raf77wroc
11.04.07, 18:55
Rozmawiałem dziś ze znajomą z Oleśnicy, która od dwóch lat korzysta z usług
firmy Yureco. Ponad rok temu założyła sobie "kabel" i cieszyła się, że będzie
dużo szybciej niż przez "radio". Przez ten okres płaciła 60 zł za miesiąc.
Moim zdaniem nie mało, szczególnie, że pracuje jako pielęgniarka w państwowym
szpitalu i nie ma kokosów. Zgadnijcie moi mili ile za ten 60 zł miesięczny
abonament otrzymywała! 64 kbps!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To nie pomyłka! 64 kilo bity
na sekundę. Przypominam, że modem analogowy to 56 kbps. Zgodzicie się, że
troszkę to drogo? Szczególnie, że ma umowę na czas nieokreślony i tylko brak
wiedzy na temat komputerów spowodował, że jej nie zerwała! Moim zdaniem to nie
jest uczciwe zachowanie ze strony dostawcy. Na pytanie dlaczego nie
przedstawili Jej korzystniejszej oferty odpowiedzieli, że o nią nie
pytała!!!!!!!!!!! Ja u swojego dostawcy nie muszę o nic pytać, jeśli jest
promocja zostaję automatycznie przekierowany na odpowiednią stronę z
informacją i by się z niej wydostać muszę kliknąć "akceptacja". Nikt mnie nie
pytał, czy zgadzam się na podniesienie prędkości z 1024 kbps do 2048 kbps za
tę samą opłatę! Dostałem tylko taką informację "na monitor". A ja w
odróżnieniu do mojej znajomej mam wciąż umowę na czas określony. I to na mnie
mogli by się wypiąć a nie na Nią! Reasumując Yureco postępuje moim zdaniem
hmm... Czekam na opinie. PS Jeśli macie internet w w/w firmie radzę sprawdzić
czy prędkość wpisana w umowę zgadza się z rzeczywistą. Tak na wszelki wypadek.
Czy to już złodziejstwo? Pozdrawiam Rafał