Co z tą e-Polską?

    • kapitan_stopczyk Problem tkwi w prymitywnej mentalności Polaków. 19.08.06, 07:29
      To nie jest wyłącznie problem urzędów, to problem ludzi, którzy nie dorośli do
      internetu.
      Na zjawisko można spojrzeć jeszcze szerzej - czyli POWSZECHNY tumiwisizm,
      olewanie wszystkiego i wszystkich, nieodpowiedzalność, niesłowność,
      niepunktualność i tak dalej.

      Taki jest ten naród, a nie tylko urzędnicy.

      Spróbujcie z kimkolwiek coś uzgodnić, dogadać, ustalić.
      W 9 przypadkach na 10 osoba ta albo zapomni o umowie, albo się spóźni, albo w
      ogóle się nie odezwie.

      I to w życiu realnym a nie wirtualnie!!!

      Coż to jest poczta internetowa?

      To cos takiego co można zbyć JEDNYM KLIKNIECIEM i NIE MA PROBLEMU!!!!
      Wiedzą o tym ludzie usiłujący załatwiać coś przez internet, np. właściciele
      sklepów internetowych. Najpierw jest rozmowa z potencjalnym klientem, potem
      wysłanie oferty, a potem...... CISZA!!!!!!
      Naprawdę niewielu ludzi stać na to, żeby kliknąć opcję: "odpowiedz" i
      napisać "dziękuję za ofertę, nie jestem zainteresowany".

      W 99 przypadkach na 100 odpowiedzią będzie BRAK ODPOWIEDZI.

      Dlaczego tak jest?
      Jak wyżej: nieodpowiedzialność, olewactwo, odruchowa pogarda dla wszystkich
      wokół - czyli cechy powszechne wśród Polaków.
      A internet dając poczucie anonimowości (złudne jak wiadomo) tylko jeszcze
      wyciąga te negatywne cechy ludzi na zewnątrz.

      Napiszcie zapytanie do jakiejś firmy, do urzedu, do ludzi prywatnie - nie
      doczekacie się odpowiedzi.
      A tam gdzie potrzebna jest jakaś decyzja - decydent jest nieosiągalny
      czyli "właśnie wyszedł", "jeszcze nie przyszedł", "nie ma go" - słowem -
      wszystkie możliwe sztuczki, byle tylko jednoznacznie nie odpowiedzieć TAK lub
      NIE.

      Może następne pokolenie będzie inne.
      Na razie internet to jest taka zabawka służąca do ściągania zdjęć nagich
      kobiet.
      Na poważny biznes trzeba jeszcze poczekać. I to chyba dość długo.
    • patman Internet jest sprzeczny z polską tradycją 19.08.06, 08:25
      My nie lubimy nowoczesności, wszelki postęp jest szkodliwy, musimy wrócić do korzeni. Takich głupot się zachciewa jak internet, żeby pornografię oglądać. Na trzy zdrowaśki do pieca z internautami.
      • kapitan_stopczyk Internet jest narzędziem szatana. 19.08.06, 08:36
        Minister Giertych już tam myśli jak to narzędzie zablokować, a może i nawet je
        usunąc z naszej miłującej wartości ojczyzny...........
    • ququ777 >>>>>>>>>>>>>> 19.08.06, 10:05
      Jak na razie to u nas zmieniaja sie tylko nazwy urzedow, ministerstw, a nie
      idzie za tym odpowiednie uaktualnienie. Prosty przyklad: Ministerstwo Nauki i
      Szkolnictwa Wyzszego ma adres internetowy: WWW.MNII.GOV.PL !!! To jest
      spuscizna po poprzednim Ministerstwie Nauki i Informatyzacji. NO q-u-r-w-a ja
      sie pytam, po jaki ch-u-j zmieniac nazwy ministerstw, skoro to nic nie da...No
      i na dodatek w ramach BIP laduje sie inna strona ministerstwa niz gdy
      bezposrednio wpisze sie www.mnii.gov.pl. No kuriozum, jakiego np. w NImeczech
      ciezko spotkac. Tam wszystkie nazwy ministersw sa ujednolicone i nie zmieniaja
      sie niezaleznie od tego, kto sprawuje wladze...Ale u nas musza zmienic i juz
      poczuje sie taki minister lepiej...A ze obywatel ma sieczke z mozgu? Walic to!-
      pomysli urzedowy biurwas
      • Gość: grzechotnik_bis Re: >>>>>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 10:33
        ale dzisiaj na stronie www.bip.pl/ znajduje się wersja demo. Przy każdym
        odsyłaczu i linku istnieje dopisek demo. To chyba najdroższe demo świata.
    • olias a co w tym dziwnego? 19.08.06, 10:50
      jeśli szef gabinetu premiera, niejaka jakubowska publicznie przyznaje się że
      umie włączyć komputer? to czego oczekiwać od ludzi "na stanowiskach", oni są od
      piastowania urzędu, nie od znajomości czegokolwiek.
      I tak jest wszędzie. Informatyzacja, czy prościej komp nie dotarł do
      świoadomości prezesów, urzędników administracji, samorządowców. Oni wszyscy
      mają inne "zdolności". szczytem ich możliwości jest wysyłanie i odbieranie e-
      maili.
      • Gość: Diva Re: a co w tym dziwnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:45
        Czego Ty oczekujesz od urzedasa?Ze napisze skrypt albo jakies procedury w
        dowolnym jezyku programowania wysokiego pozomu ?;))Oni raczej powinni wystepowac
        w sporcie w dyscyplinach: sprtint do kibla po kawie albo sztafeta "podaj dalej
        papierek" !!
    • Gość: PoloniaWyrodnaMac Polska to raczej caly kraj wirtualny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:41
      Nie macie takiego wrazenia?? Wszyscy mowia jak ma byc, jak powinno i jak bedzie
      w swietlanej przyszlosci, a jak jest to kazdy doswiadcza codziennie na wlasnej
      skorze:(
    • sekwana2005 E... polska... 19.08.06, 11:43
      W tym tygodniu chcialem zajrzeć na strone ministerstwa gospodarki morskiej - by
      czegoś poszukać o stosunku do naszych plag egipskich, suszy i powodzi. Od
      kazdej strony (przodu i tyłu) otwierając, ciagle lądowałem na portalu
      Ministerstwa Gospodarki (tak czy owak/zawsze Nowak). Więc chyba ten młody
      człowiek, któremu wymyslono ministerstwo do internetu ma stosunek seksualny i
      wszystko piep..y, od przodu i tyłu.
      Pisząc przewodnik turystyczny bylem tak upierdliwym maniakiem, iż zajrzałem w
      pewnym województwie (nie mającym swojej strony o turystyce) na serwisy
      wszystkich powiatów, miast i gmin. Przygoda niebanalna - szczególnie gdy po raz
      173 czytałem "nasza gmina jest wyjątkowa, oferując wodę czystą i trawę
      zieloną". Choć pono trawożercy rzadko jeszcze z internetu korzystają.
      Jakiś oficjalny serwis jakieś mieściny na prawie setce stron opisał wszystkie
      kościoły a w nich ołtarze, także nie istniejące od setek lat. Zaś swietny opis
      prawdziwych atrakcji znalazłem na stronie miejscowej parafii.
      Dostaję drgawek słysząc iż planowane są kolejne szkolenia na temat szkoleń na
      temat internetu dla e-Polski...
      Za to z absolutnym niezrozumieniem spotkała się propozycja profesjonalnej oceny
      stron już istniejących z przygotowaniem rad, jak je poprawiać
      Gdy proponowałem pomoc przynajmniej w szybkim ulinkowieniu, pokrossowaniu
      istniejących serwisów usłyszałem "po co? po wyborach ogłosimy przetarg na nowe
      strony"
      Ale "wicie, rozumicie" już się przyzwyczaiłem. Kiedyś za folder który pisałem 4
      miesiące dostałem mniejsze honoraium, niz "kieszonkowe" urzednika, który ten
      folder zawoził na jakies zagraniczne targi...
    • sekwana2005 gminne spamy 19.08.06, 11:46
      Także PAP ma całkiem przyzwoity serwis samorządowy dla gmin, miast i powiatów
      Chyba, że skasowano go ostatnio...
Pełna wersja