Gość: tomeki
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
31.01.03, 13:36
Nieswiadomie (kumpel podeslal mi materialy) umiescilem na swojej stronie
materialy nalezace do serwisu z domeny PL.Byl to tekst.
Wczoraj dostalem maila ze to kopia i pytanie skad to mam.Poszukalem w
internecie i rzeczywiscie jest to plagiat.Kumpel byl wirtualny - znamy sie
tylko z internetu wiec nie moge miec do niego pretensji.
Teksty usunalem jednak wlasciciel serwisu nazwal mnie zlodziejem dorobku
naukowego i chce pozwac mnie do sadu.Czy to juz moj koniec?
Jak wyglada moja sytuacja prawna?Piszcie bo troche spekalem.
Jako nieswiadomy debil wszystkie maile podpisywalem
imieniem,nazwiskiem,tel.kom.