embart
29.06.05, 22:28
może trochę kontrowersyjny przykład, ale Albert Speer w swoich pamiętnikach
napisał, że jak przestał działać aparat fiskalny III Rzeszy z powodu ogólnego
chaosu w 1944 to budżet nie odnotował spadku wpływów z podatków.
Czyżby aparat fiskalny i nadmierna biurokracja nie stały na przeszkodzie
obywatelowi....
Pieczątki, bezpieczny e-podpis, wysyłka za potwierdzeniem odboiru, odbiór
osobisty i tylko z dowodem... to tylko uprzykrza życie. "Frankly speaking" jak
tylko nasz "ukochany" rząd wprowadził 19% podatek liniowy dla przedsiębiorców
wielu ludziom po prostu szkoda było czasu na szukanie kosztów.
Śmiejmy sie ze Słowaków, ale jak obniżyli wszyskie podatki do poziomu 16% od
razu z roku nastepnym zanotowali nadwyżke budżetową. Tylko to jest niestety
"niesprawiedliwe społecznie"
No ale co zrobić z dziesiatkami tysięcy pracowników US?
podpowiem:
marzy mi się sklepik z piwem (typu od groma różnych, nie tylko najtańsze dla
wszyskich) u mnie w garażu na osiedlu 300 domków + kilka wiosek dookoła. Marża
20-30% czyli potrzebuję obroty rzędu 15.000 - 20.000 aby mieć na chleb +
podstawowe "luxusy". Ale abym to zrobił muszę wydać na koncesje najpierw ok
10.000 a potem jak bozia da to będę płacił podatki. A gdyby zniesiono
większośc koncesji - spróbowałbym. Jak wyjdzie - budżet ma stałe dochody, jak
nie - stratę pokryję z własnej kieszeni sprzedając auto czy laptopa (moje
ryzyko). Ale nie spróbuję bo aparat fiskalny od razu myśli że jestem oszustem
i trzeba mną pokierować i patrzeć na ręce bo chcę im ukraść 100pln!