Web 2.0 to rewolucja w internecie?

06.03.06, 11:25
artykul dosyc chaotyczny, duzo hasel, malo konkretow,
jezeli cos dotyczy sieci i nie ma odpowiedniej specyfikacji w3c,
to tego ... nie ma;-)
    • kpix niby wspaniale medium, ale: 06.03.06, 11:46
      >Podejmując decyzje, skłonni są raczej oprzeć się na zbiorowej
      >opinii innych internautów niż zawodowych ekspertów.

      tu tkwi pies pogrzebany. Jest tak, jak z demokracja: nie
      kazdemu sie ona przysluzy na dobre. Azeby demokracja dzialala,
      potrzebne jest wysoko edukowane spoleczenstwo obywatelskie.

      Podobnie, azeby z takiego systemu blogow i interaktywnych
      zrodel wiedzy wyszedl efekt netto dodatni, potrzeba jest
      spoleczenstwa wyedukowanego, odpornego na plotki, znajacego
      sie na logice, zainteresowanego dociekaniem prawdy. A z tym,
      jak wiadomo, bylo i bedzie bardzo cieniusko...

      Mozna argumentowac, ze prawda uciera sie w dyskusji. Jednak
      jest pewna roznica miedzy dyskusja na zywo, a dyskusja
      internetowa: podczas dyskusji internetowej rozmowcy sie
      nie widza i kazdy moze sie w dowolnej chwili wyfazowac.
      Mam wrazenie, ze ta sytuacja zbyt wielu ludzi pozbawia
      hamulcow...
      • fenestre Re: niby wspaniale medium, ale: 07.03.06, 02:32
        Kpix trafił w sedno. Żadna rewolucja, co najwyżej jeszcze mniejsza wiarygodność
        informacji, ogrom bałaganu i kłopoty z odszukiwaniem rzeczy wartościowych.
        Co "nieautorytatywnie" robią internauci w Wikipedii i jak złe jest to źródło
        wiedzy, nie trzeba przekonywać. Można tam przemycić każdą bzdurę, i tak właśnie
        się dzieje. Metody kontroli bardzo słabiutkie. Sensowna uwaga o anonimowości,
        która niszczy stosunki międzyludzkie. Nałogowa anonimowość paradoksalnie
        pozbawia zrębów osobowości, z biegiem czasu uniemożliwia myślenie (tzn.
        rozumowanie oparte na wiedzy i logice), w konsekwencji prowadzi do kierowania
        się wyłącznie instynktami. Utajeni dyktatorzy tylko czekają, aż ludzkość się
        całkowicie uniesamodzielni.
        • Gość: prawde_gadacie 100% sie z Wami zgadzam IP: *.cinci.res.rr.com 07.03.06, 04:17
          Dac w sieci prawo do mowienia i pisania kazdemu to uczynienie z sieci jednego
          wielkiego smietnika (mimo iz teraz jakies 70% zawartosci Internetu to smiecie).
          Niestety wspolczesne pokolenie Big-brotherow, sms-ow, blogow i dragow jest o
          wiele glupsze niz moj rocznik 10 lat temu w identycznym wieku. I z nimi nie
          wiaze raczej przyszlosci intelektualnej.

          Niedlugo wiecej bedzie autorow blogow niz osob je czytajacych, i tylko czlowiek
          szalenie prymitywny moze sie kierowac zawartymi tam informacjami.
          • Gość: lgk Web 2.0 - bzdura na 102 IP: *.std.tsi.tychy.pl 07.03.06, 08:19
            Powstanie nowych specyfikacji to pół biedy, bo trzeba jeszcze wymyśleć nowe
            funkcje by zmiana miała jakiś sens poza namówieniem ludzi do kupna nowego
            windowsa (i przy okazji komputera bo stary będzie na to za słaby)
            • Gość: ja Re: Web 2.0 - bzdura na 102 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.06, 08:53
              Przeczytałem ten artykuł i nie wiem, o co właściwie
              chodzi. Ludzie korzystają z Internetu i to jest problem,
              bo w tym czasie mogliby za coś płacić?
            • Gość: ba Re: Web 2.0 - bzdura na 102 IP: *.acn.waw.pl 07.03.06, 13:36
              No właśnie Web 2.0 to nowe funkcje.
              Nie chodzi tu o specyfikacje.
              • Gość: Neutro Re: Web 2.0 - bzdura na 102 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 17:36
                Mi bardzo odpowiadają te funkcje. Nareszcie możemy być nie tylko odbiorcami, ale
                i autorami. Ja tam lubię sam decydować o tym co przeglądam i w jaki sposó to
                robię. Odpowiadają mi wszystkie udogodnienia, mam już swoje ulubione miejsca w
                sieci, ale i lubie nowe odnajdywać. Nie ukrywam, że marzy mi się jakieś
                narzędzie pomagające bardzo szybko odwiedzić parę ulubionych miejsc, do tego
                podzielić się linkami z innymi ludźmi, a może samemu coś od nich zaczerpnąć.
                Najlepiej żeby to było czytelne i estetyczne, nic zobaczymy co przyniesie
                przyszłość.
                • Gość: gosc2 Re: Web 2.0 - bzdura na 102 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 17:43
                  taaa, to jest wyraziste co ważne...mogliby zrobić taki serwis z wykorzystaniem
                  tego. A co do linków, wymieniając się by nie trzeba było już samemu wyszukiwać w
                  google czy gdzieś indziej, by odkryło się wiele więcej nieznanych stronek, niżby
                  samemu szukać.I te linki w jednym miejscu na codzień-to jest myśl!
        • Gość: konishiko Re: niby wspaniale medium, ale: IP: 134.76.70.* 07.03.06, 10:23
          Co do Wikipedii, nie masz racji. Co prawda zdarzaja sie pojedyncze przypadki
          celowych przeklaman (jak polska afera z Henrykiem Batuta), ale w ogromnej
          wiekszosci przypadkow bzdury, bledy i braki sa szybko poprawiane, a jeszcze
          szybciej wylapywane i oznakowywane. Choc sama do niedawna bylam sceptyczna co do
          tego, czy to moze dzialac, przekonaly mnie badania opublikowane w zeszlym roku w
          Nature.

          Porownano srednia ilosc bledow w Wikipedii z iloscia bledow w Britannice (na
          pewnej ilosci atrykulow z rowznych dziedzin nauki), i okazalo sie, ze roznica
          jest bardzo niewielka. Najbardziej zaskakujace bylo zas to, ile Britannica ma
          bledow merytorycznych :P
    • sothis666 Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? 06.03.06, 12:09
      Rewolucja, jesli w ogole, kryje sie bardziej
      pod haslem "semantic web", niz tym co w artykule.
      Opisano w nim bardziej aplikacje niz nowe standardy
      czy technologie.
    • Gość: Rewolucja? Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.broker.com.pl 06.03.06, 13:01
      To żadna rewolucja, to tylko jakieś tam lepsze lub gorsze pomysły związane z
      internetem. Po za tym w Polsce od kilku lat działa Portal Alternatywny
      (www.fx4.pl, www.talenty.pl, www.mp4.com.pl ....) , według tego co jest w tym
      artykule to jest to właśnie WEB2, czyżby znowu Polacy coś wymyślili pierwsi i
      nie wiedzieli, że są pionierami :))))

      Po za tym, jak ktoś choć troszeczkę zna internet to wie, że 90% osób pozostawia
      w internecie jedynie słowne fekalia, jeśli ktoś ma budować na podstawie tych
      fekaliów portal to ja dziękuję.
    • toja3003 czyli strona www.gazeta.pl 06.03.06, 14:15
      to web 1.0 a www.wikipedia to 2.0?
      Dla mnie jako użytkownika ta numeracja jest niepotrzebna i sztuczna,
      bo nic z niej nie wynika - po prostu korzystam
      z internetu a jakie tam pod spodem są numerki
      to niech sobie programiści numerują.
      • Gość: ja Re: czyli strona www.gazeta.pl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.06, 09:59
        gazeta.pl to web 1.5, bo jest forum i ranking najczęściej czytanych i komentowanych artykułów ;)
    • deviant-angel Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? 06.03.06, 14:48
      tu nei chodzi o nowa technologie lecz o zmiane sposobu idei tworzenia serwisow
      internetowych i to z nastawieniem glownie na portale masowe. Dlatego tez zadne
      wytyczne w3c nie sa tu wymagane ale i okreslenie web 2.0 staje sie nieco mylace.

      Zreszta niepotrzbne jest okreslanie kolejnym numerkiem kolejnej idei, czy
      jakiegos pomyslu na prowadzenie portalu. Szczegolnie ze jezeli wyszukiwarke
      blogow okreslic jako web 2.0 to czemu tego samego nie zrobic z google ktore
      powstalo bardzo dawno temu jak jeszcze nie bylo bumu blogowego.

      A cala idea jakby jej nie nazywac przyjmie sie w niektorych srodowiskach
      bardziej w innych mniej .. zawsze pozostanie masowka ktora wybierze strony gdzie
      bedzie podane wszystko jak na tacy .. nie moiwac o stronach prywatnych ktorych
      nie wyobrazam sobie prowadzic w foirmie opisanej tutaj jako web 2.0
      • Gość: Vertigo Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 00:06
        O nowa technologie tez chodzi. W artykule tego nie ma, ale mowiac o Web 2.0. dodaje sie czesto kolejny slogan - 'AJAX'. Chodzi o technologie dajaca tradycyjnym web-app'om feeling desktopowych aplikacyjek - Google Maps czy GMail gwoli przykladu. Poza technologia i 'demokracja' o syndromie Web 2.0. swiadczy tez uproszczenie interfejsu. Nowoczesne witryny maja jednak prosciutki UI - zadnych tam udziwnien, animacyjek, prosto, przejrzyscie, zeby nie zawracac userowi glowy.
        Oczywiscie pierwsze bylo Google - minimalistyczny interfejs (od zawsze), demokracja (bo czymze jest page-rank na podstawie 'cytacji') i nowoczesne technologie (to od niedawna ale i tak byli pierwsi). Web 2.0. to nie jakis rewolucyjny trend, to ewolucja.
        • Gość: bar Vertigo mylisz pojęcia. IP: *.acn.waw.pl 07.03.06, 13:25
          Web 2.0 to, jak napisał autor tego artu, coś nieokreślonego, ale jest to
          związane z podejściem do formy w jakiej prezentuje się WWW, do interakcji z
          użytkownikami, do sposobu myślenia o Sieci. Techniczne sprawy (AJAX itp) dotyczą
          raczej interfejsu i mogą pomóc lub zaszkodzić. WWW tworzone w intencji Web 2.0
          nie musi być związana z nowymi technologiami (np. XHTML 2.0) - to różne pojęcia,
          związane ze sobą ale całkowicie niezależne. Jedno bez drugiego spokojnie może
          się rozwijać.
          • Gość: Bogdan Web 2.0 to też technologia (Vertigo nie myli się) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 21:11
            Vertigo ma jak najbardziej rację, Web 2.0 jest nie rozerwalnie związany z
            technologią. AJAX pozwalała łatwiej korzystać z serwisów Web-owych. Od dawna
            interesuję się tym tematet, ponieważ jestem byłym zawodowym programistą, a
            aktualnie trenerem i konsultantem IT.

            Racją jest, że Web 2.0 to idea socjologiczna i antrolopogiczna, ale do jej
            realizacji konieczna jest nowa technologia, która dopiero się kształtuje. Taką
            technologią są jezyki oparte o XML, również AJAX i nowoczesne skryptowe języki
            programowania (np. Ruby on Rails).

            Polecam wszystkim zainteresowanym publikację z września 2005 Tima O'Reilly
            (znanego wydawcy w światku profesjonalistów IT).

            www.oreillynet.com/lpt/a/6228
            Jeśli chodzi o technologię to szczególnie interesujący moze być rozdział
            5: "Lightweight Programming Models".

            Podsumowując. Społecznie Web 2.0 to już rzeczywistość, ale technologicznie to
            on jeszcze się rozwija i myślę, że najbliższe 2-5 lat ukształtuje związne z nim
            technologie ostatecznie.

            PS. Polecam również zainteresowanie się tematem UX (User Experience)
    • Gość: Artur W Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.net.pl 06.03.06, 22:37
      web 2.0 to czysto marketingowy chwyt, haslo "web" juz sie opatrzylo kazdemu i
      nikt na to nie wyda kasy, teraz manager chce czegos nowego wiec wymyslono web
      2.0 - zebrano pare pomyslow i zrobiono z tego biznes. Czyli wygladac to bedzie
      tak ze za stworzenie portalu web 100 000 tys, za web 2.0 200 tys.
      Jedynym pocieszeniem w tym moze byc rozwoj RIA i w ujednolicenie interfejsow
      graficznych srodowiska web i sytemu operacyjnego.. zreszta MS juz w tym kerunku
      od paru lat idzie
      • Gość: m Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 23:26
        nie wiem o co chodzi, bo mi się nie chce czytać,
        ale myslę niedługo każdy będzie mógł zrobić swoją stronę nie znając html tak
        jak w tej chwili bez problemu każdy może stworzyć artykuł w wikipedii
        zilustrować go od razu obejrzeć.
        Tyle, że wikipedia jest czymś publicznym, zamieszczając artykuł traci się do
        niego prawa, ktoś może go wyrzucić, wstawić swój itp.
        W każdym razie myślę, że wkrótce powstanie portal gdzie będzie można zrobić
        swoją stronkę, chocby za opłatą, wstawić zdjęcie do galerii bez pośrednika -
        moderatora i ogólnie działać również na własne konto, a nie tylko jako trybik
        (jak w wikipedii).
        To jest przyszłość internetu.
    • Gość: fakej [...] IP: router.kraszewskiego* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 22:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Joe Pesci Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.06, 00:01
      No i sie mylisz, bo jednak jest.
      Web 2.0 to nie specyfikacja, a idea.
      Chodzi o nowe aplikacje webowe i8 ich przeciwstawienie tradycyjnym stronom www.
      Np, tradycyjna, zwykla i nudna strona www vs. system, ktory staje sie bogatszy
      wraz z zwiekszeniem si eilosci korzystahcych z niego uzytkownikow. Wszystko
      przypraweione AJAXem i tagami.

      System, w ktorym zawartosc pochodzi od odwiedzajacych, a nie jakiegos tam autora.

      Wbrew pozorom, to dziala. Sam na poczatku bylem dosc sceptyczny, ale teraz sam
      korzystam z kilku aplikacji web 2.0.
      Taki flickr bije na glowe wszelkie galerie zdjec, newsy o grach czerpie glownie
      z bloga kotaku (ciekawszy, czesciej aktualizowany i nie zawalony reklamami. A ze
      tworzy go 3 pasjonatow, a nie konglomerat a'la gry online....)
      • Gość: redchili Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.chello.pl 07.03.06, 00:29
        p...enie o Szopenie oraz nil novi sub sole

        kolejny chłyt marketingowy i robienie menedżerom wody z mózgu (choć do tego
        niewiele potrzeba) by doić kasę...

        Całe to pojęcie Łebadwazero dotyczy promila użytkowników internetu - i zawsze
        dotyczyło.

        Po prostu zakłada choćby minimalną kreatywność - w ścisłym tego słowa znaczeniu.
        A to jest kilka promili ludzkości. Reszta - to bierne odtwarzacze treści. Nic nadto.

        Nic nowego - tylko ubrane w kostium "nowego internetu" - pustego pojęcia bez
        żadnej konotacji.

        Jedyne co mogę podziwiać - to bezczelność twórcow tego pojęcia. I bezbrzeżną
        głupotę tych, co się dali chwycić na haczyk. Ale jeżeli twórcy i adherenci
        Łebadwazero wyciągną kasę od durnego menedżerstwa - to ja trzymam za nich kciuki...

        Niech wreszcie głupiec płaci mądremu :)
        • Gość: tres Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.aster.pl 07.03.06, 09:51
          Moim zdaniem jest to trend, ktory jakos tam faktycznie istnieje, tyle, ze
          dotyczy niszowych uzytkownikow (w skali calego internetu).
          Nie przebije sie jako mainstream, bo statystyczni ludzie z zasady wola
          konsumowac tresci niz je aktywnie tworzyc.
          A z menedzerow piniadze sie wyciagnie, to juz pewne.
    • Gość: rasta Nie rewolucja tylko ewolucja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 00:24
      szumnie nazwany web 2.0 to tylko zestaw nowych technik do tworzenia stron www a
      wlasciwie aplikacji webowych... nie kumam o co ten caly szum ja robie strony
      (aplikacje) tego typu od kilku miesiecy dokladniej jak zaznajomilem sie z
      technologia ajax (tez nic nowego) ktora znaczaco przyspiesza dzialanie stron www
      i zbliza je do zwyklych programow jakie uzywamy na codzien.
      Caly szum polega jedynie na tym ze ktos chce zrobic na tym kase. a taki serwis
      jak flickr to ja zbudowalem w polsce juz 6 lat temu w czasach kiedy powstal
      pierwszy serwis typu "hotornot" w ktorym ocenialo sie zdjecia niedlugo pozniej
      powstal fotki.pl zdobywszy duza popularnosc (moj tez zdobyl, ktos pamieta
      rumianek.gd.pl ?? ;)
      Tak naprawde calosc jest zwiazana z rozwojem przegladarek internetowych.
      A teraz pytanie: wiecie dlaczego "2.0" i co to ma wspolnego z polska? tak, masz
      racje tu chodzi o dwoch takich.. i jedno zero ktore mialo dziadka... ;>> (to
      tylko zart;) tych dwoje ma teraz problem z dotarciem do swojej tuby, rozumiecie
      grypa i blokada sanitarna nadajnika. ;-DDDDD
      • Gość: mee... Re: Nie rewolucja tylko ewolucja IP: *.hsd1.nj.comcast.net 07.03.06, 01:04
        this ...web 2.0... thing will never fly... open-source has met its proverbial
        maker with sponsored copycats...for every truly innovative site, a commercial
        copycat ...mainstreams... it. eg. the napster fiasco, then I-tunes... this type
        of ...progress... is necessary for the development of a new web, free
        from ...privacy concerns..., yet is exactly opposite to the desired outcome of
        web 2.0 developers. '...you can't always get what you want, but if you try,
        sometimes, you just might find, you get what you need...)))

    • Gość: mee... AJAX a...web 2.0 IP: *.hsd1.nj.comcast.net 07.03.06, 00:44
      ...demokracja sie rozwija...na naszych oczach...)))
      • Gość: aba AJAX a...web 2.0 ma ze sobą tyle wspólnego co... IP: *.acn.waw.pl 07.03.06, 13:32
        AJAX a...web 2.0 ma ze sobą tyle wspólnego co
        samochody i styl jazdy, są to rzeczy niezależne.
        Strony w myśli Web 2.0 to np. zbiory linków do których AJAX nie jest wymagany.

        AJAX to konkretny sposób na prezentację danych i interakcję.
        Web 2.0 to idea tworzenia WWW.
    • Gość: leming Dziennikarz - analfabeta? IP: *.aster.pl 07.03.06, 01:27
      W jezyku polskim nie ma - na razie - slowa "fascynat". Jest za to "pasjonat",
      ale zeby to wiedziec, trzeba miec troche oleju w glowie.
      • Gość: przypadkowy_ Re: Dziennikarz - analfabeta? IP: *.era.pl 07.03.06, 07:47
        Tak, jest słowo pasjonat, które kiedyś znaczyło kogoś wpadającego w pasję, a
        nie pasjonującego się czymś, ale język się zmienia i pewnie wkrótce tylko
        językoznawcy będą o tym pamiętali. A co do fascynata, to wg mnie jest to dobrze
        pojęte słowotwórstow, które wzbogaca nasz język. Jestem za "fascynatem". A co
        do Web 2.0, to jeszcze nie wiem, ale jak sobie coś takiego zrobie to Wam
        powiem ;-)
    • Gość: spam.art.pl Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 02:08
      spam.art.pl - alternatywny portal o sztuce.
    • malypankracy Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? 07.03.06, 07:39
      tmkmk napisał:

      > artykul dosyc chaotyczny, duzo hasel, malo konkretow,
      > jezeli cos dotyczy sieci i nie ma odpowiedniej specyfikacji w3c,
      > to tego ... nie ma;-)

      Niestarannie jak ktos po studiach;-)))
      • Gość: dżejms błąd Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 09:38
        czyżby autor miał płacone od wiersza?
        to jak czytanie "wstępu do psychoanalizy" freud'a...
        wystarczyłoby kilka konkretnych zdań- O CO CHO...
    • kowianeczka Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? 07.03.06, 09:49
      Panie Redaktorze, dobrze, ze kliknelam na www.wykop.pl i przeczytalam
      definicje , inaczej nie zrozumialabym nic z Pana artykulu, w ktorym rozwodzi
      sie Pan nad genialnoscia, futurologia, "przelomem" jakiegos cuda.

      A zatem stoi tam : "Czym jest Wykop?
      Wykop jest miejscem, gdzie gromadzimy najciekawsze informacje z Sieci: newsy,
      artykuły, linki. O treści serwisu decydują tylko i wyłącznie nasi użytkownicy,
      dodając linki, komentując i głosując na nie."

      Od razu Panu powiem, ze portal Gazety Wyborczej traktuje to Pana "rewolucje w
      internecie" jako spam i administratorzy wycinaja powyzsze z dzika pasja
      twierdzac, ze zamieszczanie rozszerzonych materialow na okreslone tematy "bez
      wlasnego komentarza" jest lamaniem regulaminu.

      Niezaleznie od pokrecenie i braku konkretnej informacji w Pana artykule
      zrozumialam jedno, ze nareszcie stworzono opcje dla mojego internetowego
      znajomego, ktora pozwoli mu na zamieszczanie ciekawych info, linkow bez
      koniecznosci wydymania ust i wypuszczania z siebie zbednej pary.

      kowianeczka
    • robertschab zrobia smietnik 07.03.06, 10:17
      juz to widze...najpopularniejsz linki ktore dodadza to bedzie sex, platne strony
      i inny spam:)
    • Gość: Lobi Proszę więcej o polskim Web2.0! IP: *.toya.net.pl 07.03.06, 10:38
      Bardzo ciekawy artykuł. W końcu polskie media zaczynają zauważać Web2.0, o
      którym w internecie głośno jest już od prawie roku.

      Osobiście jestem fanem Web2.0 i dość intensywnie korzystam z zagranicznych i
      rodzimych produkcji. Szkoda tylko, że tak mało napisano w artykule o polskim
      Web2.0. Jest już kilka działających serwisów, które można było szerzej opisać.

      Moim zdaniem klasyfikowanie grono.net do Web2.0 to jakaś pomyłka, a na
      najlepszy polski serwis prawdziwie web_dwa_zerowy zapawiada się OLO.pl :)
      • Gość: Dede Re: Proszę więcej o polskim Web2.0! IP: *.filmschool.lodz.pl 07.03.06, 13:16
        No właśnie - sporo szumu zrobiło sie ostatnio wokół dwóch polskich serwisów Web
        2.0 które jeszcze nie są ogólnodostępne: olo.pl/ i nokaut.pl/.

        Podobno serwisy te już działają ale są w fazie zamkniętych beta-testów - czy
        znacie jakiegoś beta-testera, który mógłby podzielić się wrażeniami albo
        powiedzieć jak zostać beta-testerem?
    • Gość: voytas zapomnieli o Ogniwo.net IP: *.chello.pl 07.03.06, 11:22
      Autorzy artykułu są tendecyjni bo zapomnieli o kilku serwisach np.
      www.Ogniwo.net. Czemu nie przedstawia się prawdziwego widoku sieci pod tym kątem?
      • Gość: Dede Re: zapomnieli o Ogniwo.net IP: *.filmschool.lodz.pl 07.03.06, 13:38
        Podejrzewam, że nie są tendencyjni ale po prostu nie mieli pojęcia nie tylko o
        ogniwo.net , ale także o olo.pl , nokaut.pl ,
        spinacz.pl , idziemy.net , patrz.pl ....

    • Gość: MOD o obyczajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 12:11
      "zmieniają się też obyczaje internautów, którzy coraz chętniej próbują
      wychodzić poza role biernych konsumentów newsów"

      a to dobre. bierni konsumenci newsów to wlasnie najmlodsze dzieci internetu,
      który od zarania opieral sie na wysokiej aktywnosci uzytkowników.
    • Gość: wautor web2.0? bzdura! IP: *.icpnet.pl 07.03.06, 13:12
      Co to Od dawna istnieją takie strony. Tylko, że dotychczas nazywało się to
      personalizacja. Web 2.0 to tylko marketingowa bzdura.
      • Gość: bar ba ra Tak jak od dawna istnieje AJAX, ale ... IP: *.acn.waw.pl 07.03.06, 13:27
        kiedyś to się robiło na ukrytych IFRAME ;) nawet w NN4.
        Tylko trzeba było to jakoś sprzedać, więc marketingowcy zrobili z tego 'triku'
        chywt. ;)
        • Gość: tommy_from_cracow Re: Tak jak od dawna istnieje AJAX, ale ... IP: *.sds.uw.edu.pl 01.10.06, 16:18
          Witam wszystkich,

          Mam kilka uwag do tego co piszecie. Najpierw moze o AJAXie. Otoz porownanie go z
          ramkami jest mocno nieodpowiednie. Po piersze AJAX ogranicza ladowanie strony do
          minimum, w przypadku ramek tak zupelnie nie bylo gdyz czesc tagow etc, byla
          czytana przy kazdym wywolaniu. Po drugie z pozimo ajax mozna znacznie ciekawiej
          komunikowac sie z serwerem. Wezdzie tylko na przyklad wysylanie maila9formulaza)
          z poziomu php i jak wyglada to w przypadku uzycia ramek a jak w przypadku AJAXa.
          Osobie piszacej powyzej polecam zapoznanie sie z definiacja i skad slowo
          asynchronicznosc w nazwie... Kolejna sprawa jest zgodnosc za Walidatorem i
          standartami W3C. Uzycie ramek pozwalalo na zrobienie strony walidujacej sie
          tylko, ze wedlug standarow z minionego wieku. Ramki z ajaxem maja wspolna ceche
          jaka jest problem dla wyszukiwarek, oraz problemem z dostenoscia. Fatalna cecha
          i powszechnie stosowana przy uzyciu AJAXa jest uzycie metod JavaScriptu nie
          bedacych w specyfikacji DOM i w przypadku gdy strona nie mam typu MIME text/html
          a jest serwowana jako aplikacja xmlowa, skrypty nie beda dzialac (przykladowy
          innerHTML). Prosze jednak zauwazyc ze strona ajaxowa moze rowniez dzialac bez
          tej techniki i byc w pelni dostepna gdy ciezar wykonywanych przez uzytkownika
          dzialan przezuci sie calkowicie na serwer a nie na przegladarke.

          A jesli chodzi w samo podejscie jakie promuje web 2.0 jak narazie osobiscie nie
          widze rewolucji. Od dawna istnieja serwisy(rowniez w Polsce), ktore smialo
          moznaby podciagnac pod web 2.0. Wymienie np. filmeb ktory od dawna dawal
          uzytkownikom ogromna mozliwosc ingerowania w tresc serwisu. Blogi tez nie sa
          czyms nowym, zmienilo sie to ze staly sie bardziej popularne i poza zwyklym
          zapisywaniem przezyc kazdego dnia sa miejscem gdzie osoby wymieniaja sie
          przydatniejszymi informacjami(blogi np. web developerow). Poprawiono ich
          funkcjonalnosc, zmodernizowano je i dodano nowe mozliwosci (np RSS)ale
          kwintesencja web 20 to jest komentownie i tworzenie "wspolnoty" chyba jednak
          pozostalo bez wiekszych zmian.

          Poza filozofia web 2.0 to rowniz przez wielu poruszane elementy
          techiczne-graficzne. Spotkalem sie z komentarzami o przyjaznym, neutralnym
          interfeace'ie serwisow np. zaokraglone elementy stron, dobor przyjaznych
          kolorow. etc. Pozostawiam pod rozwage...
          Pozdrawiam!

          ---------------------------------------------------------------------
          What we see and what we seem are but a dream, a dream within a dream.
          minimaldesigns
    • Gość: mee... z motyka na web 2.0...))) IP: *.hsd1.nj.comcast.net 07.03.06, 13:13
      ...wpierw trzeba miec szybkie tanie lacza...niczym speedy gonzales

      ...Znaleziono w 0.07 sek...chociaz to i tak dlugo...
      • Gość: I - mam Re: z motyka na web 2.0...))) IP: *.acn.waw.pl 07.03.06, 13:35
        > ...wpierw trzeba miec szybkie tanie lacza...niczym speedy gonzales
        > ...Znaleziono w 0.07 sek...chociaz to i tak dlugo...

        to akurat jest czas w jaki serwer znalazł dla ciebie tą informację a nie czas w
        jakim ci ją dostarczył.
        ten czas zależy od szybkości serwera, obciążenia, skomplikowania zapytania - a
        nie od łącza (chociaż może też od szybkości łącz sieci komputerowej która
        wykonuje to szukanie - karty sieciowe które sprzętowo filtrują dane i takie tam.;)
        • Gość: mee... Re: z motyka na web 2.0...))) IP: *.hsd1.nj.comcast.net 07.03.06, 14:00
          ...masz racje...zanim to-to sie ukarze przed mee...oczyma trzeba z 2 sek...a
          wszystko przez te filtry...kiedy tak bedzie...ze glowa bedzie podlaczona do
          sieci i wszystko z -godnie z zyczeniem glowy...o ile mniej stresu bedzie...)))

          ...radioszok.pl/

          ...znaleziono w 0.24 sek


          Gość portalu: I - mam napisał(a):

          > > ...wpierw trzeba miec szybkie tanie lacza...niczym speedy gonzales
          > > ...Znaleziono w 0.07 sek...chociaz to i tak dlugo...
          >
          > to akurat jest czas w jaki serwer znalazł dla ciebie tą informację a nie czas
          w
          > jakim ci ją dostarczył.
          > ten czas zależy od szybkości serwera, obciążenia, skomplikowania zapytania - a
          > nie od łącza (chociaż może też od szybkości łącz sieci komputerowej która
          > wykonuje to szukanie - karty sieciowe które sprzętowo filtrują dane i takie
          tam
          > .;)



    • Gość: J. Pi.,...enie o Chopinie IP: *.ipt.aol.com 07.03.06, 16:31
      jakie Web 2.0? Przeciez to cos czym niby mialoby by to byc JUZ jest, wiec co tu
      niby nadciaga? E, naciaganie nierozneznanych zamoznych by im cos wcisnac.
      Jakims super-mega portalek w niby extra-duper-futurystycznej technologii. W
      rzeczywistosci to lipa. A niech przeplacą, co mnie to. Tak BTW to co robi
      wiekszosc pospolstwa tak zwanej tu 'widowni internetowej'? wystarczy zajrzec
      do cafe'ii (w PL i nie tylko) gdzie musi ta klientela slono za neta placic.
      Siedza na czatach!! Muły!
    • panrysio Że jak? 07.03.06, 17:02
      Ale czemu, kto co? Dlaczego trzeba to od razu nazywać, klasyifkować okresy życia
      Internetu itp?
      Przede wszystkim trzeba pamiętać, że praktycznie od początku w Internecie
      chodziło o interakcje z użytkownikiem. Od początku każdy mógł tworzyć swoje
      strony. Więc to żadna rewolucja i nie ma się czym podniecać. A to, że teraz jest
      więcej takich stron nie jest do końca wynikiem ludzkich potrzeb (bo one od
      początku istnienia globalnej sieci są względnie takie same), ale przede
      wszystkim wynikiem tego, że obecnie cena usług sieciowych jest o wiele niższa
      niż wcześniej. Poza tym dostępność Internetu się zwiększyła na nowe kraje, a w
      krajach, do których Internet dotarł już wcześniej ogarnął on swoim zasięgiem
      inne grupy społeczne.
      Także fajnie, fajnie. Ale po co się tym tak zachwycać, skoro to już jest od
      dawna... To taki kolejny sztuczny, niepotrzebny twór.
      Nigdy nie będzie tak, że będą tylko strony tworzone przez wszystkich internautów
      albo tylko strony tworzone przez profesjonalnych dziennikarzy albo tylko
      portale. Są różne rodzaje stron, różne odpowiadają na różne potrzeby i mają
      różne zastosowania.
    • Gość: Magda ogniwo.net a nie grono.net IP: *.chello.pl 07.03.06, 19:04
      Jeśli piszą o Linkeid.com to w polskim internecie odpowiednikiem jest raczej
      Ogniwo.net a nie Grono.net
    • Gość: mgras Re: Web 2.0 to rewolucja w internecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 21:01
      www.cwr.pl tutaj do wakacji wprowadzimy ajaxa:)
      Będzie się działo...
      Na marginesie poszukujemy redaktorów do poszczególnych działów jak:
      gry pc
      gry konsole
      film
      muzyka
      rpg

      Zainteresowanych proszę o kontakt pod adresem snaq@cwr.pl

      pozdrawiam
Pełna wersja