hanamizuki
19.04.06, 19:55
...Mam takie właśnie wrażenie. Do niedawna e-mail to był środek komunikacji,
na którym można było polegać - wiadomo, że na pewno dojdzie (poza wyjątkowymi
przypadkami), do tego - dojdzie błyskawicznie. A teraz?? Piszę to, bo jestem
wściekła - średnio nie dochodzą dwa, trzy maile na 10 (co jest o wiele za
dużo). Korzystałam już z różnych serwerów pocztowych i niestety, nie ma
żadnego naprawdę pewnego!! I nie dlatego, że to bezpłatne konta. Notorycznie
wraca mi korespondencja do różnych firm - które z reguły mają swoje serwery
(albo dostaję komunikat, że mój mail zostanie dostarczony z opóźnieniem...).
Rekord był chyba, jak mail doszedł po sześciu dniach (właśnie dziś mi się to
zdarzyło). Z tego powodu straciłam możliwość pracy (bo odpowiedź na zlecenie
dotarła do adresata "za późno", grrr!). Czy poczta elektroniczna zaczyna
dopasowywać się do "standardów" Poczty Polskiej???