"Straszny" marketing dziecięcy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:58
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: prpr Re: "Straszny" marketing dziecięcy IP: *.biznespolska.pl 08.11.06, 13:11
      Co jest sk....wem? Reklamowanie produktów dla dzieci? A dlaczego?
      • Gość: hit Re: "Straszny" marketing dziecięcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:19
        Stosowanie technik marketingowych wobec dzieci. Przeczytaj z 10 razy jeszcze
        artykul to zalapiesz o co biega autorowi posta bo widze, ze nie "kumasz" :)
        • kontonaspam Re: "Straszny" marketing dziecięcy 08.11.06, 13:37
          A kogo to obchodzi? Temat jest niemodny, więc nikt go niepodejmie.
          Nikt na tym nie zarobi, że się utnie perfidne reklamy, więc temat
          jest nieistotny. Taką mamy rzeczywistość. A jak już ktoś się tym
          zajmie, to go zakrzyczą tłumy wyzywające od lewaków i komuchów.
          • chudymisio Dzieci są sprytniejsze, niż myślicie 08.11.06, 17:44
            Dzieciaki bardzo szybko uczą się, że to co w reklamie to fikcja. Im więcej
            reklam oglądają, tym mniej im wierzą. Tak samo, jak dorośli.

            Pamiętacie co się działo po '89? Pełno reklam i wszyscy się zachwycali
            produktami. Dzisiaj, żeby reklama osiągała sukces marketingowcy muszą się
            wspinać na wyżyny swoich możliwości. A słaby produkt i tak w końcu przepada
            (patrz: niektóre mocno promowane produkty microsoftu).


            > jest nieistotny. Taką mamy rzeczywistość. A jak już ktoś się tym
            > zajmie, to go zakrzyczą tłumy wyzywające od lewaków i komuchów.

            A zjawisko opisane powyżej to jest psychoza. Ale ja bym się nie martwił, bo tak
            jak nie wierzymy natrętnym reklamom, tak tych od "semantycznych nadużyć, Żydów i
            cyklistów" już nikt nie słucha. Jedni szybciej, inni wolniej, ale wszyscy się
            uczymy. A dzieciaki uczą się nieraz nadspodziewanie szybko.
      • wulgarny_nick codziennie budzimy sie z reka w jakims nocniku 08.11.06, 13:53
        i zdaje sie przyzwyczailismy sie do tego, warto jednak zastanowic sie jakie
        skutki beda mialy reklamy adresowane do dzieci na ksztalt przyszlego spoleczenstwa.
      • Gość: radek Re: "Straszny" marketing dziecięcy IP: *.mybigcity.net 08.11.06, 20:09
        A moze by tak rodzice zaczeli filtrowac to, co dzieci ogladaja?
        Zawsze mozna nagrac program i wyciac z niego reklamy.... (wiem, ze to utopia)

        P.S.
        Marze o tym, aby choc raz w roku przejsc sie po miescie bez ogladania reklam.
        Nie wiem jak Wam, ale wydaje mi sie ze w Najśw. Rzeczpospolitej jest ich
        wyjątkowo dużo (porownanie: Anglia, Francja, Ukraina)
    • onan_barbazynca Re: "Straszny" marketing dziecięcy 08.11.06, 13:36
      Nie wiem co jest groźniejsze pedofilia czy pranie mózgów dzieciom. Pedofilia to
      margines, a firmy marketingowe robią z waszych dzieci zombie praktycznie 24h/dobę.
      • kontonaspam Re: "Straszny" marketing dziecięcy 08.11.06, 13:38
        Najwyżej 16, 8h na dobę dzieci powinny spać ;)
        • onan_barbazynca Re: "Straszny" marketing dziecięcy 08.11.06, 13:41
          :D
          Ale śpią w śpioszkach/piżamkach w troskliwe misie, boba budowniczego
          Pokój jest wytapetowany postaciami z filmów, a zabawki to też najmodniejsze gadżety.
    • bs_1976 Re: "Straszny" marketing dziecięcy 08.11.06, 14:14
      Zarowno pan Maj jak i reszta kierownictwa OS3 guzik wie o dzieciach bo ich nie
      ma. Serwis Pysia jest modelowym przykladem serwisu niedostosowanego do potrzeb
      dzieci (zreszta 95% polskich serwisow tego typu nie jest).
      • Gość: Przemek Re: "Straszny" marketing dziecięcy IP: *.crowley.pl 08.11.06, 14:31
        Proponuję wszystkim, któzy nie widzą tu niczego zdrożnego przemóc się i obejrzeć
        w niedzielę rano Teleranek na TVP1. Uroczy ten program składa się mianowicie z
        kilku występujących naprzemiennie modułów (np. A, B, C). Godzina trwania
        programu wygląda tak: A1, B1, C1, A2, B2, C2, A3, B3, C3. KAŻDE przejście między
        modułami jest traktowane jak przerwa miedzy programami, więc wchodzą tam
        reklamy. Głównie te skierowane do dzieci. W ciągu 60 minut są przynajmniej 3
        przerwy na reklamy. Według mojej wiedzy jest to jedyny przypadek, kiedy
        telewizja publiczna emituje reklamy w trakcie programu. Brak mi słów.
        • Gość: coldcat Re: "Straszny" marketing dziecięcy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.06, 15:11
          Widzę, że nie tylko mnie to wkurza!! Pal licho gdybyż to jeszcze bylo w jakies komercyjnej telewizji. Ale to przeciez nasza najświętsza misyjna TVP1!
          Przeładowanie raklamami jest takie, że nie powstydziłby się tego Polsat czy TVN.
          A ja chcialbym, żeby moja córka mogla obejrzeć Weterynarza Freda, a sam jeszcze mogl sobie pospac w niedzielny ranek nie rzucając sie co chwila do pilota, zeby wyłączyć telewizor :/

          Jarek
        • bs_1976 Re: "Straszny" marketing dziecięcy 08.11.06, 16:00
          A to sie porobilo troche po tym jak nastal nowy prezes TVP z nadania
          "prorodzinnego" PiS'u. Co nie zmienia faktu, ze jest to skandaliczne... Juz nie
          wspomne o zwiekszaniu liczby decybeli przy nadawaniu reklam, ktora w telewizji
          publicznej jest bardzo wysoka mimo iz kiedys strasznie sie bronili, ze oni tego
          nie stosuja (IMHO w innych stacjach az takiego zwiekszenia liczby decybeli nie ma).
    • mdzj Re: "Straszny" marketing dziecięcy 08.11.06, 14:28

      > Zwyczajne s...syństwo.

      Nic dodać.. nic ująć.

      W agresywnym marketingu celuje zwłaszcza "publiczna" i "misyjna" TVP.
      Wystarczy spojrzeć na poranny blok programów dla dzieci. Programy dziecięce
      trwające po 10..15..20 min są poprzedzielane niewiele krótszymi blokami
      reklamowymi. Kilkuletnie dziecko nie jest w stanie samodzielnie odróżnić
      weterynarza Freda czy Teletubisiów od postaci uwijajacych się w nachalnej
      reklamie chipsów czy tym podobnych "dobrodziejstw". Dla niego reklama jest
      równie atrakcyjna jak wartościowy program. A nawet bardziej, ze względu na dużą
      dynamikę i galopujący montaż nie skłaniający do zrozumienia treści przekazu.

      Włożyliśmy sporo pracy, żeby nauczyć córkę odróżniania reklam i uczulić ją na
      faktyczny cel takiego przekazu. Mam nadzieję, że skutecznie. Niemniej za każdym
      razem gdy spojrzę na program TVP w pasmie dziecięcym wzbiera we mnie chęć
      zaorania tego całego bu$%#%! wraz z odnośną ustawą i abonamentem.
      • Gość: IGGU Re: "Straszny" marketing dziecięcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 14:56
        Zgadzam się w całej rozciągłości. My też musimy tłumaczyć naszej córce, że to
        co jest pokazywane w reklamach często nie pokrywa się z rzeczywistością i
        większość wspaniale animowanych zabawek to po otwarciu pudełka plastikowa
        tandeta. Siła sugestii reklam dla dziaci jest ogromna i trzeba uważać co
        dziecko ogląda i czy rozumie przekaz.
    • Gość: Simba "Straszny" marketing dziecięcy IP: 205.156.117.* 08.11.06, 14:40
      hieny z $$ w oczach i tyle
      • lucusia3 Re: "Straszny" marketing dziecięcy 08.11.06, 15:00
        Reklamy dla dzieci były, są i będą. My możemy się burzyć, a i tak panowie puszczą przed bajka to co chcą. Naszym zadaniem jest wytłumaczyć dziecku, że to jest nieprawda co widzimy. Lalka nie będzie tańczyć, samochód sam nie będzie jeździł, a chipsy nie zrobią imprezy i nie sprowadzą przyjaciół. Nie jest to proste, ale się da.Jest jeszcze jedno dobre wyjście - jak najczęściej wyłączać telewizor, coś w zamian za to proponując (nie mówie o sprzątaniu pokoju).
        • Gość: gg Re: "Straszny" marketing dziecięcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 23:22
          zadnych reklam dla dzieci - to sa reklamy skierowane do doroslych (dzieci nie
          maja pieniedzy) ale przeciez moga poprzez swoje "ja chce" wesprzec caly ten
          marketring - czy tego nie widzicie???? to hipokryzja w najgorszym wydaniu
    • diopsyd1 Marketing w ogole... 08.11.06, 20:07
      ... nie tylko reklama skierowana do dzieci. Czlowiek dorosly, choc nieswiadomie
      tez wpada zasadzki, ktore ci delikwenci zastawiaja na kazdym kroku.
      Na pierwszym wykladzie z marketingu sprzedano definicje:
      "Marketing jest to zespol dzialan, zmierzajacych do zaspokojenia potrzeb
      konsumenta". Nie wiem, czy wymyslili to dla jaj czy tez aby miec spokojniejsze
      sumienia.

      Ja bym podal inna definicje: "Marketing - zespol dzialan wykorzystujacych
      wiedze na temat slabosci konsumenta, prowadzonych w celu przepompowania
      pieniedzy z jego kieszeni do kasy korporacji".

      Jak oni moga patrzec w lustro...
      • Gość: ant popieram, masz słusznosc ! n/t IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.06, 21:08
      • Gość: feliX Re: Marketing w ogole... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 01:03
        przekupka na targu wrzeszcząca "taaaanie pomidory, świeeeeże pomidory!" też nie
        powinna patrzeć w lustro? nawet jeżeli jest młoda i ładna?
    • Gość: krytyk DURNY artykuł - ciekawe ile OS3 zaplacilo ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 22:25
      Cały artykuł poświęcony cytowaniu jakiegoś Marcina Maja i OS3 co chwila co z
      artykułu wynika ...>??? ze są tylko dwa serwisy www danonki i pysio >?>??
      ciekawe ile ta firma zaplacila zeby sie znalezc w gazecie a nazwisko Maj bylo
      wymieniane w co drugim zdaniu ... ŻENADA
    • Gość: tp Takie życie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 23:44
      Ale chwali się jedno - że OS3 to firma z Rybnika.
      Szkoda, że z Rydułtów nie ma takiej firmy.
      A wracając do marketingu dziecięcego. Tu wielka rola rodziców, żeby odpowiednio
      dawkować dostęp do komputera i internetu. Niech grają sobie w te pysie i zozole,
      ale z rodzicami bawią się przy tym lepiej.

      www.rydultowy.eu
      www.mojemiasto.net.pl
    • apf Strona Pysia jest obrzydliwa 09.11.06, 08:59
      Artykuł jest przypadkową promocją obrzydliwej strony pysio.pl - jeśli promocja
      pysiów będzie wzorowana na strategii wykorzystanej przy promocji B-damenów -
      teraz będzie promowany klub pysia.

      Strategia ta opiera się na wykorzystaniu psychologicznych aspektów uzależnienia
      od środka (produktu, posiadania produktu).

      W przypadku B-damenów obserwowałem u 10 letniego syna nieodpartą chęć posiadania
      wielu tych idiotycznych zabawek.
      • Gość: ella Re: Strona Pysia jest obrzydliwa IP: 83.238.72.* 09.11.06, 14:43
        A moze by tak zajac się dziećmi zamiast sadzać przed komputerem czy telewizorem
        w najmłodszych latach?
        Potem , kiedy są starsze już można wytłumaczyć dzieciom, o co chodzi w reklamie.
        Ale sadzać dziecko przed tv w wieku 3 lat na pastwę teletubisiów?
        Można też kupić im zestaw bajek na dvd, bez reklam.
        Można wreszcie powiedzieć NIE! dgy dziecko krzyczy "ja chce!"
        • nessie-jp Re: Strona Pysia jest obrzydliwa 09.11.06, 16:41
          Możesz się zajmować do upojenia, a potem dziecko idzie do przedszkola i:
          1) Czuje się poszkodowane, bo nie ma takich zabawek z reklam, jak wszyscy koledzy
          2) Czuje się gorsze, bo nie wie, o co chodzi w reklamach, o których mówią koledzy
          3) Czuje, że rodzice go nie kochają, bo zabraniają mu być częścią tej grupy
          przedszkolaków, z którą ono się identyfikuje - tej mającej zabawki z reklam i
          mówiącej sloganami z reklam.

          Marketing skierowany na dzieci to nie marketing skierowany DO dzieci. To
          marketing drenujący kieszenie rodziców i odbierający im wybór. W wielu
          cywilizowanych krajach reklamy skłaniające dziecko do "nabycia" czegoś są
          zabronione. Reklamować można, owszem, ale kierując przekaz do dorosłego ("kup
          pan dziecku cukierka"). I to nie w porze dobranocki ani teleranka.
          • apf Re: Strona Pysia jest obrzydliwa 13.11.06, 10:58
            Niestety masz 100% racji, przeżyłem różne "mody" na zabawki związane z nachalnym
            marketingiem: pokemony, digimony, karty DuelMasters, itd - i kupowałem te
            wszystkie zabawki właśnie dlatego by syn nie czuł się gorszy
    • Gość: Wojtek Reklamy w programach dla dzieci w TVP IP: 81.210.25.* 22.11.06, 09:20
      Nie jestem wielkim zwolennikiem telewizji i nie pozwalam dziecku spędzać zbyt
      wiele czasu przed ekranem. Zakładam jednak, że maluch może zobaczyć Dobranockę
      lub Teleranek.

      Niestety - ilość, częstotliwość i łączny czas reklam, którymi najmłodsi i
      bezbronni są bombardowani w czasie programów dla nich przeznaczonych są
      przerażające. Reklam jest o wiele więcej niż w przypadku programów dla
      dorosłych! (patrz niżej: ramówka TVP)

      Dla przykładu: poranny program niedzielny TVP1 sztucznie podzielono np.
      na "bloki" trwające czasem np. 5 - 10 minut, a pomiędzy nimi lecą serie reklam
      po np. 3 minuty. To o wiele gorzej niż w przypadku programu dla dorosłych.
      Owszem, być może z punktu widzenia jakiegoś "prawa" telewizyjnego nie przerywa
      się owych króciutkich programików więc jest ok, ale to jest przecież trik taki
      jak w przypadku podziału Wiadomości, Sportu i Pogody i reklam pomiędzy nimi.
      Tam jednak mamy do czynienia z widzem dorosłym, który może dokonać wyboru...

      Dlaczego nie możemy, wzorem innych krajów, np. Szwecji pozwolić dzieciom w
      spokoju obejrzeć bajkę lub pouczający program typu Domisie ? Dlaczego pozwalamy
      na to, żeby zatruwano im mózgi papką, której fałszywość trudno nawet dziecku
      wytłumaczyć ?

      Osobiście nie akceptuję takiego traktowania dzieci i będę próbował zrobić coś
      dla ograniczenia zjawiska. Nie chcę i nie mogę pozostać obojętny!

      Mój prawie 4-letni syn dziwi się, dlaczego oglądając razem z nim Teleranek lub
      Dobranockę wyłączam co chwilę pilotem dzwięk przy reklamach, zmieniam kanał lub
      wyłączam telewizor. Muszę mu tłumaczyć, że reklamy to kłamstwa mówione po to,
      aby coś kupić. Pokazuję mu więc, że świat dorosłych to świat kłamstwa. A
      chciałbym mówić, że to piękny świat...

      Wojtek

      Przykład programu TVP1 na najbliższą niedzielę, 26.11.2006
      (program.tvp.pl/1,6,000001.html)
      Blok 3 godzin 20min jest podzielony na 17 części !!! , pomiędzy którymi
      nadawane są reklamy.

      08:00
      Strażacy
      /stereo/
      /dozwolone od lat 7/

      08:15
      Studio Teleranka
      /dozwolone od lat 7/

      08:20
      Weterynarz Fred - Kolumb rusza w drogę, serial animowany Wielka Brytania 2000
      /stereo/
      /bez ograniczeń wiekowych/

      08:35
      Studio Teleranka
      /dozwolone od lat 7/

      08:40
      Domisie - Czarodziejskie słówka, program dla dzieci 2006
      /bez ograniczeń wiekowych/

      09:10
      Lippy and Messy - odc. 35
      /stereo/
      /bez ograniczeń wiekowych/

      09:15
      Teleranek - magazyn
      /dozwolone od lat 7/

      09:35
      Studio Teleranka
      /program na żywo/
      /dozwolone od lat 7/

      09:40
      Królestwo Maciusia


      10:00
      Studio Teleranka
      /program na żywo/
      /dozwolone od lat 7/

      10:10
      Królestwo Maciusia


      10:20
      Studio Teleranka
      /program na żywo/
      /dozwolone od lat 7/

      10:25
      Dzieci świata - Zatańczmy - Niurvys na Kubie, cykl dokumentalny Francja 2000;
      reż.: Stephane Alexandresco
      /bez ograniczeń wiekowych/

      10:40
      Studio Teleranka
      /program na żywo/
      /dozwolone od lat 7/

      10:50
      Ania z Zielonego Wzgórza - Znikające kieszonkowe, serial animowany Kanada 2000
      /stereo/
      /dozwolone od lat 7/

      11:15
      Studio Teleranka
      /program na żywo/
      /dozwolone od lat 7/

      11:20
      Awantura o Basię - odc. 11 - Awantura jedenasta, czyli rzecz o metodzie
      leczenia sercem, serial TVP 1996
      /dozwolone od lat 7/
Pełna wersja