Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca

14.04.06, 22:05
IMHO nie ma sensu przechodzić na nowsze wersje Win niż XP. Vista (sądząc z zapowiedzi) to będzie przebajerowana porażka. Na dłuższy czas wystarczy XP, a do czasu, kiedy przestanie wystarczać, dystrybucje Linuksa powinny stać się na tyle przyjazne, że spokojnie będzie można zainstalować Lin zamiast Win. W zasadzie moim zdaniem już można, jedynie ewentualnie zapaleni gracze mogą stronić, ale większość gier już można na Linuksie uruchomić (patrz WINE, Cedega), a za parę latek powinno być to już bajerancko proste.
Poza tym jest coś takiego jak ReactOS, czyli darmowy klon Windowsa. Odkąd autorzy współpracują z ekipą WINE, projekt ruszył z kopyta i zaniedługo powinien być używalny.
    • Gość: p3p Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.acn.waw.pl 15.04.06, 00:13
      > dystrybucje Linuksa powinny stać się na tyle przyjazne, że spokojnie będzie
      > można zainstalować Lin zamiast Win. W zasadzie moim zdaniem już można,
      > jedynie ewentualnie zapaleni gracze mogą stronić

      A co np z grafikami dla ktorych GIMP jednak nie jest odpowiednikiem Photoshopa?
      Co z muzykami, ktorzy nie maja zadnych odpowiednikow Cubase SX czy Pro Tools?
      Co z projektantami uzywajacymi Autocada? Co z ludzmi tworzacymi projekty we
      Flashu? Mozna by tak wymieniac i wymieniac ... sam system bez porzadnych
      programow nie jest wiele wart.
      • cyberrafi Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca 15.04.06, 12:16
        GIMP cały czas się rozwija, więc jeżeli dziś jeszcze brakuje mu czegoś do
        Photoshopa to za jakiś czas się to zmieni. Z innymi programami jest tak samo.
        Podobno niezłym odpowiednikiem sekwencera Cubase jest Hydrogen. Programów typu
        CAD pod Linuksa też nie brakuje. Największą przeszkodą nie jest brak programów
        lecz ludzkie przyzwyczajenia i panujące stereotypy. Wszyscy którzy twierdzą, że
        Linuks ma mało programów powinni odwiedzić np. tę stronę: freshmeat.net
        • Gość: CazaNova Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.ramtel.pl 15.04.06, 20:30
          Podobno, wszystko podobno. GIMP-owi do Photoshopa brakuje nie tyle "czegoś", co
          całych lat świetlnych (że nie wspomnę o chorej, debilnej wręcz ergonomii) -
          popracuj trochę w grafice (nie w bannerkach duperelnych, tylko w poważnych
          zastosowaniach), to pogadamy. Jeśli chodzi o CAD, to nie chodzi o kolejne
          duperele, tylko potężne systemy typu AutoCAD, MicroStation czy Nemetchek z
          dziesiątkami rozszerzeń, wsparciem technicznym 24/7, wsparciem dla pracy
          grupowej itp. itd...
          Korzystam z Linuksa i FreeBSD, długo pracowałem jako inżynier systemowy
          systemów OpenSource, ale jeszcze sporo wody upłynie, zanim te systemy staną się
          _realną_ alternatywą dla Windows w zakresie desktopów. O zastosowaniach
          serwerowych nie mówię, bo tu są wręcz nie do zastąpienia.
          • Gość: Tyson Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.ipt.aol.com 15.04.06, 22:25
            wyemancypowani londynscy graficy uzywaja photoshop´a na maku. rownie dobrze mozesz go odpalic pod linuxem. w czym problem? wszysto smiga rownie dobrze. a bill gates ssie i nic tego nie zmieni. patrz en.wikipedia.org/wiki/Sinsemilla peace & love.
            • Gość: januszso Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 21:19
              Gość portalu: Tyson napisał(a):

              > wyemancypowani londynscy graficy uzywaja photoshop´a na maku. rownie dobrze mozesz go odpalic
              pod linuxem. w czym problem?
              nie tylko wyemancypowani, nie tylko londynscy i nie tylko graficy uzywaja photoshop´a na maku.
              Moja przygoda z Winda skonczyla sie w 96 roku, kiedy kupilem maka, dzis za 500PLN kupisz uzywanego
              ktory bardziej sie nadaje do uzytku domowego niz pecet za 2000PLN ze sklepu dla idiotów
              • Gość: uuuu Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 01:20
                Sklepy dla idiotów to chyba te, w których sprzedają Maki. Za tę samą cenę mogę
                mieć 2 razy szybszego peceta.
                • Gość: yoyo Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 12:47
                  Tylko 2 razy szybszego?
                  Hehe, no ale cóż - naiwniaków nie sieją. Grunt to ładna plastikowa obudowa.
                  • Gość: zenex Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: 212.180.160.* 17.04.06, 17:17
                    no cóż, mit megarerców wiecznie żywy ;)
                  • Gość: Andrzej Jako producent nie wiem czy chcę 10 odmian Linuksa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.04.06, 17:21
                    Jako producent nie wiem czy chcę 10 odmian Linuksa zamiast Windows chociaż M$
                    zaczyna być niewątpliwie zainteresowany i moją niszą. Na bank support byłby
                    droższy. Wszelkie kwestie typu ustawienie drukarki, zmiana nazwy pliku itd itp.,
                    jeden użytkownik będzie miał Konquerora inny cos jeszcze innego. To wszystko już
                    swiat przerabiał, MS-DOS, PC-DOS, DR-DOS, CPM, OS/2 itd itp. i był czas kiedy
                    dla różnych odmian systemu operacyjnego producenci tworzyli programy co było
                    drogie i mało efektywne. M$ dostał zielone swiatło ale niestety używając tej
                    firmy sporo cwaniaków konkurencję chce pognębić w innych branżach niż system
                    operacyjny. No coż, żonę rybaka z bajki też załatwiła zachłannosć.
          • Gość: the_foe Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 14:40
            masz racje, platforma WIN jest daleko w przodzie nad OSami. Jednak, wez pod
            uwage ze OSy rozwijaja sie o wiele szybciej. Ja bym powiedzial ze WIN jest w
            pewnej stagnacji, zas OSy sie rozwijaja dynamicznie. W koncu Osy przegonia
            obecna dominujaca platforme. Sadze sze stanie sie to pzred 2010 rokiem.
        • Gość: informatyk Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.isk.net.pl / *.devs.futuro.pl 15.04.06, 23:12
          To ze brakuje pewnych programow typu CAD na systemy linuksowe wydaje mi sie tylko kwestia czasu. Duze koncerny produkuja oprogramowanie glownie na systemy najczesciej uzywane na rynku (w tej chwili jest to windows). Jesli linuks sie upowszechni (czyt. stanie sie bardziej przyjazny dla przecietnego uzytkownika) jestem pewien, ze duze firmy sie tym bardzo szybko zainteresuja i naprawde nie bedzie trzeba narzekac na brak jakiegos typu programow. Coz przyszlosc pokaze...
          • Gość: HR Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.atol.com.pl 16.04.06, 09:07
            Jak Linux upowszechni się do tego stopnia co Windows a wielkie firmy zaczną
            produkować oprogramowanie do Linuxa, to skończy się darmowość. Nie sądzę, żeby
            ktoś zamierzał produkować oprogramowanie w wielkiej ilości za darmochę. Cóż,
            przyszłość pokaże, jak dodał mój przedmówca.
            • swistak336 Zdziwiłbyś się. 17.04.06, 10:49
              Open Office - wielki darmowy pakiet biurowy w pełni porównywalny do majkroszit offica (a może i lepszy).

              Firefox - przeglądarka darmowa (ps. Opera - też darmowa, też ma wersję pod Linux, chodź nie jest klasycznym wolnym oprogramowaniem)

              GIMP - photoshopopodobny program do zaawansowanej obróbki grafiki

              Glest - darmowa gra strategiczna na Linux - podobna trochę do Warcrafta, ale w świecie bardziej realno - średniowiecznym

              Polecam zajrzeć na strony z oprogramowaniem pod Linuxa. Już są tam tysiące pozycji (dawniej rzeczywiście było cienko, ale teraz trudno czegoś nie znaleźć)
              • Gość: master chief Zdziwiłbyś się. IP: *.cable.ubr08.azte.blueyonder.co.uk 17.04.06, 12:26
                Do napisania sprawdzianu z polskiego to moze i Open Office jest "w pełni porównywalny do majkroszit offica (a może i lepszy)."

                Do pracy grupowej i obslugi normalnego funkcjonowania biura brakuje ciagle paru lat swietlnych. Nie to zebym byl jakims fanem MS - takie sa fakty. Wszystkie firmy nie jada na MS Office dlatego ze lubia Billa czy sie go boja - i placa kosmiczne pieniadze za kazda pojedyncza licencje. To sa podmioty ktore najlepiej przeliczaja wszystkie za i przeciw zanim zdecyduja sie wydac pieniadze. Pomyslales kiedys dlaczego?
                • Gość: . czy język angielski jest najlepszy na świecie? IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 17.04.06, 13:34
                  Ze jest najpopularniejszy - zdobył najwiekszy udział w rynku - to nie dowód na
                  jego jakość. To dowód na jego skuteczność w walce o rynek Esperanto jest
                  najbardziej logiczny i najprostszy ale "rynku" nie zdobył /nie stoi za nim kasa
                  i władza/.
                • Gość: gfhfgh Re: Zdziwiłbyś się. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 14:07
                  jesteś trochę z tyłu :]

                  Wszystkie duże firmy które znam przechodzą na Open Office własnie z tych
                  względów które podałeś. I chwalą sobie.

                  Windowsów na linuxy jeszcze nie zmieniają ale M$ office na open office jak
                  najbardziej
                • Gość: autochton no to spróbuj napisać dłuższy artykuł pod M$ IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.06, 15:01
                  Officem - życzę powodzenia i żaluję straconych nerwów.
                  Ten gniot od M$ wali się co chwila i gubi pliki jak tylko są dłuższe od 10 stron.
                  Nie wierzysz - podeslę Ci coś.
                • Gość: Oliveira Re: Zdziwiłbyś się. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 17.04.06, 16:52
                  Bo pan dyrektor chce M$ Office i nic nie zmieni jego zdania, bo wielokrotnie
                  słyszał, że to standard?
                  Bo pani Basia z księgowości nie chce żadnych nowinek i już?
                  Bo wszyscy mają M$, mam i ja?
                  • Gość: p2p Re: Zdziwiłbyś się. IP: *.acn.waw.pl 17.04.06, 22:52
                    ... Bo np Office obsluguje nie tylko proste makra ale tez i VBA, w ktorych sa
                    pisane cale formuly do arkuszy czy dodatki do Worda? Odczytasz mi poprawnie
                    dokument w OpenOffice z VBA w srodku?? Jesli nie to nie pisz jakichs bzdur o
                    pani Basi czy dyrektorach bo to tylko znaczy, ze nie masz pojecia o czym
                    piszesz.
                    • user0001 Re: Zdziwiłbyś się. 18.04.06, 08:00
                      Ani dyrektor, ani księgowa nie pisze tych formuł w Basicu, jeśli na prawdę znają
                      się na Excelu to ich umiejętności kończą się zwykle w okolicach filtrowania
                      danych, tworzenie zaawansowanych makr i programów w VBA to zadanie wesołych
                      ludków z działu IT.

                      Dla informatyka nie ma żadnej różnicy, czy skomplikowaną formułę ma napisać w
                      VBA czy w Javie lub innym Pythonie.

                      W większości średnich firm nie ma istniejącej bazy kodu VBA, bo większość
                      informatyków broni się rękami i nogami przed pisaniem w Basicu... tak więc
                      strata nie jest duża.

                      PS. pakiet biurowy to narzędzie do przygtowywania krótkich tekstów (Word/Write),
                      szybkich obliczeń i przygotowywania raportów "ad-hoc" (Excel/Calc) oraz
                      montowania grafiki prezentacyjnej (PowerPoint/Impress). Jeżeli ktoś chce
                      przygotowywać złożoną dokumentację techniczną lub dwujęzyczne umowy w Wordzie,
                      trzymać dane i przygotowywać powtarzające się wydruki w Excelu, to nie ma
                      pojęcia o czym pisze...
        • Gość: JP Moze pora zapomniec o Windows? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 21:38
          Korzystam z Linuxa od pieciu lat i musze przyznac, ze system ten dokonal
          ogromnej przemiany w ciagu tych tego okresu. Moim zdaniem stal sie tak samo
          funkcjonalny, jak Windows a w wielu aspektach go nawet przewyzsza. Kiedys trzeba
          sie bylo sporo nameczyc, zeby uzyskac wpisywanie polskich liter z klawiatury.
          Teraz wszystko sie automatycznie instaluje i konfiguruje. System sam rozpoznaje
          i laduje odpowiednie sterowniki do urzadzen, a wraz z instalacja systemu
          dostajemy mnostwo darmowego i czesto dobrej jakosci oprogramowania. Pogloski o
          topornosci Linuxa to w glownej mierze mity oraz wynik przyzwyczajen do Okienek.
          Dla mnie to wlasnie Windows jest toporny i nieintuicyjny.
          Niestety linux wciaz posiada dwie powazne wady. Jedna z nich to niewatpliwie
          brak odpowiedniej ilosci profesjonalnego oprogramowania. Dlatego tez z
          utesknieniem patrze na rozwoj WINE, ktory z kazdym wydaniem zyskuje na
          funkjonalnosci i coraz wiecej programow dziala pod nim w sposob zadowalajacy (w
          tym Photoshop). Druga wada to czesto brak odpwowiednich sterownikow zwlaszcza do
          nietypowego sprzetu. Jak sterownik jest dolaczony do dystrybucji to jest super -
          zazwyczaj zostanie on prawidlowo skonfigurowany i zaladowany. Jesli nie - to
          masz problem. Wprawdzie w Internecie mozna czesto spotkac nieoficjalne wersje,
          ale trzeba je np. wlasnoreczenie skompilowac i zainstalowac. I tu pojawiaja sie
          schody - np. nalozenie latki na jadro i jego kompilacja nie nalezy do rzeczy
          przyjemnych, nawet dla tych bardziej zaawansowanych uzytkownikow.
          Tym niemniej ciesze sie, ze swojej nieco postarzalej wersji Windows korzystam
          obecnie bardzo rzadko i chyba za 2-3 lata bede mogl o niej zupelnie zapomniec.
        • Gość: p3p Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.acn.waw.pl 17.04.06, 00:47
          GIMPowi do Photoshopa naprawde wiele brakuje. Hydrogen z kolei to nie zaden
          odpowiednk Cubase tylko zwykly automat perkusyjny jakis pelno w wersji
          shareware/freeware dla Win. Programow typu AutoCAD dla linuxa o porownywalnych
          mozliwosciach po prostu nie ma ... Przyzwyczajenie owszem ale najwieksza
          przeszkoda jest wlasnie brak programow, ktorych nie ma. To jest pewnego rodzaju
          mit, ze jak ktos chce to sa odpowiedniki wszystkich programow dla win. Otoz nie
          ma i taki jest faktyczny stan. A instalowanie samego systemu dla systemu nie ma
          sensu.
          • Gość: dos Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 17:45
            a przeczytałęś poprzednika? dzięki WINE Photoshopa uruchomisz pod Linuxem, z
            przyszłych wersjach (jeśli nie już) uruchomisz także CADy, Cubase'a, Macromedia
            Flasha itp.
      • tymon99 broń windows do upadłego!! 15.04.06, 14:05
        aż zobaczysz, jak świat odjeżdża ci lewym pasem daleeeeeeeeeeko..
        • maruda.r Re: broń windows do upadłego!! 15.04.06, 15:29
          tymon99 napisał:

          > aż zobaczysz, jak świat odjeżdża ci lewym pasem daleeeeeeeeeeko..

          ************************************

          Zastanów się nad tym, co 'p3p' napisał, zanim zaczniesz go krytykować. Tego
          świata na razie jeszcze nie widać we wstecznym lusterku, a więc tym bardziej nie
          ma mowy o wyprzedzaniu.

          • tymon99 Re: broń windows do upadłego!! 15.04.06, 21:07
            maruda.r napisał:


            >
            > Zastanów się nad tym, co 'p3p' napisał, zanim zaczniesz go krytykować

            przemyślałem to, co napisał. przemyślałem to dobrze.. i nie krytykuję jego,
            usera p3p. sam na co dzień potrzebuję w pracy VectorWorks (taki CAD, produkt
            Nemetschka) i wiem, jak jest. ale to nie jest argument w obronie windows - to
            argument przeciwko Nemetschkowi, Autodesk itd, którzy z niedorzecznym uporem
            bronią Windows - systemu operacyjnego, który dalej tkwi w latach 80 - tych!! gdy
            nowy świat (nie tylko linux, apple też do niego zaliczam) przeciętny użytkownik
            windows wreszcie zauważy, będzie za późno: lewym pasem zrobi zzzzzziiiiuuu.....
            • Gość: CazaNova Re: broń windows do upadłego!! IP: *.ramtel.pl 15.04.06, 22:39
              > argument przeciwko Nemetschkowi, Autodesk itd, którzy z niedorzecznym uporem
              > bronią Windows - systemu operacyjnego, który dalej tkwi w latach 80 - tych!!

              Problem polega na tym, że to najbardziej fanatyczni krytycy Windows opinie
              swoje opierają właśnie na znajomości (często pobieżnej) np. 98 i starszych
              windoz. Dzisiejsze systemy Microsoftu to już naprawdę zupełnie inna bajka, a
              najbardziej śmieszą mnie już opinie o bezpieczeństwie, najczęściej wyssane po
              prostu z palca i nie mające w zasadzie większego potwierdzenia inego niż
              obiegowe opinie nastolatków. A w każdym razie nie większe potwierdzenie niż
              opinie o relatywnie niskim bezpieczeństwie produktów innych firm/środowisk.

              Pozdrawiam
              • swistak336 Re: broń windows do upadłego!! 16.04.06, 00:47
                Używam XP (legalnego). Jest ot jedyna płatna aplikacja na moim kompie. Reszta to już wolne oprogramowanie (Open Office 2.0, GIMP, Opera itp.)
                Nie czuję potrzeby przesiadki na kolejną wersję windowsa. XP jest w miarę stabilna (na 512 MB RAM), w miarę przyjazna dla użytkownika (z tym zastrzeżeniem fatalnie działa "otoczenie sieciowe" - moje miejsca sieciowe). Oczywiście, system bezpieczeństwa windozy XP nie wystarcza - potrzebny antywirus + firewall + Opera. Również przeglądarka IE i Outlook Express pozostają mocno w tyle za darmową konkurencją.
                Ogólnie jednak windows XP jest wystarczający dla domowego użytkownika (linux Ubuntu, któy zainstalowałem na zapasowym kompie też w sumie wystarcza, ale jest nieco brzydszy).

                REASUMUJĄC:
                Jest mało prawdopodobne, bym zainstalował nową wersję windozy, zwłaszcza, że na XP wydałem te 400 zł, więc będę go używał tak długo, aż mi się nie zwróci. Sądzę, że będzie to trwało tak długo, że Linux zdąży rozwinąc się w bardzo przyjazne środowisko - takie "także dla informatycznych idiotów".
                • Gość: gimnazjalista Re: broń windows do upadłego!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:36
                  Drogi świstaku,
                  Linux może również wyglądać (optycznie) jak Windows (98, XP, 2000...).
                  Wystarczy tylko lekko go dokonfigurować.
                  Pozdrawiam (Gentoo Linux)
                  • swistak336 Re: broń windows do upadłego!! 16.04.06, 15:57
                    Wiesz - nie chce mi się. Ubuntu mam na zapasowym kompie, którego zdarza mi się użyć raz na miesiąc. Jest tam głównie po to, by było legalnie.
                • Gość: jaQbek Re: broń windows do upadłego!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 19:50
                  Jakis czas temu postanowiłem mojego ulubionego linuxa - slackware, postawić
                  na "roboczym" komputerze zamiast windowsa XP. Z zainstalowaniem pakietów i
                  uruchomieniem go problemów nie miałem - w końcu z zawodu jestem programistą,
                  więc z czymś takim powiniennem był sobie poradzić. Natomiast sporo czasu
                  straciłem, próbując zmusić go do poprawnej współpracy z myszką i językiem
                  polskim. Po instrukcjach, jakie znalazłem w google poddałem się. Nie będę 2 dni
                  edytował dziesiątek plików i eksperymentował z ustawieniami tylko po to, by
                  system zaczął normalnie działać.
                  Co innego linux jako serwer - mam na drugim kompie postawionego routera na
                  linuxie i nie wyobrażam sobie w tym miejscu windowsa.
                  Jak mawia mój kolega z pracy - jeśli chodzi o systemy desktopowe, to linux jest
                  systemem przyszłości. I niech tak już pozostanie. Podsumowując: serwer - linux,
                  desktop - windows
                  • Gość: dos Re: broń windows do upadłego!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 17:54
                    No to po co się męczysz ze Slackware? Mandriva już przy instalacji wykrywa
                    wszystkie urządzenia (działają mi dwie myszki na raz - jedna podłączona razem z
                    klawiaturą na jednym USB i druga na PS/2), pozwala na instalacje w języku
                    polskim i wogóle CAŁA jest po polsku! www.mandriva.pl :P
              • Gość: dos Re: broń windows do upadłego!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 17:51
                Tak, tak. A mnie śmieszą opinie poważnych ekspertów i firm zajmujących się
                bezpieczeństwem systemów teleinformatycznych, twierdzące że w Windows XP jeszcze
                niezałatane są luki z 1999 roku na które od 2000 w necie krążą exploity dostępne
                dla każdego! Mnie śmieszy także to, że wystarczyło że po prostu wyświetlił mi
                się obrazek w Internet Explorerze i system mi się zainfekował backdoorem. I już
                go nie uruchomiłem. Po postu - strach korzystać z takiego systemu...

                Obecnie korzystam z Mandrivylinux'a 2006. Gdzięki Cedega większość
                zaawansowanych gier na Windowsa mi się uruchamia, a dzięki WINE wszystkie
                programy które są mi potrzebne również mam na Linuxie (tak PS. zaraz sprawdzę
                czy Macromedia Flash będzie działać :P)
            • Gość: Patacz Re: broń windows do upadłego!! IP: *.atol.com.pl 16.04.06, 09:10
              Broń ŚLEPO Linuxa, tylko jakiej broni użyć?. Argumentacja słaba, konkretów
              żadnych. Szkoda uwagi.
              • swistak336 Re: broń windows do upadłego!! 17.04.06, 18:34
                Darmowy, tani, bezpieczny, szybki, mało wymaga? Wystarczy argumentów?
              • Gość: dos Re: broń windows do upadłego!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 17:57
                to że jakoś Linux w 5 miesiącach używania zawiesił mi się tylko 1 raz to jest
                słaba argumentacja? to że pod windowsem wystarczy że otworzy się odpowiednio
                spreparowany obrazek i już system nadaje się tylko do reinstalacji to też słaba
                argumentacja? to że linux jest darmowy, i że dzięki wine uruchomisz większość
                aplikacji przeznaczonych dla windowsa (czego na odwrót oczywiście nie da rady)
                to tez słaba argumentacja? a to że linux ma więcej sterowników w sobie to też
                słaba argumentacja? a co z tym, że jest szybciej rozwijany? a co z tym, że
                linux obsługuje w 100% partycje windowsowe? dziękuje za uwagę :D
      • Gość: Zielony Pojawią się użytkownicy, pojawią się i programy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 20:20
        Po pierwsze, w środowisku FLOSS (czyli wolnego oprogramowania) postęp dokonuje
        się bardzo szybko i z najmniej oczekiwanych kierunków. Teraz najlepszy jest
        Gimp, ale już niedługo dorówna mu (już teraz wystarczający do amatorskich
        zastosowań) Krita z pakietu Koffice.
        www.koffice.org/krita/pics/krita1.5rc1.png
        Tak samo Audacity szybko goni windowsowe programy do edycji dżwięku.

        A poza tym, świat idzie w kierunku aplikacji działających po stronie serwera
        (tak zwane "Web 2.0", czyli AJAX), więc programy działające pod danym systemm
        będą mniej ważne niż jego stabilność i dostarczana z nim przeglądarka (a cóż
        jest lepsze od Konquerora?).
        • Gość: CazaNova Re: Pojawią się użytkownicy, pojawią się i progra IP: *.ramtel.pl 15.04.06, 20:32
          > (tak zwane "Web 2.0", czyli AJAX)

          Mój boże... ośmieszasz się. Doczytaj najpierw o Web 2.0 i AJAX.
        • Gość: grafik Re: Pojawią się użytkownicy, pojawią się i progra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 23:26
          > www.koffice.org/krita/pics/krita1.5rc1.png

          Sorry, ale to mi bardziej przypomina MS Painta niż Photoshopa.
        • Gość: p3p Re: Pojawią się użytkownicy, pojawią się i progra IP: *.acn.waw.pl 17.04.06, 01:01
          Przepraszam ale nie porownuj Audacity, ktore jest w zasadzie tylko dosyc
          prostym edytorem audio z poteznym systemem typu Cubase SX3 bo to
          nieporozumienie.
      • Gość: Gall Anonim poruszyles istotna kwestie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 20:22
        Ja uzywam i Win XP i Suse. Przyznam, ze na linuksa sa takie programy na widok ktorych windziarzom wylazlyby oczy z orbit. Nie o to jednak chodzi. Poruszyles istotna kwestie - do niedawna linuks nie przekroczyl "masy krytycznej" wygladalo to tak, ze bylo malo uzytkownikow, wiec bylo malo sterownikow. Bylo malo sterownikow, wiec malo kto instalowal linuksa. Podobnie z programami. A teraz? Szanujace sie firmy same wydaja sterowniki - majac laptopa wylacznie z linem nie czuje sie jakos pokrzywdzony. Bardziej pokrzywdzony jest znajomy z Win XP x64. Obaj mamy systemy 64bitowe, ale on nie podlaczy praktycznie zadnego skanera, a ja tak. Podlacze wiekszosc drukarek - on nie.
        Oczywiscie, ze dla linuksa nie ma sporo aplikacji znanych w windozy, niemniej dla 95% uzytkownikow nie stanowi to problemu. Zapewniam, ze AutoCAD nie jest aplikacja uzywana przez gros uzytkownikow komputerow. Cubase tez nie uzywaja. O flashu maja blade pojecie, do czasu jak zle zrobione reklamy flashowe nie zaczna przymulac procka. Wlasciwie moge wystapic jako adwokat diabla, bo poniekad sam uzywam aplikacji istniejacych tylko na windoze (EndNote). Niemniej sadze, ze Win XP ktorego uzywam edzie ostatnim Windowsem jakiego uzywam. Do mniej wiecej roku 2010 zapewne bede uzywac rownolegle jednego oesa i drugiego, pozniej mam nadzieje, ze popularnosc aplikacji linuksowych wzrosnie na tyle aby calkowicie zrezygnowac z Windows.
      • Gość: aw Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 07:45
        Słyszałem coś takiego tak z pięć lat temu...
      • Gość: januszso Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 21:12
        Przesiadaj sie na Mac OSX masz wszystko tzn oprogramowanie+pelne bezpieczenstwo+normalny system
        ktory dziala bez koniecznosci przeinstalowania co ?jakis czas?
      • Gość: Miguel77 Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 21:38
        Z tego co wiem, Photoshop i wiele naprawdę dobrych programów istnieje w wersji
        na komputery firmy Apple ;-) Ostatnio bardzo potaniały. Moim zdaniem Vista
        podzieli los Me i stanie się jedynie ciekawostką informatyczną.
    • Gość: ........ Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.04.06, 10:08
      już za rok skończy się wsparcie dla Xp...
      jeszcze przed wyjściem SP3 ; )
      hehe.
    • kixx Windows i samochody 15.04.06, 21:40
      Ciekawe jakie opinie bylyby na temat producenta samochodow,ktory stwierdzilby
      ze przestaje serwisowac samochody ,ktore zostaly wyprodukowane dawniej niz 10
      lat temu
      • Gość: nareszcie ktoś roz Re: Windows i samochody IP: 80.51.166.* 15.04.06, 22:09
        sądny
      • Gość: CazaNova Re: Windows i samochody IP: *.ramtel.pl 15.04.06, 22:45
        Ależ przecież tak jest! Producenci świadczą gwarancję jedynie przez określony
        (i to relatywnie krótki) okres czasu, części produkują jeszcze tylko przez
        kilka lat (a zazwyczaj i tak robią to firmy trzecie na zlecenie), a właściciele
        samochodów przestają je naprawiać tylko w autoryzowanych serwisach :).
        W przemyśle software'owym każda firma (o ile ją na to stać) może też sobie
        wykupić wyjątkowy serwis i nawet pisanie łat na zamówienie (i tak się często
        dzieje), ale takie argumenty mnie śmieszą czasem - gdyby MS dalej serwisował
        98, to utyskiwalibyście, że utrzymuje przy życiu przestarzały i niebezpieczny
        produkt ;)

        Pozdrawiam
    • mcozio ech i za to tu płacic.. 15.04.06, 22:13
      za winde i potem za brak wsparcia,,to ja dziękuje za takie cos..nie ma to jak
      dobry linux i z bani..
      MS jako firma powinna pomyslec o tym za co bierze kase..a raczej za co powoli
      przestajha dostawac kase..bo i unia i reszta swiata goni ich za monopolistyczny
      systemik ktory wcale nie jest rewelacja..ale cos..ne kazdy tak uwaza..

      pzdr
      • Gość: konikoni Powinni teraz ZA DARMO wymienic wszystkie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.06, 22:40
        stare wersje na Win XP i Win 2003 ta to robi uczciwa firma ktora dba o klienta.
        • Gość: CazaNova Re: Powinni teraz ZA DARMO wymienic wszystkie IP: *.ramtel.pl 15.04.06, 22:48
          Jasne, np. każdy producent samochodów rozdaje za darmo nowe modele, a jak Ci
          się zepsuje żelazko albo twarożek, to też Ci wymieniają na nowy? Pogratulować,
          bo ja takiego miejsca na świecie nie znam :)
          Ludzie, trochę dystansu do rzeczywistości :)

          Pozdrawiam
          • Gość: konikoni Re: Powinni teraz ZA DARMO wymienic wszystkie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.06, 23:29
            Przeciez to nie bylo do konca na serio.
            Ale z drugiej strony pracowalem w firmie w ktorej bylo oprogramowanie z 1993
            roku - szef nie chcial go zmienic (totalny ignorant nic nowego sie nie nauczy).
            Firma autor owego programu za darmo zmienili nam ów program na najnowszy -
            powod dla jednej firmy (ostatniej) nie beda prowadzic serwisu - ponosili koszty
            nie wspolmierne do zyskow z corocznego zakupu licencji - tak to okreslili.
            Reasumujac oni mogli powiedziec nie wspieramy dalej tego programu jak sie zwali
            nie wysylamy informatyków wy sie martwcie, a jak chcecie zeby bylo pieknie
            prosze kupic najnowsza wersje koszt na wszystkie stanowiska blisko 40 tys PLN.
            Teraz rozumiesz o co mi chodzilo.
            • jjjnjankowski Re: Powinni teraz ZA DARMO wymienic wszystkie 16.04.06, 23:13
              przeciez nie codzi ze za darmo! samochod jak kupuje i oddaje stary nawet na zlom jak promocja to place saldo i to nawet nie od razu bo dystrybutor zalatwia kredyt mam na raty. ale to w branzy gdzie najwieksi producenci maja po 10% udzialu w rynku. a premia za legalnosc dla starego klienta?
          • Gość: Pi Pracownik Bila czy ślepy fan? IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 15.04.06, 23:53
            Zanim Bill osiągnął monopol inaczej traktował rynek.
            Przy wcześniejszych zmianach DOS-a użytkownik strego systemu dopłacał tylko
            część ceny nowego - kupował upgrade. Ale wtedy Bill nie miał monopolu i nie
            wciskał że nowy produkt jest całkiem nowy i nie posiada nic ze starego.
            Windy różnią się głównie bajerami - każda nowa to po prostu trochę ulepszona
            wersja poprzednia i naciąganie starych użytkowników na pełną opłate to
            przegięcie.
            (Porównując do rynku samochodów: w dobrym salonie jeśli kupujesz nowy model a
            zostawiasz poprzedni w rozliczeniu to nie uznają że jest on wart = 0 zł 0 gr)
            • Gość: CazaNova Re: Pracownik Bila czy ślepy fan? IP: *.ramtel.pl 16.04.06, 00:21
              > Pracownik Bila czy ślepy fan?

              Nie, dorosły :P
              I wyobraź sobie, że doskonale pamiętam czasy nie tylko pierwszych pecetów,
              wtedy będących w Polsce naprawdę rzadkością, ale i dużo starszych komputerów.
              Mało tego zajmuję, się tym od dawna zawodowo.

              > Przy wcześniejszych zmianach DOS-a użytkownik strego systemu dopłacał tylko
              > część ceny nowego - kupował upgrade.

              i tak jest do dzisiaj - zamiast pluć jadem na coś o czym nie ma się pojęcia,
              radzę się zainteresować legalnymi produktami nie tylko Microsoftu, ale i wielu
              innych firm software'owych.

              > Windy różnią się głównie bajerami - każda nowa to po prostu trochę ulepszona
              > wersja poprzednia

              Proponuję wyjść z lasu. Mamy już 2006 rok.
              • Gość: Pi Jednak pracownik Billa .. IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 16.04.06, 00:33
                Proponuję wyjść z prywatnego lasu Billa.
                Posiadam legalne produkty Billa: Windy 98, 2000, XP, Offica + inne już nie
                Billa.
                Powoli zaczynam używać Linuxa i nie kupię już wiśta.
                Kończy sie powoli monopol twojego pracodawcy.
                To dobrze dla klientów - może wreszcie poprawi się jakość wind, będą nadążały
                za rozbuchaną reklamą i cena będzie bardziej przystępna.

                • Gość: CazaNova Re: Jednak pracownik Billa .. IP: *.ramtel.pl 16.04.06, 00:38
                  Nie, nie jestem nawet fanem Microsoftu, ani jego produktów. Na dodatek, jak już
                  pisałem wyżej, aktywnie używam Linuksa, FreeBSD, a karierę informatyczną
                  zaczynałem wiele lat temu od Uniksów różnej maści. Po prostu niedobrze mi się
                  robi od wysypu pieniaczy, którzy muszą zabierać zdanie na temat o którym nie
                  mają pojęcia.
                  Btw - między posiadaniem produktów, umiejętnością posługiwania się nimi i
                  ZNAJOMOŚCIĄ jest kolosalna różnica.

                  Z mojej strony EOT, bo szkoda czasu. Miłych świąt.
                  • Gość: Pi Re: Jednak pracownik Billa .. IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 16.04.06, 00:56
                    Nie bądź Pan taki guru - aktywnie używam komputera od czsów spektrusia.
                    Interesujące jest twoje podejście do ceny produktów Billa - że są za wysokie to
                    powie każdy kupujący. Jesteś po drugiej strony lady, stąd twoje pokrętne i
                    usilne wykazanie że jest to tyle warte?
                    (na Linuxie już nic nie zarobisz i to Cię boli?)
                    Każdy inny prdukt wytwarzany na tak masową skalę jest o wiele tańszy - ale
                    nigdzie indziej nie ma takiego monopolu.
                    /przykładu handlu samochodami ze zwrotem poprzedniego modelu już nie
                    rozwinąłeś - nie pasuje do twjej polityki)
                    Wesołych Świąt
                    Dobranoc
                    • Gość: Daliam Fawuke Re: Jednak pracownik Billa .. IP: 71.56.185.* 16.04.06, 01:26
                      Ile powinien system operacyjny kosztowac, zeby nie byl "za drogi"? W tej chwili
                      XP kosztuje chyba $200 (w USA), czyli chyba kazdy moze go zakupic za najwyzej 3
                      dni pracy. I to za produkt, na ktorym pracuja informatycy przez kilka lat a
                      potem jeszcze przez nastepne kilka nad wszystkimi "patches" itd.
                      Nie wiem ile bys chcial zaplacic, zeby bylo "sprawiedliwie".

                      Zreszta jak i ta cena jest za wysoko to kup komputer za $300-400 z zaladowanymi
                      Windows XP.
                    • Gość: CazaNova Re: Jednak pracownik Billa .. IP: *.ramtel.pl 16.04.06, 09:12
                      > Interesujące jest twoje podejście do ceny produktów Billa - że są za wysokie
                      > to powie każdy kupujący.

                      Poniżej już Ci jeden "każdy" odpowiedział. Problem jest nie tylko z produkatami
                      Microsoftu, bo większość softu (i muzyki zresztąteż) jest po prostu za drogi.
                      Ale mentalność Polaków jest teżtaka, że nawet gdyby kosztowało to trzy razy
                      mniej, to też by nie kupowali...

                      > Jesteś po drugiej strony lady, stąd twoje pokrętne i
                      > usilne wykazanie że jest to tyle warte?
                      > (na Linuxie już nic nie zarobisz i to Cię boli?)

                      Teraz się uśmiałem :D Nie bój się o moją kieszeń, zarabiam na czym innym (a
                      swego czasu nieźle zarabiałem na Linuksie właśnie)

                      > Każdy inny prdukt wytwarzany na tak masową skalę jest o wiele tańszy - ale
                      > nigdzie indziej nie ma takiego monopolu.

                      No, to ciekawa teza. Polecam lekturę prasy gospodarczej chociażby, albo
                      historię działań agend antymonopolowych w USA i Europie. Bzdura - inaczej się
                      tego określić nie da.

                      > /przykładu handlu samochodami ze zwrotem poprzedniego modelu już nie
                      > rozwinąłeś - nie pasuje do twjej polityki)

                      Odniosłem się wyraźnie do tego w innym miejscu, ale to już nie pasuje do
                      spiskowej teorii dziejów? Eeech... :/
                      • Gość: Pi Re: Jednak pracownik Billa .. IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 16.04.06, 21:58
                        Twój nick odpowiada twojej mentalności.
                        Twoje musi być górą - odpowiadasz nie na temat i z lekkimi przekłamaniami.
                        Powołujesz sie na instytucje USA i UE które walczą z monopolem Billa - według
                        Ciebe monopolu nie ma.
                        Jak się mają koszty do zysków u Bila najlepiej świadczą jego wyniki finansowe.
                        Nie mówię tu o wartości firmy tylko o jej wynikach finansowych. MS znikomą
                        część przychodów przeznacza na rozwój produktów - więcej na reklamę. A część
                        piniędzy wydawana na tzw. wsparcie produktów to po prostu koszty produkcji
                        bubla - to koszty produkcji łat do tego doskonałego systemu.
                        Na tym tle całkiem porządnie przedstawia się rynek procesorów - wyścig Intela i
                        AMD pozwala klientom za rozsądną cenę kupić produkt który szybko się rozwija.
                        Gdyby Intel był takim monopolistą jak MS to na byle komputer trzeba by wydać z
                        10000 EUR/USD a nie 1000 zł.
            • Gość: ht Re: Pracownik Bila czy ślepy fan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 00:26
              >Windy różnią się głównie bajerami

              No, nie do konca. Moze tak bedzie w wypadku roznicy miedzy XP i Vista, ale jezeli np. porownasz 98 do nastepcow (w kazdym razie do XP), to niebo a ziemia jesli chodzi o stabilnosc. W Viscie ma byc wykluczona koniecznosc resetow - to juz cos.

              p.s. - nie jestem fanbojem M$
              • swistak336 Re: Pracownik Bila czy ślepy fan? 16.04.06, 00:56
                Szczerze mówiąc już teraz instalując nowe programy nie musze resetować lub muszę to robić sporadycznie. Przy takim wykorzystaniu kompa, jak ja to robię problem zawieszania się w czasie użytkowania programu też zdarza się nieczęsto.
                Brak konieczności resetu nie jest więc cechą, któa skłoniłaby mnie do dopłacania.
          • miguel1977 To nie jest tak do końca 16.04.06, 21:55
            Moja firma zakupiła pewien program antywirusowy z licencją na 2 lata (nazwy nie
            podam, żeby nie było kryptoreklamy). Z początku była to wersja 1.8, codziennie
            ściągały się uaktualnienia bazy antywirusowej. Pewnego dnia pojawiła się na
            necie informacja, że w związku z pojawieniem się całkiem nowego silnika,
            antywirus otrzymuje numerację 2.x i wkrótce baza sygnatur wirusów przestanie
            wspierać starszą wersję. Program sam się zaktualizował do wersji 2.0 i bez
            problemu działa do dnia dzisiejszego. Czyli jak się chce to można wymienić starą
            wersję programu na nową za darmo.
            Uważam że skoro kupuję system operacyjny to oczekuję jego pełnej funkcjonalności
            i to nie przez rok czy 5 lat, ale tak długo jak działa mój sprzęt. Program jest
            wartością niematerialną, tak jak książka czy muzyka. Wymiana samochodu na nowy
            wiąże się z wyprodukowaniem nowego egzemplarza, czyli zużyciem materiału i
            ludzkiej pracy. Natomiast umieszczenie programu na necie z możliwością
            ściągnięcia przez legalnych użytkowników starej wersji to praktycznie zerowe
            koszta, więc nie ma co się oburzać. A jeśli Microsoft nie potrafi/nie chce
            stworzyć uniwersalnego systemu, który byłby tak dobry, że nie trzeba by było go
            co kilka lat wymieniać na nowy za nowe pieniądze, to niech sprzedaje Windowsy z
            licencją czasową, np. na 3 lata.
    • Gość: junkers Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.04.06, 08:14
      ale z ciebie villager :))) IMHO :))
      • Gość: kris Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.sylwex.pl / *.sylwex.pl 16.04.06, 08:59
        Pracuję w firmie, gdzie na około 80 komputerów, 70 ma zainstalowany Windows 98.
        De facto, mniej problemów mają kompy z W98 niż te z XP. Sam pracuję na Pentium 500Mhz i 128 MB RAM - wszystko chodzi zabójczo szybko, tak więc Windows XP by tylko spowolniło pracę. Nie zamierzamy nic zmieniać!
        Tym bardziej, że XP rodzi czasami kłopoty przy współpracy ze starym Novellem Netware, również cenowo - tańsze wersje XP Home mają ograniczenia - limity połaczeń w sieci lokalnej co jest bardzo denerwujące...
        • miguel1977 Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca 16.04.06, 22:14
          Mam podobnie. Windows XP Prof. nie wpuszcza na sieci więcej niż 10 użytkowników,
          a wersja Home zaledwie 5. Poza tym XP-ki nie umożliwiają udostępniania folderów
          na hasło, żrą dużo zasobów jak na uruchamiarkę programów (bo tym właśnie jest
          system operacyjny), a MS Access 97 uruchomiony na kompie z pamięcią powyżej
          512MB (XP Prof.) twierdzi, że... ma za mało pamięci. Pozdrawiam forumowicza po
          fachu.
    • Gość: Debianowiec Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 16.04.06, 12:11
      Ja cale szczescie nie mam tego problemu bo uzywam debiana, czego zycze innym
      internetowiczom:>
    • Gość: FreakyMisfit Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 16.04.06, 13:17
      To ktoś jeszcze supportuje ten badziew?
    • Gość: Qe Zapłacili za systemy i zostają ich pozbawieni IP: *.cable.satra.pl 16.04.06, 19:02
      bez rekompensaty w postaci nowych programów
    • Gość: zaorac prl a po h...! mi wsparcie techniczne? IP: *.hsd1.wa.comcast.net 16.04.06, 21:57
      jakie znowu wsparcie techniczne? w czym? windows 98 to gowno, nalezy to wyzucic
      i przejsc na xp opartym unixie ktory sie poprostu nie zawiesza. wsparcia
      techniczne mam w dupie
      • user0001 Re: a po h...! mi wsparcie techniczne? 16.04.06, 22:11
        W 100% zgadzam się, że Win98 to kiepski system. Ale są miejsca gdzie nie da się
        zainstalować nic nowszego.

        Mam w pracy kilka komputerów na których chodzi stary system księgowo-magazynowy.
        System pod Win NT/2k/XP działa około 10 razy wolniej niż pod Win98. Programiści
        którzy napisali ten system nie mają pojęcia jak to naprawić... Wdrożenie nowego
        systemu kosztuje ponad 200tys PLN

        Wsparcie techniczne o którym piszesz z takim lekceważeniem, to coś więcej niż
        tylko nic nie wiedzące panienki na infolinii robiące wszystko aby nie łączyć z
        działem technicznym. Wsparcie techniczne, to także poprawki i aktualizacje.
        Wsparcie techniczne to takeż komunikat dla twórców oprogramowania, że na dany
        system warto jeszcze pisać programy...
    • callafior No ile można wspierać antyki 16.04.06, 23:07
      i w dodatku taki chłam jak ME. Zdecydowana większość ma już XP, a niedługo
      szykuje się Vista.
    • Gość: Rebel LINUX, mity, informatycy IP: *.retsat1.com.pl 17.04.06, 07:25
      A ko powiedzial że na LINUX mają się przesiąść graficy czy muzycy wystarczy, że
      przesiada się amatorzy, szkoły, uczelnie i firmy a o już duży rynek. Popchnęłoby
      to rozwój LIN o parę lat świetlnych oraz oprogramowania do niego bez względu czy
      drogiego, darmowego czy konkurencyjnego do WIN. Aż ostatecznie zaczętoby
      produkować profesionalne programy graficzne (i pewnie zrobiłyby to te same
      firmy, które produkuję je teraz po WINa). Futurologia ale mniej więcej taką
      drogą poszedł rozwój pod WINa.

      O WinXP ma zdanie takie, że wole każdy inny system - nawet niebezpiecznego
      (zdaniem Microsoft) Win98SE. Na XP pracuje w biurze na 98SE w domu, różnica
      koolosalna. XP jest toporny, nieintuicyjny, przsycony grafiką i zawodny.
      Sądząc po zapowiedziach Vista będzie jeszcze gorsza. Gates ma niezłych grafików
      bo to jedyny element który w WIN się rozwija bo cała reszta cofnęła się o parę
      lat. Cóż Microsoft chce uderzyć w rynek kobiet, dla których pływajace ramki na
      ekranie i 16 milionów kolorów do ustawianie wystarczy do szczęścia, a to że
      system co kawałek się zawiesza i wymaga zmiany kompa to mało ważne. Tak samo
      było z XP - dziewczynki piszczały jaki on śliczny a faceci przeklinali że nie
      działa i pierwsze co likwidowali przesłodzoną babską grafikę.

      LINUX ma jeszcze jedną zaletę. Mniej wirus jest opracowanych na LINa ponieważ
      niie jest popularny. Pocieszające, ze na te kilka jest już antywirus. Co dowodzi
      mojej powyższej teorii.
      Po 11 lipca (dobrze, ze nie września ;) przesiadam się na LINa będzie to niezła
      zmiana i wreszcie jakieś wyzwanie - bo nie zamierzam barować się z instalowaniem
      "słodkiego" XP i wiecznym użeraniem z systemem. A to że połowy programów nie
      uruchomię tylko przyjdzie mi opanowywać inne wersje - no cóż w końcu całe życie
      się człowiek uczy. Mówią że przyzwyczajienie to druga ludzka natura - a ile osób
      przeszło z IE na Firefoxa czy Operę i zaczęli je rozwijać.
      • user0001 Re: LINUX, mity, informatycy 17.04.06, 10:19
        Widzę w Twojej wypowiedzi zbyt wiele "pobożnych" życzeń.

        - przesiadka amatorów na Linuksa? Nie sądzę aby to stało się w Polsce w ciągu
        najbliższych kilku lat. Tutaj dla większości domowych użytkowników windows jest
        nadal darmowy i nie zanosi się na zmiany. Windows w domu to gry, a gry to nadal
        najważniejszy powód zakupu komputera (jedyna nadzieja w rynku konsol...)

        - szkoły? szkoły są państwowe, nie słyszałem o żadnych firmach reprezentujących
        interesy twórców OpenSource (i wręczających łapówki decydentom).

        - uczelnie? Uczelnie państwowe pracują na takich samych zasadach jak szkoły
        państwowe (patrz powyżej). Uczelnie prywatne kształcą na potrzeby rynku pracy.
        Rynek potrzebuje administaratorów i programistów tworzących dla windows, a w
        mniejszym stopniu administratorów dla rozwiązań serwerowych na platformach
        *nixowych.

        - firmy. Tak tutaj jest miejsce dla Linuksa czy *BSD. Miejsce na serwerach, tam
        gdzie różnice widzą jedynie pracownicy działu IT.
        Na komputerach użytkowników nadal króluje i królować będzie MS. Nie dlatego, że
        jest lepszy, czy tańszy. Ale dlatego, że użytkownicy są do niego przyzwyczajeni.

        Ja już dziś nie mam MS Office, zamiast tego mam OpenOffice. Ale i tak do
        napisania tekstu dłuższego niż dwie strony uruchamiam LyXa i korzystam z potęgi
        LaTeXa.

        Jednak przy innych biurakach siedzą ludzie dla których kompututer nie jest
        najzwyklejszym narzędziem pracy, ale "tą przeklętą maszyną"...
        Absolwentka Historii która siedzi jako tłumaczka/sekretarka i wpada w panikę gdy
        zobaczy jakikolwiek komunikat o błędzie...
        Inżynier realizacji projektu z 25 letnim stażem któremu należalo krok po kroku
        tłumaczyć jak zaznaczyć obszar wydruku w excelu...

        Ci ludzie nauczyli się konkretnych ruchów w kilku programach. Te ruchy
        wystarczają im do codziennej pracy. Jakakolwiek zmiana funkcjonalności programów
        byłaby dla nich zbyt frustrująca... Po dwóch dniach okazałoby się, że "te nowe
        programy" zatrzymują pracę, nic nie można w nich zrobić i są w ogóle jakieś głupie.
      • frant3 Re: LINUX, mity, informatycy 17.04.06, 15:06
        Ja na pewno nie przesiądę się na Linuxa. Żeby nauczyć się obsługi tego systemu trzeba skończyć licencjat z informatyki. A podstawowej obsługi Windowsa można nauczyć się na kursie w Powiatowym Urzędzie Pracy. Słowem Windows nie ma absolutnie żadnej konkurencji. A jedyną konkurencją dla MS Windows XP jest piracki Windows XP.

        Frant
        humor, satyra, krytyka
        • user0001 Re: LINUX, mity, informatycy 17.04.06, 16:14
          Jesteś tak daleki od prawdy jak tylko się da.

          Na kursie obsługi Windowsa organizowanym przez Powiatowy urząd pracy powinni
          Ciebie nauczyć dość abyś swobodnie poruszał się w każdym nowoczesnym Graficznym
          Interface Użytkownika (GUI), niezależnie czy będzie to Windows XP, Linux/Gnome,
          Linux/KDE czy MacOSX. Wystarczy, że wykażesz się odrobiną spostrzegawczości.
          Używane metafory są bardzo do siebie podobne.

          Może zwróciłbyś uwagę, że Linux/Gnome ma inną kolejność klawiszy OK/Anuluj niż
          Windows. Może zajęło by Tobie kilka godzin przyzwyczajenie się do innych ikonek,
          nieco innego układu menu w popularnych programach. Może menu Aplikacje w lewym
          górnym rogu ekranu było by trochę inne niż przycisk Start w lewym dolnym...
          potrzebował byś kilku godzin aby zapamiętać, że program pocztowy nazywa się
          Evolution lub KMail.

          Dopóki nie nauczysz się na pamięć ruchów, dopóki nie zatracisz zdolności
          czytania ze zrozumieniem, nauczenie się używania Linuksa nie będzie trudne.

          Podkreślam, używania... Instalacja systemu zawsze wymaga by administrator
          wiedział co chce uzyskać, niezależnie od tego czy instaluje Windowsa, Linuksa
          czy OpenBSD.

        • Gość: dos Re: LINUX, mity, informatycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 18:17
          W wieku 12 lat śmigałem na Linuxie... Kompilowałem programy, sterowniki,
          nanosiłem łaty na kernela... Teraz mam 14 lat i jestem zadowolony :P Linuxa
          uczyłem się jakieś... 2 tygodnie z książką (za 10 złotych :P), a potem sam
          "wgłębiałem" się w jego tajemnice... takie trudne? nie :P
    • Gość: swinks_UK Vista JUŻ JEST katastrofą (ta 5308) IP: *.server.ntli.net 17.04.06, 12:13
      Mam na jednym z kompów Vistę 5308 64-bit. Piękna porażka w sprawie instalacji
      hardware'u (wciąż poszukuję niektórych driverów i softu, który "zaakceptuje
      system). Problem ze sprzętem ASUSA, ATI i Nvidii. Nie wierzę by wyrobili się do
      2007. Sama Vista posiada aplikacje będące spyware (np. p2p) (wysyła do
      Microsoftu wszelkie dane, łacznie z sekwencjami z klawiatury), o ile XP był
      pozornie "anonimowym" systemem to z Vistą bez pakiety cracków i odinstalowania
      sporej liczby aplikacji nie pojedziesz. A już szczególnie aplikacje p2p - to
      jakiś żart...
      No i sam system ma drobne kłopoty ze stabilnością jak pracuje off-line. Ciągle
      coś się odwołuje do online'a i potem się wywala. Ktoś kto nie ma broadbandu
      niech lepiej sobie póki co odpuści.
      • xiv Re: Vista JUŻ JEST katastrofą (ta 5308) 17.04.06, 13:26

        Vista jest produktem beta więc problem z driverami jest do przewidzenia.

        Ja mam problem z Win x64 (od roku na rynku) - bardzo szybko i bezproblemowo sie
        zainstalowal (szybciej niz x32) ale nijak nie moglem zainstalowac "dzwięku" :/
    • Gość: Mac user Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.admin.local / 193.203.83.* 17.04.06, 16:25
      Vista bedzie porazka, bo MS chce na sile zrobic z niej cos na ksztalt MacOS X, a
      to sie nigdy nie uda, bo Mac OS X jest tylko jeden jedyny i to co do tej pory
      widzialem w przypadku visty bedzie tylko podrobka :(

      • Gość: p2p Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.acn.waw.pl 17.04.06, 22:57
        Podziekuj Xeroxowi bo gdyby nie on to nie byloby zadnego MacOSa.
    • Gość: linux user Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.admin.local / 193.203.83.* 17.04.06, 16:32
      Powiem tak:

      moze i faktycznie uplynie duzo wody zanim linux bedzie rownie funkcjonalny co
      windows i zanim producenci softu zaczna go dostrzegac (mowie o duzych producentach).

      Ale jest tez swiatelko w tunelu :)

      Pracuje w duzej angielskiej firmie produkujacej efekty CGI do filmow i reklam, i
      co? do wszystkiego uzywa sie tu linuksa, nawet do renderowania grafiki 3D oraz
      do postprodukcji. nawet do edycji 3D uzywa sie linuxa i odpowiedniego softu (w
      tym przypadku maya), oprocz tego jest troche macow.

      co ciekawe: mozna photoshopa uzywac pod linuxem (chodzi po wine calkiem niezle)
      bo nasi artysci od tekstur tak wlasnie pracuja i nikt nie narzeka i nie jeczy
      dajcie mi windowsa... :)

      pozdro
    • Gość: c-nik I bardzo dobrze ! Dosyc zludzen o wsparciu ! IP: 82.139.44.* 17.04.06, 19:08
      ;-))
      • Gość: nek-ko A właściwie o co tyle krzyku? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.04.06, 19:44
        Śmieszy mnie ten cały szum: Od ponad 10 lat siedzę na różnych windowsach i ani
        razu nie skorzystałam z tzw.wsparcia technicznego. A użytkownicy 98 i ME z
        pewnością nie zamienią się na Vistę - po prostu musieliby wymienić komputery.
        • Gość: marcin Re: A właściwie o co tyle krzyku? IP: *.fortes.pl 17.04.06, 20:14
          To że ty nie używasz wsparcia technicznego to nie znaczy że nikt go nie używa.
          Wsparcie jest bardzo często używane w firmach. A ogłoszenie nie dotyczy tylko
          samego supportu ale także zaprzestania wydawania łatek na te systemy (co i tak
          juz nic nie zmieni .... bo nigdy się win 98 nie dało używać)
    • Gość: derr Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca IP: *.chello.pl 17.04.06, 20:45
      moja dewiza odnośnie softwaru: być zawsze o krok do tyłu. sprawdza się!
      • robpaine Re: Windows 98 i ME: wsparcie tylko do lipca 18.04.06, 14:30
        Panowie

        Czy mozecie wrzucic linka ze strony microsoftu z tą informacją? Jakoś nie moge
        znalezc tej informacji na ich stronie.
        dzieki z góry
Pełna wersja