tunelu. Przy najblizszej okazji spobuje cos
            zalatwic ta droga - mieszkam w Krakowie wiec mam jakies szanse :)
    • plafar Re: Pani urze˛dnik jest bliska s´miechu. Sprawa w 03.05.05, 20:15
      W nowym Jorku bez Internetu urzad miasta nie bylby w stanie juz pracowac, Po co stac w
      kolejkach po kazdy swistek, jak prosciej jest go zaladowac, wszystkie podania maja wersje
      elektroniczna, a stac po nie w kolejkach to godziny stracone, a w urzedach w NYC stoi sie
      godzinami, (strasznie powoli wszystko idzie:) wiec latwiej i szybciej robic to internetem,
      Przez Internet rzada sie interwencji miasta (tutaj sie rzada od urzedu wykonania zlecenia NIE
      PROSI czy UPRZEJMIE PROSI) Tzw: Service Request:)
      popatrzcie sobie sami, jest tu i wiele innych dokumentow

      www.ci.nyc.ny.us/portal/index.jsp?epi_menuItemID=a57f189830ce7553e333cd5701c789a0&epi_menuID=cab0ced5cf276e94cbb5668001c789a0&epi_baseMenuID=27579af732d48f86a
      62fa24601c789a0&subView=dead_tree

    • gobi03 najpierw uporządkować? 03.05.05, 20:52
      Też w pierwszej chwili pomyślałem, że najpierw to powinno się uporządkować
      przepisy i formularze, a dopiero później wtłaczac je do systemu komputerowego.
      Ale nie! To błąd - porządku nigdy nie będzie. Ciągle są zmiany, ciągle coś
      można skrytykować, ciągle można domagać się zwiększonej funkcjonalności. Uważam,
      że teraz najważniejsze jest, aby nie zatrzymywać rozpoczętego procesu. Im więcej
      informacji jest łatwo dostępnych, tym lepiej żyje się ludziom. Są rzeczy do
      załatwienia przez internet lub telefon, trzeba tylko dobrej woli. Są zasady
      przetargów, i teraz nie tak łatwo zlecić robotę kuzynce, żeby upiec kilka
      pieczeni...
      Proszę Państwa - wszystkie polskie urzędy już są skomputeryzowane! Pracujący tam
      ludzie nie szukają klawisza <Enter> przez pięć minut, nie te czasy. Firmy
      sprzedające oprogramowanie urzędom prowadzą jego konserwację - nie robi tego
      informatyk (gminny). Jak się chce firma utrzymać na rynku, to musi udostępnić
      programy/procedury do łatwego załatwiania takich spraw. Problem leży w
      specyfikacji i jawności.
      Myślę, że jest ktoś, kto uważa, że to skandal, żeby takie duże pieniądze
      rozeszły się po małych firmach. Myślę, że jest ktoś, kto bardzo chce, żeby to
      nie dało się robić w Linuksie. A ja uważam, że oficjalne żądanie oprogramowania
      w wersji GPL to zwykłe wymaganie przyzwoitości.
      • piotrg74 Re: najpierw uporządkować? 03.05.05, 22:27
        zgadzam się co do kwestii "uporządkowania przepisów i formularzy" - szkoda
        czasu na wprowadzanie procedur, które i tak zostaną wymuszone przez system
        elektronicznego obiegu dokumentów (który wcześniej czy później będzie musiał
        pojawić się w urzędzie) - będą wprowadzone procedury, będzie porządek, każdy
        urząd będzie się mógł pokusić o certyfikat ISO nawet. Problemem pozostaje
        jednak wymuszenie na urzędach wprowadzenia takich systemów - ustawa tu nic nie
        zmieni. Najrozsądniej było by jednak załatwić to od szczebla centralnego (jak w
        przypadku systemu do obsługi podatku katastralnego) - wszystkie urzędy miałyby
        identyczny system, petent niezależnie od miejsca miałby udostępniony taki sam
        interfejs, przetarg na szczeblu centralnym umożliwiłby postawienie wyższych
        wymagań i uzyskanie korzystniejszej jednostkowej ceny zarówno szkoleń jak i
        samego oprogramowania, urzędnicy z sąsiednich urzędów mogli by sobie nawzajem
        pomagać w przypadku problemów z oprogramowaniem (krótko mówiąc, coś na kształt
        systemu do zamawiania dowodów osobistych). Jedynym minusem byłoby, że w takim
        przypadku nie byłoby szans na oprogramowanie Open Source a wybraną bazą danych
        znowu zapewne byłby Oracle (jak do podatku katastralnego) i znowu podatnicy by
        za to zapłacili.
        • gobi03 Re: najpierw uporządkować? 04.05.05, 00:14
          Ależ tak - ustawa tu wszystko zmienia. Do tego, uważam, że nie tak wiele ma do
          zmieniania. Mnóstwo danych jest już w postaci cyfrowej i wykorzystanie ich bez
          pośrednictwa urzędnika nie jest takie znów drogie.
          Nie wierzę, aby zrobienie jednego systemu było dobrym rozwiązaniem, bo może się
          okazać, że i tak dane w każdym urzędzie trzeba konwertować i przesyłać do
          Warszawy, skąd będą udostępniane klientom danego urzędu.
          Patrzę na programy dla administracji szkolnej - jest wiele firm i wiele
          programów, ale jedna firma przoduje: Vulcan. Zawdzięczają to nie podejrzanym
          przetargom, tylko konsekwentnej pracy, wprowadzaniu w życie swojej wizji
          informatyzacji szkolnictwa i wysokiej jakości programów: Plan lekcji,
          Sekretariat, MOL (biblioteczny) i wielu innych.
          Żałuję, że nie ma oficjalnego przepisu nakazującego stosowanie Open Source, w
          końcu i tak za te programy płaci podatnik, a gdy trzeba będzie coś dorobić, to
          zamiast skorzystać z istniejących rozwiązań, zwycięzca będzie musiał pisać od
          nowa poświęcając dodatkowe roboczogodziny.
    • hydros Spółdzielnia mieszkaniowa WSM Ochota zafundowała 04.05.05, 01:52
      sobie stronę www.Ucieszyłem się, że moja spółdzielnia jako pierwsza w Warszawie
      umożliwi nam spółdzielcom załatwianie spraw przez Internet.Niestety na stronie
      nie było żadnego adresu mailowego, ani żadnego kontaktu.Teraz okazało się, że
      strona też zniknęła.Natomiast na klatce pojawiło się zarządzenie kierownika
      osiedla likwidujące podawanie odczytów przez telefon, teraz trzeba pofatygować
      się osobiście.Niby to stolica, a takie zacofanie.Panie prezesie
      spółdzielni "OCHOTA" w Warszawie ul.Pruszkowska, czy Panu osobiście nie jest
      trochę wstyd ?
    • markona Spróbujcie załatwić przez internet prawo jazdy... 04.05.05, 10:13
      ... A tyle mówiło się o noweczesności, ułatwieniach itd, itp.
      Do wnisku o wymianę prawka (w końcu to nie z winy właściciela) należy załączyć
      kserokopię dotychczasowego prawa (której zgodność z oryginałem (- tu oczywiście
      wymagane jest okazanie oryginału) potwierdza pani urzedniczka. Następnie należy
      okazać dowód osobisty. Jak chce się załatwić wnisek za kogoś (np. żony), oprócz
      okazania dowodu osonistego i prawka (z kserokopią) osoby, dla której składa się
      wnosek, należy dodatkowo okazać swój dowód osobisty.... Paranoja... Jak tu
      oczekiwać załatwienia sprawy przez internet??? A podobno np. w Niemczech czy we
      Francji prawko załatwiają w ok. pół godz. na placówce pocztowej przez telefon
      (fax.)... Quo Vadis...? bo do Europy to chyba nie...
    • belfastmf Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 04.05.05, 10:48
      Jeszcze gorzej jest w gminach wiejskich i małych miasteczkach,tam nikt nie ma
      pojęcia o sieci internetowej.Strony są nieaktaualizowane,tragedia,a o
      załatwieniu czegoś przez internet,podobnie jak w tym tekście nikt nie
      słyszał.Ale w samorządach pracę w większości mają sami swoi tak politycznie jak
      i rodzinnie.I gdzie tu jest miejsce na kompetencje.Na prownicji gdzie
      mieszkam,w tych tematach wieje grozą i nikogo to nic nie obchodzi.A tyle się
      mówi o społeczeństwie obywatelskim.I my mamy w tym temacie uczyć
      np.Ukraińców...sami się musimy wielu rzeczy nauczyć.
    • krzysztof.bielejewski Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 04.05.05, 11:04
      od kilku lat zajmuje sie problemem informatyzacji urzedow administraci
      panstwowej i samrzadowej. Tlumacze, nalegam i serdecznie mam dosc tej pracy.
      Jest jakis naturalny opor materii i niechec. Najpierw trzeba stworzyc pewne
      standardy, opisac procesy i procedury wewnatrz urzedu a poźniej możemy dopiero
      mowic o zinformatyzowaniu urzedu. Stworzylem program , ktory pozwoli urzednikom
      siegnac po środki unijne i jak sie okazuje zainteresowanie jest zerowe i poza
      dyskusje nic z tego nie wynika a jak sadze sprawe mozna zalatwic szybko i
      skutecznie
      Program POWIATOWE CENTRUM ZARZĄDZANIA REGIONALNEGO I KRYZYSOWEGO (CZRIK) – opis

      1. W wyniku braku funduszy ze środków centralnych na nowe technologie w
      lokalnej administracji (Powiaty, Gminy) istnieje potrzeba pozyskania innych
      źródeł finansowania, na przykład z funduszy Unii Europejskiej.
      2. W chwili obecnej administracja lokalna ma poważne kłopoty z
      finansowaniem bieżących wydatków, dlatego nie może budować teleinformatycznych
      nowoczesnych ośrodków zarządzania i pozyskiwać na ten cel nowych technologii.
      3. Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego (ERDF) przeznaczył w roku 2004
      do wykorzystania na branżę IT przez Polskę kwotę 147 000 000 euro. Jednak
      administracja lokalna w większości nie potrafi wystąpić po te środki, ponieważ
      nie posiada środków finansowych, jak i wykwalifikowanej kadry urzędników,
      którzy mogliby napisać wniosek aplikacyjny do ERDF. Dlatego do dnia
      dzisiejszego polskie instytucje samorządowe na projekty związane z branżą IT
      wykorzystały z ERDF dopiero 18 000 000 euro.
      4. Przygotowałem już taki jeden wniosek dla Starostwa Powiatowego w
      Człuchowie i został on pozytywnie zaakceptowany do realizacji ze środków ERDF.
      Tym samym posiadam już wiedzę i praktykę jak pisać takie aplikacje i jak
      pozyskiwać finansowe dotacje unijne z ERDF.

      Działania do sfinansowania Projektów w branży IT dla administracji lokalnej.

      Proponuję administracji lokalnej (Starostwu) wykonanie dwóch projektów z
      dziedziny IT zwanych dalej Programem POWIATOWE CENTRUM ZARZĄDZANIA REGIONALNEGO
      I KRYZYSOWEGO (CZRIK):
      1. Centrum Zarządzania Regionalnego i Kryzysowego – wykonane na
      platformie internetowej i teleinformatycznym systemie radiowym w oparciu o
      istniejącą strukturę łączności i rozwiązania Microsoft
      • W maju 2002 roku polski parlament uchwalił pakiet ustaw określających
      stany kryzysowe, wyjątkowe i wojenne państwa. Ustawa o stanach wyjątkowych i
      kryzysowych nakłada na władze terenowe (województwo i powiat) konieczność
      utworzenia do końca 2005 roku ośrodków zarządzających – kierowania i
      dowodzenia, które otrzymały nazwę Centrów Zarządzania Kryzysowego (CZK).
      • Utworzenie, wybudowanie, a następnie utrzymanie w ciągłej gotowości
      takiego Centrum wymaga od władz lokalnych dużych nakładów finansowych, których
      praktycznie w chwili obecnej nie posiadają.
      Dlatego postanowiłem opracować ofertę Centrum Zarządzania Regionalnego i
      Kryzowego. Oferta ta spełnia wymagania funkcjonalne i ustawowo przewidziane dla
      CZK. Jednocześnie z ekonomicznego punktu widzenia oferta wybudowania tegoż
      Centrum, umożliwia racjonalne wydatkowanie przez społeczność lokalną środków
      finansowych przewidzianych na wypełnienie przepisów prawa, oraz praktyczne
      realizowanie programu „BEZPIECZNY POWIAT”.
      Oferta przewidująca wybudowanie Centrum Zarządzania Regionalnego i Kryzowego
      łączy system centrum dowodzenia w trakcie sytuacji kryzysowej, razem z
      zarządzaniem organizmem miejskim i lokalnymi po przez centrum zarządzania
      regionalnego czynne i użytkowane każdego dnia.

      2. Pakiet informatyczny e-Urząd – dla zarządzania urzędem i kontaktem z
      obywatelami.
      • Opracowanie projektów dla nowej infrastruktury sieciowej urzędów.
      • Rozbudowa infrastruktury sieciowej zgodnie z opracowanymi projektami.
      • Implementacja elektronicznego systemu archiwizacji i obiegu dokumentów
      w urzędach wszystkich szczebli wraz ze szkoleniem użytkowników.
      • Wybudowanie lokalnych portali informacyjnych, priorytetowym e
      oprogramowanie. Pozostałe witryny mogą być implementowane w dowolnej kolejności
      zależnie od decyzji elementem portali powinna być witryna udostępniania
      informacji w postaci Biuletynu Informacji Publicznej realizowana przez
      interaktywne
      • Instalacja ogólnodostępnych zewnętrznych terminali internetowych przed
      urzędami starostwa i gminnymi.

      Korzyści, jakie Starostwo Powiatowe uzyska przystępując do Programu POWIATOWE
      CENTRUM ZARZĄDZANIA REGIONALNEGO I KRYZYSOWEGO (CZRIK):

      § Utworzony zostanie jednolity nowoczesny i zaawansowany technologicznie
      system teleinformatyczny wspomagający zarządzanie urzędem i regionem,
      § System zintegruje w jeden organizm nie tylko służby publiczne (np.
      Straż Pożarna, Policję, Pogotowie Ratunkowe etc.), ale także może objąć
      instytucje istotne dla funkcjonowania regionu (np. Służby Gazownicze,
      Wodociągowe, Straż Miejską), ułatwi to koordynację działania tych służb w
      warunkach stanów kryzysowych,
      § Podniesienie poziomu bezpieczeństwa regionu dzięki implementacji w
      systemie podsystemu monitoringu wizyjnego i powiadamiania głosowego. Elementy
      tego podsystemu rozmieszczone w newralgicznych, z punktu bezpieczeństwa
      obywateli i instytucji, miejscach pozwolą na kontrolę stanu tych miejsc w
      czasie rzeczywistym,
      § Systemem można objąć instytucje, dla których świadczenie usług będzie
      realizowane odpłatnie, np. banki, sklepy, hotele, magazyny itp. Spowoduje to
      niejako samofinansowanie się systemu na etapie jego eksploatacji.

      Jak przystąpić do Programu POWIATOWE CENTRUM ZARZĄDZANIA REGIONALNEGO I
      KRYZYSOWEGO (CZRIK)?
      Zapewniam:
      § Bezpłatne wykonanie audytu istniejących w regionie zasobów,
      § Bezpłatne wykonanie wstępnego projektu lokalizacji elementów
      proponowanego systemu,
      § Bezpłatne wykonanie założeń do wykonania biznes planu (studium
      wykonalności)
      § Napisanie wniosku i wynegocjowanie warunków do Europejskiego Funduszu
      Rozwoju Regionalnego (w nomenklaturze Unii Europejskiej Fundusz ten nosi skrót
      ERDF).

      Podjęcie współpracy pomiędzy Starostwem a ERDF wymaga:

      § Ze strony funduszu sfinansowanie projektu w 75 % całości inwestycji.
      § Samorząd powinien zabezpieczyć finansowanie 25 % całości inwestycji,
      można uzyskać na ten cel potrzebne środki za pomocą: środków własnych lub
      kredytu bankowego, albo razem z Partnerem z powodu wniesienia aportem
      dokumentacji technicznej, ewentualnie dzięki negocjacjom z Microsoft możliwość
      uzyskania od dostawcy – producenta technologii nieoprocentowanego,
      długoterminowego kredytu. Przedstawimy również posiadane założenia outsourcingu
      dla 25 % wkładu Starostwa przez okres 4 do 8 lat
    • vooyek Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 04.05.05, 11:19
      lol. Niestety, ale conajmniej jedno pokolenie musi odejsc..
    • wicurpix Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 04.05.05, 11:29
      Kogo to obchodzi jak takie sprawy załatwia sie w Japonii albo Górnej Wolcie?! Jesteśmy w Polsce, w Europie i chcemy załatwiać sprawy urzedowe przez internet i nic nas nie obchodzi czy urzędasy są do tego przygotowane-niech ida na kursy wieczorowe jak nie potrafią posługiwac się komputerem i niech Unia zapłaci za takie kursy a kto nie zda egazaminów niech szuka innej pracy. Jasne chyba? Wolę wkurzać się na niewydajność łącz niż na niewydolność urzędnika.
    • vxy Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i 04.05.05, 11:47
      Mnie jest pikuś. Mogę wnioski i przez net załatwiać. Tylko ta nieszczęsna
      opłata skarbowa. I trudno zwalać to na urząd, że z operatorem komórkowym nie
      podpisał umowy na sms-y <rotfl>. Gdzie wtedy będzie gospodarność w wydawaniu
      kasy, jak skorzysta z tego 5 osób na rok.
      Używam na co dzień opensource. I mam takie doświadczenia, że administracja
      rządowa komunikuje się za pomocą produktów microsoft. Miałem kiedyś ubaw, jak
      nie potrafili otworzyć moich plików. Więc od święta i microsoft mam w użyciu.
      • Gość: jkammer Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i IP: 195.136.30.* 04.05.05, 13:13
        W administracji (przynajmniej u mnie) nie jest problemem otworzenie plików
        utworzonych w oprogramowaniu OpenSource. Problemem jest to gdy otworzenie pliku
        wymaga zakupu lub posiadania oprogramowania za ponad 20 tysięcy złotych.
        Pzdr
    • asasello5 Na początek sprobojcie zalatwić coś w terminie- 04.05.05, 11:53
      -zwłaszcza w architekturze, zwłaszcza
      w Warszawie - w Biurze Naczelnego Architekta,
      gdzie wydawanie decyzji trwa dłużej niż budowa.
      Czyli - na miłość boską - niech chociaż to co jest
      funkcjonuje tak jak powinno.
      :)
    • Gość: Heniu Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i IP: *.aplusc.com.pl 04.05.05, 12:29
      Według mnie taka dzika komputeryzacja urzędów (każdy urząd ma się
      skomputeryzować sam) jest zupełnie bez sensu. To akurat jeden z przypadków
      kiedy centralizacja byłaby pożądana.

      Powinno się postawić jeden centralny duży portal administracji państwowej
      pośredniczący pomiędzy petentami a urzedami, dokonujący autoryzacji i
      umożliwiający w sposób spójny składanie przeróżnych wniosków i otrzymywanie
      odpowiedzi. Jeden dostawca, jedno centrum a to znaczy minimalne koszty budowy
      takiego rozwiązania, serwisu, łącz i serwerów. No i szkoleń bo wszyscy
      pracownicy administracji szkoleni byliby z obsługi tego samego systemu.

      Czyli z jednej strony logowaliby się na niego petenci a z drugiej urzędnicy.
      Dzięki temu gdyby się uprzeć to urzędnicy mogliby pracowac nawet z domu.
    • Gość: Viking Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i IP: *.elisa-laajakaista.fi 04.05.05, 12:40
      Załatwianie spraw przez internet jest wygodne ale musi być bezpieczne!
      Skandynawia uporała się już z tym problemem. Może warto uczyć się na
      sprawdzonych metodach niż wymyślać nowe rozwiązania?!
      • Gość: OLO I Artysta dziennikarz IP: *.chello.pl 04.05.05, 12:54
        Artysta dziennikarz zrobił sobie żarty. Jednak już cos się w tej materii dzieje - najlepiej to widac w tym raporcie. Nie od razu Kraków zbudowano - pamiętajcie.

        www.mnii.gov.pl/_gAllery/80/97/8097.pdf
        • Gość: OLO I Re: Artysta dziennikarz - jeszcze jedno IP: *.chello.pl 04.05.05, 12:59
          Łatwo zadzwonić do urzędu gminy w Cipciruchach Małych i wszystko wysmiać - jeżeli taka była idea artysty to było fajne. Gdyby jednak samorzady czekały na centrale (vide elektroniczne PITY za 7 lat) to dzisiaj nie było by nawet tego co jest i to trzeba doceniać.
    • Gość: urzędas Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 14:15
      wszyscy sie uparli zeby drzewo wyciac "od reki" a przeciez tak NIE mozna,
      przeciez jak sie cos wytnie to kolejne takie drzewo wyrosnie w tym miejscu za
      20, 40 czy nawet 100 lat, to nie jest szast prast i drzewa nie ma, nad tym sie
      trzeba zastanowic, czasami sie okaze ze nawet nie trzeba wycinac, mozna podobny
      efekt uzyskac inna metoda, bo kazda sytuacja jest inna (to na przyklad w
      odroznieniu od wniosku o wydanie dowodu osobistego czy paszportu wszystko
      zalezy od sytuacji w terenie)
      do wniosku oprocz znaczka skarbowego za 5 zł trzeba podac obwody WSZYSTKICH
      drzew jakie sie chce wyciac (mowie o poszczegolnych drzewach a nie o wycince
      lasu:), nr dzialki ewidencyjnej i powod wycinki (sensowny) - jezeli tego nie ma
      we wniosku to w przypadku elektronicznego wniosku od razu jest odmowa, a
      obecnie jezeli ktos zapomni przykleic znaczek to dzwonimy i prosimy o
      doklejenie, a jakby takie cos poszlo elektronicznie to nie ma mowy o takim
      postepowaniu i 5zł leci do kosza bo trzeba wysylac nowy wniosek
      oprocz tego trzeba nowy sprzet, w wydziale egzystuja kolo siebie komputery 2,5
      Ghz i 133 Mhz z winem 3.0 - na to trzeba tez pieniedzy
      wprowadzac elektroniczne wnioski trzeba bedzie, ale nie wszystko od razu w
      przeciagu roku, dwoch czy nawet trzech sie da - trzeba pieniedzy i zmiany
      pokoleniowej i wychowania zarowno nowych urzednikow jak i petentow ktorzy beda
      w stanie wykorzystac wnioski przez internet, bo wydac 20 000 zł na sprzet,
      oprogramowanie + szkolenia dla obsluzenia 2-3 petentow w przeciagu roku to nie
      jest najlepszy pomysl i mozna za te pieniadzo dofinansowac przedszkole, opieke
      spoleczna czy zalatac gminna droge
    • Gość: SławojW Dajcie to PROKOMOWI, niech i to spier ... IP: 212.160.172.* 04.05.05, 16:02
      A na koniec niech napiszą oprogramowanie dla elektrowni jądrowych, przyspieszy
      się WIELKI WSYS (The Big Implode)
    • Gość: KOLDE FANTASTYKA sprzed 10 lat IP: *.infonet.ee / *.infonet.ee 04.05.05, 21:01
      polska jest zacofana w stosunku do reszty europy,mozliwe za to ze wyprzedza
      japonie yabanjin napewno wie cos na ten temat.
      jesli w polsce juz dzisiaj minfin wie ze wypelnianie pitprzez internet bedzie
      za 7 lat, to gratuluje rozwoju IT w panstwie.Za 7 lat nikt dzisiaj nie moze
      przewidziec w jakim kierunku nastapi poziom technologi, a ci mysla ze przez
      https, beda pity przyjmowac.
      polska jest ostatnom krajem europy w ktorym:
      wprowadzono GSM, internet bank. do dzisiaj nie ma dowodu osobistego z podpisem
      elektronicznym, za to psy maja wszczepiane chipy pod skore(wymog unii europ.
      ludzie opamietajcie sie , zyjecie jak te kobiety w filmie seksmisja, pozdrawiam
    • Gość: JMS Re: Pani urzędnik jest bliska śmiechu. Sprawa w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 22:05
      Pracuję w firmie handlowej dość często uczestniczącej w przetargach. w wielu
      przypadkach na prośbę o wysłanie treści specyfikacji przetargowej mailem można
      usłyszć odpowiedź, że pani, która potrafi wysyłać maile jest na urlopie, albo
      chora, albo poszła na zakupy...........
Pełna wersja