blq
03.10.06, 01:34
ech.
"Obecnie, jak wynika z badań, tylko co dziesiąty użytkownik komórki używa jej
czasem do przeglądania stron internetowych." - po porostu niektorzy nie
potrzebują, inni nie potrafią, a reszta ma za słabe telefony, nawet na witrynę
.mobi. Ktoś to uruchomi na telefonie bez GPRS? (pytanie retoryczne)
"Czy wprowadzenie .mobi rzeczywiście spowoduje przełom w komórkowym surfowaniu
po sieci?" - nie spowoduje. Przy całej mojej sympatii dla Irlandii.
"Załadowanie takiej witryny na komórkę będzie kosztować około 20 centów, tyle
co wysłanie SMS-a" - autor mógł darować ten fragment. Kto w Polsce płaci
60groszy za sms? A może 80, jeśli chodziło o EUROcenty?
Zza grobu wraca idea WAPu, czyli internetu dla ubogich. Tym razem - ubogich w
małe wyświetlacze. Nie wiem, może to dobre rozwiązanie dla nokiarzy spod znaku
tanich nokii i innego szmelcu z pseudowyswietlaczami i pseudoprocesorami. Na
normalnych telefonach z Operą strony ładują się całkiem dobrze; Na smartfonach
tym bardziej. A zanim .mobi zdobędzie popularność, standartem stanie się
rozdziałka ekranu 640*480 (kwestia 2-3 lat) i .mobi będzie anachronizmem.