poszi
23.03.06, 00:18
Jasne. Szef firmy ochroniarskiej mówi, że na ulicach szaleją przestępcy. I ja
mu mam wierzyć? Wszystkie te firmy antywirusowe żyją z tego strachu. Miałby
powiedzieć, ze jak przejdziesz na Linuksa, to nie będziesz musiał się bać? I
straci rynek? Firmom antywirusowym zależy, zeby ludzie używali Windows, bo
tylko wtedy moga coś sprzedawać.
Oczywiście, że Linuks nie jest stuprocentowo bezpieczny, ale mówienie, że jest
tak samo niebezpieczny jak Windows, tylko jest mniej popularny to kompletne
nieporozumienie i czysty pl.wikipedia.org/wiki/FUD . Dwie rzeczy, które
mi przychodza do głowy pod Linuksem, tzn. brak asocjacji funkcji pliku z jego
rozszerzeniem (nie wystarczy nazwać pliku .exe, żeby go móc wywolać) oraz
domyślne ograniczone prawa użytkownika eliminują na dzień dobry 90% zagrożeń.
Do tego jeszcze dochodzi brak jednej wielkiej dziury w postaci Internet Explorera.
Bardzo jestem ciekaw tego mnóstwa, jak piszą, próbek wirusów pod Linuksem.
Chyba że mają na myśli takie oto "wirusy":
#!/bin/bash
rm -rf /