kara za sciaganie

10.12.06, 00:24
Mieszkam od niedawna w niemczech i dostalem kare 400euro za sciaganie z
netu.Dostalem list w ktorym punkt po punkcie bylo wypisane jaka piosenka
kiedy itd.Napisane tez bylo ze jak nastepnym razem mnie zlapia to bede musial
zaplacic 5000 euro.Podobno kare dostalem za to ze udostepnilem a nie za to ze
sciagnalem.Czy komus sie to juz zdazalo?
moga teraz do mnie do chaty wjechac?
opiszcie swoje doswiadczenia i to co wiecie na ten temat.
Juz nie udostepniam
    • Gość: Hopsiup Re: kara za sciaganie IP: *.chello.pl 10.12.06, 00:35
      Oj, coś chyba bajerujesz:-)))Nie chce mi się wierzyć,ale może dlatego,że
      mieszkam w Polsce,a nie w Niemczech.
      • wissenwertes Jescze takiej sciemy to nie slyszalem! 11.12.06, 18:48
        Do tej pory nikt nie ma prawa w Niemczech do sprawdzania tego co ty robisz w
        sieci. Jedyna ewentualnosc, ze zapisales sie nazwiskiem itd. w jakiejs
        nielegalnej firmie sprzedajacej nie swoje piosenki jako mp3. Inaczej jest to
        niemozliwe.
    • Gość: teraz juz czysty Re: kara za sciaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 03:02
      To wazna wiadomosc - podaj dalej !

      Ja tez ssalem z sieci jak glupi. Codziennie kilka filmikow, kilkanascie plytek,
      gry dla ziomkow z podworka, warezy itp. Palilo sie setki plytek miesiecznie. Az,
      pewnego dnia wpadla kontrol. Wzieli mojego kompa a mnie na komende. To byly
      chlopaki z Wroclawia ze spec jednostki. Wszystko mieli wypisane na kartce. Kazdy
      program i film a kolo niego cena. i wyszlo ze 80 kola papierow. Chcialem
      protestowac, wolac adwokata ale tylko mi wyplacili kilka bialych na plery, to
      juz zmieklem. Wszystkich ziomkow sprzedalem i poszlem na ugode. Inaczej mialbym
      juz sanki i bym nie wyszedl z pudla. No ale sie udalo. Jeszcze ze 3-4 lata bede
      splacal raty panom z Zaixu. Teraz tez sie nawrocilem i sam troche tropie tych
      leszczy co ssa z internetu. Za kazdego zlapanego odpisuja mi 500 zeta z dlugu
      dla zaixu.
      Pamietajcie moja historie. Nie sciagajcie nielegali, bo i tak was zlapia.
      Kupujcie wszystko w sklepach i z hologramami.
      • konrad.w6 Re: kara za sciaganie 10.12.06, 09:35
        Gość portalu: teraz juz czysty napisał(a):


        > Pamietajcie moja historie. Nie sciagajcie nielegali, bo i tak was zlapia.
        > Kupujcie wszystko w sklepach i z hologramami.

        Zalosna prowokacja - spadaj!

        Ale faktem jest, ze organizacje zwalczajace piractwo przestaly sie interesowac
        tylko piratami hurtownikami, ale rowniez na tepete wziely szarych uzytkownikow p2p.

        nt.interia.pl/komputery/wiadomosci/news/konfiskata-za-sciagnie-z-sieci,825640,1010
        • Gość: teraz juz czysty Re: kara za sciaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 20:19
          I co sie ciskasz ziomek. Jak ci dopadna chlopaki z Wrocka i zjedziesz na sankach
          to sie bedziesz madrzyl. Jak taki odwazny jestes to podaj ip. 500 zeta z mojego
          dlugu do ZAixu piechota nie chodzi i od razu cie podkabluje gdzie trzeba. A
          teraz turlaj dropsa dzieciak.
          • Gość: eter Re: kara za sciaganie IP: *.net.autocom.pl 11.12.06, 16:13
            ŻAŁOSNY JESTEŚ
            • suchodolski4 Re: kara za sciaganie 11.12.06, 16:15
              a dlaczego jest ..." żałosny " ?
              • Gość: awers Re: kara za sciaganie IP: *.realestate.net.pl 11.12.06, 16:23
                Może dlatego, że kłamie?
                • swistak336 Żałosna prowokacja i kolejne straszenie ludzi. 11.12.06, 18:44
                  Gazeto Wyborcza, opanuj się!
                  • Gość: bolo Re: Żałosna prowokacja i kolejne straszenie ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.06, 21:00
                    wypisują bzdury na zlecenie firm i straszą ludzi
                    • Gość: Mirek Re: Żałosna prowokacja i kolejne straszenie ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 11:18
                      A może ktoś napisze prawdę o tym że prawa autorskie są w koncernach muzycznych
                      oszustwem. To zwykłe złodziejstwo! Jeśli dziennikarz opublikuje tekst, to go
                      można potem znaleźć w internecie. W tysiącach kopii i nikt nikogo nie ściga.
                      Mało tego o to chodzi żeby swiat się rozwijał. Jeśli go dam komuś do
                      przeczytnia to co udostępniam, łamię prawo? Jesli komuś przesyłam zdjęcie z
                      agencji, które sciagnąłem ze strony gazety, to co łamię prawo? Bo on umiesci
                      sobie na tapecie! Muzycy dostają pieniądze ze stacji radiowych, z tv i od tych
                      którzy na tych piosenkach zarabiają (nawet supermaketów). To powinno
                      wystarczyć! to jest prawo do godziwego zarobku. Reszta to kradzież. A ludzie
                      się bronią. Tak jak wystarcza to tym którzy budują drogi, domy itp. Czy Pan
                      muzyk za każdym razem płaci za przejscie się chodnikiem prze moim domem (to
                      moze zły przykład) Ile można ciagnąć z jednej piosenki. Przecież ja płace za
                      to kilka razy, kupując płyte, słuchając radia, ogladajac telewzizję - tak nawet
                      za darmową tv sie płaci. Tu jest łamane prawo do godziwego zarobku. Koncerny
                      blokują rozwój kultury, myśli intelektualnej. To oni są legalnymi piratami! Ja
                      nie mam innej możliwości niż sieć niż sciagniecie sobie piosenki zespołu
                      jazzowego z Ruandy. Ten system wymuszony przez koncerny jest doprowadzony do
                      absurdu. To nie my jesteśmy piratami, ale oni!
                      • maly_robaczek Re: Żałosna prowokacja i kolejne straszenie ludzi 21.12.06, 09:18
                        No nareszcie jakaś porządna wypowiedz na tym wątku. Zgadzam się w 100%
          • yuki93 Re: kara za sciaganie 11.12.06, 17:05
            daj zarobic - skoro tobie odpisuja - to ja poszukam - niech mi placa za kazdego
            pirata 500 , wejde na hub dc (10000 uzytkownikow) - bede mial wszystko orginalne
            a nawet na mieszkanko w warszawie starczy
            • Gość: goojaaa kara za sciaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 11:14
              Chyba ORYGINALNEGO a nie jak napisałeś orginalnego!!!!!!!
              • yuki93 Re: kara za sciaganie 12.12.06, 13:47
                mea kulpa, obiecuje się wybatożyć
          • Gość: Pacek Re: kara za sciaganie IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.06, 17:38
            > Jak taki odwazny jestes to podaj ip. 500 zeta z mojego
            > dlugu do ZAixu piechota

            Mogę Ci sprzedać swój IP za 400 zł. Chcesz? Możemy się potargować...

            No i pewno tego nigdy nie widziałeś w piśmie ale pisze się Zaiks a nie Zaix.
            • Gość: Pacek Re: kara za sciaganie IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.06, 19:41
              Dobra, obniżam cenę swojego adresu IP do 100 złotych!
              Możesz zrobić interes życia! Zarabiasz na czysto 400 złotych! Zgłoś się!

              Jak się nie zgłosisz, to znaczy, że piszesz bzdury!
          • Gość: gmithc Re: kara za sciaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 18:44
            ja nic z netu nie sciagam ale mysle ze jestes konfiturą icw..beką na gwarancji
            plac zaix i hcwd frajerze z odzysku
          • Gość: Very Busy Re: kara za sciaganie IP: *.chello.pl 11.12.06, 19:11
            Ale pie..sz. Nie stać na więcej.
          • wymiatator1 [...] 12.12.06, 09:27
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: falcon Re: kara za sciaganie IP: *.icm.edu.pl 10.12.06, 14:42
        Tak drogie dzieci, za ściąganie plików źli panowie policjanci przyjdą w nocy,
        zbudzą wszystkich waląc w drzwi, zabiorą komputer, zabawki i rodziców, będą
        długo i strasznie głośno na was krzyczeć, a na koniec jeszcze dadzą lanie!
        Bójcie się więc! :D
        • Gość: krybara podzielone zdania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 15:49
          i nie ma co wariować, pamiętajcie na własny użytek, a Panowie z Policji jak będą chcieli kogoś ud... to to zrobią i nic na ta się nie poradzi. Cały czas jest problem czy faktycznie jest to nielegalne czy legalne. Autor spotkał się z niemieckim prawem, kolejny w wątku ssał, ale niech nie zapomina, że to co ściągnął to rozprowadzał i z tego miał czysty zysk. Sama się zastanawiam czy faktycznie Policja czepiać się będzie rzeczy ściąniętych na własny użytek, zresztą odwiedzają to forum, moze wypowiedzą się na temat legalności?
          Warto spojrzeć na poniższy artykuł:
          www.kurczeblade.pl/category/cyberkultura/
          • marex59 Re: podzielone zdania 10.12.06, 20:38
            Coś mi się wydaje że ludziska mają tu bujną fantazję i żeby zaistnieć na forum
            zaczynają wymyślać niestworzone historie , obawiam się że to wszystko jest
            wymyślone aby podkreślić tz. nielegalność w sieci co wydaje mi się nie jest do
            wyplenienia. Fakt faktem są naloty na indywidualne kompy ale nie można
            tragizować bo i tak do wszystkich domów nie zawitają smutni panowie w czerni,
            piractwo będzie dopuki w Polsce relacja cen tzw. legalów nie będzie
            odzwieciedlać średnich zarobków zwykłego zjadacza chleba
            • Gość: krybara Re: podzielone zdania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 21:50
              w sumie zgadzam się całkowicie i wypowiadałam się wcześniej na temat cen legali, bo przecież przesadą jest cena oprogramowania w wys. 50% najniższego wynagrodzenia? Kto by bawił się w nielegale, gdyby Windows kosztowało 20 zł?
              firma zarobiłaby krocie wtedy, miast liczyć tylko na jednostki które stać na to. Sama mam legalne oprogramowanie, ale pazerność Microsoft wnerwia mnie i zamierzam się przestawić na linuxa, bo wyjątkowo dużo znajomych mi go zachwala, w ramach... precz z pazernością wielkich firm!!!. Diabli z nimi!!!
              • Gość: ja Re: podzielone zdania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 11:15
                mądrze powiedziane
                cena Windowsa jest taka sama w całej Europie
                tylko MS zapomniał, że u nas minimalna pensja to 5zł/h, w UK ok.5 funtów/h, w
                Irlandii ok. 7 Euro/h
                więc pracując za minimalną pensję, Windowsa(OEM) Polak kupi sobie:
                - za 70 h pracy w Polsce
                - za 12 h pracy w UK
                - za 14 h pracy w Irlandii
                wcale nie chodzi o to by Windows kosztował w Polsce 70zł (14x5zł) zamiast 350zł
                tylko by kosztował jakąś przystępną cenę
                i to NASZ RZĄD powinien tego się dopominać od producenta
                bo to żadna sztuka robić z biedaków i dzieciaków kryminalistów ścigając ich za
                nielegalne windowsy
                tymczasem NASZ RZĄD wciąż mówi o tym jak jesteśmy zacofani w dziedzinie
                informatyki zamiast doprowadzić do obniżenia cen internetu (drogi jest bo jest
                monopolista /TPSA/ na rynku) i obniżenia cen oprogramowania (Windows to jedyny
                produkt na rynku który nigdy nie tanieje, nawet tuż przed wycofaniem wcparcia
                dla niego cenę ma jak w momencie debiutu - 5 letnie gry komputerowe kosztują
                9,99zł teraz , a kosztowały 5 lat temu 149zł)
                • Gość: mała Re: podzielone zdania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 16:32
                  Zgadzam się z Tobą w zupełności. Tylko co my możemy zrobić? "Wegetując" za 900
                  zl/mies., trzeba soebie jakos tę wegetację uprzyjemnić, nie mam racji? :) a
                  poza tym, to wcale się nie dziwie ludziom, ktorzy sciagaja z netu bajery!!!
                  • yuki93 Re: podzielone zdania 11.12.06, 17:03
                    jak Cie nie stac na mercedesa to co ukradniesz? idz do kina i nie plac za bilet
                    • Gość: xxx Re: podzielone zdania IP: 217.153.157.* 11.12.06, 22:03
                      yuki93 napisał:

                      > jak Cie nie stac na mercedesa to co ukradniesz? idz do kina i nie plac za bilet

                      Argument jest do bani, bo jak ktoś ukradnie mercedesa, to odbiera komuś innemu
                      możliwość dysponowania jego własnością (np. możliwość jazdy), jak ktoś ściągnie
                      z netu film, to nikomu nie odbiera możliwości jego oglądania. Mamy tutaj do
                      czynienia z odmiennym rozumieniem własnosci, które nijak nie przystaje do
                      tradyjnego rozumienia własności. I żadne tandetne argumenty odwołujące się do
                      mercedesów tego nie zmienią.
                      • dr_pitcher Re: podzielone zdania 11.12.06, 22:36
                        czyli jak wchodze do sklepu i kradne jeden dysk z tysiaca to to nie jest
                        kradziez bo zostawilem 999 dla innych?

                        gratuje moralnosci
                        • Gość: Chilon Re: podzielone zdania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 22:40
                          > czyli jak wchodze do sklepu i kradne jeden dysk z tysiaca to to nie jest
                          > kradziez bo zostawilem 999 dla innych?
                          >
                          > gratuje moralnosci

                          To idz do sklepu i ukradnij jeden dysk z tysiąca i zostaw tan nadal tysiąc to może wówczas załapiesz o co chodzi ;)
                      • dr_pitcher Re: podzielone zdania 11.12.06, 22:37
                        apropos:
                        o "intelektualnej wlasnosci" kolega nie slyszal?
                        • Gość: xxx Re: podzielone zdania IP: 217.153.157.* 11.12.06, 22:53
                          dr_pitcher napisał:

                          > apropos:
                          > o "intelektualnej wlasnosci" kolega nie slyszal?

                          Słyszał. A słyszał kolega o całym sporze wokół pojęcia "własności
                          intelektualnej"? I o tym, jakie to niejasne pojęcie?
                          • dr_pitcher Re: podzielone zdania 12.12.06, 03:58
                            Slyszal bo sa ma przyjemnosc miec z tym na codzien. Pojecie co stanowi wlasnosc
                            intelektualna (ogolnie) jest rzeczywiscie niejasne. Ale w wielu SZCEGOLNYCH
                            przypadkach IP jest dobrze zdefiniowane. Np. "copyright", patenty istnieja od
                            dziesiatkow lat i ich zlamanie jest niezgodne z prawem. Period.

                            A jesli chodzi o sciaganie: jest wiele "sajtow" gdzie za mala oplata mozna
                            sciagac rzeczy legalnie.

                            • pkrehbiel A z gramatyką już nic nie masz wspólnego... 12.12.06, 20:31
                              Postaram się odpowiedzieć, chociaż oczy mnie bolą od Twojego tekstu.

                              Otóż nie jest tak, że pojęcie tzw. własności intelektualnej jest uniwersalne.
                              Jest to wynalazek dość nowy, zaledwie 200-letni. Własność prawdziwa istnieje,
                              nie muszę chyba pisać, już od kilku tysięcy lat.

                              Naruszenie czyichś praw wynikających z patentu czy też ochrony prawnoautorskiej
                              nie jest wcale tak samo karane wszędzie na świecie. Różna jest ta ochrona
                              zarówno jeśli chodzi o zakres (różne definicje dozwolonego użytku) jak i czas
                              obowiązywania. W Polskim prawie mamy silny kontratyp "nadużycia prawa" - wydaje
                              mi się, że zagraniczne koncerny w wiele lat po śmierci twórców egzekwujące ich
                              prawa do elementów naszej wspólnej już teraz kultury ewidentnie się pod niego
                              łapią.

                              Nie mówiąc już o tym, że pobieranie z p2p jest w Polsce legalne, więc nie ma
                              potrzeby korzystania z proponowanych przez Ciebie "sajtów" (po polsku: stron
                              internetowych / witryn).

                              Po polsku można też pisać "koniec i kropka", ale rozumiem, że w hameryce szef
                              przedsiębiorstwa usuwania azbestu mówi "period".
                              • dr_pitcher Re: A z gramatyką już nic nie masz wspólnego... 13.12.06, 03:21
                                Byc moze ma Pan racje co do naduzywanie przeze mnie aglicyzmow. Nota bene roi
                                sie od nich jezyk polski. Tlumaczenia polskie tez sa smieszne. Ale nie o tym

                                "Z gramatyka juz nic nie masz wspolnego"

                                Faktycznie, wyjechalem z Polski jako dziecie, ale jesli dobrze sobie przypominam
                                lekcje z jezyka polskiego, to gramatyka dotyczy konstrukcji zdania.

                                Mial kolega na mysli "slownictwo"? Gratuluje "kontratypu" - piekna polszczyzna
                                (rodem z Hameryki)

                                A co do wlasnosci intelektualnej ze istnieje tylko 200 lat.
                                CO to mam za znaczenie ze tak krotko.
                                Komputer na ktorym to wystukujesz ma zaledwie dziesiatki lat z pismo tez wiele
                                tysiecy.

                                TO ze prawo w Polsce na cos pozwala, wcale nie oznacza ze jest dobre.
                                Ja jestem za prawem chroniacym tworce.
                                T m.in przez "legalne" sciaganie i kopiowanie programy sa tak drogie.

                                Poza tym

                                Pozdrawiam z zapylonej azbestm Hameryki
                                • Gość: xxx Re: A z gramatyką już nic nie masz wspólnego... IP: 217.153.157.* 13.12.06, 11:17
                                  > A co do wlasnosci intelektualnej ze istnieje tylko 200 lat.
                                  > CO to mam za znaczenie ze tak krotko.
                                  > Komputer na ktorym to wystukujesz ma zaledwie dziesiatki lat z pismo tez wiele
                                  > tysiecy.

                                  To, że istnieje tylko 200 lat znaczy tyle, że nie jest czymś w niebie zapisanym
                                  i że jest wymysłem człowieka i że może zostać zmieniona, a nawet zniesiona. Choć
                                  myślę, że jest historia jest krótsza, ale to już inna historia.

                                  > TO ze prawo w Polsce na cos pozwala, wcale nie oznacza ze jest dobre.

                                  Jasne, że nie jest. Moim skromnym zdaniem prawo w Polsce, jak i w ogóle jest w
                                  tej kwestii zbyt restrykcyjne i nie przystające do rzeczywistości.

                                  > Ja jestem za prawem chroniacym tworce.

                                  Ja też jestem. Ale czy prawo w obecnej postaci chroni twórcę, czy wielkie
                                  koncerny? Z drugiej strony, życie w świecie, gdzie prawo własności
                                  intelektualnej zostałoby w pelni zrealizowane było beznadziejne: bez bibliotek,
                                  bez możliwości pożyczenia książki od kolegi, wspólnego oglądania filmu z
                                  dziewczyną (bo licencja na film jest na jedną osobę), bez możliwości opowiadania
                                  sobie tego filmu (bo fabuła jest zastrzeżona - przykład absurdalny, ale mający
                                  miejsce w rzeczystowiści. W Kanadzie sąd karał tych, którzy informowali innych o
                                  fabule książki Harry Potter zanim ta weszła do sprzedaży, uznając, że ludzie nie
                                  mają prawa do czytania!)
                                  Twoja postawa jest, wybacz, postawą pożytecznego idioty.

                                  > T m.in przez "legalne" sciaganie i kopiowanie programy sa tak drogie.

                                  Wniosek zupełnie kuriozalny i nie poparty żadnymi dowodami.
                                  • dr_pitcher Re: A z gramatyką już nic nie masz wspólnego... 13.12.06, 22:02
                                    Niezupelnie sie zgadzam. Bibliteki, wypozyczalnie video etc, radio placa za
                                    wlasnosci intelektualna. Placac za wypozyczony film czy abonament w biblitece,
                                    posrednio placimy tworcy. Obecne prawo nie zabrania ogladania fimow z kolegami
                                    czy pozyczanie ksiazek. Ktos w koncu za to placi. Sciaganie filmu z sieci
                                    jednakowoz sie rozni.
                                    Sa w Kanadzie ukaral tych, ktorzy sprzedawali ksiazki zanim sie ukazaly w
                                    ksiegarniach (byly kradzione). Karani byli ci co sprzedawali nie ci co czytali.

                                    Dowod posredni: Wiekszosc ustalonych cen oprogamowania opiera sie na kalkulacji
                                    kosztow i zyskow. Zyski tym mniejsze im mniej osob kupujacych. Jak ludzie
                                    sciagaja nielegalnie, to cena rosnie

                                    pozyteczny idiota
                                    • Gość: xxx Re: A z gramatyką już nic nie masz wspólnego... IP: 217.153.157.* 14.12.06, 00:51
                                      > Niezupelnie sie zgadzam. Bibliteki, wypozyczalnie video etc, radio placa za
                                      > wlasnosci intelektualna. Placac za wypozyczony film czy abonament w biblitece,
                                      > posrednio placimy tworcy. Obecne prawo nie zabrania ogladania fimow z kolegami
                                      > czy pozyczanie ksiazek. Ktos w koncu za to placi. Sciaganie filmu z sieci
                                      > jednakowoz sie rozni.

                                      W Polsce nie płaci się abonamentu w bibliotece. Ba, w Polsce dalej, jak się nie
                                      mylę, obowiązuje prawo wymagające dostarczenia niektórym bibliotekom bezpłatnego
                                      egzemplarza książki. Są tu koledzy, którzy na prawie lepiej się znają, niech
                                      mnie sprostują.

                                      Problem właśnie polega na tym, że Internet to taka wielka "koleżeńska" grupa,
                                      która dzięki sieci pokonała przestrzenne ograniczenia. I dlatego wszystkie próby
                                      wprowadzania tak restrykcyjnego pojęcia "własności intelektualnej", jakie
                                      promuje przemysł rozrywkowy, są takie niebezpieczne. Uderzają bowiem w to, co do
                                      tej pory było czymś normalnym, jak obejrzenie filmu wspólnie z kolegami.

                                      > Sa w Kanadzie ukaral tych, ktorzy sprzedawali ksiazki zanim sie ukazaly w
                                      > ksiegarniach (byly kradzione). Karani byli ci co sprzedawali nie ci co czytali.

                                      Niestety mylisz się. Sąd wydał zakaz czytania zakupionej przez pomyłkę
                                      (supermaketu) książki:
                                      "The supreme court of British Columbia issued a court order preventing anyone
                                      from “displaying, reading, offering for sale, selling or exhibiting in public”
                                      their books. J. K. Rowling’s legal advisers said that the author was entitled to
                                      prevent buyers from reading their own books even though they had not broken the
                                      law."
                                      www.timesonline.co.uk/article/0,,2-1691805,00.html
                                      To są konsekwencje "własności intelektualnej"

                                      > Dowod posredni: Wiekszosc ustalonych cen oprogamowania opiera sie na kalkulacji
                                      > kosztow i zyskow. Zyski tym mniejsze im mniej osob kupujacych. Jak ludzie
                                      > sciagaja nielegalnie, to cena rosnie

                                      Jako idealne założenie być może jest ono prawdziwe. Ale tutaj dochodzi wiele
                                      innych zmiennych, które komplikują całe równanie. Trzeba wziąć pod uwagę, że ci
                                      którzy mają nielegalne oprogramowanie, w innych warunkach by je kupiliby, trzeba
                                      wziąść pod uwagę monopolistyczne zagrywki, itd.
                                • pkrehbiel Wracając do meritum 13.12.06, 13:57
                                  Co do słowa "gramatyka" - polecam znaczenie pierwsze:
                                  sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2462785 . Chodziło mi o: brak polskich znaków,
                                  stosowanie makaronizmów, błędy składniowe i interpunkcję. W celu skrótowego
                                  wyrażenia się, użyłem słowa "gramatyka".

                                  Przykor mi, ze jestem agresywny, ale niektóre przejawy pewnej siebie ignorancji
                                  tak na mnie działają. Chociażby:

                                  "Kontratyp" jest słowem wymyślonym przez prof. Woltera, powstałym w języku
                                  polskim. W Ameryce istnieje, nieco inaczej działający, mechanizm "defences".

                                  Pisząc o 200-tu latach chciałem pokazać, że własność intelektualna nie jest
                                  związana z pojęciem własności właściwej - jest w porównaniu do niej całkiem
                                  nowa i nawiązuje do niej tylko nazwą.

                                  Nasza dyskusja dotyczy prawa, a nie moralności. Oczywiście, że są to inne
                                  systemy normatywne, ale o czym ma to świadczyć? Dla mnie np. nieodpłatne
                                  udostępnianie rozpowszechnionego już dzieła jest nienaganne moralne. A prawo
                                  tego zabrania. Ciekawym jest tylko, jak daleko prawo dobiega od moralności
                                  obywateli (i z czego to wynika).

                                  Programy komputerowe są akurat wyłączone spod dozwolonego użytku, więc ostatni
                                  argument jest zupełnie chybiony.
                                  • dr_pitcher Re: Wracając do meritum 13.12.06, 22:15
                                    Zracam honor (gramatyka i kontratyp).
                                    A swoja droga, czy brak odpowiedniego wyksztalcenia i oprogramowania wyklucza z
                                    dyskusji?
                                    Myslalem, ze jestem to forum wymiany mysli a nie lekcja jezyka polskiego (w moim
                                    przypadku nie jest to ojczysty jezyk)

                                    Prawo bez moralnosci?


                                    >Pisząc o 200-tu latach chciałem pokazać, że własność intelektualna nie jest
                                    > związana z pojęciem własności właściwej - jest w porównaniu do niej całkiem
                                    > nowa i nawiązuje do niej tylko nazwą.


                                    Zgadzam sie, tym niemniej zyjemy w czasach gdzie pojecia zmieniaja sie szybko i
                                    nowe problemy (pytania) sie pojawiaja. Jesli wlasnosc intelektualna (n.p.
                                    wiedza) ma wlasnosc rynkowa, to jaka jest roznica z wlasnoscia wlasciwa?
                                    > Dla mnie np. nieodpłatne
                                    > udostępnianie rozpowszechnionego już dzieła jest nienaganne moralne.

                                    "Nienagannie moralne" czy "nienaganne moralnie"?

                                    Musimy wszakze zdefiniowac "rozpowszechnienie".
                                    • pkrehbiel Jeszcze kilka wyjaśnień 14.12.06, 21:08
                                      Tak, prawo jest niezależne od moralności. Istnieją przepisy prawa, które są
                                      moralnie obojętne, są takie, które są niemoralne.

                                      Moralność każdy ma swoją, a prawo ma być pewnym kompromisem pomiędzy różnymi
                                      wartościami różnych ludzi, ponieważ dotyczy wszystkich.

                                      Różnica pomiędzy tzw. "własnością intelektualną" a własnością właściwą jest
                                      taka, że ta pierwsza jest wyłączna. To znaczy - jeśli ja mam przedmiot "A", to
                                      nie możesz go mieć Ty bez naruszania mojej własności. Natomiast jeśli "A" jest
                                      tylko utworem, możesz go skopiować ode mnie tak, że obaj będziemy go mieć.

                                      Tak więc "własności intelektualnej" nie da się ukraść - można ją jedynie
                                      nielegalnie skopiować. Także konsekwencje jej ochrony są zbyt negatywne -
                                      społeczeństwo na tym traci, bo nie może się kreatywnie rozwijać. O ile własność
                                      jest konieczna dla utrzymania pewności stosunków społecznych, o tyle prawa
                                      autorskie mają służyć promowaniu tworzenia nowych utworów. Obecna ich wersja
                                      raczej zabija i ogranicza wszelką nową twórczość.

                                      Polecam książkę "Wolna kultura": www.futrega.org/wk/
                      • Gość: Butch Re: podzielone zdania IP: *.aonet.pl 12.12.06, 10:15
                        Dokąd będą działać w Polsce publiczne biblioteki nie powinno się ścigać
                        ściągających muzykę czy filmy z netu. Dlaczego muzycy czy producenci filmowi
                        mają być lepiej traktowani niż pisarze, którym nie płacą za każde wypożyczenie
                        stworzonego przez nich dzieła!
                      • yuki93 Re: podzielone zdania 12.12.06, 13:13
                        to sproboj isc do kina i nie zaplacic za bilet, jezdzic na gape w komunikacji
                        miejskiej - niby nic wielkiego jak w przypadku merca - ale zawsze cos
                        • Gość: xxx Re: podzielone zdania IP: 217.153.157.* 12.12.06, 17:08
                          yuki93 napisał:

                          > to sproboj isc do kina i nie zaplacic za bilet, jezdzic na gape w komunikacji
                          > miejskiej - niby nic wielkiego jak w przypadku merca - ale zawsze cos

                          Analogii z autobusem zupełnie nie rozumiem, a w przypadku biletu do kina, to tak
                          jak z rzeczą materialną: płaci się za nośnik, okładkę, etc. Dostaje się coś do
                          ręki, czym można dysponować na wyłączność. Treści, czegoś idealnego,
                          niematerialnego, tak samo potraktować nie można.
                          • dr_pitcher Re: podzielone zdania 13.12.06, 03:45
                            Nielogiczne.

                            A jak ma sie sprawa za placenie za informacje?
                            Konsulatacje u psychologa na przyklad - tez nie nalezy placic bo nie dostaje sie
                            nic do reki?
                            Za nauke jezyke tez?
                            To samo
                            • Gość: xxx Re: podzielone zdania IP: 217.153.157.* 13.12.06, 11:04
                              > A jak ma sie sprawa za placenie za informacje?
                              > Konsulatacje u psychologa na przyklad - tez nie nalezy placic bo nie dostaje si
                              > e
                              > nic do reki?
                              > Za nauke jezyke tez?
                              > To samo

                              Płacisz za konsultacje u psychologa, nie za informacje, które Ci przekazał. Tak
                              samo jest z nauką języka. Płacisz za naukę, nie za język. Gdyby i w tym
                              przypadku własność intelektualna obowiązywała, to nauczyciel mógłby mieć prawo
                              licencjonować użycie tego, co się nauczyłeś. I gdybyś chciał nauczyć koleżankę
                              swą języka, to musiałbyś się zgłosić do nauczyciela, bowiem "wszystkie prawa
                              zastrzeżonę". Absurd, prawda?
                              • dr_pitcher Re: podzielone zdania 13.12.06, 22:21
                                Dalej nielogiczne:

                                Placisz za "obraz" w filmie, dzwieki w melodii i w efekcie doznania emocjonalne
                                jakie ci to przynosi. Nie placisz za "nuty" albo "wszystkie obrazy matki ziemi"

                                A psychologowi placisz za jego wiedze bez ktorej konsultacja bylaby bez sensu.

                                Nota bene: Wymieniajac informacje podawalem przyklad, ze cos moze kosztowac bez
                                "fizycznego" przekazu z reki do reki.
                                • Gość: xxx Re: podzielone zdania IP: 217.153.157.* 14.12.06, 01:06
                                  > Placisz za "obraz" w filmie, dzwieki w melodii i w efekcie doznania emocjonalne
                                  > jakie ci to przynosi. Nie placisz za "nuty" albo "wszystkie obrazy matki ziemi"

                                  Dwie rzeczy. Po pierwsze, zapłaciwszy za to, mogę tym dysponować. Opowiadać,
                                  nucić, czy wreszcie udostępniać wszystkim tym, którym mam ochotę. Po drugie,
                                  stwierdzenie, że płacę za "obraz" w filmie oznaczałoby, że obraz filmu jaki mam
                                  w głowie, pod postacią wspomnienia (wiele scen z filmów mam w pamięcie, tak jak
                                  wiele muzyki) nie byłby mój, lecz właściciela praw autorskich. Tak samo z
                                  emocjami, o których wspominasz. Oznaczałoby to, że część moich wspomnień, uczuć
                                  nie jest moja, lecz jest to czyjąjś własnością intelektualną. I mam mu płacić
                                  tantiemy za każdym razem, gdy przypominam sobie scenę z jakiegoś filmu? Przykład
                                  jaskrawy, ale dobrze oddający konsekwencje do jakich prowadzi idea własności
                                  intelektualnej.

                                  > A psychologowi placisz za jego wiedze bez ktorej konsultacja bylaby bez sensu.

                                  Nie płacę mu za usługę, za wykorzystanie tej wiedzy, jaką posiadł. Bo wiedza,
                                  którą posiadł w znacznej mierze nie jest jego. Tak jak nauczycielowi matematyki
                                  nie płaci się za matematykę, lecz za jej nauczanie. Pewną usługę.

                                  > Nota bene: Wymieniajac informacje podawalem przyklad, ze cos moze kosztowac bez
                                  > "fizycznego" przekazu z reki do reki.

                                  Ale to były w takim razie nietrafione przykłady. Bo nawet porada psychologa jest
                                  "fizyczna", dźwięki są czymś fizycznym, zaś wiedza to nie dźwięki.
                      • yuki93 Re: podzielone zdania 12.12.06, 13:26
                        jeszcze jedno - wlasciwie pozbawiasz wytwornie zysku - nie placisz za orginal -
                        czyli jest jakas strata. co prawda tego tak latwo sie nie da policzyc - bo to
                        nie oznacza ze jak nie mam pirata to kupie orginal - czyli nie przyspoze zysku
                        wytworni

                        • Gość: xxx Re: podzielone zdania IP: 217.153.157.* 12.12.06, 17:12
                          yuki93 napisał:

                          > jeszcze jedno - wlasciwie pozbawiasz wytwornie zysku - nie placisz za orginal -
                          > czyli jest jakas strata. co prawda tego tak latwo sie nie da policzyc - bo to
                          > nie oznacza ze jak nie mam pirata to kupie orginal - czyli nie przyspoze zysku
                          > wytworni

                          Niejako sam sobie odpowiedziałeś. Uznanie, że ktoś komuś nie da zarobić, nie
                          jest powodem, żeby uznawać go za złodzieja, czy domagać się od niego wzrotu
                          czegoś. Czy jak nie pójdę do kina i nie obejrzę najnowszego hitu, to czy
                          właściciel kina i producent uznają, że ich okradłem i mam im oddać za bilet?
                          Albo jeszcze lepiej, jak pożyczę książkę od znajomego, zamiast kupić i ją
                          przeczytam, to czy wydawca i autor mają prawo się domagać tego, żebym im
                          pieniądze zwrócił?
                  • peteraski Re: podzielone zdania 11.12.06, 17:27
                    "a poza tym, to wcale się nie dziwie ludziom, ktorzy sciagaja z netu bajery!!!"
                    jeżeli ktoś chce sobie posłuchać najnowszych mp3 za free, to niech zajży na
                    youtube i puści teledyski...
                    ________________________________________

                    Adam Kowalewski: "Moda na sukces to nie serial, to ścierwo!" ;-p
                    • Gość: kikulukutukuluku Re: podzielone zdania IP: *.chello.pl 11.12.06, 18:53
                      a myślisz ze to legalne tak oglądać nie płacąc praw i abonamentu??
                    • yuki93 Re: podzielone zdania 12.12.06, 13:20
                      niestety to tez nie jest legalne :(
                      • pkrehbiel Pracujesz dla wytwórni, czy tak sobie... 12.12.06, 20:35
                        ...lubisz siać dezinformację?

                        Znajcie prawo i swoje prawa, bo inaczej zamienicie się w stado owiec!

                        Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

                        Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już
                        rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
                        • bajeczka35 Re: Pracujesz dla wytwórni, czy tak sobie... 12.12.06, 22:13
                          wreszcie jakiś konkretny przepis prawny, aż go sobie skopiuję a raczej wyryję z pamięci, dzięki
          • diabel_piszczalka Re: podzielone zdania 11.12.06, 16:21
            Gość portalu: krybara napisał(a):

            > i nie ma co wariować, pamiętajcie na własny użytek,...
            Możesz podać paragraf, który definiuje własny użytek?
            • Gość: Greg Re: podzielone zdania IP: 212.76.40.* 11.12.06, 17:01
              W ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, bodaj z 4 lutego 2004 (daty
              nie jestem pewien!) czy coś koło tego. Problem w tym, że dopuszczony
              jest "własny użytek" treści "już rozpowszechnionych" w kręgu rodziny i "osób
              powiązanych stosunkiem towarzyskim", ale o dokładną interpretację poproś
              prawnika. Nawet jeśli, to taki użytek dotyczy TYLKO muzyki, programy
              komputerowe są spod niego WYŁĄCZONE.
              • diabel_piszczalka Re: podzielone zdania 11.12.06, 20:29
                Nie istnieje coś takiego jak użytek własny w odniesieniu do programów - tak jak
                napisałeś. Można kopiować programy komputerowe o ile umowa(licencja) na to
                pozwala - rzadko spotykany przypadek.
                • Gość: PrawySprawiedliwy Re: podzielone zdania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.06, 20:53
                  Programy komputerowe są wyłączone z użytku własnego, ale muzyka i filmy już nie
                  i dzięki temu można spokojnie sciągać muze i filmy dostępne w sprzedaży (nie
                  dotyczy to filmików przedpremierowych... ) i jako linię obrony podnosić, iż
                  zostały one udostępnione przez kolegów - w prawie polskim definicja "własnego
                  użytku" jest bardzo szeroka i udostępniającym legalnie może być kolega
                  internetowy...

                  zainteresowanym wytłumaczę więcej ;-)
                  • dr_pitcher Re: podzielone zdania 12.12.06, 04:04
                    Maly problem:

                    nie mozna.
                    Jesli sciagasz np. film amerykanski to dalej w mysl prawa jest to przestepstwo
                    (konwencja Sztokholmska o "copyright").

                    Dotyczy to rowniez kopiowania
                    a) filmu pozyczonego z biblioteki czy wypozyczalni
                    b) od kolegi

                    Kopiowac mozesz jedynie zakupiony prze siebie dysk

                    to jest prawo. Rzeczywsitosc jest oczywiscie inna.

                    • Gość: krybara Re: podzielone zdania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 06:23
                      dr? czyżbyż był jedynym prawym obywatelem na tym forum? A ksero, oj nie zdarzyło Ci się czegoś takiego drobniutkiego skserować? Nio? Malutki artykułek, fragmencik książeczki taki tyci, tyci? TO TEŻ BYŁA KRADZIEŻ WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ !!!!!!
                      Nie przesadzaj tutaj jest bez winny i sądzenie, że zjawiska kopiowania nie będzie jest.... zabawne.
                      • dr_pitcher Re: podzielone zdania 13.12.06, 03:52
                        niestety chyba nie ... musze Pana zaskoczyc
                        jesli ksero to z biblioteki - legalne (i platne)

                        ale rozumiem punkt.

                        byc moze jestem naiwny albo na tyle obdarzony przez los, ze krasc nie musze.

                    • pkrehbiel Gdzie Cię prawa uczyli? 12.12.06, 20:44
                      Ja rozumiem, że ZAiKS jest teraz taki strasznie biedny, ale chyba nie aż tak,
                      żeby zatrudniać ludzi z USA...

                      Po pierwsze, chodzi Ci zapewne o Konwencję Berneńską, która była modyfikowana w
                      m.in. Sztokholmie (a ostatnio w Paryżu).

                      Po drugie, wykaż, gdzie w tej konwencji jest mowa o Twoich wymyślonych
                      przepisach.

                      Polecam szczególnie art. 9 ust. 2 Konwencji Berneńskiej.

                      Po trzecie, wskaż przepisy karne w tej Konwencji.

                      Rzeczywistość jest taka, że piszesz bzdury. Przestań dezinformować.
                      • dr_pitcher Re: Gdzie Cię prawa uczyli? 13.12.06, 03:57
                        A gdzie uczyli Pana kultury?
                        prosze kupic disk filmowy wyprodukowany w USA (na przyklad)
                        i przeczytac to co zazwyczaj pojawia sie na ekranie przed filmem
                        • Gość: krybara Re: Gdzie Cię prawa uczyli? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 08:05
                          Panowie, zamiast się kłócić należy wrzucić w google ściąganie plików np. muzycznych, niezłe są tam sprzeczne opinie prawników w tym temacie. Wątek ten wywołał sporo opiń, ale tylko dlatego, ze przepisy w tym nie są jasne i nie ma pewności czy ściąganie jest legalne czy nie /jedna z opiń prawniczych: ściąganie legalne, udostępnianie nielegalne itd./. Dobrze że podane w tym wątku były przepisy prawne, bo sama byłam ich ciekawa, ale nie chciało mi się szukaĆ. Co ciekawe, nie wypowiedziała się tu osoba, która została ukarana za ściąganie plików muzycznych czy filmowych przy posiadaniu legalnego oprogramowania /pomijam 2 prowokacyjne wypowiedzi/, bynajmniej mi wynika, że policja jeżeli już ściga to przede wszystkim czepia się lewego oprogramowania, a pliki... osoby które pobierają to hurtowo, co w domyśle daje podejrzenia o sprzedaży nagranych plików.
                        • pkrehbiel Re: Gdzie Cię prawa uczyli? 13.12.06, 14:03
                          dr_pitcher napisał:

                          > A gdzie uczyli Pana kultury?

                          Na Usenecie :)

                          > prosze kupic disk filmowy wyprodukowany w USA (na przyklad)
                          > i przeczytac to co zazwyczaj pojawia sie na ekranie przed filmem

                          Zdarzyło mi się kupić taki "disk". A nawet taki "wi-ejż-es" kiedyś dawno temu.

                          Bardzo się cieszę, że podał Pan taki przykład. W Polsce, gdzie koncerny jeszcze
                          nas nie wykupiły, niedawno UOKiK (wie Pan, co to takiego?) wydał ostrzeżenie do
                          producentów utworów wideo, że nie mogą umieszczać takich napisów, które
                          mówiłyby nieprawdę. Choć zapisy takie są z mocy prawa nieważne ("Wszelkie
                          udostępnianie i rozpowszechnianie tego utworu bla bla bla"), to mogą wprowadzać
                          u konsumentów błędne przekonanie o tym, jakie jest prawo.

                          Tak więc, żali mi Pana, że wierzy Pan we wszystko, co ktoś napisze przed
                          filmem. No ale w kraju tak wstecznym jeśli chodzi o prawa konsumenta
                          (przykładem chociażby podejście amerykańskie a brytyjskie
                          do "click-through-licences") nic mnie już nie zdziwi.
                          • dr_pitcher Re: Gdzie Cię prawa uczyli? 13.12.06, 22:26
                            No coz.

                            Czy to oznacza, ze jesli kupie film w Polsce (w sklepie), to nastepnie zrobic
                            kopie i ja sprzedawac?

                            Interesujace.
                            • pkrehbiel Nie, tak nie jest 14.12.06, 21:00
                              Rozpowszechnianie, a zwłaszcza czerpanie z niego zysku poza dozwolonym użytkiem
                              jest w Polsce karalne. A ja pisałem o tym, że ostrzeżenia przed filmami są zbyt
                              restrykcyjne - twierdzą, że konieczne jest zezwolenie producenta na coś
                              całkowicie legalnego (np. zgranie filmu koledze, pokazanie go w celach
                              edukacyjnych w szkole, etc.).
                              • dr_pitcher Re: Nie, tak nie jest 15.12.06, 05:13
                                nie zauwazylem tak restrykcyjnych przepisow.
                                Mialem na mysli publiczne upowszechnianie polegajace na umieszczeniu filmu w
                                sieci. Wowczas film jest dostepny dla wszystkich (nie tylko znajomych)

                                Co do wlasnosci intelektualnej - mam troche odmienne zdanie. Choc przegiecia w
                                tej dziedzinie istnieja niebywale - n.p. slynna "mysz Harvardzka" czy
                                opatentowanie komorek macierzystych czy genow.

                                Pojecie wlasnosci intelektualnej jest jednak bardziej ogolne niz sie ogolnie wydaje.

                                Co do prawa a moralnosci: to drugie czesto wynika z pierwszego.

                • Gość: krybara Re: podzielone zdania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 06:18
                  Diabełku, ale cały czas chodziło mi o ściąganie plików muzycznym i filmowych na własny użytek, oprogramowanie komputerowe w to nie włączałam, czytaj dokładnie wypowiedzi, a potem czepiaj się na forum
              • Gość: Chilon Re: podzielone zdania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 22:46
                > W ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, bodaj z 4 lutego 2004 (daty
                > nie jestem pewien!) czy coś koło tego. Problem w tym, że dopuszczony
                > jest "własny użytek" treści "już rozpowszechnionych" w kręgu rodziny i "osób
                > powiązanych stosunkiem towarzyskim", ale o dokładną interpretację poproś
                > prawnika. Nawet jeśli, to taki użytek dotyczy TYLKO muzyki, programy
                > komputerowe są spod niego WYŁĄCZONE.

                E nie wiem czy tak wyłączone na opakowaniu od colina mam napisane że mogę to kopiować i udostępniać w kręgu znajomych ;] to chyba colin 04 z jakiejś gazetki za 20zł :)
                • Gość: Greg Re: podzielone zdania IP: 212.76.40.* 12.12.06, 11:24
                  W takim wypadku prawdopodobnie wydawca/autor rezygnuje z części swoich praw (a
                  może), niemniej ja oparłem się wyłącznie na treści ustawy.
        • Gość: ravvik Re: kara za sciaganie IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.06, 19:53
          Dzieciaku głupoty piszesz, za dużo filmów się naoglądałeś.
      • no_login Re: kara za sciaganie 11.12.06, 13:17
        > Kupujcie wszystko w sklepach z hologramami
        A ile chcesz tych hologramów?
        1000, 100 000...
      • Gość: hahahahahahaha.... do: teraz juz czysty IP: *.hsd1.ca.comcast.net 11.12.06, 16:38
        Czy to napisal czlonek 'spec grupy' z Wroclawia???
        Sciagalem, sciagam i bede sciagal z netu i nie zamierzam za nic placic.
        Specom ze spec grupy: MOZECIE MNIE W DUPE POCALOWAC!!!! Jesli wam sie uda :))))
      • Gość: Gościu Re: kara za sciaganie IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.06, 17:30
        > [...] Ja tez ssalem z sieci jak glupi. [...]

        I dalej ssiesz jak głupi, tylko, że nie z netu a ze swojego brudnego palca.

      • Gość: pirat Re: kara za sciaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 18:19
        frajerze pamietętaj ze nigdy sie nie sprzedaje na psy,chlopakom gorsze rzeczy
        przybijali niz twoje sciagane pornole i nie sypali.jak bym cie znal to juz dawno
        bys obskoczyl
      • Gość: m824 do "teraz juz czysty" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 18:42
        no tak - ściaganie, szczególnie w ilściach które opisałeś może narazić cię na
        nieprzyjemne spotkanie na komendzie i wysoką karę, ale nie jest od razu
        powiedziane że MUSISZ kupować oryginalne z hologramami. możesz posiadać płytki
        nieoryginalne, skopiowane (wypalone), ponieważ PRAWO POZWALA na kopiowanie np
        płyt z muzyką od rodziny lub przyjaciół. oczywiście potem pozostaje sprawa kto
        komu co udowodni - Ty im, że skopiowałeś płytki, czy oni Tobie że ściagałeś i
        wymienią co gdzie kiedy.
      • Gość: Very Busy Re: kara za sciaganie IP: *.chello.pl 11.12.06, 19:08
        Bullshit :-) Nie przeglądajcie tego bloga dalej!

        Jeżeli tak się stresujecie:
        - Używajcie Emule logując się na mniej znane serwery (kosztem ilośći dostępnych
        zasobów)
        - Zmieniajcie serwery
        - Nie starajcie się uzyskiwać porywających transferów (dyskrecja).
        - Nie ściagajcie najpopularniejszych plików (w danym momencie)
        - Inaczej mówiąc starajcie nie zwracać na siebie uwagi. Policja raczej szuka
        rekordzistów. Załapanie średniaków jest trudne i nie opłaca się (koszty sprzętu
        i ludzi).

        Policja nie może monitować całej waszej aktywności. Taka informacja nie
        istnieje!!! Może co najwyżej patrzeć danego dnia, jakie adresy IP pojawiają się
        w kontekście konkretnego serwera . Inaczej mowiać mogą tylko udawać, że są
        zwykłym użytkownikiem sieci P2P. Policja nie wie co zrobiliście poprzedniego
        dnia chyba, że wczoraj też was podglądała.

        Naprawdę prawdopodobieństwo wpadki jest znikome. Pech istnieje ale bez przesady.
        W Polsce większość ludzi nawet nie ma legalnych kopii Windows'a, nie mówiąc o
        Office'ie.

      • mike-great Dobre !!! He, he... 11.12.06, 21:23
        Dobre !!! He, he...
      • Gość: Benel Re: kara za sciaganie IP: *.tpnet.pl 11.12.06, 23:43
        ROTFL panom z zaiksu ?
      • Gość: kolega jozka Re: kara za sciaganie IP: *.toya.net.pl 12.12.06, 05:11
        moj kolega mial podobna sprawe. jest chodwoca drobiu. kiedys policjianci mu
        zrobili najazd i pol kurnika wywiezli! okazalo sie, ze jak niewidzial, kurczaki
        sciagaly na jego kompie mptrojki z sieci. straszna sprawa bo mu kompa zabrali i
        teraz jak gdzies wyjezdza, to juz mu pies nie sle maili...
        :D:D:D
      • Gość: VC Re: kara za sciaganie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 12:21
        Znasz bajke hackerska o Dalajlamie? Nie? To opowiem Ci :)
        Spier Dalajlamo :)
    • arius5 Tak, mnie tez sie to zdarzylo 11.12.06, 09:45
      Dostalem list, zebym zaplacil, ale nie zaplacilem i wiecej listow juz nie
      dostalem.
      Tralala
    • zaniepokojony2 Re: kara za sciaganie 11.12.06, 12:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=53738522
      • Gość: eter Re: kara za sciaganie IP: *.net.autocom.pl 11.12.06, 16:16
        dobry haker byku, wysłał Ci ładnie wyglądający list po włamaniu do Twojego kompa i zarobił 400e, fajnie mu
    • Gość: hufu Zainstaluj sobie bezplatny PeerGuardian!!! IP: *.hsd1.ca.comcast.net 11.12.06, 16:31
      Obojetnie co sciagasz i skad, ten maly programik jest podstawa.
      Bez niego nie podlaczam sie do internetu.
    • Gość: Ziutek Re: kara za sciaganie IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.06, 17:27
      > [...dostalem kare 400euro..] Dostalem list w ktorym punkt po punkcie bylo
      > wypisane jaka piosenka kiedy itd.Napisane tez bylo ze jak nastepnym razem mnie
      > zlapia to bede musial zaplacic 5000 euro.

      Hmmmm... Listem tę karę dostałeś? I co? Zapłaciłeś? To współczuję naiwności...
    • Gość: Fajans Re: kara za sciaganie IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.06, 17:51
      > Mieszkam od niedawna w niemczech i dostalem kare 400euro za sciaganie z
      > netu.Dostalem list w ktorym punkt po punkcie bylo wypisane jaka piosenka
      > kiedy itd.Napisane tez bylo ze jak nastepnym razem mnie zlapia to bede musial
      > zaplacic 5000 euro.Podobno kare dostalem za to ze udostepnilem a nie za to ze
      > sciagnalem.Czy komus sie to juz zdazalo?
      > moga teraz do mnie do chaty wjechac?
      > opiszcie swoje doswiadczenia i to co wiecie na ten temat.
      > Juz nie udostepniam

      Baaaardzo ciekawa historia!

      A powiedz w takim razie jak jest "złapać" po niemiecku?
      • swistak336 Chłopaczek sobie prowokację zrobił. 11.12.06, 18:53
        Podobno został "złapany" przez niemiecką policję, tylko nie wie jak jest po niemiecku "złapać".
        • Gość: asd W Szwecji IP: *.cust.tele2.se 11.12.06, 19:39
          W Szwecji sciaganie nielegalnych mp3 jest karane i mozna sie liczyc z tym, ze
          operator zlozy stosowny donos jesli sytuacja takowa wystapi. Tak samo uczelnia,
          w ktorej sieci jakis student sciaga nielegalne nagrania zawiadamia o tym policje.
          Kara za sciaganie mp3 moze siegnac az 80 dni aresztu. Przepisy sa bardzo
          restrykcyjne i byc moze nieco zelzeja.
          • jjjnjankowski Re: W Szwecji 11.12.06, 21:13
            podrow tam w szwecji pirate bay
            • Gość: asd Re: W Szwecji IP: *.cust.tele2.se 11.12.06, 22:27
              Pirate bay? Nie ma od roku. ;-)
    • parszywa5 Kolejna żałosna prowokacja Gazety,najpierw seks- 11.12.06, 21:55
      afera,a teraz atak na P2P!? Arcymistrzowie prowokacji i "Red.naczelni"aferałowie
      GWnianej idą za ciosem.
    • dr_pitcher Re: kara za sciaganie 11.12.06, 22:27
      nie zdarzylo sie bo nie sciagam.
      Ale zdarzylo sie to przyjaciolom moich dzieci - sciagali muzyke z internetu.
      W dwa tygodnie policja i podoba lista - za wyjatkiem kary - bylo tylko ostrzezenie.
      Dojscie do tego, ze sciagasz na swoj komputer jest relatywnie proste.
      Pytanie czemu policja zajmuje sie takimi glupstwami? - Bo jest to taka sama
      kradiez jak wziecie CD ze sklepu. Roznicy nie ma, za wyjatkiem ze popelnai
      przestepstwo nie wychodzac z domu.

    • Gość: eMuler G ci mogą zrobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 22:59
      To jakaś bzdura, nie musisz nic płacić, prawdopodobnie jesteś typowany jako
      ofiara oszustwa przez przestępcę korzystającego z ogólnej psychozy.
      Po pierwsze oni w ten sposób nie działają, że przysyłają ci liściki tylko
      wytaczają sprawę do sądu.
      Po drugie sam fakt ustalenia, że z tego a tego IP było ściągane to i to NIE JEST
      (!!!) dowodem w sprawie, na którym może polegać sąd gdyż jest wiele możliwości
      (z komputera może korzystać wiele osób, może jakiś haker się do ciebie włamać
      itp albo jest to komputer publiczny - chyba że postawią zarzut komputerowi...) a
      jest to jedynie podstawa do przeprowadzenia rewizji u ciebie. Jedynym dowodem w
      ewentualnej sprawie jest to co będziesz posiadał na dyskach lub pamięciach
      zewnętrznych w dniu konfiskaty przez pały.
      Pamiętaj, że dla nich najważniejsze są twoje dane jakie ściagnąłeś i z pewnością
      nie będą cię ostrzegać zawczasu abyś zdążył to pousuwać. Możesz jednakże
      zakodować to w dość konkretny sposóv używając programu Drive Crypt wersji
      podstawowej i Plus Pack do tego, który notabene jest produktem niemieckim i do
      tego jest za darmo w emulu:-) Szyfrujesz AESem 256-bitowym całe dyski, na
      których masz nielegalne pliki używając do tego dwóch konkretnych haseł (np.
      30-znakowego ciągu losowego uwzględniającego również znaki specjalne i
      przestankowe) a oprócz tego na tych zaszyfrowanych dyskach możesz tworzyć
      wirtualne partycje i każdą zaszyfrować z użyciem nawet do 4 haseł lub nawet
      kopmletnie je ukryć. Nie wspomnę już o 2 hasłach startowych do Wina. Ponadto
      jeśli masz coś na nośnikach typu cd/dvd to tak samo wszystko powinieneś
      zaszyfrować i NIE PODPISYWAĆ (!!!) płyt tylko rozpoznawać po kolorach płyty
      gdzie jest co ewentualnie jakieś pojedyncze znaki, które tylko tobie mówią co na
      danej płycie jest. W ostateczności możesz się zaopatrzyć w niszczarkę do płyt,
      która definitywnie w paręnaście sekund z płyty cd/dvd robi maczek nie do
      poskładania w całość. Powyższa metoda szyfrowania dysku zapewne nie daje ci
      100%owej gwarancji, że nie wpadniesz ale niewątpliwie policyjny ekspert, który
      się dorwie do takiego dysku będzie miał nie lada orzech do zgryzienia bo bardzo
      wątpię czy oni posiadają programy bazujace na algorytmach potrafiących w
      rozsądnym czasie rozkodować takie dane. Jestem pewny, że w 90-kilku procentach
      gdy policja "złapała" pirata to miał on gołe niezabezpieczone dane, które każdy
      lamer potrafiłby odczytać. Więc jeśli dobrze zakodujesz dysk to masz duże
      szanse, że ci nic nie zrobią i co najwyżej ci dyski przepadną.
      A i zapomniałem dodać, że istnieją również programy umożliwiające szyfrowanie
      np. 1024-bitowe danych przesyłanych w sieci.
      • Gość: 5252 Re: G ci mogą zrobić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 23:17
        Rozsądna wypowiedź. DriveCrypt, TrueCrypt, AES, Twofish - i chłopaki mają
        większy problem... Gorzej jak zaczną torturować :) A tak na marginesie - bez
        piractwa da się przeżyć - chcesz muzyki? -> shoutcast.com, filmów? ->
        wypożyczalnie... I Linux... nie da się ukryć, że 90% najczęściej wykonywanych
        czynności na komputerach domowych można odbębnić przy pomocy oprogramowania
        open source... pozdrawiam :)
        • blekotaa Re: G ci mogą zrobić 11.12.06, 23:45
          a konkretne pornole skad wziasc skoro te tytuly ktorych szukam sa tylko na
          emule i w usa a nie ma ich w wypozyczalni czy w sklepie w polsce, a w usa 1
          pornol kosztuje ok 30 dolcow, a wiec czy ma znaczenie co sie sciaga czy jest
          to muza,filmy fabularne czy filmy porno typu rocco itp,?
          • Gość: krzysiekbienio Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 00:06
            mam pytanie
            czy legalne jest ściąganie np. mixtape np z programów typu torrent
            gdyż wg wikipedii angielskiej
            en.wikipedia.org/wiki/Mixtape
            na dole strony są podane linki z "legalnymi, darmowymi mixtape"
            nie wiem jak się odmienia słowo mixtape więc może ten tekst trochę śmiesznie
            brzmi
          • Gość: eMuler za pornole to ci nic nie zrobią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 01:06
            Tyle się tego wala po necie, że nie sposób nawet odszukać co jest co i jak się
            nazywa (możesz dla pewności pousuwać czołówki programikiem do konwersji plików
            filmowych i wtedy nikt nie będzie wiedział co to za film a możesz się tłumaczyć,
            że na www triala ściągnąłeś i nikt w to nie będzie wnikał). Oczywiście nie
            możesz mieć pedofilskiej bo to już najgorsze co może być - paka murowana (co
            ciekawe w emulu wciąż jest cała masa pedofilskich filmów i dziwi mnie, że tego
            nie usuną oraz to, że ryzykanci nie boją się wymieniać tym bo ja się nie
            odważyłbym). Gorzej wygląda sprawa z muzyką szczególnie tą popularną co leci na
            bieżąco w radiu jak Madonna itp albo filmami bo na to to się uwzięli. No i
            również gry. Generalnie im mniej popularne (ale niezabronione przez prawo)
            materiały ściągasz i im mniej się rzucasz w oczy (najlepiej mieć w emulu LowID,
            domyślną nazwę użytkownika bo takich jest najwięcej i download max 40kB/s) tym
            mniejsze prawdopodobieństwo, że cię dupną.
            • Gość: Bamak Re: za pornole to ci nic nie zrobią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 01:19
              Zgadza się, pełno takiego śmiecia na emule. Generalnie polecam Peer Guardiana2 i
              rozsądek w ściaganiu rzeczu. Co innego 15 gb w miesiąc jak w tpsa;) a co innego
              5 gb dzien w dzień:)
              • Gość: q Re: za pornole to ci nic nie zrobią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 01:23
                prędzej czy później za neo też się wezmą

                chyba trzeba będzie zacząć profilaktyczne stosowanie dodatkowych zabezpieczeń
    • Gość: krybara Re: za pornole to ci nic nie zrobią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 06:30
      zacznij ściągać najnowsze bajki dla dzieci, jacyś chorzy ludzie właśnie pod te tytuły podrzucają pornole, na 5 bajek - 4 już pornole miałam, a bajki dalej nie mam!
      • Gość: joł Re: za pornole to ci nic nie zrobią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 12:16
        <<na 5 bajek - 4 już pornole miałam, a bajki dalej nie
        mam!>>

        Bo zycie do nie je bajka.
        • Gość: krybara Re: za pornole to ci nic nie zrobią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 14:09
          zawsze pornole można uznać za bajki dla dorosłych,ot co... Najgorsze, że nie zamierzając świadomie ściągać pornografii, nieświadomie ściągając ją łapię się pod przepis o rozpowszechnianiu pornografii, jak nic i tak będę siedzieć, w związku z tym szukam miłego towarzystwa do celi na ćwierć wieku
          • Gość: wystaszony Re: za pornole to ci nic nie zrobią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 15:38
            witam
            czy na forum jest jakiś "spec" który wie jakimi metodami działa policja tzn

            jakim softem i jakim ostprzetem może sie posługiwac ??

            czy mozna sledzić konkretnego użytkownika po ip i podglądac co on robi??
            czy można tylko monitorować aktywnoiść ip np na jakiś sewerze(emule, dc)??

          • Gość: qwerty Co ty bredzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 19:18
            Pornografia jako taka nie jest zabroniona i można ją rozpowszechniać wśród osób
            które świadomie to akceptują (jeśli ktoś wyszukuje w p2p słów "porn", "sex" itp
            to chyba wie czego chce); nie można jedynie rozprowadzać jej małoletnim
            świadomie i w sposób nachalny osobom sobie tego nie życzącym. A samo
            rozpowszechnianie dozwolonej pornografii jako takie w sieciach p2p jest dozwolone.
            • Gość: krybara Re: Co ty bredzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 22:18
              żart nie jest brednią...
              Jednak denerwuje mnie to, że dużo filmów pornograficznych podrzucanych jest pod popularne bajki dla dzieci i nie wiem jaką radochę mają oszołomy, które to robią, liczą na to, że bez sprawdzenia ściągnięty film zostanie puszczony dzieciom? Dziwi mnie ich naiwność!
    • Gość: brze Re: kara za sciaganie IP: *.sktn.hsdb.sasknet.sk.ca 12.12.06, 09:08
      Zupełnie prawdopodobne. Od jakiegoś czasu mieszkam w kanadzie i ostanio
      dostałem właśnie takie ostrzeżenie, że to niezgodne z prawem kanadyjskim itd. A
      żeby było jeszcze dziwniej, to firma (Alliance) poskarżyła się operatorowi, że
      właśnie udostępniam. Nie mam bladego pojęcia skąd wiedzieli że udostępniam
      (eDonkey), chyba że sami ściągali ode mnie. W każdym razie tutaj sprawa wygląda
      tak, że da się nawet trafić do pierdela. Wcześniej było to nowe, teraz chyba
      nauczyli się egzekwować swoje prawa i taka ewolucja jest normalna. Ściaganie
      się chyba kończy pomału.
      • ubu_roy Re: kara za sciaganie 12.12.06, 09:41
        Nie mam bladego pojęcia skąd wiedzieli że udostępniam
        (eDonkey), chyba że sami ściągali ode mnie.

        Zgodnie z Digital Milenium Act zadna z rzadowych agencji nie ma prawa zagladac
        ci do kompa bez zgody prokuratora. To niby ostrzezenie mozesz im wsadzic w dupe.
    • ubu_roy Re: kara za sciaganie 12.12.06, 09:22
      Napisz jeszcze dla jakiej firmy pracujesz i ile ci placa za desinformacje. Taki
      kit mozesz wciskac swojej babci ale nie nam. Rozumiem ze swieta za pasem i
      trzeba pobudzic popyt na nikomu niepotrzebne filmy i muzyke straszac
      wyimaginowanymi konsekwencjami kozystania z netu, ale powinno cie stac na wiecej
      niz na takie glupie posty.
      • Gość: racjonalista Re: kara za sciaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 11:09
        witam
        Ja jestem pewien ,że wszelkie działania organów ścigania faktycznie z biegiem czasu będą przybierać na sile, że będzie coraz więcej i coraz lepiej wuposazonych i wykształconych jednostek specjalnych.

        Na szczęscie żyjemy w Polsce (wiadomo jak u nas szybko dokonują się zmiany nastawienia)

        1.kompów w Polsce kupuje się coraz więcej, net jest coraz tańszy i bardziej dostepny,

        2.Policja na 100% będzie wolniej "przybierac na sile" niż statystyczny, szary, polski internauta

        3.na tapecie zawsze są i na 100% będą najbardziej aktywni ssacze

        4.nie ma się co chwalić wśród obcych co się ma i coś się ma zamiar mieć(wiadomo o co chodzi)

        5.to co wcześniej juz gdzies czytałem nie robic z siebie frajera do odstrzału, są w necie progsy które w jakimś stopniu zabezpieczaja przed skanem

        6.co najważniejsze ludzie!!!!!!! jak by Policja miała wyłapać wszystkich "piratów" (napisałem w cudzysłowie, bo wg mnie w Polsce trzeba kombinowac)to by nic innego nie musiała robić tylko chodzic po domach i sprawdzac (przecież u kazdego coś by się znalazło), a i tak trwało by to i trwało.

        nie ma się co sr.. na zapas, ale pewne środki ostrozności warto zachować


        pozdrawiam wszystkich
        • yuki93 Re: kara za sciaganie 12.12.06, 13:40
          wszystkich moze nie wylapia - ale zrobia kilka pogladowek - posadza kilku
          "piratow", kilu innym wlepia kary - to moze kilku innych przestanie sciagac,
          kiepsko by bylo trafic na liste wytypowanych :(

          w dzisiejszych czasach bardzo latwo zostac piratem (np kaczynski w kampani
          uzywal piosenek kazika - wberw autorowi)
    • Gość: NetCoN Re: kara za sciaganie IP: 62.29.169.* 12.12.06, 10:28
      sciagajac, jednoczesnie UDOSTEPNIASZ, udostepniasz fragmenty plikow ktore juz
      sciagnales, wiec nawet gdy w katalogu w ktorym sciagasz - nie masz nic - to w
      "tempach" programu ktorego uzywasz do sciagania plikow z netu - sa jego fragmenty.
      To wystarczy. koniec ze sciaganiem warezow i muzy ;-(
    • Gość: krybara Najzabawniejsze jest to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 10:32
      że w przeszłości kopiowałiśmy dzięki magnetofonom, magnetowidom, aktualnie nagrywarką dvd, ściągnięte pliki z netu dzięki p2p, kopiujemy na kserokoparcie, mało który obywatel tego nie czyni każdego dnia. Policjanci? Musieli by oprócz nas szarych obywateli, równiez stosować sankcje w stosunku do siebie, swojej rodziny itd. Sądy, jak zawalone powazniejszymi sprawami, z zapałem wezmą się za studencinę, który skserował rozdział w książce, bo była dla niego za droga itd itp - jakie chore państwo niektórzy tutaj sugerują? Wydarzeniem dnia w Dzienniku Telewizyjnym będzie wyłapanie przez specpolicję obywatela Kowalskiego u którego w domoch pieleszach odnaleziono 3 płytki skopiowane z innych kopii? Za co spec otrzyma nagrody specjalne od Prezydenta RP i stosowne medale? He he he, nie dajmy się zwariować i każdy niech zostanie przy swoim poglądzie!
    • Gość: cpt Jack Sparrow Re: kara za sciaganie IP: *.210.67.209.reverse.layeredtech.com 12.12.06, 12:52
      Może chodzić o próbę wyłudzenia pieniędzy przez oszustów. Żadne kary na pewno
      nie są nakładane korespondencyjnie. Karę może nałożyć tylko sąd w wyniku
      normalnej rozprawy.
    • Gość: arabela Re: kara za sciaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 13:04
      Juz to przerabialismy 2 albo 3 lata temu.chodzili po domach i zamykali.obywatel
      bez nakazu prokuratora nie ma obowiazku nikomu otwierac dzrzwi.ostatnio pukal
      do mnie dzielnicowy(obskoczyli pare piwnic)pomachal blacha w judaszu i mowi
      prosze otworzyc nie widzi pani kto puka.hehe a ja na to ze nie otwieram
      nieznajomym,pokiwal glowa i poszedl.
      po 1 polcjanci niech pierwsi pokaza dyski i ich rodziny ,dzieci itp.
      po drugie jezeli cos mi sie spodoba to kupuje oryginalana cd,bo zadne mp3 nie
      jest tak dobre.ale zeby sie przekonac trzeba sobie zassac mp3
      a po3 to taki wisniewski oplywa w luksusach ze nawet nie czuje ze jest
      okradany.

      ....a ja slucham sobie teraz DAVIDA BOWIEGO HELO SPACEBOY.......
    • mlody_fendt Re: kara za sciaganie 12.12.06, 13:21
      a jak rozwiązać ten problem moralny? sciagałem troche filmów rosyjskich i
      azjatyckich (po rosyjsku), akurat znam język i mogę oglądać , zreszta kino
      tamtejsze tez mi sie podoba (maja niezłe filmy) i co też jestem przestepcą.
      Kina w Polsce ani wypożyczalnie nie traca bo tych filmów nie emitują (chciałbym
      wiedzeć dlaczego. Kina tamtych krajów tez nie traca, botak nigdy do nich
      chodziłem, Ponadto wogóle nie wyjeżdzam za granicę. Nikomu ich nie udostepniam,
      bo kto je w tej wersji językowej je obejrzy. Sciagelem te filmy bo tylko w ten
      sposob moglem zapoznac się z filmowa produkcja tych krajów a zarazem poznawać
      ich kulturę. Niewykluczone, ze kary za ściąganie sa po to by nietylko
      ograniczać straty producentów filmowych ale równiez uniemozliwiać nam
      poznawanie innych kultur. Niech telewizja przynajmniej ta publiczna zacznie
      emitowac filmy spoza obrebu anglo-amerykańskiego ( czeskie, węgierskie,
      litewskie, rosyjskie, arabskie, z krajów azjatyckichi inne) a obiecuje że nie
      pomyślę o ściaganiu z netu. teraz jeset "czysty" bo nie moge technicznie
      ściagać a zarazem zmartwiony że jestem skazany na produkcje głównie Hollywwod i
      to w dużej mierze "chłam".ZA CO JA PŁACĘ ABONAMENT????NA CO MAM CHODZIC DO
      KINA/???. Żyg...m juz tą produkcją.
    • Gość: enskw Re: kara za sciaganie IP: 217.153.6.* 12.12.06, 13:27
      Jak sie slucha nagran z komercyjnych wytworni molochow nie majac przy tym nawet
      jednej plyty oryginalnej to tak sie to konczy. Za bezguscie trzeba placic.
      • Gość: anatol Re: kara za sciaganie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 15:15
        Mnie jakoś ściąganie plików z internetu od samego początku nie interesowało,
        chociaż wszyscy koledzy na tym punkcie oszaleli. Dotychczas żadnego filmu, czy
        utworu muzycznego jeszcze nie ściągnąłem i trochę temu dziwię się. Mam satelitę,
        kablówkę i całą kolekcję wcześniej kupionych filmów oraz płyt muzycznych, więc
        pod tym względem jestem samowystarczalny i chyba tak już pozostanie.
        • ssasz czy oni monitoruja 24 h na dobe emula? 12.12.06, 23:41
          chodzi mi o normalne pornole, nie zadne zboczone,a wiec co czy oni namierzajac
          IP sciagajacych nie patrza czy patrza co sie sciaga o tytulach i tp?czy jest
          roznica czy bede sciagal pornola z rocco czy klip madonnny to oni to widza co
          sciagam czy poprostu sam fakt ze sciagam sie liczy?
          i czy oni monituruje p2p 24 h na dobe?w nocy i w swieta tez?
          czyli sciagajac same pornole nic mi nie grozi?
          a jak uzywac tego peer guardiana i czemu 2 a nie 1 np?w emule
          • Gość: bubu Re: czy oni monitoruja 24 h na dobe emula? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 07:25
            jest wyjscie - można przestać korzystać z p2p - torrent czy emule.
            Za to legalnie, zgodnie z polskim prawem możemy sciągać z rapidshare, megaupload itp - bo wtedy nic nie udostępniamy!!
            • Gość: elart a czy sciaganie z plantych stron jest karane tez? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 23:29
              np www.freexdvd.com kaza tam zaplacic z 30dolcow imzna miesiac sciagac
              pornole ,imam pytanie czy sciagajac tez sie udostepnia tu?czy to jest wtedy
              legalne?
    • marklips Re: kara za sciaganie?IP anonimowe?Pro rat? 29.12.06, 07:16
      1.Zaloz odwolanie,pisemne lub poinformuj (Strafanzeige)policje ze ktos
      uzywal twojego IP co jest mozliwe.

      2.Sciagnij jako dowod program "prorat" ktory jest w Internecie dostepny,
      ktorym kazdy moze twoim komputerem manipulowac.Po angielsku i turecku.


      3.Masz prawo do nagran na wlasnym pc.Jak nie masz zabezpieczen software,w
      trakcie jak jestes w Internecie,to kazdy,nawet 8 letnie dziecko,ktore ma
      zainstalowane trojana,czy "program" scanner od IP,jest wszystko
      z twojego PC sciagnac i ty o tym nie wiesz.Naturalnie Firma ktora przyslala
      (podaj nazwe tej super firmy)wie o takich programach i staraja sie
      innych wykorzystywac.Takie tricki robia tez firmy sprzedajace muzyke,
      w Internecie.
      Po za tym masz Radia w Internecie i masz prawo
      do prywatnych kolekcji i nagran.Tak regulauja przepisy prawne i autorskie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja