2006: Co tam, panie, w komputerach?

IP: *.strong-pc.com 31.12.06, 05:59
Najglosniej mimo wszystko jak zawsze bylo o Microsofcie i jego Viscie...
    • Gość: kalambury Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.chello.pl 31.12.06, 08:32
      Generalny Dyrektor Wykonawczy ???!!! - Boze, Czy w Wyborczej sa tylko same
      sieroty ktore jedynie potrafia tlumaczyc poszczegolne slowa a nie znaja
      znaczenia calych wyrazen? CEO - Chief Executive Officer - to Prezes a nie jakis
      Generalny Dyrektor Wykonawczy !! W innych arktykulach Wyborczej przeczytalem ze
      - Board of Directors to Rada Dyrektorow (sic!)- przeciez to jest Rada Nadzorcza,
      Chairman to nie Prezes a Przewodniczacy Rady Nadzorczej. Wstyd ze w Wyborczej
      nie ma nikogo kto znalby troche lepiej anglosaskie okreslenia organow spolek
      kapitalowych ;((((
      • Gość: analityk-0 Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 10:07
        czepiasz się:-) GW czytają już w większości takie ciemniaki,
        że Management doszedł do wniosku iż zatudnienie analfabetów
        zmniejszy drastycznie koszty, co czywiście spowoduje spadek
        jakości, ale bez konsewkencji, bo tego i tak nikt inteligentny
        nie czyta... Ostatni wzrost akcji Agory potwierdził słuszność
        przyjętej strategii...
        • Gość: Yankee28 Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.toya.net.pl 31.12.06, 10:31
          hmm... to ciekawe ze taki yntelygent jak ty jakims cudem znalazl sie jednak na
          tym serwisie...

          co do tlumaczen to jestem anglista i nie czepialbym sie tlumaczen nazw z innych
          powodow, dla przecietnego zjadacza chleba nie ma roznicy czy powiem prezes czy
          prezydent, rada nadzorcza czy zarzad bo on i tak nie wie "czym to sie je" a ci
          co wiedza to nie ma dla nich zadnego znaczenia czy zobacza nazwe prezes czy
          Generalny.. (cos tam) bo i tak wiedza o co chodzi.
          A moze trzeba uszanowac ze osobe Prezesa anglosasi nazywaja Generalnym.. Dla
          porownania: czy prezydent USA to dokladnie to samo co prezydent Polski? nie. A
          jednak nikt sie nie upiera aby Georga Busha Jr. nazywac Premierem - bo chyba
          wiekszasc czytelnikow sie zgodzi iz jego rola blizsza jest roli jaka sprawuje
          Jaroslaw a nie Lech.

          pozdrawiam.

          • Gość: ajax Najważniejsze wydarzenie to 30 zł i 8". IP: *.aster.pl 31.12.06, 10:52
            Najważniejsze wydarzenie to come back przyzwoitych laptopów z ekaranem 8" oraz
            abonament na EDGE za 30zł w Erze. Biuro można mieć w jednej ręce, praktycznie
            wszędzie. Jest jeszcz MDA Pro, niby fon, a jednak laptop z Win, z kilkucalowym
            wyświetlaczem. Ten można mieć w kieszeni. Co prawda z graniem nie jest
            najlepiej, ale kończy się era alternatywy przywiązania do miejsca lub
            gigantycznych rachunków.
            A na Zachodzie wydarzeniem jest kablowy dostęp do netu wraz z darmowymi
            rozmowami na telefony stacjonarne na cały swiat za (w przeliczeniu) ca. 100
            zł/mies. U nas, niestety, 5x drożej.
          • Gość: a-0 Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 11:12
            > co do tlumaczen to jestem anglista i nie czepialbym sie tlumaczen nazw z innych
            > powodow, dla przecietnego zjadacza chleba nie ma roznicy czy powiem prezes czy
            > prezydent, rada nadzorcza czy zarzad bo on i tak nie wie "czym to sie je"

            no to jest twoje ignoranta, niestety, zdanie. Rozumiem, że twoje
            tłumaczenia wyglądają podobnie. No comments...

            Student pierwszego roku nawet pogardzanego zarzynania i czegoś na m... już
            rozróżnia i wie...

            Jeżeli nie ma znaczenia, to w zasadzie zgadzasz się z tezami, z którymi
            polemizujesz (że GW stała się organem dla ciemniaków)
          • Gość: Kaczoland Atakuje Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 01.01.07, 16:49
            "Generalny dyrektor wykonawczy" to nie brzmi dobrze
            po polsku pani(e) "Yankee"! Trzeba byc nie tylko
            "anglista", trzeba byc takze polonista by nie
            tlumaczyc w nieudolny, czy wrecz smieszny sposob!

            ======================================================
            Historia szybko zdazy zapomniec o Kaczynskich...
            ======================================================
        • Gość: paszcza Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.utaonline.at 31.12.06, 10:33
          Wystarczy wziac slownik! To jest niestety obecny poziom jurnalizmu dla mas - GW
          i TVN leca tym samym gownianym lotem.
          • Gość: Lukkiee Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.aster.pl 31.12.06, 11:42
            Miej odrobinę szacunku dla siebie. Skoro GW i TVN - to wg Ciebie taki s***, to
            przestaw się na naszdziennik.pl (Generalny Ojciec Dyrektor)
            • Gość: z Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 12:39
              > Miej odrobinę szacunku dla siebie. Skoro GW i TVN - to wg Ciebie taki s***, to
              > przestaw się na naszdziennik.pl (Generalny Ojciec Dyrektor)

              dziwne rozumowanie. jak poziom GW spoadnie do poziomu ND to będziesz
              się pocieszał, że Leszek Bubel wydaje jeszcze gorsze gazety?
              A może nie dziwne, miłość jest podobno ślepa
              • fy47 Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? 01.01.07, 02:45
                Sadze, ze te nierzetelne tlumaczenia sa z arogancji i niechlujstwa dziennikarzy
                i niedoceniania "motlochu", ktory to czyta. To idzie chyba tak: wypocic "cos"
                szybko i wziac kase.
          • Gość: Miś Wóz przed koniem czy koń przed wozem? IP: *.ext.ti.com 31.12.06, 12:49
            Gość portalu: paszcza napisał(a):
            > Wystarczy wziac slownik!

            Pewnie więcej niż 99% ludzi mówi i pisze nie zaglądając do słownika. Słownik
            powinien reprezentować aktualny język. Znałem w dzieciństwie polonistki, które
            starały się nauczyć dzieci aby mówiły słownikowym językiem ale świat idzie do
            przodu, nowe słowa pwostają, znaczenie starych się zmienia. Słowniki, które nie
            dostosowują się do życia są wysyłane na makulaturę, bo rozsądni ludzie ich nie
            kupują.

            Sam jestem inżynierem, który 60% życia mówił po polsku, a 40% po angielsku.
            Zgadzam się z anglistą, że ważne aby czytelnik rozumiał gazetę, a nie aby
            redaktor sprawdzał czy znaczenie słów zgadza się z arbitralnym słownikiem.
            • Gość: autor Re: Wóz przed koniem czy koń przed wozem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 13:32
              > Zgadzam się z anglistą, że ważne aby czytelnik rozumiał gazetę, a nie aby
              > redaktor sprawdzał czy znaczenie słów zgadza się z arbitralnym słownikiem.

              przyjmij do wiadomości, że znaczenie podanych słów w języku polskim
              i angielskim jest różne lub wcale go nie ma. Nie ma w polskich firmach
              czegoś takiego jak Rada Dyrektorów, jest Zarząd, Prezes, Rada Nadzorcza.
              Kto tak tłumaczy jest nieukiem i żadne filozofowanie tu nie pomoże...
              • Gość: Yankee28 Re: Wóz przed koniem czy koń przed wozem? IP: *.toya.net.pl 31.12.06, 16:08
                "przyjmij do wiadomości, że znaczenie podanych słów w języku polskim
                i angielskim jest różne lub wcale go nie ma. Nie ma w polskich firmach
                czegoś takiego jak Rada Dyrektorów, jest Zarząd, Prezes, Rada Nadzorcza.
                Kto tak tłumaczy jest nieukiem i żadne filozofowanie tu nie pomoże..."

                To zrozum ignorancie ze w polskich firmach nie ma rady dyrektorow a w
                amerykanskich jest. krotka pilka i chyba nie ma o czym wiecej dyskutowac. moge
                sie co najwyzej zgodzic iz moglaby byc np dodana notka w nawiasie (np: Rada
                Dyrektorow - odpowiednik Rady Nadzorczej w polskich spolkach lub cos w tym stylu).

                a co do moich tlumaczen to po stanie mojego konta smiem stwierdzic ze idzie mi
                to chyba calkiem dobrze, hehe

                pozdrawiam wszytkich ktorzy szanuja to co czytaja.
                • Gość: paszcza Re: Wóz przed koniem czy koń przed wozem? IP: *.utaonline.at 01.01.07, 08:49
                  No jasne - kasa i tylko kasa, a reszta - jakos to bedzie!
            • fy47 Re: Wóz przed koniem czy koń przed wozem? 01.01.07, 03:11
              To jest wlasnie problem, ze tak niski odsetek zaglada do slownika. Dlatego tez
              mamy takie kwiatki jak np. "podatek VAT", onetlajt, tonite, itp. Sa
              firmy/organizacje, ktore wymagaja od pracownikow pisania w okreslonym
              standardzie np. wg. Oxford English lub interpunkcja wg. Chicago standard, etc.,
              po to by wyrazac sie precyzyjnie i byc dobrze rozumianym. W standardzie "yo
              mama" tez mozna sie dobrze porozumiec, ale wydaje mi sie, ze forma tez jest
              wazna.
              • Gość: Kaczoland Atakuje Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 01.01.07, 16:57
                Rozumiem, iz jezyk polski podpiera sie zapozyczeniami
                z obcych jezykow (obecnie praktycznie tylko z angielskiego)
                tam gdzie brakuje polskich odpowiednikow. Nie do konca
                zas rozumiem dlaczego kiepskie kalki jezykowe typu
                "czat" wypieraja ich polskie odpowiedniki (pogawedka)!
                • b52h Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! 01.01.07, 17:04
                  Gość portalu: Kaczoland Atakuje napisał(a):

                  > Rozumiem, iz jezyk polski podpiera sie zapozyczeniami
                  > z obcych jezykow (obecnie praktycznie tylko z angielskiego)
                  > tam gdzie brakuje polskich odpowiednikow. Nie do konca
                  > zas rozumiem dlaczego kiepskie kalki jezykowe typu
                  > "czat" wypieraja ich polskie odpowiedniki (pogawedka)!
                  wynika to z niewiedzy po prostu; 99% nowomowy jest propagowana
                  przez ignorantów. jeszcze lepszy przykład to tzw. małpa
                  czyli @
                  • maruda.r Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! 01.01.07, 18:26
                    b52h napisała:

                    > wynika to z niewiedzy po prostu; 99% nowomowy jest propagowana
                    > przez ignorantów. jeszcze lepszy przykład to tzw. małpa
                    > czyli @
                    • Gość: KR$ Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! IP: *.eranet.pl 02.01.07, 12:10
                      Jestes w bledzie - 'malpka' to polski wynalazek. Kazdy kto uczyl sie
                      angielskiego powinien wiedziec ze @ oznacza 'at' a at odnosi sie do domeny
                      internetowej w ktorej to umiejscowiony jest jakis zasob sieciowy. Czyli
                      informuje nas ze przykladowy Jan Kowalski posiada skrzynke poczty elektronicznej
                      w domenie yahoo.com - czyli jan . kowalski @ yahoo . com (odstepy coby komus nie
                      spamowac skrzynki i by ominac sweepera.

                      Pozdrawiam.
                  • Gość: RTZ Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! IP: *.fbx.proxad.net 01.01.07, 21:51
                    Pewnie małpka brzmi śmieszniej od wulgarnej @.
                    Te "atki od zawsze" to od kiedy?
                    Od zawsze wymawia się AT i tak zostało. A że wymyślili to anglofoni to już inna
                    historia.
                    • maruda.r Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! 01.01.07, 23:39
                      Gość portalu: RTZ napisał(a):

                      > Pewnie małpka brzmi śmieszniej od wulgarnej @.
                      > Te "atki od zawsze" to od kiedy?
                      > Od zawsze wymawia się AT i tak zostało. A że wymyślili to anglofoni to już inna
                      >
                      > historia.

                      **************************************

                      pl.wikipedia.org/wiki/%40
                      • Gość: RTZ Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! IP: *.fbx.proxad.net 02.01.07, 01:23
                        Spodziewałem się tego (wikipedia) lub innego odnośnika.
                        Zatem małpka jest poprawną nazwą.
                        A czy wikipedia mówi od kiedy wszyscy używają nazwy ATKI (ponoć od zawsze b.
                        popularnej w rodzinie drukarzy) na symbol @?
                        W dawnych czasach (przed popularyzacją informatyki a zwłaszcza transmisji
                        danych i ich adresowaniem i tym samym Wikipedi) znak @ odpowiadał A-komercyjne.
                        Anglofoni ułatwili nieco zadanie i wpadli na prosty sposób używając tego znaku
                        do adresowania. I wylazło AT -> DO. W tym przypadku DO komputera.
                        Innymi słowy znak @ "zglobalizował się" jako AT lub małpka a nie jako ATKA.

                        • maruda.r Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! 02.01.07, 08:46
                          Gość portalu: RTZ napisał(a):

                          > Anglofoni ułatwili nieco zadanie i wpadli na prosty sposób używając tego znaku
                          > do adresowania. I wylazło AT -> DO.

                          *****************************************

                          Polska 'atka' nie ma związku z angielskim AT. Przeczytaj jeszcze raz wyjaśnienie
                          w wikipedii.

                          W dawnych czasach polskiej informatyki popularniejszy był niemiecki "alef".

                          • Gość: RTZ Re: slownik to Podstawa - takze w USA, czy w UK! IP: *.fbx.proxad.net 02.01.07, 21:45
                            Jeśli tak to już raczej - Ätt lub Klammeraffe (zażyle) lub atèle.
                            Po Angielsku: commercial at, at sign, arrow back lub zwyczajnie AT
                            Alfabet Morsa przedstawi @ jako ·--·-·
                            No i arabski będzie - الربع (ar-rub) a w hiszpańskim i portugalskim - arroba.
                            Nie ma się o co kłócić, broniłem tyko naszej poczciwej małpki.
                            Ostatecznie może być ATKA.
      • jan.kulczyk Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? 31.12.06, 15:48
        Oj misie, misie. Kłócicie się jak dzieci. A najgłośniej miś "kalabmbury", który przy tym gada bzdury (sorry za rym).
        Board of Directors to zarząd. Jeśli miś "kalambury" nie odróżnia zarządu od rady nadzorczej, nie powinien się mądrzyć. Nieszczęsna "Rada Dyrektorów" wynika z tego, że u nas pokutuje wywodzące się z brytyjskiej tradycji "Management Board", a skoro to jest zarząd, no... to BoD to już zdecydowanie musi być co innego :)) Fakt, że obydwa organy mają nieco inne kompetencje w brytyjskim i amerykańskim prawie handlowym nic tu nie zmienia, a już na pewno nie czyni Zarządu Radą Nadzorczą. To tak tytułem wyjaśnienia odnośnie do tej brzydkiej "Rady".

        Natomiast CEO owszem przyjęło się tłumaczyć w Polsce jako prezes, ale to tłumaczenie nieścisłe i uproszczone. Dlaczego bowiem w amerykańskich dokumentach założycielskich spółek pojawia się często określenie: President and CEO of XXX? Otóż dlatego, że President to określenie reprezentacyjne, a CEO to funkcja administracyjne w hierarchii. Oczywiście w 99% przypadków pełniona przez tę samą osobę. No i tu się zgina... Jeśli już mielibyśmy się kłócić to może Prezes i Dyrektor Generalny (chyba nic wyższego już nie ma). Ale Dyrektor Generalny to z kolei często stosowane tłumaczenie Managing Director (żeby uniknąć nieładnego "Dyrektor Zarządzający"). Ogólnie ze stanowiskami jest okropny cyrk i naprawdę nie ma komu tego zwierzyńca tłumaczyć. Trudno się dziwić, że w ogłoszeniach rekrutacyjnych co rusz poszukują General Key Account Manager czy Senior Executive Non-Retail Purchasing Officer i nikt nawet nie marzy o przełożeniu tego na polski. Takie czasy nastały...
        Natomiast na to, że słowo "Polska" jest z małej litery już nikt z was nie zwrócił uwagi (w tym fragmencie o filmach na żądanie w kablówce).
        • Gość: Yankee28 Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.toya.net.pl 31.12.06, 16:15
          nareszcie ktos kto jest w temacie... i rozwial watpliwosci, hehehe.

          ja sie akurat nie specjalizuje w jezyku handlowym bo i o handlu mam mgliste
          pojecie. to co chcialem przekac to tylko tyle iz nie nalezy czepiac sie
          nomenklatury jesli kazdy wie o co chodzi.
          Ja sie na funkcjach poszczegolnych stanowisk nie znam. Ale jak widze CEO to wiem
          ze on jest najwazniejszy a czy on w Polsce jest prezesem, prezydentem czy
          dyrektorem to mnie to rybka.
          Zreszta nawet w Polskich firmach ludzie na niby takich samych stanowiskach maja
          rozne funkcje, wiec czego wymagac od firm w innych krajach. Jak zwal tak zwal, hehe

          dzieki za ta wypowiedz.

          pozdrowionka
      • Gość: K4 Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.acn.waw.pl 31.12.06, 16:44
        > Wstyd ze w Wyborczej nie ma nikogo kto znalby troche lepiej anglosaskie
        > okreslenia organow spolek kapitalowych ;((((

        A niby czemu w GW? Przeciez to jest artykul z PC World Komputer ...
        • Gość: x15 Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 21:45
          >
          > A niby czemu w GW? Przeciez to jest artykul z PC World Komputer ...

          bo za treść odpowiada wydawca wyobraź sobie.
          tak juz jest w branży
      • Gość: Olo from Krakau Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.07, 18:55
        Jednak Kolego Ty i A0 możecie sie czegos nauczyc z tej gazety. Bo "board of
        directors" to nie rada nadzorcza, tylko zarzad. Rada to "board of supervisors".

        Poza tym Chairman to jednak Prezes - przynajmniej w UK. W USA - President.

        Gdybyscie rozumieli, czym sie chelpicie, podstawy "okreslen organow spolek
        kapitalowych" (dlaczego kapitalowych akurat, a nie wszystkich handlowych???),
        to byscie rozrozniali kogos kto wykonuje i kieruje, od kogos kto nadzoruje.
        Howgh!
    • Gość: ABeCe HSDPA a nie HSPDA !!! IP: *.chello.pl 31.12.06, 10:45
      korekta wybiorczej moglaby rowniez sprawdzac teksty przysylane z innych redakcji
      (tutaj PC World Komputer)
      • Gość: anonim Re: HSDPA a nie HSPDA !!! IP: *.aster.pl 31.12.06, 13:21
        teksty z gazeta.pl sa bez korekty
        z wyjatkiem tych, ktore pochodza z papierowej "wyborczej"
        proste - koszty, poza tym i tak zwolnili ostatnio kilka wartosciowych osob
        niestety - zostalo sporo pasozytow...
        • Gość: eu-stachy Re: HSDPA a nie HSPDA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 14:08
          > teksty z gazeta.pl sa bez korekty

          jeżeli to prawda to taka strategia wydawcy
          świadczy, że zawarte tam informacje są warte tyle
          co ploty w maglu
          • jerber To jest forum o "GW" ? czy o komputerach ? 01.01.07, 11:50
            Wyluzujcie się ! Czego tak się pienicie od Nowego Roku i dyskutujecie nie na
            temat ? Naśladujecie niektórych polityków. Mówią nie o tym czego dotyczy
            pytanie rozmówcy - tylko to co chcą powiedzieć albo co umieją powiedzieć.

            Życzę więcej konkretów w 2007 r. Pozdrawiam i "wychodzę" - bo w zasadniczym
            temacie nic tu nie dowiem się. Pa Pa.
            • Gość: sadus Dell IP: *.bas503.dsl.esat.net 01.01.07, 17:42
              Apple uzywa Intela to Dell zaczal uzywac AMD. Moze byc?
      • Gość: tom Re: HSDPA a nie HSPDA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 18:07
        Czyli gazeta o profilu ogólnym (bo nie wiem, jak inaczej to nazwać), jaką jest
        GW, ma sprawdzać "specjalistyczny" artykuł z "branżowego" pisma, za jakie
        przynajmniej uważa się PCWK?

        BTW, przeczytałem grudniowy nr PCWK od kolegi, i jestem troche zażenowany
        poziomem tego pisma. To chyba gazeta dla kompletnych laików.
        • maruda.r Re: HSDPA a nie HSPDA !!! 01.01.07, 18:30
          Gość portalu: tom napisał(a):

          > BTW, przeczytałem grudniowy nr PCWK od kolegi, i jestem troche zażenowany
          > poziomem tego pisma. To chyba gazeta dla kompletnych laików.

          *******************************

          PCWK, Chip czy Enter funkcjonowały na tym samym miernym poziomie od samego
          początku. Upowszechnienie internetu zweryfikowało po prostu ich profesjonalizm.


    • Gość: Filutek 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 11:12
      Przegapiliście moje urodziny ! :)
      • Gość: paszcza Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.utaonline.at 31.12.06, 11:28
        W dniu urodzin - Wesolego filutka!
    • Gość: maciej Bill Gates odejdzie w 2008 roku, a nie w 2007. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 11:41
      Szczegóły tu:

      www.microsoft.com/presspass/exec/billg/speeches/2006/06-15transition.mspx
      • Gość: Arek Fidel Castro prędzej ustąpi niż ten cap IP: *.dns1.us 31.12.06, 12:25
        Geniusz Kuby, wulkan intelektu.
    • Gość: Miki Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: 80.90.47.* 31.12.06, 11:44
      Test spraya
    • Gość: maax Będzie taniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 12:08
      W perspektywie miesiąca chce kupic kompa prc AMD ,2 x 512RAM, grafika 250MB
      reszta standart. Kupowac juz czy poczekac owy miesiac, jest szansa ze znacznie
      potanieje czy raczej nie?
      • Gość: qqryq Re: Będzie taniej? IP: *.ztpnet.pl 31.12.06, 12:33
        Poczekaj miesiąc – na pewno potanieje. Potem poczekaj jeszcze miesiąc – znowu potanieje. Jak poczekasz rok to dopiero potanieje;)))
        • Gość: maax Re: Będzie taniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 12:44
          Mądrala jesteś a nie umiesz czytać! Pisałem ze moge czekac góra miesiąc.
          Pozdrawiam
          • jan.kulczyk Re: Będzie taniej? 31.12.06, 15:51
            Jeśli możesz, to czekaj. Na pewno droższy nie będzie, a szansa jest, że potanieje. Tylko nie wiemy, ile jest warty dla ciebie ten miesiąc oczekiwania. Jak więc ci sensownie doradzić? W sumie powyższa odpowiedź była ok. Każde dziecko wie, że elektronika idzie w dół. Non stop.
    • marklips 2006-2007:Gazeta.pl po niemiecku,angielsku,rosyjsk 31.12.06, 12:45
      Proponuje aby pomysl 2006 przekazac na jutro 2007,
      aby agora podjela decyzje,aby chociaz strona startowa w agzeta.pl byla
      jeszcze w 3 jezykach obcych.Po rosyjsku,po niemiecku,po angielsku.

      Koszta?Zadne przy miedzynarodowej reklamie.
      Kto za ?
      Kto przeciw?
      Podaje moja email:
      marklips@lycos.com
      _______
      Dodtatkowo zatrudnienie,spolecznych reporterow z calego swiata,
      mowiacych po polsku.Dodatkowo pare zdan w news po chinsku i japonsku.
      Kochani z gazeta.pl.
      Przeciez to jest proste a prawa autorskie i tak u was zostaja,
      tak jak w blog,na waszych serwerach.
      Wiele krajow tak realizuje.Google juz jest czyli zaden problem,
      dla was z Agory.
      Prosze.Banki i inwestorzy wam podziekuja.

      Jeszcze dalej."Music download".Platne.Z calego swiata i z Polski.
      Wlasnie w gazeta.pl jako subdomena.
      To jest mozliwe.Pytania?Prosze.Odpowiem.
    • Gość: fr Wielkie NIC w komputerach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 14:02
      > 2006 to rok rocznic
      na tym można by skończyć;
      kiedyś najważniejszy był hardware, potem software, a teraz
      content jest najważniejszy; czy kogoś obchodzi np. jakaś Vista
      z wyjątkiem małolatów, sprzedawców i udziałowców MSC?
    • Gość: zenex Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: 212.180.160.* 31.12.06, 16:50
      Głośno było również o innym produkcie Microsoftu - Zune, który na starcie miał
      zdetronizować iPoda.
      Również w tym przypadku była to burza w szklance wody...

      ----
      dla zainteresowanych: izune.pl
      • Gość: mekuno Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.07, 04:04
        Zune? Hehe, nawet nie slyszalem ;) A w komputerach co sie dzialo? Caly czas
        cos, non stop sie dzieje, bez znaczenia rok, miesiac, tydzien i dzien..mozgi
        non stop mysla co by nam tu sprzedac..
        • Gość: Kaczoland Atakuje Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 01.01.07, 17:06
          Przynajmniej w USA (nie wiem jak to wyglada w innych krajach)
          "Zune" mozna kupic w praktycznie wszystkich znaczacych
          sieciach sklepow z elektronika. Przyznam, iz "Zune"
          podoba mi sie bardziej nizli "i-Pod" ale...
          nie dokonywalem zadnych glebszych testow,
          czy porownan, nie chce wiec oceniac,
          czy jest urzadzeniem lepszym, czy
          tez nie...
          • maruda.r Re: 2006: Co tam, panie, w komputerach? 01.01.07, 18:00
            Gość portalu: Kaczoland Atakuje napisał(a):

            > Przynajmniej w USA (nie wiem jak to wyglada w innych krajach)
            > "Zune" mozna kupic w praktycznie wszystkich znaczacych
            > sieciach sklepow z elektronika. Przyznam, iz "Zune"
            > podoba mi sie bardziej nizli "i-Pod" ale...
            > nie dokonywalem zadnych glebszych testow,
            > czy porownan, nie chce wiec oceniac,
            > czy jest urzadzeniem lepszym, czy
            > tez nie...

            ********************************

            Tak po prawdzie, to iPod i Zune różnią się od całej reszty tego typu urządzeń
            mniej czy bardziej znanych producentów głównie ceną i kolorystyką.

    • Gość: tom u mnie: linux i livebox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 18:00
      U mnie rok 2006 to było przede wszystkim całkowite przejście z MS Windows na
      GNU/Linux. Chyba najlepsza decyzja, jaką ostatnio podjąłem. Najpierw delikatnie
      na Ubuntu, potem ostro i zdecydowanie na Gentoo.
      A po drugie: był to rok pod znakiem Liveboxa (TPSA). Tu już nie było tak
      kolorowo. W tej chwili mam już 3 egzemplarz tego "cudeńka". A ile czasu
      straciłem na stanie w telepunktach albo wyczekiwanie ze słuchawką na połączenie
      z wiadomym numerem, to już nie policzę.
      • Gość: tbh Re: u mnie: linux i livebox IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 06:17
    • Gość: NetCoN 2006: Co tam, panie, w komputerach? IP: 62.29.169.* 02.01.07, 13:42
      coraz wieksza popularnosc Linux'a jednak chyba zmusi uzytkownikow, do
      zastanowienia sie nad tym czy wybrac dobry darmowy system operacyjny, czy drogi
      i przereklamowany Windows Vista. Mysle oczywiscie o ludziach, ktorzy
      wykorzystuja komputer do PRACY a nie o graczach, bo jezeli chodzi o gry, to
      najwiecej jest tych bazujacych na systemie z Redmond. Ja poniewaz nie gram, po
      prostu nie mam czasu, i nie chce mi sie, kupilem MAC'a - owszem sprzet jest
      stosunkowo drogi, jezeli porownamy "skladaka" - ale za ta cene mam doskonaly OS
      skompilowany pod konkretna platforme sprzetowa, co owocuje wydajnoscia i
      stabilnoscia calego systemu.
      M$ wygrywa przede wszystkim MARKETINGIEM, korporacja z Redmond wydaje rocznie
      kolosalne sumy na promocje swoich produktow, i tylko naprawde ZAINTERESOWANI
      użytkownicy pokusza sie o poszukanie czegos innego, inwentaryzacja swoich
      zeczywistych potrzeb i zrobienie bilansu. Od kiedy kupilem MAC'a - skonczyly sie
      godziny spedzone nad "tuningiem" Windows, nad czyszczeniem rejestru, itp. Po
      prostu wlaczam komputer, robie to co mam zrobic, i wylaczam, ze swiadomoscia, ze
      jutro, za miesiac bedzie tak samo. Az nudno ;-) jeszcze nie moge sie
      przyzwyczaic, ze nie sprawdzam codziennie w biuletynach bezpieczenstwa "czy
      przypadkiem nie ma poprawek do Windows".
      Biorac pod uwage to ze nie trace czasu na obsluge samego systemu operacyjnego M$
      - zakup MAC'a nie jest wcale taka droga inwestycja, dokladnie - to jest
      inwestycja, ktora zwrocila mi sie ZAOSZCZEDZONYM CZASEM, ktory moge poswiecic na
      impre, czy cokolwiek innego. Zanim kupilem MAC'a - zrobilem rachunek sumienia
      : DO CZEGO TAK NAPRAWDE POTRZEBUJE NOTEBOOKA ?? i wyszlo ze nie musze miec
      drogiego Windows + MS Office ze dla moich potrzeb wystarczy MAC OS-X +
      NeoOffice. Oczywiscie, sa ludzie, ktorzy np. programuja bazyanych w MS Access'ie
      - i musza miec Windows + Office, ale ja juz na szczescie nie. Komputer sluzy mi
      przede wszystkim do organizacji czasu pracy, wymiany informacji, pozyskiwania
      informacji, a nie do grania, czy do "sztuki dla sztuki", juz mi przeszlo. Wlole
      ten czas spedzic przyjemnie, wyjezdzajac gdzies, odpoczywajac, teatr, kino, moze
      piwo z kolegami.
Pełna wersja