Troche narozrabialam...ale moze pomozecie?

29.09.05, 11:51
no wlasnie zamiast grzecznie w pracy pracowac, to ja lazilam po internecie
(chwilowy brak szefa:)) i teraz nie wiem jak zatrzec slady mojego nirobstwa,
tym bardziej, ze maja nas sprawdzac.
Wyczyscilam historie i pliki z Documents and Settings, ustawienia lokalne,
historia.
Czy to wystarczy?
Dodam, ze moj komputer jako jedyny nie jest jeszcze podlaczony do sieci.
POMOCY!
    • Gość: Security Re: Troche narozrabialam...ale moze pomozecie? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.09.05, 12:50
      Zalecam format:)


      S.
      • edi77 Re: Troche narozrabialam...ale moze pomozecie? 29.09.05, 13:23
        Formatowanie moze robic tylko nasz informatyk, a jego wtajemniczyc nie moge.
        Gdzie moze byc jeszcze slad po tych stronach? Moze da sie jakos usunac bez
        formatowania?
    • Gość: pomozemy Re: Troche narozrabialam...ale moze pomozecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 16:41
      - "lazilam po internecie"
      - "moj komputer jako jedyny nie jest jeszcze podlaczony do sieci"
      Czyli był podłączony, ale już nie jest i jeszcze nie jest? Czy jak?

      "Mają nas sprawdzać" - dobrze byłoby gdybyś napisała kto miałby to sprawdzać i
      dlaczego. Czy jest to szef, który chce się przekonać jak pracujesz, czy też może
      admin ma podejrzenia że ktoś z tego kompa gdzieś się włamywał, albo może było
      jakieś poważne oskarżenie o rozprowadzanie czegoś nielegalnego? I zabiorą dysk
      do ekspertyzy? :P

      W zależności od kompetencji sprawdzającego kroki, które należy podjąć istotnie
      się różnią.

      Jeśli miałby to robić jakiś niedzielny fachura, albo też szefu osobiście to
      prawdopodobnie to co zrobiłaś wystarczy.

      Jeśli miałby to robić informatyk albo ktoś lepiej przygotowany to wystarczy
      prócz tego skasować pliki index.dat - system nie da ich tak łatwo skasować, ale
      w sieci znajdziesz na pewno instrukcje jak to zrobić. Następnie trzeba zapuścić
      defragmentację, żeby się coś na to miejsce nadpisało.

      Jeśli jednak miałby to robić profesjonalista, lub co gorsza jakieś laboratorium
      odzyskiwania danych to nie tylko trzeba zatrzeć ślady działalności, ale również
      ślady zacierania śladów (poziom paranoiczny). Taki koleś od razu skapuje że
      pliki index.dat są świeżutkie i zacznie grzebać w sektorach na dysku żeby coś
      odtworzyć. Na pewno jednak od razu może stwierdzić że ktoś je usunął i kiedy
      powstały nowe, więc pomyśli że ktoś na pewno coś miał na sumieniu i nie
      przestanie szukać dopóki nie stwierdzi co to było.
      Czyli:
      Pracować na dysku fizycznie - albo zamontować go pod innym systemem operacyjnym
      (jeśli obsługuje dany system plików) albo użyć odpowiedniego programu, najlepiej
      uruchamiając system z innego dysku podłączonego na ten czas do komputera.
      Zamiast kasować pliki index.dat - preparujesz je, wymazując jedynie
      kompromitujące wpisy. Wymaga to znajomości formatu tych indeksów lub
      odpowiedniego programu ( też do znalezienia w sieci ), należy tez zadbać by
      miejsce na dysku zajmowane przez skasowane pliki na przykład z tymczasowych
      zostało wielokrotnie nadpisane przypadkowymi danymi - plik usunięty nie jest tak
      do końca usunięty, dopóki inny plik nie zajmie tego samego miejsca na dysku.
      Nawet jeśli wyzerujemy całe miejsce to pozostanie ślad magnetyczny na nośniku,
      który jest do odtworzenia. Po całej operacji trzeba jakieś niegroźne stronki
      odpalić, jakiegoś googla na bzdury i ponownie zrobić to co do tej pory zrobiłaś
      - żeby ustawić odpowiednie daty modyfikacji plików i żeby sprawdzający pomyślał
      że coś było usuwane, ale w prymitywny sposób i na podstawie index.dat dowiedział
      się że było to nic groźnego.

      Ale prawdopodobnie wystarczy w zupełności pojechanie po plikach index.dat i defrag.
      Acha napisz też może czego się tak wstydziłaś :)
    • edi77 Re: Troche narozrabialam...ale moze pomozecie? 30.09.05, 20:56
      Witaj pomozemy,
      jestem pod wrazeniem Twojej wiedzy z kompterow, no no no.....

      Nie byly to zadne wlamania, nic tez nie rozprowadzalam ani legalnego ani
      nielegalnego. Chodzilo mi o to ze w czasie pracy siedzialam na internecie, na
      normalnych, przyzwoitych stronach -chyba Cie nie zawiodlam?:)
      Sek w tym, ze mozemy korzystac z internetu tylko dla potrzeb sluzbowych, czyli
      sluzbowa tematyka i poczta, a jak sie chodzi po innych stronach (nawet tych
      przyzwoitych), to uwazaja (zreszta wszyscy szefowie), ze nie pracujesz
      nalezycie - z tym sie zgodze, gdybym byla szefem, tez bym sie wkurzyla...ale z
      drugiej strony jestesmy tylko ludzmi.
      Sprawdzac nas ma nasz informatyk o on chyba, az takim alfa i omega nie jest
      (mam nadzieje), przynajmniej na takiego nie wyglada, wiec zostawie juz komputer
      tak jak jest.

      Jeszcze raz dzieki za tak wyczerpujaca odpowiedz:)
      Pozdrawiam



      • maestro_xp Dla pewności 01.10.05, 16:56
        upewnij się, że w systemie nie masz zainstalowanego jakiegoś programu
        zabezpieczającego przed atakiem z sieci - Firewall'a.

        w Norton-owskim firewall'u jest także opcja "statystyka", któa zbiera i
        przechowuje informacje na temat uruchamianych programów oraz odwiedzanych stron.
        LEPIEJ WYCZYŚĆ WSZYSTKIE DZIENNIKI STATYSTYK
        a jeśli masz pakiet Norton Utilities - na koniec uruchom WipeInfo i wczyść
        (goverment) puste przestrzenie dysku.

        Na koniec niemiła informacja
        Jeśli korzystasz z sieci wewnątrz firmy, która podłączona jest do internetu, to
        zapewne korzystacie z serwera...
        A nad serwerem pieczę sprawuje administrator
        Może on w dowolnej chwili zebrać informacje o tym z którego komputera i jaki
        użytkownik logował się do sieci oraz jakie strony odwiedzał w internecie...

        Tak więc nie przejmuj się za mocno
        zrobiłeś/łaś już co mogłaś, możesz zrobić jeszcze więcej, ale jeśli za bardzo
        namieszasz w systemie, to może zaczną się zastanawiać DLACZEGO...

        pies już jest i kij jest też...
        pytanie - uderzyć będzie mu się chciało?
    • edi77 Re: Troche narozrabialam...ale moze pomozecie? 30.09.05, 21:07
      "Acha napisz też może czego się tak wstydziłaś:)"

      Widzisz te wstydliwe stronki to ja owszem ogladam ale na komputerze w domu, ale
      nie napisze Ci dokladnie co to takiego, bo wiesz....to nie to forum i nie ta
      tematyka...:)

      Pozdrawiam
      • Gość: aqq Re: Troche narozrabialam...ale moze pomozecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 22:24
        weź skasuj ze trzy startowe pliki windowsa i powiedz że komputer nie działa
        będą musieli od nowa postawic system i wyczyscic dysk
Pełna wersja