Gość: Bugi
IP: *.crowley.pl
05.12.06, 21:23
Gdyby autor pokusił się o szersze zbadanie tematu wiedziałby, że
Blizzard(firma, która popełniła World of Warcraft) aktywnie walczy z
jakimikolwiek przejawami handlu przedmiotami/pieniędzmi/postaciami z gry.
Zauważył by również, że prawdziwy gracz nigdy nie potraktuje swojej postaci,
którą dgrywa w grze RPG jako "własności materialnej". Rozumiem, że regulacje
prawne tego typu są potrzebne(przynajmniej z punktu widzenia rządów państw),
ale tylko tam gdzie wirtualne przedmioty wolno obracać na realnych rynkach.
Dlatego uważam, że lepszym przykładem do tego artykułu było by Second Life niż
World of Warcraft.