Kasperski: Linux jest tak samo narażony na atak...

23.03.06, 00:18
Jasne. Szef firmy ochroniarskiej mówi, że na ulicach szaleją przestępcy. I ja
mu mam wierzyć? Wszystkie te firmy antywirusowe żyją z tego strachu. Miałby
powiedzieć, ze jak przejdziesz na Linuksa, to nie będziesz musiał się bać? I
straci rynek? Firmom antywirusowym zależy, zeby ludzie używali Windows, bo
tylko wtedy moga coś sprzedawać.

Oczywiście, że Linuks nie jest stuprocentowo bezpieczny, ale mówienie, że jest
tak samo niebezpieczny jak Windows, tylko jest mniej popularny to kompletne
nieporozumienie i czysty pl.wikipedia.org/wiki/FUD . Dwie rzeczy, które
mi przychodza do głowy pod Linuksem, tzn. brak asocjacji funkcji pliku z jego
rozszerzeniem (nie wystarczy nazwać pliku .exe, żeby go móc wywolać) oraz
domyślne ograniczone prawa użytkownika eliminują na dzień dobry 90% zagrożeń.
Do tego jeszcze dochodzi brak jednej wielkiej dziury w postaci Internet Explorera.

Bardzo jestem ciekaw tego mnóstwa, jak piszą, próbek wirusów pod Linuksem.
Chyba że mają na myśli takie oto "wirusy":

#!/bin/bash
rm -rf /

    • gobi03 Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 23.03.06, 01:35
      "Wszystkie systemy mają tak naprawdę zbliżoną architekturę. Nie są dostatecznie i domyślnie zabezpieczone."
      To oczywiste kłamstwo - większość dystrybucji Linuksa jest domyślnie zabezpieczonych. Zawsze, kiedy tylko instaluję Linuksa muszę określić dobre hasło dla roota i dla zwykłego użytkownika. Domyślne zasady firewalla są zawsze DENY. Aktualizacje pakietów z dystrybuucji mogę sobie dociągać jak tylko się ukażą.
      Drugie kłamstwo, że architektura Windows jest zbliżona do Linuksa. Rejestr Windows jest dostępny dla instalatora każdego programu, więc każdy może narozrabiać maksymalnie. W Linuksie mogę instalować program w katalogu użytkownika o bardzo ograniczonych uprawnieniach i nikt rozsądny nie uruchamia "dziwnych" programów jako root.
      Takich kłamstw nie da się wytłumaczyć nieświadomością - ktoś musiał go zmusić!
      Njalepsze, że wkrótce MS wprowadza na rynek swojego antywirusa, czyli Kaspersky i cała reszta już mają dni policzone...
      • Gość: mariusz Po tym artykule widać kto pisze wirusy ;) IP: *.pl 24.03.06, 08:45
        najbardziej zainteresowany i korzyści mający
        • Gość: Jurgi Re: Po tym artykule widać kto pisze wirusy ;) IP: *.tvkturek.pl 24.03.06, 10:02
          Szanuję i cenię pana Kasperskiego, ale deczko plecie. Po pierwsze: sytuacja, w której Windows i Linux są jednakowo popularne jest mocno teoretyczna i nie dojdzie do tego jeszcze przez wiele lat. Po drugie, struktura i założenia obu systemów jednak są inne. Po trzecie: najważniejsza jest szybkość łatania znalezionych dziur i luk, a tu doprawdy trudno porównywać: na Linuksa poprawki są dostępne prawie natychmiast, Microsoft każe czekać na nie miesiącami, a niektórych dziur w ogóle nia łata.
          A w ogóle to wielka przesada. Wystarczy mieć trochę oleju w głowie. Używam Win98 i przez prawie 5 lat NIC nie złapałem. Wystarczy się zabezpieczyć i mieć trochę oleju w głowie. A przede wszystkim nie używać Internet Explorera i Outlooka.
          • Gość: na temat i do odwiadzania portali porno (ktore slyna jako IP: *.fbx.proxad.net 24.03.06, 10:13
            "siedliska" roznych wirusow, robakow i innego talatajstwa atakujacego cale
            systemy) uzywac PC-eta wylaczonego z sieci i przeznaczonego tylko do tego, tak
            skonfigurowanego by za pomoca jednego przycisku mozna go bylo na nowo
            zainstalowac poczawszy od partycji i formatowania dysku.
            • Gość: Marek Klamie - Linux jest duzo bardziej zabezpieczony .. IP: *.europe.hp.net 24.03.06, 11:49

              Domyslnie pod Linuksem nie pracuje sie jako administrator.

              Domyslnie kazdy nowy Linuks ma przynajmniej minimalnego firewalla.

              Domyslnie kazdy nowy Linuks ma SELinux - cos podobnego ma byc dopiero w Vista.

              Do tego szybkosc powstawania poprawek pod Linuksem jest duzo wieksza niz pod
              Windows.
              • Gość: spyware Re: Klamie - Linux jest duzo bardziej zabezpieczo IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.03.06, 12:57
                Co za antyspoleczna postawa.

                Jak to klamie ? To niemozliwe. Wybiórcza zawsze pisze obiektywnie i co
                najwazniejsze, zawsze jest to w 100% zgodne z rzeczywistoscia.

                My tu pracujemy nad tym, zeby ludzie sobie w spokoju ducha mogli pouzywac tego
                spyware, a tu prosze, zawsze sie znajdzie jakas czarna owca. Wlasciwie to czarne
                owce.

                Normalnie co za kraj, co za ludzie.

                To bardzo nieladnie Panie Marku, tak nie wierzyc we wszystko co zamieszcza
                GoWniana albo jakis inny brukowiec. Bardzo nieladnie.

                :)

                Palaki, palaki ...
                • habrys Podwojne pudlo 24.03.06, 16:37
                  >Jak to klamie ? To niemozliwe. Wybiórcza zawsze pisze obiektywnie i co
                  >najwazniejsze, zawsze jest to w 100% zgodne z rzeczywistoscia.

                  Tyle jadu, a tak niecelnie... no, no...

                  Nie dosc, ze to przedruk z PC World, wiec nie Wyborcza, to jeszcze w dodatku
                  wywiad i wlasne opinie pana Kasperskiego, wiec nawet nie bezposrednio PC World.

                  O czytaniu ze zrozumieniem slyszelismy, panie spyware? Zlituje sie i nie bede
                  uzywal sformulowania "analfabetyzm funkcjonalny", zeby komorek szarych (obecne?)
                  pana spyware nie przegrzac...
                  • cyberrafi Re: Podwojne pudlo 27.03.06, 18:54
                    Wypowiedź Kasperskiego to klasyczny FUD. W historii Linuksa zdarzyło się
                    wprawdzie parokrotnie napisanie wirusa, jednakże taki wirus ze względu na
                    specyfikę systemu nie miał najmniejszych szans na rozpowszechnienie się. Bzdurą
                    jest także twierdzenie, że Linuks jest mało rozpowszechniony. Jeżeli chodzi o
                    serwery to Linuks a także inne systemy uniksowe zdecydowanie dominują.
          • Gość: natural7 Re: Po tym artykule widać kto pisze wirusy ;) IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 24.03.06, 12:20
            Używam win9x\2000\xp\2003 od 10lat i NIC nie złapałem. Wystarczy się
            zabezpieczyć i mieć troc hę oleju w głowie. Używam Internet Explorera i Outlook
            expesa chociaż ostatnio spodobał mi się Thunderbird.
            • Gość: wsx to moze podaj swoj adres ... IP: *.era.pl 24.03.06, 19:45
              i skonczymy wreszcie z tym "nic nie zlapalem" ;)
              • kontonaspam Re: to moze podaj swoj adres ... 24.03.06, 22:58
                Od 8 lat miałem 3 wirusy!
                Nie mam firewall'a, nie mam żadnego antyvira.
                Używałem win98,2k,me,xp, do tego komputer ciągle
                podłączony do netu (za głupim NATem). Nie unikam
                outlooka, z IE prawie nie korzystam - opera jest
                bardziej funkcjonalna.
                Moim zdaniem 90% wirusów/robaków, to wina userów.
                Ściągają dziwne pliki, włączają "dekodery"
                z pornostron, instalują w pisdu śmieci.
                A Kaspersy byłby idiotą, gdyby mówił co innego.
                Tak samo Bill III nigdy nie zachwali linuksa/uniksa
                (mimo że serwery www microsoftu długi czas na tym
                stały), akcjonariusz Mercedesa nie pochwali Audi,
                Jan Kulczyk nie ubezpieczy się w PZU itd.
                A że Wyborcza to bezmyślnie przepisuje? Panika
                antywirusowa jest niemal tak wielka, jak panika
                przed ptasią grypą (mimo że zwykła grypa zabija co roku
                kilka tysięcy razy więcej ludzi), no i chyba dlatego
                Wyborcza głupoty przedrukowywuje.
        • Gość: P Kaspersky jest w Microsoft VIA! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:48
          Nie oznacza to, że Kaspersky robi pod dyktando MS, ale ciekawe jaki wpływ na
          powyższe rewelacje miało przystąpienie Kaspersky Lab do Microsoft Virus
          Information Alliance i to dzień przed publikacją wywiadu
          www.kaspersky.pl/about.html?s=news&newsid=857
          O utrudnieniach napotykanych przy produkcji wirusów/robaków dla Linuksa
          powiedziano już wiele. Nie ma sensu tego przytaczać, może warto tylko
          przypomnieć, że zawsze stawiały Windows w zdecydowanie niekorzystnym świetle.
          Może Vista zmieni to chodź trochę.
      • mjaniszewski2 Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 20:42
        dokladnie zgadzam sie z oboma przedmowcami, i dodam jeszcze, ze ze propagowana w
        systemach windows polityka jednego powerusera jest glownym powodem takich ilosci
        zarazen. uzytkownik stanowi zagrozenie sam dla siebie, jesli jest nieswiadomy
        swoich poczynan. ostatnio wpadl mi w rece magazyn linux magazine, numer bodajze
        z lutego gdzie bylo opisane jak ciezka droge maja przed soba wirusy i wszelkie
        robaki zanim uda im sie zarazic cokolwiek...
        pozdrawiam
    • Gość: normalny Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.sot.pl 23.03.06, 11:24
      w 100% zgadzam sie z przedmowca.
      Architektura Linux jest na tyle inna, ze po prostu niemozliwe jest, aby
      istniala taka sama ilosc wirusow. W zwiazku z tym, ze przedmowca opisal to
      raczej jasno, nie bede nic wiecej dodawal. W kazdym razie proba mowienia, ze
      windows jest tak samo bezpieczny jak linuks przypomina mi rowniez ostatnia
      kampanie Microsoftu, ze Windows jest tak samo tani jak linuks. Po prostu
      dochodzi do paranoi sterowanej przez giganta, monopoliste, jakim jest
      Microsoft. TEPSA tez nam moze udowadniac, ze jest najtansza i najlepsza ... i
      co ? uwierzy ktos ?
      • Gość: Jpo Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.aster.pl 24.03.06, 09:29
        Idea wypowiedzi jest taka, że ilość wirusów jest proporcjonalna do nakładu osób
        je tworzących - każde zabezpieczenie można złamać
    • Gość: macmaniac Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:15
      Kasa, kasa i jeszcze raz kasa!
      Trzeba stymulować popyt!
    • Gość: xx Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:59
      co za bzdedy; ale najgorsze jest to, że ludzie w to wierzą; już trzecia osoba która linuxa na oczy nie widziała, mówi mi, że linux jest tak samo podatny na wirusy jak windows; zgroza;
      • Gość: Jpo Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.aster.pl 24.03.06, 09:31
        A "bzdedy" jakoby Linux był bezpłatny, co już dawno przestało być prawdą?
        • Gość: M Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.pl 24.03.06, 09:48
          O odezwałą sie ta osoba
        • Gość: S Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.nat.student.pw.edu.pl 24.03.06, 09:53
          Zamów sobie Ubuntu - dostarczą kurierem do domciu i nie zapłacisz złotówki :D
        • Gość: gosc jakos ja sciagnalem z neta za Friko :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:57
        • Gość: goodee Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: 85.219.140.* 24.03.06, 11:11
          jest bezpłatny - możesz dossać wersje ftp właściwie wszystkich dystrybucji, ale
          sporo jest też płatnych za to bardzo wzbogaconych. I to cała prawda, o Linuxie
          za free
        • trevik Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 11:59
          Hmmm... - wczoraj sciagnalem torrentem instalacje Fedora Core 5. Nikomu nie
          placilem i bylo to calkowicie legalne. BTW dystrybucja zawiera cala masa softu
          pisanego przez _firmy zarabiajace pieniadze_ i jest free. Moge kupic plytke
          przez siec i zaplacic za S&H, moge kupic inna dystrybucje wylacznie z softem GNU
          i tez nic nie zaplace, albo zamowic plytki. Sa rozne mozliwosci.
          Nie kazda dystrybucja GNU/Linux jest darmowa, ale praktycznie wszystkie
          przeznaczone do uzytkownikow domowych bez aplikacji, ktorych licencja nie
          pozwala na redystrybucje mozna sciagnac za darmo z sieci, albo za pare $
          (doslownie pare) kupic wysylkowo,

          T.
    • wojtzuch Tak, zakładając takie same domyślne prawa. 23.03.06, 15:36
      A te w większości przypadków nie są takie same i mało kto jedzie na Linuksie na pełnych prawach. W Windows korzystanie z kont z ograniczeniami jest wręcz utrudnione — nawet godziny nie mogę zmienić bez przełączania kont (dopiero od XP można przełączać bez wylogowywania), a wystarczyłoby, żeby system się pytał (bo "Uruchom jako" jest dostępne tylko dla aplikacji).
    • lukasgld Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 23.03.06, 18:05
      co do Linuksa to ma racje będzie popularny będą wirusy.
      • gobi03 Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 23.03.06, 21:08
        Linuksowe maszyny są najpopularniejszymi serwerami w Internecie, działają latami 24 godziny na dobę bez wyłączania. Jeśli to jest "niepopularność" to nie wiem, czego ci więcej trzeba.
        Polecam counter.li.org/
      • quasimodo006 Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 08:51
        a czy ty widziałeś linuksa na oczy?
        Zobacz sobie ostatnie ataki globalne dowolnego wirusa, zauważysz, że prawie
        zawsze zainfekowane były serwery MS.
    • olex5 co za ignorant z tego faceta. 24.03.06, 09:00
      co za ignorant z tego faceta.Jak mozna pisac takie bzdury.I to ma byc fachowiec ?
      On sie chyba nawet jako rolnik nie nadaje.
      • Gość: wewe Re: co za ignorant z tego faceta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:01
        co za ignorant z olakx jak mozna takie bzdury pisac. dziecko moze jakies
        konkrety?
        • olex5 Re: co za ignorant z tego faceta. 24.03.06, 10:26
          oczywiscie.Podstawowym konkretem jest odmienna zasada dzialania tych systemow,
          linux pracuje w schemacie drzewa.Drugi konkret to inna daministracja i jej prawa.
          Linux posiada bardzo dobrze chronione prawa administracyjne.W Windowsie byle syf
          z exe zapaskudzi kompa.W Linuxie wszelkie takie manewry chronione sa przez
          "root" i inne dodatkowe bariery.
          • Gość: QQQ Re: co za ignorant z tego faceta. IP: *.autocom.pl 24.03.06, 11:43
            Heheh naiwny jesteś strasznie. Ile razy już słyszeliśmy o zabezpieczeniach nie do złamania buehhehehehehehhehehh. A poza tym miej troche skromności olex5 bo chyba nie dorastasz tym kolesiom do pięt a jeśli się myle to daj mi linka do twojego antywira i przetestujemy go. W gębie to każdy jest mocny wystarczy że umie przekompilować program pod Linuxem albo ma maca buhehehehehhheheh.
            • Gość: accu Re: co za ignorant z tego faceta. IP: *.devs.futuro.pl 24.03.06, 14:41
              zauważ, że pod windowsy byle łepek moze sobie wygenerować wirusa i za 3 dni
              połowa światowych windowsów leźy. Nie twierdzę, że są systemy nie do złamania -
              ale akurat w przypadku *nix'ów jakoś nie słyszałem o wirusie na skalę globalną,
              a nie zaprzeczysz chyba, że w necie 24h na dobe masz miliony serwerów
              działających na *nix'ach. I co? i działają... czego nie można powiedzieć o
              serwerach windowsowych
              • Gość: QQQ Re: co za ignorant z tego faceta. IP: *.autocom.pl 24.03.06, 15:04
                Tak masz racje, ale prawdą jest też że wirusy które atakują serwery windowsowskie to też raczej żadkość w wogóle wirusy atakujące serwery to chyba niewielki ułamek wirusów. Po co atakować coś co jest najczęściej dobrze zabezpieczone, dla ekspansji wirusów bardziej atrakcyjne są domowe pecety, które na dzień dobry mogą zassać spywarey czy trojany z podejrzanych stron, poprzez dziurawego IE a następnie rozesłać się same poprzez Outlooka. W przypdku serwerów częściej zdarzają się włamania i to zarówno do serwerów linuxowskich jak i windowsowskich.
                • huzio_juzio Re: co za ignorant z tego faceta. 24.03.06, 20:52
                  Zależy co rozumieć pod pojęciem "niewielki odsetek". Czy chodzi o odsetek
                  "odmian" wirusów (robaków) atakujących serwery względem pozostałych czy o
                  odsetek tych, którym udało się skuteczne zaatakować.
                  Robaków atakujących serwery nie było wiele: Code Red, Slammer, Blaster, Sasser,
                  a jednak jeśli ktoś siedzi trochę w branży, to doskonale je pamięta. Dwa
                  pierwsze, błyskawicznie rozłożyły na łopatki wiele firm, m.in banków. Blaster i
                  Sasser do tej pory "uprzyjemniają" życie posiadaczom Windows XP SP1, którzy po
                  reinstalacji systemu zapomną włączyć firewall. W tym czasie zdarzył się
                  prawdziwy robak na Linuksa o nazwie Slammer. Podobno nawet się rozprzestrzeniał.
                  Robaki atakujące aplikacje typu phpBB trudno zaliczyć do linuksowych, choć z
                  powodu przytłaczającej przewagi ilościowej serwerów działających na Linuksie
                  głównie one padają ofiarą błędów w PHP.
                  Wracając do głównego wątku Windowsy są bardziej narażone na ataki wirusów, ponieważ:
                  - Windows domyślnie udostępnia mnóstwo nikomu niepotrzebnych usług oraz ułatwień
                  - Microsoft forsuje silną "integrację" niektórych programów z systemem. Np IE,
                  Media Player
                  - Konto zwykłego użytkownika praktycznie nie nadaję sie do użytku
                  - Programy instalowane na Windows, mocno ingerują w system.
                  - Microsoft stworzył system o budowie monolitycznej, zaciemniając wiele aspektów
                  jego działania. Z błahego powodu, często sam z siebie wymaga pełnej
                  reinstalacji. Miękkie podbrzusze Windows to ukochany Rejestr, wypełniony
                  mnóstwem danych, konfigurujących system i aplikacje. Dla draki dane te nie mogą
                  być czytane i edytowane narzędziami tekstowymi.
                  - System jest pozbawiony sensowniejszych narzędzi zabezpieczających i
                  administracyjnych, aby Microsoft mógł na nich zarobić dodatkową kasę albo aby
                  firmy żyjące w symbiozie z MS np Symantec, mogły egzystować.
                  ------
                  Poza tym, kto widział wirusa na Linuksa albo zna kogoś kto widział albo zna
                  kogoś, kto zna kogoś...
                  Pozdrawiam
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 09:04
      Ten artykuł to głupstwo.

      Poza tym, co zostało już powiedziane, dodam, że większość wirusów roznosi się
      przez Outlooka, zwłaszcza dzięki genialnej opcji "Rozpakuj i Uruchom" załącznik
      do emaila.
      Załącznik nazywa się na przykład "attachment.doc .exe"
      W tak durny sposób ludzie infekują sobie komputery pod windowsem. Pod linuxem
      zrealizowanie tego typu "szczwanych podstępów" jest mało prawdopodobne.

      → → → → → → → → → → → →
      Nadchodzi Era Mohera!
      ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 09:06
        Nie wyświetliło się to dobrze na forum, ale chodzi mi o
        "attachment.doc_____________________________________.exe",
        gdzie "_" oznacza spację.

        → → → → → → → → → → → →
        Nadchodzi Era Mohera!
        ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
      • Gość: Jpo Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.aster.pl 24.03.06, 09:32
        Precz z moherowymi beretami z MS...
      • Gość: san Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.dialup.mindspring.com 18.05.07, 16:12
        Nie tylko Outlook, ale wszystkie emailoew załączniki różnych serverów niosą tą
        samą grożbę. Generalna zasada, to: 1.ograniczanie grzebania u podłych
        sprzedawców, porno, mediach. 2. Jeżeli nożesz obejść się z Outlook. to go
        wyrzuć, 3. Na birząco opróżniaj pocztę i natychmiast po tym opróżniaj koszyk.
        Wiedz, że Microsoft, Google, Yahoo, dostawcy głównie 'Free' lub 'Trial"
        programów. nie są święci.
    • Gość: meron Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.chello.pl 24.03.06, 09:17
      Linux 100 razy bezpieczniejszy od windowsa jest i tyle ten artykuł to kłamstwo i
      pewno na dodatek sponsorowane... mam linuxa prawie dwa lata i nigdy nie miałem
      wirusa ani innego badziewia => i kropka ;)
      • Gość: Jpo Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.aster.pl 24.03.06, 09:33
        Mowa o zastosowaniach komercyjnych, a nie chałupniczej zabawie w kompilowanie
        jądra...
      • Gość: gosc dokladnie mam to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:01


        juz nie wspomne o WIndzie nad ktora pomimo CIAGLEGO chuchania i dmuchania musialem siedziec bo ciagle byl syf ( milamer antyvira i firewall oraz nie otwieralem poczty podejrzanej) ale juz inni uzytkownicy mojego kompa otwierali co na linuchu nie spowoduje takich strat jak na MS
    • pether_23 Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 09:37
      Gość gada głupoty. W wielu zastosowaniach (małe/srednie serwery, komputery w
      publicznych placówkach w niektórych krajach, stacje robocze w wielu firmach
      itd..) linux jest równie lub bardziej popularny od windowsa. Gdyby to było
      równie łatwe jak w przypadku Windowsa, to wirusy linuxowe powstawałyby jak
      grzyby po deszczu. Linuch posiada system uprawnień w dostępie do pliku, jest
      dużo bardziej przejrzysty jeżeli chodzi np. o system pakietów. Pozatym jak już
      ktoś używa linuxa to jest zazwyczaj na tyle inteligenty, żeby nie otwierać
      każdego załącznika, uruchamiać każdego porgramu jaki mu wpadnie w łapy itp... a
      już napewo nie zrobi tego z konta z pełnymi uprawnieniami.
      • igf2r Tajemnica wyższości Linuxa 24.03.06, 10:07
        Linux jest lepszy nietylko ze względu na swoje właściwości ale dlatego, że (jak
        już zauważył pether_23)z Linucha kożystają bardziej zaawansowani użytkownicy.
        Trzeba przyznać, że jest to w jakimś sensie "elitarny" system - byle gamoń nie
        radzi sobie z Linuchem.
        PS
        Ale jeśli MS mnie dofinansuje wszystkiemu zaprzeczę ;)
        • Gość: QQQ Re: Tajemnica wyższości Linuxa IP: *.autocom.pl 24.03.06, 11:45
          A ja wywale Win jak wszystkie programy specjalistyczne które używam odpale pod Linuxem.
        • ylemai Re: Tajemnica wyższości Linuxa 24.03.06, 12:30
          cóż, moja matka, wyjątkowo niekompetentny użytkownik korzysta z Linuxa (Gentoo).
          Na mym głównym komputerze mam mocno zhakowany win xp - i uważam się za bardziej
          zaawansowanego użytkownika.

          Na laptopie Gentoo. Ale do czego laptop mi służy? czasem do pisania, czasem do
          oglądania filmów. Niepoważne zbyt zastosowania.

          Na XP mam Flasha, Adobe CS2, Dreamweavera, ZendPHP, Mathematicę, 3dsmax - i
          służy mi do znacznie bardziej zaawansowanych zastosowań.

          Linux jest ok systemem na serwer (ale są lepsze - OpenBSD? :), ok na małe
          laptopy (ale wciąż problemy z WLANem), na desktopy dla początkujących
          użytkowników... i dla programistów/developerów.

          Ale do tzw. zastosowań kreatywnych nie nadaje się nic a nic.
          • Gość: dcc a linux Re: Tajemnica wyższości Linuxa IP: *.raster.krakow.pl 24.03.06, 13:57
            no nie moge sie z toba zgodzic, kwestia elastycznosci uzytkownika,
            ja np w pewnym momencie chcac sie 'zalegalizowac' zrezygnowalem z
            max'a (5000euro) na rzecz XSI. majac do wyboru flavory rozne wybralem
            zgadnij co: linuxowa wersje xsi.essentials (1500 euro). nie narzekam,
            mam 4 licencje mentala na satelitach (tez pudeleczka linuxowe) i nie
            podejrzewam by linuxowy xsi roznil sie stabilnoscia od windowego (ktorego
            w sumie nie uzywalem, wiec ciezko mowic), jako ze ewentualne 'zwiechy'
            zdarzaja sie nieslychanie rzadko. inna dyskusja 'o wyzszosci swiat' co potrafi
            max a co xsi, ale chyba nie miejsce na nia. do stron wystarczy mi eclipse +
            gimp, mozecie sie smiac ale taka jest prawda (w moim przypadku), co nie przeczy
            temu ze pod winda mam paintera i corel gs 12 (do innych zastosowan).
            • Gość: ylemai Re: Tajemnica wyższości Linuxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 15:11
              Szacunek dla Ciebie. Tylko ile musiałbym się uczyć nowego oprogramowania? Jak
              się ma 30 lat prawie, to już ma się ważniejsze rzeczy na głowie niż komputery
              (np seks :))))).

              Używam tego co znam, na tym co mam, by osiągnąć efekty mi potrzebne. Dyskusje o
              wyższości lin nad win bądź odwrotnie uważam za głupie - różne narzędzia, różne
              cele.
              • Gość: madmak Re: Tajemnica wyższości Linuxa IP: *.raster.krakow.pl 24.03.06, 15:28
                no jasne, tylko nie spodobalo mi sie kategoryczne stwierdzenie ze
                linux sie nie nadaje do dcc. moze nie jest to takie latwe jak pod
                winda (gdzie co chcesz to masz, rynek oprogramowania bogaty, dla
                kazdego cos milego), ale na pewno wykonalne. nie mowiac juz o
                tym ze niektore galezie dcc sa zdominowane przez linuxy, unixy,
                czy mac'ki (badz co badz bedace hybryda unixow i starych macosow).
                moze to niszowe galezie (jesli o skladzie tekstow, renderfarmach,
                montazu nieliniowym - mozna mowic w kategoriach niszy ;) ). chocby
                3d o ktorym moge cos powiedziec, xsi: flavory winda i linux,
                lightwave: winda, macintosh, realsoft3d: winda, linux, mac i co
                jeszcze sobie zazyczysz, blender, pov, maya! (win, lin), cinema4d
                (win, mac)... problem z max'em, ale juz wiele sie ludzie nagadali
                i nic nie wskorali, jak sie pisze od 10 lat pod win32, to pozniej
                sie tworza nieprzenoszalne aplikacje ;).
    • Gość: ksiadz Dorota win to szit - uzywam pc i maca IP: *.orange.pl 24.03.06, 09:45
      xp sie wywrocil na amen w czasie tuningu z godzine po instalacji (fulllegal) tylko probowalam wylaczyc kilka opcji a mac wykryl sieci (kabel i wifi) w firmie przy pierwszym wlaczeniu i wszystko chodzi bez zarzutu.
      • dundrub pozdrawiam mac usera ;) n/t 24.03.06, 10:04
      • 1europejczyk Nie ma dobrego systemu podobnie jak nie ma dobrego 24.03.06, 10:28
        samochodu.
        Ktos kto uzywa samochodu na codzien w wielkim miescie nie kupi sobie do tego
        Ferrari, a ten co potrzebuje samochodu by rwac "laseczki" nie bedzie tego robil
        wywrotka.
        Podobnie jest z kompami i systemami: szkoda tylko, ze wybor jest jeszcze w
        porownaniu z samochodami, bardzo ograniczony!
        Wiele ocen OS wyczytanch na tym forum swiadczy bardziej o braku kompetencji w
        tym czy tamtym OS niz o samym OS. Szkoda, ze przy tym, sa tak kategoryczne!
        Ale jest to cecha srodowiska informatycznego: pretensjonalnego i pewnego siebie
        szczegolnie w slowach: gdy w gre zas wchodza powazne projekty mina im szybko
        rzednie, a terminy wyciagaja sie w niekonczonosc (nie mowiac o fakturach)!
      • Gość: trevik Re: win to szit - uzywam pc i maca IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.06, 12:42
        Mac bedzie mial zawsze przewage w kwestii wspolpracy w HW z banalnej przyczyny:
        braku takiej roznorodnosci sprzetu - Apple to nie firma software'owa a
        software'owo-hardware'owa i to daje latwiejsze tworzenie architektury Plug&Play:
        z uwagi na roznorodnosc sprzetu PC nie jest to wogole banalne a do tego dochodza
        poprawki third-party, ktore potrafia dzialac niejako nie "z systemem" a obok
        systemu - w systemach Apple'a trudno o cos takiego.

        Np. ostatnio zauwazylem, ze jeden z modemow GPRS Siemensa ma takie
        oprogramowanie dolaczone, ktore tworzy dla urzadzenia wirtualnego Comma w taki
        sposob, ze wywala biblioteki MS i podstawia swoje, co czyni niemozliwym do
        zainstalowania wirtualnego Comma przez oprogramowanie pracujace z przejsciowka
        USB-RS232 na kosciach FTDI - kogo winic? MS? Jesli tak, to tylko za mozliwosc
        wymiany systemowych bibliotek (albo brak dokumentacji i zrodel, ktora
        pozwalalaby osobom trzecim robic takie podmiany "nieniszczaco"), Siemensa? Tez
        trudno, bo jak znam zycie mieli powazne problemy z systemowymi bibliotekami,
        ktore utrudnialy zrobienie drivera do ich urzadzenia, FTDI? Tez nie ma za co, bo
        na czyms musza sie oprzec. W kazdym razie Plug & Play nie dziala, urzadzenia
        razem nie pracuja a prawdopodobnie zaden inzynier przy tym nie zawinil, tylko co
        najwyzej "politycy" Siemensa, albo Microsoftu,

        T.

        PS: Mam konsole PS2 i mysle, ze do takiego Plug&Play jaki jest zaimplementowany
        na tej konsoli to najlepszy Mac ma jeszcze bardzo daleko. Tylko jest jeden
        problem: bez moddowania nawet nie moge wlasnej aplikacji na tym odpalic.
    • Gość: gosc dlaczego nie ma naglowka Reklama ????? artykul :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:55
      zabawny dosyc jest. facet odkryl ameryke :))))

      a poza tym to nie najlepiej brzmi to w ustach czlowieka zarabiajacego kase na sprzedawaniu antyvirow :))
    • Gość: dżihad Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:01
      Fanatyzm użytkowników linuxa jest porównywalny z fanatyzmem wyznawców mahometa.
      Niech każdy pracuje na tym, co mu pasuje.
      • Gość: gosc fanatyzm uzytkownikow MS Win jest porownywalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:03
        do fanayzmu wyznawcow mahometa ...

        a tu chodzi o dyskusje nad artykulem ktory jest niestety pelen BZDETOW

      • dundrub Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 10:06
        echh nagadales sie...
        pracowalem na win kupe lat.. non stop walka o zabezpieczenie sieci na uczelni..
        pozniej dalem sobie spokoj i wzialem sie za linuxa.. pozostawiajac na drugiej partycji win, pod ktorym
        mialem programy specjalistyczne do modelowania
        pol roku temu kupilem sobie ibooka apple.. zapomnialem juz zupelnie o problemach z systemem,
        wirusami, siecia.. itd...
        a doswiadczenie mam spore..
        • Gość: QQQ Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.autocom.pl 24.03.06, 11:35
          No a kto by pisał wirusa po to by zaatakować apple który występuje 1 w promieniu 20 tys innych użytkowników kompów ?
        • Gość: konishiko Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: 134.76.70.* 24.03.06, 12:37
          Tez lubie maki. Ale ostatnio pojawil nam sie w pracy (20+ makow w sieci)
          pierwszy wirus, na szczescie malo grozny. Ktos je jednak juz robi, a antywiry sa
          wsrod uzytkownikow Macintosha chyba malo popularne, wiec moze byc niedlugo zabawa :)

          BTW, moze mi ktos pokrotce wyjasnic, jaka jest architektura MacOSa? Uzywam go
          raczej powierzchownie, chowana jestem pod Windowsami.. Obilo mi sie o uszy, ze
          MacOS ma wiele wspolnego z Unixem, ale nie udalo mi sie potwierdzic.
          • Gość: xhack architektura Maca IP: *.eranet.pl 24.03.06, 15:08
            Gość portalu: konishiko napisał(a):


            > BTW, moze mi ktos pokrotce wyjasnic, jaka jest architektura MacOSa? Uzywam go
            > raczej powierzchownie, chowana jestem pod Windowsami.. Obilo mi sie o uszy, ze
            > MacOS ma wiele wspolnego z Unixem, ale nie udalo mi sie potwierdzic.

            Myślę, że przepisywanie Wikipedii na to forum nie ma sensu - możesz sobie
            poczytać sam. Polecam również strony Apple.

            PS A słyszałeś kiedyś o Google i innych wyszukiwarkach??
    • pawel_xx Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 10:04
      Słyszałem, że na Linuxa napisano trzy wirusy.
      I wszystkie umarły śmiercią naturalną :)

      Czwartym wirusem - naprawdę groźnym
      dla Linuxa - jest wirus albański.
      Ale chyba ma kłopoty z rozprzestrzenianiem się.
    • praptak A moim zdaniem trochę racji w tym jest 24.03.06, 10:19
      Zgoda, większość dystrybucji Linuksa jest dużo lepiej zabezpieczona niż Windows,
      w szczególności większość zakłada konto bez prawa modyfikacji aplikacji.
      Problem w tym, że Windows wychował mnóstwo użytkowników, którzy _chcą_ móc sobie
      kliknąć na exe-ka zamieszczonego w mailu od kolegi, albo gdzieś na WWW i go
      uruchomić bez "zbędnych" komplikacji. _Chcą_ móc włożyć CD-roma do stacji i mieć
      automatycznie zainstalowaną gierkę bez "zbędnego" wklepywania hasła roota.
      Może się okazać, że ktoś zrobi taką "bezproblemową" dystrybucję Linuksa
      dostosowaną do tego typu wymagań. Wtedy rzeczywiście będą wirusy, wormy, trojany
      i zarobek dla twórców antywirów :)
      To oczywiście pesymistyczny scenariusz. Bardziej stawiam na to, że
      zabezpieczenia i wygoda użytkowników spotkają się gdzieś pośrodku - np.
      aplikacje będą się instalować prawie automatycznie, ale wymagać będą wklepania
      hasła admina. Oczywiście będą też użytkownicy klikający "Ok", we wszystkich
      dialogach bez czytania i wklepujący hasło admina we wszystkie okienka, ale na
      takich to tylko dobry admin z kijem może coś poradzić :)
    • Gość: Michal Kolejna "niezależna opinia sponsorowana przez m$" IP: 217.153.194.* 24.03.06, 10:31
      • Gość: Kubek Re: Kolejna "niezależna opinia sponsorowana przez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:34
        Zgadzam sie z przedmówcą. Bzdurą jest że linuxa gość uważa za tak samo mało
        bezpieczny system jak windows. Bzdurą jest też że mają podobną architekturę.
        Trochę ten artykuł źle świadczy o Kasperskym - a wydawało się że gość ma trochę
        pojęcia o OSach.
    • koaa Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 10:45
      dziwne ze nie powiedział ze to windows jest 1000 razy bezpieczniejszy niz
      linuks - tak to mozesz gadac głupim amerykanom ktorzy wierza w ufooooooooo
    • irini Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 10:52
      Tak. A postęp polega na tym, że Mandrake 9.2 nie wykrywa mojego nowego Radeona
      wskutek czego mam Linux w trybie tekstowym i nic a nic nie umiem .....
      • Gość: xhack windows 95 też by nie wykrył IP: *.eranet.pl 24.03.06, 15:05
        nowego Radeona. instalujesz archaiczny już w tej chwili wariant jednej z
        gorszych dystrybucji..
        PS www.linuxquestions.org - tam są wszystkie pytania i wszystkie odpowiedzi..
    • lol76 pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywirusow 24.03.06, 11:14

      pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywirusowych i na codzien ma do
      czynienia z wirusami. Chcialbym obalic tutaj kilka mitow:
      1)ma racje kasperski ktory mowi ze ilosc wirusow jest proporcjanalna do
      udzialow systemow operacyjnych na rynku. Ludzie maja daleko gdzies pisanie
      wirusow na linuxa - bo jego udzial na rynku jest absurdalny poza polska i
      kilkoma innymi biednymi krajami, gdzie to mamy do czynienia z paroma uczciwymi
      gosciamy, ktorzy to uzywja linuxa i proboja udowodnic jaki to dobry system...
      hahaha... Boze, gdyby tylko wiedzieli jakimi sa idiotami. Cale komercyjne
      software development na swiecie odbywa sie na platformach windowsa. Proboje
      sobie wyobrazic powazny bank za zachodzie i develompment na platformie linuxa
      wraz z i nsatepujace free source: (np) PHP i MySQL... HAHAHAHAHAHA. ale jaja...
      ale nie zaraz uslyszysz ze linux jest cool itd... moze i jest ale kazdy powazny
      gosc na swiecie ci powie ze ma to w du*pie!
      2)co do wirusow... tak jak powiedzialem - pracuje dla jednej z najwiekszych
      firm antywirusowych na swiecie a wiecir co mam zainstalowane na sowim kompie w
      domu? AVG... hahaha.... wiem rowniez, ze udaloby mi sie uniknac klopotow nawet
      przez dlugie tygodnie nie majac zainstalowanego zadnego anywirusa czy
      antispyware... Zauwazalyme ze cisnienie na wirusy robi sie takie duze globalnie
      ze kazdy ma padaczke na tym punkcie i stara sie kupywac coraz to inne
      serwisy... i znowu O boze... co za glupota... zeby tylko ;ludzie wiedzieli jak
      to wszystko naprawde wyglada... inna sprawa ze wtedy wszytskie platne firmy
      anty- by zbankrutowaly...
      • ylemai Re: pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywi 24.03.06, 12:43
        > gosciamy, ktorzy to uzywja linuxa i proboja udowodnic jaki to dobry system...
        > hahaha... Boze, gdyby tylko wiedzieli jakimi sa idiotami. Cale komercyjne
        > software development na swiecie odbywa sie na platformach windowsa. Proboje
        > sobie wyobrazic powazny bank za zachodzie i develompment na platformie linuxa
        > wraz z i nsatepujace free source: (np) PHP i MySQL... HAHAHAHAHAHA. ale jaja...

        świat nie kończy się człowieku na wojnach win/lin.
        Poważny bank na Zachodzie raczej pójdzie do IBM albo Suna, kupi jakieś ich duże
        pudło, i postawi na tym AIX/Solaris z Oracle.

        Win jest dla biednego biznesu z Polski, którego nie stać na rozwiązania klasy
        Enterprise.

        Ale i tam, fakt faktem - wraz z pojawieniem się tanich opteronów i dystrybucji
        Novella/RedHata - Linuxa jest coraz więcej.
        i...

        1. Nie trolluj
        • lol76 ylemai 24.03.06, 12:48
          ylemai, roznica miedzy nami taka ze ty nie sluchasz co mowia do ciebie ludzie
          do okola, siedzisz w Polsce i zarabiasz jakies... nie wiem... 3000, 4000 na
          miesiac. Ja sluchalem tego co do mnie mowiono, skonczylem Yale i teraz jestem w
          Toronto i zajumje sie platformami dla systemow antywirusowych. Nie bede tutaj
          wspominal o moich zarobkach... :O) Nie troluj chlopcze to ja moge powiedziec do
          Ciebie...
          • ylemai Lol, o tym co to znaczy Enterprise. 24.03.06, 13:32
            Lol, przykazanie kolejne:

            2. nie opowiadaj historyjek o sobie, bo i tak - bez względu na to czy ci
            uwierzą, czy nie - nie wnoszą one nic do tematu dyskusji.

            A jeśli chodzi o meritum sprawy - na Windows nie ma praktycznie żadnego,
            niezawodnego hardware'u. Że niby co, poważny bank będzie swój system
            informatyczny na PC stawiał?

            W rozwiązaniach klasy Enterprise dominuje konserwatyzm obyczajowy. Trudno tam
            się wepchnąć z tak niepoważnymi zabawkami z desktopów jak win/lin. Business
            Solution - idziesz do IBM. W IBM dadzą ci nieprzyzwoicie kosztowne, śliczne
            pudło z serii z9 lub podobne, będzie to chodzić sto lat 24h/dobę na systemie w
            rodzaju z/OS... ewentualnie, jak robisz filmy, kupujesz farmę opteronów na
            linuxach i robisz sobie z nich klaster Beowulfa...

            To są profesjonalne zastosowania. To że piszesz oprogramowanie antywirusowe dla
            komputerów sekretarek - to jest hmm... też profesjonalne, ale nie aż tak :)
            • habrys O rozwiazaniach enterprise 24.03.06, 16:54
              Na wypowiedzi pana lol moge tylko odpowiedziec: lol :-)

              Teraz na temat.

              Co do np. Suna i Oracle'a w duzych firmach, to i owszem konserwatyzm tu panuje
              wielki. Ale i to powoli sie zmienia. Maszyny Sun-a maja koszmarnie niski
              wspolczynnik wydajnosc/cena w porownaniu z PC-tami. Konserwatysci powiedza: no
              tak za niezawodnoosc trzeba placic. Ale bez przesady.

              Teraz anegdota na temat. Robie projekt dla duzego operatora komorkowego w
              Niemczech. Testowalismy wydajnosc systemu napisanego w Javie najpierw na
              laptopach (Dell Inspiron 9800, takie dosc mocne maszynki, ale bez przesady).
              Wyniki byly ok, 3x ponad zalozenia minimalne. Potem przyszedl czas na testy na
              4-procesorowych serverach Suna. Tam miala byc produkcja. Tragedia - wydajnosc
              ponizej zalozen.

              Jako ze wydajniejsze 8- albo 16-procesorowe serwery Suna kosztuja jeszcze
              bardziej koszmarne pieniadze, wiec firma dala sie przekonac na rollout na Linuxa.

              Wniosek: konserwatywne myslenie o rozwiazaniach klasy enterprise tez sie zmienia
              powoli. Nawet w bardzo duzych firmach.
          • Gość: Linux a winda Re: ylemai IP: *.net 24.03.06, 17:26
            Ludzie piszą wiele głupot, ale wyobraż sobie, że elektrownią atomową steruje
            jakaś wersja windy ??? Winda to jeden wielki wieszak, mozna to mieć na
            desktopie, świetnie się pracuje i gra, ale stawiać serwer (JAKIKOLWIEK !!!)-
            wolałbym sobie jaja uciąć.
            • Gość: Doom Re: ylemai IP: *.aster.pl 25.03.06, 07:38
              I chodzilbys bez jaj, pysiu.
              W wielkiej miedzynarodowej korporacji dla ktorej pracuje od lat systemy ERP czy
              potezne systemy pocztowe swietnie sprawuja sie na W2K3, wiele systemow CRM
              pracuje na HPUXach czy SuSE.

              Wiem, ze to _trendi_ byc "linux guru". Wiem, ze to _dżezi_ kopac "wielka
              korporacje MS". Ale zabierajcie glos dopiero jak juz wysciubicie nosy poza
              swoje wypasione intelowskie MS-playstations lub kiedy zaczniecie uzywac linuksa
              do czegos wiecej niz chalupniczy apache czy mail server.
      • Gość: r. Re: pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywi IP: 81.210.19.* 24.03.06, 13:18
        > Ludzie maja daleko gdzies pisanie
        > wirusow na linuxa - bo jego udzial
        > na rynku jest absurdalny poza polska i
        > kilkoma innymi biednymi krajami,
        takimi jak Norwegia, Finlandia i Korea Poludniowa...

        > Proboje sobie wyobrazic powazny bank za
        > zachodzie i develompment na platformie linuxa
        > wraz z i nsatepujace free source: (np) PHP
        > i MySQL... HAHAHAHAHAHA. ale jaja...
        No to sproboj sobie wyobrazic powazna firme Google, albo inna Cisco,
        ktore nie uzywaja zasadniczo ms-windows.
      • trevik Re: pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywi 24.03.06, 13:33
        > Proboje
        > sobie wyobrazic powazny bank za zachodzie i develompment na platformie linuxa
        > wraz z i nsatepujace free source.

        A taki bank pracujacy na Windows potrafisz sobie wyobrazic? Jesli tak, to
        wyobraznie masz naprawde niezla (ja sobie predzej wyobrazam bank pracujacy
        wylacznie na systemach IBM i RH Enterprice niz na Dellu z Windows XP, chocby w
        wersji XP Professional Edition ;-),

        T.
        • Gość: sand Re: pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywi IP: *.cl.ad / 193.108.34.* 05.04.06, 14:26
          >A taki bank pracujacy na Windows potrafisz sobie wyobrazic? Jesli tak, to
          >wyobraznie masz naprawde niezla (ja sobie predzej wyobrazam bank pracujacy
          >wylacznie na systemach IBM i RH Enterprice niz na Dellu z Windows XP, chocby w
          >wersji XP Professional Edition ;-),

          A co to znaczy bank pracujący na Windows? Front office wystarczy? Czy chodzi
          moze o np. systemy corowe jak Profile Sancheza? Czy tez moze front bankowosci
          inernetowej?
          Bo ja ci moge dac przyklad banków gdzie front (czyli pani w kasie) nie mówiąc o
          backoffice jest na WinNT jeszcze, gdzie front bankowosci internetowej jest na
          IIS, gdzie 90% maszyn to HP/Compaq lub IBM ale xSeries.
          Więcej -> widziałeś kiedyś bankomat w środku?
          • trevik Re: pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywi 07.04.06, 23:42
            > A co to znaczy bank pracujący na Windows? Front office wystarczy? Czy chodzi
            > moze o np. systemy corowe jak Profile Sancheza? Czy tez moze front bankowosci
            > inernetowej?
            > Bo ja ci moge dac przyklad banków gdzie front (czyli pani w kasie) nie mówiąc o
            >
            > backoffice jest na WinNT jeszcze, gdzie front bankowosci internetowej jest na
            > IIS, gdzie 90% maszyn to HP/Compaq lub IBM ale xSeries.
            > Więcej -> widziałeś kiedyś bankomat w środku?

            Ja nie pisze o mniej, lub bardziej inteligentnych terminalach bankowych
            mainframeow, bo do tego sprowadza sie dzialanie koncowki przy kasie, dzialanie
            bankomatu, czy nawet dzialanie serwera internetowego, ktory jest serwerem
            aplikacji (niejako "emulator" inteligentnego _terminala_). Ciagle krecimy sie
            wokol zagadnienia terminala/koncowki w tych przykladach, ktore podales. Moze to
            byc terminal w miare bezpieczny (jak serwer aplikacji obslugujacych bankowosc
            internetowa), moze byc wygodny, wyszukany, czy zaawansowany ale ciagle bedzie to
            tylko narzedzie wprowadzania danych i nic wiecej.

            Jak pisze o _bankowosci_, chodzi mi o systemy obslugujacych transakcje
            finansowe, zarowno wewnetrzne, jak i miedzybankowe - ustawienie takiego na
            windows jakimkolwiek w banku innym, niz jakas wydmuszka na Kajmanach byloby nie
            lada gradka marketingowa dla Microsoftu, jednak niczego takiego nie doczekalismy
            jeszcze. A teraz mozesz jeszcze cos napisac o "bankowosci",

            T.
            • Gość: sand Re: pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywi IP: *.saska.krakow.pl 14.04.06, 00:43
              Trevik
              Najpierw piszesz ze nie mozesz sobie wyobrazic banku gdzie jest Windows XP +
              Dell, cytuje:
              >ja sobie predzej wyobrazam bank pracujacy
              >wylacznie na systemach IBM i RH Enterprice niz na Dellu z Windows XP, chocby w
              >wersji XP Professional Edition
              to ja pisze ze owszem mozna sobie wyobrazic. Potem piszesz, ze jednak masz na
              mysli systemy obsługujące transakcje bankowe. Zdecyduj sie - WinXP czy
              transakcje miedzybankowe? O czym rozmawiamy?
              • Gość: trevik Re: pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywi IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.06, 15:39
                > Zdecyduj sie - WinXP czy
                > transakcje miedzybankowe? O czym rozmawiamy?

                Pardon - moze tego nie napisalem tak jasno, aby nie bylo zadnych watpliwosci...
                Myslac o systemach informatycznych w bankowosci mam na mysli kompleksowy system
                obslugujacy banki a nie terminale przy kasach, bankomaty, serwer WWW, czy poczte
                elektroniczna. Sadzilem, ze jest to jasne. Niniejszym poprawiam swoj blad,
                zdania jednak nie zmieniajac ani o jote (ciesze sie, ze w koncu wyjasniamy
                przynajmniej temat dyskusji),

                T.
          • trevik A proposito Profile'u Sanchez'a 07.04.06, 23:47
            "Profile is fully supported in a Linux environment. As Linux has increasingly
            found its way onto mission-critical banking platforms, Sanchez’s commitment to
            innovation resulted in the first deployment of a core banking solution on the
            Linux operating system in 2003."

            To tak na marginesie,

            T.
      • Gość: sweet Re: pracuje dla jednej z najwiekszych firm antywi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:54
        po części masz rację, ale po części opowiadasz głupoty. Jeżeli rzeczywiście pracujesz dla firmy antywirusowej, to za taką wypowiedź, moim zdaniem, w pełni kwalifikujesz się do tego aby zasilić szeregi bezrobotnych. Powód: totalna nieznajomość rynku i niezbyt dokładna tematu.
        Pozdro.
    • Gość: kloo Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.stegny.2a.pl 24.03.06, 11:16
      hehe nieżle się uśmiałem czytając ten artykuł
      wyborcza mogła z góry dodać z boku informacje że link jest sponsorowany albo
      ostrzeżenie o reklamie.
      W artykule nie ma żadnego konkretnego przykładu nie mówiąc o argumentach.
      Kaspersky wkroczył na drogę mocnego marketingu.
    • Gość: Kasia Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.olvit.com.pl / 80.48.240.* 24.03.06, 11:27
      Z tytułu wynika coś innego niż z treści, sugeruje on, że bezpieczeństwo linuxsie nie jest pewne. Czyżby Microsoft zapłacił Gazecie za antyreklamę konkurencji? Wszystko na to wskazuje. Bardzo nieładnie ze strony Gazety. Tracicie stałego czytelnika i myślę że nie tylko mnie.
      • Gość: QQQ Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.autocom.pl 24.03.06, 11:33
        Bzdury pleciesz takie że aż się rzygać chce co ty z PiSu jesteś że wszędzie widzisz układ jakiś ??? Już to widze jak Microsoft płaci Gazecie a ta przekazuje pieniądze ruskiemu żeby najeżdżał na Linuxy buhahahahahah puknij się w głowe.


        Sens wypowiedzi jest jeden i trudno się z nim nie zgodzić. Po co pisać wirusa na system którego używa mały procencik i to zazwyczaj zaawansowanych użytkowników komputerów ? Wiadomo, że lepiej pisać wirusa który lotem błyskawicy zaatakuje setki innych kompów z Windowsem. Poza tym warto pamiętać że KAŻDE zabezpieczenie da się złamać więc nie widze przeszkód żeby z Linuxem (którego wiele edycji i patchy to zwykła amatorszczyzna) było tak samo jak z Windowsem.
        • Gość: kloo Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.stegny.2a.pl 24.03.06, 12:43
          Nie tyle chodzi o microsoft, ale sposób jakie argumenty przytacza Kaspersky.
          W całym artykule nie ma żadnego sensownego argumentu jedynie ogólniki, o których
          trudno dyskutować bo nie opierają się na niczym konkretnym.
          Artykuł jest wyrażnie sponsorowany zgodnie ze starą zasadą "nieważne co piszą
          byle by dobrze nazwisko wydrukowali".
          Jeżeli jesteś pewien że z taką łatwością napisać wirusa na linuxa to daj
          najprostszy przykład.
          • Gość: QQQ Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at IP: *.autocom.pl 24.03.06, 13:03
            Przykład dała Ci sama firma Kasperskyiego bo jeśli dobrze widze na wykresie to przy nazwie systemu Linux jest 1.5% (a jeszcze pare lat temu było gołe 0)poza tym kloo przecież nie napisalem nigdzie że to proste, myśle jednak że to kwestia czasu i mój Linux będzie ssał robale z netu tak samo jak mógłby ssać Windows gdybym nie miał antywira i antispywarea
        • Gość: xhack PoWoDzeNia!! IP: *.eranet.pl 24.03.06, 15:17
          Gość portalu: QQQ napisał(a):

          > nie widze przeszkód żeby z Linuxem (którego wiele edycji
          > i patchy to zwykła amatorszczyzna) było tak samo jak z Windowsem

          Nie widzisz przeszkód, powiadasz.. Spróbuj więc!! Jałowe przechwałki na forum
          dla laików to jedna sprawa, napisanie wirusa zdolnego skutecznie zaatakować
          system o zdrowej architekturze to już całkiem co innego..
          • Gość: QQQ Re: PoWoDzeNia!! IP: *.autocom.pl 24.03.06, 18:24
            A dlaczego miałbym pisać niby robale ? Pisze normalne programy ale śmieszy mnie ślepa wiara w Linuxa, tak może twierdzić tylko laik. Można to porównać z naiwną wiarą istnienie zabezpieczeń których nie można złamać. Powodzenia życze ja jednak wole być ostrożny i nie ufam bezgranicznie Linuxowi.
    • Gość: Luigi Pytanie do użytkowników Linuxa IP: *.nat.student.pw.edu.pl 24.03.06, 11:28
      Czy zdarzyło się komuś mieć wirusa (oczywiście linuxowego) ?
      • Gość: kloo Re: Pytanie do użytkowników Linuxa IP: *.stegny.2a.pl 24.03.06, 12:36
        Gość portalu: Luigi napisał(a):

        > Czy zdarzyło się komuś mieć wirusa (oczywiście linuxowego) ?
        mi nie

        ciekawe że nie podzielił się tymi próbkami wirusów na linuxa, sądze że wtedy by
        cała dyskusja poszła by do kosza.
      • Gość: Linspire Re: Pytanie do użytkowników Linuxa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 12:48
        Ja uzywam Linspire Linux i nie mam zadnych wirusow , nie martwie o zadne
        licencje , gates moze mi naskoczyc. www.linspire.com

    • trevik Re: Kasperski: Linux jest tak samo narażony na at 24.03.06, 11:54
      Miedzy windows a linux w kwestii bezpieczenstwa roznica jest horrendalna.
      Po pierwsze jesli uzywa sie standardowego uniksowego modelu bezpieczenstwa to
      juz trudno jest zainfekowac system tak, aby bylo to przenosne: mozna uzyc
      oczywiscie bledu, czy eksploita dzialajacego pod konkretnymi wersjami aplikacji,
      czy dystrybucji ale bedzie to paskudnie nieprzenosne, wiec mozliwosci
      rozprzestrzeniania sie wirusa beda dramatycznie ograniczone. Do tego wystarczy
      dodac szlaban na uruchamianie wlasnych aplikacji przez uzytkownikow (banalne) i
      taki wirus potencjalnie bedzie mial bardzo trudno "zyc" w systemie, bo
      infekowanie trudne i nieprzenosne a egzystowanie w jakiejs aplikacji do ktorej
      udalo sie dorwac przez "wstrzykniecie kodu" mozliwe tylko do momentu rebootu,
      czy przerwania pracy aplikacji, chyba, ze bedzie wiecej exploitow w aplikacji.
      Jednak ciagle bedzie sie to zasadzalo na bledach w specyficznych wersjach
      aplikacji (szczegolnie gdy spopularyzuja sie poprawki NSA w postaci Secure
      Policies, bo te zamykaja bardzo duzo mozliwosci wykorzystania potencjalnych
      bledow a sa coraz czesciej wykorzystywane) i trudno bedzie to rozprzestrzeniac.
      W Windows kompletnie walniety jest model bezpieczenstwa a to, co jest
      zaimplementowane to tak naprawde kiepskie laty w postaci szlabanow na
      uzytkownikow (czy tylko ostrzezen), aby nie uruchamiali binarek z zalacznikow,
      czy nie instalowali oprogramowania bez sygnatur Microsoftu.

      Czyli teoretycznie moze tak byc, ze na Linux ilosc wirusow wzrosnie wraz ze
      wzrostem udzialu GNU/Linux w rynku, jednak bedzie paskudnie trudno takie wirusy
      pisac (i bedzie to zajmowac znacznie wiecej czasu i wymagac wiekszej wiedzy niz
      pisanie wirusow pod Windows) i to tak pisac aby te wirusy mialy taka sile
      razenia jak pod Windows - proste wirusy beda bardzo ograniczone w dzialaniu.

      A takie utrudnienia w postaci architektury systemu, jego roznorodnosci
      producentow/wersji oprogramowania maja bardzo duze konsekwencje praktyczne, bo o
      ile teoretyczne zagrozenie istnialoby pod Linux i pod Windows o tyle realne
      szanse na zarazanie i utrate danych bylyby w kazdym razie znacznie nizsze w
      systemach GNU/Linux,

      T.
    • Gość: madmak to wszystko wina sekretarek :) IP: *.raster.krakow.pl 24.03.06, 13:22
      moim zdaniem wirusy to nie kwestia systemu, tylko uzytkownikow.

      mam winde od x lat i nie zdarza mi sie miec wirusow (nie twierdze
      ze nie mialem, ale zazwyczaj bylo to raczej niegrozne i latwe do
      usuniecia, bardzo sporadyczne - wyjatek tylko potwierdza regule).

      w liceum, pozniej na uczelni i w pracy za to korzystalem glownie z
      linuxow, tam zas nigdy nie zdarzylo mi sie miec wirusa. rzecz jasna
      pojawialy sie exploity, przed ktorymi trzeba sie bylo zapatchowac,
      ale tez sensowna kontrola systemu (czyt. w miare regularny update,
      czytanie alertow itd...), ustrzegla mnie przed jakimis wiekszymi
      problemami.

      problem w tym ze wiekszosc uzytkownikow komputerow to idioci, no nie
      da sie ukryc tego faktu. obecnie wiekszosc wirusow, rozprzestrzenia sie
      komunikatorami, przez p2p, emailami. ignoranci otwieraja te maile,
      sciagaja jakies zarazone smieci itd... ilosc wirusow i ich sila /
      ilosc zarazonych komputerow zalezy glownie (no oczywiscie nie tylko
      ale to chyba najwazniejszy powod) od odsetka niedouczonych lUserow.

      linuxiarze maja te przewage ze to zazwyczaj jacys samozwanczy hakierzy :),
      geek'i, programisci, admini, studenci, kadra naukowa itd... nie twierdze
      ze posrod windziarzy nie ma takich ludzi, rzecz jasna sa, ale winda ma
      tego pecha ze 90% jej uzytkownikow to: sekretarki, nieinformatycy, zwykle
      dzieciaki, mba'sy itd... (taki problem najpopularniejszego, domowego, latwego
      systemu operacyjnego - nadaje sie dla kazdego).

      i wlasnie odsetek ludzi ktorzy na serio znaja sie na rzeczy i potrafia
      stosowac baaardzo proste metody by wystrzegac sie wirusow/trojanow decyduje
      o tym ze windy sa nawiedzane przez kolejne chmary robakow. bo jaki sens pisac
      wirusa ktory bedzie wymagal od zalogowanego na id 0 uzytkownika uruchomienia
      jakiegos skryptu ktory przyjdzie z erotycznym listem. mozna napisac takiego
      wirusa pod winde, gdzie osiemdziesieciu procentom osob list otworzy sie
      sam i sam odpali skrypt, rzecz jasna winda bedzie skonfigurowana pod jednego
      uzytkownika i tym samym wirus bedzie mial dostep do calego kompa.
Pełna wersja