Gość: niuniek_z_piekla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 18:19 Wszystko i tak rozbije się o kasę... religiapokoju.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Polako Re: Google uzwględni dzieła europejskie w e-bibli IP: *.supernet.pl 06.09.05, 20:35 No zara, zara ludzie, a polskie dziela to co ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Google uzwględni dzieła europejskie w e-bibli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 21:23 Polako, wlaśnie chciałem dodać podobny komentarz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Google uzwględni dzieła europejskie w e-bibli IP: *.chello.pl 06.09.05, 21:28 Nasi prezydenci - ci byli, jak i w przewidywalnej przyszłości, mają to bardzo, ale to bardzo głęboko w d... tego rodzaju problemy, w odróżnieniu od prezydenta Francji. Podobnie zresztą jak większość naszych wyborców. Miną pokolenia nim Kultura wróci na tą ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G Re: Google uzwględni dzieła europejskie w e-bibli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 21:52 Słyszałęm kiedyś o projekcie "Gutenberg" - robioniym bardziej amatorsko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruda Re: Google uzwględni dzieła europejskie w e-bibli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 23:16 i jest taki projekt guttenberg.org lub net bodajze ale istnienie duzo wiecej publikacji naukowych w internecie tylko oczywiscie nie wszystkie google je zbierze do kupy i bedzie git. maly typ gdy chcecie znalezc strony darmowych internetowych bibliotek to sciagnijcie zalacznik stample on do firefoxa. wystarczy zaznaczyc w funkcjach do wyszukiwania public liberies czy liberies i znajdziecie takie strony z niezlymi zasobami ktore przez google nie znajdziecie. a google print juz oczywiscie dziala tylko nie ma jeszcze wszystkich zbiorow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg wawa stare ksiazki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 01:08 Google może zeskanować książki na które skonczył się copyright. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.yez Re: Google uzwględni dzieła europejskie w e-bibli 07.09.05, 01:29 "Wiosną tego roku prezes Francuskiej Biblioteki Narodowej Jean-Noel Jeanneney (poparty potem przez francuskiego prezydenta Jacquesa Chiraca) alarmował, że wybór księgozbiorów i dzieł literackich wskazuje na faworyzowanie przez Google języka angielskiego oraz "anglosaskiego punktu widzenia". Ostrzegał, że będzie to utrwalanie amerykańskiej dominacji kulturowej." A teraz jak Google poprosi Francuzów o udostepnienie rowniez swoich dziel, to Francuzi sie wypna i nie pozwola. Powstanie wiec baza ksiazek nie zawierajaca dziel francuskich, na co zabojady z Jean-Noel Jeanneney'em na czele znowu podniosa raban, ze ich Amerykance dyskryminuja. Odpowiedz Link Zgłoś